Najnowsze artykuły
Artykuły„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1
ArtykułyNowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać91
ArtykułyWielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać2
ArtykułyNie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać54
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Lynn Freed

Pisze książki: literatura piękna
Lynn Freed autor książki Dom kobiet w kategorii literatura piękna.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
4,3/10średnia ocena książek autora
80 przeczytało książki autora
59 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Dom kobiet Lynn Freed 
4,3

O niewielu książkach na moim blogu piszę źle. Wynika to z mojego podejścia, o którym już kiedyś pisałam – jak książka mi się nie podoba, szkoda mi na nią czasu – nie czytam. Za jakiś czas jest druga szansa, ale jeśli nadal mnie nie pociąga/odrzuca/nudzi – odkładam i nie wracam. Dom kobiet Lynn Freed to dziwna książka, niespójna i przepełniona szaleństwem. Ale do końca wierzyłam, że znajdzie się jakieś sensowne wytłumaczenie, a sama książka jest niedługa, więc postanowiłam dokończyć…
Dom kobiet to opowieść o kilku różnych kobietach. Głównymi bohaterkami są Natalia (matka, niespełniona śpiewaczka operowa, doświadczona obozem koncentracyjnym w trakcie wojny) i Theodora (córka, nastolatka). Obok nich pojawiają się także inne, jak Maude (stosunkowo najnormalniejsza postać w książce, służąca),Vi (także śpiewaczka, zrujnowana przez męża hazardzistę),niewidoma kobieta i kilka innych.
Długo sądziłam, że to książka o szaleństwie matki i zaborczej miłości do córki. Biorąc pod uwagę obóz i samotność – szaleństwo nie jest bezpodstawne. Miłość do córki i nienawiść do mężczyzn wypaczają jej stosunek do świata, a także dziwacznie kształtują Theodorę. Niemniej jednak nagromadzenie różnych wątków, przy równoczesnym zaplątaniu tego na zasadzie jakiejś telenoweli (przemieszanie dzieci, żon, kuzynów, kochanków, przy równoczesnej wewnętrznej akceptacji dla całości…) sprawia, że całość jest zupełnie niewiarygodna. Rozumiem, że szaleństwo matki przenosi się na córkę, ale z drugiej strony jej podejście do świata jest co najmniej dziwne, a podejmowane decyzje – niczym nieuzasadnione – gdyby w ten sam, choćby dziwny, sposób traktowała wszystkich mężczyzn – byłoby to klarowne. Ale Thea ma różne podejście do męża, a różne do innego, przypadkowego mężczyzny.
Zastanawiam się jakie było założenie Autorki – książka o szaleństwie, które poprzez swoje działania matka przekazuje córce? Jeśli tak, to jest to całkiem przyzwoity szkic, acz do dopracowania. A może totalnie zepsute życie bogatych (i białych – niekoniecznie jako jedna grupa) w Afryce, w II połowie XX wieku? Chyba nie, choć sporo tu takich kwestii. A może coś jeszcze innego, czego nie wykryłam?
Ogólnie – nie polecam. Jest wiele innych książek o tajemnicach i szaleństwie, które wciągają, czasem przerażają, czasem budzą wzruszenie, bądź żal, ale są wewnętrznie spójne i przemyślane. Niestety, Dom kobiet taki nie jest, a w pewnym momencie bohaterki – miast współczucia, zaczynają drażnić.
(http://swiatksiazek.wordpress.com/2012/06/15/dom-kobiet-lynn-freed/)




























