Komiks 26 - Wiedźmin 1: Droga bez powrotu

Okładka książki Komiks 26 - Wiedźmin 1: Droga bez powrotu autorstwa Maciej Parowski, Bogusław Polch, Andrzej Sapkowski
Okładka książki Komiks 26 - Wiedźmin 1: Droga bez powrotu autorstwa Maciej Parowski, Bogusław Polch, Andrzej Sapkowski
Andrzej SapkowskiBogusław Polch Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Cykl: Wiedźmin (tom 1) Seria: Komiks komiksy
48 str. 48 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Wiedźmin (tom 1)
Seria:
Komiks
Data wydania:
1993-08-01
Data 1. wyd. pol.:
1993-08-01
Liczba stron:
48
Czas czytania
48 min.
Język:
polski

Ta książka nie posiada jeszcze opisu.

Średnia ocen
7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Komiks 26 - Wiedźmin 1: Droga bez powrotu w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Komiks 26 - Wiedźmin 1: Droga bez powrotu



2214 1484

Oceny książki Komiks 26 - Wiedźmin 1: Droga bez powrotu

Średnia ocen
7,2 / 10
325 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Komiks 26 - Wiedźmin 1: Droga bez powrotu

avatar
1531
1517

Na półkach: , ,

8/10

8/10

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2
2

Na półkach:

fajne

fajne

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
813
775

Na półkach: ,

Wiedźmin. Droga bez powrotu to wyjątkowy komiks w historii polskiej popkultury – zanurza nas w świat wiedźmiński na długo przed eksplozją popularności Geralta. Komiks, oparty na opowiadaniu Droga, z której się nie wraca, przedstawia losy rodziców Białego Wilka, odkrywając, skąd pochodzi jego dziedzictwo. Dla fanów sagi to cenna okazja, by przyjrzeć się historii Geralta z innej, bardziej osobistej perspektywy.

Wydany w latach 1993-1995, cykl komiksów, zilustrowany przez Bogusława Polcha, w pełni oddaje klimat lat 90-tych, co dla współczesnych odbiorców może stanowić pewne wyzwanie. Kreska typowa dla tamtego okresu, z wyrazistymi konturami i surową estetyką, przywodzi na myśl komiksy takie jak Tytus, Romek i A’Tomek czy Thorgal. Choć styl Polcha ma swoich wielbicieli, dla tych, którzy przywykli do współczesnych, bardziej malarskich komiksów czy powieści graficznych, wizualna strona komiksu może wydać się nieco archaiczna i mniej atrakcyjna.

Fabuła komiksu jest jednak intrygująca – opowiada o czarodziejce Visennie i Korinie, ojcu Geralta, i wprowadza nowe aspekty, które tylko pobudzają wyobraźnię i pozwalają lepiej zrozumieć tło sagi. Choć historia nie wnosi istotnych wydarzeń, rozwija ważne wątki i zapewnia głębsze spojrzenie na świat Wiedźmina. Można odnieść wrażenie, że momentami język jest nieco przekombinowany – długie, nieco niezgrabne nazwy i dialogi mogą sprawiać, że narracja wydaje się chwilami przerysowana.

Ogólnie, Droga bez powrotu to pozycja, którą docenią przede wszystkim wierni fani świata Wiedźmina. Chociaż elementy graficzne i fabularne nie wszystkim przypadną do gustu, to warto podejść do niej z dystansem i uznaniem dla nostalgicznego charakteru tego klasycznego komiksu. Dla miłośników wiedźmińskiego uniwersum to sentymentalna podróż do początków Geralta – nieidealna, ale pełna uroku tamtych czasów.

Wiedźmin. Droga bez powrotu to wyjątkowy komiks w historii polskiej popkultury – zanurza nas w świat wiedźmiński na długo przed eksplozją popularności Geralta. Komiks, oparty na opowiadaniu Droga, z której się nie wraca, przedstawia losy rodziców Białego Wilka, odkrywając, skąd pochodzi jego dziedzictwo. Dla fanów sagi to cenna okazja, by przyjrzeć się historii Geralta z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1367 użytkowników ma tytuł Komiks 26 - Wiedźmin 1: Droga bez powrotu na półkach głównych
  • 1 013
  • 354
279 użytkowników ma tytuł Komiks 26 - Wiedźmin 1: Droga bez powrotu na półkach dodatkowych
  • 156
  • 41
  • 24
  • 20
  • 11
  • 10
  • 9
  • 8

Tagi i tematy do książki Komiks 26 - Wiedźmin 1: Droga bez powrotu

Inne książki autora

Andrzej Sapkowski
Andrzej Sapkowski
Znany przede wszystkim jako twórca postaci Wiedźmina, Andrzej Sapkowski zaliczany jest – zaraz po Stanisławie Lemie – do najczęściej tłumaczonych polskich autorów fantastyki. Jego twórczość przełożono na blisko dwadzieścia języków: angielski, niemiecki, rosyjski, hiszpański, francuski, białoruski, litewski, czeski, słowacki, ukraiński, portugalski, bułgarski, serbski, fiński, włoski, szwedzki, holenderski, estoński, chiński, węgierski. Swoją karierę literacką Andrzej Sapkowski zaczął jednak od tłumaczenia na język polski opowiadania Słowa Guru Cyryla M. Kornblutha w „Fantastyce”. Pierwszym opublikowanym przez niego opowiadaniem był Stalogłowy w „Wiadomościach Wędkarskich” w 1984. Największą popularność Andrzej Sapkowskizyskał jednak zbiorem opowiadań i pięciotomową sagą o Wiedźminie. Pierwsza odsłona tego cyklu miała miejsce w grudniu 1986 w miesięczniku „Fantastyka”. Andrzej Sapkowski zdobył wówczas III nagrodę w konkursie literackim ogłoszonym przez to czasopismo. Główny bohater, Geralt z Rivii, jest mutantem, od dzieciństwa szkolonym do walki z potworami. Jednak nawet jako najemny morderca ma swój wewnętrznego kodeks etyczny. Bohater, którego stworzył Andrzej Sapkowski, zainspirował innych artystów na tyle, że powstały: komiks (6 zeszytów w latach 1993–1995),film pełnometrażowy, serial telewizyjny i gra fabularna Wiedźmin: Gra Wyobraźni oraz gra karciana był również bazą do serii gier komputerowych, wydanej przez warszawskie studio CD Projekt RED. Andrzej Sapkowski był konsultantem kreatywnym w serialu nakręconym przez Netflix. Jego prozie nadano również formę musicalu, którego prapremiera miała miejsce w 2017 w Teatrze Muzycznym im. Danuty Baduszkowej w Gdyni. Mimo protestów czytelników ]Andrzej Sapkowski podjął decyzję o definitywnym zakończeniu sagi o Wiedźminie. Zajął się pisaniem innych pozycji literackich, pozostając jednak wierny fantastyce. Andrzej Sapkowski od urodzenia związany jest z Łodzią, a od 9 lipca 2008 roku ma honorowe obywatelstwo tego miasta. Ukończył tam również XXI Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Prusa oraz Uniwersytet Łódzki. Wykształcony w zakresie handlu zagranicznego początkowo w nim pracował, sprzedając futra w firmie Skórimpex. Gdy w 2018 r. Andrzej Sapkowski obchodził swoje 70. urodziny, jeden z łódzkich skwerów otrzymał imię Wiedźmina, Geralta z Rivii. Andrzej Sapkowski jest laureatem wielu nagród literackich – polskich i zagranicznych, a w 2012 roku minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski odznaczył go srebrnym medalem Gloria Artis.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Komiks 26 - Wiedźmin 1: Droga bez powrotu przeczytali również

Funky Koval. Bez oddechu. Bogusław Polch
Funky Koval. Bez oddechu.
Bogusław Polch Maciej Parowski Jacek Rodek
Legenda polskiego komiksu. Nieco zmącona naleciałościami z lat 80., a mimo to wciąż oddaje ducha tamtych czasów. Z pulpowej space opery znacząco wyrasta na political fiction. Świetna postać z tego Funky'ego. Cwaniaczek, pies na baby, z kwadratową szczęką, jakby wyjęli go z jakiegoś telewizyjnego show. Walka o władzę, wzajemnie zwalczające się korporacje, obcy z przejrzystym humorem, gwiezdni piloci i kosmiczni mundurowi. Świetna mieszanka niewinnej zabawy z drugim dnem politycznym. Przecierająca szlaki dla późniejszych twórców. Inspirator nowego pokolenia, które chciało bawić się w postmodernistyczne kryminały. Wiele rzeczy miało prawo nie działać - stereotypowe podejście do rysopisów psychologicznych, skróty fabularne czy naiwność intrygi, ale z jakiegoś powodu broni się futurystycznymi zabawkami, gdzie zegarek robi za przecinaczkę do liny, jak w jakimś James Bondzie. Gdzie winda jest teleportem do przeszłości, gdzie pluskwy hamują ego zamieniając cię w atawistycznego gamonia. Pod przebraniem uśmiechniętego Kovala, jak z reklamy Mentosa - kawał solidnego Sci-Fi, które przewidziało, że prezydenci to pieski niewidzialnych sił, dziewicze planety zostały dawno odkryte, a niebezpieczne eksperymenty prowadzą do zagłady ludzkości. Kawał dobrej roboty. Niby sztampa w dobie kulturowych przewrotów, ale jak podana, zacnie odkrywająca, że za zasłoną rzeczywistości kryje się obcy świat, a sny mają korzenie w naszych pragnieniach. Ma w sobie luz, którym niektórym brakuje w dobie politycznej rozróby i wydzierania sobie haseł parlamentarnych na koszulkach.
Chris3z8 - awatar Chris3z8
ocenił na72 lata temu
Wiedźmin. Wiedźmi lament Bartosz Sztybor
Wiedźmin. Wiedźmi lament
Bartosz Sztybor Vanesa R. Del Rey
Geralt schwytał Laimę odpowiedzialną za śmierć kilku mężczyzn w wiosce. Społeczność dostała poczucie sprawiedliwości, a zbrodniarka spłonęła na stosie. Geralt szuka nowego zlecenia, jednak pojawiają się u niego poczucie winy i koszmary. Starając się to zignorować, podejmuje się odszukania córki miejscowego bogacza. To, co z początku było misją ratunkową, obiera zupełnie inny tor... Nie da się stłumić tego, co siedzi gdzieś w głębi duszy... Wiedźmi lament to już szósty tom komiksów osadzonych w tym mrocznym świecie. Nie licząc oczywiście adaptacji opowiadań oraz tego zbioru starszych komiksów. Mamy tu do czynienia z Geraltem, który na kartach komiksu boryka się z poczuciem winy. Wszystko od momentu śmierci Laimy na stosie. Czym są Laimy? Są to wiedźmy, do których udają się ciężarne kobiety. Pomagają między innymi ulżeć w cierpieniu kobiecie, która straciła dziecko. Robią to poprzez jej opętanie. Tutaj była również odpowiedzialna za śmierć pięciu typa. Laima spłonęła więc wszystko git? No nie do końca 1. Geralt ma koszmary i jest gnębiony przez poczucie winy 2. Córka bogacza nie ma zamiaru wracać, póki nie zapanuje nad emocjami z pomocą dwóch innych typiar. (W lesie są dwie kobiety, które pomagają sobie radzić innym osobom z emocjami i tym, co w nich tkwi. Oferują również pomoc Geraltowi. To wygląda trochę jak terapia grupowa) 3. Po jej powrocie do ojca okazuje się, że w okolicy dzieją się okropne rzeczy, o których Geralt nie miał pojęcia 4. Laima dalej żyje... Teraz trochę poważniej Podczas czytania od razu nasuwa się jedna myśl. Ten komiks jest zbudowany tak, by wzbudzać w czytelniku niepokój. Czy to przez historię, która nie należy do najprzyjemniejszych, czy przez same rysunki. Te kojarzą mi się z rysowaniem węglem. Dominują ciemne i zimne barwy, a krawędzie rysunków są ostre i nierówne. No i do tego dochodzą głosy, które cały czas szepczą do Geralta Komiks porusza wiele trudnych tematów, takich jak przemoc wobec kobiet i własnej rodziny oraz traktowanie ludzkiego ciała jak towaru. Są one niestety konieczne dla przedstawionej historii. Świat Wiedźmina jest naprawdę mroczny i brutalny... a jednocześnie podobny do naszego... Czytało się go dobrze, ale kilka rzeczy mi nie pasowało. Jedną z nich jest Geralt, który prawie na początku rozmowy podchodzi do gróźb (chyba, że to ja źle coś wyłapałem) Ciężko mi ocenić ten komiks. Fabularnie mi się podobał, zwłaszcza to zwrócenie uwagi na problemy, o których trzeba mówić oraz przedstawiony motyw terapii. Jednak moim zdaniem są tu lekkie zgrzyty jak właśnie postępowanie głównego bohatera. No i nie do końca siadły mi rysunki, ale to już moje osobiste preferencje odnośnie stylu wykonania. Był tu za duży chaos. Twarze na niektórych stronach wyglądały naprawdę dziwnie. No kreska jest najsłabszą stroną Wiedźmiego Lamentu i potrafi mocno zaważyć na jego ocenie Na ten moment umieszczę go poniżej Dzieci Lisicy, czyli na ostatnim miejscu
Berylek - awatar Berylek
ocenił na63 miesiące temu
Wiedźmin. Mniejsze zło Andrzej Sapkowski
Wiedźmin. Mniejsze zło
Andrzej Sapkowski Bogusław Polch Maciej Parowski
Czwarty tom komiksów z cyklu Wiedźmin zdecydowanie zasługuje na uwagę, szczególnie ze względu na sposób, w jaki Bogusław Polch oddał mroczny klimat i unikalny styl świata stworzonego przez Andrzeja Sapkowskiego. Rysunki Polcha umiejętnie oddają aurę tajemniczości i niebezpieczeństwa, które stanowią fundament opowieści o Geralcie z Rivii. Jego kreska świetnie podkreśla posępność tego uniwersum, choć można dostrzec pewne mankamenty związane ze sztywnością scen, zwłaszcza w dynamicznych sekwencjach walki. Postacie czasami wydają się za mało elastyczne, co nieco osłabia wrażenie płynności i intensywności walk – a to przecież istotny element, zwłaszcza w historii, w której wiedźmin mierzy się z moralnymi dylematami i krwawymi starciami. Adaptacja Mniejszego zła, jednego z najbardziej znanych opowiadań Sapkowskiego, jest dużym plusem tego tomu. Historia o Geralcie, który zmuszony jest stanąć przed jednym z najtrudniejszych wyborów moralnych, została wiernie odwzorowana pod względem fabularnym i nie odbiega znacząco od oryginalnego zamysłu Sapkowskiego. To pozwala wiernym fanom zatopić się w opowieści, która zachowała wiele z esencji prozy autora. Niestety, komiks wydaje się zbyt krótki, a pewne wątki zostały jedynie zarysowane, bez pogłębienia. Przez to można odnieść wrażenie, że całość jest nieco niedopracowana pod względem kompozycji, jakby fabuła była niepełna lub w pośpiechu urwana. Niektóre poboczne wątki można by śmiało usunąć – ich brak nie zaszkodziłby opowieści, a wręcz mogłyby przyczynić się do lepszej dynamiki i spójności komiksu. Innym interesującym aspektem jest wizualizacja postaci Jaskra, która dla wielu fanów może odbiegać od osobistych wyobrażeń tego charyzmatycznego barda. W interpretacji Polcha Jaskier wygląda inaczej, niż mogą to sobie wyobrażać wieloletni czytelnicy sagi, co może być pewnym zaskoczeniem, jednak z drugiej strony jest ciekawą odmianą. Postacie w komiksie, choć często sztywne w ruchu, oddają jednak ducha świata Sapkowskiego i są przedstawione z dbałością o szczegóły, charakterystyczną dla ilustratora. Podsumowując, tom czwarty komiksów o wiedźminie to kawał solidnej adaptacji, która jednak ma swoje mankamenty. Fabuła trzyma się wyznaczonej linii, starając się wiernie oddać zamysł Sapkowskiego, choć ograniczenia formatu sprawiają, że niektóre elementy mogłyby zostać rozwinięte lepiej. Kreska Polcha stanowi istotny atut, budując atmosferę ponurego świata, ale czasem może wydawać się przestarzała i mniej dynamiczna niż współczesne standardy. Dla fanów uniwersum wiedźmińskiego ten komiks jest jednak wyjątkową gratką – to spojrzenie na Geralta w formie graficznej, które choć nieidealne, wciąż potrafi zafascynować i przypomnieć o mrocznej, niejednoznacznej rzeczywistości stworzonej przez Sapkowskiego.
Bob - awatar Bob
ocenił na81 rok temu
Wiedźmin. Geralt Andrzej Sapkowski
Wiedźmin. Geralt
Andrzej Sapkowski Bogusław Polch Maciej Parowski
Trzeci tom komiksowej adaptacji „Wiedźmina,” zatytułowany Geralt, stanowi interesujące rozszerzenie klasycznych opowiadań Sapkowskiego i próbę przeniesienia jego wyjątkowego stylu na język komiksu. Mimo że historia Geralta jest już dobrze znana, komiks wnosi pewne nowości, dodając postacie, dialogi i subtelne detale, które wzbogacają całość i sprawiają, że świat Wiedźmina nabiera dodatkowego wymiaru. To poszerzenie uniwersum jest miłym akcentem dla fanów, którzy szukają nowych elementów fabuły, ale może też stanowić gratkę dla nowych czytelników, szukających nieco lżejszego sposobu na poznanie tej historii. Jednym z kluczowych elementów tego tomu jest wizja graficzna Bogusława Polcha, która oddaje charakter wczesnych lat 90-tych – styl, który dzisiejszemu odbiorcy może wydać się nieco archaiczny, a nawet surowy. Polch, korzystając z dość kanciastych linii i nasyconych barw, tworzy wizję świata Geralta, która może kontrastować z pełnym niuansów opisem prozy Sapkowskiego. Mimo to, ilustracje Polcha idealnie nadają się do przedstawienia stworzeń wiedźmińskiego uniwersum, jak np. strzygi. Fantastyczne bestie i magiczne miejsca zdają się być idealnie dostosowane do takiego stylu graficznego – potwory wyglądają groźnie, tajemniczo, a jednocześnie realistycznie, co dodaje opowieści intensywności i dobrze oddaje słowiańską grozę pierwowzoru. W przypadku postaci ludzkich kreska może wydawać się nieco szorstka i mniej wyrazista, jednak rekompensuje to świetnie oddana mimika i atmosfera grozy. Pomimo dosyć dynamicznej i ciekawej fabuły, historia komiksowa nie dorównuje pełni literackiej formy. Tekst Sapkowskiego w wersji książkowej pozwala czytelnikowi na pełniejsze zanurzenie się w zawiłościach fabularnych, niuansach dialogów i humorze, którego w komiksie zabrakło w takim natężeniu. Niemniej jednak, adaptacja fabularna jest zgrabnie skonstruowana – jest zwarta, nie gubi istoty oryginału, a narracja jest jasna i płynna. Przygoda przedstawiona w komiksie przyciąga uwagą i jest bardziej przystępna, dzięki zwięzłości przekazu. Komiks Geralt pozostaje klasyką, którą warto znać, zwłaszcza dla osób zafascynowanych światem Wiedźmina, oraz dla tych, którzy chcieliby zobaczyć, jak przedstawiano Geralta na długo przed współczesnymi interpretacjami. Choć preferencje czytelników mogą skłaniać się ku pełniejszej literackiej wersji przygód wiedźmina, trzeci tom serii komiksów jest ciekawą, nieco nostalgiczną podróżą w czasie, która przypomina o wyjątkowej roli, jaką Geralt zajął w polskiej popkulturze.
Bob - awatar Bob
ocenił na71 rok temu
Wiedźmin. Córka płomienia Marianna Strychowska
Wiedźmin. Córka płomienia
Marianna Strychowska Aleksandra Motyka
Mamy tu do czynienia z pociągnięciem dalej wątku Królewicza Ropucha z dodatku Serca z Kamienia. Przynajmniej tak mogłoby się wydawać, bo akcja szybko przechodzi w śledztwo dotyczące morderstw na dworze. Geralt działa pod imieniem Lambert, a jedynymi osobami znającymi jego prawdziwą tożsamość są Jaskier oraz nadworna czarodziejka Radeyah. Czarodziejka towarzyszy Geraltowi przez całe śledztwo. Cała przygoda w Ofirze rozpoczęła się od incydentu z magiczną skrzynią w Novigradzie. Skrzynia zaczęła się świecić, a Jaskier przeczytał znajdujące się w niej runy. Wszystko po zignorowaniu ostrzeżenia Geralta. Historia w komiksie ma bardzo szybkie tempo, sam Geralt dostaje 3 dni na odnalezienie sprawcy morderstw. Miałem jednak wrażenie, że wszystko dzieje się trochę za szybko. Na początku Novigrad, nagle w Ofirze... Śledztwo leci szybko, tu plot twist, tu plot twist i zakończenie komiksu. Sama historia ma naprawdę duży potencjał, minusem jest to wysokie tempo. Muszę jednak przyznać, że zakończenie mnie lekko rozśmieszyło. Nie potrafię zrozumieć jednej śmierci, którą spowodował Geralt. Wystarczyło użyć Aksji, aby powstrzymać rozlew krwi. Geralt od razu chwycił za miecz, co mnie lekko zdziwiło. Jaskier wydaje się być bardziej nieodpowiedzialny niż zwykle. Może to tylko moje odczucie? A... No i jeżeli liczymy komiksy jako coś kanonicznego do gier (W sumie wychodzą pod znakiem Redów),to Jaskier nie jest już razem z Priscillą. Podsumowując Oprawa graficzna jest naprawdę dobra według mnie, każda strona jest wykonana z wieloma szczegółami i przyjemna dla oka. W tym komiksie design postaci najbardziej odwzorowuje ten z gier, co pewnie ucieszy wiele osób. Patrząc na pierwsze cztery tomy, umieściłbym go powyżej Dzieci Lisicy. 1. Dom ze szkła 2. Klątwa Kruków. 3. Córka płomienia 4. Dzieci lisicy
Berylek - awatar Berylek
ocenił na76 miesięcy temu
Szpony i kły Jacek Wróbel
Szpony i kły
Jacek Wróbel
Bardzo ciekawy pomysł na danie swoim własnym fanom pola do popisu. Zbiór jak to zbiór, powieści lepsze, gorsze, zależnie od gustu. Nie można jednak odmówić autorom tych powieści talentu, czasem wręcz miało się wrażenie jakoby sam Sapkowski to pisał. "Kres Czasu" Pierwsza historia z tegoż zbioru zaczyna się banalnie. Ot, Geralt podróżuje na szlaku i napotyka się na starego przyjaciela, Jaskra, który swoim zwyczajem uchodzi przed rozwścieczonymi ludźmi spokrewnionymi z osobą którą przed chwilą zbałamucił (choć w tym przypadku akurat nie zdążył). Chłopaki ruszają do karczmy, na zewnątrz wywiązuje się burda, neutralny wiedźmin neutralnie neutralizuje konflikt, a następnie zostaje aresztowany razem z wierszokletą. Strażnik okazuje się być uczciwym wobec chłopaków, ale też nie bez powodu, bo okazuje się, że we wsi Cudowianka, w której się znajdujemy, zagościła również Wielka Łowczyni, przez niektórych zwana "Szubieniarką", od pogromów dokonanych jej rękoma na nieludziach. Ma ona interes do załatwienia ze sławnym wiedźminem, azaliż łowczyni wyśledziła w tejże wsi raroga. Demonicznego ducha ognia wyjętego żywcem ze słowiańskiej mitologii, mającego dość osobliwy proces powstawania do którego niezbędne jest jajo raroga, ludzka rzyć i 9 dób.. "Krew na Śniegu: Apokryf Koral" Powrót do czarodziejki Lytty Neyd, szerzej znanej z "Sezonu Burz" Sapkowskiego. "Ironia Losu" Następną powieść zaczynamy w momencie w którym Geralt, zmęczony dniami poprzednimi, chce w końcu odpocząć w najbliższej karczmie i trochę ochłonąć. Pech chciał, że zamiast gnuśnego karczmarza i prymitywnych kmiotków, musiał tam napotkać latawicę, demona ptaka, kojarzone z porońcami. Ostrożnie z początku, z dłonią na klindze rozpoczyna się intrygująca rozmowa pomiędzy łowcą i zwierzyną. Rozmowa, bo latawce to potwory inteligentne, wyjaśnia co w tymże przybytku robi tak niebezpieczny stwór oraz jak ma na imię. Tamra, bo tak się zowie latawica, wyjaśnia Geraltowi powód dla którego się tu ukrywa i oferuję mu wiedźmińskie zlecenie. Ot, adekwatny tytuł tej powieści. Ciekawa powieść która po raz kolejny, jak to lubił czynić Sapkowski, zmusza do zrewidowania paradoksu jakim kierują się wiedźmini, a co najmniej Geralt, który zabija potwory z których przecież żyje, a nie zabija tych które są rozumne. Czy powinien polować też na te które zawiniły? Ludzie przecież też zawiniają. A opowieść jednej strony, ludzkiej, przedstawiającej się jako ofiara, jest zgoła odwrotna od potworzej wersji. Komu ufać, jaki wybór popełnić, co jest moralnie prawidłowe? A może nie zawsze da się wybrać coś tak, by mieć czyste jak łza dziewicy sumienie, zasady którymi się kierujemy na co dzień mogą zostać zakpione przez ironie losu. "Co Dwie Głowy" Miło jest w końcu w akcji zobaczyć tytułowego wiedźmina innego niż Geralt, dlatego ucieszyłem się gdy w końcu ktoś wykorzystał okazję i dał zalśnić Lambertowi, najmłodszemu ze szkoły Kaer Morhen, i najprowdobniej ostatniemu, wiedźminowi. Razem z Triss mieli się oni udać na polowanie mantikory, która zalęgła się w kopalniach w mieście Dorian, skutecznie utrudniając prace i zyski miastu. Lambert przyjął zlecenie z powodów zarobkowych, natomiast Triss zapobiegawczo wprosiła się do spółki celem uzyskania cennego kolca mantikory jako materiału badawczego. Nie brak w tej opowieści kąśliwych wymian zdań między dwójką charakterystycznych bohaterów, wieloznaczności tytułu oraz ciekawych smaczków czy odwołań do głównej serii. "Skala Powinności" Ciekawe rozwinięcie i dodanie kontekstu do śmierci Coena, wiedźmina który tylko na moment pojawia się w sadze i któremu Ciri przepowiada śmierć, razem z Geraltem "Bez Wzajemności" Bardzo podobna do Trochę Poświęcenia, do której zresztą czyni aluzje i występuje w niej starsza siostra Essi, tylko Geralta brakuje. "Lekcja Samotności" Unremarkable. Ot, historia uczennicy która podłapana przez mistrzynię na kradzieży książek z bibliotek jest zmuszona do wysłuchania historii o innej uczennicy. Nuda "Nie Będzie Śladu" Mgła, wilgoć, błoto, zniszczone domy, uprzedzeni i zmęczeni ludzie. Ponury obraz wsi tuż po wojnie w której toczy się akcja powieści. W lesie zaczyna dochodzić do morderstw na co miejscowi muszą jakoś zaradzić, ale brak im pieniędzy na wynajęcie wiedźmina. Rozpoczyna się polowanie na.. no właśnie na co? A może na kogo? Nie wiadomo co zabija ludzi, a ze względu na brak profesjonalisty to i orzec nie można w zbliżeniu czym by to mogło być. Atmosfera się zagęszcza, kowal Nilfvars zdaje się rozumować na młodego chłopaka którego Gradden odratował po wojnie z dołu trupów i przygarnął do siebie. Chłopak jest milczący i odizolowany, samemu chodzi po lesie. Czy to może być rzeczywiście wątłej postury dziecko, czy ktoś zręcznie ukrywa się przed miejscowymi? "Dziewczyna, Która Nigdy Nie Płakała" Krótko po bitwie pod Sodden, do wsi trafia elfka. I to nie byle jaka, ale sama Toruviel. Ciężko ranna, z gnijącą ręką trafia pod opiekę ludzi, tych samych których wcześniej mordowała. Żyje, ponieważ burmistrz pragnie zaprzestać uprzedzeniom oraz ignoranckiemu podejściu które pozwalało ludziom i nieludziom mordować się bezustannie tylko dlatego, że mają inne cechy charakterystyczne. A przynajmniej tak twierdzi. Dla Toruviel to jest czas na chwilę refleksji, na zmierzenie się z poczuciem winy które ją trapiło. Nieludź w końcu też człowiek. "Ballada o Kwiatuszku" Bard umarł, niech żyje bard. Tym razem naszym bohaterem będzie duch. Duch największego poety na północ od Jarugi, uwodziciela kobiet, filantropa, estety, i innych epitetów. Jaskier po śmierci zauważa, że wraca do świata jako duch, ale tylko i wyłącznie podczas stosunku Kwiatuszka, niegdyś jednej z muz poety. Poeta przysięgał jej, że będzie wywabiał ją z niebezpieczeństwa, i najwyraźniej słowa musi dotrzymać, nawet po śmierci. Ale Kwiatuszek to nie jedyna muza której poeta naobiecywał różne rzeczy a z których teraz przyjdzie mu się rozliczyć "Szpony i Kły" Powrót w przeszłość do najsłynniejszego zlecenie Geralta z rivii - przeklętej w strzygę córkę króla Foltesta. Ale tym razem nie wcielimy się w żadną z ludzkich postaci, a w samego potwora, poznamy jej myśli, jej cele, jej dotychczasowe życie jako królowa potworów podziemia
Kuroi - awatar Kuroi
ocenił na71 rok temu
Wiedźmin. Zatarte wspomnienia Bartosz Sztybor
Wiedźmin. Zatarte wspomnienia
Bartosz Sztybor Amad Mir
Opis ======================== Geralt poszukuje nowego zajęcia. Wiedźmini zawsze mieli pod górkę, ale teraz wszystkie potwory jakby zapadły się pod ziemię, więc dla ich pogromców brakuje zajęcia. Niespodziewanie pani burmistrz pewnego miasteczka prosi Geralta o pomoc w pozbyciu się mglaków atakujących dzieci. Wiedźmin szybko wyczuwa, że pod pozornie prostym zleceniem kryje się poważniejsza sprawa. Zwłaszcza że w miasteczku rezyduje stary mag, który bez problemu powinien uporać się z mglakami. Tymczasem pani burmistrz okazuje się chętna do współpracy, ale tylko na swoich warunkach… Cytat:====================== Nie pamiętał wydarzeń, które dopiero co miały miejsce. Bałem się, że pewnego dnia zapomni zniszczyć, w co tchnął życie.  Kilka słów==================== Komiks ten jest dość unikalny na tle innych. Zacznijmy od tego, że Geralt próbuje trochę innego zajęcia niż wiedźmiński szlak. Pracuje z jednym z rybaków, z którym dość szybko łapie dobry kontakt. Jednak jakiś czas później pojawia się zlecenie na tajemnicze mglaki atakujące tylko chłopców. Geralt podejmuje się go i wyrusza do miasta. Tym samym zostawiając znajomego samemu sobie, a bez pomocy Geralta, nie da on sobie rady z połowem. Geralt załatwia mglaki, które gadają… tak… Po powrocie do znajomego, zastaje go martwego wraz z listem pożegnalnym.  Po jakimś czasie okazuje się, że mglaki powróciły. Geralt wraca i bada całą sprawę dogłębniej. Jak się okazuje, najpewniej stoi za tym okoliczny stary czarodziej, a mglaki to jego bardzo silna iluzja.  No i tu dochodzimy do jedna, cały zagrożenie w komiksie i główny wątek opiera się na wspomnieniach. A konkretnie o tych należących do czarodzieja, który cierpi na demencję. Nie potrafi on zapamiętać ostatnich wydarzeń, ale te z młodości o silnym ładunku emocjonalnym już tak. W tym wypadku są to rzeczy związane z traumą z dzieciństwa. Bohater był źle traktowany przez własną matkę, a te wspomnienia powróciły ze wzmocnioną siłą. Mordercze iluzje mglaków powstają właśnie w związku z tą traumą. Czarodzieja cały czas męczą traumatyczne dla niego wspomnienia, a te nowsze i z ostatnich lat zostają zatarte.  Starał się on pomagać mieszkańcom poprzez swoje zaklęcia, ale zrobiło się to niebezpieczne przez aktualny stan jego umysłu. Przez iluzję zginął jeden z chłopców z wioski.  I tutaj mamy kolejne dwa wątki, z czego jeden jest mniejszy. Burmistrzyni miasteczka nie obchodzi poziom niebezpieczeństwa związany z dalszym rzucaniem zaklęć. Dla niej liczy się tylko zdobywanie korzyści z działań czarodzieja, by mieć dobrą opinię u mieszkańców. Nie patrzy zupełnie na jego stan i początkowo nie dopuszcza do niego Geralta. Reprezentuje ona samolubność i brak jakiejkolwiek empatii wobec chorego człowieka (a przybiera maskę zatroskanej) Drugim wątkiem jest wątek matki, której syn zginął ze szponów mglaków. Czarodziej chce pomóc i tworzy iluzję jej zmarłego syna. Kobieta pomimo rad i tłumaczeń Geralta, że to nie jest jej syn, pragnie żyć z iluzją. Tworząc tym samym obraz pozornego szczęśliwego życia… Nie mogąc zaakceptować prawdy i żyjąc w dalszej iluzji… Jest to jeden z lepszych wiedźmińskich komiksów, przynajmniej dla mnie. Nie tylko przez mroczną kreskę i dobrze dobraną kolorystykę. Ale głównie przez poruszane w nim problemy i wątki. Zwłaszcza wątek czarodzieja, który chce pomagać mieszkańcom… Ale jego choroba i traumatyczne wydarzenia z przeszłości odbijają się na zaklęciach.  Jaka w tym wszystkim rola Geralta? On odkrywa te wszystkie karty, które były ukryte przez wiele lat. Na koniec komiksu, on sam może chociaż przez moment żyć iluzją normalnego życia w towarzystwie rybaka. Różnica między Geraltem, a matką w żałobie jest taka, że Geralt nie chce do końca żyć wyłącznie złudzeniem tego, co być mogło. Jeżeli chodzi o zestawienie na tle innych wiedźmińskich komiksów, umieściłbym go na drugim miejscu. Zaraz po Dom ze szkła
Berylek - awatar Berylek
ocenił na95 miesięcy temu

Cytaty z książki Komiks 26 - Wiedźmin 1: Droga bez powrotu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Komiks 26 - Wiedźmin 1: Droga bez powrotu