Baletnice. Podróż do Japonii

Okładka książki Baletnice. Podróż do Japonii
Elisabeth Barféty Wydawnictwo: Znak emotikon Cykl: Baletnice (tom 7) literatura dziecięca
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Baletnice (tom 7)
Data wydania:
2022-04-27
Data 1. wyd. pol.:
2022-04-27
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324085651
Tłumacz:
Natalia Zmaczyńska
Średnia ocen

                8,8 8,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Baletnice. Podróż do Japonii w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Baletnice. Podróż do Japonii

Średnia ocen
8,8 / 10
20 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
324
61

Na półkach: , ,

"Podróż do Japonii" to kolejna książka z bardzo fajnej i mądrej serii "Baletnice" dla młodszej młodzieży i starszych dzieci (wg mnie tak 7/8 +)
__
Bardzo podoba mi się że ta seria pokazuje zwyczajne problemy i to jak sobie z nimi radzić. Uwielbiam też uwypuklony aspekt przyjaźni czy relacji między bohaterami a także między uczniami a nauczycielami czy starszymi uczniami. Wszystko tu gra, jest pięknie opisane, a do tego fabuła wciąga, do tego stopnia, że czyta się błyskawicznie.
__
W tym tomie mamy poruszony problem pierwszego zauroczenia i związanych z nim emocji - Cz to jest jeszcze przyjaźń czy już zakochanie? - ale nie tylko. Możemy z tej pozycji wynieść wiedzę jak pomoc komuś kogo strach przed lataniem paraliżuje, albo czego lepiej nie robić na szkolnych wycieczkach bo można sobie napytac biedy.
__
Maya, gdy dowiaduje się, że szkoła organizuje wyjazd do Japonii jest przeszczęśliwa. Nie dość, że zobaczy kraj który ją tak fascynuje to może jeszcze spotka się z Daisuke - jej korespondencyjnym kolegą. Jednak po wesołych docinkach przyjaciół w kontekście jej niby zakochania pierwszą radość zagłusza strach. Czy Daisuke jest tylko kolegą, przyjacielem Czy czym więcej? Może on będzie czegoś od niej oczekiwał? Jak ma się zachować, co on do niej czuje? Co czuje ona sama? Problem w jej głowie narasta, a im bliżej Osaki, rodzinnego miasta Daisuke, tym Maya bardziej się stresuje. Czy zobaczy się w końcu Daisuke? O tym musicie przekonać się sami 😉
__
Bardzo wartościowa, mądra, empatyczna historia, pokazująca problemy dzieciakow ale też dająca poczucie, że zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji, że czasem wystarczy pozostawić wszystko swojemu biegowi i nie myśleć za dużo. No i mieć komu się zwierzyć! Kilka pobocznych wątków również pokazuje jak zachować się w różnych sytuacjach.
__
https://www.instagram.com/kocie_bajki/

"Podróż do Japonii" to kolejna książka z bardzo fajnej i mądrej serii "Baletnice" dla młodszej młodzieży i starszych dzieci (wg mnie tak 7/8 +)
__
Bardzo podoba mi się że ta seria pokazuje zwyczajne problemy i to jak sobie z nimi radzić. Uwielbiam też uwypuklony aspekt przyjaźni czy relacji między bohaterami a także między uczniami a nauczycielami czy starszymi uczniami....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

34 użytkowników ma tytuł Baletnice. Podróż do Japonii na półkach głównych
  • 28
  • 6
12 użytkowników ma tytuł Baletnice. Podróż do Japonii na półkach dodatkowych
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zgubiłem babcię w supermarkecie Jo Simmons
Zgubiłem babcię w supermarkecie
Jo Simmons
Poznajcie najbardziej szaloną babcię wszechczasów! . 11-letni Harry od lat marzy o psie. Jego mama po dotychczasowych doświadczeniach syna ze zwierzętami, nie wykazuje jednak chęci kupienia pupila. Wymyśla za to system psich punktów i jeżeli Harry zdobędzie ich 500, to dostanie wymarzonego zwierzaka. Na horyzoncie pojawia się możliwość zdobycia aż 50 punktów, no kto by nie skorzystał prawda? Wystarczy TYLKO zająć się babcią, zabrać ją na zakupy, do fryzjera i szczęśliwie doprowadzić na galę rozdania nagród Złotej Rolki. Mini bowiem jest królową branży toaletowej, a na gali ma odebrać nagrodę za życiowe dokonania. Co może pójść nie tak? Okazuje się, że wszystko! Mini to totalne przeciwieństwo babci z naszych wyobrażeń. To niezwykła staruszka poruszająca się niczym pendolino, o szalonych pomysłach, skrytych marzeniach i uzależnieniu od cukierków Toffi, po których robi się dziwna. Łamiąc wszelkie zasady, jeździ po mieście wózkiem widłowym, kradnie cukierki w supermarkecie, farbuje włosy na kolor niebiańskiej lawendy, a nawet ma etat ratowniczki na pobliskim basenie! Harry ma nie spuszczać oka z babci, tymczasem gubi ją zaraz po wyjściu z domu. Mini pokazuje, kto tu rządzi i nieumyślnie pakuje wnuka w tarapaty. Czy Harry zdobędzie psie punkty, a babcią złotą statuetkę? To już musicie doczytać sami. . Na boga przepysznych gofrów jakaż to jest genialna książka! Doprawdy nie mam pojęcia, dlaczego tak długo kazałam jej czekać na półce... Mimo aż 304 stron już po chwili zamykacie tylną okładkę, kończąc książkę. Akcja pędzi szybko niczym Mini! Doskonały humor oraz komiczne sytuacje, w jakie pakuje się Harry, doprowadzają do wybuchów śmiechu. Bohaterowie dają się lubić od pierwszych stron, co zdecydowanie pomaga wciągnąć czytelnika w fabułę. Oprócz dobrego humoru autor łamie stereotyp o starszych osobach. Udowadnia, że starsi ludzie nadal mają marzenia, jak i prawo do decydowania o sobie. Poza tym ta historia jest świetnym przykładem, że warto pamiętać o staruszkach i wspólnie z nimi przeżywać przygody. PS. Wiecie, czym różni się kangur od walabii?
Gramyiczytamy - awatar Gramyiczytamy
ocenił na 8 3 lata temu
Baletnice. Mimo wszystko. Elisabeth Barféty
Baletnice. Mimo wszystko.
Elisabeth Barféty
Wydanie jest piękne, twarda oprawa i złote elementy na cudownej pastelowej okładce. W środku duży tekst i ciekawe czarno białe ilustracje. Muszę przyznać, że naprawdę zaciekawiła mnie ta seria i chętnie przeczytam pozostałe tomy. Tym razem mamy do czynienia z hejtem. Bohaterem tej części jest chłopiec Bruno. Będąc jeszcze w zwykłej szkole razem z kolegami śmiał się z tancerzy za ich ubiór. Wszystko się zmieniło jak pewnego dnia byli obejrzeć Paryską Szkołę Baletową z całą klasą. Bruno był zachwycony tańcem. Opisał wycieczkę w wypracowaniu jak kazała nauczycielka i to ona pomogła mu rozwinąć skrzydła wysyłając go na lekcje tańca do swojego znajomego. Bruno dostał się do szkoły baletowej, ale wtedy starzy znajomi zaczęli go wyśmiewać. Przebijali mu opony w rowerze, bili go i przezywali. Chłopiec się bał, że o wszystkim dowiedzą się dorośli a szczególnie jego rodzice, więc to ukrywał. Podjął decyzję, że opuści szkołę, aby prześladowanie się skończyło. Na szczęście miał cudownych przyjaciół, którzy byli czujni i zauważyli, że coś się dzieje. Dzięki interwencji swoich przyjaciół o całym zajściu dowiedziała się Dyrekcja szkoły oraz rodzice Brunona. Natomiast dzięki staremu przyjacielowi, który brał udział w tych prześladowaniach dowiedział się też starszy brat Brunona. I niezależnie od tego czy podoba mu się to, że jego brat tańczy czy nie był jego starszym bratem, więc jego zadaniem było mu pomóc. Okazało się, że obawy chłopca były bezpodstawne, wszyscy mu kibicowali i chcieli mu pomóc. Cała historia na szczęście skończyła się dobrze, chłopiec odrzucił pomysł opuszczenia szkoły i w końcu był szczęśliwy. Morał z tej książki jest bardzo prosty. Podążajmy za marzeniami mimo wszystko. To one kształtują naszą przyszłość. Nie dajmy się zastraszyć i walczmy o swoje. Jak trzeba prośmy o pomoc bo tylko tak zapewnimy sobie dobre życie jakie każdy z nas chce mieć.
Alicja Płaskonos - awatar Alicja Płaskonos
ocenił na 8 3 lata temu
Tata. Człowiek, mit, legenda Mifflin Lowe
Tata. Człowiek, mit, legenda
Mifflin Lowe
Hej Tatusiowie! Kolejna odsłona książeczki dla dzieci o Was, dla Was i na Waszą cześć! To piękna pozycja, ciesząca i radująca serca, że wśród niedosytu na rynku ukazuje się następna, bardzo wartościowa, poświęcona najlepszym Tatusiom na świecie! Czyli wszystkim Wam, bo jesteście wyjątkowi. Przypomina mi się zaraz ,,Tata umie prawie wszystko'' Günthera Jakobsa czy też ,,Tato(wie)! '' Leszka Talko. Ale ta też jest świetna, uwierzcie! Jest to pean na cześć tatusiów. Narratorem jest mały chłopiec . Tata jest widziany oczami tego malucha, ale myślę, że podobnie dostrzegany przez każde dziecko ,które jest tym szczęśliwcem, że ma swojego tatusia. Tata jest silniejszy niż Wielka Stopa, potężniejszy niż Thor. Jest Tarzanem ,gdyż umie pokonać węża, choć to tylko szlauch w ogródku. Tata potrafi latać, nie szkodzi ,że przy pomocy trampoliny, ale jego skoki są naprawdę spektakularne, szczególnie jak mama pospiesza ,by pędził nagle do sklepu. Tata jest najlepszym kierowcą rajdowym, co nie przeszkadza ,że jeździ minivanem i pan policjant już mu wlepił kilka mandatów. Ma zdolności detektywistyczne, potrafi wytropić zagubioną lalkę swojej córki. Jest genialny ,gdyż rozwiązuje najdłuższe zadania matematyczne. Potrafi czytać książkę z zamkniętymi oczami, szczególnie jak zasypia w fotelu ze zmęczenia ,a dzieciom obiecało się bajkę na dobranoc. Ma niezwykłą umiejętność rozhuśtania dzieci na ramieniu, że lecą jak najdalej w kosmos. Tata jest obdarzony jeszcze innymi supermocami . Ale o tym może sami dalej poczytacie... i obejrzycie piękne, kolorowe ilustracje. Jedno można powiedzieć ,że nie tylko dzieci szaleją za tatą, mama też go kocha i podziwia. A tata jest wzorem do naśladowania przez dzieci i każde chce być w przyszłości jak on. Na końcu książeczki jest wkładka w ramce do wypełnienia przez dziecko, co może powiedzieć o swoim legendarnym tacie. Książkę polecam do czytania całym rodzinom. Kochajcie się i szanujcie wzajemnie, gdyż oboje rodzice są potrzebni dzieciom.
Anka - awatar Anka
oceniła na 10 3 lata temu
LEOŚ SOSENKA obserwuje las Anna Paszkiewicz
LEOŚ SOSENKA obserwuje las
Anna Paszkiewicz Ewelina Oleksiak
Prześliczna książeczka ,zachęcająca dzieci na wyprawy do lasu. Głównym bohaterem jest Leoś, udający się wraz ze swoim tatą na męską wyprawę do ostępów leśnych. Chłopiec od dawna marzy o wspólnej wycieczce, gdyż kocha przyrodę i dotychczas miał styczność ze zwierzątkami na łamach książek lub wyjazdów do ogrodu zoologicznego. Tata pakuje plecak z niezbędnymi rzeczami, a chłopiec bierze na barana swojego wielkiego pluszowego dinozaura i ruszają w drogę. Na miejscu udolnie czy też trochę mniej ,podpatrują ptaki przez lornetkę. Oglądają sikorki, dzięcioła, dudka ,wilgę i inne. Tu chłopiec uczy się ,że w lesie trzeba zachować spokój, nie robić gwałtownych ruchów, nie krzyczeć, gdyż łatwo spłoszyć mieszkańców lasu i wtedy nic się już nie zobaczy. A to my odwiedzający, jesteśmy gośćmi i trzeba się umieć zachować. Z kolei po udanym pikniku na kocyku, Leoś i tata zabierają wszystkie papierki z jedzenia i wkładają do plecaka. Lasu nie można zaśmiecać! Następnie tata wyjmuje lupę i zaczyna się obserwacja mniejszych żyjątek jak mrówki, motyle czy inne owady. Tata pokazuje też synkowi roślinki chronione i poucza malca, żeby nie łamał żadnych gałązek ani nie zrywał tych roślin. W gąszczu lasu natrafiają na kopiec kreta, którego też nie należy ruszać, a można pooglądać przez lupę sam otwór do korytarza podziemnego. Zapuszczając się dalej w gęstwinę spotykają płochliwego, umykającego zajączka. Wstrzymują oddech i bez lornetki z bliska wizualnie mają okazję spotkać się sam na sam z sarenką. Leoś jest zafascynowany wyprawą . Jak myślicie woli Zoo czy las? Musicie sami przeczytać co wybierze. Przed zakończeniem wycieczki obydwaj ,,panowie'' jeszcze zajmują się rozszyfrowywaniem tropów i śladów leśnych na ziemi. Rozpoznają nawet trop lochy z warchlakami. Ale coraz bardziej nachylają się z lupą przy ziemi. Leosia bardzo ciekawią pewne tajemnicze ślady. Co to mógł być za zwierzak? Tego również dowiecie się po przeczytaniu tej wspaniałej historii i po obejrzeniu cudnych ilustracji. A teraz wszyscy zbieramy się całą rodziną, z odpowiednim ekwipunkiem i ruszamy na foto safari do pobliskiego lasku. Zobaczymy czy będziemy mieć większe szczęście niż Leoś z tatą.
Anka - awatar Anka
oceniła na 10 3 lata temu
Skarb Mikołajka Emmanuelle Lepetit
Skarb Mikołajka
Emmanuelle Lepetit
,, Kiedy człowiek dowiaduje się, że jego najlepszy kumpel wyjeżdża zamieszkać na drugim krańcu Ziemi, to trudno mu się zainteresować jakimiś antykami. Nawet pomimo tego, że wśród tych staroci znajdował się superostry miecz wodza wikingów Olafa Jednookiego, nikt nie zwracał na to uwagi. Wystarczy, że jeden przyjaciel miał zniknąć, i już cały świat wydawał się wyludniony". No powiem wam, że człowiek chciałby mieć prawdziwych przyjaciół jak Mikołajek. Każdy z chłopców był inny pod względem wyglądu zewnętrznego i wewnętrznego. Mieli być super paczką na dobre i złe, jednak wszystko się zawaliło odkąd tata Mikołajka dostał nową posadę. Wiązało się to z daleką przeprowadzką na którą Mikołajek nie tyle nie miał ochoty, co czuł się totalnie zraniony. Nie poddaje się jednak, tylko razem z kumplami wymyślili bardzo dobry według nich plan. Będą bowiem szukać skarbów, które zagwarantują im pozostanie w tym samym miejscu. Jak sądzicie, czy faktycznie go znajdą? Czy to wystarczy, by nie musieli się przeprowadzać? Nawet nie sądziłam, że tak dobrze będzie mi się ją czytało. Podobało mi się to, że mogłam zajrzeć jakby do swojej przeszłości, gdzie również szukaliśmy skarbu. Nikt z nas nigdy nie określił co tym skarbem miało być, ale uważaliśmy, że gdy to znajdziemy, to będziemy to wiedzieli. Również w swoim życiu dwa razy się przeprowadzałam, więc wiem jakie to jest dla dzieci trudne. Z pewnością będzie wiele osób, które przeszły podobne historie co Mikołajek, dlatego uważam, że właśnie każdy powinien ją przeczytać. Miło się oglądało kolorowe zdjęcia, których w książce jest całkiem sporo. Do tego duży druk dopełniał tej przyjemności. Jeśli więc nie wiecie co swoim pociechom kupić na Mikołajki, to jestem pewna, że ta pozycja będzie dla nich idealna:-)
przyrodazksiążką Przespolewska - awatar przyrodazksiążką Przespolewska
oceniła na 10 3 lata temu
Słonecznikowa 5. Przygody piratów Aniela Cholewińska-Szkolik
Słonecznikowa 5. Przygody piratów
Aniela Cholewińska-Szkolik Marta Kulesza
Jak się okazało przeczytałyśmy z córką pierwszy tom serii, jako drugi w kolejności. Ogólnie nie ma to żadnego znaczenia, bo poszczególne części opowiadają osobne historie. Moje odczucia o książce? Ogólnie jest ok, bardzo sielonkowe przygody, czasem chyba aż za bardzo. Dużo przygód, radości, zabawy, dzieci zawsze się słuchają, a rodzice zawsze mają cierpliwość. ;) To tak z przymrużeniem oka. A tak na serio, to myślę, że nie jeden rodzic może pożyczyć pomysł na zabawę, i powinien koniecznie pożyczyć pomysł na rozwiązywanie różnych konfliktów, w przyjazny i ciepły sposób. I to mi się właśnie spodobało, obowiązki domowe czy inne zadania do wykonania, fajnie są przekute w zabawy i dzieci nawet się nie zorientowały, że jakaś praca została wykonana bo one cały czas świetnie się bawiły. Tak samo jest z konfliktami, gdy coś się zaczyna dziać, wkraczają rodzice z pomysłem nowej zabawy, który okazuje się świetną przykrywką do powstającego problemu. Co mi się nie podoba? Dziwnie mi się czyta o rodzicach "pani Natalia i Pan Łukasz" zamiast "mama i tata", trochę odbiera mi to ciepła z tych rodzinnych relacji, ale może autorka tak już ma, bo to nie pierwsza książka w której spotykam się z czymś takim. I kolejna rzecz, która mi się nie podoba? Zadzior. Tak, nie lubię zadziora. W treści zadzior jest kundelkiem, na rysunkach nie wygląda jak kundelek tylko jak duży pies i to wcale sympatyczny. I chyba dlatego przypomina mi psa, którego bardzo bałam się w dzieciństwie. Wygląda identycznie, ma takie samo ubarwienie i nawet imię podobne. Bo wiadomo, że postać tego psa na rysunku sama w sobie nic mi nie zrobiła. Dlatego bardzo lubię jak rysunki odzwierciedlają treść w stu procentach. Czy to zmienia moją ocenę? Raczej nie. Nadal oceniam pozytywnie, choć nie ukrywam, że fragmenty o Zadziorze czyta mi się z lekkim dyskomfortem.
CzytamBoLubię - awatar CzytamBoLubię
ocenił na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Baletnice. Podróż do Japonii

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Baletnice. Podróż do Japonii