Ronaldo. Obsesja doskonałości
Piłka nożna jest bodaj najpopularniejszym i najbardziej znanym sportem na świecie. To ten rodzaj zmagań drużynowych i zespołowych w sporcie, po części również osobniczych, i ten rodzaj wysiłku fizycznego, które mają prawo być wszędzie. A dlaczego? Dzieje się to od wielu, wielu lat, głównie za sprawą bezbrzeżnej, wszechobecnej kultury masowej: szybkiemu rozwojowi mass mediów, łatwemu i stosunkowo taniemu dostępowi do internetu, także za pośrednictwem iście prężnego, globalnego rozwoju gospodarczego. Nie ma to tamto, piłka nożna ,,wciśnie się” po prostu wszędzie. Czy to dzieciak z brazylijskich faweli, czy chłopak z blokowiska z warszawskiej Pragi, czy mieszkańcy wysoko położonego nepalskiego Katmandu, a także dzieci z afrykańskich wiosek kopiące stary, zużyty bukłak na wodę, zmieniony na piłkę, napompowany i owinięty taśmą, jako pamiątka po starym misjonarzu, który pierwszą piłkę i wiadomość o tym sporcie przyniósł do wioski kilka pokoleń temu. Nie ma znaczenia kto, kiedy, gdzie i czym tak naprawdę gra w piłkę nożną. Najważniejsze, aby wybrać i zaznaczyć pole gry, ustawić obszar prowizorycznych bramek, znaleźć zawodników do gry, no i piłkę, którą ludzie potrafią stworzyć prawie że z niczego: zlepić z kuli zwiniętej taśmy, garści śmieci etc. Na koniec zostaje tylko ustalić rozsądne zasady gry dla obu drużyn, a potem zacząć grać. Sprawa załatwiona, czyż nie? Duch rywalizacji w serca graczy od razu zostaje wtłoczony, nabierając odpowiedniego rytmu, tętna i smaku.Jak widać piłka nożna potrafi rodzić przyjaźnie, rozwiązywać spory, a także być zwykłą aktywnością, która da organizmowi nieco adrenaliny, przyjemnie zmęczy i poprawi nastrój.
Tak właśnie wygląda ta istotna, jednak drugorzędna i można rzec ,,fanowska”, od ,,kuchni kibica” postać jednej z najbardziej poważanych, mających multum wielbicieli i chyba największą ilość amatorów ją uprawiających na świecie, dziedziny zmagań sportowych. Dyscypliny, która ma w sobie element sympatii, towarzystwa, która – i nietrudno to stwierdzić - utkwiła w pamięci jej sympatyków, nie inaczej, miłośników piłki nożnej na całe pokolenia w przód. Jednak popularny football to z perspektywy profesjonalnego sportowca ciężka, wyczerpująca fizycznie praca, także element światowego dziedzictwa sportu zawodowego. To jedna z tych odmian sportu drużynowego, która na pierwszą myśl każdej osoby, która słyszy o piłce nożnej przychodzi określenie ,,profesjonalny, zawodowy sport”. Owszem piłkarze nożni w najlepszych, głównie ulokowanych w Europie, Ligach świata zarabiają naprawdę olbrzymie pieniądze. Są to miliony, często wśród najlepszych piłkarzy o niebotycznym poziomie umiejętności i doświadczenia nawet dziesiątki milionów złotych dolarów czy euro rocznie; dodajmy do tego kontrakty z producentami z branży przemysłu sportowego, a wystarczy rok gry takiego zawodnika, aby ,,ustawić” siebie i z dwa pokolenia swojej rodziny w przód, na całe życie. Pieniądze pieniędzmi, jednak aby osiągnąć tą odpowiednią wysokość kontraktu sportowego, aby grać w od średnich do najlepszych i najbardziej poważanych klubach piłkarskich, trzeba nie tylko próbować to osiągnąć, ale to zrobić: wyjść poza granice fizycznych i mentalnych możliwości organizmu. Osobiście spotkałem się z niezbyt przychylną opinią, że nie ma znaczenia, jak dobry i na jakim poziomie jest piłkarz, oraz w jakim gra zespole i w jak zaawansowanej lidze piłkarskiej, bo nie ma to tamto i tak się ,,nie namęczy, bo trochę pobiega po boisku, trochę przejdzie”, i na tym jego rola się kończy... A tłum ludzi, jemu i jego drużynie, wciąż ,,bezsensownie” kibicuje, chodząc na mecze i wydając na te zachcianki niemałe pieniądze. Nie chcę wejść w zbytnią krytykę takiego punktu widzenia, ani z drugiej strony go bronić. Najlepiej jest postawić się na miejscu człowieka, który musi sprostać wymaganiom kolegów z drużyny, kibiców na stadionie i przed telewizorami, wymaganiom trenera, sponsorów i rodziny. Dla profesjonalnego piłkarza każdy mecz to nie tylko wysiłek fizyczny, do którego przecież jest przygotowywany, pasja i coś, co buduje wewnętrznie jego samego. To również zawodowy obowiązek i masa presji atakującej zawodnika z każdej strony. Bo przecież każdy coś od ciebie chce, ale sam niewiele daje lub nie wie, jak wygląda sytuacja, której ty, profesjonalny zawodowy sportowiec, musisz sprostać. Dlatego choćby i taki oto reprezentant sportu: czy to piłkarz nożny, koszykarz, piłkarz ręczny, golfista – zarabiał miliony milionów, a dom miał niczym pałac ze złota, nosił przy tym najdroższe i najmodniejsze ubrania, i tak będę miał do takiej osoby olbrzymi, nie mający skali porównania, wręcz bezcenny, szacunek; przecież takiego majątku, statusu celebryty i gwiazdy sportu, nie osiąga się, nie robiąc nic. Żaden sponsor, żadna nie wiadomo jak ,,bogata” drużyna (obecnie najlepsze teamy piłkarskie, koszykarskie, czy z innych dyscyplin sportowych funkcjonują jak wielomilionowe, niekiedy miliardowe korporacje),,,nie rozdaje” milionów w danej walucie od niechcenia i za darmo. Jak to w życiu bywa ,,coś za coś”; sport to talent, ciężka praca i żelazna psychika, a przyjemności muszą poczekać, przyjdą wraz z rezultatami. Pomyślmy, zastanówmy się, potem dopiero wyrażajmy swoje zdanie. Bo tak naprawdę być powinno, nie tylko w sporcie, ale i w życiu. Zawiść, zazdrość i pycha, najszybciej potrafią zniszczyć , psychicznie rozczłonkować stałość człowieka.
Cały mój powyższy wywód nie jest bez znaczenia, stanowi część recenzji tudzież przedłużonej opinii odnośnie pewnej dość znanej, w niektórych kręgach uważanej za nieco o kontrowersyjnej linii charakteru, osobistości świata sportu, jednej z żywych legend, prawdziwych bogów sportu zstępujących z niebios i żyjących pośród zwykłych śmiertelników. Mistrzem rzemiosła sportu w dziedzinie piłki nożnej, o którym mowa - perfekcjonistą w najczystszej postaci, który przez swoją ciężką pracą sięga dużo dalej, poza krawędź marzeń, jest Cristiano Ronaldo, obecnie reprezentant Juventusu Turyn, kiedyś piłkarz Manchesteru United, niedawno wielki gracz Realu Madryt. O Ronaldo, w swej publikacji dość dokładnie, z uwzględnieniem drogi życiowej piłkarza, także sportowej – od przeciętniaka do mistrza w swej dziedzinie opowiada nam Luca Caioli. W biografii z elementami wstawki dziennikarskiego reportażu, Caioli uwypuklił nam cały ocean informacji potrzebnych miłośnikom ikonicznych postaci sportu i fanom piłki nożnej, o Cristiano, portugalskim magiku piłki. Informacji, które powinniśmy znać, aby móc dopiero wyrazić swoje przekonania i jak najbardziej obiektywne zdanie o jego osobie. Mimo iż ów autor, dziennikarz sportowy z doświadczeniem, na łamach niniejszej publikacji zdaje się nie przejawiać oznak bycia wybitnym pisarzem, płynnie, składnie i wyraziście przekazującym treść swej pracy – bo trochę tej szarpaniny językowej było, i nie jest to wina tłumaczenia i korekcji polskiego wydawcy – to jednak "Obsesja doskonałości" okazała się tą jedną z najlepszych biografii tudzież opracowań do 2012-13 roku (w szczególności od nowego millenium aż do daty wydania dzieła Caioli),jakie się ukazały, na temat życia sportowego i prywatnego danego zawodowego, znanego na płaszczyźnie dziedziny sportu, mediów i popkultury w ogóle, sportowca, obalając nieco z tych informacji, z drugiej strony wiele spośród nich potwierdzając. Da się zaakceptować, zrozumieć to, że Caioli nie jest jakimś dziennikarskim celebrytą czy Bogiem, że nie miał on dostępu do wszystkich, tych ,,naj” z najbardziej tajemniczych materiałów, opisów, wywiadów: tych zza kulis wśród kulis kariery piłkarskiej Ronaldo, także tych z dziejów jego życia: od małego do etapu zakończenia prac nad biografią ,,CR7’’. Mimo to "Obsesji doskonałości" czegoś brakowało, np. wytłuszczenia podejścia Ronaldo do samego fizycznego aspektu treningu, analizy fizjologii Cristiano: parametrów pojemności płuc czy pracy serca wraz z konfrontowaniem tego w stosunku do innych sportowców z multum dyscyplin sportowych. Jednak ta opinia wynika być może z tego, iż od 2012 roku - data wydania książki w Polsce - do chwili obecnej Anno Domini 2020, Portugalczyk, co zaskakujące, dopiero odniósł te największe sukcesy w swej karierze piłkarza: zdobędzie jeszcze 4 razy Złotą Piłkę, również 4-krotnie wraz z Realem Madryt wygra Ligę Mistrzów, w tym trzy razy z rzędu w obszarze czasowym 2016-2018, również zdobędzie mistrzostwo Europy z Portugalią. Patrzenie przez tego rodzaju wszechpotężny, obrodzony niczym nieskończonym pasmem sukcesów, punkt widzenia dokonań sportowych ,,CR7", na to jak Luca Caioli stworzył i obudował w treść swoją książkę, zabiera publikacji trochę z jej stylu, z tej pisanej jej ,,doskonałości”.
Niniejsza biografia Cristiano Ronaldo, to solidny wykład o jego mentalności, życiu prywatnym i sportowym, przywarach i zaletach, jako jednego z najlepszych sportowców w dziejach cywilizacji i kultury sportu, w tym jej zawodowego oblicza. Będąc wyczynowym sportowcem, ale nie profesjonalnym – nie pobierającym za to pieniędzy – przykładając się do swej pasji długodystansowego biegania i pływania z niewielkimi sukcesami na polu krajowym, tak że pasja ta przekłada się u mnie do formy zaangażowania w ciężką fizyczną pracę, po wchłonięciu publikacji Caioli, opisującej to kim jest, jaki jest i dlaczego jest Cristiano Ronaldo, zaczynam wyrażać do portugalskiego gwiazdy footballu jeszcze większy szacunek niż było to przedtem, mimo iż "Obsesja doskonałości" nie ukazała ostatnich 7 lat zawodowego i prywatnego życia piłkarza. Ronaldo, jak on sam, nie patyczkuje się pośród innych sportowców i mediów, otwarcie mówiąc, iż ,,zawsze trzeba wyznaczać sobie cel (…)Akceptuję niewielkie zniżki formy, ale nie spadki”. Tak, Cristiano jest multi-obsesyjnym perfekcjonistą, wręcz przesadnym, ale w tym tkwi jego naturalność i geniusz przekładające się na mistrzowski poziom osiągnięty w sporcie. Jego zachowanie i mentalność, o których sam wspomina ukształtowały jego fizjologię, stosunek do sportu, jako do sportu - bo pieniądze pójdą na drugi plan - a także do stylu, techniki i specyficznego stosunku do własnego ciała. Gdyby nie ,,obsesje doskonałości’’, których listę otwierała fiksacja na punkcie perfekcyjnego utrzymywania kondycji fizycznej i masy mięśniowej, a kończyło nazwisko Leo Messiego, które na zawsze utkwi mu w głowie, Ronaldo by nie istniał; sam Cristiano zresztą twierdził, że gdyby nie to kim jest wewnętrznie, co doprowadziło go do stania na czele piłkarskiego świata, byłby jakimś pracownikiem fizycznym, nauczycielem w-fu, a może lekarzem.
Dziennikarsko-reportażowo-sportowe dzieło Caioli, to wspaniała historia skromnego portugalskiego chłopaka, urodzonego 5 lutego 1985 roku w Funchal. Człowieka, który jako sportowiec nigdy nie zapomniał o rodzinie, znajomych, potrzebujących, który zawsze potrafi docenić innych atletów, i który jako przepełniony miłością do footballu młodziak potrafił grać na prowizorycznej piłce skleconej ze zwiniętych skarpetek, gdy sytuacja materialna czy inne okoliczności nie pozwalały na nic więcej.
OPINIE i DYSKUSJE o książce FC Barcelona: Głos z szatni
Album z bardzo dobrymi zdjęciami, które są opatrzone wypowiedziami zawodników. "Im więcej kopniaków dostaję, tym bardziej zmotywowany się czuję".
Album z bardzo dobrymi zdjęciami, które są opatrzone wypowiedziami zawodników. "Im więcej kopniaków dostaję, tym bardziej zmotywowany się czuję".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężko napisać dłuższą opinię o książce w której tekst jest jedynie we wstępie i zakończeniu. Nie jest to jednak wadą bo zamysłem autorów było pokazanie zdjęć zawodników, trenerów itp., a zdjęcia są bardzo dobre. Plus także za cytaty z wypowiedzi poszczególnych osób związanych z Barceloną. Dla kibiców Barcelony to książka którą trzeba poznać. Jest to po prostu kolejna pozycja pokazująca że FC Barcelona to ''mes que un club''
Ciężko napisać dłuższą opinię o książce w której tekst jest jedynie we wstępie i zakończeniu. Nie jest to jednak wadą bo zamysłem autorów było pokazanie zdjęć zawodników, trenerów itp., a zdjęcia są bardzo dobre. Plus także za cytaty z wypowiedzi poszczególnych osób związanych z Barceloną. Dla kibiców Barcelony to książka którą trzeba poznać. Jest to po prostu kolejna...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAlbum z cytatami i anegdotami zawodników FCB.
Album z cytatami i anegdotami zawodników FCB.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam raczej przeczytać, a raczej obejrzeć to w księgarni lub bibliotece, zwyczajnie nie opłaca się kupować. Większość to zdjęcia i cytaty.
Polecam raczej przeczytać, a raczej obejrzeć to w księgarni lub bibliotece, zwyczajnie nie opłaca się kupować. Większość to zdjęcia i cytaty.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSympatyczny album - nothing less, nothing more.
Sympatyczny album - nothing less, nothing more.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW zasadzie jest to album z zdjęciami i cytatami zawodników z sezonu 2010/2011.
W zasadzie jest to album z zdjęciami i cytatami zawodników z sezonu 2010/2011.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAlbum z cytatami zawodników, opowieściami z szatni, anegdotami, opiniami o innych graczach z drużyny i wieloma świetnymi zdjęciami.
Album z cytatami zawodników, opowieściami z szatni, anegdotami, opiniami o innych graczach z drużyny i wieloma świetnymi zdjęciami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzy gwiazdki za niesamowite zdjęcia. Liczyłam zdecydowanie na więcej tekstu. Książka pełni formę raczej albumu niż jakiegokolwiek źródła informacji o tym cudownym zespole.:)
Trzy gwiazdki za niesamowite zdjęcia. Liczyłam zdecydowanie na więcej tekstu. Książka pełni formę raczej albumu niż jakiegokolwiek źródła informacji o tym cudownym zespole.:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to