rozwińzwiń

Abhorsen

Okładka książki Abhorsen autorstwa Garth Nix
Okładka książki Abhorsen autorstwa Garth Nix
Garth Nix Wydawnictwo: HarperCollins Cykl: Stare Królestwo (tom 3) fantasy, science fiction
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Stare Królestwo (tom 3)
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wydania:
2005-01-01
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
angielski
ISBN:
9780007137350
The book opens in the Abhorsen's house in the Old Kingdom where Lirael, the Abhorsen-in-waiting and Prince Sameth, Sabriel's heir, are contemplating their next manoeuvre. They are surrounded on all sides by the dead, marshalled into action by Chlorr of the Mask--a Greater Dead in league with the necromancer Hedge. He in turn is working towards the resurrection of Orannis, the Destroyer. With no word from Sabriel or King Touchstone, the situation is perilous. The Old Kingdom and its neighbouring Ancelstierre are in political turmoil, unaware of the menace that is about to be unleashed from it's subterranean prison.
Średnia ocen
7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Abhorsen w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Abhorsen



2359 1048

Oceny książki Abhorsen

Średnia ocen
7,2 / 10
5 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Abhorsen

avatar
482
195

Na półkach:

Trylogia ta, przeleżała u mnie na "hałdzie wstydu", przez jakieś 20 lat. Wreszcie doczekała się swojej chwili!
Świat jest podzielony między Stare Królestwo i Ancestierre. Podział ten, jest wyrażony olbrzymim murem, wraz ze strażnikami pilnującymi, aby osoby bez zezwolenia, nie przekraczały granic.
Ancestierre jest obszarem, w którym magia nie działa, technologia za to jest na bardzo wysokim poziomie. Natomiast Stare Królestwo, jest dość tajemniczym obszarem, w którym ludzie posługują się Magią Kodeksu. 200 lat przez wydarzeniami z trylogii, rodzina królewska została zamordowana, a w całym Królestwie zapanował chaos. Liczni nekromanci zbierają siły, zmarli powstają, a istoty wolnej magii również nie pozostają bierne.
W tym okrutnym świecie, istnieje jednak pewna rodzina - Abhorsen - która również zajmuje się nekromancją, ale w inny sposób. Ich głównym zadaniem, jest odsyłanie zmarłych z powrotem do krainy umarłych. Starają się utrzymać równowagę w królestwie i zwalczać istoty wolnej magii oraz innych nekromantów.

Nie jest to szczególnie ambitna historia, ale nie mogę powiedzieć, że kiepsko się przy niej bawiłam. Po dość średnim pierwszym tomie, kolejne były już lepsze i nawet się wciągnęłam w ten świat. Ciekawe opisy systemów magicznych, nekromanci z ich dzwonkami, również mnie zaintrygowali. Jedynie postacie były takie.. bardzo bez wyrazu. Ani ich nie lubiłam, ani im nie kibicowałam.
Ogólnie polecam, jako taki przyjemny średniaczek do przeczytania w wolnej chwili. :)

Trylogia ta, przeleżała u mnie na "hałdzie wstydu", przez jakieś 20 lat. Wreszcie doczekała się swojej chwili!
Świat jest podzielony między Stare Królestwo i Ancestierre. Podział ten, jest wyrażony olbrzymim murem, wraz ze strażnikami pilnującymi, aby osoby bez zezwolenia, nie przekraczały granic.
Ancestierre jest obszarem, w którym magia nie działa, technologia za to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
362
119

Na półkach:

Pamiętam fabułę całej książki teraz jak przez mgłę... Ale to, co akurat wryło mi się w pamięć, to udany pomysł na finał całej trylogii, z odpowiednią dozą rozmachu.

A kot Mogget to prawdziwy GOAT, przy jego finałowych scenach miałem ciarki, top!

Pamiętam fabułę całej książki teraz jak przez mgłę... Ale to, co akurat wryło mi się w pamięć, to udany pomysł na finał całej trylogii, z odpowiednią dozą rozmachu.

A kot Mogget to prawdziwy GOAT, przy jego finałowych scenach miałem ciarki, top!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3637
2393

Na półkach: , ,

Naprawdę chciałam polubić się z tą serią, bo pierwszy tom bardzo przypadł mi do gustu, ale każdy kolejny rozczarowuje. Przykro mi to mówić, ale minęło kilka dni, a ja już praktycznie nic z niej nie pamiętam - już w trakcie słuchania miałam z nią problem, bo brakowało elementów przykuwających moją uwagę, postaci, których polubiłam i akcji, która zwaliłaby mnie z nóg. Nie wiem do końca, czego oczekiwałam, ale dostałam mega przeciętną i wręcz nijaką książkę, która ponoć jest zakończeniem trylogii - jeśli tak to niestety mega słabym i nie wiem, czy chcę kontynuować tą przygodę. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że kolejne tomy nigdy u nas nie wyszły.

Naprawdę chciałam polubić się z tą serią, bo pierwszy tom bardzo przypadł mi do gustu, ale każdy kolejny rozczarowuje. Przykro mi to mówić, ale minęło kilka dni, a ja już praktycznie nic z niej nie pamiętam - już w trakcie słuchania miałam z nią problem, bo brakowało elementów przykuwających moją uwagę, postaci, których polubiłam i akcji, która zwaliłaby mnie z nóg. Nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1709 użytkowników ma tytuł Abhorsen na półkach głównych
  • 1 202
  • 500
  • 7
478 użytkowników ma tytuł Abhorsen na półkach dodatkowych
  • 290
  • 73
  • 48
  • 30
  • 20
  • 9
  • 8

Tagi i tematy do książki Abhorsen

Inne książki autora

Okładka książki Christmas and Other Horrors: An Anthology of Solstice Horror Nadia Bulkin, Terry Dowling, Tananarive Due, Jeffrey Ford, Christopher Golden, Glen Hirshberg, Stephen Graham Jones, Richard Kadrey, Alma Katsu, Cassandra Khaw, John Langan, Josh Malerman, Nick Mamatas, Garth Nix, Benjamin Percy, M. Rickert, Kaaron Warren
Ocena 8,0
Christmas and Other Horrors: An Anthology of Solstice Horror Nadia Bulkin, Terry Dowling, Tananarive Due, Jeffrey Ford, Christopher Golden, Glen Hirshberg, Stephen Graham Jones, Richard Kadrey, Alma Katsu, Cassandra Khaw, John Langan, Josh Malerman, Nick Mamatas, Garth Nix, Benjamin Percy, M. Rickert, Kaaron Warren
Okładka książki Księga magii Eleanor Arnason, Elizabeth Bear, John Crowley, Gardner Dozois, Andy Duncan, Kate Elliott, Matthew Hughes, Megan Lindholm, Scott Lynch, George R.R. Martin, Garth Nix, K.J. Parker, Rachel Pollack, Tim Powers, Lavie Tidhar, Ysabeau S. Wilce, Liz Williams, Greg van Eekhout
Ocena 6,9
Księga magii Eleanor Arnason, Elizabeth Bear, John Crowley, Gardner Dozois, Andy Duncan, Kate Elliott, Matthew Hughes, Megan Lindholm, Scott Lynch, George R.R. Martin, Garth Nix, K.J. Parker, Rachel Pollack, Tim Powers, Lavie Tidhar, Ysabeau S. Wilce, Liz Williams, Greg van Eekhout
Garth Nix
Garth Nix
Garth Richard Nix (ur. 19 lipca 1963 w Melbourne) – australijski pisarz fantasy, znany przede wszystkim z twórczości dla młodzieży. Wychował się w Canberze, studiował profesjonalne pisarstwo na University of Canberra, a przed rozpoczęciem kariery literackiej pracował m.in. jako księgarz, przedstawiciel handlowy, redaktor w HarperCollins i agent literacki. Od początku lat 2000 zajmuje się pisaniem zawodowo. Największą popularność przyniosła mu bestsellerowa seria „Stare Królestwo”, obejmująca powieści „Sabriel”, „Lirael”, „Abhorsen”, „Clariel”, „Goldenhand” i „Terciel and Elinor”, a także liczne opowiadania. Do jego ważniejszych cykli należą także „Siódma Wieża” i „Klucze do Królestwa”, a w nowszych latach „The Left-Handed Booksellers of London”. Nix jest również autorem samodzielnych powieści, takich jak „Shade’s Children”, „A Confusion of Princes”, „Frogkisser!” czy „Angel Mage”. Współtworzył także książki wraz z Seanem Williamsem, m.in. w ramach serii „Troubletwisters” i „Spirit Animals”. Jego krótsze formy prozatorskie były publikowane w licznych antologiach i czasopismach, a postacie Sir Herewarda i Mistera Fitza doczekały się własnego cyklu opowiadań. Oprócz literatury dla młodzieży pisał scenariusze i artykuły do gier fabularnych, m.in. „Dungeons & Dragons” i „Traveller”. Jego prace ukazywały się także w prasie informatycznej. Za zasługi dla literatury otrzymał w 2025 roku Medal Orderu Australii. Mieszka w Sydney z żoną Anną McFarlane, wydawczynią, i dwoma synami.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mistrz Zagadek z Hed Patricia A. McKillip
Mistrz Zagadek z Hed
Patricia A. McKillip
„Mistrz zagadek z Hed” to książka, która ma w sobie sporo uroku i kilka naprawdę ciekawych pomysłów, ale niestety nie wszystko w równym stopniu działa tak, jak bym chciała. Sam koncept — połączenie fantasy z elementami zagadki logicznej i swoistą „detektywistyczną” konstrukcją fabuły — zapowiada się oryginalnie i intrygująco. Świat, w którym rozgrywa się akcja, jest barwny, czasem zabawny, a często podszyty ironią, dzięki czemu czyta się go łatwo i względnie przyjemnie. Największym atutem tej powieści jest niewątpliwie klimat i pomysłowe zadania, które bohaterowie muszą rozwiązywać. Momentami lektura przypomina łamanie łamigłówek razem z protagonistami, a obserwowanie, jak odkrywają kolejne wskazówki czy tropy, jest niewątpliwie satysfakcjonujące. Dobrze wypadają też krótkie, błyskotliwe dialogi i humor, którym autor operuje — czasem zabawny, czasem suchy, ale generalnie trafiający w przyjemny, lekki ton opowieści. Z drugiej strony książka ma wyraźne słabsze momenty. Cała zagadkowa konstrukcja jest miejscami zbyt przewidywalna, a tempo narracji nierówne — są fragmenty, które ciągną się nieco zbyt długo, podczas gdy inne rozwiązania czy zwroty akcji zdają się pojawiać zbyt szybko i bez głębszego uzasadnienia. To sprawia, że cała opowieść, choć na ogół sympatyczna, momentami traci impet i trudno się przez nią przebić bez lekkiego znużenia. Postacie są ciekawe, ale też trochę jednowymiarowe — mają swoje charakterystyczne cechy i momentami potrafią zabłysnąć, jednak nie zawsze rozwijają się w toku historii na tyle, by naprawdę głęboko zapadać w pamięć. Ich relacje bywają interesujące, ale brakuje im czasem tej prawdziwej iskry, która miałaby czytelnika mocniej zaangażować emocjonalnie. Podsumowując, „Mistrz zagadek z Hed” to powieść, którą czyta się sprawnie, z przyjemnością i z wyraźnym uśmiechem na twarzy, ale nie jest to lektura, która porwie mnie bez reszty czy zostanie w pamięci na długo. Ma swoje mocne strony — ciekawy pomysł, lekki styl i zabawne momenty — ale też kilka elementów, które mogłyby być lepiej dopracowane. Dlatego oceniam ją na 7/10 — dobra, sympatyczna książka, choć bez większego „wow”. Jeśli ktoś lubi łamigłówki w świecie fantasy, może się spodobać, ale spodziewałabym się raczej dobrego niż znakomitego doświadczenia. Jak bym miała polecić coś podobnego napolskim gruncie, to „Kwestia wyboru” MarMaxa Borowskiego jest świetnym fantasy o podobnej logicznej, jakby detektywistycznej konstrukcji i jest znacznie lepsza od tej powieści.
Samanta_Eko - awatar Samanta_Eko
ocenił na71 miesiąc temu
Rzecz o zbłąkanej duszy, tom 1 Siergiej Sadow
Rzecz o zbłąkanej duszy, tom 1
Siergiej Sadow
      Niesiona chęcią poznania twórczości nowych "pisarskich dusz", postanowiłam na weekend majowy wybrać kilku rosyjskich przedstawicieli tej branży.     Poszukując niecodziennych tematów natrafiłam na rosyjską wersję anielskiej fantastyki pt. "Rzecz o zabłąkanej duszy" Sergeja Aleksandrovič Didenko, piszącego pod pseudonimem Siergiej Sadow.     Jako wielbicielka tego gatunku nie mogłabym owej pozycji pominąć, a że trafiła w me ręce...     Mimo, iż jest to pozycja stricte młodzieżowa, zajęła zaszczytne miejsce na mojej uroczej kupce książek na "majowe początki".     A więc zacznijmy tę podróż w głąb treści.     Głównym bohaterem naszej historii jest diabeł, a może bardziej diabełek, gdyż ma jedynie 120 lat i nie zasłużył jeszcze na ogon więc to bardzo niewiele dla tego gatunku.     Rozpoczyna on swoją przygodę kończąc szkołę i nie mając załatwionych praktyk wakacyjnych. _ Jest pilnym uczniem, który mimo swojej mizernej postury "chłopca w wieku 12 lat", odznacza się sprytem i inteligencją, oraz jest piątym uczniem w szkole pod względem nauki. To jednak nie gwarantuje mu bezpiecznego przejścia do następnej klasy. Bez praktyk się po prostu nie da.     Jak to zwykle bywa na "poziomie wyrostków",  czy to w piekle, czy to na ziemi, muszą się ze sobą wiecznie spierać, poszturchiwać, tłuc itd. ""Kogucia waga" przygotowuje się do prawdziwego starcia z rzeczywistością", czy to w piekle, czy to na ziemi... A że nie wszyscy w tym wieku mają "jednakowy poziom rozumowania" więc bywa to iście bolesnym doświadczeniem dla co poniektórych.     Ezergil wybija się na tle swoich rówieśników jak i rodziny. Doskonale "odrobił lekcje" i wie, iż bezczelność, oraz siła fizyczna nie zawiodą go zbyt daleko, co nie znaczy, iż nie wdaje się w bójki i nie obrywa od diabelskich rówieśników. W tym wieku to nieuniknione. W myśl naszego bohatera: "... czasem nie da się inaczej, trzeba stanąć do walki, żeby nie zostać nazwanym tchórzem"...      Tymczasem poznajemy piekło po czasie reformacji przeprowadzonej przez wielkiego władcę Gorujana, który zawarł pokój ze "skrzydlatymi". Od tego czasu "skrzydlaci" mogą przebywać na terenie piekła, jak i "ogoniaści" mają prawo być w niebie. Mogą również zmieniać swoją profesję i zostać aniołami, choć to bardzo rzadkie, ale się zdarza.     W rodzinie naszego diablątka od pięciu pokoleń wszyscy byli porządnymi diabłami z piekła rodem.     Pokrętny los sprawił, iż brat ojca Ezergila, wujek Monterrey, został aniołem. Ten fakt powoduje, iż nie jest uwielbiany przez swoich bliskich, choć Ezergil za nim przepada.     Gdy na drodze młodego diabła staje anielski wujek spieszący się do ministerstwa kar w celu wyjaśnienia błędów biurokratycznych i zabiera  naszego diabełka ze sobą, rozpoczyna się ciąg nieoczekiwanych zdarzeń.     Ezergil czekając pod drzwiami administratora nudzi się i postanawia poszwendać się po korytarzach, aby pooglądać rysunki na drzwiach.     Podczas przechadzki przemyka obok niego dziwna, świetlista zjawa. Jest to dusza, która lśni zbyt mocnym blaskiem jak na duszę piekielną.     Gdy anioł diabelskiego pochodzenia wychodzi wzburzony z gabinetu administracji, po ujawnieniu faktu pojmania do piekła nie tej duszy co trzeba, Ezergil postanawia poinformować go o spotkaniu z zabłąkaną duszą. Po diabelskim administratorze ta wiadomość spływa jak po kaczce, za to wujek Monterrey nie pozwala tego faktu pominąć. Urzędnik piekła bez emocji przekazuje im informację, iż jest to zagubiona dusza, która nie może się określić i nie wie, czy chce iść do nieba, czy piekła, gdyż coś ją jeszcze trzyma na ziemi. Lakonicznie stwierdza, iż: "gdyby nie umowa ze "skrzydlatymi", to już dawno by ją rozwiali." Ostatnie zdanie zaowocowało podniesieniem ciśnienia u anielskiego przedstawiciela tak wysoko, iż huknął z cała mocą na urzędnika..., w porę się powstrzymując. Diabelskie podejście do sprawy czasem się bardzo przydaje nawet na ziemi..., gdyż administrator spokorniał natychmiast.     W tym momencie wujek Monterrey doznaje olśnienia. Znalazł sposób na uratowanie duszy, a także... miejsce odbycia praktyk dla swojego bratanka i to nie byle jakie. _ Ezergil jako praktykę dostaje zdanie. Ma odnaleźć zbłąkaną duszę w ministerstwie kar i sprawdzić kim jest, a także dlaczego się tu snuje.     Od tego momentu akcja nabiera tempa. A młody diabełek nawet nie wie jak długą i szaloną drogę ma przed sobą...     Czy Ezergilowi uda się zaliczyć praktykę wakacyjną? Czy pomoże zrozpaczonej duszy?    Ta książeczka odpowie na te i kilka innych pytań np: Czy inteligentnym diabłom zależy na pozyskaniu duszy bez względu na koszty?     Jak pomóc komuś kto jest w beznadziejnym położeniu?     Czy diabeł i anioł mogą razem trzymać sztamę?  Czy diabeł potrafi być szczery, oraz czy anioł może być nieokrzesany? A także czy diabeł może zakochać się w anielicy?     Czy człowiek, którego zawiedli wszyscy będzie potrafił komukolwiek zaufać?     Czy kat może stać się dobrym i bogobojnym człowiekiem?      Siergiej Sądow wziął na warsztat ciekawy i trudny temat, ukazując go nam od strony dziecka, zła i dobra.     * Ciekawe, iż dorosły człowiek pracujący z komputerami, potrafi pisać z pozycji dorastającego chłopca, którego życie nie rozpieszcza? _ Wystarczył jeden epizod w życiu autora związany z pracą z dziećmi, aby "w jego sercu otworzyło się właściwe okno... zrozumienia złamanej życiem duszy młodego człowieka” i przyznam, iż wczuwa się w nią w sposób bardzo dobry, choć infantylny. To bardzo wrażliwy człowiek.     Bardzo fajna historia, warta polecenia dla każdego dorastającego człowieka. _ Świat nie jest "różową bańką, w której wszystko podane jest na tacy, a na około sypie się kolorowy brokat..."., prawda? Często bywa piekłem na ziemi i tylko od naszej siły wewnętrznej zależy, czy damy mu się pokonać, czy będziemy walczyć lub szukać pomocy w odpowiednim miejscu, aby wyjść zwycięsko z tego beznadziejnego starcia. Nie zawsze się to udaje, ale jeśli nawet, to nie rezygnuj, nie poddawaj się, to najgorsze rozwiązanie.     Myślę, iż autor w swym życiu widział i przeżył dość dużo... i chciał nam w swym dziele ukazać ważną treść: Samo klepanie paciorków i wiara w Boga Ci nie pomoże. Nie o taką wiarę w naszej ciężkiej drodze życiowej chodzi. Żaden diabeł nigdy nie będzie w stanie cię opętać, ani żadne zło cię nie złamie, jeśli będziesz wierzył... w siebie i stawiał granicę złu, nawet kiedy już jest beznadziejnie, a wszyscy bliscy wokół się odwrócą. Warto walczyć o siebie... dla siebie!
Aguniolek - awatar Aguniolek
ocenił na711 miesięcy temu
Heroizm dla początkujących John Moore
Heroizm dla początkujących
John Moore
Jakie to było dobre! Książka, która parodiuje całą fantastykę, nawiązuje do innych dzieł i przede wszystkim, jest po prostu śmieszna (i to nie tak na siłę)! Książe Kevin Timberline stara się o rękę księżniczki Becky, a jedynym na to sposobem wydaje się pokonanie złego Lorda Voltometra. Wydaje się mocno oklepane. Ale nasz Książe przez przypadek trafia na egzemplarz "Heroizmu stosowanego". No i tutaj zaczyna się najlepsze! W jego wyprawie towarzyszy mu nie kto inny jak, uwaga, sama księżniczka Becky, aspirująca na barbarzyńską wojowniczkę (no bo dlaczego nie? W zamku wieje nudą). Wstęp do Mrocznej Twierdzy, żeby nie było tak łatwo, możliwy jest jedynie od godziny 9 do 16. I tak błąkamy się z tymi bohaterami po kanałach wentylacyjnych, po lochach i sklepie z pamiątkami. Każdy problem rozwiązujemy z nimi, oczywiście, korzystając z "Heroizmu stosowanego"! Jeszcze jeden raz uświadomiłem sobie, że warto również sięgać po książki mniej znane, bo można znaleźć niezłe perełki! Sama książka fabularnie nie ma do zaoferowania nic nadzwyczajnego, ot, niezbyt awanturniczy Książe zabiega o rękę księżniczki, a żeby mu się udało, musi pokonać złego gościa. Ale to nie fabułą żyje ta książka, tylko humorem właśnie. A jest on naprawdę bardzo dobry, nie jest żenujący ani męczący, czasami w mojej głowie pojawiała się myśl 'dawajcie jeszcze, mało mi'. Książkę bardzo polecam, jako takie bardzo rozluźniające oderwanie się od rzeczywistości czy od cięższych lektur.
Shoggothey - awatar Shoggothey
ocenił na82 lata temu
Taniec nad przepaścią Elena Malinowska
Taniec nad przepaścią
Elena Malinowska
Król Damian to największy skurwysyn jakiego napotkałam w swojej czytelniczej karierze. Bezwzględny, bystry oraz manipulujący drań, który dla swoich korzyści potrafi sprawić, że jeden z rodów ugnie się przed jego majestatem w nadziei, że przywróci im utracony status. Dopuścił się do intrygi tak głębokiej, że czytelnik zdał sobie sprawę o tym na końcu książki, gdy już wszystkie karty zostały odkryte. Wykorzystał do swych niecnych celów naiwną i pełną buty dziewczynę, która w przeciwieństwie do niego jest zwykłą szarą myszą zmagającą się ze stanami depresyjnymi. Nic ją nie cieszy, jest bezczelna i strasznie bierna. Król omamił ją swoim wdziękiem, a ona próbowała mu się oprzeć, walczyła z motylkami w brzuchu na jego widok. W końcu doszła do wniosku, że jedyne co ją cieszy na wyspie to właśnie widok tego skurwysyna. Brzmi jak romans? No i troszkę jest. Autorka nie skupiła się na Akademii, świecie przedstawionym, w ogóle systemie magii. Od czasu do czasu rzuciła jakąś ciekawostką lub istotną informacją, ale prędzej skupiła się na postaci głównej bohaterki oraz jej odczuciach. Początki prześladowania jej w wiosce, spotkanie wuja oraz nauka magii w akademii na wyspie, która była bardzo brutalna i bezwzględna. Wymagała od uczniów całkowitego posłuszeństwa i pokory. Wiele zrezygnowało, wiele z nich przypłaciło życiem lub depresją jak nasza bohaterka, która swoją bierną postawą doprowadzała mnie do furii. Książka ma otwarte zakończenie. Czy kiedykolwiek pojawi się kontynuacja? Szczerze wątpię. Szkoda, bo pomysł nawet ciekawy, postać tego skurwysyna intryguje i czytelnik domaga się dalszych części. Jeszcze tyle rzeczy zostało do wyjaśnienia i już pewnie nigdy się nie dowiemy.
ChanLee - awatar ChanLee
ocenił na67 lat temu
Rzecz o zbłąkanej duszy, tom 2 Siergiej Sadow
Rzecz o zbłąkanej duszy, tom 2
Siergiej Sadow
             W tej części Ezergil i Alona przekonują się, iż dobry obrót spraw nie zawsze jest zakończeniem akcji.     Przedstawienie nadal trwa, a nieprzewidywalność wydarzeń jest jego nieuniknioną konsekwencją.     Czy uda się naprawić sytuację, pomimo ogromnej straty?     Czy życie za życie będzie należytym darem, oraz wybawieniem, czy raczej ciężarem ?     Czy uda się ocalić duszę chłopca?     Czy diabełek może oszukać dorosłego anioła?     Jak to jest mieć diabelski ogon i anielskie skrzydła?     Czy Ksefon nadal będzie niweczył plany Ezergila?     Czy nieletni diabeł i anielica zaliczą swoje pierwsze poważne zadanie na ziemi i jakie będą tego konsekwencję?     Czy Zoja wybierze niebo, czy piekło?     Jaki będzie los ojca i syna?     Czy po tak makabrycznych doświadczeniach można wybaczyć i nadal ufać, a także kochać osobę, która zadała Ci tyle bólu i cierpień, oraz zamordowała ukochaną matkę w alkoholowym amoku?     Jak zareaguje administracja piekielna, oraz biurokracja nieba na tak wiele perturbacji losu, a nawet na przedwczesną śmierć niewinnego człowieka?     Tyle pytań, a żadnej podpowiedzi.     Otwórz książkę i sam się przekonaj, jak to się wszystko dalej potoczyło.     Druga część zawiera wiele ciekawych wyjaśnień na temat: "Czym powinna być wiara, a czym na pewno nie jest?"     Kim są aniołowie i diabły?     A także jak mamy się otworzyć na siebie i Boga?     Czy Bóg potrzebuje bogobojnych sług, czy mądrych i szlachetnych pomocników?     Czy wiara przeczy nauce, czy wręcz odwrotnie?     Dowiemy się też jak to z tym rajem było?     Niby infantylna historia, a  wyjaśnia wiele i to w banalny sposób.     Autor chcąc dotrzeć do młodych ludzi wybrał, bardzo kontrowersyjnych bohaterów, których każdy z nas by potępił mówiąc: "Patologia, społeczna rodzi patologię...".     Jak sami widzicie nie zawsze tak jest.     Czasem zaczyna się wszystko bardzo niewinnie, jedna, druga impreza z kumplami..., jedna, druga dawka narkotyku, alkoholu, adrenaliny podczas hazardu, czy zaspokojenie fantazji seksualnych z obcą osobą, podczas, gdy rodzina czeka w domu...     Treść książki jest prostą genezą upadku człowieka na samo dno, pomimo iż miał  rodzinę i dobrą pracę, oraz poukładane życie.     To nie kwestia posiadania rodziny, czy zła rujnuje ludzkie życie, to kwestia wyborów, jakie sami dokonujemy, także obwiniania za nie innych.     *** Od zarania dziejów każdy człowiek usprawiedliwia swoją niewiedzę zrzucając na kogoś winę, aby tylko nie ponieść żadnej odpowiedzialności za swoje zaniedbanie lub brak chęci przemyślenia sytuacji.     Kiedyś, gdy padła krowa, skwaśniało mleko lub zachorowało dziecko, to zawsze była wina "złego czorta". Nikt nie powiedział: "To wina braku wiedzy, gdyż jeszcze nie wiemy dlaczego tak jest...".     Dziś, gdy wiemy już dużo nadal zrzucamy winę na kogoś lub na coś.     Wybraliśmy złego budowlańca, bo był tańszy, a nie spytaliśmy nikogo u kogo pracował o opinie. Niestety popracował tydzień i tyle go widzieli. Oczywiście zrzucamy winę jedynie na niego, a nie na nasz brak wiedzy na temat podejścia do pracy owego osobnika. Przykłady można mnożyć, a i tak zawsze każdy z nas obwini np: pogodę za swoje lenistwo i brak chęci do pracy...     ***Chcemy tworzyć sztuczną inteligencję, podczas gdy nasza moralność nadal raczkuje? Czy na pewno powinniśmy to robić?     Czy nie będąc prawymi i sprawiedliwymi, oraz w pełni kochającymi siebie i innych ludźmi, będziemy potrafili stworzyć coś, co zrozumie czym są zasady moralne i jak ważne są?     Czy tworzenie punktów typu: "Robot nigdy nie może skrzywdzić człowieka!" wystarczy, aby uchronić nas przed krzywdą i odpowiedzialnością za jego działania, jeśli sami nadal będziemy krzywdzić innych ?     Czy patrząc na nasze dzisiejsze wybory, maszyna dojdzie do wniosku, iż należy robić wszystko tak, aby "uszanować zakaz za wszelką cenę"?  Ciekawe, prawda?     Co sprawia, że jesteśmy ludzcy ?     Jest tam również odpowiedź na pytanie: "Po co autor napisał drugą część?"     Siergiej Sadow odpowiedział na owe zagadnienia w bardzo prosty sposób, aby każdy pomimo wieku mógł je zrozumieć... lub wysnuć odpowiednie wnioski sam bez podawania na tacy odpowiedzi...     Jak się pochylicie nad ową historią chwilę dłużej, to sami do tego dojdziecie.     Po przeczytaniu obu części, wpadł mi do głowy cytat, który idealnie podsumowuje fabułę książki: "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono", Wiesława Szymborska     Szkoda tylko, iż życie najpierw brutalnie niszczy życie dzieciom, nie pytając o zgodę, a następnie bez uprzedzenia mówi: "A teraz sprawdźmy czego was to wydarzenie nauczyło...?", puszczając w tle piosenkę z powtarzającym się zdaniem: "Tylko wybierz dobrze!"...     "Live is brutal and full of zasackas" (cytat z filmu "Karate po polsku")     Co mi się podobało w tej historii? Pomysł współpracy piekła i nieba, aniołów z diabłami w celu pomocy ludziom w zrozumieniu w jakim kierunku powinni podążać. Po przeczytaniu obu części jestem skłonna przyznać, iż autor wybierając bohaterów i "miejsca" związane z chrześcijaństwem niekoniecznie podąża ścieżką stricte religijną.     Jak dla mnie to "ukłon" religii w stronę duchowości. Taki prosty i dziecinny zarys, który jeszcze "wykorzystuje "kotły" w piekle"..., ale już uświadamia młodemu człowiekowi, iż każdy z nas jest wiele wart, tylko zagubił się podczas swej podróży przez życie.   Książki owe mogą być niebanalnym prezentem dla młodych ludzi, którzy właśnie zaczynają odkrywać kim są i jacy są..., a także zaczynają oceniać siebie i innych.          *** Ciekawe, jakby wyglądał Świat, gdyby każdy z nas uwierzył w siebie i dbał o innych, oraz był odporny na wszelkie zło ? Czy to w ogóle możliwe na skalę globalną na ziemi, czy jedynie jednostki są do tego zdolne?     
Aguniolek - awatar Aguniolek
ocenił na711 miesięcy temu

Cytaty z książki Abhorsen

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Abhorsen