Domki z kart

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Domki z kart
- Data wydania:
- 2025-09-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-09-26
- Liczba stron:
- 472
- Czas czytania
- 7 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368322576
W jednym z bieszczadzkich pensjonatów spotykają się trzy kobiety, które dzieli prawie wszystko m.in. wiek, usposobienie, cele życiowe i marzenia. Mimo różnic, szybko się zaprzyjaźniają i wzajemnie wspierają po trudnych doświadczeniach. Dwie z nich uwikłane były w toksyczny związek z tym samym mężczyzną, charyzmatycznym Maciejem/Samuelem – księdzem nadal realizującym swoje powołanie.
To poruszająca powieść, oparta na autentycznych wydarzeniach.
Notka o Autorce
Anna Biel z niezwykłą empatią i literackim wyczuciem zbudowała opowieść o sile kobiet, mechanizmach przemocy psychicznej i cienkiej granicy między wiarą a instytucją. Bez taniej sensacji, bez oskarżeń – za to z prawdą, która boli, ale też leczy.
Anna Biel z wykształcenia jest pedagogiem. Pasjonuje się psychologią, szczególnie współczesnymi metodami psychoterapii. Ponadto uwielbia podróże, poznawanie nowych kultur oraz ludzi i ich historii. Niniejsza książka jest jej debiutem literackim opartym na prawdziwych przeżyciach.
Kup Domki z kart w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Domki z kart
Poznaj innych czytelników
21 użytkowników ma tytuł Domki z kart na półkach głównych- Przeczytane 12
- Chcę przeczytać 9
- Posiadam 2
- Od Autora 1
- Obyczajówka 1
- Dramat 1
- Moja domowa biblioteczka 1
- Współpraca 1
- Na faktach 1
- Debiut 1




























OPINIE i DYSKUSJE o książce Domki z kart
"Domki z kart" @anna.1974111 @wydawnictwoborgis
"Domki z kart" @annabiel @wydawnictwoborgis
Pozycja którą czyta się z zaciekawieniem, momentami z przerażeniem, a przede wszystkim z próbą zrozumienia co kierowało bohaterami... Pozycja zdecydowanie taka która moim zdaniem wymaga głębszej analizy...
"Domki z kart" to książka która przedstawia historię 3 kobiet Moniki, Lilian i Olgi które zaprzyjaźniają się, a dwie z nich łączy coś więcej niż przyjaźń, a mianowicie specyficzna więź z księdzem Samuelem- Maciejem.
Plusy książki to zdecydowanie to, że oparta jest na faktach i że mamy przedstawioną fabułę z perspektywy każdego z bohaterów.
Minus to jak dla mnie momentami treść staje się męcząca, jednak wygrywa ciekawość co dalej...
Książka ta zdecydowanie może się nie spodobać osobom mocno religijnym, a z drugiej strony może otworzyć nie jednemu człowiekowi oczy, przede wszystkim na fakt, że nawet ksiądz nie dokońca musi być kimś za kogo stereotypowo się go postrzega.
Polecam! To pozycja która ma ciekawą emocjonującą życiową fabułę, pełną różnych emocji i uczuć, różne więzi między ludźmi między innymi takie jak miłość, przyjaźń, pożądanie,ale nie zawsze w pozytywnych znaczeniach.
Autorka porusza tematy religijne, oraz pokazuje jak dość często łatwo można manipulować człowiekiem grając na jego uczuciach i na pewno daje dużo do myślenia tak na prawdę ogólnie o życiu i zdecydowanie ta książka zostanie w głowie po przeczytaniu na dłużej...
"Domki z kart" @anna.1974111 @wydawnictwoborgis
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Domki z kart" @annabiel @wydawnictwoborgis
Pozycja którą czyta się z zaciekawieniem, momentami z przerażeniem, a przede wszystkim z próbą zrozumienia co kierowało bohaterami... Pozycja zdecydowanie taka która moim zdaniem wymaga głębszej analizy...
"Domki z kart" to książka która przedstawia historię 3 kobiet Moniki,...
Recenzja
Tytuł: Domki z kart
Autor: Anna Biel
Gatunek: Literatura obyczajowa
Ocena: 7/10
W jednym z pensjonatów spotykają się trzy kobiety: Monika, Leila i Olga. Dzieli ich wiele rzeczy, ale dwie z nich łączy jeden i ten sam mężczyzna. Maciej/Samuel, który jest księdzem dalej realizuje swoje powołanie. Monika i Olga, chcą wyrwać Leilę z toksycznego związku, w którym trwa kobieta. Czy im się to uda?
Pierwsza część książki jest napisana bardzo fajnie, ale druga, gdy ksiądz opisuje swoje wspomnienia męczyła mnie niemiłosiernie. Fabuła jest bardzo zbliżona do rzeczywistości, bo znam przypadki, gdy takie sytuacje opisane w książce miały miejsce w realnym świecie. W pewnych momentach jest przewidywalna, ale w wielu mnie zaskoczyła. Bohaterowie byli dobrze wykreowani, ale niekiedy byli po prostu tak naiwni, że przecierałam oczy ze zdumienia. Styl pisania autorki był dla mnie bardzo przejrzysty. Nie zasypywała czytelnika zbędnymi opisami. Bardzo dobrze, że autorka poruszyła taki temat, ponieważ jest on potrzebny.
Recenzja
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytuł: Domki z kart
Autor: Anna Biel
Gatunek: Literatura obyczajowa
Ocena: 7/10
W jednym z pensjonatów spotykają się trzy kobiety: Monika, Leila i Olga. Dzieli ich wiele rzeczy, ale dwie z nich łączy jeden i ten sam mężczyzna. Maciej/Samuel, który jest księdzem dalej realizuje swoje powołanie. Monika i Olga, chcą wyrwać Leilę z toksycznego związku, w którym trwa...
To opowieść o trzech kobietach, które spotykają się w bieszczadzkim pensjonacie, każdą z nich życie boleśnie doświadczyło. Każda z nich jest inna, różni je wiele rzeczy ale też wiele ich łączy. Monikę i Leilę łączy ten sam mężczyzna, ksiądz Maciej vel Samuel. Bo każda z nich zna go pod innym imieniem. Monika już ten związek zakończyła ale Leila wciąż w nim trwa. A nie jest to normalna relacja. Monika wraz z Olgą, która jest właścicielką pensjonatu, starają się wyrwać ją z tego toksycznego związku. Wszystkie trzy kobiety wspierają, się i próbują na nowo poukładać swoje życie życie.
Jak potoczą się dalsze losy bohaterek?
Czy Leila będzie miała tyle odwagi i sił, żeby odejść od toksycznego partnera?
Historia, porusza wiele trudnych tematów: toksyczne relacje, przemoc psychiczną, manipulację. Czyta się ją szybko i z wielkim zainteresowaniem oraz ogromnym napięciem. Skłania do refleksji.
Można przy niej doświadczyć całego wachlarza emocji, od złości i niezrozumienia, po współczucie i bezsilność.
Postacie są wielowymiarowe a historia opowiedziana jest z obu stron. Zarówno przez kobiety jak i przez księdza.
To nie tylko opowieść ale też lekcja dla innych ku przestrodze, że czasem łatwo się zatracić, a potem trudno z tego wyjść.
Szczerze polecam!
Współpraca recenzencka z autorką.
To opowieść o trzech kobietach, które spotykają się w bieszczadzkim pensjonacie, każdą z nich życie boleśnie doświadczyło. Każda z nich jest inna, różni je wiele rzeczy ale też wiele ich łączy. Monikę i Leilę łączy ten sam mężczyzna, ksiądz Maciej vel Samuel. Bo każda z nich zna go pod innym imieniem. Monika już ten związek zakończyła ale Leila wciąż w nim trwa. A nie jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Jak ludziom coś się podoba, kochają Cię, jak mówią prawdę, ich źrenice się rozszerzają, no chyba że patrzą pod słońce, to wtedy nie działa, ale tak normalnie to w ten sposób można wiele rzeczy rozpoznać, bo kiedy ludzie kłamią lub robią coś pod przymusem i tego nie lubią, ich źrenice są jak punkciki."
"Domki z kart" to książka oparta na autentycznych wydarzeniach, lecz znajdą się i podkoloryzowane fakty, gdyż celem autorki było wzmocnienie jej przekazu oraz pogłębienie tych emocji, których jest tutaj multum.
Przed wami przejmująca, poruszająca historia trzech kobiet, każda z nich niesie własny bagaż doświadczeń, przede wszystkim bolesnych i trudnych, ale to właśnie one je ukształtowały.
Historia, która porusza trudne tematy: toksyczne relacje, przemoc psychiczną, manipulację i inne, oraz ukazuje nam jak cienka może być grania między wiarą a instytucją.
Historia, w której kluczową postacią jest ksiądz uwikłany w relacje z kilkoma kobietami.
WAŻNA INFORMACJA, książka nie została napisana po to aby obrażać czyjeś uczucia religijne.
Głównymi bohaterkami są Monika, Leila i Olga, jednak to wokół dwóch pierwszych kobiet skupia się największy ciężar emocjonalny.
Monice ciężko jest się pogodzić z przeszłością... z toksycznym związkiem z księdzem, pomimo terapii, nie jest tak jak być powinno. Na szczęście wpiera ją w tym wszystkim Olga, przyjaciółka.
Leila zaś trwa w relacji pełnej manipulacji, nieobecności i tego fałszywego poczucia bezpieczeństwa.
Monika poznaje i tym samym namawia Leilę aby przyjechała do nich w Bieszczady, kobieta pomimo pewnych wątpliwość przystaje na propozycję - gdyż jak wiadomo, coś ich łączy/łączyło... ten sam mężczyzna.
Już od pierwszych chwil znajomości ich relacja jest nieco skomplikowana ale za to nie brakuje w niej wzajemnego wsparcia.
Jak potoczą się losy naszych bohaterek?
Czy to spotkanie zmieni ich życie na lepsze?
Czy rozmowy odsłonią i pokażą to co najważniejsze i dzięki temu zrobią krok do przodu?
Czy nauczą się żyć bez Samuela/Macieja?
Książka ukazuje nam, że życie potrafi momentalnie rozsypać się jak domek z kart.
Ukazuje, że nie łatwo jest odejść z toksycznego związku, łatwiej jest jednak zadawać drugiej osobie pytania typu: "dlaczego wcześniej nie odeszłaś?" - to potrafi każdy.
Pierwsza część powieści przedstawia wydarzenia z perspektywy kobiet, drugą zaś, z punktu widzenia Macieja - to właśnie tutaj zauważymy jak bardzo różnią się interpretacje tych samych zdarzeń.
To naprawdę wciągająca lektura, choć momentami fabuła bywa trudna do zrozumienia, przede wszystkim mowa tutaj o naszym bohaterze, Macieju/Samuelu, którego raczej nie polubimy i nie pojmiemy jego zachowania.
Lektura o sile kobiet i o drugiej szansie, którą samemu sobie zawsze warto dać i przede wszystkim spróbować zapomnieć o bolesnej przeszłości.
Dodam, że każdy z nas może odebrać ją inaczej.
Ja bawiłam się dobrze, cenię tego typu powieści, gdyż oparte na faktach zawsze wywołują lawinę emocji.
Zachęcam do lektury. ❤️
"Jak ludziom coś się podoba, kochają Cię, jak mówią prawdę, ich źrenice się rozszerzają, no chyba że patrzą pod słońce, to wtedy nie działa, ale tak normalnie to w ten sposób można wiele rzeczy rozpoznać, bo kiedy ludzie kłamią lub robią coś pod przymusem i tego nie lubią, ich źrenice są jak punkciki."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Domki z kart" to książka oparta na autentycznych wydarzeniach, lecz...
Jest to książka którą czyta się z zapartym tchem i jak dla mnie z nerwami. Ale koniecznie trzeba ją przeczytać.
Jest to książka którą czyta się z zapartym tchem i jak dla mnie z nerwami. Ale koniecznie trzeba ją przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą książki, które czyta się szybko. I są takie, które czyta się sercem.
"Domki z kart" należą do tej drugiej kategorii.
To opowieść o trzech kobietach, które spotykają się w bieszczadzkim pensjonacie - miejscu z pozoru spokojnym, niemal terapeutycznym. Każda z nich przyjeżdża z własnym bagażem doświadczeń. Każda coś straciła. Każda próbuje poukładać swoje życie na nowo. I żadna nie spodziewa się, że łączy je coś więcej niż przypadek.
Bo przeszłość potrafi wrócić. A czasem ma twarz człowieka, któremu kiedyś bezgranicznie ufały.
Ta książka boli. Ale to dobry, oczyszczający ból.
Anna Biel niezwykle subtelnie pokazuje mechanizmy manipulacji, zależności, emocjonalnego uzależnienia. Nie krzyczy. Nie epatuje sensacją. Zamiast tego prowadzi nas przez ciche pęknięcia w duszach swoich bohaterek. Przez momenty zwątpienia. Wstydu. Milczenia. I przez tę najtrudniejszą drogę - drogę do odzyskania siebie.
Najmocniejsze w tej historii jest to, że nic nie jest czarno-białe. Tu nie ma prostych odpowiedzi. Jest wiara zderzona z instytucją. Jest autorytet, który okazuje się iluzją. Jest miłość, która zamiast budować - kruszy. Jak domek z kart.
A jednak… to nie jest książka o upadku.
To książka o podnoszeniu się.
O kobiecej solidarności.
O tym, że czasem największą siłą jest powiedzenie "dość".
O tym, że nawet jeśli ktoś rozsypał nasze życie jak talię kart, możemy ułożyć je od nowa. Może inaczej. Może ostrożniej. Ale po swojemu.
Czytałam tę historię z ciężarem w sercu, ale też z ogromnym wzruszeniem. Bo "Domki z kart" nie są tylko opowieścią - są przestrogą. I jednocześnie cichym wsparciem dla tych, którzy kiedyś zaufali nie temu, komu trzeba.
I zostawiają z pytaniem, które długo nie daje spokoju: ile jesteśmy w stanie poświęcić w imię miłości i autorytetu? I w którym momencie powinniśmy wybrać siebie?
Są książki, które czyta się szybko. I są takie, które czyta się sercem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Domki z kart" należą do tej drugiej kategorii.
To opowieść o trzech kobietach, które spotykają się w bieszczadzkim pensjonacie - miejscu z pozoru spokojnym, niemal terapeutycznym. Każda z nich przyjeżdża z własnym bagażem doświadczeń. Każda coś straciła. Każda próbuje poukładać swoje życie na nowo. I...
Czy lubicie sięgać po książki napisane na podstawie prawdziwych wydarzeń?
Ja bardzo. I to właśnie ten fakt sprawił, że sięgnęłam po „Domki z kart” Anny Biel. Historie oparte na życiu zawsze działają na mnie mocniej. Mam wtedy poczucie, że to nie jest tylko fikcja literacka, ale czyjeś realne emocje, wybory, błędy i konsekwencje. Tutaj od początku wiedziałam, że nie będzie łatwo, że to nie będzie lekka lektura, ale taka, która zostawia ślad. I dokładnie tak było.
Ta książka opowiada o spotkaniu trzech kobiet w bieszczadzkim pensjonacie. Z pozoru zupełnie różnych w innym wieku, innym temperamencie, innych doświadczeniach. A jednak bardzo szybko okazuje się, że łączy je więcej, niż mogłyby przypuszczać. Szczególnie dwie z nich, które w przeszłości uwikłały się w relację z tym samym mężczyzną. Mężczyzną niezwykle charyzmatycznym, inteligentnym, czułym… a jednocześnie księdzem, który wciąż pełni swoją posługę.
Najbardziej poruszyło mnie to, jak autorka pokazuje mechanizm budowania dwóch światów. Jeden – duchowy, oficjalny, oparty na autorytecie i zaufaniu. Drugi – intymny, pełen obietnic, emocji i relacji, które muszą pozostać w ukryciu. Czy da się tak funkcjonować? Jak daleko można się posunąć, by utrzymać pozory? I jak łatwo wejść w czyjąś głowę i serce, dając iluzję miłości, bezpieczeństwa i wyjątkowości?
Są w tej książce momenty, które czytałam z ogromnym napięciem. W szczególności rozmowy, w których granice są przekraczane niemal niezauważalnie, chwile, gdy kobiety zaczynają rezygnować z siebie, swoich potrzeb i marzeń, bo... „ta miłość przecież jest wyjątkowa”. Bardzo mocno wybrzmiewa też ich wewnętrzna walka, między wiarą a rozsądkiem, między nadzieją a strachem, między tym, co czują, a tym, co wiedzą, że nigdy nie będzie w pełni możliwe.
Czytając towarzyszyła mi cała gama emocji. Ciągła ciekawość, złość, współczucie, momentami bezsilność, a czasem nawet potrzeba, by potrząsnąć bohaterami i zapytać: dlaczego na to pozwalacie? Ale właśnie to sprawia, że ta historia jest tak prawdziwa. Bo życie rzadko bywa czarno-białe, a ludzie bardzo często podejmują decyzje sercem, nie rozumem.
Najbardziej spodobało mi się to, że autorka nikogo nie wybiela i nikogo jednoznacznie nie potępia. Kobiety nie są pokazane wyłącznie jako ofiary. Widać ich naiwność, emocjonalne braki, błędy, które popełniały. Mężczyzna również nie jest jednowymiarowy, to nie tylko ksiądz łamiący zasady, ale też człowiek, który potrafi być czuły, opiekuńczy i jednocześnie skrajnie manipulujący, mający swój plan w tym czego oczekuje dla swojej partnerki i nie przyjmuje od niej kompromisów. Każdy z bohaterów buduje swój własny domek z kart… a my z zapartym tchem czekamy, aż konstrukcja zacznie się chwiać.
To książka, która boli, ale jednocześnie daje przestrzeń do refleksji. O granicach. O sile kobiet. O tym, jak cienka bywa linia między wiarą a instytucją, między miłością a uzależnieniem emocjonalnym. I o tym, jak trudno jest wyjść z relacji, która od początku skazana była na życie w cieniu.
„Domki z kart” polecam każdemu, kto nie boi się trudnych tematów, kto lubi historie prawdziwe, emocjonalne i nieoczywiste. To nie jest książka, którą się „połyka” i odkłada na półkę. To książka, która zostaje w głowie na długo i zmusza do zadawania niewygodnych pytań, także samemu sobie.
Czy lubicie sięgać po książki napisane na podstawie prawdziwych wydarzeń?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa bardzo. I to właśnie ten fakt sprawił, że sięgnęłam po „Domki z kart” Anny Biel. Historie oparte na życiu zawsze działają na mnie mocniej. Mam wtedy poczucie, że to nie jest tylko fikcja literacka, ale czyjeś realne emocje, wybory, błędy i konsekwencje. Tutaj od początku wiedziałam, że nie będzie...
Cześć!
Styczeń dobiega końca. Jak minął wam czytelniczo początek roku? Ja kończę miesiąc z ośmioma przeczytanymi tytułami. Uważam to, za bardzo dobry wynik. Ewidentnie prowadzenie bookstagrama zmotywowało mnie do czytania i to jest piękne!
Niedawno jedna z nas – książkar, podrzuciła nam pewną autorkę. Tak, więc stadnie poszłyśmy w ciemno w tę przygodę. Posłuchajcie kilku słów o książce Anny Biel pt. „Domki z kart”.
Warto na wstępie zaznaczyć, że powieść jest oparta na autentycznych wydarzeniach i autorka napisała ją pod pseudonimem, z wiadomych niżej względów.
W bieszczadzkim pensjonacie spotykają się trzy kobiety, które różnią się dosłownie wszystkim. Mimo to, szybko udaje im się zaprzyjaźnić i wspierać nawzajem po przejściach. Olga, Monika i Leila mierzą się z trudnościami. Monika po tym jak zakończyła związek z księdzem, spotyka na swojej drodze Leilę, która chce się wyrwać z podobnego układu. Jak się okazuje, chodzi o dokładnie tego samego duchownego. Łącząc swoje siły, Monika i Olga robią wszystko, aby wyrwać Leilę z tej relacji, która nie jest normalna. Samuel – Maciej nie zachowuje się jak zwykły partner. Jest to relacja mocno toksyczna. Czy uda się wyjść kobietom na prostą?
Ciężko mi podejść do oceny książki, wiedząc, że autorka w pewien sposób to przeżyła. Kim ja jestem, żeby oceniać czyjeś wspomnienia i doświadczenia? Powiem, więc inaczej. Temat jest trudny i kontrowersyjny. Nie wiem jak wy, ale ja uważam, że ksiądz też człowiek i temat celibatu jest źle ograny w instytucji kościoła. Gdyby zrobić to inaczej, nie byłoby tylu krzywd dla dzieci, kobiet i mężczyzn.
Opowieść toczy się z dwóch perspektyw, zarówno trzech przyjaciółek, jak i księdza, który uczestniczył w układzie z dwiema z nich. Czyta się ją bardzo szybko i zdecydowanie skłania do refleksji nad pewnymi kwestiami. Bardzo dobrze, że autorka powiedziała o tym, czego doświadczyła. Choć nie dosłownie – w końcu to nie biografia a powieść oparta na faktach, autorka przeżyła to, co opisała. I dobrze, że to wybrzmiało. Nie bójmy się mówić o tym, co jest złe.
Cześć!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStyczeń dobiega końca. Jak minął wam czytelniczo początek roku? Ja kończę miesiąc z ośmioma przeczytanymi tytułami. Uważam to, za bardzo dobry wynik. Ewidentnie prowadzenie bookstagrama zmotywowało mnie do czytania i to jest piękne!
Niedawno jedna z nas – książkar, podrzuciła nam pewną autorkę. Tak, więc stadnie poszłyśmy w ciemno w tę przygodę. Posłuchajcie kilku...
💥Opinia recenzencka 💥
20/100
„Domek z kart” – Anna Biel @anna.1974111
Wydawnictwo: @wydawnictwoborgis
Hejo!
Na samym początku ogromne dziękuję za egzemplarz do recenzji
Wczoraj była zapowiedź, dziś – mimo że choroba rozłożyła mnie na łopatki niczym domek z… no właśnie – wpada opinia. Ciekawość wygrała z katarem, bólem głowy i zdrowym rozsądkiem. Musiałam zajrzeć do środka i sprawdzić, co kryje ta książka. Okładka wygląda tajemniczo, opis kusi informacją, że historia wydarzyła się naprawdę, więc nie było odwrotu – czytać trzeba było!
Na start duży plus za wydanie.
Czcionka jest duża, przejrzysta i bardzo komfortowa dla oczu. Ostatnio doceniam to coraz bardziej, bo po nocnych maratonach czytelniczych moje oczy mówią „nie” i domagają się okularów. Tutaj? Spokojnie dałoby się bez – luksus!
Styl pisania autorki jest prosty, przyjemny i całkiem dobry. Wszystko zostało sensownie „złożone do kupy” – są odpowiednie opisy, jest napięcie tam, gdzie powinno się pojawić, a dialogi wypadają naturalnie i ciekawie. To zdecydowanie na plus.
Podczas lektury wyczułam dużo emocji, często subtelnie podkreślonych. Kruchość relacji oraz wybory bohaterów śmiało można uznać za główne fundamenty tej powieści.
Autorka z dużą wrażliwością kreśli portrety psychologiczne postaci, skupiając się na ich emocjach, lękach i wewnętrznych konfliktach – i to akurat wyszło naprawdę dobrze.
#opiniarecenzencka
💥Opinia recenzencka 💥
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to 20/100
„Domek z kart” – Anna Biel @anna.1974111
Wydawnictwo: @wydawnictwoborgis
Hejo!
Na samym początku ogromne dziękuję za egzemplarz do recenzji
Wczoraj była zapowiedź, dziś – mimo że choroba rozłożyła mnie na łopatki niczym domek z… no właśnie – wpada opinia. Ciekawość wygrała z katarem, bólem głowy i zdrowym rozsądkiem. Musiałam zajrzeć do...