rozwiń zwiń

Auroria

Okładka książki Auroria
Timo ParvelaPasi Pitkänen Wydawnictwo: Dwukropek Cykl: Cienie (tom 2) literatura dziecięca
152 str. 2 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Cienie (tom 2)
Tytuł oryginału:
Auroria
Data wydania:
2024-09-25
Data 1. wyd. pol.:
2024-09-25
Liczba stron:
152
Czas czytania
2 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381417792
Tłumacz:
Sebastian Musielak
Średnia ocen

                8,2 8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Auroria w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Auroria

Średnia ocen
8,2 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
109
106

Na półkach:

W drugiej części "Cieni" Pete i Sara udają się do krainy Świętego Mikołaja, która teraz zwana jest Aurorią. Wojna odcisnęła piętno na krainie, gdzie podziemki i krasnale żyły w pokojowej harmonii. Teraz wszyscy siebie nawzajem podejrzewają. Komu przyjaciele mogą zaufać i jakie tajemnice ujawni stara księga Świętego Mikołaja?

Jest to bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z poprzedniego tomu, dlatego dla tych, którzy czytali książkę chwilę po jej premierze, polecam odświeżyć sobie historię.

Oba tomy książki skrywają przepiękne ilustracje, które w ponurym, lecz wciąż dziecięcym stylu, oddadzą nastrój w wyśmienity sposób. W dodatku „Auroria” zawiera więcej akcji i pozwala zapoznać się bliżej ze światem, w którym magia jest na porządku dziennym i każdego dnia walczy ze złem. Jednak nieuchronna jest zbliżająca się wojna z armią cieni i złym wcieleniem Mikołaja – Krampusa, na czele.

Słodkie, kolorowe wioski małych skrzatów, które pomagają Mikołajowi zdecydowanie nie należą do tej bajki. Jest to chyba najbardziej ( w wyważony sposób) mroczna książka dla dzieci jaką czytałam. Ale zapewniam, że ona est dla dzieci! Nie trzeba się martwić o niewłaściwe treści, ponieważ wszystko dostosowane jest dla najmłodszych, mimo surowości i chłodu.

Historia opisana na kartach tej niesamowitej książki okryje przed czytelnikiem niepokojącą, mroczną tajemnicę, która osnuta mrokiem i cieniem, wywoła masę skrajnych emocji. Nawet śmiało mogę powiedzieć, że kontynuacja jest jeszcze lepsza.

Jestem strasznie ciekawa, z jakimi przeszkodami będą musieli zmierzyć się bohaterowie w następnych tomie, bo autorzy ich nie oszczędzają!

W drugiej części "Cieni" Pete i Sara udają się do krainy Świętego Mikołaja, która teraz zwana jest Aurorią. Wojna odcisnęła piętno na krainie, gdzie podziemki i krasnale żyły w pokojowej harmonii. Teraz wszyscy siebie nawzajem podejrzewają. Komu przyjaciele mogą zaufać i jakie tajemnice ujawni stara księga Świętego Mikołaja?

Jest to bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

25 użytkowników ma tytuł Auroria na półkach głównych
  • 14
  • 11
10 użytkowników ma tytuł Auroria na półkach dodatkowych
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Krampus Timo Parvela, Pasi Pitkänen
Ocena 8,3
Krampus Timo Parvela, Pasi Pitkänen
Okładka książki Władca sieci Mari Luoma, Timo Parvela
Ocena 9,3
Władca sieci Mari Luoma, Timo Parvela
Okładka książki Zgliszcza Mari Luoma, Timo Parvela
Ocena 7,8
Zgliszcza Mari Luoma, Timo Parvela
Okładka książki Naznaczone dziecko Mari Luoma, Timo Parvela
Ocena 7,9
Naznaczone dziecko Mari Luoma, Timo Parvela
Okładka książki Dzwoneczek Timo Parvela, Pasi Pitkänen
Ocena 8,1
Dzwoneczek Timo Parvela, Pasi Pitkänen
Timo Parvela
Timo Parvela
Laureat w 2006 roku nagrody "Finlandia" dla dzieci i młodzieży (Junior) za książkę pt. "Huśtawka". Jest także autorem książek dla dorosłych, książek edukacyjnych, a także scenariuszy radiowych i telewizyjnych. Jego książki oprócz Finlandii czytane są w Niemczech, Estonii, Rosji, na Węgrzech, w Polsce, Norwegii, Rosji, Chinach, Gruzji, Japonii, Serbii, Danii, Korei, Szwecji, Tajwanie i Tajlandii. Wielokrotnie nominowany do Nagrody im. Astrid Lindgren.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zrostek Pádraig Kenny
Zrostek
Pádraig Kenny
Jest pragnieniem, ucieleśnieniem ciekawości i naukowej wiedzy. Kim jest, skoro stworzono go z ciał innych ludzi? Po trosze każdym z nich, czy już zupełnie kimś innym? Może sobą? Autor zainspirowany powieścią Mary Shelley o Frankensteinie tworzy jej własną interpretację. Powołuje do życia za pomocą pióra i atramentu Zrostka. Postać tak odmienną od nas, a tak jednocześnie podobną. Miał być potworem, ale w tej historii nie ma potworów. Są ludzie, choć fakt nie wszyscy dobrzy. Zrostek żyje już 327 dni, które skrupulatnie odlicza od dnia, gdy po raz pierwszy ujrzał światło. Mieszka w zamku wraz z profesorem i jego jedynym przyjacielem Henrykiem, o którym mówi się, że jest prototypem. Żyją sobie na pozór spokojnie, aż pewnego dnia w drzwiach zamczyska pojawia się bratanek profesora i wywraca ich całą dotychczasową codzienność do góry nogami, prowokuje do buntu i niespodziewanej wyprawy przez świat, który nie jest gotowy by spojrzeć w oczy Zrostkowi. Nie jest? A może to spotkanie będzie tym, czego obie strony bardzo potrzebują. Gdzie jest granica między życiem a śmiercią? Co sprawia, że skłonni jesteśmy tą granicę przekroczyć? Co z ideą człowieczeństwa, ktedy odkrywamy go więcej w "potworze" niż w samym człowieku. Czy trzeba być ślepym, by dostrzec w drugiej osobie, to co w niej najbardziej wartościowe? Autor prowokuje, jak kiedyś Mary Shelley, do zadania sobie wielu trudnych pytań. Czy znajdziemy na nie jedną uniwersalną odpowiedź? Jedno jest pewne nie oceniajmy po pozorach. Patrzy sercem. Bądźmy otwarci na inność, bo to ona czyni świat ciekawym i pięknym. Poruszająca, napisana angażującym językiem i pobudzająca do refleksji. A do tego idealna do samodzielnego czytania przez starsze dzieci. Wcale nie straszna, ale za to strasznie potrzebna i ważna.
mama_czyta_tuwima - awatar mama_czyta_tuwima
oceniła na 8 8 miesięcy temu
Morderstwo w muzeum Alasdair Beckett-King
Morderstwo w muzeum
Alasdair Beckett-King
"Morderstwo w muzeum" rozgrywa się w muzeum Hornville’a, gdzie młoda bohaterka Bonnie staje przed zagadką: morderstwa i zniknięcia cennego eksponatu. 🕵️Bonnie ma detektywistyczne alter ego: kiedy zakłada płaszcz i dokleja wąsy przemienia się w Montgomery Bonbon: najlepszego detektywa na świecie (przynajmniej w jej wyobrażeniu). 💭Czytając tę książkę, poczułam się, jakbym cofnęła się do dzieciństwa. Myślę, że to zasługa dużej lekkości, wartkiej akcja, a także solidnej dawki humoru. Bonnie to postać, której szczerze kibicowałam: jej pomysłowość i upór w dążeniu do rozwiązania zagadki sprawiają, że można się w niej zakochać. Z kolei dziadek Banks, jako jej "back up”, dodaje ciepła i dorosłej perspektywy. Sceneria muzeum sprawia, że atmosfera śledztwa staje się mroczna, ale niezbyt przytłaczająca dla młodego czytelnika. Momentami miałam wrażenie, że sama chodzę i nasłuchuję szmerów, sprawdzając zakamarki muzealne. Autor świetnie balansuje: tworzy ciekawą zagadkę, a jednocześnie atmosfera pozostaje lekka, wręcz momentami swobodna. Również zakończenie mnie usatysfakcjonowało: odkrycie prawdy było sprytne, ale nie przesadzone, z przyjemnym detektywistycznym "aha!". ❗ CO MOGŁO BYĆ LEPIEJ? Momentami czułam, że tempo zwalnia, niektóre opisy wydawały się przydługie. Ale w kontekście grupy docelowej (dzieci) to pewnie bardziej zaleta niż wada.😉 🎁Książka będzie idealna dla osób, które chcą podarować młodemu czytelnikowi coś innego niż typową powieść przygodową — coś z nutą kryminału, ale bez przesadnego napięcia. Mnie książka rozbawiła, zaangażowała i przypomniała, jak fajnie być młodym detektywem w świecie pełnym zagadek.
codzisczytamy - awatar codzisczytamy
ocenił na 8 4 miesiące temu
Zwyciężczyni Karin Erlandsson
Zwyciężczyni
Karin Erlandsson
"Pragnienie jest piękne, ale trzeba pragnąć razem, nie powinno się pragnąć w samotności". Od premiery Poławiaczki pereł Karin Erlandsson minęły już dwa lata. Długo przyszło nam czekać na domknięcie Legendy o źrenicy oka, ale nie żałuję, bo finał jest taki, na jaki zasługuje ta opowieść. I to jedna z tych historii, które ujęły mnie oryginalnością świata i fabuły, a także wymiarem uniwersalnego acz nie aż tak jednoznacznego przesłania. To książka, która nie powiela schematów i nie boi się podążać nieoczywistymi ścieżkami. Autorka na przestrzeni czterech książek rozwinęła spójną, podzieloną na etapy historię. I to historię inną niż wszystkie, może niełatwą, nie tak przystępną, jak oczekują niektórzy, ale napisaną z zaufaniem do dojrzałości młodych odbiorców. Niespieszność jest integralną częścią tej części, tak jak wpisana była w poprzednie. Zamiast pędzić z akcją na łeb na szyję, autorka pozwala wybrzmieć wszystkim emocjom i dylematom, przed którymi stają młode bohaterki. Jest tu niepokój i niepewność, oczekiwanie, pragnienie, zniechęcenie. Jest w tym wszystkim coś z atmosfery baśni, przez co wydaje się nierzeczywista i rzeczywista zarazem. Cudownie było wrócić do dwóch wyjątkowych bohaterek - pełnej uporu, zdystansowanej Mirandy i ciekawskiej, radosnej Syrsy. Te dwie dziewczyny odnajdują w sobie oparcie, a więź, która je łączy, jest silniejsza nawet niż pragnienie. Niesamowite, że kiedy przyjrzeć się bliżej, zauważymy, że bohaterkami na drugim i trzecim (tak jak na pierwszym) planie są przede wszystkim kobiety. Jednak są tak naturalnie wkomponowane w historię, że nie ma w tym ostentacji czy manifestu. Jest tylko świat, w którym rządzi kobieta, kobiety zamieszkują latarnie morskie, a gdziekolwiek się obrócić, kobiety są tak samo obecne, jak w innych historiach mężczyźni. Ta historia, tak jak cała opowieść "w czterech aktach", koncentruje się wokół pragnienia. Jego odzwierciedleniem jest legendarna perła, w poszukiwaniu której wyruszają kolejne pokolenia matek i ojców, pozostawiających za sobą porzucone dzieci. Ale dopiero w Zwyciężczyni poznamy całą prawdę o źródle tego pragnienia i o tym, jaki związek z tymi poszukiwaniami mają królowa i Iberis. Cudownie jest podążać onirycznym nurtem historii, w której, mimo pozornej niespieszności, jest wiele miejsca na zaskoczenia. Pięknie wybrzmiewa relacja Mirandy i Syrsy, dwóch tak różnych, a tak wzajemnie się potrzebujących dziewczynek. Łączą je nie tylko zdolności poławiaczek, ale i fakt, że obie zostały porzucone przez rodziców. Różne radzą sobie z bólem po stracie - gdy jedna chce pamiętać, druga wmawia sobie, że to nic wielkiego i dawno się z porzuceniem pogodziła. Obie jednak wiedzą, że to na sobie nawzajem polegać można bez względu na wszystko. Urzeka mnie w tej historii, że można czytać ją na różnych poziomach. Z jednej strony jest fantastyczną opowieścią o świecie, w którym ludzie dają się opętać pragnieniu zdobycia niezwykłej perły i nic nie jest w stanie zawrócić ich z drogi poszukiwacza. Jednak po wnikliwszej refleksji można dostrzec, jak głęboko uniwersalna opowieść kryje się pod baśniową szatą. Źrenica oka jest bowiem metaforą mamiących współczesnych nam pragnień, dla których gotowi jesteśmy zapomnieć o wszystkich i wszystkim. Można zobaczyć w niej odbicie wszystkich celów, którym współcześnie gotowi jesteśmy dać się pochłonąć. Pieniądze, sława, kariera, to tylko niektóre współczesne bożki, za którymi pędzą ludzie, pragnąc ich tak bardzo, że gotowi są poświęcić bliskich, a nawet własne dzieci. Jak poszukiwacze pereł ruszający w drogę, opętani pragnieniem silniejszym niż miłość i poczucie obowiązku. Czyż to nie brzmi znajomo? Legenda o Źrenicy Oka to jednocześnie piękna baśń i poruszająco aktualna historia o pragnieniach. Opowiada o tym, że marzenia stają się przekleństwem w chwili, gdy zmieniają się w obsesje. O tym, że wartościowe są tylko te pragnienia, które możemy dzielić z innymi, a nie te, które innych nam przysłonią. Jest też historią o wsparciu, jakie daje nam druga osoba, przyjaźni i siostrzeństwie. O rodzinie z wyboru. Piękna, choć niełatwa w pierwszym odbiorze, dojrzała baśń o współczesnym wydźwięku ukrytym pod płaszczem fantazji. Mocnym akcentem rozpoczęta i mocnym zakończona, nietuzinkowa, oryginalna, głęboka. Skłaniająca do refleksji, melancholijna i nostalgiczna. To idealna książka dla tych czytelników, którzy jedną nogą wciąż stoją w świecie baśni, a drugą coraz mocniej stąpają po ziemi.
zaczytASY - awatar zaczytASY
ocenił na 8 1 rok temu
Krampus Timo Parvela
Krampus
Timo Parvela Pasi Pitkänen
Po przygodach w magicznej Aurorii – krainie należącej do Świętego Mikołaja 🎅 – Pete i Sara stają przed jeszcze trudniejszym wyzwaniem. Świat ludzi, do którego powracają, to już nie to samo miejsce, które znali. 🙅‍♀️ To rzeczywistość pogrążona w mrøku, gdzie ɛgøizm stał się normą, a wszelkie więzi rozpadają się niczym domek z kart. 😧 Nadchodzi moment konfrontacji z siejącym niɛn@wiść, odbierającym ludziom cienie Krampusem. Ale jak pokonać złø, gdy nie wiadomo, pod jaką formą się ukrywa? Czy Pete i Sara zdołają ocalić oba światy❓️ Jakaż to szkoda, że uniwersum "Cieni" już się kończy. 😟 Żałuję bardzo, bo znakomicie bawiłam się, poznając kolejne odsłony przygód jego dzielnych bohaterów. Historia o pøtwørze kradnącym ludzkie cienie może dla niektórych brzmieć nieco trywialnie, ale wcale tak nie jest. 🙅‍♀️ Poza tym, że niesie mnóstwo rozrywki, znajdujemy w niej również głębsze, uniwersalne przesłanie. 👍 To literatura dla młodszej młodzieży, której oryginalność zaskoczy nawet dorosłego czytelnika. Autorzy zadają tutaj pytanie - cóż może znaczyć utrata czegoś, czego na co dzień nawet nie dostrzegamy❓️ I właśnie w tym tkwi geniusz tej opowieści – w pokazaniu, jak pozornie nieistotne elementy naszej tożsamości mogą okazać się fundamentalne oraz zmuszeniu nas do refleksji nad naturą zł@ i ceną obojętności. 🤔 Jest to mocna metafora utraty człowieczeństwa, która szczególnie rezonuje w dzisiejszych czasach. "Cienie. Krampus" to łącząca w sobie elementy grøzy, fantasy oraz przygody historia o sile przyjaźni i odwadze. Czy Władca Cieni ostatecznie zatriumfuje? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie na kartach książki. Gorąco polecam❗️☺️
books_and_candles - awatar books_and_candles
ocenił na 9 4 miesiące temu
Wyprawa pana Abakanowicza Radosław Gryczka
Wyprawa pana Abakanowicza
Radosław Gryczka
Pierwsze spotkanie z książką „Wyprawa pana Abakanowicza” miałyśmy w formie audiobooka – przesłuchałyśmy wspólnie z Zuzią pierwszy tom tej serii na Storytel, chcąc poznać tę historię przed sięgnięciem po kolejne części. To był świetny wybór, bo już od pierwszych minut opowieść wciąga i przenosi do świata pełnego magii i przygód. A skoro tak bardzo przypadła nam do gustu, już jutro zabieramy się za czytanie wersji świątecznej 🎄✨ „Wyprawa pana Abakanowicza” to książka, która bez wątpienia rozpali wyobraźnię młodszych czytelników i sprawi, że trudno będzie się od niej oderwać. To idealna propozycja dla dzieci kochających przygody, tajemnicze krainy i niezwykłych bohaterów. Głównym bohaterem historii jest dziesięcioletni Piotrek – chłopiec, który ma wszystko, czego zapragnie. Rodzice nigdy mu nie odmawiają, dlatego gdy marzy o psie, natychmiast go dostaje. Szybko jednak okazuje się, że pies to nie tylko przyjemność, ale też obowiązek – zwłaszcza codzienne spacery, które czasem kolidują z zabawą z kolegami czy grami komputerowymi. Podczas jednego z takich spacerów wydarza się coś zupełnie niespodziewanego. Piotrek i jego pies Indiana zostają obsypani tajemniczym zielonym pyłkiem, który przenosi ich do magicznego lasu zamieszkanego przez Mimików. Tam poznają pana Abakanowicza – niezwykłego profesora i mistrza sztuk magicznych. To właśnie on zaprasza Piotrka do udziału w niebezpiecznej wyprawie, której celem jest odzyskanie magicznego skarbu – Zielonej Gwiazdy, uwięzionej przez złą czarownicę. Książka zachwyca szybkim tempem akcji i krótkimi rozdziałami, dzięki czemu idealnie sprawdzi się zarówno do samodzielnego czytania, jak i do wspólnej lektury z dzieckiem. Na każdej stronie coś się dzieje, więc nuda nie ma tu żadnych szans. Autor w przystępny i barwny sposób buduje świat pełen krasnoludów, chochlików, czarów i niebezpieczeństw. Największą wartością historii jest jednak przemiana głównego bohatera. Piotrek z lekko rozpieszczonego chłopca stopniowo staje się odważniejszy, bardziej odpowiedzialny i uczy się, czym jest prawdziwa przyjaźń. Relacja z Indianą pięknie się rozwija – a fakt, że w magicznej krainie chłopiec rozumie mowę swojego psa, dodaje opowieści uroku i humoru. „Wyprawa pana Abakanowicza” to ciepła, pełna magii opowieść o dorastaniu, pokonywaniu własnych lęków i sile więzi. Zdecydowanie książka „na jeden wieczór”, po której młody czytelnik będzie marzył o własnej wielkiej przygodzie. Polecam z całego serca! ✨🐾
gildia_bajarzy - awatar gildia_bajarzy
ocenił na 9 3 miesiące temu
Elektra Brian Freschi
Elektra
Brian Freschi
Lubicie komiksy? Ja szczerze mówiąc w dzieciństwie nie przepadałam za nimi. Obecnie, z perspektywy czasu, nieco przychylniej patrzę na ten typ opowieści, niemniej nie będzie to mój pierwszy wybór. Mimo to dziś chciałam pokazać Wam pewną opowieść, która mimo komiksowej formy zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Chodzi o "Elektrę". Tytułową bohaterkę poznajemy w momencie, gdy jej życie ulega dużym zmianom. Elektra przeprowadza się, zmienia szkołę i otoczenie, co dla każdego jest dużym wyzwaniem. Dodatkowo Elektra znajduje się pod presją ze strony mamy, która chciałaby, aby dziewczynka zaangażowała się w uprawianie jakiegoś sportu🏐🎾🏹 I pewnie byłby to dobry sposób na zaistnienie w nowej grupie rówieśników, gdyby nie jedna rzecz - Elektra jest nieco niezdarna i nie odnajduje się w sporcie. W końcu nie każdy musi być zapalonym sportowcem. Nie oznacza to, że dziewczyna nie ma pasji. Wręcz przeciwnie - kocha taniec, ale nie może się w nim realizować, nie chcąc robić przykrości mamie, która nie traktuje sztuki "na poważnie"... 📔Opowieść graficzna o Elektrze niesie za sobą ważne przesłanie: walcz o swoją tożsamość i pasję, nawet jeśli nie możesz liczyć na wsparcie otoczenia. Elektra, mimo niechęci mamy, nie poddaje się i dąży do realizacji własnych zainteresowań, co kształtuje jej osobowość. W książce uwidocznione są jej emocje i starania, co może być sygnałem dla młodego czytelnika, że warto walczyć o swoje marzenia. Nie bez znaczenia pozostaje kwestia relacji rodzinnych i rowieśniczych w historii, które początkowo nie są wspierające wobec dziewczyny, ale finalnie ulegają zmianie. W moim odczuciu "Elektra" świetnie sprawdzi się jako lektura wspierająca dzieciaki w dążeniu do celu i realizacji pasji.
codzisczytamy - awatar codzisczytamy
ocenił na 8 10 miesięcy temu
Stefanek straszy Krzysztof Kochański
Stefanek straszy
Krzysztof Kochański
Moje dzieci uwielbiają książki o psotnikach. Im bardziej pomysłowy jest bohater, tym bardziej się z nim zaprzyjaźniają. Siedzą wtedy nad książką i śmieją się z jego przygód jak opętani, a ja cieszę się, że mogłam poznać ich z kolejną, wartościową pozycją. Nie inaczej było w przypadku „Stefanek straszy” autorstwa Krzysztofa Kochańskiego. I już sam tytuł zdradza, co jest ulubionym zajęciem tego bystrego chłopca😱. Płetwa rekina, którą kupił za własne kieszonkowe, świetnie nada się do inscenizacji z ludojadem. Maska wiedźmy? To nic, że akurat takiej nie posiada! Sam ją wykona, w końcu drzemie w nim bestia niezgorszego artysty. Wnętrze szafy przypomina trumnę, ale zupełnie go to nie przeraża. Wręcz przeciwnie! To cudowna kryjówka dla wampirów, dlaczego miałby jej więc nie wykorzystać? Stefanek ma głowę pełną pomysłów, mnóstwo upiornych gadżetów i niesamowitą energię, która niejednego może przyprawić o zawroty głowy😵‍💫. Co komu jednak po wyobraźni, jeśli nie może jej wykorzystywać w praktyce, prawda? Przygody Stefanka przypominają mi odrobinę Mikołajka René Goscinnego, ale z bardziej buntowniczym, zabawnie przeraźliwym twistem. Nawet ilustracje Tomasza Minkiewicza są dość minimalistyczne, chociaż sporo jest tych całostronicowych. W połączeniu z dużym drukiem, „Stefanek straszy” świetnie sprawdzi się dla niższych klas szkoły podstawowej. Gwarantuję też, że będzie bawił wszystkich domowników, bo przedstawia realia wielodzietnej, polskiej rodziny Bratkowskich. Takiej, która często podróżuje pociągiem, rozumie, że do piwnicy schodzi się w celu przyniesienia ziemniaków, a hasło „niedzielny obiad” z powodzeniem może oznaczać zamówienie pizzy. To jest książka dla odważnych czytelników, którzy nie mdleją na widok szklanych gałek ocznych na sprężynkach, psikusy to ich specjalność, a poczucie humoru i otwarte serce mają wypisane na czołach (nawet, jeśli napis będzie wykonany ze sztucznej krwi). Przyjemna książka, której 6 rozdziałów można czytać w różnej kolejności, ale niekoniecznie przed snem. Tylko, żebyście mi nie mówili, że Was nie uprzedzałam! Przy tej książce można umrzeć… ze śmiechu!🤣🤣🤣
chwilopylnie - awatar chwilopylnie
ocenił na 8 1 rok temu
Dzwoneczek Timo Parvela
Dzwoneczek
Timo Parvela Pasi Pitkänen
„Cienie. Dzwoneczek” autorstwa Timo Parveli z ilustracjami Pasi Pitkänena to intrygująca, wielowarstwowa powieść fantasy, która porusza temat przyjaźni, poświęcenia i moralnych dylematów. Książka skierowana do młodszych czytelników przepełniona jest mroczną i tajemniczą fabułą, która jednocześnie nie unika trudnych tematów i odniesień do uniwersalnych wartości. Nastoletni Pete, w akcie desperacji, zwraca się do Świętego Mikołaja z prośbą o cud, by ocalić swoją ciężko chorą przyjaciółkę Sarę. W zamian za zdrowie koleżanki chłopiec musi oddać swój cień. Początkowo wszystko wydaje się przebiegać zgodnie z planem — Sara zdrowieje, a cień jest przecież czymś zbędnym, prawda? Szybko okazuje się jednak, że życie bez cienia niesie za sobą nieoczekiwane konsekwencje - Pete traci zdolność odczuwania emocji. Z czasem odkrywa, że nie jest jedynym, który utracił swój cień, a skutki tego zjawiska mogą zagrażać równowadze całego świata. Kluczową postacią okazuje się sam Święty Mikołaj, którego cień stanowi fundament kosmicznej harmonii. Zerwanie tej więzi grozi katastrofą. Czy Pete jest gotów poświęcić swoje osobiste pragnienia, by ocalić świat przed nieuchronną zagładą? Ilustracje autorstwa Pasi Pitkänena doskonale oddają mroczną stronę powieści. Ciemna paleta barw i surowy, oszczędny styl wzmacniają uczucie niepokoju i tajemnicy, jakie towarzyszą czytelnikowi na każdym etapie lektury idealnie współgrając z fabułą, która stopniowo wprowadza czytelnika w coraz mroczniejszy, baśniowy klimat, gdzie magia staje się rzeczywistością. „Cienie. Dzwoneczek” to historia, która skłania do refleksji nad granicami poświęcenia i odpowiedzialnością za decyzje, które podejmujemy, zostawiając czytelnika z pytaniem: co jesteśmy gotowi poświęcić dla innych i jakie mogą być tego konsekwencje?
Czytajibaw - awatar Czytajibaw
ocenił na 7 1 rok temu
Sport to zdrowie! Siedem prac detektywa Ząbka Tomasz Duszyński
Sport to zdrowie! Siedem prac detektywa Ząbka
Tomasz Duszyński
Czy są tu jacyś miłośnicy detektywistycznych przygód? Jeśli tak, koniecznie zwróćcie uwagę na najnowszą książkę autorstwa Tomasza Duszyńskiego (@tomaszduszynski) pt. „Siedem prac detektywa Ząbka. Sport to zdrowie” z oferty Wydawnictwa Kropka prezentującą kolejną zwariowaną przygodę z udziałem znanego i lubianego detektywa. 🕵️‍♂️ Ząbek już raz sprawdził się w swojej roli, dlatego Antoni Polarny, burmistrz Magicznego Jorku daje Naszemu bohaterowi drugie zlecenie. Tym razem ma zachęcić lokatorów pewnej jaskini do opuszczenia tego bezpiecznego schronienia. I choć sam detektyw nie czuje się najlepiej, zrobi wszystko, by wdrożyć w życie swoje i otaczających go bohaterów słynne hasło „sport to zdrowie”. 🕵️‍♂️ Sportowa przygoda sympatycznego detektywa przypadnie do gustu każdemu dziecku, które przepada za wysiłkiem fizycznym a do tego lubi opowieści z elementami magii. Współlokator Ząbka z mysiej nory, Myszonos Gorgon Zola III zadba o tężyznę fizyczną czytelników i odkryje przed Nami całą prawdę o sztuce kung-fu, zaś świsto-transporto-klik okaże się przedmiotem, dzięki któremu łatwo można podróżować, szkoda, że tylko w magicznym świecie stworzonym na kartach tej opowieści. 🕵️‍♂️ Spostrzegawczy czytelnicy odszukają w krótkiej przygodzie detektywa Ząbka kilka nawiązań do znanych bohaterów i utworów literackich. Panda Po, Harry Potter czy Szewczyk Dratewka pojawiają się w tej bajce bezpośrednio lub poprzez analogię do zdarzeń z udziałem samego Ząbka. Co najważniejsze, wcale nie musimy sobie wyobrażać przygód, które przeżywają bohaterowie. Zadbał o to ilustrator, Przemek Szukaj, który za pomocą cieszących oko, kolorowych obrazów przedstawił to, co najbardziej wartościowe w tej opowieści, ekscytujące losy przeróżnych postaci. 🕵️‍♂️ Po lekturze tej książki, ja i mój syn staliśmy się fanami detektywa Ząbka i z wielką niecierpliwością będziemy oczekiwać kolejnych zleconych mu prac ciekawi, czym tym razem zaskoczy Nas tytułowy bohater i jakie zadanie zleci mu jego kreatywny przełożony. PS. Książka promuje ruch i zdrowy styl życia. Takiej literatury dla dzieci Nam potrzeba! Wiek: 6+
z_kultury_ - awatar z_kultury_
ocenił na 10 1 rok temu
Kukuryku! Afera w kurniku! Dorota Prończuk
Kukuryku! Afera w kurniku!
Dorota Prończuk Gabriela Rzepecka-Weiß
KUUU-KU-RY-KU-RY-KU! Cóż tam się dzieje w tym kurniku? Donośny głos piania, budzi całe Zagrodnie ze spania i wieść niesie się co dzień nowa, bo oto zaczęła działać Kurnikowa Rozgłośnia Radiowa. Wszystkie zwierzęta z gospodarstwa z niepokojem czekają, co nowego o nich dziś zagrają. Kogo z kłócą, kogo wykluczą, komu świat do górny nogami wywrócą? Swoimi plotkami, niedomówieniami, na opak zrelacjowanymi rozmowami. Czyja to sprawka, kto temu winien? Niech to się skończy i szybko minie. Cała wioska rozgniewana, na Kukuryka rusza z rana. I tak się kończy niechybnie radiowa kariera, gdy zamiast prawdziwych informacji, szuka się plotek i sensacji. Słowo ma ogromną moc. Z kłamstwa utkane, omylnie zinterpretowane, może stać się fake newsem. Jak się odnaleźć w świecie informacji, komu wierzyć, a komu nie, to trudne nawet dla dorosłych, dlatego pisarka Gabriela Rzepecka-Weiß daje rodzicom genialnie skrojoną opowieść, która będzie punktem wyjścia do rozmów na ten temat. Autorka zgrabnie pisze rymem, co już niejednokrotnie udowodniła w swojej twórczości, dlatego i tu rymu w prozę wkomponowanego nie zabraknie. Dzięki temu historia nabiera przyjemnej dynamiki. Działająca na wyobraźnię, z humorem i przekąsem napisana, z ważnym przesłaniem o konsekwencjach płynących z naginania prawdy i plotkowania. Istotną naukę niesie nie tylko dla dzieci, ale i dorosłych czytelników. Bardzo współcześnie potrzebna.
mama_czyta_tuwima - awatar mama_czyta_tuwima
oceniła na 8 8 miesięcy temu

Cytaty z książki Auroria

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Auroria