Szatańskie urojenie. Ateizm i jego pretensje naukowe

Okładka książki Szatańskie urojenie. Ateizm i jego pretensje naukowe autorstwa David Berlinski
Okładka książki Szatańskie urojenie. Ateizm i jego pretensje naukowe autorstwa David Berlinski
David Berlinski Wydawnictwo: Prószyński i S-ka popularnonaukowa
184 str. 3 godz. 4 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Devil’s Delusion
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
184
Czas czytania
3 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376480947
Tłumacz:
Dominika Cieśla-Szymańska
Ateizm staje się coraz bardziej wojujący. Książki Richarda Dawkinsa, Sama Harrisa, Daniela Dennetta i Christophera Hitchensa dominują na listach bestsellerów, pokazując wierzenia religijne jako głupie i niebezpieczne. Świecki Żyd – Berliński dostarcza argumentów, pozwalających obronić myśl religijną jako taką. Uznany autor, piszący dotychczas o matematyce i naukach ścisłych zadaje społeczności naukowej niewygodne pytania:
- Czy ktokolwiek, kiedykolwiek dowiódł, że Bóg nie istnieje?
- Czy teoria kwantowa wyjaśnia rozszerzanie się wszechświata i dlaczego nie?
- Dlaczego ziemia jest tak skonstruowana, że zdaje się zapraszać życie biologiczne?
- Czy biologowie i fizycy są w stanie uwierzyć we wszystko, co nie jest nazwane religią?
- Czy racjonalizm wyjaśnia nam, co jest dobre, właściwe i moralne?
- Czy idea świeckości w strasznym XX wieku była czynnikiem dobra?
David Berliński nie neguje osiągnięć zachodniej nauki, ale pokazuje, że nie dostarcza ona odpowiedzi na pytania, które zadaje religia.
Średnia ocen
6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Szatańskie urojenie. Ateizm i jego pretensje naukowe w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Szatańskie urojenie. Ateizm i jego pretensje naukowe



83 20

Oceny książki Szatańskie urojenie. Ateizm i jego pretensje naukowe

Średnia ocen
6,1 / 10
44 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Szatańskie urojenie. Ateizm i jego pretensje naukowe

avatar
519
410

Na półkach:

Fajna, bo to wesoła i mądra książka, do tego naprawdę można się pośmiać , widząc jak autor wymiata durne podskakiwanie ateuszy:)

Fajna, bo to wesoła i mądra książka, do tego naprawdę można się pośmiać , widząc jak autor wymiata durne podskakiwanie ateuszy:)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
59
19

Na półkach:

Widzę, że ateuszki w komentarzach znowu tylko stękają bezradnie po tym jak zostali doszczętnie zmaltretowani przez kolejną książkę, tym razem Davida Berlinskiego, który w mistrzowski sposób i z ogromną erudycją pokazał, że tak zwany "nowy ateizm naukowy" jest tylko bełkotliwym systemem samowywrotnych wierzeń. Brawa dla Davida Berlinskiego. Pisanie przez ateuszków, że książka Berlinskiego jest "chaotyczna" i "wyrywa z kontekstu cytaty", to oczywiście typowe bzdury wymyślane przez ateuszków na kolanie z braku pomysłu na jakąkolwiek sensowną polemikę z tymi, którzy obnażyli, że ateizm to tylko system irracjonalnych i wewnętrznie sprzecznych wierzeń. Zwięzłe streszczenie świetnej książki Berlinskiego można znaleźć choćby tutaj:

https://www.apologetyka.info/ateizm/agnostyk-przeciw-ateistom,406.htm

To dla tych, którzy chcieliby się przekonać, że książka Berlinskiego ma naprawdę wartościową i merytoryczną treść, a tym samym jest warta przeczytania i godna polecenia. Również i ja gorąco ją polecam, zwłaszcza tym, którzy dali się nabrać na pospolite oszustwo, że ateizm jest "naukowy" i "logiczny". To jest właśnie szatańskie urojenie, jak to celnie ujmuje tytuł książki Berlinskiego

Widzę, że ateuszki w komentarzach znowu tylko stękają bezradnie po tym jak zostali doszczętnie zmaltretowani przez kolejną książkę, tym razem Davida Berlinskiego, który w mistrzowski sposób i z ogromną erudycją pokazał, że tak zwany "nowy ateizm naukowy" jest tylko bełkotliwym systemem samowywrotnych wierzeń. Brawa dla Davida Berlinskiego. Pisanie przez ateuszków, że...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
931
835

Na półkach: ,

Jednym z pierwszych kroków ateusza ku mądrości jest zrozumienie, że krytyka ze strony teistów nie ma na celu jego poniżenia i wyszydzenia, choć takie sprawia wrażenie, lecz troskę o jego duszę (czyli zdrowie psychiczne). Teista nie potrzebuje dowartościowywać się krytykowaniem ateuszy, bo źródłem jego wartości jest Bóg i boska Mądrość. Celem krytykowania (zwłaszcza publicznych) ateuszy jest w pierwszej kolejności naświetlanie bzdur i prostowanie manipulacji, ale też uchronienie osób zagubionych i poszukujących przed dalszym błądzeniem i popadaniem w ciemność.

Krytykowanie ateizmu nie ma na celu utwierdzania się w swojej pewności i lękliwej ucieczki przed wątpliwościami, bo osoba kochająca Boga nie potrzebuje pewności, skoro prawdziwie kocha – miłość wiąże się z zaufaniem (z resztą miłość zobowiązuje do poznawania obiektu miłości, czyli do zdobywania o nim wiedzy, czyli również do konfrontowania się z krytyką skierowaną wobec tego obiektu - co tłumaczy dlaczego to prędzej teiści czytają literaturę antyteistyczną niż odwrotnie).
To ateiści desperacko pragną pewności, dlatego chorobliwie szukają na wszystko niepodważalnego „dowodu” – nie rozumiejąc, że to oni sami, wolitywnie wybierają co jest dowodem, a co nim nie jest.

Teista jest pewny w swojej niepewności, ateista wciąż jest niepewny w swojej pewności – dlatego tak histerycznie reaguje na podważanie tego, co rzekomo „udowodnione przez naukę”.

Po tym krótkim wprowadzeniu, czas na przyjemny deser, bo ćwierćinteligenci mający siebie samych za geniuszy są cholernie zabawni :)

Orka publicznych antyteuszy?
Miód na moje uszy.

Każdemu antyteiście wyznającemu dogmaty nauki polecam nie poprzestawać na filmikach na youtube czy popularnonaukowych książkach, ale wziąć się za poważną naukową literaturę. Przekonacie się jak wiele tam wiary i spekulacji, a jak mało faktów i „dowodów”, zwłaszcza w temacie "natury" - od natury człowieka czy innej rzeczy, po "naturę rzeczywistości".

Jeśli po tej lekturze będzie komuś mało krytyki ateizmu, to polecam "Ateizm urojony" Sławomira Zatwardnickiego,
a jeśli mało będzie krytyki tzw "naukowego światopoglądu"/naukizmu, to polecam "Mit nauki. Paradygmaty i dogmaty" Mikołaja Brykczyńskiego, albo klasyk z dziedziny filozofii (i socjologii) nauki "Struktura rewolucji naukowych" Thomasa Kuhna.

PS
Dodatkowej zabawy zapewniły mi ołówkowe komentarze któregoś z poprzednich czytelników mojego używanego egzemplarza. Dawkinsy, Harrisy, Hitchensy i Dennetty dostawały pełne aprobaty potwierdzenia, natomiast geniusze dający podwaliny „NAUCE”, pokroju Newtona czy Einsteina, gdy wypowiadali się pozytywnie o religii, są pozostawieni bez zająknięcia ołówka XD
Najczęstsze uwagi wprawnego komentatora dotyczyły „logiki” – tzn. ta racjonalna i logiczna inaczej osoba utożsamia logikę z prawdą (zwłaszcza przyjmowaną przez siebie) i jest zupełnie nieświadoma, że zdanie «kłamca mówi prawdę» jest logicznie poprawne. Do sylogizmów też podchodzi śmiertelnie poważnie, nawet gdy sam autor podkreśla ich hipotetyczność. Najwymowniejszy był zanik ołówkowych podkreśleń i komentarzy we fragmentach odnoszących się stricte do naukowych faktów i wypowiedzi samych naukowców.
Odnoszę wrażenie, że przeważającym „argumentem” przeciw Bogu i chrześcijaństwu, jest nieprawdziwy obraz inkwizycji – tak jakby to Bóg, którego rzekomo nie ma, osobiście zlecił tortury i palenie na stosie (co w rzeczywistości robiły głównie świeckie sądy... w krajach protestanckich... w czasach nowożytnych).

PS II
Polecam komentarz @Polihistor.

----------------------------

„Wielu ludzi zajętych własnymi troskami ma niejasne, przykre, irytujące poczucie przytłoczenia przez naukę. Złoszczą ich niekończące się naukowe przechwałki. Podejrzewają, że jako instytucja, społeczność naukowa ma ich w pogardzie. Słuchając tych, którzy wypowiadają się w jej imieniu, odczuwając coś więcej niż niesmak.
Mają powody, by tak się czuć. Tę książkę napisałem właśnie dla nich”.

„Nauka to piękna rzecz. Religia tak samo. Obie są czymś pięknym. Wielkim mistrzem pod względem ducha tolerancji był Albert Einstein. Jak on to powiedział? „Nauka bez religii jest ułomna, religia bez nauki – ślepa”. Prócz ułomnych i ślepych, któżby zaprotestował”?

„Interesujące, że choć nauka istotnie może być czymś bardzo dobrym, członkowie społeczności naukowej często odkrywają z rozczarowaniem, trochę jak policjanci, że nikt nie kocha ich za to ani trochę bardziej. Wręcz przeciwnie, powszechnie uważa się ich za zarozumiałych, próżnych, niedojrzałych politycznie i aroganckich”.

„Jest on [Richard Dawkins] równie wrażliwy na krytykę, jak kosmiczna czarna dziura. „Można spokojnie stwierdzić – zauważa – że jeśli spotkamy kogoś, kto twierdzi, że nie wierzy w ewolucję, jest to osoba niedouczona, głupia albo niespełna rozumu”.

„Stajemy po stronie nauki pomimo oczywistej absurdalności niektórych z jej konstruktów […], mimo że nie zdołała spełnić wielu swych hojnych obietnic dotyczących zdrowia i życia, mimo tolerancji społeczności naukowej dla bezpodstawnych, wyssanych z palca bajeczek”. Richard Lewontin

„Odrzuciwszy przekonania Żydów jako rozłamowe, Harris uważa za stosowne stwierdzić, że są one także chybione:
„Wydaje się, że nawet Holokaust nie skłonił większości Żydów do zwątpienia w istnienie wszechpotężnego i miłosiernego Boga. Jeśli śmierć połowy twego narodu w piecu krematoryjnym nie wystarczy za dowód przeciwko idei, że wszechmocny Bóg troszczy się o nas, można rozsądnie uznać, że nic nie mogłoby stać się takim dowodem”.
Z drugiej strony, sądzę, że Harris mógłby rozważyć coś, co jest równie interesujące jako dowód, pojęcie, które ceni jako abstrakt i przy każdej okazji ignoruje jako konkret. Żydzi żyją i nawet w Europie Wschodniej – nawet w Polsce – wracają do domów swoich przodków, a tysiącletnia Rzesza spoczęła pogrzebana pod gruzami niemieckich miast startych z powierzchni ziemi, zmiażdżonych przez rosyjskie czołgi i zniszczonych przez amerykańską artylerię, albo musiała wędrować w postaci milionów wygnańców przez wszystkie pogwałcone granice Europy Środkowej. A choć Bóg nie uchronił swojego ludu wybranego dokładnie tak, jak życzyłby sobie Harris, to jednak w przypływie swojej dawnej, tradycyjnej żywotności, rozgromił wrogów tego ludu, na całe pokolenia pogrążając ich w żałobie albo obsesji wstydu”.

„Sam Harris na przykład dowodzi, że „wierzyć, że Bóg istnieje, to wierzyć, że pozostaję w pewnej relacji do jego istnienia, takiej, że jego istnienie jest samo w sobie przyczyną mojej wiary”. Brzmi to tak, jakby wiara w Boga dała się uzasadnić jedynie wtedy, gdyby Bóg wyraźnie starał się ściągnąć na siebie uwagę, na przykład desperacko wymachując boskimi dłońmi.
Jeśli tak, to znów przez analogię można by dowodzić, że wierzyć, iż neutrina mają masę, równa się przekonaniu, że pozostaję w jakiejś relacji do ich masy, takiej, że ich masa jest sama w sobie przyczyną mego przekonania”.

„Kot Schrödingera to część mitologii teorii kwantowej i, zgodnie z interpretacją kopenhaską, będzie nią nadal, ponieważ nikt nie ma pojęcia, jak pozbyć się biednego stworzenia”.

„Nie poznasz granic duszy nawet gdybyś przemierzył wszystkie drogi. Taka jest w niej głębia” Heraklit

„Umysł różni się od wszelkich innych właściwości systemów fizycznych. Nie chodzi o to, że nie wiemy, jakie zrodziły go mechanizmy. Mamy kłopot z tym, by zrozumieć, jak w ogóle może być rezultatem działania jakiegoś mechanizmu”. Eric Harth

„Jedną z zastanawiających osobliwości, jeśli chodzi o obecny entuzjazm dla rozmaitych pseudonaukowych opisów ludzkiego umysłu jest to, że ci, którzy najgorliwiej propagują ich przesłanki, najbardziej niechętnie przyjmują ich konsekwencje”.

„Teoria Darwina rodzi podejrzenia z dwóch powodów. Pierwszy: nie bardzo ma sens. Po drugie: przemawia za nią niewiele dowodów”.

„Domaganie się, by fakty w jakiś sposób wspierały teorię, należy więc traktować tak, jak to często ma miejsce w myśli darwinowskiej, to znaczy jak niedogodność”.

„Jeśli fakty są takie, jakie są, przeszłość jest taka, jaka jest – głęboko tajemnicza. Skamieniałości można wykorzystać do uzasadnienia niemal dowolnego poglądu, i tak się często robi. Są długie okresy, w których nic się nie dzieje. Potem nagle włącza się alarm sygnalizujący zmianę. Nie mamy szczegółowego i ciągłego zapisu przejścia między gatunkami, z owych schludnych warstw osadów, jak kilkakrotnie zauważa Gould, nigdy nie wyłaniają się zjawiska, które Darwin próbował wyjaśnić. Paleoantropolodzy aż nadto chętnie mówią o tej kwestii. Na samym początku traktatu „Paleontologia i ewolucja kręgowców” Robert Caroll zauważa zupełnie słusznie, że: „Większość materiału kopalnego nie potwierdza obrazu ewolucji jako procesu stopniowych zmian”. A takiego właśnie obrazu wymaga teoria Darwina: to jest jej istota”.

„Spośród tych ważnych kwestii wspomniałbym przede wszystkim o pytaniu, czy dobór naturalny w ogóle istnieje”.

„Teoria ewolucji ma niewielki wkład w naukę, ale wielki wkład w jej ideologię. Służy jako współczesny mit o stworzeniu, przypisujący przyrodzie właściwości dotychczas przypisywane Bogu”.

„Wspominam o tych oczywistych kwestiach nie po to, by znów pognębić biednego Dannetta, choć to nigdy mi się nie znudzi, ale by przedstawić własną tezę. Większa część debaty nad teorią Darwina nie służy faktom. Ani też samej teorii. Fakty są takie, jakie zawsze były: skąpe. A teoria jest taka, jaka zawsze była: nieprzekonująca. Kwestie te są dobrze znane biologom ewolucyjnym. W zaciszu pokoju profesorskiego instytutu Susan B. Anthony, często mówią do siebie z ulgą: jak to dobrze, że opinia publiczna nie ma pojęcia o tym, co naprawdę wynika z publikowanych wyników badań.
„Darwin? – rzucił kiedyś pewien laureat Nagrody Nobla znad swych dwuogniskowych okularów – to tylko linia partii”.

„Koonin na tym nie kończy. Dopiero się rozkręca. „Na każdym z tych decydujących etapów historii życia główne «typy» wydają się pojawiać nagle i w pełni wyposażone w cechy charakterystyczne dla nowego poziomu organizacji biologicznej. Nie da się wykryć żadnych stopni czy form pośrednich między różnymi typami”.
Fraza „formy pośrednie” jest w tym kontekście szczególnie uderzająca. To właśnie przez odwołanie do form pośrednich stworzono całą ogromną ideologię. Wątpić w ich istnienie to własnoręcznie ściągać na siebie gromy. Jeśli ktoś posunie się jeszcze dalej i powie, że są one w istocie fikcją, wywoła taką wrzawę przerażenia i pogardy, że cywilizowana dyskusja będzie niemożliwa”.

„Słowa „gdyby tylko naukowcy wykazali nieco większą ostrożność” mają własny sens. Napisane są pewnego rodzaju szyfrem. Mówią o konieczności, najwyraźniej palącej, by biolodzy zachowywali złe wiadomości dla siebie”.

Jednym z pierwszych kroków ateusza ku mądrości jest zrozumienie, że krytyka ze strony teistów nie ma na celu jego poniżenia i wyszydzenia, choć takie sprawia wrażenie, lecz troskę o jego duszę (czyli zdrowie psychiczne). Teista nie potrzebuje dowartościowywać się krytykowaniem ateuszy, bo źródłem jego wartości jest Bóg i boska Mądrość. Celem krytykowania (zwłaszcza...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

116 użytkowników ma tytuł Szatańskie urojenie. Ateizm i jego pretensje naukowe na półkach głównych
  • 58
  • 56
  • 2
34 użytkowników ma tytuł Szatańskie urojenie. Ateizm i jego pretensje naukowe na półkach dodatkowych
  • 22
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Szatańskie urojenie. Ateizm i jego pretensje naukowe

Inne książki autora

David Berlinski
David Berlinski
David Berlinski (ur. 1942 w Nowym Jorku),amerykański pedagog i autor kilku książek na temat matematyki. Jest wiodącym krytykiem zmian w ruchu inteligentnego projektu i autorem kilku artykułów z czasopism na ten temat. Jest ojcem neokonserwatywnej dziennikarki i pisarki Claire Berlinski. David Berlinski urodził się w 1942 jako żydowski uchodźca, wyemigrował do Nowego Jorku po ucieczce z Francji. Jego ojciec był znanym amerykańskim kompozytorem, organistą i muzykologiem, który urodził się i wychował w Lipsku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Szatańskie urojenie. Ateizm i jego pretensje naukowe

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Szatańskie urojenie. Ateizm i jego pretensje naukowe


Ciekawostki historyczne