rozwińzwiń

Signora Fiorella. Kapeluszniczka królowej Bony

Okładka książki Signora Fiorella. Kapeluszniczka królowej Bony autora Renata Czarnecka, 9788374375689
Okładka książki Signora Fiorella. Kapeluszniczka królowej Bony
Renata Czarnecka Wydawnictwo: Skrzat Cykl: Bona. Królowa z rodu Sforzów (tom 6) powieść historyczna
496 str. 8 godz. 16 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Cykl:
Bona. Królowa z rodu Sforzów (tom 6)
Data wydania:
2010-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-01-01
Liczba stron:
496
Czas czytania
8 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374375689
Średnia ocen

6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Signora Fiorella. Kapeluszniczka królowej Bony w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Signora Fiorella. Kapeluszniczka królowej Bony



książek na półce przeczytane 2366 napisanych opinii 496

Oceny książki Signora Fiorella. Kapeluszniczka królowej Bony

Średnia ocen
6,4 / 10
86 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Signora Fiorella. Kapeluszniczka królowej Bony

avatar
257
67

Na półkach: ,

Kończę historie o Królowej Bonie. Cala seria rozbudziła moja ciekawość, z przyjemnością poszukiwalam dodatkowych informacji. Jednak ta czesc była dla mnie totalnie zbędna. Bardzo dużo postaci, z żadną nie zbudowałam więzi. Zdecydowanie mogliśmy zakończyć na Gizance.

Kończę historie o Królowej Bonie. Cala seria rozbudziła moja ciekawość, z przyjemnością poszukiwalam dodatkowych informacji. Jednak ta czesc była dla mnie totalnie zbędna. Bardzo dużo postaci, z żadną nie zbudowałam więzi. Zdecydowanie mogliśmy zakończyć na Gizance.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2800
2796

Na półkach: ,

To jedna z tych powieści ze zmarnowanym potencjałem. Pisarka miała ciekawy pomysł, zgromadziła sporą wiedzę o tym, jak żyło się w czasach Anny Wazówny, a mimo to, książkę czyta się bez specjalnego sentymentu. Moim zdaniem winna temu jest zbyt duża ilość bohaterów. Oprócz tytułowej kapeluszniczki Fiorelli, spotkamy na kartach tej powieści również kata, żaków, kramarzy pochodzenia włoskiego i żydowskiego, ladacznice, burmistrza, a nawet cały królewski dwór. Daje to wspaniały, przekrojowy obraz zróżnicowania społeczeństwa w XVI wieku, lecz sprawia, że czytelnik, przytłoczony ilością, nie podchodzi z empatią do losów którejkolwiek postaci z tej plejady. Zwłaszcza, że wszyscy bohaterowie traktowani są przez autorkę jednakowo bezosobowo. Nawet wówczas, gdy pisarka przedstawia dramatyczne wydarzenia, brak charakterystycznych dla nich, emocji. Znacząco wpływa to na zaangażowanie czytelnika, w związku z czym i ocena całości jest mizerna. Jeżeli chodzi o wersję audio - do przyjęcia. 

To jedna z tych powieści ze zmarnowanym potencjałem. Pisarka miała ciekawy pomysł, zgromadziła sporą wiedzę o tym, jak żyło się w czasach Anny Wazówny, a mimo to, książkę czyta się bez specjalnego sentymentu. Moim zdaniem winna temu jest zbyt duża ilość bohaterów. Oprócz tytułowej kapeluszniczki Fiorelli, spotkamy na kartach tej powieści również kata, żaków, kramarzy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1021
434

Na półkach:

Ogólnie ciekawa i dobrze napisana, ale zakończenie bardzo mnie rozczarowało.

Ogólnie ciekawa i dobrze napisana, ale zakończenie bardzo mnie rozczarowało.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

316 użytkowników ma tytuł Signora Fiorella. Kapeluszniczka królowej Bony na półkach głównych
  • 188
  • 124
  • 4
48 użytkowników ma tytuł Signora Fiorella. Kapeluszniczka królowej Bony na półkach dodatkowych
  • 23
  • 6
  • 6
  • 5
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Signora Fiorella. Kapeluszniczka królowej Bony

Inne książki autora

Renata Czarnecka
Renata Czarnecka
Polska pisarka, autorka powieści historycznych. "Piszę powieści historyczne, bo akurat historia mnie najbardziej pociąga. Bardzo lubię kostium, całą oprawę dawnych epok, i uważam, że fajnie jest pokazywać historię z perspektywy człowieka współczesnego, a w tej historii właśnie jednostkę."
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Lady Jane. Niewinna zdrajczyni Alison Weir
Lady Jane. Niewinna zdrajczyni
Alison Weir
Po kilku powieściach Gregory postanowiłam zmienić autora, żeby przekonać się czy inna narracja potwierdzi Jej obserwacje i odczucia na temat epoki Tudorów. Nie jestem historykiem, ale obie panie piszą tak, jakby w XVI wiecznej Anglii w ogóle ludzie nie doznawali pozytywnych uczuć, jakby nie było wdzięczności, miłości, dobra. Całe otoczenie króla i wszyscy jego krewni potrafią jedynie nienawidzić, spiskować, zdradzać, oskarżać -najczęściej fałszywie, kopać pod innymi dołki etc. I tu, w "Niewinnej zdrajczyni "nie brakuje prawdziwie czarnych charakterów: Krwawa Mary, która (brzmi dziwnie znajomo:( gotowa jest ratować nieistniejące dziecko w łonie Jane, ale nie ją samą -i choć zdaje sobie sprawę z tego, że dziewczyna jest niewinna wydaje wyrok bo...narzeczony nie przyjedzie !Nie, nie dlatego, że boi się ofensywy protestantów czy dalszych spisków tylko dlatego, że Filip jej nie poślubi jeśli nie utrzyma swojego pierwotnego postanowienia(moja niezawodna pod względem życiowej mądrości Babcia rzekłaby: "nie wszystko złoto co się świeci" czyli zastanów się dziecko co on ci jeszcze zrobi i powie czy czego odmówi bo tak mu będzie wygodniej); Jan Dudley planujący jak zastąpić prawowite spadkobierczynie królewskiej korony własnym synem oraz Frances Brandon -cioteczna wnuczka Henryka VIII, nimfomanka i sadystka nie wahająca się poświęcić własnej córki, jej szczęścia, spokoju i w efekcie życia dla ambicji, paru zamków i skrzyń z klejnotami więcej. Smutne co z ludźmi robi chęć zysku, tytułów i bycia "pamiętanym", nieważne jak. Na plus pod kątem człowieczeństwa chyba tylko pani Ellen, wychowawczyni Jane, dozorcy więzienni oraz kat (!). Lektura wymaga dużej koncentracji uwagi, bowiem narracja rozpisana jest na wiele głosów, jest też sporo szczegółów wskazujących, w którym kierunku potoczą się wydarzenia. Oddaje mroczny klimat epoki, ale też pozbawia złudzeń na temat motywów ludzkiego działania. Odrębnie od wydarzeń na dworze królewskim i okolicach, rozpatrywać należy przejawy fanatyzmu religijnego i to zarówno w wersji katolickiej jak i protestanckiej. Tu pozwolę sobie na drobny przytyk w kierunku Autorki -skoro obie kobiety, zarówno Maria jak i Jane, młode królowe były tak świetnie wykształcone w dziedzinie nie tylko języków, ale literatury i teologii, odbyły dziesiątki rozmów ze swoimi nauczycielami, trudno zrozumieć jak mogły nie pojmować prawdy oczywistej dla każdego wierzącego człowieka, prawdy takiej, że Bóg jest jeden i nie ma żadnego znaczenia w jakim kościele ktoś się modli ani czy czyni to podczas mszy i w jakim języku czyta Biblię... Taki solidny warsztat i takie stereotypy, droga pani Weir:)
Amalia - awatar Amalia
oceniła na62 lata temu
W cieniu Pałacu Zimowego John Boyne
W cieniu Pałacu Zimowego
John Boyne
Przygodę z piórem Autora rozpoczęłam od tytułu „Chłopiec w pasiastej piżamie”. Historia poruszająca do głębi, trudna, zapadająca w pamięci na długo. Ekranizacja z 2008 roku stricte oparta na książce zasługuje na wybitne wyróżnienie. Tym razem w moje ręce trafiła nostalgiczna powieść historyczna, skupiająca obraz carskiej rodziny. Połączenie historii i literackiej fikcji charakterytycznej dla Autora. Losy młodego Georgija na tle niezwykle istotnych wydarzeń historycznych. Niespieszna pierwszoosobowa narracja odsłania ogrom emocji. Interpretuje ludzkie życie zarówno z perspektywy zwykłego biednego pospulstwa, po codzienność pałacową w akompaniamencie bogactwa, przepychu i sławy. Fakt, iż młodzieniec trafia do carskiego pałacu w Petersburgu to istny przypadek, ale czy na pewno? Odnalezienie się w nowym miejscu i dopasowanie do życia w luksusie nie sprawia mu większych problemów. A wręcz z czasem zaczyna czerpać nową rzeczywistość pełnymi garściami zakochując się w księżniczce Anastazji. Sielanka nie trwa zbyt długo - jako emigrant rozpoczyna żmudną i trudną tułaczkę, na ścieżce której poznaje Zoję. „W cieniu pałacu zimowego” nie należy do lekkich lektur. Bohaterowie muszą zmierzyć się z wieloma przeszkodami, w okresie kiedy wróg czycha tuż za rogiem, a niemal każdy kolejny dzień niesie ze sobą wielka niewiadomą. Długie opisy wewnątrz których umieszczono krótkie dosadne dialogi powodują, że fabuła jest niespieszna, aczkolwiek nacechowana wrażliwością. Miłość i nadzieja idące w parze są wynikiem wstrząsającego zakończenia.
z_ksiazki_w_ksiazke - awatar z_ksiazki_w_ksiazke
ocenił na61 miesiąc temu
Rywalka królowej Carolly Erickson
Rywalka królowej
Carolly Erickson
Przy okazji krótkiego wypadu do Szkocji wzięłam ze sobą książkę historyczną najbliższą tego rejonu, jaką posiadałam w swojej biblioteczce. To już moje drugie spotkanie czytelnicze z Carolly Erickson. Zakres tematyki podobny jak u mojej ulubionej Philippy Gregory. Jednak jest to jednak trochę inne spojrzenie na Elżbietę I. Poznajemy ją z perspektywy Letycji Knollys. Pisarka przedstawiła obraz Elżbiety i jej dworu tak od wewnątrz, trochę od kuchni. Te dwie kobiety połączyła namiętność do Roberta Dudleya - jednego z bardziej wpływowych i charyzmatycznych mężczyzn okresu Tudorów. Musiał być niezwykły, jeśli zainteresował sobą tak niezależną kobietę, jaką była Elżbieta. Nie zdecydowała się go poślubić, ale lubiła go zwodzić. Królowa przedstawiona jest jako kobieta wykształcona, silna, bardzo samodzielna, wręcz despotyczna, wyśmienita dyplomatka, ostrożna w polityce, ale odważna i niestrudzona podczas polowań, tańców i innych aktywności fizycznych. Jednocześnie jest bardzo wybuchowa, kapryśna, pamiętliwa i złośliwa oraz bardzo samotna. Powieść ta dobrze przybliża realia życia dworskiego tamtego okresu, a także społeczne i historyczne aspekty toczących się wojen. Książka jest dobra, ale według mnie brak jej szerszego spojrzenia. Za bardzo skupia się na kobiecej stronie. Gdyby dodać nieco więcej kontekstu historycznego byłaby to lepsza powieść.
Gosia - awatar Gosia
oceniła na71 rok temu
Upadłe damy II Rzeczpospolitej Kamil Janicki
Upadłe damy II Rzeczpospolitej
Kamil Janicki
Jeśli widzę na okładce nazwisko Kamila Janickiego, to wiem, że prędzej czy później publikacja musi znaleźć się na moim stosie do czytania. Choć autor chwyta za różnorodne tematy historyczne, każdym potrafi zaciekawić. I dlatego nie oparłam się Upadłym damom II Rzeczypospolitej które są co prawda wznowieniem, ale też książką, której jeszcze nie czytałam. Nie jest to w żadnej mierze kompleksowe spojrzenie na kwestię przestępczości wśród kobiet w 20-leciu międzywojennym. Nie jest to synteza, próba zbadania zjawiska. Autor ani nie przekopuje się przez tony doniesień prasowych, ani nie szuka tych szczątkowych akt, które przetrwały II wojnę. Nie interesują go drobne wykroczenia i poważniejsze zbrodnie w afekcie. Janicki bierze na tapet kilka wybranych spraw, których antybohaterkami stały się kobiety o dobrej reputacji. Wielu czytelnikom współczesnym na myśl o znanych przestępczyniach z tamtych czasów do głowy przychodzi zapewne sprawa Gorgonowej i do niej także odwołuje się Janicki, jednak uwagę zwraca przede wszystkim na inne, mniej obecnie znane głośne skandale kryminalne. W swojej książce Janicki opisuje siedem interesujących spraw, w których centrum stały kobiety. Każda z nich bulwersowała ówczesną opinię publiczną i o każdej było głośno w prasie i poza nią, choć ostatnia rozegrała się już w cieniu nadciągającej wojny. I przyznać muszę, że historie, które autor wziął na tapet, są naprawdę interesujące. Nie są to jednak tylko proste relacje podane w sensacyjnym tonie. Autor stara się przedstawić je możliwie obiektywnie. Z jednej strony odtwarza, niemal fabularnie, przebieg zdarzeń, z drugiej zestawia go z wątpliwościami, jakie pojawiają się w sprawie. Ale i to nie wszystko. Przywołuje doniesienia prasowe, a także kontekst społeczny i polityczny, który pomaga zrozumieć zarówno postawę prasy, jak i podejmowane przez sądy decyzje. Książkę czyta się z lekkością i przyjemnością, jednocześnie chłonąc fakty. Jak zwykle Janicki potrafi wciągnąć w opowieść, choć nie mogę powiedzieć, że książka jest tak dobra jak te poświęcone pańszczyźnie, chłopom czy liczbom w średniowieczu. Jednak to wciąż wysoki poziom i ciekawe historie, często rozgrywające się poza stolicą. Okazuje się, że w dwudziestoleciu mieliśmy więcej niż jedną Gorgonową, a przy okazji możemy dowiedzieć się, jak pobłażliwie sądy potrafiły traktować osoby z wyższych klas społecznych. Lekkość pióra Janickiego sprawia, że lektura to prawdziwa przyjemność.
zaczytASY - awatar zaczytASY
ocenił na66 miesięcy temu
Kochanka Słońca Sandra Gulland
Kochanka Słońca
Sandra Gulland
"Kochanka Słońca" przenosi nad w połowę wieku XVII, podczas panowania Ludwika XIV we Francji - charyzmatycznego władcy absolutnego, najbardziej znanego w poczcie królów francuskich. Właśnie wtedy poznajemy sześcioletnią dziewczynkę, małą Ludwikę de la Vallière, zwaną słodko Petite (jest to postać autentyczna). Petite kocha konie i jeździectwo. To właśnie podczas jednej z konnych wypraw, kilka lat później, nieświadoma niczego amazonka spotyka w lesie niewiele starszego mężczyznę. Nie poznała w nim króla i wzięła go za kłusownika. Niebawem rozpocznie się między nimi na dworze romans, który skrywany przed światem będzie trwał wiele lat przynosząc Petite spełnienie, szczęście. Czy tak będzie zawsze? Jaką cenę zapłaci Ludwika za zakazaną miłość? Mimo, że minęło już nieco ponad godzina od chwili, gdy zamknęłam książkę, przeczytawszy ostatnie słowo, wciąż mam mokre oczy od łez. Sandra Gulland wycisnęła za mnie wszystko tworząc tą niesamowitą powieść! Wpisała się idealnie w moje gusta. Mamy tutaj bowiem kochaną Francję za czasów XVII wieku, mamy bale, konwenanse, świat polityki i dworskich intryg. Jest to coś co lubię najbardziej. Szczególnie, że wszystko zostało oparte na kanwie prawdziwych wydarzeń.Ludwika de la Vallière żyła na prawdę i była jedną z martens Króla Słońce. Owszem pojawiły się jakieś wątki zmyślone (które autorka sama podaje w krótkim posłowie). Tak czy inaczej pozycja świetnie ukazuje politykę Francji z tamtego okresu. Bohaterowie są pełnokrwiści - Petite nie da się nie kochać, a Ludwik na początku skradł moje serce Później potoczyło się już nieco inaczej, bo pokazał swoje szowinistyczne męskie oblicze. Miałam ochotę kilka razy rzucić książką przez jego zachowanie! Przez takie pozycje niebawem stanę się feministką, bo mężczyźni są coraz gorsi na kartach powieści, po które sięgam. Inne postaci również bardzo przyciągały uwagę. Szczególnie jedna "dama", w której elokwencji i światowości zakochałam się niemal od razu, a która potem okazała się podłą żmiją. Grrr! Muszę też przyznać, że Bukowy Las ślicznie wydał tę książkę. Okładka jest jedną z piękniejszych, jakie miałam w ręku, do tego druk jest bardzo miły dla oka, przez co powieść czytało się bardzo szybko (czasami nawet za szybko;D ). Nic jednak nie przebije tego, co Gulland zrobiła z moim sercem na samym końcu. Dlaczego akurat tak musiało się to skończyć. Petite nie zasłużyła na to i nie powinna w taki sposób przeżyć reszty swojego życia. Nic na to jednak nie poradzę, prawdziwe wydarzenia też takowe były, a Gulland nie mogła lub nie chciała ich zmienić. Pierwszy raz spotkałam się z tą autorką i jak widać jestem zachwycona. Dowiedziałam się, że Gulland napisała także trylogię i Józefinie - ukochanej Napoleona - także zamierzam po nią sięgnąć. A Was zachęcam do zapoznania się z historią Francji w taki bardzo przyjemny i cudowny sposób. Jeśli ktokolwiek czytał tę książkę, zapraszam do dyskusji na dole. Chętnie wymienię się wrażeniami. A jeśli znacie podobne pozycje, podajcie mi proszę tytuły. Jestem spragniona tak dobrych przygód literackich:) http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com
Przewodnik_Literacki - awatar Przewodnik_Literacki
ocenił na109 lat temu
Dzieci Jagiellonów. Zygmunta Starego i Barbary Zapolyi losy podług Elżbiety Jagiellonki w 1517 roku spisane Dorota Pająk-Puda
Dzieci Jagiellonów. Zygmunta Starego i Barbary Zapolyi losy podług Elżbiety Jagiellonki w 1517 roku spisane
Dorota Pająk-Puda
Jest to kolejna powieść Doroty Pająk-Pudy przybliżająca czytelnikom dynastię Jagiellonów i wydarzenia towarzyszące czasom jej panowaniu. Tak, jak w poprzednich powieściach autorki, narratorką, a zarazem główną bohaterką książki jest kobieta. Tym razem odległe nam czasy historyczne poznajemy dzięki Elżbiecie Jagiellonce, najmłodszemu, trzynastemu dziecku Kazimierza Jagiellończyka i Elżbiety Rakuszanki. Jest to postać mało znana, ale związana bardzo blisko ze swoim bratem, królem Zygmuntem Jagiellończykiem (zwanym później Starym) i jego żoną Barbarą Zapolyą. Powieść rozpoczyna się tuż po śmierci Rakuszanki, a to znaczy, że książka jest bezpośrednią kontynuacją „Matki Jagiellonów”. Życie Elżbiety przypada na bardzo ciekawy okres historyczny, bowiem na przełom epoki średniowiecza i renesansu, a najbardziej „popularną” kobiecą postacią tego okresu jest bezspornie Królowa Bona, kolejna żona Zygmunta Starego. O najmłodszej Jagiellonce, niestety, niewiele można doszukać się informacji w przekazach sprzed wieków. Czy zatem najmłodsza z córek króla Kazimierza byłą postacią niewartą obecnie bliższego poznania? Zapewniam, że nie :) Dorota Pająk-Puda przedstawia czytelnikom główną bohaterkę powieści jako kobietę wykształconą, o dobrym sercu, chętna do pomocy zarówno rodzinie, jak i też podwładnym potrzebującym jej wsparcia i opieki. Była ona doskonałą organizatorką i gospodynią na Wawelu, jej brat Zygmunt nie obawiał się pozostawić pod jej zarządem zamku, jej opiece powierzano również królewską córeczkę - Jadwigę. Elżbieta nie była jednak kobietą pokorną, co udowodniła przeciwstawiając się swojemu zamążpójściu za hospodara mołdawskiego, Bogdana Jednookiego. Małżeństwo to zaaranżował poprzednik Zygmunta Jagiellończyka, jego starszy brat Aleksander. Elżbieta, zakochana w Księciu Legnickim, Fryderyku, stanowczo odmówiła wywiązania się z umowy małżeńskiej zawartej przez ówczesnego króla Aleksandra. Jej weto stało się przyczyną konfliktu zbrojnego, Bogdan, który poczuł się poniżony przez Jagiellonkę, najechał na polskie ziemie. Takie stanowcze zachowanie królewny było na owe czasy wyjątkowym precedensem. Wsparciem w walce o uniknięcie poślubienia Mołdawianina był sprzyjający jej Zygmunt, również Rakuszanka na łożu śmierci zwalnia ją ze złożonej w jej imieniu obietnicy. Dzięki swojemu uporowi Jagiellonka postawiła na swoim, po latach doszło do oświadczyn ze strony Fryderyka Legnickiego. Ale czy to małżeństwo, na które czekała kilkanaście lat, okazało się dla niej szczęśliwe?... Bardzo zaciekawił mnie jeden z wątków powieści, w którym autorka opisuje długoletnią miłość, przyszłego jeszcze wtedy króla Zygmunta, do Katarzyny Telniczanki. Z tego związku na świat przyszły dzieci, lecz mimo trwającej około dekady bliskiej, niemal małżeńskiej relacji, kochankowie nie zostali małżeństwem. Ich nieformalny związek trwał aż do momentu, kiedy po śmierci braci, jako jedyny żyjący syn Kazimierza Jagiellończyka, Zygmunt został koronowany. Wtedy to wydał on ukochaną Katarzynę za mąż za zaufanego mu podskarbiego wielkiego koronnego, Andrzeja Kościeleckiego. Dzięki narracji prowadzonej w powieści przez Elżbietę poznajemy zwyczaje panujące na dworze królewskim, monotonię jej codziennych dni, ale przede wszystkim relacje głównej bohaterki z jej rodzeństwem. Były one, ze względów oczywistych, dość luźne, oparte przede wszystkim na wymianie korespondencji. Dzieci Kazimierza Jagiellończyka, dzięki jego staraniom, jak również zapobiegliwości Elżbiety Rakuszanki, pozawierały bardzo intratne małżeństwa z przedstawicielami najważniejszych dynastii europejskich, zamieszkiwały w wielu krajach tego kontynentu. Warto pamiętać, że dynastia Jagiellonów była niezwykle ważna na ówczesnej scenie politycznej, a dzięki licznemu potomstwu Kazimierza Jagiellończyka, i nie mniej licznych wnuków, krew Jagiellonów płynęła w kolejnych pokoleniach najważniejszych rodów Europy. Autorka z niezwykłą precyzją oddala realia, jak również klimat opisywanych czasów. Dostrzec w powieści możemy powiew nowej epoki, coraz bardziej widoczne zmiany w mentalności społecznej, a także rozkwit nauki i sztuki. Dużo miejsca Pani Dorota poświęca samemu Wawelowi, jego wyglądowi, przeprowadzanemu remontowi, wystrojowi komnat. Część akcji powieści toczy się na Dolnym Śląsku, a także w mieście mojego zamieszkania, gdzie do dziś podziwiać można, opisany przez Panią Dorotę, Zamek Piastów Śląskich, zwany Małym Wawelem. Ciekawa jestem, czy wiecie gdzie znajduje się wspominany w powieści zamek? :) Niebawem, (29 października 2025),nakładem Wydawnictw MG, ukaże się kolejna powieść Doroty Pająk-Pudy - „Jadwiga. Król nieświęty”, której główną bohaterką będzie Jadwiga Andegaweńska. Czekam na nią z niecierpliwością :)
jousna - awatar jousna
oceniła na87 miesięcy temu

Cytaty z książki Signora Fiorella. Kapeluszniczka królowej Bony

Więcej
Renata Czarnecka Signora Fiorella. Kapeluszniczka królowej Bony Zobacz więcej
Więcej