Pod jednym dachem, pod jednym niebem

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 1995-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1995-01-01
- Liczba stron:
- 253
- Czas czytania
- 4 godz. 13 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8386181168
"Pod jednym dachem, pod jednym niebem" to powieść przeznaczona głównie dla tych, którzy lubią książki obyczajowe. Nie należy spodziewać się w niej zaskakujących czytelnika zwrotów akcji ani intryg, które czyniłyby utwór pretendentem do miana bestselleru. A jednak w książce tej autorka w umiejętny sposób ukazała ciepło rodzinnego domu, tę niepowtarzalną atmosferę domowego ogniska.
Akcja powieści zamyka się w obrębie jednego wieczoru, ale za sprawą wspomnień bohaterów przenosimy się w różne momenty przeszłości, poczynając od roku 1917, a kończąc na 1986. Na uwagę zasługują kreacje bohaterów. Każda postać ma swój własny pogląd na świat i rzeczywistość. Autorka pokazała również w mądry sposób proces starzenia się, ale i swoistego emocjonalnego dojrzewania, z którym mamy do czynienia przez całe życie.
Problematyka książki jest dość szeroko zakrojona. Mamy tu wspomnienia wojenne (dość często pojawiające się w książkach Stanisławy Fleszarowej-Muskat),a także zagadnienie wierności małżeńskiej połączone nierozerwalnie z wybaczaniem. Warto zwrócić uwagę na konflikty międzypokoleniowe, na rosnące różnice między życiem dziadków i wnuków.
Powieść skłania do refleksji nad rolą rodziny w życiu człowieka, a także pokazuje, że zrozumienie drugiego człowieka zależy tylko od nas samych.
Kup Pod jednym dachem, pod jednym niebem w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Pod jednym dachem, pod jednym niebem
Powieść Stanisławy Fleszerowej-Muskat to książka zwykła i niezwykła zarazem. Skonstruowana jest w sposób zaskakujący, aczkolwiek przemyślany. Tzw. akcja toczy się, jakby w utworze dramatycznym, w ciągu jednej doby. Na scenie występuje grupka aktorów (14 osób),która zgromadziła się w związku z obchodami czterdziestoletniego pożycia małżeńskiego Karoliny i Wiktora Wysoczarskich. Są to członkowie najbliższej rodziny, ksiądz i przyjaciel domu. Ktoś powie - nudy, co ciekawego może wydarzyć się w książce, w której większość akcji rozgrywa się przy stole? A w zasadzie cała - w mieszkaniu? Na pewno czytelnicy, którzy preferują raczej wartką akcję znudzą się szybko, a może i rzucą książką w kąt nie doczytawszy do końca. Piękno tej lektury polega na jej przesłaniu i retrospekcjach. Dzięki nim autorka zbudowała galerię całkiem ciekawych i barwnych postaci, które we wspomnieniach wracają do roku 1917. Dzięki małżeństwu Karoliny i Wiktora los połączył dwie bardzo różne rodziny. Rodzice Wiktora byli dziedzicami w Wysoczarach, mieli wspaniały pałacyk otoczony pięknym ogrodem i służbę. Po drugiej wojnie światowej podzielili los polskiej arystokracji. Z pięknego majątku pozostały tylko wspomnienia i wyniosła duma babci Wysoczarskiej. Karolina była córką prostej chłopki, która miała szczęście trafić na służbę do weterynarza. Młodzi pokochali się i pobrali, co wzbudziło powszechne poruszenie w miasteczku. Babcia Izabelka, pomimo osobistych tragedii była i pozostała osobą życzliwą, ciepłą i przyjaźnie nastawioną do drugiego człowieka. Chwile przy stole płyną wolno, ale burzliwie. Co jakiś czas zabierani jesteśmy w przeszłość jednego z bohaterów powieści. Dzięki temu ujawniają się ich lęki i wciąż żywe wspomnienia związane z wojną. Książka ta zmusza nas do refleksji nad sobą. Pozwala dostrzec w którymś z bohaterów siebie. Prowokuje do zadawania pytań i szukania na nie odpowiedzi. Szczególnie istotne jest tu pytanie o swoje miejsce w rodzinie oraz o relacje w niej panujące.
Oceny książki Pod jednym dachem, pod jednym niebem
Poznaj innych czytelników
444 użytkowników ma tytuł Pod jednym dachem, pod jednym niebem na półkach głównych- Przeczytane 329
- Chcę przeczytać 110
- Teraz czytam 5
- Posiadam 119
- Ulubione 4
- Stanisława Fleszarowa-Muskat 3
- Obyczajowe 3
- 2013 2
- 2012 2
- Z biblioteki 2



















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Pod jednym dachem, pod jednym niebem
O tym, że rocznice nastrajają nostalgicznie.
Wiktor i Karolina obchodzą czterdziestolecie swojego związku. Z tej okazji spraszają całą najbliższą rodzinę i przyjaciół na wielkie przyjęcie, które każdego z uczestników pobudza do wspomnień i rozliczeń z własnym życiem. Każdy z nich ma jakąś tajemnicę, czegoś żałuje, za czymś tęskni - czasem jest to zmarła bliska osoba, czasem utracona pozycja czy majątek, czasem nieudany związek, czasem wojenna trauma.
Książka jest bardzo przyjemna, nastrojowa, ciepła, choć momentami podszyta smuteczkiem, może odrobinę przesłodzona przy końcówce, ale nie w sposób, który budziłby niesmak. Pewnym drobnym mankamentem jest brak podziału na rozdziały.
O tym, że rocznice nastrajają nostalgicznie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiktor i Karolina obchodzą czterdziestolecie swojego związku. Z tej okazji spraszają całą najbliższą rodzinę i przyjaciół na wielkie przyjęcie, które każdego z uczestników pobudza do wspomnień i rozliczeń z własnym życiem. Każdy z nich ma jakąś tajemnicę, czegoś żałuje, za czymś tęskni - czasem jest to zmarła bliska osoba, czasem...
Bardzo mi się podobała. Historia snuta na przestrzeni lat w sposób rewelacyjny. Nie przeszkadza absolutnie, że jest dużo postaci. W ogóle się nie pogubiłam. Przechodzenie z rozmyślań jednego bohatera do drugiego jest przeprowadzone w mistrzowskim stylu. Bardzo ciepła, wzruszająca powieść. Polecam z całego serca.
Bardzo mi się podobała. Historia snuta na przestrzeni lat w sposób rewelacyjny. Nie przeszkadza absolutnie, że jest dużo postaci. W ogóle się nie pogubiłam. Przechodzenie z rozmyślań jednego bohatera do drugiego jest przeprowadzone w mistrzowskim stylu. Bardzo ciepła, wzruszająca powieść. Polecam z całego serca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie sądziłam, że tego rodzaju książka może mnie wciągnąć. Początkowo denerwował mnie brak rozdziałów i jakichkolwiek przerw między historiami, myślałam , że zaraz pogubię się w tym wszystkim, kto co i kiedy. Jednak nic podobnego...wszystko płynnie przechodziło między sobą i coraz bardziej zbliżało do bohaterów. Czułam jakbym uczestniczyła w spotkaniu przy rodzinnym stole :) Ciekawe doświadczenie.
Nie sądziłam, że tego rodzaju książka może mnie wciągnąć. Początkowo denerwował mnie brak rozdziałów i jakichkolwiek przerw między historiami, myślałam , że zaraz pogubię się w tym wszystkim, kto co i kiedy. Jednak nic podobnego...wszystko płynnie przechodziło między sobą i coraz bardziej zbliżało do bohaterów. Czułam jakbym uczestniczyła w spotkaniu przy rodzinnym stole :)...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezwykła opowieść o zwykłych ludziach i ich zwyczajnie niezwykłych losach. Wojenna przeszłość, dramat utraty. Utraty kochanych ludzi, dóbr materialnych, życia do jakiego się przywykło, świata z którego się wyrosło i do którego należało się całym sobą. Konieczność odnalezienia nowych dróg, nowych miejsc. Umocowania się w nowym niełatwym i nie zawsze przyjaznym świecie. Nie zawsze rozumianym i akceptowanym. Tęsknota za tym co było i umknęło mieszana z żalem, że nie podjęło się innych decyzji, nie zaznało innych doświadczeń. Wszystko to przywołane, ożywione jednego, świątecznego wieczoru przez kilkoro członków rodziny, zasiadającej przy wspólnym, uroczystym stole. Historia rodzinna, raczej refleksyjna choć nie pozbawiona pewnej dynamiki, żywiołowości, dramatyzmu. Dzięki wyjątkowej zręczności pióra Stanisławy Fleszarowej Muskat powieść czyta się szybko i z dużą przyjemnością.
Niezwykła opowieść o zwykłych ludziach i ich zwyczajnie niezwykłych losach. Wojenna przeszłość, dramat utraty. Utraty kochanych ludzi, dóbr materialnych, życia do jakiego się przywykło, świata z którego się wyrosło i do którego należało się całym sobą. Konieczność odnalezienia nowych dróg, nowych miejsc. Umocowania się w nowym niełatwym i nie zawsze przyjaznym świecie. Nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowroty do przeszłości są naprawdę wciągające, zwłaszcza historia Wiktora i Miśki czy początki jego związku z Karoliną.
Cześć współczesna wypada troszkę słabiej. Nie czytałam innych książek tej autorki, ale filozoficzne rozmyślania bohaterów były momentami męczące i ciężko było je zrozumieć. Na szczęście nie było ich wiele. Same dialogi przy stole też były chwilami trochę sztuczne. A najbardziej denerwująca była Sylwia. Niby miała 14 lat, a zachowywała się jak wyjątkowo rozhisteryzowany 7 latek. Poza tym nie mogę nic książce zarzucić, czyta się dość lekko i szybko.
Powroty do przeszłości są naprawdę wciągające, zwłaszcza historia Wiktora i Miśki czy początki jego związku z Karoliną.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCześć współczesna wypada troszkę słabiej. Nie czytałam innych książek tej autorki, ale filozoficzne rozmyślania bohaterów były momentami męczące i ciężko było je zrozumieć. Na szczęście nie było ich wiele. Same dialogi przy stole też były chwilami trochę...
flaki z olejem
flaki z olejem
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo powieść o kobietach i o ich miłości w różnych odsłonach. Mężczyźni, owszem są, ale wraz z całą swoją męskością, siłą i bohaterstwem pozostają na drugim planie. Są jakoś mniej ważni od tych kobiet, zmuszonych do bycia silnymi przez czasy, w jakich żyją. Począwszy od obu babek, a skończywszy na najmłodszej nastolatce.
Trudno określić tutaj pierwszoplanowych bohaterów. Być może są nimi Karolina i Wiktor, być może babka Izabelka. Każda z pojawiających się postaci to inny charakter, inny światopogląd.
Akcja obejmuje krótki czas współczesności - kilkadziesiąt godzin rodzinnego spotkania i długi czas przeszłości powracający w odcinkach. Współczesność to Polska lat 80-tych XX wieku i jak zawsze u Fleszarowej to Polska socjalistyczna, z całą złożonością ludzkich losów. Tych z pałaców... i tych z chłopskiej chałupy... żołnierzy idących do Berlina z Ludowym Wojskiem Polskim... powojennych karier związanych z wyjazdem z wyjazdem "na placówkę".
Czas przeszłości to przede wszystkim II wojna światowa - obecna chyba w każdej powieści tej autorki.
To powieść o kobietach i o ich miłości w różnych odsłonach. Mężczyźni, owszem są, ale wraz z całą swoją męskością, siłą i bohaterstwem pozostają na drugim planie. Są jakoś mniej ważni od tych kobiet, zmuszonych do bycia silnymi przez czasy, w jakich żyją. Począwszy od obu babek, a skończywszy na najmłodszej nastolatce.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudno określić tutaj pierwszoplanowych bohaterów. Być...
Przy jednym stole, z okazji 40 rocznicy ślubu Karoliny i Wiktora Wysoczarskich, zbiera się cała ich rodzina: matka Karoliny, matka Wiktora, dzieci, wnuki, rodzeństwo, a także przyjaciele rodziny. Akcja powieści obejmuje właśnie takie jedno posiedzenie przy wspólnym stole. Oczywiście, jak to bywa przy okazji takich rodzinnych spotkań wspominane są stare dzieje (tu: dotyczące wojny, czyli tematyka typowa dla książek Fleszarowej-Muskat),które niekoniecznie interesują młodsze pokolenie, pojawiają się konflikty między pokoleniem młodszym i starszym, Podczas rodzinnego spotkania ma miejsce bardzo dużo wydarzeń, a niektóre są wręcz przełomowe dla życia rodziny. Wydało mi się to niezbyt prawdopodobne - miesiąc życia można by tak wypełnić, a nie jeden wieczór ;) Kilak z nich:
- oto pojawia się biedna dziewczynka z patologicznej rodziny, z chorym psem (Wiktor jest weterynarzem),
- przychodzi stary pijaczyna, żeby odgarniać śnieg,
- Wiktor pierwszy raz opowiada Karolinie o dziewczynie, którą poznał w czasie wojny w Warszawie i która zginęła w Powstaniu, a w której się zakochał. Miało to miejsce zanim poznał Karolinę,
- córka Wysoczarskich ponownie schodzi się z mężem, z którym się rozwiodła,
- zostaje podjęta decyzja, by mama Wiktora zamieszkała w jednym domu razem z mamą Karoliny, synem i jego żoną.
Czytałam lepsze powieści Fleszarowej-Muskat, tę można przeczytać, jest ok, choć w połowie zaczęła mnie trochę nudzić. Wydarzeń niby sporo, ale może chodziło o samą formułę powieści, gdzie wszystko dzieje się w jednym miejscu i czasie?
Przy jednym stole, z okazji 40 rocznicy ślubu Karoliny i Wiktora Wysoczarskich, zbiera się cała ich rodzina: matka Karoliny, matka Wiktora, dzieci, wnuki, rodzeństwo, a także przyjaciele rodziny. Akcja powieści obejmuje właśnie takie jedno posiedzenie przy wspólnym stole. Oczywiście, jak to bywa przy okazji takich rodzinnych spotkań wspominane są stare dzieje (tu:...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKoszmarnie nudna. Nie Polecam
Koszmarnie nudna. Nie Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolska – lata 80 XX wieku. Do starego domu przybywa rodzina z okazji święta - 40 rocznicy ślubu Wiktora i Karoliny Wysoczarskich. Poza ich dziećmi, rodzicami, wnukami i prawnukami, zjawili się przyjaciele domu: Ksiądz Rudek, wojenny kompan Pan Ziołko oraz były maż Agnieszki – Roman Rozciłowski. Można by rzecz zwykła, nudna nasiadówka. Też tak myślałam dopóki wspomnienia pojedynczych osób doprowadziły mnie do przymusowego pozostania przy lekturze.
Jak już wspomniałam mamy do czynienia z retrospekcją. Główni bohaterzy wspominają stare, lecz czy dobre czasy? Przy stole siedzi cała plejada czterech pokoleń: od pradziadków po prawnuki - mamy z czego wybierać. Wojna, miłość, wierność, zdrada, niechęć, nadzieja na lepsze jutro. A gdyby tego było mało to jeszcze w teraźniejszości dodano kilka ciekawych wątków. Więc nie tylko zajmujemy się przeszłymi dziejami dotyczących wszystkich członków jednej ogromnej rodziny, to jeszcze zastanawiamy się jak skończy się całe to przyjęcie.
Postacie są różnorodne, co jest wielkim plusem powieści. Od narzekających na wszystko, przez przepracowanych zawodowo, po niezadowolone życiem dzieci. Do tego podoba mi się sposób wydruku książki. Nie muszę wielce naginać by odszukać końca linijki, ani palcem zasłaniać z drugiej strony. Takie lubię najbardziej. Są po prostu wygodne w czytaniu! Niestety ma jeden przeogromny minus – układ treści. Mierzi oczy wywołując ból. Nie wiem gdzie zaczyna się wypowiedź, a kiedy adnotacja autora. Misz masz, do którego nie da się przyzwyczaić.
Podsumowując: Jeśli lubisz dobre obyczajówki pełne wspomnień i nie straszny Ci zły układ tekstu – to idealna książką dla Ciebie. Pomimo tej jednej wady i tak jest warta uwagi!
Więcej na http://recenzjedevi.blogspot.com/ Zapraszam!
Polska – lata 80 XX wieku. Do starego domu przybywa rodzina z okazji święta - 40 rocznicy ślubu Wiktora i Karoliny Wysoczarskich. Poza ich dziećmi, rodzicami, wnukami i prawnukami, zjawili się przyjaciele domu: Ksiądz Rudek, wojenny kompan Pan Ziołko oraz były maż Agnieszki – Roman Rozciłowski. Można by rzecz zwykła, nudna nasiadówka. Też tak myślałam dopóki wspomnienia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to