rozwińzwiń

Echo

Okładka książki Echo autora Minette Walters, 8308031579
Okładka książki Echo
Minette Walters Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie kryminał, sensacja, thriller
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Echo
Data wydania:
2002-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2002-01-01
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
83-08-03157-9
Tłumacz:
Tomasz Kunz
Średnia ocen

5,6 5,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Echo w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Echo

Średnia ocen
5,6 / 10
35 ocen
Twoja ocena
0 / 10
avatar
158
83

Na półkach: ,

Kryzysowe tożsamości


Śmierć bezdomnego nie byłaby niczym nadzwyczajnym, gdyby nie fakt, że znaleziony zostaje w bogatej dzielnicy w garażu porządnej mieszkanki. Okoliczności jego śmierci są wręcz kuriozalne. Jak to zwykle bywa, prasa nie stroni od takich zdarzeń, a ponieważ pewien dziennikarz przygotowując artykuł na temat bezdomnych, zagłębia się on również w historię nieszczęśnika z garażu. Wydawca dziennikarza proponuje, aby zaczął od wywiadu z zamożną kobietą, która znalazła zwłoki mężczyzny. Dziennikarz poznaję osobiście kobietę i nieco szczegółów z jej życia, które o dziwo są bardzo interesujące dla wnikliwego i bystrego Michaela. Tego interesuje coraz bardziej to, jak doszło do tego zdarzenia. Mężczyzna zmarł z wycieńczenia; nie jest to zbyt częsty powód śmierci. Ponadto pani architekt miała dość niezwykły gest; opłaciła pochówek denata. Pytanie: czy był to zwykły akt dobrej woli spowodowany tym, że stało się to na jej posesji, czy kryje się za tym coś więcej?

W powieści pojawiają się wycinki prasowe dostarczające informacji na temat osób zaginionych. Nie są to rzeczywiste źródła, aczkolwiek mają na celu wprowadzenie czytelnika w temat zaginięć, nierozwiązanych współczesnych tajemnic w tym kontekście. Dziennikarskie śledztwo głównego bohatera sprowadza go na ścieżkę bezdomnych, bo przecież nie kto inny jak jeden z nich kilka miesięcy wcześniej stracił życie. Krąg nowo poznanych osób to, jak się okazuje, cenne źródło informacji. Michael ma niezwykle ułatwione zadanie, bo niemal z pierwszej ręki otrzymuje informacje i wskazówki, których szuka. Dociekania i zbieranie informacji odbywa się bardzo zwykłych, prozaicznych sytuacjach, które stanowią swoiste tło dla głównego wątku kryminalnego. Michael Deacon musi nie tylko wykazać się jako dziennikarz, ale też jako człowiek, bratnia dusza, a może i przyjaciel. To taka odsłona tej postaci, która czyni całość wiarygodnym, choć czasem możnaby odnieść wrażenie, że nieco naiwnym.

Zdawać by się mogło, że tak naszpikowana szczegółami zaginięć i życiorysów bohaterów powieść to delicja dla zachłannego na dobrą intrygę miłośnika kryminałów, ale moim zdaniem zawiłości zostały przedawkowane. Jeśli miało być ciekawie, to nie było, bo kogóż cieszy czytanie kryminału, w którym nie sposób się odnaleźć. Intensywność informacji przygniata i frajda z osobistego odkrywania tajemnicy jest niemożliwa do osiągnięcia. To subiektywne odczucie, które zrodziło się za sprawą spreparowanych wycinków z gazet, o których wspomniałam. Jeśli chodzi o artykuły prasowe, mają one na celu dostarczenie jak najwięcej faktów na dany temat, na ten temat – temat zaginionych. Jeśli więc do tych, może sporadycznych fragmentów książki, dodamy stricte fabułę z naszym bohaterami, robi się delikatnie mówiąc dość intensywnie. W gronie postaci przeważają mężczyźni, choć nie zasypali czytelnika typowo męskimi sprawami, brakowało czegoś, co by nadało historii trochę kolorytu. Czy to ma oznaczać, że postaci są bezbarwne? Nie do końca, bo jeśli ja nie poczułam do nich szczególnej sympatii, to są to bohaterowie o konkretnych zachowaniach, charakterach i jasno określonych celach. Mają swoje mniejsze lub większe sekrety, które wychodzą na światło dzienne i wpływają dość znacząco na pozostałych.

Czytając „Echo” czułam, że ten kryminał przybierał nieoczekiwany obrót: im dalej w las, tym więcej drzew, czyli im więcej się wyjaśnia, tym więcej się komplikuje. Niby nic w tym dziwnego, ale męczyła mnie ta lektura, a zachowania bohaterów były osobliwe, żeby nie powiedzieć dziwne. Tematyka tak mocno mnie nie raziła aczkolwiek zachowuję wobec niektórych zjawisk chłodny stosunek i tym samym mówię o homoseksualizmie, który dyskretnie został w pleciony w fabułę, cierpieniu, którego nie zdołałam zrozumieć w tym konkretnym, przedstawionym na bazie jednego z bohaterów przypadku oraz bezdomności, która miała na celu wywrzeć bardziej ogólne wrażenie niż głębsze poznanie tego zjawiska. Zapomniałabym o jeszcze jednej kwestii, religijności. Wierzenia i przekonania, jakie powzięli, czy też powziął ten czy inny bohater powieści, zupełnie do mnie nie trafiały. Odznaczały się niesłychaną skrajnością, która kierowała życiem i skutkowała bardzo nieprzychylnie. Brzmi tajemniczo, zgadzam się, ale równie zagadkowe były dla mnie sposoby postępowania bohaterów. Wracając do budowy utworu, przypuszczam, że gdyby nie masa niepotrzebnych doniesień, czy to od bohaterów, czy z prasy, która była obecna tu i ówdzie, powieść zostałaby nieco uszczuplona i raczej by na tym zyskała. Wówczas czytelnik nie starałby się pieczołowicie brać pod uwagę każdego jednego nazwiska jakie było wymieniane i umiejscawiać go w czasie i przestrzeni, w związku z którymś z bohaterów. Poza tym styl pozostaje bez zarzutu, darząc czytelnika należytym językiem i zachęca do lektury interesującą okładką.

Raczej sięgnęłabym po kolejną powieść pióra Walters z przekonaniem, że może być tylko lepiej.

Kryzysowe tożsamości


Śmierć bezdomnego nie byłaby niczym nadzwyczajnym, gdyby nie fakt, że znaleziony zostaje w bogatej dzielnicy w garażu porządnej mieszkanki. Okoliczności jego śmierci są wręcz kuriozalne. Jak to zwykle bywa, prasa nie stroni od takich zdarzeń, a ponieważ pewien dziennikarz przygotowując artykuł na temat bezdomnych, zagłębia się on również w historię...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
90
6

Na półkach:

Nie jest to na pewno arcydzieło, ale dla początkującego w gatunku (jak ja) jest dobra. Kilka wątków. Nie pogubiłam się, ale też nie znudziłam. Polecam zajrzeć.

Nie jest to na pewno arcydzieło, ale dla początkującego w gatunku (jak ja) jest dobra. Kilka wątków. Nie pogubiłam się, ale też nie znudziłam. Polecam zajrzeć.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
372
301

Na półkach:

2010

2010

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

78 użytkowników ma tytuł Echo na półkach głównych
  • 53
  • 25
21 użytkowników ma tytuł Echo na półkach dodatkowych
  • 12
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Echo

Więcej
Minette Walters Echo Zobacz więcej
Minette Walters Echo Zobacz więcej
Minette Walters Echo Zobacz więcej
Więcej