Szczęście smakuje truskawkami

Okładka książki Szczęście smakuje truskawkami autora Barbara Faron, 9788376740577
Okładka książki Szczęście smakuje truskawkami
Barbara Faron Wydawnictwo: Replika literatura piękna
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2010-07-28
Data 1. wyd. pol.:
2010-07-28
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7674-057-7
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Szczęście smakuje truskawkami w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Szczęście smakuje truskawkami

Średnia ocen
6,3 / 10
114 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Szczęście smakuje truskawkami

avatar
7672
7649

Na półkach:

Nie zainteresowała mnie.

Nie zainteresowała mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
147
96

Na półkach: , , ,

Nie często czytam książki polskich autorów. Po prostu jakoś wolę styl zagranicznych twórców. Jednak, gdy sięgam po coś polskiej autorki przeważnie potrzebuje odpoczynku. Od tych wszystkich zagranicznych i problematycznych książek. Też tak macie? Czy w ogóle sięgacie kiedykolwiek po książki naszych autorów?
Książka ta jest podzielona na dwie części, które się ze sobą przeplatają. Jedna część jest pisana z perspektywy Agnieszki, kobiety, która choruje na depresję i ma za sobą dwie próby samobójcze. Ma kochającego męża, dobry stan życia i niczego jej w nim nie brakuje. Więc dlaczego chciała się targnąć na swoje życie? Czy z pozoru idealne życie nie było takie idealne? Wiele czynników może mieć na to wpływ. Kobieta jest bezpłodna, od zawsze czuła, że nie pasuje do rodziny męża. Dała jej to odczuć zwłaszcza teściowa. A gdy Agnieszka targnęła się drugi raz na swoje życie matka jej męża przeprowadziła się do nich i zaczęła wysysać ostatki życia z synowej swoimi nie miłymi uwagami na jej temat.
Za to druga część jest pisana w formie pamiętnika, który prowadzi trzynastoletnia Ewa. Zbuntowana, zostawiona przez matkę, która wyjechała za granicę na pastwę dziadków mieszkających na wsi. Gdy jej babcia umiera pojawia się ON. Biologiczny ojciec, który zabiera dziewczynkę do siebie. Tam mała poznaje Niby-babcię, swoją siostrę przyrodnią Beatę i również Agnieszkę. A konkretnie jej bratową Edytę, z którą rozwodzi się jej ojciec. Po przez wiele przypadków, które mają miejsce los dziewczynki łączy się z losem Agnieszki. Znajdują wspólny język i to przed nią Ewa otwiera się i opowiada o swoich życiowych obawach.
Powieść była dla mnie takim odpoczynkiem. Odskoczniom od cięższych książek, które przeważnie czytam. Szybka, łatwa do przeczytania. Ucząca, że kot i mała, pyskata dziewczynka może bardzo zmienić życie kobiety. ;)

Nie często czytam książki polskich autorów. Po prostu jakoś wolę styl zagranicznych twórców. Jednak, gdy sięgam po coś polskiej autorki przeważnie potrzebuje odpoczynku. Od tych wszystkich zagranicznych i problematycznych książek. Też tak macie? Czy w ogóle sięgacie kiedykolwiek po książki naszych autorów?
Książka ta jest podzielona na dwie części, które się ze sobą...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
56
39

Na półkach: ,

I tym razem intuicja mnie nie zawiodła. Zobaczywszy tę książkę w bibliotece i przeczytawszy streszczenie z tyłu książki wiedziałam, że będzie ona dobra. Zaiste - przebiła moje najśmielsze oczekiwania. Piękna książka, która mówi o tym, że warto korygować swoje uprzedzenia, warto rozmawiać i otwierać swoje serce przed sercem, które chce pomóc. Warto zmierzyć się z tym, co było, aby zacząć żyć pełnią życia. Książka pokazuje również, że chociaż powroty i rozdrapywanie ran jest bolesne, to czasem właśnie konieczne, aby zamknąć za sobą ostatecznie to, co było złe.
Czytając tę książkę miałam ogromną gulę w gardle. Poruszyła mnie ona dogłębnie i czekam na moment, kiedy znów odnajdę na półce w bibliotece lub księgarni coś tak poruszającego serca.

I tym razem intuicja mnie nie zawiodła. Zobaczywszy tę książkę w bibliotece i przeczytawszy streszczenie z tyłu książki wiedziałam, że będzie ona dobra. Zaiste - przebiła moje najśmielsze oczekiwania. Piękna książka, która mówi o tym, że warto korygować swoje uprzedzenia, warto rozmawiać i otwierać swoje serce przed sercem, które chce pomóc. Warto zmierzyć się z tym, co...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

271 użytkowników ma tytuł Szczęście smakuje truskawkami na półkach głównych
  • 168
  • 103
37 użytkowników ma tytuł Szczęście smakuje truskawkami na półkach dodatkowych
  • 24
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Szczęście smakuje truskawkami

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sztuka latania Magdalena Kawka
Sztuka latania
Magdalena Kawka
Z WIZYTĄ NA RODOS Zachwycona powieścią Magdaleny Kawki "Wyspa z mgły i kamienia" sięgnęłam po kolejną książkę tej autorki - audiobook "Sztuka latania" w interpretacji Agnieszki Postrzygacz. Pomyślałam sobie, że skoro tak dobrze czułam się zwiedzając grecką Kretę, to tym razem wybiorę się na Rodos. Czy warto było się tam udać? O tym za chwilę... Zośka jest trzydziestopięciolatką, która pracuje w korporacji, a jej życie uczuciowe to przede wszystkim skomplikowane relacje damsko-męskie. Kobieta nie ma w zwyczaju rozbijać rodzin, ale to właśnie Jerzy - mąż Beaty i ojciec kilkuletniej Zosi jest tym mężczyzną, do którego szybciej bije jej serce. Zofia coraz częściej odnosi wrażenie, że życie przecieka jej przez palce. W momentach chandry i zwątpienia wspiera ją Marta - oddana przyjaciółka, stewardesa o nieco bardziej skrystalizowanych poglądach na życie. Kiedy pojawia się możliwość wyjazdu na Rodos, gdzie wuj Marty ma swój dom, obie bohaterki postanawiają spędzić urlop na tej pięknej, greckiej wyspie. Dwa tygodnie spędzone wśród mieszkańców Lindos, Lardos i okolicznych wiosek zupełnie odmieniają obie kobiety, tak, że decydują się one przedłużyć urlop o kolejny tydzień. Nikt się jednak nie spodziewa, że pożegnalne przyjęcie zorganizowane tuż przed powrotem do kraju przybierze tak nieoczekiwany obrót. W jednej chwili to, co było ważne zupełnie przestaje mieć znaczenie... "Sztuka latania" nie urzekła mnie tak, jak pobyt na Krecie, choć muszę przyznać, że wydarzenia, jakie stały się udziałem bohaterek na Rodos zupełnie mnie zaskoczyły. Autorka jest niekwestionowaną mistrzynią zwrotów akcji i robi to w niezwykle zmyślny sposób pozostawiając czytelnika z uczuciem zdumienia i niedowierzania. Powieść napisana jest lekko, swobodnie, ciekawie i z polotem. Tym razem sama wyspa i jej historia, która gdzieś tam na krótko pojawia się w fabule, schodzą na dalszy plan. To perypetie Zosi i Marty, grają tu pierwsze skrzypce, choć momentami na czoło wysuwa się wątek Jerzego i jego problemy małżeńskie. Książka jest trochę nierówna. Autorka niejednokrotnie przeskakuje z tematu na temat przez co mamy czasem wrażenie, jakby to były oddzielne historie. Niektóre wątki wydają się zupełnie zbędne i niewiele wnoszą do treści. Magdalena Kawka w tej powieści skupiła się na stopniowym dojrzewaniu ludzi dorosłych do podejmowania ważnych decyzji. Konieczność dokonywania wyborów, związane z nimi dylematy oraz konsekwencje to nieodłączna część naszego życia. Do jednych decyzji dorastamy powoli, cierpliwie, krok po kroku, pokonując przeciwności i bariery. Inne zamysły pojawiają się nagle, niespodziewanie i niczym tsunami burzą dotychczasowy porządek. Tak to się właśnie dzieje u bohaterów "Sztuki latania". Autorka starała się zachować realizm, jednak w niektóre zachowania trudno było mi uwierzyć. Zośka jest skrajnie niedojrzała pomimo swych 35 lat i dopiero na skutek przykrych doświadczeń dorośleje, dojrzewa do zmian, chce działać. Tak, to właśnie Zośka najbardziej mnie irytowała, ale z drugiej strony byłam ciekawa, co jeszcze wymyśli. Zdecydowanie bardziej polubiłam Martę, a mieszkańcy wyspy po prostu skradli moje serce. Polubiłam też sposób pisania autorki. Fabuła wciąga, wydarzenia intrygują, choć zakończenie trochę mnie rozczarowało. Były emocje, sporo wrażeń i piękna, egzotyczna, grecka wyspa w tle, a zatem wizytę na Rodos uznaję za udaną. Myślę, że jeszcze nie raz sięgnę po książkę pani Magdaleny, szczególnie, gdy powieść zaoferuje mi kolejną interesującą podróż.
Mońcia_POCZYTAJKA - awatar Mońcia_POCZYTAJKA
oceniła na72 lata temu
Nie ma powodu, by płakać Małgorzata Warda
Nie ma powodu, by płakać
Małgorzata Warda
Książka pt. '' Ne ma powodu, by płakać'' autorstwa nieznanej mi do tej pory twórczości Pani Małgorzaty Wardy jest powieścią, w której to przedstawia losy bohaterów warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Główną bohaterką w tej powieści jest Maja. To wrażliwa, zdolna dziewczyna. Tak, jak u każdego z nas zdarzają się momenty zagubienia życiowego. Jej dotychczasowe życie uległo zmianom. Rozpoczyna Maja nowy etap życia w stolicy, aby móc lepiej poznać współczesną sztukę artystyczną, a również marzyłaby stać się częścią bohemy artystycznej. Prace artystyczne tworzone przez Maję i jej przyjaciół dają w rezultacie uzyskane bardzo różne końcowe efekty, ale za to poznają, się lepiej podczas spotkań towarzyskich rozważając, na nich swoje życiowe i zawodowe plany poprzez organizowanie wspólnych wernisaży analizując przy tym, jakie korzyści uzyskali, tworząc, je. Gdy zapoznany się z życiem każdego osobna występujących w tej powieści bohaterów drugoplanowych to z łatwością wywnioskujemy, jacy oni są naprawdę, czy są tajemniczy, czy potrafią na co dzień się uśmiechać i liczyć na siebie w każdej możliwej dla niej sytuacji? Przyznam, że momentami uważnie obserwowałam postępowanie każdego z występującej w tej powieści bohaterów, z tego względu, że oni mają to coś w sobie, gdyż nie udają, nikogo kim w rzeczywistości nie są. Książkę tę czytało mi się jednym tchem, ponieważ z losami tychże sympatycznych, pełnych życia, nowych pomysłów studentów możemy się również upodobnić. Po kilku latach wróciłam ponownie do tej przeczytanej przeze mnie powieści, ponieważ chciałam sobie przypomnieć, jak to jest podczas studiów, z jakimi problemami zmagają się studenci, jaki wygląda ich indywidualny świat, oceniany z ich perspektywy, wypowiadane słowa codzienne. Nie potrafiłabym wskazać, który bohater jest moim ulubionym z tego względu, że autorka potrafi doskonale zilustrować barwami życia ich charaktery i to, co lubią oni wykonywać. Moje pierwsze spotkanie z twórczością autorską Pani Małgorzaty Wardy uważam za udane. Polecam przeczytać tę powieść.
Anna - awatar Anna
oceniła na84 lata temu
Lustro czasu Anna Piega
Lustro czasu
Anna Piega
Daria miała swoją ścieżkę życia. Kroczyła po niej pewnie i prosto ku jasnej dla niej przyszłości, torowanej przez posiadany talent muzyczny. Była uparta, dumna i młoda. Tą młodością roszczącą sobie prawo do przychylnego losu, egoizmu i ignorancji wobec słabszych, mniej odpornych na życie. Jak ona mnie irytowała! Tą pewnością siebie, że stery leżą tylko i wyłącznie w jej rękach, a obrany kurs, zależy tylko od niej. Tym przekonaniem o jedynej słusznej prawdzie. Jej prawdzie. Może dlatego poczułam tę złośliwą przyjemność, gdy świat Darii runął. Nikt dziewczynie nie powiedział, że nic nie jest pewne, niezmienne i dane na zawsze. Że do życia, do jego przeżywania, gładkiego, długiego, ciekawego, szczęśliwego trzeba mieć talent. "Zdolny człowiek potrafi ze swego życia uczynić dzieło sztuki, wypełniając je – według klasycznej zasady – jednością prawdy, piękna i dobra." To nie żart! Chociaż mogło to zabrzmieć jak truizm albo banał, bo co z tymi, którzy rodzą się bez tego daru? Przecież talent jako taki to przywilej niektórych, wręcz wybranych! To prawda, dlatego tylko nieliczni mają w życiu bardzo dobrze. Nikt też nie obiecywał ludzkości sprawiedliwości w tym zakresie. Reszta musi po prostu nauczyć się żyć. Jedni to robią, wyciągając wnioski z lekcji życia, inni nie, miotając się w nim tak bardzo i powielając błędy, że jedynym rozwiązaniem okazuje się wyjście ostateczne. Przecięcie zamotanego i zbyt mocno zaciśniętego supła na delikatnej nitce życia. Są jeszcze pętle, które ci najbardziej cierpliwi i rozsądni mogą rozsupłać, ale odzyskana nić ma zupełnie inną jakość, która zależy od przeżytych doświadczeń podczas procesu rozplątywania. Pętlę na nici życia, pewnej siebie i swego głównej bohaterki powieści, zawiązała w ciągu jednej, krótkiej chwili, niedbale rzucona uwaga, której moc zawartej w niej informacji miała siłę apokalipsy niszczącej nie tylko jej przekonania, światopogląd i postawy, ale również fundament jej istnienia – tożsamość. Mogłabym w tym momencie powiedzieć sobie – No! Nareszcie! Stało się! I co teraz panno Wszystko Wiem? Ale nie zrobiłam tego, bo kiedyś też taka byłam i być może ta moja początkowa irytacja była niewygodnym przypomnieniem własnej ignorancji. Ostatecznie nie to jest ważne, bo nie urodziłam się z talentem do życia, ale to, czego nauczyłam się. A czego nauczyła się Daria? Nie tylko czego, ale i jak się tego uczyła, niezwykle ciekawie, obrazowo i, wbrew skomplikowanej fabule, prosto (to ogromna zaleta, gdy o trudnych i skomplikowanych sprawach potrafi pisać się w jasny i logiczny sposób) opowiada ta powieść, sama swoją konstrukcją przypominając pętlę czasu. Uwięziona w niej Daria, dzięki swojemu uporowi, powoli, mozolnie, na nowo odbudowuje zniszczoną tożsamość niczym zbite lustro, w którym do tej pory tak pewnie się przeglądała. Ten proces odnowy nie był łatwy i lekki, ponieważ kawałki potrzebne do sklejenia go na nowo, tkwiły w umysłach jej najbliższych członków rodziny, wywołując z mroków pamięci bolesne wspomnienia. Wyrywane wręcz z pamięci innych, przepełnione cierpieniem tajemnice rodzinne nawet po wielu latach, raniły i krwawiły tak samo. Odbijały też za każdym razem inny, subiektywny, niewielki wycinek większej całości, którego kształt i treść zależała od opowiadającego. Dopiero pozbierane w jedną całość dały obiektywne spojrzenie na przeszłość. Ta nowa jakość składowych i nowe doświadczenia przeżyte podczas ich zbierania sprawiły, że powstałe lustro nie mogło być takie samo, a przeglądająca się w nim Daria tą samą dziewczyną. Książka-tłumaczka, która niczym życzliwa, mądra, doświadczona życiem osoba opowiada dlaczego ci, którzy mając wszystko, są nieszczęśliwi, z uporem rwąc nić życia, a ci, którzy nie mając nic, niestrudzenie snują wiecznie zrywającą się osnowę. W niej cała tajemnica trudnej sztuki życia i koronkowe mistrzostwo jej opisania słowem. http://naostrzuksiazki.pl/
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na76 lat temu

Cytaty z książki Szczęście smakuje truskawkami

Więcej
Barbara Faron Szczęście smakuje truskawkami Zobacz więcej
Barbara Faron Szczęście smakuje truskawkami Zobacz więcej
Barbara Faron Szczęście smakuje truskawkami Zobacz więcej
Więcej