ArtykułyJak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać1
ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać10
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać19
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać3
Moje długie życie, t.1-2

- Kategoria:
- muzyka
- Format:
- papier
- Seria:
- Pamiętniki Muzyczne
- Tytuł oryginału:
- My many Years
- Data wydania:
- 1988-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1988-01-01
- Liczba stron:
- 680
- Czas czytania
- 11 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8322403674
- Tłumacz:
- Juliusz Kydryński
Po ogromnym sukcesie "Moich młodych lat" zdecydował się Artur Rubinstein - wbrew pierwotnym postanowieniom - kontynuować swe wspomnienia. Tak powstał tom "Moje długie życie". Arcyciekawa to lektura, podobnie jak fascynujące było życie i wirtuozowska kariera jej Autora. Przez karty książki przewija się długi korowód ludzi wielkich i małych, sytuacje dramatyczne splatają się z komicznymi. Z tą samą szczerością, entuzjazmem i miłością, jakie cechowały jego grę - choć może nie zawsze z kronikarską wiernością - pisze sławny pianista o sprawach ważnych i o drobiazgach, wraz z nim zwiedzamy wszystkie kontynenty, uczestniczymy w koncertach, towarzyskich spotkaniach i przyjęciach...
Kup Moje długie życie, t.1-2 w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Moje długie życie, t.1-2
Poznaj innych czytelników
161 użytkowników ma tytuł Moje długie życie, t.1-2 na półkach głównych- Przeczytane 84
- Chcę przeczytać 76
- Teraz czytam 1
- Posiadam 31
- Chcę w prezencie 3
- Biografie 2
- Auto/biografie/ powieści biogr. 1
- MW4 1
- Niedoczytane 1
- Łódź 1
Tagi i tematy do książki Moje długie życie, t.1-2
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Moje długie życie, t.1-2
Bardzo mi pochlebiało, że na tej wielkiej dorocznej wystawie malarstwa będę widziany w towarzystwie Picassa. (...) Weszliśmy do Grand Palais, gdzie wisiały obok siebie setki obrazów. Niczego mi nie wyjaśniał. Przechodził sale, jakby w ogóle niczego nie widział. Nie śmiałem otworzyć ust. Nagle zatrzymał się przed obrazem przedstawiającym leżący na stole owoc. Przypuszczałem, że teraz udzieli mi jakiejś wielkiej lekcji z zakresu techniki, tymczasem oczy zrobiły mu się okrągłe i wskazał palcem na jabłko.
- Spójrz na to jabłko! - zawołał. - Można by je wziąć do ręki!
To było wszystko, co powiedział o całej wystawie.
Poczułem się bardzo szczęśliwy, słysząc, że największy malarz naszych czasów tak prosto mówi o sztuce, która dla niego nie miała żadnych tajemnic. Sztukę musi cechować prostota, albo nie jest to sztuka. Dlaczego wszystko, co napisał Mozart, wydaje się takie proste? Do tej prostoty dochodzi się z ciężkim trudem, tylko że nigdy nie może on być widoczny.
Bardzo mi pochlebiało, że na tej wielkiej dorocznej wystawie malarstwa będę widziany w towarzystwie Picassa. (...) Weszliśmy do Grand Palais...
Rozwiń ZwińOd tej chwili nie przestały też jednak napływać wiadomości o straszliwych niemieckich obozach koncentracyjnych, gdzie więźniowie poddawani byli torturom i ohydnym eksperymentom, a w końcu paleni żywcem. Gdy nieco później armia amerykańska potwierdziła te fakty i ujawniła nowe, potworne szczegóły, byłem pewien, że cała moja rodzina zamieszkała w Łodzi i Warszawie została zgładzona właśnie w ten nieludzki sposób. Nadal, choć żyję już tyle lat, nie potrafię pojąć, jak cywilizowany naród, wysoko ceniony za swój wkład w dzieje muzyki i sztuki, potrafił popełnić tę niewiarygodną, niewybaczalną zbrodnię przeciw ludzkości.
Od tej chwili nie przestały też jednak napływać wiadomości o straszliwych niemieckich obozach koncentracyjnych, gdzie więźniowie poddawani b...
Rozwiń Zwiń Później opowiadano sobie, jak to Gershwin zwrócił się do Ravela z prośbą o lekcje, na co francuski mistrz zapytał:
- Ile zarabia pan rocznie swoimi kompozycjami?
Gershwin odpowiedział skromnie:
- Och, od stu do dwustu tysięcy dolarów.
- Zatem to ja muszę od pana uczyć się, jak komponować.
Później opowiadano sobie, jak to Gershwin zwrócił się do Ravela z prośbą o lekcje, na co francuski mistrz zapytał:
- Ile zarabia pan r...





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Moje długie życie, t.1-2
Zapewne jak większość czytelników "Moich długich lat" padłem ofiarą świetnej pierwszej części. Niestety kontynuacja opowieść Rubinsteina jest za długa, nieciekawa i przede wszystkim denerwująca. Im dalej tym bardziej denerwowałem się na autora. Trochę przypomina mi to opowieść gen. Józefa Kuropieski, gdzie z normalnego człowieka, mierzącego się z przeciwnościami losu stał się megalomanem, pławiącym się w niewyobrażalnym luksusie. Strasznie raził brak kontaktów z rodziną, Polską i rzeczywistością. Bezczelność, która kontrastowała z możliwościami świata. Przeraził mnie też fakt jak sam to określił niespodziewanego wybuchu patriotyzmu podczas założenia ONZ. Z drugiej strony niestety całkowicie pejoratywne i stereotypowe "żydowskie" zachowanie. Rubinstein niestety przez swój styl bycia i aż nadmiar pieniędzy był pod koniec życia doceniany i odznaczany. Przykro to może zabrzmieć, ale dla mnie Niestety Artur Rubinstein do końca pozostał Żydem, mało wdzięcznym dla Polski i polskiego wychowania.
Zapewne jak większość czytelników "Moich długich lat" padłem ofiarą świetnej pierwszej części. Niestety kontynuacja opowieść Rubinsteina jest za długa, nieciekawa i przede wszystkim denerwująca. Im dalej tym bardziej denerwowałem się na autora. Trochę przypomina mi to opowieść gen. Józefa Kuropieski, gdzie z normalnego człowieka, mierzącego się z przeciwnościami losu stał...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJako muzyk przeczytałem tę książkę z wielkim zainteresowaniem. Zawsze lubiłem wykonania naszego wybitnego, polskiego pianisty, jakim niewątpliwie był Artur Rubinstein. W książce znajduje się tyle ciekawych opowieści, tyle opisów koncertów i odczuć z nimi związanych. Całość jest, w mojej opinii, bardzo wartościową lekturą dla każdego instrumentalisty (ja np nie jestem pianistą, a skrzypkiem). Jest też po prostu opowieścią o życiu człowieka, który był chodzącym optymizmem i radością życia, do końca swoich długich dni. Niewątpliwie wiele zawdzięczał szczęściu, które bardzo mu sprzyjało, już sam początek jego kariery zaczął się dosyć przypadkowo - o czym sam pisze. Jednak jego życie potwierdza, że szczęście sprzyja tym, którzy z radością witają każdy dzień.
Jako muzyk przeczytałem tę książkę z wielkim zainteresowaniem. Zawsze lubiłem wykonania naszego wybitnego, polskiego pianisty, jakim niewątpliwie był Artur Rubinstein. W książce znajduje się tyle ciekawych opowieści, tyle opisów koncertów i odczuć z nimi związanych. Całość jest, w mojej opinii, bardzo wartościową lekturą dla każdego instrumentalisty (ja np nie jestem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiżej oceniam, niż tom pierwszy. Gdzie dziecko takiej zwyczajnej walce o byt , był prawdziwą postacią . Tu już opis wspaniałych osobistości trochę góruje nad ważniejszymi sprawami. Poza tym mniejsza jest szczerość drugiego tomu . Każdy meloman wie, w jak okropny sposób Rubinstein zdradzał zone , czemu dość bezczelnie zaprzecza . Kocham jako pianistę , mniej jako człowieka .
Niżej oceniam, niż tom pierwszy. Gdzie dziecko takiej zwyczajnej walce o byt , był prawdziwą postacią . Tu już opis wspaniałych osobistości trochę góruje nad ważniejszymi sprawami. Poza tym mniejsza jest szczerość drugiego tomu . Każdy meloman wie, w jak okropny sposób Rubinstein zdradzał zone , czemu dość bezczelnie zaprzecza . Kocham jako pianistę , mniej jako człowieka .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo polecam audiobooka czytanego przez Henryka Machalicę. Klasa sama w sobie.
Dawno mi się tak przyjemnie nie słuchało.
Bardzo polecam audiobooka czytanego przez Henryka Machalicę. Klasa sama w sobie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno mi się tak przyjemnie nie słuchało.
Niestety nie dokończyłam. Jak to czasami z autobiografią bywa - aż kapie od pochwał samego siebie. Rubinstein lubił luksus i to w zasadzie opis takiego życia. Jeśli ktoś lubi plotki to może wziąć tą książkę dla lektury. Współczuję jego dzieciom, bo nie dość, że jako ojciec według aktualnych standardów jest świetnym sponsorem ale nie ojcem. Nie miał z dziećmi dobrego kontaktu, a ta książka jeszcze upokarza ich matkę. No cóż - wino, kobiety i śpiew (czy w przypadku Artura R. muzyka). W jakiś sposób dla mnie legenda legła w gruzach, świetny muzyk, kiepski człowiek. I tyle.
Niestety nie dokończyłam. Jak to czasami z autobiografią bywa - aż kapie od pochwał samego siebie. Rubinstein lubił luksus i to w zasadzie opis takiego życia. Jeśli ktoś lubi plotki to może wziąć tą książkę dla lektury. Współczuję jego dzieciom, bo nie dość, że jako ojciec według aktualnych standardów jest świetnym sponsorem ale nie ojcem. Nie miał z dziećmi dobrego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKocham zycie takie, jakie jest; bogaty czy biedny, mlody cz< stary,zdrowy czy chory, w roli glownego aktora czy jako skromnywidz - jestem szczesliwy,ze zyjei pokorniewdzieczny za to Opatrznosci.Muzyka jest pewnego rodzaju moim szostym zmyslem, nie bede o niej mowil, ale kocham podroze, ksiazki, malarstwo, kwiaty - kocham jedyne, nieustajaco zmienne widowisko zycia. W sumie kocham wszystko... Jestem szczesciarzem, ale mam w tej sprawie pewna mala teorie. Z moich wlasnych doswiadczen i obserwacji wynika, ze Opatrznosc,Przyroda, Bóg - czy jak inaczej nazwalibysmy Sile Tworcza - darzy szczesciem te istoty ludzkie, które zycie akceptuja i kochaja, nie stawiajac mu zadnych warunków. A ja z pewnoscia jestem jednym z nich, i to calym sercem. Przekonalem sie - dzieki wydarzeniom, które mozna by okreslic jedynie mianem cudów - ze ilekroc moje "ja" podswiadomie bardzo czegos pragnie, zycie tak czy inaczej pragnienie to spelni...
Czytalam ta ksiazke dosyc dawno ,pamietam jednak ze bylam pod wielkim wrazeniem po przeczytaniu tych wspomnien.
Kocham zycie takie, jakie jest; bogaty czy biedny, mlody cz< stary,zdrowy czy chory, w roli glownego aktora czy jako skromnywidz - jestem szczesliwy,ze zyjei pokorniewdzieczny za to Opatrznosci.Muzyka jest pewnego rodzaju moim szostym zmyslem, nie bede o niej mowil, ale kocham podroze, ksiazki, malarstwo, kwiaty - kocham jedyne, nieustajaco zmienne widowisko zycia. W sumie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to