Mój dom kędy wieją wiatry. Stronice z życia kosmologa

Okładka książki Mój dom kędy wieją wiatry. Stronice z życia kosmologa autora Fred Hoyle, 8372551774
Okładka książki Mój dom kędy wieją wiatry. Stronice z życia kosmologa
Fred Hoyle Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Seria: Na ścieżkach nauki astronomia, astrofizyka
478 str. 7 godz. 58 min.
Kategoria:
astronomia, astrofizyka
Format:
papier
Seria:
Na ścieżkach nauki
Tytuł oryginału:
Home is Where the Wind Blows
Data wydania:
2001-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2001-01-01
Liczba stron:
478
Czas czytania
7 godz. 58 min.
Język:
polski
ISBN:
8372551774
Tłumacz:
Marek Krośniak
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mój dom kędy wieją wiatry. Stronice z życia kosmologa w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Mój dom kędy wieją wiatry. Stronice z życia kosmologa

Średnia ocen
6,5 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Mój dom kędy wieją wiatry. Stronice z życia kosmologa

Sortuj:
avatar
416
75

Na półkach:

Strata czasu. Opisy przyrody mogą zainteresować co najwyżej mieszkańców Szkocji czy Kornwalii. O kosmologii jest bardzo mało.

Strata czasu. Opisy przyrody mogą zainteresować co najwyżej mieszkańców Szkocji czy Kornwalii. O kosmologii jest bardzo mało.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

46 użytkowników ma tytuł Mój dom kędy wieją wiatry. Stronice z życia kosmologa na półkach głównych
  • 32
  • 14
22 użytkowników ma tytuł Mój dom kędy wieją wiatry. Stronice z życia kosmologa na półkach dodatkowych
  • 12
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Into Deepest Space Fred Hoyle, Geoffrey Hoyle
Ocena 0,0
Into Deepest Space Fred Hoyle, Geoffrey Hoyle
Okładka książki Rockets in Ursa Major Fred Hoyle, Geoffrey Hoyle
Ocena 6,0
Rockets in Ursa Major Fred Hoyle, Geoffrey Hoyle
Okładka książki Fifth Planet Fred Hoyle, Geoffrey Hoyle
Ocena 6,0
Fifth Planet Fred Hoyle, Geoffrey Hoyle
Fred Hoyle
Fred Hoyle
brytyjski astronom, kosmolog, matematyk i astrofizyk teoretyczny. Studiował matematykę w Emmanuel College Uniwersytetu w Cambridge. W latach 1945-1958 wykładowca uniwersytecki matematyki w Cambridge. W latach 1958–1972 profesor Uniwersytetu w Cambridge, 1969–1972 profesor astronomii w Królewskim Instytucie Astronomicznym. W latach 1971-1973 prezes Królewskiego Towarzystwa Astronomicznego. Członek zespołu w obserwatoriach astronomicznych w Mount Wilson i Palomar w latach 1957-1962, wizytujący profesor astronomii w California Institute of Technology w latach 1953-1956 i profesor w katedrze Andrew D.White'a w Uniwersytecie Cornella w latach 1972-1978. Fred Hoyle był laureatem wielu nagród i członkiem wielu towarzystw. Do Towarzystwa Królewskiego przyjęto go w 1957, a w 1973 został honorowym członkiem St. John's College w Cambridge. W 1968 otrzymał złoty Medal Królewskiego Towarzystwa Astronomicznego i Nagrodę Kalinga Narodów Zjednoczonych, w 1970 złoty medal Bruce'a Towarzystwa Astronomicznego Pacyfiku. W 1971 roku American Astronomical Society przyznało mu nagrodę Henry Norris Russell Lectureship. W 1974 r. zdobył Królewski Medal Towarzystwa Królewskiego. W 1972 r. Hoyle otrzymał tytuł szlachecki. Autor licznych prac dotyczących budowy wewnętrznej i ewolucji gwiazd oraz właściwości materii międzygwiazdowej. Twórca teorii akrecji materii międzygwiazdowej przez gwiazdy oraz twórca wraz z H. Bondim tzw. teorii ciągłej kreacji (powstawania) materii we Wszechświecie. Ponadto publikował prace z zakresu kosmologii. Współtwórca (wraz z Thomasem Goldem) modelu stanu stacjonarnego (Steady State theory),do której w 1948 opracował podstawy matematyczne. Wspólnie z Williamem Fowlerem oraz Geoffreyem i Margaret Burbridge'ami przedstawił serię pionierskich prac na temat powstawania pierwiastków ciężkich w procesach jądrowych we wnętrzu gwiazd. W 1960 ogłosił hipotezę na temat powstania Słońca i planet z chłodnego obłoku materii w jednym procesie. Twórca i orędownik kontrowersyjnej teorii panspermii, w myśl której życie narodziło się nie na Ziemi, lecz przywędrowało na nią z kosmosu. Fred Hoyle jest autorem wielu cenionych publikacji popularnonaukowych z zakresu astronomii, astrofizyki i kosmologii oraz książek z dziedziny fantastyki naukowej (głównie powieści i opowiadania fantastyczno-naukowe). Napisał również autobiografię. W roku 1981 zaszokował świat nauki odrzucając możliwość ewolucji chemicznej oraz stając się dozgonnym zwolennikiem teorii panspermii: * "Na złomowisku są wszystkie części i fragmenty Boeinga-747, porozkręcane i chaotocznie porozrzucane. Trąba powietrzna przypadkowo przechodzi przez złomowisko. Jakie jest prawdopodobieństwo tego, że po jej przejściu znajdziemy tam w pełni złożony 747, gotowy do lotu?"[1] [użyte jako argument przeciwko możliwości samoistnego powstania protein z aminokwasów] * "Prawdopodobieństwo powstania choćby jednego z polimerów żywych organizmów przez przypadek jest takie samo jak prawdopodobieństwo, że całkowicie wypełniający przestrzeń Układu Słonecznego niewidomi, obracający w rękach kostkę Rubika, ułożą ją prawidłowo i równocześnie." * "Nieważne jak olbrzymie środowisko jest brane pod uwagę, życie nie mogło mieć przypadkowego początku. Stada małp bębniące na chybił trafił na maszynach do pisania nie mogłyby wyprodukować dzieł Szekspira z tej praktycznej przyczyny, że cały dostępny obserwacjom wszechświat nie jest wystarczająco olbrzymi by pomieścić niezbędne hordy małp, niezbędne maszyny do pisania i, z pewnością, niezbędne śmietniki, do których wyrzucano by nieudane próby. Tak samo rzecz ma się z żywą materią."[2] Najpopularniejsze z jego książek to: * Man in the Universe (1966) * Disease From Space (1979, współnie z N.C. Wickramasinghe) * The Intelligent Universe (1983) * Czarna chmura (Black Cloud, Kraków 1981, ISBN 83-08-00509-8) * Katastrofy kosmiczne i narodziny religii (Origin of the universe and the origin of religion, Warszawa 1999, ISBN 83-01-12873-9) * Matematyka ewolucji (Mathematics of evolution, Warszawa 2003, ISBN 83-901413-3-7) * Mój dom kędy wieją wiatry : stronice z życia kosmologa (Home is where the wind blows, Warszawa 2001, ISBN 83-7255-177-4)
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Lekkość bytu. Masa, eter i unifikacja sił Frank Wilczek
Lekkość bytu. Masa, eter i unifikacja sił
Frank Wilczek
Im dalej jestem od szkoły, tym częściej łapię się na tym, że przychodzą mi do głowy "wielkie" pytania, takie, które teoretycznie powinny zaświtać już w głowie dziecka. Ale nie świtają, bo głowa ta jest zawalona podstawą programową. W każdym razie, jednym z takich pytań jest to o pochodzeniu masy. Jest tak wielkie, że aż banalne - kto by się nad tym zastanawiał? Przecież to oczywiste... na tyle, że Wilczek poświęcił na to zagadnienie całą książkę, która w części części jest listą pytań... na które wciąż nie mamy odpowiedzi. Natomiast odpowiedź Wilczka na pytanie o pochodzenie masy czy też, jak sam zaznacza, na pochodzenie 95% masy (zwykłej, starej, dobrej, znanej masy, która stanowi podobno raptem 5% masy wszechświata - za resztę odpowiadają czarna materia i czarna energia, które w rzeczywistości nie są czarne, tylko przezroczyste...),otóż odpowiedź ta, podobnie jak wszystkie rozważania tłumaczące kwestie "poboczne", a pomagające zrozumieć samą odpowiedź, jest, cóż, tak szalona, że aż ciężko w nią uwierzyć. A jednocześnie tak pociągająca i - tu brawa dla autora - z małymi wyjątkami tak przystępnie opisana, że ciężko w nią nie uwierzyć. Fakt, że całą istotę elektrodynamiki kwantowej da się wyrazić na paru rysunkach stworzonych, zdawałoby się, ręką dziecka (nie dziwi teraz, że Feynman, poza tymi diagramiami, odpowiada również za "metodę Feynmana" do uczenia się). Fakt, że masa powstaje z bezmasowych gluonów i kwarków o bardzo niewielkiej masie. Fakt, że powstajemy z niczego i w dużej mierze jesteśmy wypełnieni niczym (na co wskazuje stosunek wielkości atomu do wielkości jego jądra). Wszystko to sprawia wrażenie, że świat jest znacznie mniej realny, niż nam się wydaje. Kto wie, może kiedy naukowcom uda się odpowiedzieć na pytania stawiane przez Wilczka (i pewnie jeszcze parę innych),świat, jaki znamy, zniknie, a grający w grę zwaną Życiem gracz przejdzie do kolejnego poziomu. Fizyka zdaje się właśnie tym - grą typu escape room, w której z pomocą poszlak naukowcy starają się odtworzyć reguły rządzące światem.
Ida - awatar Ida
oceniła na92 miesiące temu
Ukryte wymiary Wszechświata Lisa Randall
Ukryte wymiary Wszechświata
Lisa Randall
Książka nieco przegadana, niemniej wartościowa dla osób zainteresowanych fizyką i kosmologią. Nie jest to jednak pozycja dla osób zupełnie świeżych w temacie – dla tych bardziej odpowiednie będą różne pozycje Stephena Hawkinga, Michio Kaku czy też klasyczna „Boska cząstka” Ledermana. Autorka bardzo dużo miejsca przeznacza na omówienie podstaw niezbędnych do zrozumienia bardziej zaawansowanych modeli, czyni to jednak w trochę rozwlekły sposób. Ale z drugiej strony w bardzo ciekawy sposób przedstawiona została historia oraz różne koncepcje mechaniki kwantowej i fizyki cząstek (np. zasada nieoznaczoności czy problem hierarchii). Meritum książki – czyli omówienie modeli wielowymiarowych - to ostatnie 150 stron, warto jednak przebrnąć przez całość by do tego fragmentu dotrzeć. Autorka rozwija temat w jaki sposób mogą istnieć dodatkowe wymiary, dlaczego ich do tej pory nie zaobserwowaliśmy, a także czy (i jak) możemy je zaobserwować w przyszłości. Część z tych modeli autorka opracowywała osobiście, warto jest więc poznać relację z pierwszej ręki. Zaletą książki jest to, że autorka przedstawia zarówno wady jak i zalety różnych modeli i koncepcji np. supersymetrii czy teorii strun. Nie jest tak zarozumiała jak niektórzy inni autorzy (np. wspomniany przeze mnie Hawking),twierdzący że dana teoria stanowi ostatnie słowo. Trochę bezsensowne są wstawki „literackie” ale z drugiej strony można je omijać przy czytaniu. Widzę, że autorka w kolejnych książkach również z nich zrezygnowała.
Jacek - awatar Jacek
ocenił na84 lata temu
Wszechświat inflacyjny. W poszukiwaniu nowej teorii pochodzenia kosmosu Alan Harvey Guth
Wszechświat inflacyjny. W poszukiwaniu nowej teorii pochodzenia kosmosu
Alan Harvey Guth
Teoria inflacji wszechświata jest zarówno intrygująca jak i na swój sposób może sprawić, że w głowie zacznie nam się kręcić jak za bardzo zaczniemy sobie to wyobrażać. Sama myśl o tym wywoływała we mnie różne mieszane odczucia. Jednak nie tylko temat inflacji jest ciekawie tu poruszony. W książce wciąż przekonujemy się jak szybko zmienia się nasza wiedza, a zwłaszcza ta na temat nadal człowiekowi odległego zjawiska jakim jest wszechświat. W książce nie raz można się przekonać jak bardzo szybko wszystko potrafi się zupełnie zmienić, a wcześniejsze rozumowanie staje się zupełnie zbędne. Jest to swego rodzaju wyścig gdzie kolejni odkrywcy próbują się prześcigać ze swoimi przemyśleniami, niestety ten wyścig tworzy też błędy i sprawia, że przez długi czas ludzie opierają się na zupełnie błędnej teorii. Nie raz autor nam to przedstawia w książce. Mimo jednak tej rywalizacji nie brakuje również współpracy i prób wymiany się myślami. Naprawdę dobrze jest to opisane podobnie jak niektóre sytuacje rodzinne z życia autora, które choć czasami zbędne potrafią być interesujące. Największym problemem tej książki jest czasem wyjaśnianie kwestii naukowej. Na swój sposób interesujące, ale miejscami może też sprawić, że staje się nużące, a nasze myśli odpływają w zupełnie innym kierunku. Mimo to uważam, że jest to bardzo ciekawy temat warty zapoznania się z nim.
Magus - awatar Magus
ocenił na63 lata temu

Cytaty z książki Mój dom kędy wieją wiatry. Stronice z życia kosmologa

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mój dom kędy wieją wiatry. Stronice z życia kosmologa