Środowisko naturalne, korzenie

Okładka książki Środowisko naturalne, korzenie autora Władysław Bartoszewski, Michał Komar, 9788324712939
Okładka książki Środowisko naturalne, korzenie
Władysław BartoszewskiMichał Komar Wydawnictwo: Świat Książki biografia, autobiografia, pamiętnik
398 str. 6 godz. 38 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2010-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-01-01
Liczba stron:
398
Czas czytania
6 godz. 38 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-247-1293-9
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Środowisko naturalne, korzenie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Środowisko naturalne, korzenie

Średnia ocen
7,1 / 10
47 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Środowisko naturalne, korzenie

avatar
506
392

Na półkach:

W książce tej autor opowiada o osobach, które poznał i z, którymi współpracował na przykład podczas II wojny światowej.

W książce tej autor opowiada o osobach, które poznał i z, którymi współpracował na przykład podczas II wojny światowej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2304
2041

Na półkach: , , ,

Książka leżała na półce w hotelu w Chorzowie, w którym zatrzymałam się na kilka dni (brawo dla hotelu!).
Jest to bardzo dobra pozycja historyczna, czytałam ją ze sporym zainteresowaniem. Dobrze jest znać historię własnego kraju.

Książka leżała na półce w hotelu w Chorzowie, w którym zatrzymałam się na kilka dni (brawo dla hotelu!).
Jest to bardzo dobra pozycja historyczna, czytałam ją ze sporym zainteresowaniem. Dobrze jest znać historię własnego kraju.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1333
437

Na półkach: , , , , ,

Książka bardzo mi się podobała. Uważam ją za ważną i wartą przeczytania. Władysław Bartoszewski, którego nie ma już z nami od dwóch lat (zmarł niedługo przed moją maturą),jest do tej pory autorytetem dla wielu młodych ludzi, o które tak przecież trudno w obecnych czasach. Do końca swych dni pozostał wierny swoim ideałom oraz temu, co szczególnie mu imponowało. Mimo upływu lat, nigdy nie stracił wrażliwości, ciepła. Wydarzenia, które opisywał w pewnym stopniu są dzisiaj aktualne Bardzo Wam tę książkę polecam, gdyż Profesor był postacią, o której trzeba coś wiedzieć, trzeba pamiętać, bo na to zasłużył.

Książka bardzo mi się podobała. Uważam ją za ważną i wartą przeczytania. Władysław Bartoszewski, którego nie ma już z nami od dwóch lat (zmarł niedługo przed moją maturą),jest do tej pory autorytetem dla wielu młodych ludzi, o które tak przecież trudno w obecnych czasach. Do końca swych dni pozostał wierny swoim ideałom oraz temu, co szczególnie mu imponowało. Mimo upływu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

157 użytkowników ma tytuł Środowisko naturalne, korzenie na półkach głównych
  • 80
  • 73
  • 4
86 użytkowników ma tytuł Środowisko naturalne, korzenie na półkach dodatkowych
  • 80
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Środowisko naturalne, korzenie

Inne książki autora

Władysław Bartoszewski
Władysław Bartoszewski
Polski polityk, dziennikarz, pisarz, działacz społeczny i historyk. Były więzień hitlerowskiego obozu zagłady KL Auschwitz. Uczestnik powstania warszawskiego, żołnierz Armii Krajowej oraz działacz Polskiego Państwa Podziemnego. Autor blisko 40 książek i prawie 1500 artykułów, głównie na temat okupacji niemieckiej. Dyplomata, odznaczony Orderem Orła białego oraz honorowy obywatel państwa Izrael.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Inny punkt widzenia Grzegorz Miecugow
Inny punkt widzenia
Grzegorz Miecugow
To nie jest typowa książka,ale to wie każdy kto oglądał INNY PUNKT WIDZENIA w TV.Myślę jednak,że warto przeczytać rozmowy Grzegorza Miecugowa z różnymi osobami,a lepiej powiedzieć OSOBOWOŚCIAMI ,bo każda z nich daje sporo do myślenia i możliwość zapamiętania ciekawej historii albo opinii mądrego człowieka.Ważne jest także to,że zostały przeprowadzone głownie w 2004 roku i sporo czasu upłynęło od ich spisania,a jednak wiele się nie zmieniło w pewnych kwestiach i jednocześnie niektóre okazały się bardzo prorocze.Nie będę wymieniał wszystkich bohaterów tej książki,ale kilka nazwisk muszę z szacunkiem przypomnieć: Stanisław LEM,Jan NOWICKI,Jacek HOŁÓWKA,Wojciech MANN i oczywiście Pani Ewa ŁĘTOWSKA.Każdy może wybrać swojego ulubionego bohatera albo kilku,bo naprawdę jest to piękny zbiór mądrych,ciekawych i godnych szacunku OSÓB. Pierwsze wydanie tej książki miało miejsce w 2005 roku,a rozmowy w programie INNY PUNKT WIDZENIA można było posłuchać i zobaczyć w TVNie jeszcze w sierpniu tego roku.Niestety niespodziewana śmierć Pana Grzegorza Miecugowa spowodowała,że coś się skończyło i trochę jest mi z tego powodu smutno.Na szczęście jest wersja książkowa tych pierwszych rozmów i są na pewno zarejestrowane rozmowy przeprowadzone później czyli od 2006 do 2017 roku.Nie będę ukrywał,że właśnie śmierć Pana Grzegorza spowodowała ponowne sięgnięcie po tę pozycję i naprawdę nie zawiodłem się a wręcz przeciwnie poczułem,że jakość jest ponadczasowa,tym bardziej że oprócz prowadzącego te rozmowy odeszło od nas także kilku wielkich ROZMÓWCÓW. Polecam każdemu rozmowy o współczesnym świecie ,bo taki podtytuł ma książka i mam nadzieję,że jakieś wydawnictwo pokusi się wydanie większej ilości rozmów przeprowadzonych przez REDAKTORA MIECUGOWA. P.S.Na koniec mała prywata,moje wdanie INNEGO PUNKTU WIDZENIA jest opatrzone podpisem AUTORA,z czego jestem bardzo dumny i jest to dla mnie jednocześnie ważne zobowiązanie,szczególnie teraz po śmierci Pana Grzegorza...ciągle nie mogę do końca w to uwierzyć...
GagoSLAW - awatar GagoSLAW
ocenił na88 lat temu
Marek Edelman. Życie. Po prostu Witold Bereś
Marek Edelman. Życie. Po prostu
Witold Bereś Krzysztof Burnetko
Na wstępie należy zauważyć, że książka nie ma nic wspólnego z biografistyką historyczną. Informacja ta jest ważna, bo determinuje takie, a nie inne spojrzenie na nią przez historyka. Jej autorami są dwaj utalentowani pisarsko dziennikarze, którzy nie ukrywają swej wielkiej admiracji dla bohatera dzieła. Z jednej strony nie ma się temu co dziwić, wszakże Marek Edelman był pod wieloma względami niezwykłym człowiekiem, jednak z drugiej, osobę nawykłą do metody krytycznej razi trochę stawianie komukolwiek pomników bez żadnej skazy. Tym bardziej, że jak wynika z całej publikacji i życia Edelmana, tym czego najbardziej on sobie nie życzył i nie znosił, to właśnie nadużywania wielkich słów i wszechogarniającego polską mentalność patosu. Doskonale o tym wiedzieli obaj autorzy, aczkolwiek siła z jaką oddziaływała na nich osobowość bohatera powstania z getta warszawskiego była chyba niemożliwa do ujarzmienia i odparcia. Tak więc, na pracę tę należy patrzeć jako na bardzo dobrą literaturę ocierającą się o reportaż, a nie na pozycję naukową z zakresu historii. Nie twierdzę przy tym, iż nie zawiera ona wartościowych wiadomości, których zarówno zawodowi historycy, jak i miłośnicy dobrych książek, nie powinni sobie przyswoić. Wprost przeciwnie: jak najbardziej należy się głęboko przejąć treściami zawartymi w tej publikacji. Marek Edelman to nie tylko powstaniec z getta warszawskiego i powstaniec warszawski, ale także wybitny lekarz kardiolog, społecznik, działacz opozycji w PRL, współpracownik KOR, "Solidarności", polityk w III RP, no i last but not least, mądry, silny, odpowiedzialny, honorowy i przyzwoity człowiek. Jakże brakowało i nadal brakuje w historii Polski (ale nie tylko) takich ludzi i takich ich postaw! Nie będę jednak, w ślad za autorami książki, tworzył kolejnej laurki Markowi Edelmanowi. Widzę w jego tak przedstawionym (mimo wszystko) życiorysie kilka skaz, których rozwijanie i ocenę tutaj sobie jednak podaruję. Słusznie Edelman odpowiadał bardzo często swoim interlokutorom: "g..no wiecie". Jest prawdą, że aby wiedzieć, czyli de facto zrozumieć, należy przeżyć to, co przeżył on sam. Inaczej są to tylko mniej lub bardziej widoczne odruchy empatii. To co go spotykało przez całe długie życie, czyli najpierw niewyobrażalne piekło Holokaustu, a później szykany i uprzykrzanie życia przez władze w PRL-u, to doświadczenia, które trudno sobie przyswoić, tak, aby w jakiś sposób "przerobić" je na własną percepcję rzeczywistości, tej tu i teraz, ale i tej historycznej. Można tylko spróbować przetrawić te informacje w jak najgłębszej zadumie i wyciągnąć z nich jakąś lekcję dla samego siebie. Edelman, jak wynika z książki, całe życie starał się widzieć we wszystkim co robił drugiego człowieka. Przede wszystkim tego słabego i bitego. Ponoć, według relacji jego przyjaciół, nigdy nie przestał być bojownikiem z getta. Wstawiał się wszędzie gdzie mógł za ofiarami zła i przemocy. Stąd też, żaden system nie mógł go zdzierżyć na dłuższą metę. Był przysłowiową kulą u nogi dla każdej władzy, tym bardziej utrudniającą normalne zniewalanie ludzi, im częściej wychylającą się zza zasłony słodkiej inercji społecznej. Nawet dla Izraela był solą w oku, co wcale mu nie przeszkadzało, gdyż, jak stwierdzał, ten "amerykański lotniskowiec" na Bliskim Wschodzie miał gdzieś Bundowców, a Szoa traktował jako wygodne narzędzie dla stawiania się w roli ofiary w stosunkach międzynarodowych. Wszystko to nie mogło mu zaskarbić szerokiego grona przyjaciół, o co zresztą wcale nie zabiegał, doprowadzając często swą abnegacją wielu do szewskiej pasji. Marek Edelman jako jednostka był więcej wart niż większość jego adwersarzy razem wziętych. Oni chyba nawet w skrytości mieli tego świadomość, ale jak to najczęściej bywa, nie mogli tego wprost przyznać, dlatego woleli go atakować i znieważać, aby choć trochę zrekompensować sobie własną nijakość. Tę książkę powinni przeczytać wszyscy ci, którzy nie mają ochoty przedzierać się przez stricte naukową literaturę dotyczącą wydarzeń z życia Edelmana, a chcieliby mieć jako takie pojęcie o tej materii. Jak już wyżej wspomniałem, mimo że nie jest to biografia historyczna, z pewnością może przyczynić się do lepszego zrozumienia niełatwej historii XX wieku.
Munk - awatar Munk
ocenił na71 rok temu
Jesteśmy. Rozstania '68 Teresa Torańska
Jesteśmy. Rozstania '68
Teresa Torańska
To już 49 lat upływa od chwili, gdy urocza starsza Pani, bibliotekarka na Wydziale Chemii, zwróciła się do mnie z wyrzutem: "Panie Wojtku, pan tu, a w s z y s c y są już w auli!" No to poszedłem, potem wyszliśmy i poszliśmy na UW, krzycząc "Polska czeka na Dubczeka!". Potem.... wszyscy wiedzą.. a wieczorem dowiedziałem się, że ja Polak, który wyssał antysemityzm z piersi matki, wspieram paskudnych syjonistów, takich jak Beynar – Jasienica (tak było! Nawet z Jasienicy od Łupaszki, zrobiono Żyda!!). Po strajku na PW i obronie pracy magisterskiej (koniec marca '68) przyszedł czas na tytułowe "Rozstania '68", które objęły również dziekana mojego Wydziału, wspaniałego człowieka, przyjaciela ludzi, szczególnie studentów, wielkiego popularyzatora nauki, twórcę "Problemów|" i telewizyjnej "Eureki", prof. dr Józefa Hurwica, (1911 – 2016),którego miała szczęście przyjąć Marsylia. (u Torańskiej s. 120, 122). Miałem przyjemność oceniać Torańskiej: "My" (10 gwiazdek),"Są" (10) oraz "Smoleńsk" (9),a teraz zabrakło mnie skali i muszę poprzestać na 10. Rok 1968 w nieodwracalny sposób zniszczył polską naukę i kulturę, a paradoksem jest, że symbolem tego antysemickiego wandalizmu pozostaje działacz od 1926 roku żydowskiej KPP, mąż żydowskiej działaczki KPP - Liwy Szoken, niejaki Gomułka, co świadczy o jego horyzontach umysłowych. Książka Torańskiej to nie tylko bolesne wspomnienia, lecz przede wszystkim starannie opracowany, opatrzony wieloma zdjęciami, jak najbardziej wiarygodny, dokument epoki. Chwała jej!
Wojciech Gołębiewski - awatar Wojciech Gołębiewski
ocenił na109 lat temu
Achtung! Banditen! Wojciech Albiński
Achtung! Banditen!
Wojciech Albiński
Mimo iż treść książki jest literacką fikcją, podczas lektury trudno oprzeć się wrażeniu autentyczności opisywanych zdarzeń. Zapewne dlatego, że wojenne historie, nawet te najbardziej dziwne i zaskakujące, bardzo przemawiają do wyobraźni czytelnika. "Achtung! Banditen!" to zbiór kilkudziesięciu opowiadań, połączonych tymi samymi bohaterami oraz osobą narratora, który raz wciela się w rolę małego chłopca, bardzo przypominającego autora, innymi razem staje się opowiadaczem wszechwiedzącym, lekko zdystansowanym, ale bardzo poruszającym, czego najdobitniejszym przykładem "Zły klimat". Akcja opowiadań obejmuje czas od wakacji przed wybuchem drugiej wojny światowej po jej zakończenie i pierwsze miesiące pozornej wolności. Pozornej, bo w rzeczywistości jeden totalitaryzm, jakim był faszyzm, został w Polsce zastąpiony przez inny reżim - stalinizm. Bohaterowie opowieści Albińskiego to ludzie z różnych środowisk, przede wszystkim mieszkańcy podwarszawskich Włoch, ale nie tylko. Ważną postacią jest matka małego narratora, która przedstawiona jest jako kobieta mądra, uczciwa, bezkompromisowa. To ona uczy chłopca, czym jest odwaga, honor i patriotyzm. Uczy w sposób prosty, nieskomplikowany, posługując się konkretnymi przykładami z życia. I zapewne dlatego jej nauki przemawiają także do czytelnika; nie są to wydumane czy banalne dyrdymały, jakie dziś słyszymy często z ust polityków wycierających sobie gęby polskością i patriotyzmem, nie ma w nich sloganów, jest za to głęboka mądrość kobiety zatroskanej o życie najbliższych i trudną, pełną niebezpieczeństw codzienność. Większość opowiadań przeczytałam z ciekawością. Jest w nich poruszająca prawda o wojennych czasach i bezradnych, bezbronnych ludziach, którzy są tylko pyłkiem na wietrze wielkiej historii. Są tu również utwory z elementami ironii, a nawet rozbrajającego humoru. Całość czyta się szybko, czasem zatrzymując się na dłużej przy wybranych opowieściach (na mnie największe wrażenie zrobił tytułowy utwór). I na pewno pamięta się o bohaterach tej książki po odłożeniu jej na półkę.
allison - awatar allison
ocenił na712 lat temu
Passa Daniel Passent
Passa
Daniel Passent Jan Ordyński
Powojenna historia Polski, miniona epoka na tle burzliwych zmian polityczno-społecznych opowiedziana przez pryzmat życia Daniela Passenta, polskiego dziennikarza, publicysty, pisarza, tłumacza i dyplomaty, jednym słowem intelektualisty, otoczonego wachlarzem przyjaciół gotowych wspierać w chwilach dobrych i złych oraz gronem nieprzyjaciół zawsze gotowych do demaskowania błędów i moralizatorskich pouczeń. Wieloletni felietonista tygodnika „Polityka” przyznaje: „chętnych do rozliczania mojej osoby nie brak”. Książka biograficzna, powstała, gdy Daniel Passent miał 74 lata, to ważna informacja, perspektywa czasowa pozwala na oddzielenie spraw ważnych, od tych mnie istotnych, namysł nad własnym życiem i czasem minionym, bardziej obiektywny rejestr zdarzeń, rzetelną ocenę dokonanych wyborów i mniej dramatyczne przeżywanie problemów. Pewne rzeczy można ujrzeć dopiero z dalszej perspektywy, gdy łódź naszego życia oddala się na zakręcie rzeki. Wiedza z zakresu szeroko pojętej polityki nie jest moją mocną stroną, książkę przeczytałam z uwagi na wysoką kulturę słowa i warsztat dziennikarski autora, zachowałam w pamięci fragment o przemijaniu / odchodzeniu: - „Jestem pogodzony, nie uciekam w religię, nie wierzę w życie pozagrobowe, nie szukam żadnego innego pocieszenia. Chciałbym umrzeć tak, jak mój teść, człowiek wielkiej dobroci, Stanisław Orawiński, który w ostatnim dniu swojego życia przywiózł mi do domu obiad, bo byłem chory, po czym wrócił do siebie, położył się spać i zasnął na wieki”.
Jeanne - awatar Jeanne
ocenił na73 lata temu
Czterdzieści twardych. Wojenne losy Polaków i Żydów. Prawdziwe historie Barbara Stanisławczyk
Czterdzieści twardych. Wojenne losy Polaków i Żydów. Prawdziwe historie
Barbara Stanisławczyk
Książka Barbary Stanisławczyk,, Czterdzieści twardych '' porusza temat pomocy udzielanej Żydom, w czasie drugiej wojny światowej. Nie jest to książka jakich wiele. O Żydach w czasie okupacji zazwyczaj mówi się w kontekście ich zagłady, natomiast autorka pokazuje nie tylko konkretne przykłady pomocy niesionej przez Polaków Żydom , lecz wnika w ten temat znacznie głębiej i ujawnia postawy Żydów wobec ludzi, którzy im tą pomoc okazali. Polacy niejednokrotnie ryzykowali życiem swoim i swoich bliskich angażując się w ratowanie Żydów.Niektórzy przypłacili to życiem, inni, tak jak bohaterowie jednej z opowieści Barbary Stanisławczyk nie poradzili sobie psychicznie z presją nieustannej obawy przed aresztowaniem popadli w obłęd. Inni jak pan Zdzisław , który ukrywał Staszka i jego małego synka, po wojnie sami potrzebowali pomocy i zwrócili się do tych , których uratowali przed pewną śmiercią. Co dostali? Praktycznie nic, paczki z jedną!!!! pończochą, jednego dolara lub stare, używane buty i ubrania. Po wojnie dziedziczka pomagająca Żydom chodziła w zniszczonych łachmanach,a Żydówka którą ukrywała w eleganckim futrze i nie zapytała czy osoba, która okazała jej tyle serca nie potrzebuje jakiejś pomocy. . Polacy ratujący Żydów nie chcieli ich pieniędzy , wszyscy jednym głosem żądali prawdy o wojnie. Dużo mówi się o antysemityzmie i wrogim nastawieniu Polaków do Żydów, nawet słyszy się głosy o tym że jesteśmy współwinni zagłady Żydów, poprzez obojętną postawę. Bohaterowie opowieści ,, Czterdzieści twardych '' nie boją się głośno powiedzieć, że Żydzi również zabijali swoich rodaków, policja żydowska współdziałała z hitlerowcami, Żydzi służyli także w niemieckiej armii, byli bezwzględnymi kapo w obozach koncentracyjnych. Z entuzjazmem oczekiwali na Armię Czerwoną, rozbrajając naszych żołnierzy, zrywając orzełki z czapek. I nie chodzi tu o wytykanie niewdzięczności Żydów , po prostu ta książka w obiektywny sposób pokazuje różne , nie zawsze etyczne postawy społeczeństwa żydowskiego. Dla mnie ta książka była bardzo interesująca, dlatego serdecznie ją polecam wszystkim.
YAGAES - awatar YAGAES
ocenił na910 miesięcy temu
Dzieci Stalina: Trzy pokolenia miłości i wojny Owen Matthews
Dzieci Stalina: Trzy pokolenia miłości i wojny
Owen Matthews
" To jest opowieść o Rosji i mojej rodzinie, miejscu, które nas uformowało, wyzwoliło, inspirowało i niemal nas zniszczyło." (str.15) Autor przedstawia historię swojej rodziny począwszy od czasów stalinizmu po współczesne. Jest to bolesna opowieść okupiona bólem, strachem, cierpieniem, niepewnością, rozstaniem i miłością. To także powieść o tęsknocie za ukochaną osobą i ojczyzną, cierpliwości wyczekiwania na bycie razem, ogromnej miłości i honorze człowieka i zachowaniu w podbramkowych sytuacjach, harcie ducha w obliczu narastających trudności z pozoru nie do pokonania, niepoddawaniu się biernie losowi, walce z dogmatami, które były nie do zaakceptowania, odwadze w podejmowaniu działań by osiągnąć swój cel. Opowieść zaczyna od historii swojego dziadka, budowniczego fabryki traktorów w Charkowie, aktywiście partyjnym, odznaczonym Orderem Lenina, który całe swoje życie poświęcił ojczyźnie i partii. Należał do elity czerpiąc dodatkowe korzyści ze sprawowania władzy, w związku z czym jego rodzina wiodła dobre życie dla uprzywilejowanych. Miał odwagę sprzeciwić się zamysłom Stalina, wydając tym samym na siebie wyrok. Aresztowany przez NKWD, długo upierał się przy swojej niewinności, aż go złamano i zmuszono do złożenia i podpisania fałszywych zeznań, w których "przyznaje się" do działalności kontrrewolucyjnej i zdrady stanu, a następnie skazano na śmierć. Wnuk dotarł do jego akt śledczych 58 lat po śmierci dziadka. Babcię Autora po aresztowaniu rozdzielono z córkami. Dziewczynki trafiły do więzienia, a z niego do sierocińca, ich matka do obozu karnego. Pochodziła z wielodzietnej rodziny, zmuszona przez ojca do opuszczenia wioski w poszukiwaniu pracy. Życie ją boleśnie doświadczyło i zadało rany, które pozostały w niej na trwałe. Nienawidziła świata, nie była szczęśliwa i niszczyła radość innych. Rozdzielona z córkami na dwanaście lat, po powrocie z obozu zerwane więzi matka- córki nie dały się odtworzyć. W głębi serca córki czuły się sierotami, a zachowanie matki wykazującej agresję i zaburzenia psychiczne oddalały je od niej. Jej dusza już na zawsze pogrążyła się w ciemnościach. Kiedy aresztowano babcię, mama Autora miała trzy lata. Wychowało ją radzieckie państwo na swoja modłę. "Jednostka jest zdolna pokonać nieprzezwyciężone z pozoru przeszkody." (str.19) Po wkroczeniu Niemców do Rosji sierociniec ewakuowano, a dziewczynki rozdzielono. Przeżyły dzięki dziecięcej odporności psychicznej, lecz traumatyczne przeżycia odbiły się na zdrowiu fizycznym i psychicznym, lecz nie złamały ich ducha. Po śmierci Stalina dla młodszej siostry świat stanął otworem. Dostała się na prestiżowy Uniwersytet Radziecki. Autor opisuje dorastanie swojego ojca w Walii, w domu gdzie awantury miedzy rodzicami były na porządku dziennym. Jego życie z niestabilnie emocjonalną matką. Studiował rusycystykę i skorzystał z okazji możliwości wyjazdu do Rosji. Był oczarowany tym krajem. Później otrzymał pracę w ambasadzie brytyjskiej w Rosji. Tam był ciągle inwigilowany przez KGB. Próbowano go także zwerbować do współpracy z KGB, a odmowa miała przykre konsekwencje. W końcu na swojej drodze spotyka miłość swojego życia, która przetrwała mimo przeciwności losu. Chcieli się pobrać, lecz KGB miało inne plany w stosunku do nich. Musiał dokonać wyboru między lojalnością do swojej ojczyzny a miłością. Miał ugruntowane poczucie honoru, które nie pozwoliło mu na zdradę. Drogo za to zapłacił. Odnajdujemy obszerne fragmenty listów miłosnych ojca Autora i jego ukochanej podczas ich sześcioletniej rozłąki. Opisuje niestrudzone i niewyobrażalne wysiłki jakie podejmował ojciec by wywieść ukochaną z Rosji. Walka z systemem rosyjskim w końcu przyniosła efekty. Rozłąka odbiła się niekorzystnie na psychice każdego z nich łącznie ze stanami depresji. Bycie razem wyzwoliło kolejne problemy, które trzeba było pokonać. Poczucie wyobcowania, tęsknota za ojczyzną i przyjaciółmi przytłaczało. Autor opisuje początki uprzemysłowienia Rosji, opartym na współzawodnictwie socjalistycznym. Akcja wywłaszczania chłopów i powstawanie kołchozów przyczyniło się do klęski głodowej. Cele pierwsze pięciolatki zostały zrealizowane, ale to szaleńcze tempo zmian nie mogło być utrzymane. Stalin nie zważając na to wzywał do zwiększenia produkcji przemysłowej i rolnej i dynamiki kolektywizacji. Bohaterowie powieści musieli wyrzekać się przeszłości w imię teraźniejszości, a w niektórych przypadkach teraźniejszości na rzecz przyszłości. Losy wszystkich były związane z Moskwą przez co otrzymujemy jej obraz zmieniający się na przestrzeni dziesięcioleci. Stykali się w niej z zakłamaniem, obłudą i śmiercią. Wyjeżdżali z niej i wracali do niej bo przyciągała ich jak magnez.
Alicja - awatar Alicja
oceniła na74 lata temu

Cytaty z książki Środowisko naturalne, korzenie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Środowisko naturalne, korzenie