Pomruk ciszy

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Cykl:
- Między jeziorami (tom 4)
- Data wydania:
- 2026-02-25
- Data 1. wyd. pol.:
- 2026-02-25
- Liczba stron:
- 304
- Czas czytania
- 5 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788327169716
Długo wyczekiwany powrót do krainy między jeziorami
Jest rok 1948, jeszcze nie ucichły echa II wojny światowej. Libasiowi Schimanskiemu, młodszemu bratu Amalii, udało się przeżyć ciężkie walki na froncie wschodnim. Po wypuszczeniu z niewoli sowieckiej młody Mazur wraca do rodzinnego Schönwalde. Odkrywa, że wieś bardzo się zmieniła: pozostało w niej niewielu starych mieszkańców, a jego gospodarstwo przejęli Polacy. Zmagający z się z wojenną traumą mężczyzna musi odnaleźć swoje miejsce na ziemi.
Tuż po powrocie Libaś poznaje Helenę Wesołowską, dziewczynę z rodziny przesiedleńców spod Mariampola. Młoda kobieta nie jest szczęśliwa pod opieką despotycznego ojca. Wesołowscy są wrogo nastawieni do młodego Mazura, a wśród mieszkańców wsi nie cieszą się dobrą opinią. Czy przyjaźń z Schimanskim sprawi, że życie Heleny stanie się łatwiejsze?
Pomruk ciszy, czwarty tom serii MIĘDZY JEZIORAMI, to poruszająca opowieść o bolesnych powrotach i o łagodnej miłości w ciężkich, powojennych czasach.
Kup Pomruk ciszy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Pomruk ciszy
Poznaj innych czytelników
81 użytkowników ma tytuł Pomruk ciszy na półkach głównych- Chcę przeczytać 47
- Przeczytane 26
- Teraz czytam 8
- Posiadam 5
- 2026 2
- Współpraca recenzencka 1
- 🌹🌹🌹NAJ HIST 1
- Arch. X 1
- 🌹🌹🌹🌹NIE NACZYTANA 1
- Egzemplarz recenzencki 1




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Pomruk ciszy
II wojna światowa dobiegła końca, ale w roku 1948 jej echo wciąż wyraźnie pobrzmiewa – szczególnie na powojennych Mazurach. Cień niedawnych wydarzeń nadal kładzie się na życiu mieszkańców Schönwalde, rodzinnego miasteczka Libasia Schimanskiego, młodszego brata Amalii. Chłopak trafia tu po wypuszczeniu z sowieckiej niewoli i bardzo szybko przekonuje się, że nie jest to już miejsce, które pamiętał z dzieciństwa. Wiele dawnych rodzin zniknęło, ich domy zajęli nowi mieszkańcy – repatrianci ze wschodu – a na Mazurów patrzy się z rosnącą nieufnością, często traktując ich po prostu jak Niemców.
Libaś musi zmierzyć się nie tylko z wojenną traumą, lecz także z bolesną świadomością, że w jego rodzinnym domu mieszkają obcy ludzie. To dawni przymusowi robotnicy – Polacy, którzy teraz z lękiem spoglądają na powracającego gospodarza, obawiając się, że mogą stracić to, co z takim trudem udało im się odbudować. Na każdym kroku chłopak spotyka się z niechęcią i podejrzliwością. Niejednokrotnie musi udowadniać, że został w historię uwikłany wbrew własnej woli – siłą wcielony do niemieckiego wojska, a teraz zmuszony ponosić konsekwencje decyzji, których nigdy nie podjął.
Właśnie w takiej rzeczywistości na jego drodze pojawia się Helena Wesołowska, dziewczyna z rodziny przesiedleńców spod Mariampola. I choć ich losy wydają się zupełnie różne, oboje w pewnym sensie są w tej społeczności obcy. On – traktowany jak Niemiec i wyrzutek. Ona – żyjąca pod surowymi rządami despotycznego ojca i braci, pozbawiona prawa do własnych decyzji. Ich znajomość zaczyna się niepozornie, od ostrożnych rozmów i wzajemnej ciekawości. Z czasem jednak rodzi się między nimi uczucie – nie gwałtowne i romantyczne, lecz ciche, niepewne, naznaczone doświadczeniem i ostrożnością wobec świata.
Czy oboje, mimo trudnych przeżyć i ciężaru przeszłości, będą gotowi zmierzyć się z traumą i spróbować zacząć wszystko od nowa?
Magdalena Wala z dużą wrażliwością i dbałością o realia historyczne prowadzi historię Libasia – jednego z wielu Mazurów, którym przyszło zmierzyć się z powojenną rzeczywistością. Rzeczywistością szczególnie trudną, bo rdzenni mieszkańcy tych ziem często byli traktowani przez przybyłych z Kresów jak Niemcy, niezależnie od własnych wyborów i przekonań.
Autorka pokazuje nie tylko kryzys tożsamości bohaterów, ale też traumę, która stała się ich udziałem po wojnie. Dzięki licznym retrospekcjom poznajemy historię Libasia – zwłaszcza jego doświadczenia z frontu – i zaczynamy rozumieć, jak bardzo te wydarzenia go ukształtowały. W tej perspektywie „Pomruk ciszy” staje się nie tylko opowieścią o powrocie do domu, lecz także historią o próbie odnalezienia siebie w świecie, który zmienił się nie do poznania.
Autorce udało się również znakomicie oddać atmosferę tamtych czasów. Mazury są tu z jednej strony piękne i spokojne, z drugiej – pełne niewypowiedzianych napięć. Ludzie żyją obok siebie, lecz dzielą ich wspomnienia wojny, różne języki i odmienne doświadczenia. W takich warunkach nawet zwyczajna rozmowa potrafi być trudna, a zaufanie buduje się powoli, krok po kroku.
„Pomruk ciszy” to wielowymiarowa opowieść o powrotach – tych dosłownych, jak powrót z frontu czy z niewoli, ale też tych znacznie trudniejszych, wewnętrznych. O próbie odnalezienia swojego miejsca w świecie, który przestał być tym samym domem co kiedyś. To historia ludzi wrzuconych w wir wielkiej historii, którzy muszą nauczyć się żyć obok siebie mimo wzajemnej nieufności. I wreszcie opowieść o uczuciu, które rodzi się tam, gdzie wydawało się, że nie ma już miejsca na nadzieję.
II wojna światowa dobiegła końca, ale w roku 1948 jej echo wciąż wyraźnie pobrzmiewa – szczególnie na powojennych Mazurach. Cień niedawnych wydarzeń nadal kładzie się na życiu mieszkańców Schönwalde, rodzinnego miasteczka Libasia Schimanskiego, młodszego brata Amalii. Chłopak trafia tu po wypuszczeniu z sowieckiej niewoli i bardzo szybko przekonuje się, że nie jest to już...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzecią część historii Amalii, jej rodziny i Mazurów czytałam prawie trzy lata temu, dlatego miałam pewne obawy przed sięgnięciem po kolejny tom. Czy będę pamiętać wcześniejsze wydarzenia? Czy odnajdę się w tej opowieści?
Na szczęście moje wątpliwości szybko się rozwiały. Tym razem poznajemy odrębną historię brata Amalii Libasia, już po jego powrocie z wojny.
I nie da się ukryć, że to opowieść równie ciężka, jak poprzednie. Nie chodzi tu tylko o wojenne traumy, utratę towarzyszy, przymieranie głodem, ale też o coś głębszego o powroty bez nadziei. O powroty do świata, który przestał być znajomy. Do rzeczywistości, która zmieniła się niekoniecznie na lepsze.
To historia o próbie odnalezienia się na nowo, o powrocie do życia, ale też o tożsamości trudnej, skomplikowanej, bolesnej. O byciu Mazurem, czyli kimś pomiędzy: ani Polakiem, ani Niemcem, ani Sowietem.
Równolegle poznajemy historię Heleny, która wraz z rodziną uciekła z terenów Ukrainy na Mazury w poszukiwaniu lepszego życia. Niestety, jako kobieta nie ma łatwo traktowana jest jak służąca, jak ktoś gorszy, sprowadzony jedynie do roli zaspokajania potrzeb innych.
Jestem bardzo ciekawa, jak rozwinie się relacja tej dwójki i jakie jeszcze przeciwności losu będą musieli pokonać.
Z niecierpliwością czekam na kolejny tom.
Trzecią część historii Amalii, jej rodziny i Mazurów czytałam prawie trzy lata temu, dlatego miałam pewne obawy przed sięgnięciem po kolejny tom. Czy będę pamiętać wcześniejsze wydarzenia? Czy odnajdę się w tej opowieści?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa szczęście moje wątpliwości szybko się rozwiały. Tym razem poznajemy odrębną historię brata Amalii Libasia, już po jego powrocie z wojny.
I nie da się...
Kiedy zobaczyłam, że Magdalena Wala napisała czwarty tom, wydawałoby się już zakończonej mazurskiej sagi ,,Między jeziorami", na nowo odżyły we mnie emocje, które towarzyszyły mi podczas lektury dramatycznych losów Amalii i Piotra. Z ciekawością sięgnęłam więc po kolejną część, skupiającą się na osobie jej młodszego brata, o którym wszelki słuch zaginął jeszcze podczas wojny.
,,Pomrukiem ciszy" Magdalena Wala po raz kolejny udowadnia, że o historii można pisać w sposób niezwykle wrażliwy, unikając taniej sensacji, a koncentrując się na tym, co najtrudniejsze, czyli na powolnym procesie leczenia ran po niewyobrażalnej katastrofie, jaką była II wojna światowa.
Akcja powieści osadzona jest w 1948 roku, kiedy to Libaś (Gottlieb) Schimanski wraca z radzieckiej niewoli do rodzinnego Schönwalde, zwanego polskim Piękniewem. Powrót nie oznacza jednak ukojenia. W domu, który opuścił idąc na wojnę, mieszkają teraz polscy przesiedleńcy, a po rodzinie ani śladu. W sytuacji nie do pozazdroszczenia pomocną dłoń wyciąga ku niemu przyjaciółka siostry, która nie zdecydowała się na opuszczenie rodzimych stron. Przed Libasiem spore wyzwanie - musi spróbować odnaleźć się w nowej rzeczywistości, nadać swojemu życiu sens. Ale przede wszystkim, jeśli zdecyduje się zostać, musi wywalczyć sobie prawo do egzystowania w świecie, który nagle uznał go za kogoś obcego.
W książe próżno szukać gwałtownych zwrotów akcji. Dynamika powieści jest celowo spowolniona, co pozwala wybrzmieć wewnętrznej dramaturgii. Największe napięcie generują wspomnienia bohaterów oraz wszechobecne animozje sąsiedzkie. Autorka kreśli więc obraz powojennej mazurskiej wsi jako tygla narodowościowego i religijnego, w którym ścierają się Mazurzy (doprowadzeni do tego, że czują się obco na swojej własnej ziemi),Polacy (przesiedleni ze wschodu i próbujący zapuścić nowe korzenie) i wreszcie Ukraińcy. Obecność tych ostatnich przywołuje w Polakach wciąż świeży i paraliżujący lęk przed echem rzezi wołyńskiej. Wzajemna nieufność i strach przed „innymi” budują gęst atmosferę, w której każde słowo i gest mogą mieć ukryte znaczenie.
Autorka zwraca uwagę na los kobiet w cieniu patriarchatu. Ukazuje realia, w których głos kobiety praktycznie się nie liczy. Portret rodziny Heleny Wesołowskiej to wybitny przykład takiego podejścia. Zarówno ojciec, jak i bracia Heleny, stawiają własne potrzeby, plany i uprzedzenia ponad szczęście kobiecej części familii. Obok potulności i akceptacji takiego stanu rzeczy narasta jednak w bohaterce także uzasadniona potrzeba buntu, czemu kibicujemy jako czytelnicy.
Wątek romantyczny, kreowany przez autorkę między Gottliebem a Heleną, daleki jest od przesłodzonych schematów. To relacja, która rodzi się w ostrożności i ograniczonym zaufaniu. Ich wzajemna ciekawość przebija się powoli przez mur wzajemnego braku zrozumienia i jawnej wrogości. To proces subtelny, pokazujący, że porozumienie ponad podziałami jest możliwe, choć wymaga dobrej woli i spojrzenia na drugą osobę bez uprzedzeń.
Pomruk ciszy” to zatem lektura, która zostaje w czytelniku na długo po odłożeniu jej na półkę. Opisy traumatycznych przeżyć z wojny, poczucie wyobcowania Gottlieba i tęsknota za światem, którego już nie ma, dostarczają wielu emocji. Zadaję sobie też pytanie, czy w kolejnym tomie autorka nawiąże jeszcze do wątku wołyńskiego i lęków z nim związanych - prawdę mówiąc bardzo na to liczę.
Polecam zatem tę emocjonalną opowieść o poczuciu własnej godności, prawie do tożsamości oraz mozolnym budowaniu mostów tam, gdzie inni chcieliby wznosić mury. I o miłości, zdolnej niwelować wrogość i uprzedzenia.
Kiedy zobaczyłam, że Magdalena Wala napisała czwarty tom, wydawałoby się już zakończonej mazurskiej sagi ,,Między jeziorami", na nowo odżyły we mnie emocje, które towarzyszyły mi podczas lektury dramatycznych losów Amalii i Piotra. Z ciekawością sięgnęłam więc po kolejną część, skupiającą się na osobie jej młodszego brata, o którym wszelki słuch zaginął jeszcze podczas...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla niektórych mogło być naprawdę sporym zaskoczeniem ukazanie się kolejnego tomu serii Między jeziorami Magdaleny Wala. Nawet sam tytuł "Pomruk ciszy" zdaje się przywoływać czas, jaki upłynął od premiery finałowego, trzeciego tomu. Połtora roku, to czas jaki dzieli trzecią i czwartą część mazurskiej opowieści.
Powiem tak. Jak dla mnie super! Nowy tom, przyczynił się do sięgnięcia pierw po trzeci, do którego i tak miałam w planach powrócić, bo wiecie... Między jeziorami to taka seria, która bardzo zapadła mi w pamięci i sercu.
"Pomruk ciszy" to powrót do Schönwalde, obecnie Piękniewa roku 1948, kiedy powojenny kurz powoli zaczyna osiadać, a ludzie próbują oswoić sytuację, jaka chcąc nie chcąc jest i będzie ich udziałem. Do rodzinnej miejscowości powraca z jenieckiego obozu Gottlieb, brat Amalii. Jednak nie zastaje w niej sióstr, matki oraz ojca, za to lokalną społeczność, której stosunek do autochtonów zdaje się wciąż gojącą się raną, którą zupełnie nieumyślnie można wciąż naruszyć.
Nie pamiętałam za bardzo Libasia z poprzednich części, jednak totalnie nie przeszkadzało mi to w lekturze "Pomruku ciszy". Jest to osobna historia osadzona w dobrze poznanej nam okolicy wśród dobrze znanych jej tubylców, dzięki czemu możemy śledzić, jak wyglądała sytuacja na Mazurach po zakończeniu wojny. Autorka opowiada losy mieszkańców Piękniewa i ich historie z lekkością, sielskością jednocześnie pozwalając poczuć ból przeżyć, które niosą na swoich barkach. To wciąż opowieść o rodzinach oraz jednostkach, które zostały wyrwane z rodzinnych stron i próbują stworzyć swoje życie na nowo. Mieszanka tradycji, zwyczajów, poglądów, które wpisują się na kształtowały te tereny. Jest to książka, która objaśnia zmiany społeczne, ale jednocześnie uczy.
Sądząc po zakończeniu należy wypatrywać dalszych losów Gottlieba i Heleny, którego z pewnością będę wypatrywała.
Śmiem pokusić się o stwierdzenie, że można by przeczytać pierw tą część, a następnie powrócić do poprzednich (jednak wtedy już obowiązkowo w kolejności od 1 do 3),więc jeżeli nie czytaliście jeszcze tej serii, a taka kolejność się Wam przytrafi, to śmiało siegajcie po wcześniejsze tomy.
Osobiście polecam całość!
Dla niektórych mogło być naprawdę sporym zaskoczeniem ukazanie się kolejnego tomu serii Między jeziorami Magdaleny Wala. Nawet sam tytuł "Pomruk ciszy" zdaje się przywoływać czas, jaki upłynął od premiery finałowego, trzeciego tomu. Połtora roku, to czas jaki dzieli trzecią i czwartą część mazurskiej opowieści.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowiem tak. Jak dla mnie super! Nowy tom, przyczynił się do...
Pomruk Ciszy. Kolejna odsłona cyklu Między jeziorami. Cyklu który wydawał się być już zamknięty a tu taka miła niespodzianka – czwarty tom. Z głównym bohaterem Libasiem Schimanskim – bratem Amelii. Powracającym z niewoli do rodzinnego Schönwalde które nie jest już Schönwalde. Wraca do świata i miejsc które niby zna ale jednak są mu obce. Nie ma już rodziny domu sąsiadów. Czuje się obco w miejscu w którym myślał że zazna spokoju po latach niewoli.
Pomruk ciszy to nadal jest opowieść o wojnie pomimo tego że akcja toczy się kilka lat po niej. Wojna została w bohaterach powieść każda postać nosi w sobie jakąś traumę związaną z wojną i to niezależnie po której stronie była – najeźdźcy czy ofiary. Jedni milczą i pragną zapomnieć inni nie są jeszcze gotowi aby mówić o wojennych przeżyciach a jeszcze inni szukają zapomnienia w alkoholu.
To opowieść o ludziach którzy próbują na nowo odnaleźć się w nowej rzeczywistości – stworzyć nowy świat w małej wsi w której więcej obecnie jest przyjezdnych niż Mazurów. Z pozoru wszystko się układa ale wystarczy jedno słowo wspomnienie aby wrogość i nieufność na nowo rozpaliła ludzi. Libaś wie że jest tym obcym który jeśli chce zostać będzie musiał się przystosować lub okazać się przydatnym dla społeczności.
Pomruk Ciszy to także pokazanie świata mężczyzn którzy uważają się za ważniejszych od kobiet czego przykładem są Wesołowscy – dla nich kobieta to towar mająca usługiwać sprzątać być na każdy wezwanie i najlepiej się nie odzywać. W takim świecie tkwi Helena która marzy o innym życiu czy Libaś będzie tą szansą na nowe lepsze życie?
Pomruk Ciszy jest bardziej optymistyczny niż wcześniejsze tomy cyklu. Mniej w nim cierpienia i gdzieś w każdym z bohaterów tli się nadzieja że życie będzie jeszcze piękne że czasy bólu śmierci i straty zostaną zastąpione planami na przyszłość.
Trochę trzeba było czekać na kontynuację cyklu ale było warto...a to chyba jeszcze nie koniec...
Pomruk Ciszy. Kolejna odsłona cyklu Między jeziorami. Cyklu który wydawał się być już zamknięty a tu taka miła niespodzianka – czwarty tom. Z głównym bohaterem Libasiem Schimanskim – bratem Amelii. Powracającym z niewoli do rodzinnego Schönwalde które nie jest już Schönwalde. Wraca do świata i miejsc które niby zna ale jednak są mu obce. Nie ma już rodziny domu sąsiadów....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPOMRUK CISZY
MAGDALENA WALA
WYDAWNICTWO KSIĄŻNICA
Dziękuję @wydawnictwo_ksiaznica za zaufanie i egzemplarz do recenzji.
"Pomruk ciszy" to czwarta część serii "Między jeziorami".@magdalenawala zabiera nas w czasy powojenne do roku 1948 na Mazury i ukazuje codzienne życie zwykłych ludzi, kiedy to następują zmiany ustrojowe i nastaje nowy porządek.
Na Mazurach osiedlają się wysiedleńcy ze
wschodu i zajmują gospodarstwa opuszczone przez Niemców.Początki nie są łatwe, ponieważ swój majątek zostawili w dawnym miejscu zamieszkania,a w nowym nie mają wystarczającej ilości ziarna do obsiania pola i nie mogą sobie poradzić z gryzoniami.
Główny bohater Libaś Schimanski, młodszy brat Amalii powraca po zwolnieniu z niewoli sowieckiej do rodzinnego Schõnwalde, a po zmianie Piękniewa, z nadzieją, że odnajdzie spokój wśród bliskich.Okazuje się, że rodzice nie żyją, siostry wyjechały, a gospodarstwo zostało przejęte przez wysiedlonych Polaków.Młody Mazur zatrzymuje się u Dory przyjaciółki Amalii i za dach nad głową pomaga w pracach polowych i obejściu.Musi zmierzyć się z własnymi przeżyciami wojennymi , a także z wrogo nastawionymi do niego niektórymi mieszkańcami.
Na drodze Libasia pojawia się Helena, która od dwóch lat mieszka na Mazurach po przesiedleniu z Mariampola. Kobieta marzy o opuszczeniu rodzinnego domu,w którym rządzi ojciec i nigdy nie zaznała szczęścia.
Czy Libaś i Helena odnajdą spokój i szczęście?
"Pomruk ciszy" to poruszająca opowieść o powojennej rzeczywistości, gdzie ci co przeżyli wojnę muszą żyć z traumami i nauczyć się życia w nowej rzeczywistości.
Muszą pogodzić się ze stratą bliskich i utratą gospodarstwa.
Autorka ukazuje jak wojna wpłynęła na ludzi, jak ich podzieliła.Jak trudno jest zacząć od nowa budować swoje życie, po tym co przeżyli w czasie wojny, gdy ciągle towarzyszy im strach.Obawawiają się tego co nowe i nieznane.
@magdalena_wala opisuje trudne powroty, skomplikowane relacje międzyludzkie i codzienne życie ludności różnych narodowości oraz różnych wyznań, a także z różnymi zwyczajami i obyczajami.
Jest to opowieść o potrzebie bliskości,trudnych wyborach, o przyjaźni i narodzinach uczucia.
Autorka świetnie oddaje realia trudnych powojennych czasów, gdzie wszystkie prace trzeba było wykonywać ręcznie.
Ukazuje życie kobiet, których los był zależny od mężczyzn i były przez nich wykorzystywane. Kobiety nie miały nic do powiedzenia, nawet mężów im wybierano.Ich rolą było spełniać małżeńskie obowiązki i rodzić dzieci.
Jeśli lubicie powieści z historią w tle o życiu na wsi w powojennej Polsce to ta książka jest dla was i polecam z całego serca.
POMRUK CISZY
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMAGDALENA WALA
WYDAWNICTWO KSIĄŻNICA
Dziękuję @wydawnictwo_ksiaznica za zaufanie i egzemplarz do recenzji.
"Pomruk ciszy" to czwarta część serii "Między jeziorami".@magdalenawala zabiera nas w czasy powojenne do roku 1948 na Mazury i ukazuje codzienne życie zwykłych ludzi, kiedy to następują zmiany ustrojowe i nastaje nowy porządek.
Na Mazurach osiedlają...
Przetrwanie wojennej traumy, walki na froncie i mor*derczego pobytu w obozie wyczerpały siły i zdrowie młodego mężczyzny, jednak zdołał zachować najważniejsze, życie...
Jest rok 1948, Libaś Schimanski wraca do rodzinnej wioski mając nadzieję, że jego rodzina ocalała. Miejscowość po zakończeniu wojny i zmianie władzy otrzymała nową, polską nazwę Piękniewo. To tutaj mieszkała cała jego rodzina, teraz dom ma nowych gospodarzy. Libaś znajduje pomoc i schronienie u Dory, przyjaciółki Amalii. Kobieta mieszka z mężem i maleńkim synkiem. Wiadomości o rodzicach bardzo go zasmuciły, jednak Libaś cieszy się, że obie siostry przeżyły wojenną zawieruchę i chociaż wyjechały bardzo daleko ma nadzieję na wspólne spotkanie. Napływowi mieszkańcy Piękniewa przybyli ze Wschodu, wrogo patrzą na rodowitych Mazurów, potrzeba czasu, by zmieniła się świadomość ludzi. Przed wojną Libaś pomagał ojcu w różnych naprawach, teraz zaoferował pomoc mieszkańcom w doprowadzeniu maszyn rolniczych do sprawnego działania, chcąc wspomóc i przyspieszyć prace polowe. Mieszkańcy powoli przekonują się do mężczyzny korzystając z jego pomocy, lecz nie wszyscy. Sceptyczna do tej pory rodzina Wesołowskich zaczyna dostrzegać w mężczyźnie dobrego kandydata na męża dla córki. Helena i Libaś znajdują wspólny język, darzą się sympatią, lubią razem spędzać czas. Mężczyzna ma zupełnie inne priorytety niż inni, czym bardzo imponuje Helenie...
Książka jest czwartą częścią serii "Między jeziorami", poznajemy losy młodszego brata Amalii, Libasia. Człowieka wywodzącego się z Mazurów, walczącego w armii niemieckiej. Jego traumatyczne doświadczenia wpłynęły na sposób postrzegania nowej rzeczywistości. Agresja i śmierć wielu bliskich przyjaciół w okopach zostawiła trwały ślad w pamięci. Fabuła książki toczy się w dwóch płaszczyznach czasowych, wojenne wspomnienia przeplatają się z czasem po jej zakończeniu. Autorka bardzo dobrze zbudowała klimat powieści, mnóstwo emocji, niesprawiedliwości, bólu, ale również ogrom trudnych doświadczeń, które zaważyły na życiu ludzi. Przyglądamy się przymusowym wysiedleniom gospodarzy, zajęciom ich domów przez nowych mieszkańców, relacjom międzyludzkim i przekonaniom, które tworzyły barierę nie do pokonania. Dotykamy tematu kobiet, ich traktowania przez ojca, męża, zupełny brak prawa głosu, miały tylko ciężko pracować i rodzić dzieci. Wszechobecna wrogość i konflikt pomiędzy ludźmi różnych narodowości prowadziły do niebezpiecznych sytuacji. Pomimo wielu trudnych wątków możemy uczestniczyć w rodzącym się uczuciu, które być może przerodzi się w coś bardzo trwałego...
Czekam na kolejne części serii. Przepiękna, wzruszająca powieść, czytajcie. Gorąco polecam
Przetrwanie wojennej traumy, walki na froncie i mor*derczego pobytu w obozie wyczerpały siły i zdrowie młodego mężczyzny, jednak zdołał zachować najważniejsze, życie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest rok 1948, Libaś Schimanski wraca do rodzinnej wioski mając nadzieję, że jego rodzina ocalała. Miejscowość po zakończeniu wojny i zmianie władzy otrzymała nową, polską nazwę Piękniewo. To tutaj mieszkała...
W cieniu wojny żyjący. Pamiętający okrucieństwo i to, co złego wydarzyło się, kiedy światem rządziła brutalność, przemoc i bestialskie czyny. Próbują ułożyć życie od nowa, choć to niełatwe, gdy wciąż echa minionych lat zdają się wybrzmiewać w ich głowach i sercach… Walczą. Już nie na froncie, już nie w okopach, nie w okowach zagrożenia, ale wciąż w niewoli wspomnień, uprzedzeń i strachu przed tym, co nieznane może nadejść…
Przeczytałam mnóstwo powieści z historią w tle, ale ta seria stanowczo zajmuje w moim sercu szczególne miejsce. Z całą jej prawdą, bólem, wojennym piekłem, ale i losami tych, którzy wrzuceni w tryby historii, próbowali żyć. Mimo wszystko. Dlatego z radością przyjęłam zaproszenie, by wrócić do Piękniewa. By zajrzeć w stare kąty, które już nigdy nie będą takie same, ale które jednocześnie pamiętają to, co stało się udziałem ludzi, którzy kiedyś zamieszkiwali tamte rejony.
Magdalena Wala kreśli nieśpieszną opowieść o życiu „po”. Po wojnie, która, mimo iż się zakończyła, zdaje się wciąż żywa w pamięci ludzi, którzy zamieszkują Piękniewo. Tym razem poznajemy losy Libasia, który wraca w rodzinne strony z nikłą nadzieją na to, że jego bliscy ocaleli, że w domu czeka ktoś, kto przywita go z otwartymi ramionami. Jednak rzeczywistość jest okrutna. Nikt nie pozostał, a dom nie należy już do niego... Czy zdoła odnaleźć się w nowych okolicznościach?
Autorka ukazuje to, jak bardzo wojna odcisnęła swoje piętno na tych, którzy ją przetrwali. Jak podzieliła ludzi, zasiała w nich nienawiść i wrogie nastawienie do przedstawicieli innych narodów. I choć z jednej strony nie trudno im się dziwić, to z drugiej każdy z nich, niezależnie od pochodzenia, miał ten sam cel – zbudować życie na nowo. Na obcej lub rodzimej ziemi, w odzyskanym domu lub w tym, który pamiętał jeszcze swoich poprzednich mieszkańców. W ich wrogim zachowaniu często czaił się strach. Przed tym, co nieznane, przed tym, co przyniesie przyszłość, jak zdołają przetrwać w tej wciąż nieprzychylnej codzienności. Choć nie zabrakło także tych, którzy wciąż pielęgnowali w sobie złość wymierzoną przeciwko „wrogowi”.
Największym atutem jest, jak to u Magdaleny Wali, doskonale oddane tło historyczne. To już nie tylko opisy przyrody, mazurskich krajobrazów, ale także realia, jakie panowały w tamtym czasie, lokalne wierzenia, obyczaje czy przekonania. Autorka tworzy spójny obraz codzienności, która opierała się na pracy rąk ludzkich. Która była ciężka także, a może przede wszystkim dla kobiet, których los był zależny od mężczyzn. A ci nierzadko mieli je za tanią siłę roboczą i te, które miała spełniać małżeński obowiązek i rodzić dzieci, bywało, że były także ofiarami ciężkiej męskiej ręki... Z tych opisów wyłania się zatem obraz trudnej rzeczywistości, która nie tylko miała posmak powojennej goryczy, ale także kobiecej niedoli, której ciężko było się przeciwstawić.
Podsumowując:
„Pomruk ciszy” to historia o powrotach, trudnych relacjach i próbach odnalezienia się w świecie, który tak bardzo się zmienił. A to wszystko okupione bagażem doświadczeń, niezabliźnionych ran i bolesnych wspomnień, które wielu ludzi chowało głęboko na dnie serca. Magdalena Wala nie tylko stworzyła świetną powieść z historią w tle, ale dużą przestrzeń pozostawiła także na emocje bohaterów, sprawiając, że snuta przez nią opowieść jest niezwykle autentyczna i pozwala wczuć się w ich rolę, ukazując trudny, z jakimi musieli się mierzyć w powojennej rzeczywistości. To wszystko staje się kanwą dla subtelnie rozwijającego się uczucia, które wbrew panującym uprzedzeniom, podziałom i ogólnej niechęci, rozkwita na fundamencie wzajemnego szacunku. Poruszająca, pełna ciepła, pomimo chłodu relacji, historia, która uświadamia, że zakończenie wojny nie była końcem trudności. Dla tych, którzy przetrwali, było zaledwie początkiem, a mimo to walczyli nadal, tym razem o to, by odzyskać choć namiastkę szczęścia i zbudować swoje życie od nowa. Polecam!
W cieniu wojny żyjący. Pamiętający okrucieństwo i to, co złego wydarzyło się, kiedy światem rządziła brutalność, przemoc i bestialskie czyny. Próbują ułożyć życie od nowa, choć to niełatwe, gdy wciąż echa minionych lat zdają się wybrzmiewać w ich głowach i sercach… Walczą. Już nie na froncie, już nie w okopach, nie w okowach zagrożenia, ale wciąż w niewoli wspomnień,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Pomruk ciszy” to czwarty tom serii „Między jeziorami” autorstwa Magdaleny Wali.
Akcja tej części rozgrywa się w czasach powojennych, kiedy wydaje się, że echa wojny już ucichły, a życie stało się lepsze i łatwiejsze. Jednak to tylko pozory, ponieważ świat wciąż podnosi się z kolan po wojennej pożodze, a ludzie stracili nie tylko swoje ziemie i bliskich, ale także zaufanie do innych.
Libaś, młodszy brat Amalii, wraca do rodzinnej miejscowości po ciężkich walkach na wschodzie. W dawnym Schönwalde nic nie jest takie jak kiedyś – nie ma ani starych znajomych, a jego gospodarstwo zajęli Polacy. Mężczyzna musi na nowo szukać swojego miejsca na ziemi.
Ten tom wzbudził we mnie ogromne emocje, nie tylko z powodu zmagającego się z wojennymi traumami Libasia, ale także dzięki postaci Heleny.
Z wielkim smutkiem obserwowałam, jak traktowana jest w domu rządzonym twardą ręką ojca i braci, którzy bezwzględnie przestrzegają ojcowskich zasad.
Czułam jej smutek i żal, ponieważ doświadczyła w życiu nie tylko ciężkiej pracy, ale także braku szacunku i poczucia bezpieczeństwa.
Mam nadzieję, że oboje znajdą ukojenie, które pozwoli im na spokój oraz wzajemne poznanie się.
Cieszę się, że powstała kontynuacja tej serii. Choć nie wiedziałam, że ma się ona ukazać, to gdy zobaczyłam zapowiedź, bardzo się ucieszyłam. Uwielbiam twórczość Magdaleny Wali, dlatego nie jestem zaskoczona, że po raz kolejny jestem zachwycona lekturą jej książki.
„Pomruk ciszy” to czwarty tom serii „Między jeziorami” autorstwa Magdaleny Wali.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja tej części rozgrywa się w czasach powojennych, kiedy wydaje się, że echa wojny już ucichły, a życie stało się lepsze i łatwiejsze. Jednak to tylko pozory, ponieważ świat wciąż podnosi się z kolan po wojennej pożodze, a ludzie stracili nie tylko swoje ziemie i bliskich, ale także zaufanie...
Witajcie, kochani!
Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o najnowszej książce Magdaleny Wali „Pomruk ciszy”, czwartym tomie cyklu „Między jeziorami”. To historia, która naprawdę potrafi poruszyć serce.
Tym razem poznajemy losy Libasia - brata Amalii. Młody Schimanski przeżył wojnę i sowiecką niewolę. Wraca do rodzinnej wsi z nadzieją, że wreszcie odnajdzie spokój wśród bliskich. Niestety rzeczywistość okazuje się brutalna. Rodzice nie żyją, siostry wyjechały, a dawnej wsi i jej mieszkańców prawie już nie ma.
Zamiast upragnionego domu czekają na niego trauma, brak dachu nad głową i niechęć części mieszkańców. Libaś musi zmierzyć się nie tylko z trudną powojenną rzeczywistością, ale też z własnymi demonami. Na jego drodze pojawia się jednak kobieta, która powoli zaczyna zmieniać jego życie. Czy uda mu się odnaleźć spokój i szczęście po tym, co przeżył?
„Pomruk ciszy” to niezwykle poruszająca opowieść o powrocie do życia po wojnie, o stracie, nadziei i próbie odbudowania wszystkiego od nowa. Autorka bez upiększeń pokazuje trudną rzeczywistość powojennej Polski oraz życie w wielokulturowej społeczności, w której różnice kulturowe i religijne często bardziej dzielą niż łączą.
To książka pełna emocji, bólu, ale też nadziei. Historia, która pokazuje, jak trudno jest zacząć od nowa… i jak bardzo człowiek potrzebuje drugiego człowieka.
Gorąco polecam. To jedna z tych powieści, które zostają w głowie i sercu na długo.
Witajcie, kochani!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziś chciałabym opowiedzieć Wam o najnowszej książce Magdaleny Wali „Pomruk ciszy”, czwartym tomie cyklu „Między jeziorami”. To historia, która naprawdę potrafi poruszyć serce.
Tym razem poznajemy losy Libasia - brata Amalii. Młody Schimanski przeżył wojnę i sowiecką niewolę. Wraca do rodzinnej wsi z nadzieją, że wreszcie odnajdzie spokój wśród bliskich....