Nowa Fantastyka 339 (12/2010)

Okładka książki Nowa Fantastyka 339 (12/2010) autorstwa Orson Scott Card, Jakub Nowak, Krzysztof Piskorski, Redakcja miesięcznika Fantastyka
Okładka książki Nowa Fantastyka 339 (12/2010) autorstwa Orson Scott Card, Jakub Nowak, Krzysztof Piskorski, Redakcja miesięcznika Fantastyka
Krzysztof PiskorskiOrson Scott Card Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Seria: Nowa Fantastyka czasopisma
82 str. 1 godz. 22 min.
Kategoria:
czasopisma
Format:
papier
Seria:
Nowa Fantastyka
Data wydania:
2010-12-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-12-01
Liczba stron:
82
Czas czytania
1 godz. 22 min.
Język:
polski
ISBN:
0867132X
Literatura:

KRZYSZTOF PISKORSKI Celnik z Dover
JAKUB NOWAK Dominiczka mówi:
ORSON SCOTT CARD Więzienie Mazera
ORSON SCOTT CARD Oszust
Średnia ocen
6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nowa Fantastyka 339 (12/2010) w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Nowa Fantastyka 339 (12/2010)

Średnia ocen
6,0 / 10
15 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Nowa Fantastyka 339 (12/2010)

Sortuj:
avatar
2346
1618

Na półkach: ,

Proza polska

„Celnik z Dover” Krzysztof Piskorski

Fantastyczna historyjka nawiązująca do tradycji „Opowieści kanterberyjskich”. Akcja rozgrywa się w alternatywnej wersji XVIII bądź XIX w., gdzie historia zmieniła się pod wpływem odkrycia mocy etheru. W pewnym zajeździe grupka podróżnych umila sobie czas opowiadając historie o legendarnym Celniku. Początkowo opowiadanie wydawało mi się takie sobie i postać Celnika przypominała mi schematyczne przedstawienie samotnego rewolwerowca rodem z westernu. Jednakże wraz z rozwojem akcji historie stają się coraz bardziej pomysłowe, a za samą ideą historii o Celniku zdaje się stać coś więcej. Pod koniec pojawiają się zaskakujące refleksje na temat samej istoty fikcji. Na dodatek autor bawi się narracją, przez co można odczuć, że każdą historię opowiada ktoś inny. Nie jestem pewien czy to opowiadanie jest osadzone w tym samym świecie, co późniejsza powieść „Zadra” tego autora, która po opisie wygląda na nasiąkniętą podobnym klimatem, ale po tym opowiadaniu na pewno po nią sięgnę.

„Dominiczka mówi:” Jakub Nowak

Nowy eksperyment w cybernetycznej przyszłości. W niedalekiej przyszłości, gdzie każdy ma cybernetyczne wszczepy główny bohater zostaje namówiony do uczestnictwa w pewnym eksperymencie, w którym kluczową rolę odgrywa mały chłopiec. Akcja toczy się dosyć powoli i zanim fabuła przechodzi do głównego wątku, przedstawione zostaje codzienne życie protagonisty. Domyślam się, że dzięki temu czytelnik miał się z nim bardziej utożsamić, ale mnie ten zabieg trochę znużył. Również sam pomysł na główną istotę eksperymentu nie wydawał mi się specjalnie oryginalny. Na dodatek sam finał sprawiał, że z całego tego zdarzenia nic nie wynikało. Mogę polecić głównie osobom dopiero zaczynający swoją przygodę z cyberpunkiem.

Proza zagraniczna

„Więzienie Mazera” Orson Scott Card

Pierwsze z opowiadań z tego numeru umieszczone w uniwersum powieści „Gra Endera”. Głównym bohaterem jest admirał, który odbywa samotną podróż kosmiczną w prędkości bliskiej podświetlnej, aby zachować młodość na wypadek ewentualnego konfliktu. Jednakże wojskowy nie jest zbyt chętny do powrotu do ponownego objęcia dowództwa. Bohater jest prawdopodobnie celowo kreowany tak, aby trudno go było polubić – jest bardzo gburowaty zarówno wobec innych ludzi, jak i komputera pokładowego. Jednakże dosyć szybko okazuje się, że to tak naprawdę pozory i na przykład swoją rodzinę traktuje w określony sposób z bardzo konkretnego powodu. Nie jest to żaden nowy motyw, ale jest bardzo sprawnie poprowadzony. Samo opowiadanie to głównie przemyślenia bohatera i długie dialogi, więc miłośnicy wartkiej akcji mogą czuć się lekko znużeni. Jeśli jednak ktoś lubi opowiadanie, w której to słowne potyczki odgrywają istotną rolę, to powinien być usatysfakcjonowany. Osobiście jednak miałem trochę uczucie deja vu w stosunku do „Gry Endera” jeśli chodzi o pewien zabieg fabularny. Ogólnie jednak całkiem dobry tekst.

„Oszust” Orson Scott Card

Drugie opowiadanie z uniwersum „Gry Endera”. Tutaj akcja przedstawiona jest z punku widzenia małego chłopca, którego ojciec stara się za wszelką ceną przepchnąć swojego syna do Szkoły Dowodzenia, gdzie uczą się tylko najbardziej uzdolnione dzieci. Zdecydowanie za dużą część opowiadania stanowią dosyć powtarzalne lekcje z kolejnymi nauczycielami. Przez to opowiadanie staje się szybko nużące. Ciekawiej robi się pod koniec, kiedy zostaje wprowadzony pewien drobny zwrot akcji. Autorowi nawet udało się zawrzeć pewien ładunek emocjonalny w jednej ze scen, przy której można się wzruszyć. Ogólnie jednak jest tak sobie.

Publicystyka

„Świat Endera” Bartosz Szczyżański

Przybliżenie uniwersum powieści „Gry Endera”. Autor bardzo przystępnie wyjaśnia najbardziej szczegółowe elementy tego świata przedstawionego i można łatwo zrozumieć dlaczego ten cykl cieszył się tak dużą popularnością. Niestety nie udało się uniknąć zdradzenia pewnych istotnych szczegółów fabularnych, więc ciężko polecić ten tekst osobom, które nie znają tego świata. Z kolei osoby dobrze znające to uniwersum nie znajdą tu niczego nowego. Przez powstał trochę tekst dla nikogo.

Komiks

Funky Koval część 3 - „Akcja „Pułapka””

Tym razem jest to odcinek bez tytułowego bohatera. Członkowie agencji pilnują pewnego specyficznego pokazu mody. Fabularnie niewiele tu się dzieje. Pojawia się jednak pewna refleksja na temat klonowania, którą obecnie można uznać za zapowiedź cyfrowego odtwarzania zmarłych sław. Pod względem graficznym rysownik jednak pofolgował sobie prezentując bardzo śmiałe kostiumy erotyczne. Ogólnie odcinek bardziej dla oka niż dla rozumu

Proza polska

„Celnik z Dover” Krzysztof Piskorski

Fantastyczna historyjka nawiązująca do tradycji „Opowieści kanterberyjskich”. Akcja rozgrywa się w alternatywnej wersji XVIII bądź XIX w., gdzie historia zmieniła się pod wpływem odkrycia mocy etheru. W pewnym zajeździe grupka podróżnych umila sobie czas opowiadając historie o legendarnym Celniku. Początkowo opowiadanie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
659
115

Na półkach: , , ,

Zdecydowanie za dużo Carda.

Zdecydowanie za dużo Carda.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2607
870

Na półkach:

Numer godny uwagi głównie ze względu na aż dwa opowiadania Carda, oba ze świata Endera, poświęcone bohaterom znanym z sagi.

Numer godny uwagi głównie ze względu na aż dwa opowiadania Carda, oba ze świata Endera, poświęcone bohaterom znanym z sagi.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

30 użytkowników ma tytuł Nowa Fantastyka 339 (12/2010) na półkach głównych
  • 25
  • 5
17 użytkowników ma tytuł Nowa Fantastyka 339 (12/2010) na półkach dodatkowych
  • 7
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Nowa Fantastyka 339 (12/2010)

Inne książki autora

Okładka książki Wolsung: Antologia tom 1 Mateusz Bielski, Sylwia Finklińska, Maciej Guzek, Paweł Majka, Igor Myszkiewicz, Krzysztof Piskorski, Marcin Rusnak, Hubert Sosnowski, Michał Studniarek, Zbigniew Szatkowski, Anna Wołosiak-Tomaszewska, Karol Woźniczak, Simon Zack
Ocena 6,4
Wolsung: Antologia tom 1 Mateusz Bielski, Sylwia Finklińska, Maciej Guzek, Paweł Majka, Igor Myszkiewicz, Krzysztof Piskorski, Marcin Rusnak, Hubert Sosnowski, Michał Studniarek, Zbigniew Szatkowski, Anna Wołosiak-Tomaszewska, Karol Woźniczak, Simon Zack
Okładka książki Ostatni Dzień Pary (Tom 1) Karolina Cisowska, Anna Kańtoch, Grzegorz Piórkowski, Krzysztof Piskorski, Adam Podlewski, Bartosz Szczygielski, Ida Żmiejewska
Ocena 5,8
Ostatni Dzień Pary (Tom 1) Karolina Cisowska, Anna Kańtoch, Grzegorz Piórkowski, Krzysztof Piskorski, Adam Podlewski, Bartosz Szczygielski, Ida Żmiejewska
Krzysztof Piskorski
Krzysztof Piskorski
pisarz zdobywający coraz większą popularność dzięki niezwykłej wyobraźni, zaskakującym fabułom oraz kreowaniu osobliwych światów. Zderzał już historię wojen napoleońskich ze steampunkiem i fantastyką („Zadra”, 2009, 2010),jak również polską rewolucję przemysłową z kabałą i podróżami w czasie („Krawędź Czasu”, 2011). Teraz przyszedł czas na polski romantyzm i energię próżni w nowej powieści „Czterdzieści i cztery. Jego trzy ostatnie powieści były nominowane do nagrody literackiej im. Janusza A. Zajdla. Otrzymał ją ostatecznie wydany trzy lata temu „Cienioryt”, który LubimyCzytac.pl objęło patronatem. Zdobywca dwóch złotych wyróżnień nagrody im. Żuławskiego (za „Zadrę” i „Cienioryt”),laureat europejskiej ESFS Encouragement Award.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Nowa Fantastyka 339 (12/2010) przeczytali również

Nowa Fantastyka 364 (01/2013) Piotr Górski
Nowa Fantastyka 364 (01/2013)
Piotr Górski Nancy Kress Redakcja miesięcznika Fantastyka Jeremi Rogalewski
Wyczekiwałam styczniowego numeru Nowej Fantastyki niczym dziecko wyglądające przez okno w poszukiwaniu pierwszej gwiazdki kiedy tylko wyszło na jaw, że sporo miejsca poświęci Redakcja na analizę "Hobbita". Jako wielka fanka Mistrza Tolkiena, nie mogłabym sobie pozwolić na przegapienie czegokolwiek związanego z tym najbardziej wyczekiwanym filmem ostatnich lat. Moje ostatnie recenzje mówią same za siebie. Okładki nie wyobrażałam sobie inaczej - być może dlatego, że absolutnie wszyscy korzystają z tej konkretnej ilustracji Martina Freemana w roli Bilba Bagginsa? Niemniej jednak wygląda to porządnie, bo tematy z okładki nie przytłaczają postaci na okładce, i cieszę się w sumie, że będę miała taki numer u siebie w kolekcji. Jeśli o "Hobbicie" mowa, to warto na chwilę zatrzymać się przy dwóch tekstach: "Hobbit, czyli tam, z powrotem i wokoło" Wita Szostaka, w którym znajdziemy informacje o tym, czego można się spodziewać po ekranizacji (zawiodłam się jednak, że nie było wzmianki o Gondolinie, ani powtórki z przeszłości Golluma),a także "Laboratorium Petera" Adama Rottera o karierze Petera Jacksona w dziedzinie filmów - początkowo raczej nieudanej... do czasu trylogii "Władcy Pierścieni", która może i nie do końca trzymała się kanonu, ale i tak zapisała się w popkulturze raz na zawsze. Godny polecenia jest także tekst "Gra w kategorie" Marka Grzywacza, który przedstawia ideę kategorii wiekowych dla filmów i sposoby filmowców, aby uniknąć zaszufladkowania w niechcianej kategorii. Ucieszyło mnie, że nawet do tego artykułu udało się przemycić nieco Tolkiena - wyznaję w Jego przypadku zasadę "im więcej, tym lepiej". Inauguracyjny "Zajdel: Reaktywacja" Michała Cetnarowskiego przybliży nam z kolei sylwetkę jednego z czołowych przedstawicieli polskich twórców science-fiction. Równie ciekawie przedstawia się artykuł "Mumia z lamusa" Agnieszki Haski i Jerzego Stachowicza, w którym poczytamy o archeologach, mumiach i Howardzie Carterze (tym od Klątwy Tutenchamona),a także standardowy felieton Jakuba Ćwieka (którego absencja przez dwa ostatnie numery aż zanadto rzucała się w oczy),tym razem traktujący o... wymówkach. Chyba każdy z nas je miewa, prawda? Z opowiadań na pochwałę zasługują: "Ostatni dzień w Cravenie" Jeremiego Rogalewskiego o dzielnym najemniku, upiorzycy i dziwnych, religijnych rytuałach, a także "Poza Calais" Samanthy Henderson, gdzie znajdziemy genialnie przedstawioną animizację samolotów sprzed kilkudziesięciu lat. Bohater Rogalskiego, najemnik Etrik, debiutował na łamach "Fantastyki Wydania Specjalnego" 2/2010. Urzekła mnie jego surowa powierzchowność, pragmatyzm i sposób rozumowania. Rogalskiego udało się stworzyć całkiem ciekawy świat, szkoda tylko, że w zaledwie krótkim opowiadaniu. Jeszcze bardziej żałuję, że Samantha Henderson nie napisała całej książki w oparciu o opowiadanie "Poza Calais". Ukazanie samolotów, topornych maszyn, jako pasących się niczym bydło na łące zwierząt, było dla mnie ciekawym, inspirującym zjawiskiem i dowiodło, że fantaści wciąż mają wiele do powiedzenia i nadal mogą być oryginalni. Z kolei "Zasady przetrwania" Nancy Kress napisane są świetnym językiem, wartym wydania na minimum 300 stronach. Serdecznie zachęcam do zerknięcia na 74 stronę miesięcznika, na której znajdziemy szczegóły głosowania Czytelników w kilku kategoriach, np. na najlepsze opowiadanie polskie i zagraniczne w roku 2012. Do wygrania "Saga o Rubieżach" Lilianny Badoc i "Długa Ziemia" Terry'ego Pratchetta. W dziale z recenzjami jak zwykle znajdziecie ciekawe opinie - w tym numerze wiele tytułów pokrywa się z moimi preferencjami czytelniczymi. Zerknijcie, czy i u Was będzie tak samo. Styczniowy, "hobbitowy" numer Nowej Fantastyki jest wyjątkowo udany. Interesujące tematy, dobre teksty, wciągające opowiadania - to wszystko znajdziecie na zaledwie 80 stronach czasopisma.
Angie Wu - awatar Angie Wu
ocenił na713 lat temu
Nowa Fantastyka 334 (7/2010) Krzysztof Kochański
Nowa Fantastyka 334 (7/2010)
Krzysztof Kochański Szczepan Twardoch Michał Ochnik Juraj Červenák Jeff Carlton Redakcja miesięcznika Fantastyka
Proza polska „Skalpy Siuksów” Krzysztof Kochański Ochraniając obcego. Główny bohater pełni funkcję ochroniarza ambasadora rasy obcej planety. Obcy bardzo przypomina ziemskiego rdzennego Amerykanina, a jego obyczaje są dosyć kontrowersyjne. Moim zdaniem motyw z pozaziemską cywilizacją był tu zupełnie niepotrzebny. Równie dobrze mogła to być historia o ostatnim wodzu rdzennych Amerykanów i fabuła potoczyłaby się tak samo. Autor usiłuje tu trochę zerwać z motywem „szlachetnego dzikusa”, ale i tak koniec końców widać, że przybysz stoi moralnie wyżej niż biali gospodarze. Jeśli zaś chodzi o rozwój fabuły, to w pewnym momencie staje się ona bardzo przewidywalna, a przekaz łopatologiczny. Dosyć przeciętny tekst. „Koci król” Michał Ochnik Kocia zemsta. Protagonista nawiązuje tu nić porozumienia ze zwierzętami i postanawia skontaktować się z mitycznym kocim królem, który może pomóc pomścić krzywdy dokonane na czworonogach. Podobało mi się w jaki sposób autor podchodzi tu krytycznie do samego motywu zemsty, a także ukazuje, że świat nie jest czarno-biały. Na dodatek korzystanie z pomocy sił nadprzyrodzonych ma tu swoją cenę. Trochę niepotrzebny był jednak początek sugerujący postapokaliptyczne motywy, a także wprowadzenie postaci, które nie odegrały tu żadnej roli. Ogólnie jednak całkiem dobre opowiadanie. „Wieczny Grunwald” Szczepan Twardoch Wojna niemiecko-polska w dziwnej scenografii. Ciężko tak naprawdę streścić co dzieje się w tej historii. Główny bohater jest zmodyfikowanym genetycznie żołnierzem polskiej armii w wojnie z Niemcami. Jest to albo przyszłość albo alternatywna wersja wydarzeń. Całość tekstu to jeden wielki monolog, gdzie ciężko powiedzieć co należy traktować dosłownie, a co jest tylko przenośnią. Na dodatek w pewnym momencie zostaje zaburzona chronologia zdarzeń. Lektura stanowi niesamowite doznanie, które bardzo działa na wyobraźnie. Prawdopodobnie zapoznam się z całością. Proza zagraniczna „Piekielnicy” Juraj Cervenak Walka z tureckim najeźdźcą przy pomocy sił nadprzyrodzonych. Akcja dzieje się najprawdopodobniej w XVI lub XVII na czeskiej prowincji. Tytułowi Piekielnicy to dwóch awanturników, którym towarzyszy mityczny wodnik. W tej historii przyjdzie im stanąć w obronie małej wsi przed tureckim atakiem. Motywy mieszania historii z fantastyką nie są niczym nowym. Tutaj opowieść broni się dzięki dobrze skonstruowanym bohaterom, a także efektownym opisom scen walki. Moim zdaniem jest to solidna rzemieślnicza robota. „Skostniałe niebo” Jeff Carlson Kosmiczna groza. W trakcie wykopalisk na obcej planecie naukowcy natykają się na nieznaną formę życia, która szybko okazuje się śmiertelnym zagrożeniem. Rozpoczyna się walka o przetrwanie. Jest to opowieść jakich wiele w science-fiction. Widać tutaj silne inspirację serią filmów „Obcy”, a sam dopatruję się pewnych rozwiązań zapożyczonych z powieści „Ślepowidzenie” Petera Wattsa. Sama fabuła to głównie jedna wielka ucieczka i wyjaśnianie okoliczności znalezienia się w tej sytuacji. Zaburzona chronologia moim zdaniem pozbawia opowieść napięcia. Plus za parę ciekawych pomysłów dotyczących biologii obcych. Ogólnie jednak jest to jedna wielka powtórka z rozrywki. Publicystyka „Sezon łowców” Przemysław Pieniążek Z okazji zbliżającej się wówczas premiery filmu „Predators” postanowiono przybliżyć postać kosmicznego łowcy. Autor przedstawia tu jak portretowano ten gatunek w różnych mediach przytaczając przy tym różne ciekawostki. Na dodatek wspomina się tu też o dosyć kuriozalnych historiach jak chociażby crossovery z superbohaterami. Opisane tu też zostaje uzbrojenie, a także kultura Predatorów. Bardzo dobry tekst, chociaż głównie dla osób niezaznajomionych z tematem. „Odszedł Conan malarz” Waldemar Maśkiewicz Pożegnanie ze zmarłym wówczas grafikiem Frankiem Frazettą. Przedstawiona tu zostaje pokrótce jego biografia, a także najważniejsze cechy stylu. Jest to głównie tekst informacyjny bez jakiejkolwiek próby analizy. Moim zdaniem można byłoby go zastąpić krótką notką biograficzną. „Pozornie zmarli czyli poczekalnie i supertrumny” Agnieszka Haska, Jerzy Stachowicz Jak zabezpieczyć się przed przedwczesnym pogrzebem Autorzy opisują tu jak od XVIII w. ludzi ogarnął strach przed pochówkiem za życia. Przedstawiane są tu często bardzo pomysłowe, ale też szalone idee, które odeszły już w zapomnienie. Bardzo ciekawy, ale także zabawny tekst. „Najdłuższa podróż Poula Andersona” Rafał Śliwiak Przedstawienie postaci pisarza science-fiction Poula Andersona. Omówione tu zostają jego najbardziej znane dzieła ze wskazaniem na polskie wydania. Można poznać charakterystyczne cechy stylu tego pisarza. Jednakże sam tekst jest zbyt krótki, żeby zrobić to porządnie, przez co można mieć wrażenie bardzo pobieżnego omówienia. „Kulanek, Neff, Cervenak i inni. Fantastyka dzisiaj w Czechach i na Słowacji” Martin Fajkus Czeska literatura fantastyczna od lat 90. Omówieni zostają tu najbardziej znani pisarze i ich dzieła. Autor zwraca uwagę na podobieństwa do ówczesnego polskiego rynku literatury fantastycznej. Przy tym uderzające jest jak niewielu czeskich autorów zostało opublikowanych w Polsce. Dobry tekst informacyjny.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na66 lat temu
Nowa Fantastyka 358 (07/2012) Peter Watts
Nowa Fantastyka 358 (07/2012)
Peter Watts Michał Cetnarowski Janusz Stasik Redakcja miesięcznika Fantastyka Brad Torgersen
Wraz z nadejściem wakacji, przywędrował do mnie lipcowy numer Nowej Fantastyki. Dziwnym trafem recenzuję go dopiero teraz, jednak w tym miesiącu dość dużo się działo i gazetką delektowałam się powoli. Podobała mi się troszkę mniej niż numer poprzedni, jednak kilka ciekawych tekstów się znalazło. Jakub Ćwiek w Wrażliwcach proponuje podzielić literaturę na działającą na intelekt albo na emocje, zamiast na tą rozrywkową albo problematyczną. Jak zwykle w tekście Jakuba nie brak humoru, a całość napisana jest w przyjemnym, luźnym stylu. Michael J. Sullivan w kolejnej części swojego cyklu felietonów Rady dla piszących, tym razem radzi w jaki sposób budować opisy, by jak najbardziej pobudzić wyobraźnię odbiorcy. Jest to trzeci tekst Sullivana jaki miałam okazję przeczytać i przyznam, że bardzo lubię jego felietony. Pisze bardzo przystępnie, ciekawie, a rady rzeczywiście bardzo się przydają. Rafał Kosik pisze o dzisiejszym marketingu, który przejawia się dosłownie wszędzie (mamy tutaj przytoczony choćby fragment filmu z Jamesem Bondem, w którym występuje automat z coca-colą). Kolejny felieton otwiera nowy cykl Jerzego Rzymowskiego, SeriaLove zwJeRzenia, który widnieje na miejscu Pettera Wattsa z czego osobiście jestem zadowolona, bo teksty Wattsa czytało mi się niezbyt dobrze. Rzymowski bardzo zachęcająco pisze o serialu Awake, który właśnie dopisałam do mojej ogromnej listy "do obejrzenia". Już ostatnim felietonem jest Wielka senność Łukasza Orbitowskiego, w którym to autor niezbyt pochlebnie wypowiada się o The Wicker Tree, kontynuacji rzekomo lepszej produkcji, The Wicker Man. Wszystkie felietony w tym numerze są ciekawe i są w sumie mocniejszą częścią lipcowego wydania NF. O tematach z okładki nie będę się zbytnio rozpisywać, bo średnio mnie zainteresowały. Batmana, o którym traktuje kilka tekstów, rzecz jasna oglądałam, ale było to dość dawno i pasowałoby sobie go odświeżyć przed wybraniem się do kina na najnowszą produkcje o człowieku-nietoperzu. Znajdziemy tutaj nawet wywiad z Chuckiem Dixonem, z którego można dowiedzieć się co nieco o tworzeniu wrogów do kolejnych części Batmana. Nie zabrakło także kobiety-kota, której rolę tym razem odegra Anie Hathaway. Mamy tu także artykuł o najnowszej książce Pratchetta, nowej odsłonie Spidermana i Kubie Rozpruwaczu. Proza w lipcowej Nowej Fantastyce okazała się najgorszym punktem programu. Mamy tutaj Bestia najgorsza Michała Cetnarowskiego, Zapach deszczu Janusza Stasika, Odlatujący Brada R.Torgersena i Malaka Petera Wattsa. Żadne z opowiadań mnie jakoś szczególnie nie zachwyciło, choć Zapach deszczu wypadł z nich wszystkich najlepiej. Natomiast ogromnie ucieszyłam się widząc recenzje Mrocznych cieni i Królewny Śnieżki i Łowcy. Są to dwie produkcje, które mam zamiar za niedługo obejrzeć i czekałam na jakieś obiektywne, ciekawe recenzje. Te właśnie takie są i choć nie do końca są pozytywne, i tak mam zamiar do owych produkcji zajrzeć. Lipcowy numer NF oceniam na dobry. Nie do końca przypadły mi do gustu opowiadania i tematy okładkowe, jednak zrekompensowały mi to felietony i recenzje. Myślę, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, a już w szczególności fani super-bohaterów. Polecam! [http://moja-biblioteczka-angela.blogspot.com/]
Angelika - awatar Angelika
oceniła na613 lat temu
Nowa Fantastyka 342 (3/2011) Szczepan Twardoch
Nowa Fantastyka 342 (3/2011)
Szczepan Twardoch Wojciech Szyda Wiesław Gwiazdowski Michael Marcus Thurner Karla Schmidt Elizabeth Bear Redakcja miesięcznika Fantastyka Radek Rak
Proza polska „Po'sen. Plaga cudów” Wojciech Szyda Na tropie tajemnicy w dziwnym mieście. Akcja rozgrywa się w alternatywnej wersji Poznania podzielonej na trzy strefy klimatyczne. Od pewnego czasu dochodzi tutaj do dosyć dziwnego zjawiska – zmarli ludzie zamieniają się w książki. Główny bohater o pseudonimie Wirus postanawia rozwikłać tę zagadkę. Zarówno świat przedstawiony, jak i fabuła są bardzo pomysłowe. Czytelnik jest tu co chwilę zaskakiwany. Naprawdę byłem pod wrażeniem wyobraźni autora i nawet w pozornie oklepanym zakończeniu udaje się wyciągnąć coś świeżego. Polecam. „Ptaki nad Lublinem” Radosław Rak W poszukiwaniu własnej tożsamości. Tajemnicza istota, której nie dostrzegają zwykli ludzie grasuje po Lublinie. Pewnego dnia jednak spotyka gawrona, które opowiada o władcy wszystkich ptaków Sędziwronie, który może udzielić jej odpowiedzi na temat jej prawdziwej tożsamości. Tekst ma niesamowity mroczny klimat. Fascynujące jest tu ukazanie ukrytego magicznego świata ptaków. Również sam bohater jest dosyć niepokojący i interesujący. Szkoda, że niestety sama tajemnica okazuje się dosyć oczywista. Ogólnie jednak dobre opowiadania. „Krwi” Wiesław Gwuazdowski Walka w grupie. Główny bohater ma dość innych ludzi i zaczyna zabijać. Pomagają mu osoby, które są różnymi aspektami jego osobowości. Sam pomysł jest bardzo interesujący, ale wykonanie dosyć kuleje. Jest dosyć chaotycznie i ciężko powiedzieć co dane osoby mają tak naprawdę reprezentować. Trochę zmarnowany potencjał. „Tak jest dobrze” Szczepan Twardoch Wędrówki z synem. Główny bohater wędruje po norweskich pustkowiach ze swoim małym synkiem. Jednakże problem w tym, że dziecko zmarło jakiś czas temu. Nie za bardzo wiem czemu miał służyć ten tekst. Pomysł nie jest oryginalny, a wątki obyczajowe nie poruszają. Na dodatek ostatni zwrot akcji jest bardzo przewidywalny i zostaje zdradzony przez niefortunnie umieszczoną ilustrację. Jestem zdziwiony, że autor świetnego „Wiecznego Grunwaldu” popełnił tak przeciętny tekst. Proza zagraniczna „Termin wybawienia” Karla Schmidt Starszy pan kontra sekta. Główny bohater jest pensjonariuszem domu opieki i ma dosyć przebywania tam, więc ucieka. Jednakże kiedy dowiaduje się, że jego córka przyłączyła się do niebezpiecznej sekty postanawia zacząć działać. Czytając ten tekst odnosiłem wrażenie, że wszystkie najciekawsze wydarzenia rozgrywają się gdzieś poza główną fabułą. Opowiadanie skupia się głównie na wątkach obyczajowych i czytelnik niewiele dowiaduje się o świecie przedstawionym. Przez to sama fabuła jest dosyć nieciekawa, a opowiadanie szybko wylatuje z głowy po lekturze. „Przypływ” Elizabeth Bear O przyjaźni prawdziwej. Na morskim nabrzeżu działa samotny robot, który zbiera bursztyny. Pewnego dnia spotyka go chłopiec, które nawiązuje z maszyną dziwną więź. Podczas lektury na myśl przychodziła mi twórczość Isaaca Asimova, a w szczególności powieść „Pozytronowy człowiek”. Można się w paru miejscach wzruszyć, a autorka bardzo dobrze dawkuje informacje, by ujawnić informacje, które nadają nowego znaczenia dotychczasowym działaniom robota. Nie jest to specjalnie nowatorskie opowiadanie, ale przyjemnie się czyta. „Niedawno u Otta” Michael Marcus Thurner Króciutkie opowiadanie o spotkaniu ludzi z obcą cywilizacją. Nie jestem pewien czy to miała być wyłącznie parodia czy chciano tu skłonić do jakiejś refleksji. Ogólnie nie wyszło ani zabawnie, ani mądrze. „Kryptozoologia część 2 – Uciekinierzy z muzeum paleontologicznego” Agnieszka Szady Druga część tekstu u hipotetycznych stworzeniach z poprzedniego numeru. Tym razem autorka skupia się na przykładach pozornie wymarłych istot, które mogły przetrwać dzisiejszych czasów. Porusza zarówno mniej znane przykłady, jak i bardzo dobrze znane przypadki w stylu potwora z Loch Ness. Przy tym też omawia jak te istoty mogły kiedyś funkcjonować. Po raz kolejny polecam. „Granice nauki, granice SF” Marcin Zwierzchowski Fantastyka naukowa i rozwój techniczny. Autor zastanawia się tu czy fantastyka naukowa jest w stanie jeszcze przewidzieć przyszłość. Podaje dosyć interesujące mniej znane przykłady wskazując, że do pewnego stopnia jest to możliwe, ale też ostrzega, że można się bardzo rozminąć. Polecam tekst osobom, które lubią poznawać nowe książki – osobiście wypisałem sobie parę interesujących tytułów. „Cudowna elektryczność czyli co fantastyka zawdzięcza medykom-elektrykom” Adam Przechrzta Elektryczność jako źródło życia. Tekst analizuje zastosowanie elektryczności w medycynie. Dzięki temu można zrozumieć skąd wzięło się popularne w popkulturze przeświadczenie o błyskawicy ożywiającej zmarłych. W czasie lektury można być autentycznie w szoku biorąc pod uwagę jakie metody leczenia za pomocą elektryczności kiedyś stosowano. Bardzo fajny tekst. Komiks „Funky Koval część 6 – Gra pozorów” Funky Koval wraca do gry. Główny bohater budzi się z wirtualnej śpiączki i walczy ze swoimi oprawcami. Spodziewałem się, że odcinek będzie skupiony na akcji, a zamiast tego problem zostaje rozwiązany za pomocą interwencji z zewnątrz. Na dodatek sama bijatyka wypada niezamierzenie śmiesznie. Szkoda też, że szybko znika postać, która mogła odegrać jeszcze istotniejszą rolę. Niestety jest bardzo tak sobie.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na65 lat temu
Nowa Fantastyka 333 (6/2010) Ewa Białołęcka
Nowa Fantastyka 333 (6/2010)
Ewa Białołęcka Clive Barker Peter Straub Marcin Wełnicki Tomasz Golis Redakcja miesięcznika Fantastyka
Proza polska „Cudowne źródełko czyli kryminał hydrauliczny” Ewa Białołęcka Nieprzewidziane skutki cudów. W pewnej wiejskiej parafii woda z ogrodowej fontanny zaczyna mieć zbawienny wpływ na ludzi – rzucają dawne złe nawyki i zachowują się zgodnie z oczekiwaniami. Czy to faktycznie boska interwencja czy być może działają tu jeszcze inne siły? Opowiadanie utrzymane jest w lekkim żartobliwym tonie. Najpierw widzimy akcję z punktu widzenia księdza, a potem przez oczy dwójki przybyszek z zewnątrz. Nie ma tu przy tym żadnej próby krytyki religijnej, a bardziej ogólnych ludzkich przywar. Szczególnie żywo wypada współpraca dwóch bohaterek stanowiących przeciwieństwa. Trochę jednak rozczarowuje zbyt łatwe rozwiązanie problemu, chociaż podobało mi się wyjaśnienie. W czasie lektury odnosiłem wrażenie, że jest to świetny materiał na dłuższy cykl i z chęcią ponownie wrócę do tych postaci. „Maskarada” Tomasz Golis Oderwanie się od szarej rzeczywistości. Główny bohater jest zmęczony swoim codziennym życiem. Pewnego dnia zyskuje możliwość zmiany wyglądu na jedną noc i spróbowania czegoś nowego. Pomysł jest bardzo intrygujący, ale wyraźnie zabrakło tu pomysłu na fabułę. Bohater zdaje się równie zdezorientowany co czytelnicy i nie wie jak wykorzystać nowe możliwości. Przez to tekst szybko staje się dosyć nużący, a końcowy zwrot akcji jest dosyć oczywisty. Warto przeczytać jedynie dla wątku obyczajowego na samym początku tekstu. „Tygrys, tygrys” Marcin Wełnicki Narodziny mściciela. Pozbawiony nadziei mężczyzna zyskuje nadludzkie zdolności i postanawia je wykorzystać, by zwalczyć zło nękające miasto. W trakcie lektury odczułem tu podobieństwa z historiami o mrocznych superbohaterach, którzy usiłują zachować swoje człowieczeństwo jak Spawn, Venom czy Ghost Rider. Pokazane jest to, że bohater w coraz większym stopniu staje się bestią. Niestety zabrakło tu jakiegoś nowego pomysłu na ten wyświechtany motyw. Wprawdzie samo zagrożenie to nie typowe zbiry, ale w sumie niewiele się o nim dowiadujemy, a jedynie finał zdaje się sugerować coś bardziej niepokojącego. Odgrzewany kotlet. Proza zagraniczna „Udręczone dusze – legenda o Primordium” Clive Barker Kolejny nadnaturalny mściciel. Główny bohater pod wpływem kontaktu z tajemniczym Agonistesem staje się potężną istotą, która zaczyna walczyć z władzami miasta. Przy poprzednim opowiadaniu użyłem porównania do historii superbohaterskich. Tutaj jest to jednak horror cielesny w stylu bardzo charakterystycznym dla autora. Makabryczne istoty nie są tut dokładnie opisane, ale wspominane są poszczególne elementy, które wzbudzają niepokój. Na dodatek tutaj każda strona posługuje się metodami na granicy magii i nauki, a kolejne wynalazki okazują się coraz bardziej straszne czy wręcz odrażające. Jest to też w sumie dosyć smutna opowieść miłosna o związku w trudnych czasach. Autor przy tym zostawia niedopowiedzenia w odpowiednich miejscach. Z czym sercem polecam, ale nie czytelnikom o wrażliwych żołądkach. „Kopciuch” Peter Straub Z pamiętniki starszej przedszkolanki. Pracownica przedszkola skrywa przed swoimi podopiecznymi pewien sekret. Jednocześnie jedna z dziewczynek z przedszkola czuje się nieszczęśliwa w swoim rodzinnym domu. Opowiadanie to jest pisane bardzo chaotyczne. Ciężko zorientować się w chronologii zdarzeń, a także kto akurat mówi. Przez to nie bardzo wiedziałem co tak naprawdę się dzieje, a także co autor chciał przekazać. Moim zdaniem zupełnie niepotrzebny tekst. Publicystyka „Zwariowane święto kina” Paweł Ziemkiewicz Opis festiwalu Brussel International Fantastic Film Festival. Autor przedstawia tutaj czym impreza ta różni się od innych tego typu wydarzeń, a także jakie filmy są tam wystawiane. Poświęca się tu też trochę miejsca na specyficzne tamtejsze dekoracje. Żeby było ciekawiej w osobnej tabelce krótko opisane są najbardziej interesujące pozycje z ówczesnej edycji. Nigdy wcześniej nie słyszałem o tym festiwalu. Sprawdziłem jednak, że ciągle organizowane są kolejne edycje, więc być może kiedyś sam się wybiorę. „Niemieckie zombie kontra reszta świata” Robert Ziębiński Przegląd filmów o zombie-nazistach. Autor najwięcej miejsca poświęca ówczesnej nowości czyli „Zombie SS”. Przez to inne tytuły są omówione bardzo pobieżnie i w czasie lektury miałem wrażenie jakbym miał do czynienia wyłącznie z wyliczanką. Na dodatek artykuł ilustrują wyłącznie zdjęcia z „Zombie SS”, a szkoda bo można było pokazać dzięki temu bogactwo tej tematyki. Ogólnie średni tekst. „Diabeł w złotej skórze” Anna Kontek Historia motywu wampiryzmu w kulturze. Historia obejmuje tutaj okres już od starożytnej Grecji aż po wówczas bardzo popularną serię „Zmierzch”. Omawiane są tu głównie najbardziej znane przykłady i autorka nie dochodzi do żadnych rewolucyjnych wniosków. Dosyć niesmaczna była moim zdaniem grafika otwierająca artykuł – miało być zabawnie, a nie wyszło. Moim zdaniem tekst ten jest skierowany bardziej do laików.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na66 lat temu
Nowa Fantastyka 361 (10/2012) Jeffrey Ford
Nowa Fantastyka 361 (10/2012)
Jeffrey Ford Zbigniew Wojnarowski Grzegorz Janusz Lucius Shepard Redakcja miesięcznika Fantastyka Marta Malinowska
Zrecenzujemy i Poczta Polska bardzo się nie lubią, co widać w tym, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy nie dotarły do mnie trzy paczki - w tym i ta z październikowym numerem Nowej Fantastyki. Pan Artur bez problemu podesłał pechowy numer po raz kolejny - i tym razem udało mu się trafić do mojej skrzynki. Z tego względu recenzję publikuję z doskoku, tuż przed recenzją numeru z grudnia. Już po okładce tego numeru widać, że jest to wyjątkowy czas dla miesięcznika. To właśnie w październiku rozpoczęły się uroczyste obchody XXX-lecia Nowej Fantastyki. Okładka, choć mi osobiście do gustu nie przypadła, pomysłowo spina ostatnich trzydzieści lat, nawiązując do pierwszego numeru, który prezentowany jest obok. Zanim opowiem Wam o zawartych w październiku artykułach, chciałabym powiedzieć, że bardzo brakowało mi felietonu Jakuba Ćwieka. Kto jak kto, ale on świetnie opisuje fantastyczną rzeczywistość (jaki fajny oksymoron!) i jeszcze się nie spotkałam z opinią, że jego teksty były zbędne. Zamiast starego, dobrego Ćwieka pojawił się za to Rafał Kosik wraz z tekstem o fantastyce - "Rzeczywistość to za mało", a także Peter Watts z "Niegodnymi zakończeniami", w których autor nie zostawia suchej nitki na twórcach Battlestar Galactica, za sprawą których serial podobno skończył się beznadziejnie. Macie podobne odczcucia? Przede wszystkim chciałabym zwrócić Waszą uwagę na tekst "Socjologicznie, religijnie, historycznie? Trzy dekady fantastyki w Polsce" Michała Cetnarowskiego, który w sposób przekrojowy opisał zmiany, jakie nastąpiły w gatunku od początku istnienia magazynu. Dla prawdziwych fanów większość faktów to bułka z masłem, ale ci z mniejszą wiedzą na pewno będą zachwyceni. Ja osobiście uwielbiam takie przekroje, bo dzięki nim zgłębiam tematy, które mnie interesują. Drugim bardzo ciekawym artykułem jest "Nauka kontra fantastyka - stan gry" Wawrzyńca Podrzuckiego, który w zaskakujący sposób odpowiedział na pytanie, czy przepowiednie sprzed trzydziestu lat co do współczesności miały słuszność i jak to wygląda w chwili obecnej. Świetny tekst, polecam! Były również artykuły o trzydziestu latach na rynku komiksów, a także realizacji filmu "Felix, Net i Nika oraz teoretycznie możliwa katastrofa", ale nie zapadły mi tak głęboko w pamięć jak dobre teksty Cetnarowskiego i Podrzuckiego. Tyle o artykułach. W opowiadaniach jak zwykle króluje różnorodność. Tekstów jest spora, a ich poziom waha się od przeciętnego do bardzo dobrego. Warto zwrócić uwagę na "XV miniatur na XXX-lecie" autorstwa Grzegorza Janusza, czy też "Chudzinę" Luciusa Sheparda. Dla mnie najciekawsze okazały się teksty Marty Malinowskiej - "Jad" oraz Xii Jia - "Nocna parada duchów". Oba poruszały tematy nadnaturalnych zjawisk, wprowadzały pewną aurę strachu, ale i zaciekawienia, a przede wszystkim napisane były charakterystycznym, a przez to bardzo dobrym w odbiorze językiem. Pod koniec miesięcznika znajdziecie też masę recenzji książek, komiksów i gier. Październikowa Nowa Fantastyka spełniła moje oczekiwania względem obchodów XXX-lecia miesięcznika. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że Redakcja postawiła na jakość tekstów, które zadowolą miłośników, zamiast wkupiać się w ich łaski nikomu niepotrzebnymi gadżetami. Za to daję Redakcji duży plus.
Angie Wu - awatar Angie Wu
ocenił na713 lat temu
Nowa Fantastyka 356 (5/2012) Krzysztof Kochański
Nowa Fantastyka 356 (5/2012)
Krzysztof Kochański Alastair Reynolds Jacek Wróbel Redakcja miesięcznika Fantastyka
Kolejny numer "Nowej Fantastyki" zagościł u mnie już kawałek czasu temu, ale z każdym nowym numerem ciężko mi się z tym miesięcznikiem rozstać. Im więcej treści, które mnie zachwycają, tym więcej czasu poświęcam na (nie) czytanie, by móc rozkoszować się słowami dłużej :D Na wielu blogach, czytałam już recenzje tego numeru "NF" i niemal każda zwracała uwagę na poważny wstęp Jakuba Winiarskiego. To prawda, że dla fantastyki to jest jeden z najlepszych okresów w dziejach, szkoda tylko, że nie przejawia się to na popularność magazynów poświęconych przecież głównie fantastyce szerokopojętej. Mam nadzieję, że nie przestaną istnieć... Majowy numer "Nowej Fantastyki" obfitował w artykuły, które mnie bardzo zaciekawiły. Pierwszym z nich był oczywiście Gabinet Osobliwości Tima Burtona (znajdujący się na stronach 14-16). Tim Burton od wielu lat jest jednym z moich ulubionych reżyserów (jeśli nie ulubionym!),ale wielu rzeczy o nim jeszcze nie wiedziałam, jak się okazuje. Artykuł ten jest kompilacją różnych ciekawostek związanych z reżyserem i poszczególnymi filmami, których był twórcą. Wiedzieliście na przykład, że Johnny Depp już w "Gnijącej Pannie Młodej" miał zaśpiewać? Albo, że "Duża ryba" był swoistą autoterapią autora po stracie ojca? Naprawdę bardzo ciekawy artykuł. Kolejnym artykułem, który zwrócił moją uwagę był: Kto jest kim w 'The Avengers'? To nie tylko opis fabuły filmu, który zawojował sale kinowe, ale również krótka retrospekcja i podróż w czasie- aż do początków Mścicieli, kiedy to byli zaledwie kilku osobowym składem walczącym w obronie naszej planety na kartach komiksu (świetnie zestawienie komiksów, które warto przeczytać). Każdy bohater dostał osobny akapit. Mogliśmy, choć w minimalnym stopniu zaznajomić się z danym bohaterem, ale również z oceną gry aktorskiej danej osobistości show-biznesu. Niemniej jednak, żeby przekonać się na własnej skórze, warto wybrać się do kina :) Jakub Ćwiek, jak zwykle nie zawiódł. Kto nie czyta jego felietonów nie wie, co traci. Nie dość, że pełne specyficznego humoru, to jeszcze poruszające naprawdę ważne problemy. W tym numerze, przykładowo, został poruszony (może niekoniecznie ważny problem) problem polskiego superbohatera . Takiego bohatera, jakiego mają Amerykanie, z powiewającą peleryną i potężnymi mocami, który pomógł by w potrzebie i uratował naród. Jakub Ćwiek przytacza przykład takiego bohatera- Białego Orła, postać z komiksu, który niedawno został wydany. I zadaje pytanie: czy my, Polacy naprawdę w dzisiejszych czasach potrzebujemy takiego bohatera? Symbol, który nas zjednoczy? Symbol, który doda nadziei? To tylko wybrane artykuły, które chciałam omówić, a jest tego jeszcze naprawdę wiele. To jeden z najlepszych numerów "NF", jaki czytałam w życiu! :) Moja ocena: 5+ [http://biblioteczka-pandorci.blogspot.com/2012/05/nowa-fantastyka-356-52012.html]
Mona - awatar Mona
oceniła na813 lat temu
Nowa Fantastyka 353 (2/2012) Redakcja miesięcznika Fantastyka
Nowa Fantastyka 353 (2/2012)
Redakcja miesięcznika Fantastyka Karol Mitka
Proza polska „Konfrontacja Elaine Housemann” Istvan Vizvary Opowiadanie zaczyna się jak typowy kryminał noir z piękną damą wynajmującą detektywa, aby odnalazł jej dzieci. Wraz z rozwojem akcji robi się coraz dziwniej. Początkowo byłem bardzo zainteresowany w jaką stronę to poprowadzi. Niestety zakończenie jest bardzo oklepane i trochę psuje pozytywne wrażenie. „Eustachy Soplica kontra półdemon” Karol Mitka W okolicy współczesnego Soplicowa pojawia się demon, więc anioł wzywa potomka Jacka Soplicy z „Pana Tadeusza”, aby ten zabił potwora. Punkt wyjściowy jest bardzo obiecujący, ale najwyraźniej nie miał pomysłu na rozwinięcie i wyszło dosyć błaho. „Zapisane w snach” Jarosław Sopiński Odległa przyszłość. Ludzie w poszukiwaniu życia we wszechświecie natrafiają na planetę, której mieszkańcy zahibernowali się i żyją w wirtualnej rzeczywistości. Zaczynają się próby kontaktu. Bardzo fajny pomysł, chociaż fabuła dosyć przewidywalna. Jednakże udało się zbudować tu pewien klimat i pokazać zagrożenie wynikające z zatracenia się w świecie snów. Proza zagraniczna „Dzień niepodległości” Sarah Langan Obchody dnie niepodległości w ponurej dystopii. Świat przedstawiony jedynie w niewielkim stopniu wykorzystuje motywy fantastyczne, równie dobrze mogłaby to być dowolna współczesna dyktatura. Dosyć smutna opowieść. „Ambasador” Peter Watts Historia o pierwszym kontakcie w przestrzeni kosmicznej. Można tutaj zauważyć pewien autoplagiat w stosunku do „Ślepowidzenia”, chociaż tutaj nacisk położony jest na bardzo ludzkie cechy obcych. „Bogowie co drugiej środowej nocy” S.L. Farrell Życie postaci z gier fabularnych poza sesjami. Pomysł i rozwój fabuły jest całkiem fajny i przejmujący. Jednakże historię psują zbyt często osobiste wstawki autora, który na siłę chce być ironiczny. Publicystyka „Ekran pełen baśni” Jerzy Rzymowski Przegląd motywów baśniowych w filmach i serialach. Autor porusza tutaj bardzo duży zakres tytułów od początku kina aż do współczesności. Można się sporo dowiedzieć i nie jest to wyłącznie wyliczanka. „Smoki niebanalne” Artur Szrejter Smoki to jest bardzo obszerny temat i napisanie na o nich zwięzłego artykułu to karkołomne zadanie. Tutaj niestety czuć, że temat został zaledwie liźnięty i przydałoby się to rozbić na serię artykułów. „Azyl dla kiepskich filmów” Mateusz Albin Prezentacja specyficznego studia filmowego Asylum zajmującego się produkcją tzw. „mockbusterów”. Bardzo ciekawy artykuł pozwalający poznać historię kuriozalnego studia i ich produkcji. Z chęcią poczytałbym więcej na ten temat. „Doktor Jekyll i Mister Joker” Michał Hernes Omówienie kilku polskich sztuk teatralnych adaptujących klasyczne historie grozy. Z perspektywy czasu warte odnotowania, bo niestety już te spektakle nie są wystawiane. „Głównonurtowy Coming Out” Jakub Winiarski Wbrew temu co sugeruje tytułu nie chodzi tutaj o ujawnianie swojej orientacji seksualnej, ale o niechęć pisarzy głównego nurtu do uznawania swojej prozy za fantastykę. Ciekawe zjawisko, chociaż dla mnie brzmi to trochę jak narzekanie fantastów na snobizm osób z głównego nurtu.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na61 rok temu
Nowa Fantastyka 340 (1/2011) Adam Przechrzta
Nowa Fantastyka 340 (1/2011)
Adam Przechrzta Lech Jęczmyk Petr Schink Wojciech Zembaty Thomas Ziegler Reinhard Kleindl Redakcja miesięcznika Fantastyka
Proza polska „Siedem miliardów wyroków” Wojciech Zembaty Duch byłego atakuje. Pewien mężczyzna po śmierci decyduje się nie iść do nieba, a zamiast tego nawiedza swoją byłą żonę. Nowy partner kobiety postanawia sięgnąć po pomoc egzorcysty. Całkiem dobrym motywem było ukazanie całej akcji z punktu widzenia ducha, dzięki czemu można zrozumieć jego motywację i patrzy się na historię trochę inaczej. Podobał mi się też pomysł na zaświaty – bardzo przygnębiająca wizja, gdzie nawet zbawienie niczego nie gwarantuje. Szkoda, że niestety wiele postaci tekstu jest bardzo przerysowanych i nie można ich przez to brać na poważnie. Również umiejętności ducha są bardzo mało oryginalne, a starcie z egzorcystą rozczarowuje swoim szybkim przebiegiem. Trochę zmarnowany potencjał. „Gambit Wielopolskiego” Adam Przechrzta Rosyjski zabór wiecznie żywy. Akcja opowiadania dzieje się w alternatywnej wersji rzeczywistości, gdzie Polska nigdy nie odzyskała niepodległości. Głównym bohaterem jest kapitan rosyjskiej armii, który odwiedza placówkę na granicy z Chinami. Świat przedstawiony jest bardzo interesujący i z przyjemnością poznaje się jego kolejne elementy, a także punkty, gdzie doszło do zmian względem autentycznej historii. Szkoda, że niestety całość została wyjaśniona w dosyć łopatologicznych dialogach między bohaterami. Również fabuła jest pozbawiona pomysłu. Powieść „Lód” Jacka Dukaja o wiele lepiej zrealizowała podobny pomysł. Proza zagraniczna „Tylko muszka złota” Peter Schink Kolejna alternatywna historia, tym razem osadzona w XVIII/XIX w. Wysłannik Ile-de-France odwiedza władcę cesarstwa Shan-Ling, by wręczyć przepiękny podarek. Jednakże ta wizyta ma na celu coś więcej niż wymianę grzeczności. Opowiadanie już od samego początku zaskakuje swoją pomysłowością. Opisywana tu fauna przywodzi na myśl horror cielesny, a wmieszanie we wszystko mechanicznych zabawek sprawia, że całość nabiera niesamowitego charakteru. Szczególnie w pamięć zapada finał, który bardzo dobrze splata ze sobą te dwa elementy. Również całkiem dobrze wypadają orientalne motywy, które przedstawiają dosyć groteskową alternatywną wizję Azji. Trochę może przeszkadzać, że główny bohater jest zbyt doskonały, ale dla mnie był to element konwencji. Bardzo dobre opowiadanie. „City” Thomas Ziegler Atak z kanałów. Główny bohater odkrywa, że z jego toalety wychodzi tajemnicza istota, która zaczyna pochłaniać jego mieszkanie. Zdesperowany rusza szukać pomocy. Nie jestem pewien co chciano tu przekazać. Protagonista biega po różnych lokacjach, gdzie nikt nie może mu pomóc. Być może miało to być zabawne, ale śmiesznie wypadł jedynie motyw z automatycznymi taksówkami, które desperacko szukają pasażerów. Domyślam się, że finał miał być przewrotny, ale był tylko niejasny. Jeden wielki bełkot. „Zupełnie normalny obłęd” Reinhard Kleindl Wyprawa szaleńców. Pacjent zakładu psychiatrycznego buduje statek kosmiczny i na pierwszy lot zabiera jedną z pacjentek oraz swojego lekarza. Domyślam się, że miało być zabawnie i pomysłowo, a moim zdaniem wyszło dosyć głupawo. Jedynym ciekawszym motywem jest wyjaśnienie czemu tak naprawdę służy planeta, którą odwiedzili bohaterowie. Niestety wątek ten nie jest specjalnie rozwinięty. Rozczarowanie. Publicystyka „Światło i dźwięk albo moje życie na różnych planetach” Lech Jęczmyk Zbiór trzech anegdotek z przeszłości autora. Teksty nie mają nic wspólnego z fantastyką, ale czyta się przyjemnie i można się w paru miejscach uśmiechnąć. Mają bardzo celne puenty i można je opowiadać znajomym. Bardzo miła lektura. „Funky Koval część 4 – Kwestia nieśmiertelności” Powrót bohatera. Sytuacja na pokazie mody wymyka się spod kontroli, a poszczególni członkowie agencji otrzymują wiadomości najprawdopodobniej od Funky'ego. Sceny akcji są tu dosyć chaotyczne i ciężko się w nich połapać. Na dodatek wątek uwięzionego Funky'ego niewiele idzie do przodu. Także przepychanki w Agencji są dosyć męczące i niewiele z nich wynika. Mam nadzieję, że następny odcinek będzie lepszy.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na65 lat temu
Nowa Fantastyka 365 (02/2013) Redakcja miesięcznika Fantastyka
Nowa Fantastyka 365 (02/2013)
Redakcja miesięcznika Fantastyka Bernadeta Prandzioch Paweł Deptuch
Początek lub koniec miesiąca to zawsze jeden z fajniejszych momentów, ponieważ to wtedy najczęściej dociera do mnie najnowszy numer "Nowej Fantastyki". Egzemplarz z lutego już na pierwszy rzut oka przypadł mi do gustu ze względu na postać Abrahama Van Helsinga na okładce. Tak, tak, dobrze czytacie, Abrahama! Imię bohatera z filmu zostało zmienione na jego potrzeby, o czym przypomina nam Robert Ziębiński w artykule "Łowcy potworów: historia prawdziwa". Ziębiński porusza temat łowców z powodu premiery filmowego Jasia i Małgosi, którzy po ucieczce z chatki Baby Jagi zaczęli trudnić się tym arcytrudnym zawodem. Nie mogło też zabraknąć moich ulubionych braci Winchesterów z "Supernatural" - serialu, który oglądam z tym samym entuzjazmem już od czterech lat i polecam go wszystkim, którzy lubią nadnaturalne zjawiska. Paweł Laudański w swoim tekście "Rosyjska fantastyka ostatniego 30-lecia" podejmuje się podsumowania gatunku i udowadnia nam, że nasi sąsiedzi mieli i wciąż mają wiele do powiedzenia w tej sprawie. Świadczyć o tym może rosnąca popularność uniwersum Metro 2033, choć ja osobiście wolę Nika Pierumowa i Kiryła Jeskowa i wciąż poszukuję ich książek - na rynku wtórnym, bo w sprzedaży nie ma ich już od dawna (a szkoda). Jakub Ćwiek w swoim felietonie "Amator" przekonuje, że amatorszczyzna jest w cenie i muszę przyznać, że jego tekst bardzo podniósł mnie na duchu. Ćwiek sam uznaje się za amatora, mimo to podkreśla, że udało mu się osiągnąć kilka sukcesów, udowadniając tym samym wszystkim niedowiarkom, że z pisania jednak można się utrzymać. Godne polecenia teksty to również artykuł-pożegnanie Maćka Parowskiego, który kończy karierę, wywiad z Dave'm McKeanem, który utrzymuje, że komiks przeżywa odrodzenie, a także "Fantastyczny świat damsko-męskich animozji" Mateusza Albina, który przybliża nam postać Andre Norton - pisarki uważanej za Matkę Fantastyki. Wydawnictwo Nasza Księgarnia podjęło się ponownego wydania jej bestsellerowego "Świata czarownic" i mam nadzieję, że jego lektura nakreśli w mojej głowie nowy obraz fantastyki. Moja ulubiona część miesięcznika, czyli inspirujące opowiadania, i tym razem mnie nie zawiodła. Z prozy polskiej wyróżnia się tekst "Rzeźbiarze światła" Macieja Musialika, który ma w sobie element grozy, którego często mi brakuje w fantastyce. Autor świetnie przedstawia historię Rzeźbiarzy, wplatając ją w codzienność głównego bohatera. Musialik napisał naprawdę bardzo dobre opowiadanie i szczerze je Wam polecam. Tymczasem Alex Shvarstman, reprezentant prozy zagranicznej, swoim opowiadaniem "Zajęcia w terenie" nieco mnie zaskoczył, bo umieścił fabułę w niecodziennym środowisku i stworzył naprawdę oryginalnych bohaterów. Bardzo mi się ten tekst spodobał i chyba muszę w końcu sięgnąć po coś, co dzieje się w kosmosie. Równie ciekawym tekstem może pochwalić się Paul Melko, ponieważ jego "Dziesięć sigm" porusza tematykę życia w równoległych wymiarach. Jak zwykle nie mogło zabraknąć porad Michaela J. Sullivana o tym, jak powinno się pisać, a także kilku ciekawych recenzji, w tym tej, która dotyczy wspomnianego wcześniej "Świata czarownic". Dzięki niej jestem już pewna, że chcę zapoznać się z tą książką. Tak, moi Kochani, prezentuje się lutowy numer "Nowej Fantastyki". Polecam Wam jego lekturę, nawet taką pobieżną w Empiku, bo można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy i poszerzyć swoje fantastyczne horyzonty.
Angie Wu - awatar Angie Wu
ocenił na713 lat temu

Cytaty z książki Nowa Fantastyka 339 (12/2010)

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Nowa Fantastyka 339 (12/2010)