Ballada o śpiącym lwie
- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Seria:
- Seria Reporterska
- Data wydania:
- 2021-09-02
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-09-02
- Liczba stron:
- 456
- Czas czytania
- 7 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366778276
To nie pierwszy i nie ostatni wstrząs w Bytomiu. Ludzie nieruchomieją sparaliżowani strachem. Większość, nauczona doświadczeniem, próbuje wybiec na ulicę, żeby nie mieć nad głową niczego, co mogłoby spaść. Krzyki mieszają się z hałasem tłuczonych dachówek, kominów, gzymsów i szyb rozpryskujących się na chodnikach. Nie wszyscy mają tyle szczęścia co matka z dzieckiem, która w ostatniej chwili chowa się w bramie przed deszczem secesyjnych odłamków. Lecą w dół wieżyczki, attyki, betonowe kule na skorodowanych już trzpieniach, strzeliste neogotyckie pinakle. Odpada od ściany gruba płaskorzeźba wmontowana na metalowych kotwach we wnękę kamienicy i spada na mężczyznę stojącego w kolejce do saturatora. Ludzie tłoczą się wokół, próbują pomóc, dźwignąć pechową dekorację. Niektórzy podbiegają tylko, żeby popatrzeć na cudze nieszczęście, ale nie odchodzą przykuci widokiem człowieka przygniecionego płaskorzeźbą.
Gdyby nie było tak ciepło, gdyby mężczyzna nie stanął w kolejce po gruźliczankę, gdyby ktoś zrobił przegląd budynków i odkrył przeżarte korozją kotwy i zwietrzałą już zaprawę, gdyby nie tąpnęło, gdyby…
Gdyby Stalin nie wskazał palcem tego miejsca na mapie.
Gdyby Bierut nie krzyknął: „Węgiel to największe bogactwo Polski!”.
Gdyby Bytom nie stał się scenografią działań polityczno-gospodarczych, których serce biło pod miastem.
Gdyby tłustego węgla nie pilnował potężny piaskowiec.
Gdyby nie wjechała tu pod ziemię pierwsza w Europie lokomotywa.
Gdyby Karol Godula nie zostawił swojego majątku sześciolatce, czyniąc z niej śląskiego Kopciuszka.
Gdyby Śląsk nie wrócił do macierzy.
Gdyby za węglem nie szło szczęście i nieszczęście Bytomia.
Gdyby świat nie był taki, że roz jest tak, a roz tak.
Kup Ballada o śpiącym lwie w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ballada o śpiącym lwie
Poznaj innych czytelników
604 użytkowników ma tytuł Ballada o śpiącym lwie na półkach głównych- Chcę przeczytać 331
- Przeczytane 264
- Teraz czytam 9
- Posiadam 46
- 2021 15
- 2022 14
- Reportaż 8
- 2023 5
- Audiobook 5
- 2025 4
Opinia
Mam bardzo mieszane odczucia. Z jednej strony, można się dużo dowiedzieć... Z drugiej, książka jest chaotyczna i... Mało dokładna. Fakty (z mojej perspektywy) traktuje z przymrużeniem oka. Pojawiają się nieporozumienia lub złe umieszczenie wydarzeń na osi czasu... Np. "druga połowa lat 90. XX w." podaje nagłówek... Po czym dowiadujemy się, że pod ziemią zaczyna robić się nerwowo i padają kwoty odpraw, które dostają górnicy: 44 miliony. A druga połowa lat 90., to już czasy PO denominacji (więc kwoty są niemożliwe)..... Takich kwiatków jest więcej, generalnie nie padają prawie wcale daty wydarzeń (konkretne, np. "tę kopalnię zamknięto w roku..." ). Owszem, nie muszą, ale jest w tym coś wygodnego. Jednak najgorsza jest zmyślona katastrofa... Znów nie pada konkretna data, tylko miesiąc i rok.... Nazwa kopalni też nie została podana. Wg Autorki, pod ziemią ginie 13 osób - dużo. Do tego pęka dach szpitala... Generalnie poważnie... Z tym, że w żadnych źródłach (drukowanych ani internetowych) nie znalazłam choćby wzmianki o takich zdarzeniach - ani w podanym przez Autorkę roku, ani +/- parę lat. Olśniło mnie jednak, że przecież sama Autorka podaje z tyłu źródła... Sprawdzam i... Czarna dziura. Katastrofa i jej skutki opisywane przez kilka stron, nie mają odzwierciedlenia w jakichkolwiek przypisach tego dotyczących... Ok, to nie książka naukowa, ale to nie znaczy, że można tam wymyślać zdarzenia pod fabułę.
Ostatnia rzecz, choć przy poprzedniej, z pozoru przynajmniej, jest niewinna. Jestem ze Śląska (i stąd pochodzę), do Bytomia mam przysłowiowy rzut beretem... Nie, nie znam ludzi, którzy mówią wyjeżdżając do innej część kraju, że "jadą do Polski", a wg słów tych, która Autorka cytuje w pozycji, jest to powszechne. Nie, nie każdy wykonuje w pamięci obliczenia, o ile podeprzeć regał, a o ile łóżko, bo wiedza o tym ile dokładnie wynosi pochylenie budynku nie jest powszechna - to coś, co ludzie może pamiętają przez chwilę, krótko po remoncie... Lub nie wiedzą wgl i robią to "na czują"... Wychowałam się w mieszkaniu w bloku, gdzie wylaną wodę na jednym końcu pokoju można było "łapać" na drugim. Do dziś nie wiem, ile tam dokładnie jest spadu, a niedawno robiłam remont... Natomiast utrwalanie stereotypów i domniemanych ciągot separacyjnych pojawiają się w tej książce nie raz...
Mam bardzo mieszane odczucia. Z jednej strony, można się dużo dowiedzieć... Z drugiej, książka jest chaotyczna i... Mało dokładna. Fakty (z mojej perspektywy) traktuje z przymrużeniem oka. Pojawiają się nieporozumienia lub złe umieszczenie wydarzeń na osi czasu... Np. "druga połowa lat 90. XX w." podaje nagłówek... Po czym dowiadujemy się, że pod ziemią zaczyna robić się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to