Alfabet miłości

Okładka książki Alfabet miłości
Renata MazurowskaBogdan Wojciszke Wydawnictwo: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
232 str. 3 godz. 52 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Format:
papier
Data wydania:
2015-01-28
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-28
Liczba stron:
232
Czas czytania
3 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374896061
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Alfabet miłości w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Alfabet miłości

Średnia ocen
6,6 / 10
84 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
244
24

Na półkach: ,

Książka napisana w formie wywiadu. Krótkie pytania/stwierdzenia i odpowiedzi podzielone na małe podrozdziały (3-4 strony). Zrozumiały język, który szybko i przyjemnie się czyta. Dodatkowo odniesienia w przypisach aby można było bardziej zgłębić się w najbardziej interesujące kwestie.

Książka napisana w formie wywiadu. Krótkie pytania/stwierdzenia i odpowiedzi podzielone na małe podrozdziały (3-4 strony). Zrozumiały język, który szybko i przyjemnie się czyta. Dodatkowo odniesienia w przypisach aby można było bardziej zgłębić się w najbardziej interesujące kwestie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

320 użytkowników ma tytuł Alfabet miłości na półkach głównych
  • 198
  • 117
  • 5
54 użytkowników ma tytuł Alfabet miłości na półkach dodatkowych
  • 34
  • 11
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Alfabet miłości

Inne książki autora

Okładka książki Psychologia społeczna Tomasz Grzyb, Bogdan Wojciszke
Ocena 7,5
Psychologia społeczna Tomasz Grzyb, Bogdan Wojciszke
Okładka książki Psychologia akademicka. Podręcznik. Tom 2 Anna Izabela Brzezińska, Lidia Cierpiałkowska, Dariusz Doliński, Anna Grabowska, Halina Grzymała Moszczyńska, Piotr Jaśkowski, Anna Kwiatkowska, Władysław Jacek Paluchowski, Helena Sęk, Jan Strelau, Bogdan Wojciszke, Marina Zalewska, Beata Ziółkowska
Ocena 7,0
Psychologia akademicka. Podręcznik. Tom 2 Anna Izabela Brzezińska, Lidia Cierpiałkowska, Dariusz Doliński, Anna Grabowska, Halina Grzymała Moszczyńska, Piotr Jaśkowski, Anna Kwiatkowska, Władysław Jacek Paluchowski, Helena Sęk, Jan Strelau, Bogdan Wojciszke, Marina Zalewska, Beata Ziółkowska
Bogdan Wojciszke
Bogdan Wojciszke
Jest profesorem psychologii. Pracuje obecnie w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej, gdzie pełni funkcje Dziekana Wydziału Zamiejscowego w Sopocie. W przeszłości wieloletni dyrektor Instytutu Psychologii Uniwersytetu Gdańskiego oraz Instytutu Psychologii PAN. Jest także członkiem Komitetu Nauk Psychologicznych PAN i członkiem rady wykonawczej European Association of Experimental Social Psychology Autor licznych badań z zakresu spostrzegania i oceniania ludzi, dynamiki bliskich związków uczuciowych, psychologii władzy, postawy Polaków wobec przekształceń własnościowych, produktywności i godności jako wartości etycznych współczesnego społeczeństwa polskiego. W ramach stażów naukowych przebywał na Uniwersytecie w Aberdeen, w Max-Planck-Institut w Berlinie, w Paryżu i Oxfordzie. Stypendysta Fundacji im. Aleksandra von Humboldta. Uzyskał liczne nagrody, między innymi Ministerstwa Edukacji Narodowej i Polskiej Akademii Nauk.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kochaj wystarczająco dobrze Agnieszka Jucewicz
Kochaj wystarczająco dobrze
Agnieszka Jucewicz Grzegorz Sroczyński
Tworzenie związków jest w naszym społeczeństwie tak oczywiste, że mało kto się zastanawia, jak w dzisiejszych czasach buduje się udany związek. Chcemy znaleźć dziewczynę albo chłopaka, ale nie myślimy, co będzie później. „Żyli długo i szczęśliwie” mówią bajki oglądane w dzieciństwie, ale czy przepis na długi i udany związek naprawdę jest taki prosty? Patrząc na liczbę rozstań i rozwodów, niekoniecznie. Co więc zrobić żeby zwiększyć swoje szanse na udaną i pełną miłości relację? Specjaliści są zdania, że warto kochać wystarczająco dobrze. Warto oddać im głos, bo słyszeli już setki, jak nie tysiące ludzkich historii w swoich gabinetach, a psychologia związków to ich codzienność. Ta książka to zbiór wywiadów z najwybitniejszymi polskimi specjalistami zajmującymi się psychologią i psychoterapią z naciskiem na związki i relacje damsko-męskie. Przez lata prowadzenia terapii zebrali doświadczenie i znają mechanizmy które rządzą ludźmi w relacjach romantycznych. Na łamach tej książki dzielą się praktyczna wiedzą, która może wesprzeć każdy związek, jeśli zostanie zastosowana w praktyce. Każdy rozdział dotyczy innej sfery życia w parze: od poznawania się, przez intymność, aż do pojawienia się dziecka. Z czego zwykle wynikają nieporozumienia w parach? Dlaczego kłótnia może być lepsza niż ciche dni? Jak bardzo nasze dzieciństwo wpływa na związki, które tworzymy? To tylko kilka pytań, na które znajdziemy odpowiedzi w trakcie czytania. Sięgnąłem po tę książkę zachęcony opinią pewnej osoby z internetu, którą cenię. Gdy w wywiadzie zadano jej pytanie: „wymień książkę, którą każdy powinien przeczytać”, wspomniała właśnie o „Kochaj wystarczająco dobrze”. Jestem w stanie zgodzić się z nią, bo mogę się założyć, że gdyby ta książka byłaby obowiązkową lekturą, liczba nieudanych związków spadłaby drastycznie. Mało kto na co dzień zastanawia się, jakie mechanizmy i schematy psychologiczne rządzą naszym zachowaniem w bliskiej relacji z drugim człowiekiem. Książka otwiera oczy na pewne sprawy i zachęca do zastanowienia się, jak wygląda nasz własny związek. Co nie znaczy, że single nie mogą z niej wynieść czegoś dla siebie. Wiele wywiadów dotyczy właśnie szukania drugiej połówki. Dowiemy się na przykład, co sprawia że ktoś jest dla nas pociągający i jak często nasze wyobrażenia mogą odbiegać od rzeczywistości. Kolejne rozdziały opisują już coraz dojrzalsze związki, co oznacza, że pojawiają się kłótnie i nieporozumienia. Byłem zaskoczony, jak wiele z nich może mieć podłoże w naszym dzieciństwie. Nie bez przyczyny terapia często rozpoczyna się od zagłębienia się w przeszłość. Mimo że wywiady są przeprowadzone w bardzo fachowy sposób, to styl wypowiedzi rozmówców i wiele anegdot sprawiają, że lekko się je czyta. Goście co rusz przytaczają jakiś przykład prosto z gabinetów, dzięki czemu łatwiej można zrozumieć, co chcą nam przekazać. Momentami miałem niedosyt, bo niektóre ciekawe tematy były zbyt szybko ucinane. To chyba jedyna wada tej książki, jeśli nie liczyć faktu, że niektóre rozdziały były dla mnie mniej praktyczne. Nie mogłem ich odnieść do własnego życia, bo nie mam dzieci i musiałem obejść się samą teorią. Dzięki tej lekturze dostałem solidna dawkę wiedzy, jak kochać wystarczająco dobrze i postaram się je wykorzystać we własnym życiu. Książka poszerza horyzonty i zwiększa świadomość. Często na co dzień robimy wszystko na autopilocie nie zastanawiamy się, skąd się biorą problemy. Gdy w bliską relacje wchodzą dwie osoby o różnych charakterach, z różnych rodzin i środowisk, nie obejdzie się bez spięć. Świadomość to pierwszy krok do zmiany na lepsze. Mimo że książka porusza wiele ważnych kwestii to nie zastąpi psychoterapii, która w dzisiejszych czasach jest powoli odczarowywana. Dbanie o zdrowie psychiczne staje się normą, podobnie jak dbanie o dobro związku, którego tworzenie nie jest łatwe, ale możne przynieść wiele radości, jeśli będziemy kochać wystarczająco dobrze. Ocena: 7,6/10
Piter - awatar Piter
ocenił na 8 2 lata temu
Nigdy dość dobra. Jak wyzwolić się od destrukcyjnego wpływu narcystycznej matki Karyl McBride
Nigdy dość dobra. Jak wyzwolić się od destrukcyjnego wpływu narcystycznej matki
Karyl McBride
Ciężko uznać, że matka może być niezdolna do kochania i wspierania swojego dziecka, ale też ciężko dziecku wierzyć, że właśnie to je spotkało. Niezmiernie trudno jest analizować zachowanie swojej matki zwłaszcza córkom. W książce autorka wzięła pod lupę relację córki i matki - zaburzoną osobowość matki jakim jest narcyzm i wpływ na życie i wybory córki. Pokazane są też relacje w rodzinie z taką chorą matką. Autorka sama była wychowywana przez zaburzoną matkę i została terapeutą. W książce opisuje typy narcystycznych matek i jak wyzwolić się spod wpływu takiej osoby. Daje rady jak uwolnić się od tęsknoty za matką, jakiej się nie miało, jak samej nauczyć się dawać siłę i miłość kobiecie, którą się stało. Strasznie smutne na co często skazane są dzieci a w tej książce porażające są historie kobiet i przez co musiały przechodzić i to z powodu matki. Współczuję strasznie i polecam każdemu kto ma gdzieś w głowie, że relacja z matką była albo jest nie w porządku, jeśli nie czuła się ‘dość dobra’, ‘wystarczająca’ być może znajdzie tu coś dla Siebie. Obawiam się, że jednak zaburzona osoba i tak nie zrozumie swojej psychiki. Podstawą wyzwolenia się z przemocowych relacji to wiedza i świadomość mechanizmów działających, a także jak sobie z nimi radzić, by nie dać siebie niszczyć i stać się silniejszym. Książka napisana w bardzo przystępny sposób i czyta się bardzo dobrze. Polecam dla ofiar takich relacji ale też dla fanów psychologii.
MoVers - awatar MoVers
ocenił na 8 9 miesięcy temu
Żyj wystarczająco dobrze Agnieszka Jucewicz
Żyj wystarczająco dobrze
Agnieszka Jucewicz Grzegorz Sroczyński
Książka ciekawa, chociaż po tytule myślałem że to będzie bardziej poradnik :D nie jest, są to luźne dialogi prowadzone z różnymi specjalistami, więc nie ma tu jakichś rad wprost (choć tego można by się spodziewać po tytule) ale za to czyta się lekko, szybko, są interesujące, więc łatwo mi było skupić się na treści, no i może nie wszystkie są super-odkrywcze ale można wynieść ciekawe informacje. Szczególnie interesujące wydały mi się tematy, o których się nie mówi - np. że czasem matka nie lubi swojego dziecka, opiekuje się i dba ale nie lubi - tak też bywa. Książka nie jest może jakąś rewolucją, którą trzeba przeczytać, ale dla mnie był to dobrze spędzony czas i moim zdaniem warto. Jeszcze trochę ciekawych cytatów sobie wypisałem: "*Są jakieś koszty tej zmiany?* [chodzi o zmianę w wyniku psychoterapii] Najważniejsze są koszty emocjonalne. Trzeba się rozstać z obecnym sobą. A człowiek się do siebie przywiązuje, nawet do swoich wad, których w głębi duszy nie znosi, a bez których żyć nie może. I to pożegnanie zwykle jest trudne. " (s. 24) - to prawda... "Jak się posłucha tego, co się mówi o ludziach sukcesu w Polsce, to w zasadzie można dojść do samych przykrych wniosków. Znowu powołam się na prof. Wojciszkego, który sprawdzał kiedyś, czy ludzie uważają, że tym, którzy zarabiają dużo pieniędzy, te pieniądze się należą. W Polsce chyba 85 proc. uważało, że te pieniądze im się nie należą, że doszli do nich jakąś pokrętną drogą. Najlepiej chyba wyraża to słynna fraza: „Jeśli ktoś ma pieniądze, to skądś je ma”. Natomiast w USA znaczna większość badanych twierdziła, że bogaci ludzie mają pieniądze, bo sobie na nie uczciwie zapracowali, więc one im się jak najbardziej należą." (s.57) - no tu bym miał pewne wątpliwości ;) bo jednak no... te pieniądze skądś są na pewno. I pytanie tylko jakim kosztem zostały "sobie zapracowane"... No nic nie poradzę na to, że mam przed oczami prezesów modowych koncernów zarabiających setki tysięcy $ podczas gdy szeregowa szwaczka w jakimś Bangladeszu szyjąca dla tego koncernu pracuje po kilkanaście godzin na dobę i ledwie wiąże koniec z końcem... No ja nie wątpię, że sobie ten prezes na swoje pieniądze naprawdę zapracował (w końcu żeby wymyślić i/lub utrzymać taki system wyzysku i dać radę to unieść psychicznie, to trzeba mieć zdrowie), tylko jakby jednak troszkę mniej ciężko niż ta szwaczka... i z tym mam problem. Ale dobra, rozumiem przekaz i nie chciałem psuć ;) I jeszcze o (dobrych) związkach: "(…) cenią swoją niezależność, dają sobie dużo wolności. Szanują uczucia partnera, nie oceniają go pod byle pretekstem. Dostrzegają swoją wzajemną wyjątkowość. Potrafią bez lęku powiedzieć do siebie: „Chcę z tobą być, chociaż wcale nie jesteś mi potrzebny, aby żyć. Będzie mi ciężko, przykro, ale dam sobie radę, gdyby twoje uczucia się skończyły”. Wtedy czują się wolni, wybrani, są spontaniczni, akceptują swoje braki i ograniczenia. Uważam, że zdania, które przytoczyłem przed chwilą, to największy komplement, jaki można powiedzieć drugiej osobie. Przecież one mówią, że jest jedyna i niepowtarzalna!!!" (s.120) - dokładnie. "Nie mogę żyć bez ciebie!" - to żaden komplement :D (bez jakiegoś guza, którego usunięcie zagrażałoby życiu też nie można żyć ;) ), ale "Mogę żyć bez ciebie ale CHCĘ żyć z tobą" - to jest dopiero komplement :) I dalej: "*Co oznacza to „nie potrzebuję cię”?* To, że ja nie potrzebuję obsługi i potwierdzenia w ten sposób mojej wartości. Nie potrzebuję poświęceń. Nie potrzebuję, żebyś mi gotowała, sprzątała, zabiegała o mój dobry nastrój. Chcę, żebyś wierzyła, że jest w tobie to coś, co jest cenniejsze niż to wszystko, i dla tego czegoś chcę właśnie z tobą być. Niestety, ta metafora potrzebności czy też taka narracja związkowa, która opiera się na tej potrzebności, tej wymianie towarowej, kompromisach, w wyniku których ludzie, zamiast pojechać nad morze albo w góry, lądują w Kielcach i są niezadowoleni, jest jakimś przekleństwem zatruwającym nasze umysły. Ciągle słyszę i widzę nieporadne próby przeprowadzenia umów społecznych, tworzenia kontraktów rodzinnych, gdzie stoi czarno na białym: ty wyprowadzasz psa, ja idę po zakupy, ty odprowadzasz dzieci, ja myję wannę – i tak dalej aż do potężnej awantury wywołanej ciągle powracającym poczuciem, że znowu zostałem wykorzystany. A przecież związek, miłość, jak stoi napisane w Biblii, jest po to, żeby ludzie czuli się w nim wolni. Ale oczywiście ludzie się boją tej wolności. *Bo?* Bo jak dam partnerowi wolność, to on zaraz pryśnie, bo nie wierzę, że można ze mną być. Dobre związki przeważnie mają ci ludzie, którzy czują się dobrze sami ze sobą. Czują, że życie ma sens, że mają różne kłopoty, ale potrafią z nich wychodzić. Są niezależni. Potrafią przekraczać jakieś wygórowane czy nadmierne oczekiwania środowiskowe." (s.120-121) A na koniec jeszcze taka historia: "Opowiem pani historię, którą słyszałam od pacjenta, 50-letniego mężczyzny, który od umierającej matki dowiedział się, że jego ojciec nie jest jego prawdziwym ojcem, nie wie o tym i ona synowi przekazuje tę tajemnicę życia, z zaznaczeniem, że ma się tym ojcem na starość opiekować. Jego prawdziwym ojcem jest natomiast sąsiad." - no ja sobie pomyślałem, że po co to było, mogła już zabrać tą tajemnicę do grobu, a nie przewracać życie 50-latka i człowieka, którego uważa za ojca, a tamten za syna... ale ta historia ma ciąg dalszy: "Dla tego mężczyzny to było niezwykle poruszające doświadczenie. On sobie przypomniał, że jako dziesięcioletni chłopiec topił się w jakimś potoku i ten sąsiad go uratował i w taki sposób przytulił, że odczuć, których wtedy doznał, nijak nie umiał sobie wytłumaczyć. Po tym, czego się dowiedział od matki, wszystkie puzzle mu się ułożyły. Koniec tej historii był taki, że na stare lata ten mężczyzna przyjął pod swój dach i ojca biologicznego, i tego, z którym spędził całe życie. Obydwoma staruszkami do końca się zajmował i oni jakoś sobie po męsku tę sytuację ułożyli. Więc ta prawda, taka nawet niesamowita i początkowo bolesna, zaofiarowała mu coś bezcennego." (s.175) - historia faktycznie niesamowita :) (czytana/słuchana: 18-22.07.2024) 4+/5 [7/10]
lex - awatar lex
ocenił na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Alfabet miłości

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Alfabet miłości