Dzieła wybrane, tom 1. O miłości. Kroniki włoskie

Okładka książki Dzieła wybrane, tom 1. O miłości. Kroniki włoskie autora Stendhal, 8306013077
Okładka książki Dzieła wybrane, tom 1. O miłości. Kroniki włoskie
Stendhal Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy Cykl: Stendhal: Dzieła wybrane (tom 1) klasyka
560 str. 9 godz. 20 min.
Kategoria:
klasyka
Format:
papier
Cykl:
Stendhal: Dzieła wybrane (tom 1)
Tytuł oryginału:
De l'amour. Chroniques italiennes
Data wydania:
1985-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1985-01-01
Liczba stron:
560
Czas czytania
9 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
8306013077
Tłumacz:
Tadeusz Boy-Żeleński
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dzieła wybrane, tom 1. O miłości. Kroniki włoskie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dzieła wybrane, tom 1. O miłości. Kroniki włoskie

Średnia ocen
6,3 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzieła wybrane, tom 1. O miłości. Kroniki włoskie

Sortuj:
avatar
8
8

Na półkach:

Przedmowa (spisałam z książki)

Dzieło to nie miało najmniejszego powodzenia, uznano, że jest niezrozumiałe, i nie bez racji. Dlatego w tym wydaniu autor starał się zwłaszcza o jasność w oddaniu myśli. Opowiedział, jak mu się one nastręczały; napisał przedmowę, wstęp, wszystko aby być jasnym. Mimo tych starań na stu czytelników, którzy czytali „Korynnę”, nie znajdzie się ani czterech, którzy zrozumieli tę książkę.
Mimo, że tomik ten traktuje o miłości, nie jest on romansem, a zwłaszcza nie jest tak zabawny jak romans. Jest to jedynie ścisły i naukowy opis pewnego szaleństwa, bardzo rzadkiego we Francji. Panowanie konwenansów, które, bardziej jeszcze przez obawę śmieszności niż wskutek czystości8 naszych obyczajów, wzmaga się z każdym dniem, uczyniło, że słowa dającego tytuł tej książce wyraz, którego nie uchodzi niemal wymawiać po prostu i który może zgoła wydać się nieprzyzwoity. Musiałem się nim posłużyć;ale naukowa surowość języka uchroni mnie tu, mam nadzieję, od wszelkiego zarzutu.

Przedmowa (spisałam z książki)

Dzieło to nie miało najmniejszego powodzenia, uznano, że jest niezrozumiałe, i nie bez racji. Dlatego w tym wydaniu autor starał się zwłaszcza o jasność w oddaniu myśli. Opowiedział, jak mu się one nastręczały; napisał przedmowę, wstęp, wszystko aby być jasnym. Mimo tych starań na stu czytelników, którzy czytali „Korynnę”, nie znajdzie się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

89 użytkowników ma tytuł Dzieła wybrane, tom 1. O miłości. Kroniki włoskie na półkach głównych
  • 55
  • 32
  • 2
42 użytkowników ma tytuł Dzieła wybrane, tom 1. O miłości. Kroniki włoskie na półkach dodatkowych
  • 35
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Dzieła wybrane, tom 1. O miłości. Kroniki włoskie

Inne książki autora

Okładka książki Francuskie opowiadania o miłości Honoré de Balzac, Alphonse Daudet, Gustave Flaubert, Anatole France, Théophile Gautier, Prosper Mérimée, Charles Nodier, Stendhal, Jules Valles, Emil Zola, François-René de Chateaubriand, Guy de Maupassant, Alfred de Musset, Auguste de Villiers de L'Isle-Adam
Ocena 7,3
Francuskie opowiadania o miłości Honoré de Balzac, Alphonse Daudet, Gustave Flaubert, Anatole France, Théophile Gautier, Prosper Mérimée, Charles Nodier, Stendhal, Jules Valles, Emil Zola, François-René de Chateaubriand, Guy de Maupassant, Alfred de Musset, Auguste de Villiers de L'Isle-Adam
 Stendhal
Stendhal
Francuski pisarz romantyk, prekursor realizmu w literaturze. Pochodził z rodziny urzędniczej. W 1786 urodziła się jego siostra, Pauline, z którą przez całe życie łączyły go bliskie związki, a w 1788 na świat przyszła młodsza siostra, Zenaide. W siódmym roku życia stracił matkę. Ojciec, Cherubin Beyle, nie potrafił zająć się dzieckiem, wobec czego trudu wychowania podjął się dziadek ze strony matki, dr Gagnon. W 1792 guwernerem Stendhala został jezuicki ksiądz, Raillane. W 1796 został uczniem École Centrale w Grenoble. Jesienią 1799 r. utalentowany matematycznie Beyle wyjechał do Paryża na studia matematyczne na École polytechnique, lecz nie przystąpił do egzaminów. Dzięki staraniom kuzyna, Pierre Daru, został zatrudniony w Ministerstwie Wojny. Rok później zaciągnął się do armii Napoleona walczącej we Włoszech. W Mediolanie siedemnastoletni Beyle został zauroczony włoską kulturą. W 1801 wrócił do Paryża, by stać się jak napisał drugim Molierem. Rozpoczął pierwsze próby literackie. W 1805 Beyle zakochał się w Melanie Guilbert i otworzył słabo prosperujący sklep. Trudna sytuacja materialna zmusiła go do powrotu do armii. W 1810 po kampaniach w Niemczech i Austrii wrócił do Paryża. Dostał stanowisko audytora w Radzie Państwa, a potem inspektora. W 1811 przebywał we Włoszech w Mediolanie, gdzie został kochankiem Angeli Pietragui, którą poznał podczas pierwszego pobytu w tym kraju, w trakcie kampanii włoskiej. We wrześniu 1811 Beyle zwiedził Bolonię, Florencję, Rzym i Neapol. Z pobytem we Florencji wiąże się zresztą jego niedyspozycja, a podobne zaburzenia potem zostaną przez psychiatrię nazwane syndromem Stendhala. W 1812 rozpoczął pracę nad Historią malarstwa we Włoszech. Manuskrypt pracy Stendhal zgubił w czasie ucieczki wojsk napoleońskich spod Moskwy, w której znalazł się w sierpniu 1812. Książka została odtworzona w 1815 i wydana w 1817. W 1815 roku Beyle rozstał się z Angelą Pietraguą. W 1817 wyszedł jego przewodnik Rzym, Neapol i Florencja, który opublikował pod pseudonimem Stendhal. W 1819 Stendhal spotkał we Włoszech kobietę, którą obdarzył nieodwzajemnionym uczuciem, Mathildę Dembowski, Włoszkę, żonę polskiego generała Jana Dembowskiego, z którym była w separacji. Ten niespełniony związek był inspiracją do napisania książki O miłości. W 1821 wskutek podejrzeń o szpiegostwo został zmuszony do opuszczenia Mediolanu i rozstał się z Mathilde Dembowski. Debiut literacki Stendhala przypadł na rok 1814. Wtedy to wydał książkę O Haydnie, co skończyło się skandalem, bowiem autor został posądzony o plagiat. Kolejne pozycje Rzym, Neapol i Florencja, oraz Historia malarstwa we Włoszech przeszły bez echa. W 1821 z powodów politycznych opuścił Włochy. Pobyt w Paryżu przyniósł kolejne niedocenione publikacje. Po rewolucji lipcowej został konsulem francuskim w Trieście. Powstała tam jego najbardziej znana powieść Czerwone i czarne, która z powodu krytyki Kościoła oraz ukazaniu Boga jako „złośliwego despoty” trafiła w 1864 r. na indeks ksiąg zakazanych. Wskutek zabiegów wrogiego mu rządu Austrii został przeniesiony na stanowisko konsula do Rzymu. Napisał tam drugą swoją najpopularniejszą powieść: Pustelnię parmeńską. Była to pierwsza, a zarazem ostatnia książka Stendhala, która została doceniona (głównie dzięki pochwalnemu artykułowi Balzaca w paryskiej prasie). Stendhal zmarł w samotności i zapomnieniu. Na jego paryskim grobowcu wyryto epitafium, które sam sobie ułożył: HENRYK BEYLE Mediolańczyk Żył, pisał i kochał takim sercem, jakim ubóstwiał Cimarosę, Mozarta i Szekspira. Twórczość Stendhal wyprzedzał swoją epokę – jego twórczość była rozumiana przez nielicznych żyjących w jego czasach ludzi (sam mawiał: Zrozumieją mnie około roku 1880). Pod koniec XIX wieku zaczęto na nowo interesować się jego dziełami. Jego styl często określany jest jako jasny i precyzyjny w wyrażaniu myśli. Ponadto charakteryzuje się głębią portretów psychologicznych bohaterów. Mimo iż żył w epoce romantyzmu, jest uznawany za wybitnego twórcę realizmu. Jego powieści to zlepki wątków miłosnych i społecznych. W Czerwonym i czarnym sformułował koncepcję powieści-zwierciadła (padają tam słynne słowa: ...powieść to jest zwierciadło które obnosi się po gościńcu. To odbija lazur nieba, to błoto przydrożnej kałuży),a następnie rozwinął ją w Pustelni parmeńskiej. Jego bohaterów łączy podobna postawa wobec życia, którą krytycy określają mianem beylizmu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Siódmy krzyż Anna Seghers
Siódmy krzyż
Anna Seghers
„Trzeci głos, tak straszliwie blisko- przecież mogą mi zaraz nastąpić na głowę- pomyślał Georg – był głosem Meissnera, który nocą przychodził do baraku, wywoływał ich pojedynczo, a jego Georga, ostatnio wywoływał przez dwiema nocami. (…) Drugi napad strachu był jak pięść ściskająca serce, żeby nie żyć teraz człowiekiem, żeby zapuścić korzenie jak drzewo, stać się pniem wierzbowym między pniami, okryć się korą i wypuścić gałęzie zamiast ramion”. Anna Seghers, Siódmy krzyż, Przekł. M. Wołczacka i J. Marecka, Czytelnik, Warszawa 1984,s. 26. Dedykacja Umarłym i żywym antyfaszystom Niemiec książkę tę poświęcam Anna Seghers Dedykacja towarzysząca powieści nie pozostawia żadnych niedomówień, brzmi jasno i dobitnie, podobnie jak historia ucieczki Georga, jednego z siedmiu więźniów obozu koncentracyjnego w Westhofen. Dowództwo obozu, w osobie komendanta, poprzysięga karę w ciągu tygodnia (mają stać pod krzyżami i być torturowani). Pod sześcioma z nich znajdują się schwytani uciekinierzy. Co z tytułowym „siódmym krzyżem”? Sugestywna narracja A. Seghers czyni z Czytelnika również więźnia – uciekiniera, pragnącego za wszelką cenę przeżyć. który wobec nieludzkich systemów, chce zniwelować swe człowieczeństwo i przemienić się w nieruchome drzewo, na podobieństwo bohatera. Żaden ze stanów emocjonalnych takich, jak: niepokój, strach, lęk, obawa, przerażenie nie zostanie mu oszczędzone, podobnie, jak i pozostałym więźniom. Niemcy - u zarania faszystowskich idei, w ujęciu A. Seghers - to początek rozbudowanej machiny obozowej, której doświadczyła Europa XX w. Powieść A. Seghers – powinna znaleźć się na liście lektur XXI w. 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na101 rok temu
Spowiedź szaleńca August Strindberg
Spowiedź szaleńca
August Strindberg
„...wczorajsza prawda zmienia się w jutrzejszą bzdurę”. Autobiograficzna powieść Strindberga o piętnastu latach jego burzliwego związku z pierwszą żoną, Siri von Essen (książkowa Maria). Wydaje się być przejmującym lamentem zgorzkniałego mężczyzny, wykorzystywanego i ciężko doświadczonego przez zepsutą i samolubną kobietę. Na ile jest prawdziwa? – trudno powiedzieć, gdyż z rozmysłem uwzględnia wyłącznie jeden punkt widzenia. W tym głośnym konflikcie małżeńskim, plotkarska opinia publiczna żywiąca się życiem innych, stanęła po stronie pani Strindbergowej, toteż dla Strindberga „Spowiedź szaleńca” była tym, czym dla dzisiejszych celebrytów uwikłanych w trudne związki, jest oświadczenie na Facebooku lub Instagramie. Zanim przystąpił do opisywania swoich relacji z późniejszą żoną, Strindberg poświęcił kilka stron powieści na wspomnienia z lat wcześniejszych. Okazuje się, że był on człowiekiem bezpruderyjnym. Dostrzegał wady moralne niektórych kobiet, lecz mu one nie przeszkadzały. Nie tylko akceptował te kobiety, ale nawet idealizował je i adorował. Można zatem rzec, że świadomie oszukiwał siebie bardziej, niż kiedykolwiek zrobiła to jego żona z pierwszego małżeństwa. Co nie oznacza, że opisane przez Strindberga cierpienie, jest z tego powodu mniej bolesne. Oczywiście nie jest. Tyle że wiedząc o tym, trudniej mu współczuć. Książka w absolutnie kapitalny sposób opisuje szaloną miłość Strindberga i przewrotność Siri von Essen. Biorąc pod uwagę tematykę związaną z homoseksualizmem i biseksualizmem (kobiet - w tym przypadku),aż trudno uwierzyć, że została napisana w XIX wieku. „Spowiedź szaleńca” to powieść świetna, ale ciężko się ją czyta. Tyle w niej niegodziwości, dziwactw i niepokoju, że czasem trudno to nagromadzenie perwersji wytrzymać. Jednak Strindberg jest pisarzem wybitnym, co widać zwłaszcza wtedy, gdy z finezją opisuje, jak wszystko bierze w łeb. Wielki samozwańczy pesymista, że tak powiem.
Apelajda Sękliwa - awatar Apelajda Sękliwa
oceniła na71 rok temu
Piękne dzielnice tom 1 Louis Aragon
Piękne dzielnice tom 1
Louis Aragon
Aragon i jego melanż idei, sytuacji, bohaterów, postaw. Bogactwo języka, opisów i analiz. Wszystko wymieszane i przyprawione ciętą ironią. Trzeba to po prostu lubić. Dla miłośników 'barokowego' bogactwa i inteligentnej obserwacji społeczeństwa "Piękne dzielnice" mogą być prawdziwą ucztą dla ducha. Może nie permanentną, bo rozdziały polityczne mogą być nużące, zwłaszcza dla kogoś, kto nie pasjonuje się szczególnie niuansami przemian ideowych i rządowych we Francji u progu I wojny światowej. Teoretyczne dywagacje na temat socjalizmu też nie muszą się wydawać najatrakcyjniejszą stroną książki. Mogą też co poniektórych odstręczać wątki sensacyjne i wręcz melodramatyczne nieprawdopodobieństwa (zwłaszcza pod koniec),zbyt naiwnie wypadające w kontekście całości. Ale całość rządzi, mimo wszystko. Zastanawia mnie jeszcze - jako ciekawostka - kwestia tłumaczeń (czytałem wersję w przekładzie Krystyny Dolatowskiej). Występują tu dziwne archaizmy i szablony językowe: o malarzu Claude Gellée pisze się, że był zwany Lotaryńczykiem, zamiast po prostu Lorrain (w takiej formie jego pseudonim funkcjonuje w historii sztuki). O przesłonach okien - "zazdrostki", zamiast żaluzje (od francuskiego 'jalousie" - zazdrość). Czyżby więc tłumaczka przełożyła słowa automatycznie z francuskiego, nie zastanawiając się nad polskimi odpowiednikami? Co do pierwszego - byłoby to dziwne, bo Lorrain w Polsce jest znany jako Lorrain. A co do drugiego... jestem w stanie sobie wyobrazić, że w latach 50-tych żaluzje nie były w Polsce szczególnie popularne :) Tak czy siak mamy w polskim przekładzie ciekawostki językowe. Które, nota bene, jeszcze bardziej urozmaicają bogactwo literackie pierwowzoru - niewątpliwie tę książkę charakteryzujące.
Antuan_Duanel - awatar Antuan_Duanel
ocenił na76 lat temu
Żywoty pań swawolnych Pierre de Bourdeille Brantôme
Żywoty pań swawolnych
Pierre de Bourdeille Brantôme
Pierwszy raz czytałem z wypiekami na twarzy pod koniec podstawówki. Znalazłem na półce w domu. Książka była ukryta. Dlaczego? No bo to jest rodzaj opowieści pornograficznych nie z tej epoki. Pan Brantôme lubił powtarzać co zasłyszał. A wysłuchał setek anegdot, które spisał. Ciekawe jest spojrzenie na dawne czasy dzisiejszym okiem. Ale chyba jeszcze ciekawsze przyglądanie się niezdarności autora, który wyraźnie nie miał wystarczającej wiedzy, by rozumieć to co pisze. Za dziwne upodobanie uważał na przykład pana, który lubił być biczowany przed dopuszczeniem do panny. Dziś wiemy, że opisywał masochistę. Brantôme nie znał takiego terminu, takiej klasyfikacji preferencji seksualnych. Oddzielny i ciekawy jest wątek metod uwodzenia i sortowania osób uwodzonych – o wzroku w miłości, o słowach w miłości, czy warto podrywać panny (uważał, że nie, bo traci się dużo czasu i energii a skutek wciąż niepewny),o uwodzeniu mężatek (warto, ale jest to niebezpieczne, bo może trafić się zazdrosny mąż ze szpadą u boku i trzeba wiać oknem),o miłości wdów (to jest miód – połączenie doświadczenia, chęci na baraszkowanie, rozbuchanej chuci z bezpieczeństwem no bo wdówka jest swobodna w swych wyborach i nie przyprawia nikomu rogów). W sumie, dla szukających pikantności pod pretekstem czytania dzieła historycznie wartościowego lektura jak znalazł.
saa-saa- - awatar saa-saa-
ocenił na63 lata temu
Szerszeń Ethel Lilian Voynich
Szerszeń
Ethel Lilian Voynich
Czy ktoś jeszcze pamięta autorkę, a książkę, która przyniosła jej sławę i finansową niezależność ? W ZSRR była już znana w latach 30, a po II wojnie światowej stała się tam sztandarowym manifestem idei postępowych, lepszym od produktów propagandowego socrealizmu. Wydawana w masowych nakładach jako dzieło postępowej przedstawicielki Zachodu. Doczekała się też dwóch ekranizacji, ostatnie jeszcze w 1980 r. PRL nie mógł być gorszy, pierwsze wydanie miało miejsce już na początku lat 50, a następne, w sumie kilkanaście, ukazywały się regularnie do końca sowieckiej okupacji. Równie ciekawą, a może i ciekawszą postacią był mąż tej irlandzkiej pisarki... Michał Wojnicz ( Voynich ). Polak, zesłaniec syberyjski, skazany w 1887 r. w procesie " Proletariatczyków " na zesłanie na Syberię. Poznał J. Piłsudskiego, z zesłania uciekł ( ? ),w 1890 r. pojawił się w Londynie i dorobił znacznego majątku na handlu antykwarycznym. Do grona znajomych małżeństwa należeli anarchiści, terroryści, członkowie PPS, Narodnej Woli, Sawinkow, Reilly ( Rosenblum ) i wielu innych. Wojnicz był jednym z organizatorów wyjazdu Piłsudskiego w 1904 r do Japonii, przekazano mu też opiekę nad partyjnym archiwum PPS. Przed I wojną światową małżeństwo przeniosło się do Nowego Yorku gdzie Wojnicz założył jeden z bardziej prestiżowych antykwariatów. Do brzegu !!! Dlaczego wyniósł się z Londynu ? Ano dlatego, że rozeszła się sensacyjna wiadomość o współpracy Wojnicza z rosyjską tajną policją, czyli po prostu przez cały czas był tajnym agentem !!! Nie ma czasu na opisywanie innej ciekawej sprawy związanej z Wojniczem, to tzw. sprawa " manuskryptu Voynicha ". Jak cię zainteresuje to pokop, może coś znajdziesz w internecie. Książkę POLECAM, bo to historyczne świadectwo czasów minionych !!!
ando - awatar ando
ocenił na82 dni temu

Cytaty z książki Dzieła wybrane, tom 1. O miłości. Kroniki włoskie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dzieła wybrane, tom 1. O miłości. Kroniki włoskie