Na wyciągnięcie ręki

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-08-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-08-26
- Liczba stron:
- 400
- Czas czytania
- 6 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368468069
Ufna i pełna marzeń Kalina, pomimo ostrzeżeń najbliższych, wychodzi za mąż za znacznie starszego, wpływowego i świetnie sytuowanego Pawła. Łudzi się, że jego deklaracje miłości i wsparcia są autentyczne, bo - choć stara się wypierać brutalną prawdę - w rzeczywistości idealne małżeństwo jest układem. W zamian za luksus i nielimitowany dostęp do karty kredytowej, dziewczyna pozostaje zawsze na wyciągnięcie ręki, gotowa do zaspokajania wszelkich fanaberii i fantazji męża. Do tego bogactwo szybko zmienia Kalinę w snobkę, przekonaną że wygodny układ nigdy się nie zmieni. Ale życie ma dla niej inny plan, w którym gra pozorów się kończy, a mężowska maska opada z hukiem. Świat Kaliny rozpada się na kawałki. Czy uda się jej zbudować swoje życie na nowo? Bez złudzeń i na własnych warunkach? Prawdziwa siła często rodzi się z upadku, ale czy tak się stanie tym razem?
Kup Na wyciągnięcie ręki w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Na wyciągnięcie ręki
Poznaj innych czytelników
55 użytkowników ma tytuł Na wyciągnięcie ręki na półkach głównych- Przeczytane 36
- Chcę przeczytać 17
- Teraz czytam 2
- Posiadam 6
- 2026 2
- PRZECZYTANE 2025 2
- 2025 2
- Polskie pióro 1
- Romans 1
- Literatura polska 1






























OPINIE i DYSKUSJE o książce Na wyciągnięcie ręki
„Na wyciągnięcie ręki” Jadwiga Czajkowska
To moje pierwsze spotkanie z twórczością pisarki. Już sama okładka, subtelna i delikatna, przyciąga wzrok oraz zapowiada historię pełną emocji. Zawsze zwracam uwagę na oprawę graficzną, bo to ona buduje pierwsze wrażenie. Tutaj estetyka idealnie współgra z treścią – nastrojową, refleksyjną i poruszającą.
Autorka serwuje czytelnikowi sporą dawkę emocji oraz wiele przemyśleń, które długo nie dają o sobie zapomnieć. To powieść o wyborach i ich konsekwencjach oraz o tym, że życie potrafi bardzo szybko zweryfikować nawet najbardziej dopracowane plany.
Historia skupia się na losach bliźniaczek – Joanny i Kaliny, wychowywanych przez mamę,. Wyposażone w życiową mądrość przekazywaną z pokolenia na pokolenie, dziewczyny wkraczają w dorosłość z marzeniami i ambitnym planem: zdobyć wykształcenie, wrócić do rodzinnych Rafałkowic i otworzyć wspólny biznes. Niestety rzeczywistość okazuje się bardziej wymagająca, niż mogły przypuszczać.
Kalina wybiera drogę na skróty. Zamiast ciężkiej pracy decyduje się na życie w luksusie u boku dużo starszego, zamożnego mężczyzny. Pieniądze, wygoda i pozornie łatwe szczęście zaczynają przysłaniać jej to, co naprawdę ważne. Szybko oddala się od siostry i wspólnych marzeń. Czy jednak iluzja szczęścia może trwać wiecznie? Życie wystawia ją na bolesną próbę, a jedno niepozorne wydarzenie („mała brzoskwinka”) sprawia, że Kalina poznaje prawdziwe oblicze swojego męża.
To poruszająca opowieść o tym, że luksus i blichtr nie są w stanie zastąpić prawdziwej miłości, szczerości i bliskości. Autorka pokazuje, że czasem to, co mamy „na wyciągnięcie ręki” – rodzina, przyjaciele, wsparcie i uczciwa praca – okazuje się największym skarbem.
Bardzo spodobała mi się relacja między siostrami. Ich więź, wspólne odczuwanie emocji, troska i intuicyjne wyczuwanie swoich stanów i chorób bardzo mnie zaintrygowało. Obie bohaterki są zaradne, inteligentne i potrafią odnaleźć się w nowej rzeczywistości, choć każda niestety, wybiera inną drogę.
Wątek zjawisk paranormalnych nie do końca mnie przekonał – momentami wydawał się nieco przekombinowany. Z drugiej strony stanowi ciekawy komentarz społeczny, pokazujący, jak łatwo można manipulować ludźmi i wykorzystywać ich wiarę w nadprzyrodzone zjawiska.
Sama postać pani Zuzanny jest bardzo ciekawa i za każdym razem gdy o niej czytałam, uśmiech gościł na mojej twarzy.
„Na wyciągnięcie ręki” to powieść obyczajowa z wyraźnym przesłaniem. Skłania do refleksji nad tym, czym naprawdę jest szczęście i czy droga na skróty faktycznie prowadzi do celu. To historia o siostrzanej miłości, dojrzewaniu i cenie, jaką płacimy za własne wybory.
Książkę miałam przyjemność czytać w ramach booktouru zorganizowanego przez @librariada
„Na wyciągnięcie ręki” Jadwiga Czajkowska
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moje pierwsze spotkanie z twórczością pisarki. Już sama okładka, subtelna i delikatna, przyciąga wzrok oraz zapowiada historię pełną emocji. Zawsze zwracam uwagę na oprawę graficzną, bo to ona buduje pierwsze wrażenie. Tutaj estetyka idealnie współgra z treścią – nastrojową, refleksyjną i poruszającą.
Autorka serwuje...
Jest to moje drugie spotkanie z twórczością Jadwigi Czarnkowskiej.
Po przeczytaniu "Ufać zbyt mocno ' i dodaniu opinii na LC, autorka zaproponowała mi swoją nową powieść w zamian za opinię.
Z różnych powodów książka przeleżała trochę czasu na półce, aż wreszcie sięgnęłam po nią.
Przedstawia historię bliźniaczek Kaliny i Joanny, podobnych do siebie pod każdym względem i silnie współodczuwajacych swoje stany emocjonalne, potrzeby, choroby itp.
Gdy w życiu Kaliny pojawia się Paweł, młoda dziewczyna, wychowana bez ojca, w trudnych warunkach małej miejscowości, traci głowę dla dużo starszego księcia z bajki.
Za życie w luksusie, nic nie robienie, korzystanie z konta bez dna, bycie nieskazitelnie piękną, Kalina płaci mężowi będąc stale"na wyciągnięcie ręki ".
Bajka kończy się w pewnym momencie.
Książka jest napisana lekkim językiem, mimo że porusza trudne tematy zależności od męża, toksycznych związków, życia w złotej klatce.
Zmusza do refleksji, jak bardzo i za ile można się sprzedać.
Polecam!
P.s. Autorce dziękuję za egzemplarz z dedykacją.
Jest to moje drugie spotkanie z twórczością Jadwigi Czarnkowskiej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu "Ufać zbyt mocno ' i dodaniu opinii na LC, autorka zaproponowała mi swoją nową powieść w zamian za opinię.
Z różnych powodów książka przeleżała trochę czasu na półce, aż wreszcie sięgnęłam po nią.
Przedstawia historię bliźniaczek Kaliny i Joanny, podobnych do siebie pod każdym względem i...
Maski opadły.
Dzięki Autorce, która wyszła mi na przeciw i zaproponowała swoją trzecią książkę, zyskałam pewność, że nie przeoczę kolejnej możliwości do porównania z wrażeniami po lekturze "Macoch". A z pewnością "Na wyciągnięcie ręki" jest powieścią napisaną w odmiennej konwencji niż "Macochy". Jest lekko, jest momentami wesoło, ocieramy się o pewne schematy, które upraszczają fabułę choć nie trywializują rzeczywistych problemów między bliskimi sobie ludźmi. Łatwo też domyślić się, że bańka szczęśliwości w jakiej Paweł zamyka bohaterkę może łatwo pęknąć i ostatecznie Kalina pożałuje swych wyborów.
Początek rozczarowujący. Dla mnie zaczyna się to jak sielska przygoda, powrót na wieś po przeżyciu niemałych frustracji, jakie serwuje nam codzienność, a przede wszystkim inni ludzie. Jednakże szybko zyskuj się pewność, iż opisywane losy nie będą bezpośrednio skupione na matce, a dwóch studiujących córkach i to ich perypetie mają rozbudzać zmysły czytników. Siostry wkraczające na ścieżkę dorosłości, popychane marzeniami by zbudować swój przyszły świat w oparciu o zdobytą wiedzę, szybko rozmijają się z planami. Okazuje się , że Kalina i Joanna to bliźniaczki o różnych aspiracjach, odmiennym spojrzeniu na życie. A tu możliwości zmieniają nas, czy raczej nasze postrzeganie rzeczywistości. Mimo iż uczucie, na które nie trzeba pracować, bo jest jednostronnie "wyhodowane" trudno traktować jako patent na szczęście i życie w miłości do grobowej deski.
"I jak na debeściaka przystało, jest taki bon ton ze wszystkich stron. Podsuwa mi krzesło w restauracji, przepuszcza w drzwiach, pomaga założyć płaszcz, oczywiście reguluje rachunki w lokalach i opłaca taksówki, którymi później wracam do domu." (s.72)
Kalinie tyle wystarcza do szczęścia, bo Paweł wypełnia po brzegi jej życie, więc nie ważne są już ambicje, marzenia i cele. Tak jak łatwo od miłości przejść do nienawiści, tak tu z pomysłu na bizneswoman łatwo zmienić upodobania i stać się panią domu. Czy taki wybór jest podyktowany własnymi potrzebami, samorealizacją? A jeśli nie, to jak długo uda się grać zadowoloną, kochającą żonę gotową na spełnianie każdego mężowskiego kaprysu?
Marzenia, mrzonki, a rzeczywistość jest brutalna, odziera z tej błogiej chmurki, na której bohaterka przysiadła sobie i zamglonym wzrokiem spogląda na innych. Żyjąc realnie buja w obłokach otulając się imaginacją na temat cudownego życia z czarującym, wielbiącym ją człowiekiem. Zasłona opadnie, gdy pojawią się problemy, gdy żona nie będzie w stanie spełniać wyśrubowanych norm, gdy tym samym zawiedzie oczekiwania męża i teściowej.
"Jak mogłam być taj naiwna i wierzyć, że posiadacz brązowych oczu, jak u króla zwierząt, i nazwiska Skalicki poradzi sobie z największymi wyzwaniami, skoro zaledwie gruczolakowłókniak go przerósł? Kim byłam dla Pawła? Na jego modłe możną idealną, czyli suczką uczestnicząca w coraz bardziej perwersyjnych eksperymentach seksualnych? W gotowości dniami i nocami, na wyciągnięcie ręki. Kiedyś, po kilku drinkach, przyznał się, że w gronie kumpli wygrywa wszelkie licytacje dotyczące roku urodzenia żony, ilości centymetrów w talii i w biuście. Tymi parametrami podbudowywałam jego ego. "Cycki mojej żony są prestiżowe" - zwykł powtarzać. Podobnie jak lokalizacja i metraż apartamentu, rocznik i marka auta, metka na marynarce i wiele innych materialnych rzeczy. Potraktował mnie jak przedmiot. Jak nadtłuczony kieliszek, który wyrzuca się do kosza. A najbardziej zabolało, gdy nazwał mnie domowa prostytutką. Tymi słowami tak mocno upokorzył moje poczucie wartości, samoocenę i godność, że z trudem spoglądam w swoje odbicie w lustrze. On wiedział, jak uderzyć, by zranić najboleśniej." (s.248)
Nasi bliscy znając nas najlepiej wiedzą doskonale gdzie uderzyć, by zabolało. Najczęściej jest to nieświadome, takie drobiazgi, przytyki, które być może mają rozładować atmosferę, a komuś robi się przykro. W przypadku Kaliny i Pawła uderzenie było zamierzone i celne. Trudno stworzyć związek w oparciu o szacunek, przyjaźń, miłość, bezpieczeństwo i tak by działało to obustronnie, by jedno drugiego nie wykorzystywało i nie okłamywało. Często uważamy, ze to co stworzyliśmy jest prawdziwe, warte wyrzeczeń i ścierania się, a jest dobrze, gdy jest dobrze, a kuleje, gdy trafia się na poważne przeszkody.
"Na wyciągnięcie ręki" mimo swej lekkie formy nie jest pozbawione emocji, skłania do refleksji, przypomina o podstawach, bez których trudno zbudować wartościową relację. Obserwowanie jak Kalina zaczyna rozumieć swoje błędy, ale też szczerą chęć dostrzeżenia w Pawle iskry przyzwoitości jest budujące w całej tej historii. Po czym trafiamy na koniec do Rafałkowic, gdzie znajdujemy spokój i ukojenie po warszawskiej bajce, a tym samym dostajemy zakończenie, które jest ulepkiem przesłodzonych uczuć dwóch sióstr do dwóch braci i idyllą tak prywatnie, jak i zawodowo spełniających się ludzi.
Historia nie jest błaha ani bez sensu, ma morał, ale końcówka nieco zabija to, co w tym wszystkim było najlepsze.
*Dziękuję Autorce za egzemplarz [i co dla mnie istotne] z osobistym wpisem.
Maski opadły.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzięki Autorce, która wyszła mi na przeciw i zaproponowała swoją trzecią książkę, zyskałam pewność, że nie przeoczę kolejnej możliwości do porównania z wrażeniami po lekturze "Macoch". A z pewnością "Na wyciągnięcie ręki" jest powieścią napisaną w odmiennej konwencji niż "Macochy". Jest lekko, jest momentami wesoło, ocieramy się o pewne schematy, które...
📚 „Na wyciągnięcie ręki” – Jadwiga Czajkowska
Kalina i Asia – bliźniaczki pełną gębą. Podobne z wyglądu, charakteru, upodobań i planów na przyszłość. Współodczuwają wszystko nawzajem, są jak dwie połówki jednej całości ❤️
Niestety tylko do czasu, gdy w życiu Kaliny pojawia się Paweł – bogacz bez uczuć, skrywający swoje prawdziwe oblicze pod maską elokwencji, opiekuńczości i szarmancji.
Młodziutka Kalina traci głowę, zachłystuje się luksusem i coraz bardziej oddala od zasad, które wpoiła jej mama… a potem także od mamy i siostry 💔
Dopiero choroba i trudne doświadczenia odkrywają prawdziwe oblicze męża i teściowej. Wtedy okazuje się, że przysłowiowych przyjaciół poznaje się w biedzie.
Niestety książka była dla mnie mocno przewidywalna – brakowało elementu zaskoczenia, a wątek z UFO wydał mi się naciągany i również łatwy do przewidzenia 👽
To nie jest historia, która zostanie ze mną na dłużej.
Ale muszę przyznać jedno – główny temat, czyli niezależność w związku, jest niezwykle ważny i zdecydowanie wart podjęcia i zrozumienia.
📚 „Na wyciągnięcie ręki” – Jadwiga Czajkowska
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKalina i Asia – bliźniaczki pełną gębą. Podobne z wyglądu, charakteru, upodobań i planów na przyszłość. Współodczuwają wszystko nawzajem, są jak dwie połówki jednej całości ❤️
Niestety tylko do czasu, gdy w życiu Kaliny pojawia się Paweł – bogacz bez uczuć, skrywający swoje prawdziwe oblicze pod maską elokwencji, opiekuńczości...
Dzisiejszy dzień spędziłam z książką "Na wyciągnięcie ręki" autorstwa Jadwigi Czajkowskiej.
Jest to bardzo życiowa i poruszająca powieść, która skłania do refleksji - jak pieniądze mogą zmienić człowieka.
Kalina poznaje na wykładzie doktora nauk ekonomicznych i jednocześnie prezesa funduszy powierniczych. Pomimo dużej różnicy wieku i przestróg matki oraz siostry, decyduje się wyjść za niego za mąż.
W zamian za luksusowe życie, spełnia wszystkie zachcianki i fantazje męża. Sama też zmienia się w snobkę.
Ale bajka nie trwa wiecznie i pewnego dnia jej świat się rozpada a wtedy mąż pokazuje swoje prawdziwe oblicze ...
Ta powieść jest o toksycznych relacjach, życiowych wyborach, manipulacjach o grze pozorów, poświęceniu i przyjaźni.
Wszystko napisane jest lekkim piórem, zatem czyta się szybko i przyjemnie.
Ta lektura jest pełna emocji, ciepła i daje nadzieję na lepsze jutro.
Polecam gorąco, czytajcie
Dziękuję Wydawnictwu Bookend za egzemplarz do recenzji.
Jadwiga Czajkowska Na wyciągnięcie ręki
Dzisiejszy dzień spędziłam z książką "Na wyciągnięcie ręki" autorstwa Jadwigi Czajkowskiej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to bardzo życiowa i poruszająca powieść, która skłania do refleksji - jak pieniądze mogą zmienić człowieka.
Kalina poznaje na wykładzie doktora nauk ekonomicznych i jednocześnie prezesa funduszy powierniczych. Pomimo dużej różnicy wieku i przestróg matki oraz siostry, decyduje...
Moje drugie spotkanie z twórczością Jadwigi Czajkowskiej uważam za bardzo udane. I chociaż z przeczytaniem książki zeszło mi wyjątkowo długo to była to niesamowicie wciągająca lektura, lekko przerażająca i pokazująca jakie są współczesne młode kobiety. Oczywiście nie wszystkie, ale przecież to zawsze lepiej mieć wszystko na wyciągnięcie ręki czy podane na tacy niż samemu się natrudzić: wstać rano do pracy, minimum osiem godzin wykonywać swoje obowiązki po to, by na koniec miesiąca dostać najniższą krajową. Autorka jest bystrą obserwatorką otaczającej nas rzeczywistości i z precyzja zegarmistrza przelewa swoje obserwacje na papier.
Poznajemy bliźniaczki, które z maleńkich Rafałkowic wyruszają w wielki świat, by podjąć naukę jedna jako kosmetolog, a druga jako podolog. W rodzinnym domu nigdy się nie przelewało, matka wychowywała dziewczynki sama, bo ojciec na wieść o ciąży uciekł w siną dal. Początkowo nic nie wskazuje na taki rozwój wypadków: dziewczyny znalazły stancję u miłej starszej pani zafascynowanej życiem pozaziemskim, dorywczą pracę, a nauka sprawiała im przyjemność. Do czasu, gdy jedna z nich poznaje starszego o kilkanaście lat Pawła. Elokwentny, bogaty, niezależny i z wysokim statusem materialnym stanowi ucieleśnienie wszelkich marzeń młodych dziewczyn, Gdy Paweł zainteresował się naszą bohaterką, życie jawiło jej się jak bajka, a ślub z nim jest tylko zwieńczeniem marzeń. Świeżo upieczony małżonek pod pozorem troski o Kalinę i w trosce o rodowe nazwisko nie pozwolił jej pracować, gotować, sprzątać. Miała tylko wydawać jego pieniądze, leżeć, pachnieć i spełniać coraz bardziej perwersyjne zachcianki. Paweł to genialny manipulator. Otrzeźwienie Kaliny przychodzi w momencie jej choroby. Czy czarujący mąż zajmie się nią w okresie rekonwalescencji czy może szybciutko wymieni na nowszy model? Sięgnijcie po Na wyciągnięcie ręki Jadwigi Czajkowskiej i przekonajcie się sami.
To świetnie napisana książka, która pokazuje, że nie wszystko złoto co się świeci. Autorka doskonale obnaża ludzką naturę. Pokazuje jak łatwo się zgubić i jak długa i trudna jest droga do tego, abyśmy znowu z podniesionym czołem mogli sobie spojrzeć w twarz w lustrze. Książkę czyta się doskonale i mogę ją Wam z czystym sumienie polecić.
Moje drugie spotkanie z twórczością Jadwigi Czajkowskiej uważam za bardzo udane. I chociaż z przeczytaniem książki zeszło mi wyjątkowo długo to była to niesamowicie wciągająca lektura, lekko przerażająca i pokazująca jakie są współczesne młode kobiety. Oczywiście nie wszystkie, ale przecież to zawsze lepiej mieć wszystko na wyciągnięcie ręki czy podane na tacy niż samemu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZłota klatka z widokiem na siebie: Recenzja "Na wyciągnięcie ręki" Jadwigi Czajkowskiej. O cenie niezależności
Istnieją w życiu uniwersalne momenty, w których złudne poczucie bezpieczeństwa zastępuje nam kompas i kierunek, a iluzja luksusu wydaje się bardziej kusząca niż surowa wolność. Właśnie na tym dramatycznym przecięciu pragnienia i rzeczywistości Jadwiga Czajkowska umieszcza swoją powieść "Na wyciągnięcie ręki", która jest czymś więcej niż tylko obyczajową historią. To chirurgicznie precyzyjna analiza ceny, jaką płaci się za materialne spełnienie i bolesnej prawdy, że posiadanie "wszystkiego" materialnego jest często synonimem całkowitej utraty siebie. Ta proza zmusza do głębokiej refleksji nad tym, co tak naprawdę jest na wyciągnięcie ręki: czy powierzchowny blask bogactwa, czy może wewnętrzna siła niezbędna do odzyskania podmiotowości.
Osią utworu jest związek Kaliny z majętnym Pawłem, który początkowo jawi się jako bajkowe połączenie młodości i stabilizacji. Jadwiga Czajkowska jednak wkrótce obnaża ten związek jako toksyczny kontrakt, w którym miłość jest jedynie fasadą dla chłodnej transakcji. Pieniądze Pawła to twarda waluta, którą opłaca się uległość i wyzbycie się własnego ja. Kalina, uwiedziona luksusem, wkrótce odkrywa, że splendor blednie, ustępując miejsca narastającemu poczuciu izolacji i alienacji. Paweł, skrojony na miarę antagonisty w aksamitnych rękawiczkach, nie jest romantycznym wybawcą, lecz mistrzowskim manipulatorem, który pod maską troski i hojności pragnie totalnej kontroli. Przemiana Kaliny, od naiwnej marzycielki do kobiety przechodzącej gorzkie przebudzenie, staje się główną linią obrony jej godności.
Prawdziwy ciężar gatunkowy książka zyskuje w momencie kryzysu, który bezlitośnie kruszy fasadę pozornego szczęścia. W obliczu okrucieństwa i egoizmu Pawła, Kalina, dotychczas uśpiona beneficjentka odnajduje w sobie zaskakujące pokłady determinacji. Walka o niepodległość, którą podejmuje, przestaje być tylko kwestią rozwodu. Staje się egzystencjalną bitwą o prawo do własnej historii i tożsamości, którą pochłonęły warstwy luksusu i cudzych oczekiwań. Jadwiga Czajkowska z dużą wrażliwością ukazuje mozolny proces odnajdywania drogi powrotnej do siebie, udowadniając, że czasem największą odwagą jest zrezygnowanie z wygody na rzecz bolesnej, lecz autentycznej wolności.
Bardzo istotnym dopełnieniem tej chirurgicznie precyzyjnej analizy kryzysu jest wątek ciężkiej choroby, który autorka z dużą wrażliwością wplata w tkankę opowieści. W kontekście walki Kaliny o odzyskanie siebie ten motyw nabiera wymiaru egzystencjalnej lekcji. Nie jest to tani chwyt fabularny, lecz brutalne przypomnienie, że choć łatwo zgubić się w luksusie i iluzji kontroli, są granice, których nie da się przekroczyć ani kupić.
Czajkowska, ukazując złożoność mierzenia się z tym wyzwaniem, jednocześnie kieruje do czytelniczek bezpośredni apel: to wezwanie do samoświadomości w sferze, która jest najważniejsza – do dbałości o własne ciało, konieczności profilaktyki i regularnych badań. W ten sposób powieść wykracza poza obyczaj, stając się uniwersalnym świadectwem tego, że prawdziwa niezależność zaczyna się od troski o własne zdrowie, a wczesna diagnoza jest równie ważnym aktem odwagi, co walka o godność w toksycznym związku.
W warstwie psychologicznej pisarka z mistrzostwem obnaża uniwersalną prawdę o naturze ludzkiej – to, jak często funkcjonujemy pod maską społeczną. Paweł, symbolizujący status i niezawodność, jest idealnym przykładem tej hipokryzji. Dopiero w chwili największego kryzysu i życiowej próby, kiedy znikają bezpieczne zasłony i luksus przestaje być amortyzatorem, Czajkowska pozwala mu zrzucić maskę i ukazać swoje okrutne, bezwzględne i egoistyczne oblicze. To bolesna refleksja nad tym, że prawdziwy charakter człowieka objawia się nie w chwilach dostatku, ale w momencie, gdy stawka jest najwyższa. Powieść brutalnie przypomina, że prawdziwe zło często jest subtelne, nosi drogie ubrania i jest "na wyciągnięcie ręki" do momentu, gdy przestaje być potrzebne.
Jadwiga Czajkowska posługuje się językiem pozornie prostym, lecz kryjącym zaskakującą głębię psychologiczną. Styl jest oszczędny, ale pełen smutnych metafor: luksusowe, puste wnętrza domu stanowią odzwierciedlenie stanu duszy bohaterki. Utwór czyta się z narastającym napięciem, niewynikającym z tempa akcji, lecz z erodującego poczucia bezpieczeństwa Kaliny. Ta dynamika sprawia, że czytelnik natychmiast angażuje się w los bohaterki, odczuwając początkowo niepokój i dyskomfort, przechodząc przez głębokie współczucie i frustrację, aż po narastającą złość na Pawła. Kulminacja emocjonalna przynosi nadzieję i satysfakcję, ugruntowując ostateczne poczucie oczyszczenia i wzmocnienia po zakończeniu lektury.
Utwór "Na wyciągnięcie ręki" wpisuje się w nurt współczesnej polskiej prozy kobiecej, który odważnie porusza tematy tabu związane z małżeństwem i finansową zależnością. Powieść Czajkowskiej wyróżnia się jednak powściągliwością i psychologiczną subtelnością w demaskowaniu zła. O ile wiele współczesnych historii ucieka się do sensacji, ta książka bliższa jest tradycji klasycznej powieści obyczajowej – czerpiąc z jej wnikliwości, ale aplikując ją do problemów współczesności. Tym samym, pisarka udowadnia, że by opisać dramat i walkę o wolność, nie trzeba krzyczeć, wystarczy dokładnie obserwować.
Powieść jest bogata w motywy, takie jak toksyczne relacje małżeńskie, przemoc psychiczna oraz złota klatka, gdzie materialny dostatek jest narzędziem uwięzienia. Jadwiga Czajkowska serwuje głębokie przesłanie: autentyczność jest cenniejsza niż bogactwo, a miłość nie może być formą kontroli. Lektura skłania do refleksji nad granicami kompromisu i definicją prawdziwej niezależności. Jest to potężna zachęta do samoświadomości – do odnalezienia siły do opuszczenia niszczącej pułapki, bez względu na jej "wygodę"
Tytuł ten to obowiązkowa lektura dla tych, którzy cenią literaturę obyczajową o głębokim dnie psychologicznym i mocnym, życiowym przesłaniu. Polecam ją osobom poszukującym silnych kobiecych historii o przemianie, ale także tym, którzy chcą zrozumieć mechanizmy toksycznych relacji i przemocy psychicznej ukrytej za zasłoną statusu społecznego. Ta książka jest lustrem, w którym każdy odnajdzie cząstkę siebie i swojego dylematu między komfortem a godnością.
To powieść, która rezygnuje z prostych odpowiedzi, stając się literackim świadectwem bolesnego, ale koniecznego procesu samostanowienia. Nie jest to lektura, którą odkłada się obojętnie. Czajkowska serwuje czytelnikom prozę, która uwiera, niepokoi i zmusza do głębokiej introspekcji, udowadniając, że nawet w najbardziej komfortowej niewoli kryje się potencjał do rewolucji osobistej. Ostatecznie, ta powieść jest potężną lekcją samoświadomości – przypomnieniem o ogromnej odwadze, jakiej wymaga świadome odrzucenie pozorów i rezygnacja z wygodnej iluzji. To mistrzowsko poprowadzona historia udowadniająca, że największe życiowe zwycięstwo to odzyskanie własnej prawdy, a wolność, choć okupiona stratą, jest bezcenna.
[Materiał reklamowy] Autorka Jadwiga Czajkowska.
Złota klatka z widokiem na siebie: Recenzja "Na wyciągnięcie ręki" Jadwigi Czajkowskiej. O cenie niezależności
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIstnieją w życiu uniwersalne momenty, w których złudne poczucie bezpieczeństwa zastępuje nam kompas i kierunek, a iluzja luksusu wydaje się bardziej kusząca niż surowa wolność. Właśnie na tym dramatycznym przecięciu pragnienia i rzeczywistości Jadwiga Czajkowska...
Przyznam szczerze że tylko pobieżnie przeczytałam opis, i zasiadłam do lektury książki.
I wiecie co?? Przepadłam.... To jest jedna z tych historii, gdzie z jednej strony chce się wiedzieć co będzie dalej, ale z drugiej strony nadal się chce zostać z bohaterami książki, więc czyta się po jednej dwie strony.
Bo wiecie jak to jest, czasem wydaje się że "złapało się Pana Boga za nogi", klapki pojawiają się na oczach, a jeszcze jak się jest młodą i nie doświadczoną, to wydaje się że cały świat mamy u stóp.
I nie ważne, że pojawiają się przestrogi od najbliższych, oczywiście odczytywane są jako zazdrość i zawiść, bo ja mam lepiej.... I mimo że pojawiają się znaki, że jednak coś jest nie tak, to niestety miłość zaślepia.
I właśnie czasem też tak bywa, że wystarczy jedno drobne niedomówienie i upadek jest bardzo bolesny w skutkach.
Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo wiadomo, jak autorkę fantazja poniesie, to wymyśli takie sceny, że czytasz i nie dowierzasz w to co czytasz.
I jest rollercoaster emocji, bo jednej osobie chce się dokopać, inną wstrząsnąć, a są takie osoby które wywołują uśmiech na twarzy, bo potrafią zdziałać, prawie cuda 😉
To był wspaniale spędzony czas, i nawet teraz wspominając przesympatyczną starszą Panią od (nie zdradzę czego) to uśmiecham się pod nosem 😃 .
Przyznam szczerze że tylko pobieżnie przeczytałam opis, i zasiadłam do lektury książki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI wiecie co?? Przepadłam.... To jest jedna z tych historii, gdzie z jednej strony chce się wiedzieć co będzie dalej, ale z drugiej strony nadal się chce zostać z bohaterami książki, więc czyta się po jednej dwie strony.
Bo wiecie jak to jest, czasem wydaje się że "złapało się Pana Boga...
Historia bliźniaczek, które wychowują się bez ojca w dość biednej otoce, za to z cennymi wartości wpajanymi przez matkę. Dziewczyny wpadają w wir życia w mieście, Kalina poznaje doświadczonego mężczyznę, w którym się zakochuje. Bogactwo, blichtr i życie w luksusie zmieniają jej życie. Relacje z rodziną ulegają pogorszeniu. Jednak do czasu. Wtedy ujawnia się prawdziwa siła sióstr, miłość matki oraz wsparcie przyjaciół. Odbicie się od własnego dna wymaga wiele pracy i poświęcenia. Lecz cel zostaje osiągnięty. Wątek UFO jest co najmniej dziwny. Przełom z tym związany uważam za bardzo naciągany. Czytało się dobrze, choć momentami książka dłużyła mi się. Zakończenie fajne, choć czegoś mi zabrakło. Dość przewidywalne.
Historia bliźniaczek, które wychowują się bez ojca w dość biednej otoce, za to z cennymi wartości wpajanymi przez matkę. Dziewczyny wpadają w wir życia w mieście, Kalina poznaje doświadczonego mężczyznę, w którym się zakochuje. Bogactwo, blichtr i życie w luksusie zmieniają jej życie. Relacje z rodziną ulegają pogorszeniu. Jednak do czasu. Wtedy ujawnia się prawdziwa siła...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka jest jak kwiat, który na początku jest zamknięty niczym pąk, by rozkwitnąć i cieszyć swoim powabem.
Jest to książka, którą odszukuję siebie. Łatwo było się odnaleźć w sytuacji Kaliny. Miałam ochotę od razu krzyknąć: „zatrzymaj się”, „nie idź tą drogą”. Każdemu zdrowo rozsądkowemu człowiekowi od razu włączyłby się czerwony alarm, który wyłby na paręset kilometrów. Jednak nie dziewczynie, która wychowywała się bez ojca. Wtedy łatwo wpaść w toksyczną relację.
To co piękne w tej książce, to nadzieja że po deszczu zawsze wychodzi słońce. To nadzieja, że nawet po kilkunastu błędach, po kilkunastu kłodach człowiek może się podźwignąć i znaleźć nową prawdziwą miłość opartą na zdrowej relacji. Gdzie nie ma czyjejś władzy nad drugą osobą.
Książka bardzo mi się spodobała, zwłaszcza rewelacyjna pani Zuzia i jej ufologiczna pasja.
Choć były momenty, kiedy miałam ochotę potrząsnąć Kaliną. Dobrze że jej siostra była sporą dawką rozsądku, co wprowadzało równowagę do książki.
We wcześniejszych recenzjach padł motyw pieniędzy. Faktycznie one miały jakiś wpływ na Kalinę. Jednak ja dopatruję się, tak jak już wspomniałam, braku ojca w dzieciństwie, co ma często wpływ na wybieranie nieodpowiednich partnerów w doroslości. Nadmierna potrzeba kochania.
Książkę polecam z czystym sumieniem. Wątpię, że ktoś się zawiedzie zwłaszcza z charakterną panią Zuzią, która jest wspaniała. Każdy z nas potrzebuje takiego światełka w ciemnym tunelu, kiedy wydaje się, że wszystko za chwilę się zawali, a tu nagły błysk, flesz i sytuacja się zmienia o sto osiemdziesiąt stopni.
Ta książka jest jak kwiat, który na początku jest zamknięty niczym pąk, by rozkwitnąć i cieszyć swoim powabem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to książka, którą odszukuję siebie. Łatwo było się odnaleźć w sytuacji Kaliny. Miałam ochotę od razu krzyknąć: „zatrzymaj się”, „nie idź tą drogą”. Każdemu zdrowo rozsądkowemu człowiekowi od razu włączyłby się czerwony alarm, który wyłby na paręset kilometrów....