Czterdzieści i wciąż pięknie

Okładka książki Czterdzieści i wciąż pięknie autora Katarzyna Kostołowska, 9788327168641
Okładka książki Czterdzieści i wciąż pięknie
Katarzyna Kostołowska Wydawnictwo: Książnica Cykl: Czterdzieści (tom 9) literatura obyczajowa, romans
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Czterdzieści (tom 9)
Data wydania:
2025-05-21
Data 1. wyd. pol.:
2025-05-21
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327168641
Średnia ocen

7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Czterdzieści i wciąż pięknie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Czterdzieści i wciąż pięknie



książek na półce przeczytane 3770 napisanych opinii 2838

Oceny książki Czterdzieści i wciąż pięknie

Średnia ocen
7,7 / 10
62 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Czterdzieści i wciąż pięknie

avatar
7668
7646

Na półkach:

Opowieść o tym że dzięki sile przyjaźni problem czasami łatwiej rozwiązać.

Opowieść o tym że dzięki sile przyjaźni problem czasami łatwiej rozwiązać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
542
530

Na półkach:

Życie zaczyna się po 40-ce ,50-ce i 60-ce ,trzeba tylko spełniać marzenia i cieszyć się życiem.

Życie zaczyna się po 40-ce ,50-ce i 60-ce ,trzeba tylko spełniać marzenia i cieszyć się życiem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1232
1183

Na półkach: ,

Kolejny tom serii o przyjaźni czterech kobiet z Wrocławia. Lata mijają a ich przyjaźń trwa, taka na dobre i ma złe. Świetna powieść z dużą dozą humoru.

Kolejny tom serii o przyjaźni czterech kobiet z Wrocławia. Lata mijają a ich przyjaźń trwa, taka na dobre i ma złe. Świetna powieść z dużą dozą humoru.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

127 użytkowników ma tytuł Czterdzieści i wciąż pięknie na półkach głównych
  • 82
  • 42
  • 3
34 użytkowników ma tytuł Czterdzieści i wciąż pięknie na półkach dodatkowych
  • 16
  • 11
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Katarzyna Kostołowska
Katarzyna Kostołowska
Katarzyna Kostołowska – Prawniczka, polonistka i właścicielka Loli, buldoga francuskiego. Interesuje się popkulturą, modą, polityką; namiętnie ogląda seriale kryminalne. Współautorka Kultowego Wrocławia – przewodnika po wyjątkowym według niej mieście, w którym mieszka od dziecka i które codziennie czymś ją zachwyca. Od wielu lat publikuje opowiadania w czasopismach dla kobiet. Inspiracją do Czterdzieści minus i Czterdzieści plus są prawdziwe kobiece historie. Potwierdzają, że nawet w najciemniejszym tunelu zawsze znajdzie się światło.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Matka siedzi z tyłu 2. I znów d**a blada Joanna Mokosa-Rykalska
Matka siedzi z tyłu 2. I znów d**a blada
Joanna Mokosa-Rykalska
Książka "Matka siedzi z tyłu 2. I znów d**a blada..." nie zawiodła! To już moje trzecie spotkanie z piórem Joanny Mokosy-Rykalskiej i muszę przyznać, że jestem tak samo ukontentowana, jak przy poprzednich tytułach. Autorka ma niesamowity dar opowiadania o codzienności w sposób lekki, zabawny i trafny do bólu. Czyta się to z uśmiechem na twarzy i poczuciem, że obcujemy z kimś, kto potrafi rozbroić każdą życiową sytuację humorem i dystansem. Historie tu spisane są krótkie i zawsze zakończone trafną puentą. Napisane z jajem i ogromnym luzem, który już od pierwszych stron udziela się czytelnikowi. To opowieści o życiu, przyjaźni, rodzinie. Pełne błyskotliwych spostrzeżeń, genialnego, niewymuszonego poczucia humoru i ciepła. Chciałabym, żebyśmy wszyscy mieli taki dystans i podejście do życia jak Pani Joanna. Jestem przekonana, że byłoby nam o wiele lżej i weselej na tym łez padole. Reasumując, "Matka siedzi z tyłu 2" to idealna lektura na lato. Nie tylko dla matek of kors! Sama nie posiadam przyległości, ale nie miałam problemu z wczuciem się i zrozumieniem spisanych tu rodzinnych perypetii. Świetna książka na „odmóżdżenie się” w najlepszym tego słowa znaczeniu. Pozwala się zrelaksować, oderwać od codzienności i po prostu dobrze bawić. Jestem pewna, że Wasz czas spędzony z tą książką zaprocentuje dobrym humorem 😉
MagdaLena - awatar MagdaLena
oceniła na77 dni temu
Czarne orchidee Ewa Lange
Czarne orchidee
Ewa Lange
Są debiuty, które się po prostu czyta, i są takie, które się przeżywa. „Czarne orchidee” autorstwa Ewy Lange zdecydowanie należą do tej drugiej kategorii, zaskakując dojrzałością, wrażliwością i literackim kunsztem. Dawno nie czytałam powieści tak dopracowanej pod każdym względem. Przenika ją prawda, realizm i głębokie emocje. Autorka niezwykle trafnie pokazuje, jak doświadczenia II wojny światowej odciskają piętno na psychice, nie tylko tych, którzy jej doświadczyli, ale również kolejnych pokoleń. To również opowieść o tym, że mimo tragicznych lekcji historii wciąż są ludzie, którzy nie potrafią wyciągać wniosków z przeszłości. O tym, jak łatwo nienawiść i gniew potrafią zatruć duszę, jak rodzi się okrucieństwo wobec drugiego człowieka tylko dlatego, że jest „inny”. I jak te emocje potrafią trwać, przenosząc się z pokolenia na pokolenie. Akcja powieści toczy się w trzech przestrzeniach czasowych, co czyni fabułę jeszcze bardziej intrygującą i wielowymiarową. Choć temat jest trudny i momentami bolesny, książkę czyta się niezwykle płynnie, niczym podróż przez wzburzone morze, od którego nie sposób się oderwać. Z każdą stroną rośnie potrzeba, by dowiedzieć się, co przyniesie los bohaterom. Ogromnie się cieszę, że ukazała się już druga część tej historii „Białe magnolie”. Z całego serca kibicuję autorce i z niecierpliwością czekam na kolejne jej książki. Ewuniu, pisz dalej. Masz niezwykły talent i dar opowiadania historii, które poruszają najgłębsze struny w czytelniku. Twoje książki zdecydowanie powinny ujrzeć światło dzienne i jestem pewna, że jeszcze nieraz nas zachwycisz. A Wam, Kochani, polecam z całego serca. I koniecznie przygotujcie paczkę chusteczek… będzie potrzebna 🩷
Monika Kosowska - awatar Monika Kosowska
oceniła na104 dni temu
Echa prawdy Aneta Krasińska
Echa prawdy
Aneta Krasińska
Sięgając po książkę "Echa prawdy" autorstwa Anety Krasińskiej, spodziewałam się historii o tajemnicach i trudnych relacjach, ale nie sądziłam, że będzie to opowieść aż tak przepełniona emocjami, niedopowiedzeniami i pytaniami, na które nie zawsze łatwo znaleźć odpowiedź. To jedna z tych książek, które czyta się z ciekawością, ale i z lekkim niepokojem, bo od początku czuć, że prawda, do której zmierzamy, może okazać się trudniejsza, niż bohaterowie są gotowi przyjąć. Najbardziej podobało mi się to, że w tej historii nic nie jest czarno-białe. Autorka pokazuje, jak bardzo przeszłość potrafi wpływać na teraźniejszość i jak długo mogą w nas rezonować wydarzenia, które wydawały się dawno zamknięte. Tytułowe „echa” są tu bardzo trafne to wspomnienia, sekrety i decyzje, które wracają w najmniej oczekiwanym momencie i zmuszają bohaterów do zmierzenia się z tym, przed czym kiedyś uciekli. Bohaterowie są bardzo ludzcy, a przez to bliscy. Popełniają błędy, czasem milczą wtedy, kiedy powinni mówić, innym razem mówią za dużo, raniąc siebie i innych. Właśnie ta zwyczajność sprawia, że łatwo się w tę historię wciągnąć, bo można w niej odnaleźć emocje, które każdy z nas zna strach przed prawdą, potrzebę bycia zrozumianym, tęsknotę za spokojem, który nie zawsze chce przyjść. Styl Anety Krasińskiej jest spokojny, ale bardzo sugestywny. Nie ma tu pośpiechu, wszystko rozwija się stopniowo, dzięki czemu można naprawdę wejść w świat bohaterów i poczuć ich rozterki. Lubię takie książki, w których najważniejsze są relacje i to, co dzieje się w środku człowieka, a nie tylko same wydarzenia. "Echa prawdy" właśnie do takich historii należy. To opowieść o tym, że prawda prędzej czy później wychodzi na powierzchnię, nawet jeśli bardzo staramy się ją zagłuszyć. O tym, że milczenie potrafi zranić równie mocno jak słowa. I o tym, że czasem, żeby iść dalej, trzeba najpierw wrócić do tego, co zostało niedokończone. Po skończeniu tej książki długo myślałam o tym, ile w naszym życiu jest takich spraw, które wydają się zamknięte, a tak naprawdę tylko czekają, żeby znów o sobie przypomnieć. Jestem ciekawa, czy lubicie książki, w których najważniejsze są emocje i rodzinne tajemnice, czy wolicie historie z szybszą akcją? Książkę otrzymałam w ramach współpracy z portalem sztukater.pl #EchaPrawdy #AnetaKrasińska #literaturaobyczajowa #tajemnice #emocje #relacje #czytambopolskie #powieśćobyczajowa #książkadorozmowy #bookstagrampl #sekrety #czytaniejestfajne
Notatnik_Recenzentki - awatar Notatnik_Recenzentki
ocenił na1016 dni temu
Prawda Ilona Gołębiewska
Prawda
Ilona Gołębiewska
W pierwszej części poznajemy najstarszą z sióstr, Hannę Złotowską. Spotykamy ją w trudnym momencie życia - po rozstaniu z mężem, kiedy wraz z młodszą córką szuka dla siebie bezpiecznej przystani. Trafia do Starego Młyna, gdzie powoli próbuje poskładać swoje życie na nowo. Spokój jednak nie trwa długo. Tajemnice z przeszłości zaczynają wracać i burzyć jej nową rzeczywistość. Wypadek rodziców, spotkanie pierwszej miłości, Wojtka, oraz prywatne śledztwo, które podejmuje, sprawiają, że Hania musi zmierzyć się nie tylko z prawdą o innych, ale przede wszystkim o samej sobie. Muszę przyznać, że ta część również bardzo mnie poruszyła - może odrobinę mniej niż tom trzeci, ale nadal zrobiła na mnie ogromne wrażenie 💛 To historia, która powoli wciąga i otula czytelnika, dając przestrzeń na zatrzymanie się i refleksję. Emocje są tutaj bardzo prawdziwe - od smutku i niepewności, przez nadzieję, aż po momenty ciepła i bliskości. Autorka pokazuje, jak trudno jest zacząć od nowa, ale też jak wielką siłę można w sobie odnaleźć. Podobało mi się to, że nawet trudne wątki nie przytłaczają - są przedstawione w sposób wyważony, dzięki czemu zostawiają po sobie raczej zadumę niż ciężar. To jedna z tych książek, które czyta się z przyjemnością, ale i z lekkim ściśnięciem w sercu. Już wiem, że na pewno sięgnę po kolejny tom… i to nie będzie moje ostatnie spotkanie z twórczością autorki 📖✨
Światmiędzykartkami - awatar Światmiędzykartkami
ocenił na88 dni temu
Silniejsza bez ciebie Izabela M. Krasińska
Silniejsza bez ciebie
Izabela M. Krasińska
"Silniejsza bez ciebie" Izabela M. Krasińska Powieść autorstwa Izabeli M. Krasińskiej to poruszająca i dojrzała historia o poświęceniu, utracie siebie i trudnej drodze do odzyskania spokoju. To opowieść o kobiecie, która przez lata żyła wyłącznie pracą i domowymi obowiązkami, nie znajdując ani chwili dla siebie. Przemęczona, niedoceniana i pozostawiona bez wsparcia męża, stopniowo traci radość życia. Problemy rodzinne, komplikacje zawodowe oraz kłopoty zdrowotne stają się dla Marzeny punktem zwrotnym – momentem, w którym musi zdecydować, czy dalej będzie żyć dla innych, czy wreszcie zawalczy o siebie. Na szczęście Marzena ma obok siebie siostrę i przyjaciółkę, które zawsze są gotowe przyjść jej z pomocą. Oprócz Marzeny, mamy tutaj dwójkę również ważnych bohaterów: Nikodem to młody, ambitny i zadufany w sobie mężczyzna, który nie cofnie się przed niczym, by osiągnąć upragnione stanowisko pracy. Liczy się dla niego cel, nawet jeśli po drodze rani innych. Z kolei Marcel – mąż i ojciec – nie docenia swojej żony i przez lata skupia się wyłącznie na sobie. Po utracie pracy wybiera wygodę kanapy, telewizję i złudne nadzieje na szybki zarobek. Zamiast odpowiedzialności – automaty do gry. Uzależnienie od hazardu stopniowo niszczy nie tylko jego samego, ale i całą rodzinę. Autorka w przejmujący sposób pokazuje, jak łatwo przekroczyć granicę i stracić kontrolę nad własnym życiem oraz jak bolesne konsekwencje ponoszą najbliżsi osoby uzależnionej. Jak potoczą się losy bohaterów? Czy Nikodem osiągnie swój cel? Czy Marcel zrozumie swoje błędy i spróbuje naprawić relacje z rodziną? I najważniejsze – czy Marzena odnajdzie w sobie siłę, by zawalczyć o szczęście i wewnętrzny spokój? To trudna, życiowa i bardzo potrzebna historia. Pokazuje, jak ważne jest dbanie o własny komfort psychiczny oraz stawianie granic. Przypomina, że choć matka zawsze w pierwszej kolejności troszczy się o dziecko, to nie może równocześnie zapominać o sobie. Gorąco polecam tę powieść – to poruszająca lekcja o odpowiedzialności, konsekwencjach wyborów i sile, którą każda kobieta nosi w sobie. Książkę miałam przyjemność czytać w ramach booktouru zorganizowanego przez @zaczytana_olaa
bibliotekarka_czyta - awatar bibliotekarka_czyta
oceniła na91 miesiąc temu
Obiecaj, że będziesz pić kawę o poranku Natasza Socha
Obiecaj, że będziesz pić kawę o poranku
Natasza Socha
„Opowieść o tym, że nawet najbardziej połamane skrzydła da się jeszcze skleić”. A życie podcinało, łamało i wyrywało je bezlitośnie Małgorzacie i Adamowi. Kobiecie, której umierał mąż po udarze mózgu i mężczyźnie, któremu rak piersi powoli odbierał żonę. Ich znajomość zaczęła się na korytarzu zakładu opiekuńczo-leczniczego podczas odwiedzin małżonków. Z czasem stali się dla siebie w podobnych doświadczeniach wsparciem, inspiracją, motywacją i nadzieją, że choroba minie. Prowadzone rozmowy utrzymywały ich na powierzchni życia. Dmuchali sobie nawzajem na poranione skrzydła, a potem w odrośnięte, by nie rozbić się o ostre skały smutku. Nie zdradzam w tym momencie fabuły. Autorka z góry założyła, że będzie to powieść terapeutyczna dla osób w trudnych, skrajnych sytuacjach życiowych, które wydawałyby się im beznadziejne. Stworzyła historie podobnych im osób, pokazując spektrum emocji towarzyszących. Od lęku, złości, wściekłości na świat pozwalający „im się rozpadać na maleńkie kawałki, na tysiące drzazg”, gniewu, poczucia zdrady i opuszczenia, niezrozumienia, a przede wszystkim samotności w problemie. Z drugiej strony zatracania się w nim, bo prowadzącym do egoistycznego postrzegania postaw bliskich oraz przekonania, że wszyscy „będą kręcić się wokół jej świata, rozbitego, rozsypanego, pełnego żalu”. Przybliżyła procesy psychiczne zachodzące w człowieku, któremu runął znany świat. Te o podłożu społecznym widoczne w postawach głównych bohaterów i ich najbliższych. Te natury religijnej, w której Bóg przechodził weryfikację wiary w jego intencje i istnienie. Również te o podłożu intelektualnym, a dokładniej filozoficznym, skupiające się na istocie życia i jego nieuniknionym przemijaniu, chorobie jako polu walki, miłości „z nadzieją, że nawet jeśli ciało zawodzi”, to ona przetrwa i szczęściu przybierającemu zawsze kształt sinusoidy. Naprzemienna opowieść Małgorzaty i Adama pozwalała na ich uważne prześledzenie. Autorka pokazała również, jak radzili sobie pogrążeni w smutku bohaterowie. Podsuwała im pomysły podnoszące na duchu i umożliwiające czerpanie odrobiny radości z drobnych czynów, do której każdy z nich miał prawo. Uprzedzała przy tym, że nie zawsze miały one charakter zbawienny i naprawczy. Liczyła się sama chęć próby, czy stworzenia możliwości zadziałania. Mimo że opowieść miała mieć charakter psychologiczny, nie poczułam historii emocjonalnie. Brałam w niej udział rozumowo, jako raczej obserwator zmagań uczuciowych Małgorzaty i Adama. Może dlatego, że część wiedzy na temat funkcjonowania świata i człowieka w nim pochodziła z mentalnych przekazów umieszczanych w życiu pary bohaterów. Brzmiały jak miniwykłady mentora w szkole życia. Nie przemawiało to do mnie. Ten silny i jawny dydaktyzm stał w opozycji do języka emocji. Często nie należał ani do Ewy, ani do Adama. Narrator przejmował ich role, odgrywając nauczyciela, mentora lub guru. Przeszkadzało mi to, bo wyrywało mnie z emocji przeżywanych przez uczestników scen. Wolę samodzielnie wnioskować i odkrywać przesłania, bo na tym polega dla mnie przekaz intelektualny i emocjonalny powieści terapeutycznej czy psychologicznej. Tutaj ona traciła swoje cechy i funkcję na rzecz poradnika psychologicznego, w którym mogłam przeczytać na przykład dwustronicowy rozdzialik na temat przysięgi małżeńskiej. Frapujący mezalians. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na64 dni temu
I tylko wspomnień żal Małgorzata Garkowska
I tylko wspomnień żal
Małgorzata Garkowska
"Usiedli, ale milczał. Od czego miał rozpocząć? I co tak naprawdę gnębiło go najbardziej? Zabijanie? Czy coraz bardziej kurcząca się wiara, że to, co robił, miało sens, bo nie umiał już żyć bez wojny w sercu?" "I tylko wspomnień żal" to poruszająca i mroczna opowieść o wspomnieniach,które tkwią głęboko w człowieku mimo upływu lat i traumatycznych zdarzeń. Ile należy poświęcić by wrócić do domu? Jaką cenę ma lojalność i miłość? Jerzy Arynowicz pod koniec wojny trafia do obozu,z którego dwa lata później ucieka. Jego celem jest powrót do Sanoka,do żony,której nie widział kilka lat... Po drodze spotyka Weronikę,a ich losy splatają się na dużo dłużej niż oboje mogą przypuszczać. Jerzego przy życiu trzymają tylko chabrowe oczy żony i mysl o wspólnie spędzonych chwilach. W momentach zwątpienia zastanawia się ile jeszcze przyjdzie mu przeżyć i ilu wartości wyrzec... Nie spodziewałam się,że ta historia tak mnie poruszy i wstrząśnie. Realia wojny i ucieczki,dylematów człowieka,uwikłanie w różne moralne konflikty i osaczenie- wszystko to oddane jest z dużą starannością i dbałością o szczegóły. To opowieść drogi,w której bohater wciąż podrożuje,zmienia się,odkrywa się na nowo,jednak mimo przeciwności losu dąży do jednego, do powrotu do domu. Nieważna jest cena,czas i ofiary,liczy się cel. Niejednokrotnie zastanawiałam się nad kosztami tej podróży i motywacjami bohatera,ale Jerzemu nawet w najmroczniejszych chwilach zależało na tym jednym. Na żonie. Każdy,najgorszy nawet czyn przybliżał go do niej,nie pozwolił się zatrzymać i odpuścić. "I tylko wspomnień zal" napisane jest pięknym językiem,a śledzenie równocześnie losów Jerzego i pewnej kobiety oraz jej rodziny nadaje jej niepowtarzalny charakter i ogrom tajemnicy... mrok tamtych czasów,brutalność,miłość pozwalająca przetrwać wszystko,co złe i wspomnienia tkwiące głęboko w sercu trzymające przy nadziei,że może jeszcze kiedyś będzie dane żyć normalnie. Bo o pewnych obrazach człowiek nie zapomni nigdy... Co więcej,miłość pokazana jest tutaj nie jako romatyczna igraszka czy zabawa,ale ogromna siła,coś twardego i pewnego niczym skala. Uczucie w czasach wojny nie jest jednak romantyzowane i wygładzane... człowiek jest trybikiem w ogromnej machinie,jeden list,jedno słowo,jeden ruch może odmienić jego los na zawsze. Ciężko wyrazić słowami mój zachwyt. Piękna,bolesna,mocna,wyciskająca łzy,pozwalająca zwątpić i uwierzyć w człowieka... "Nie tylko sny nie dawały spokoju. Strach czaił się w łomotaniu do drzwi, przynieśli go obcy z pistoletami gotowymi do wystrzału".
mamakawaiksiazki - awatar mamakawaiksiazki
ocenił na102 miesiące temu
Wazonik na konwalie Karolina Wilczyńska
Wazonik na konwalie
Karolina Wilczyńska
Witajcie kochani. Kolejne dzieje Nastki, jej najbliższych i przyjaciół. Po śmierci mamy Nastka nie może się podnieść z odrętwienia, jakie ją dopadło. Dzielnie przy niej trwa i ją wspiera jej babcia Anastazja. Sprawy zawodowe, znajomości i cała reszta poszły w zapomnienie. Dziewczyna zamknęła się w swoim cierpieniu na dobre. Swój biznes zostawiła pod opieką współwłaściciela kucharza Kuby i narzeczonego Zbyszka. Niestety chłopaki nie potrafią znaleźć wspólnego języka a konflikt się zaognia. Wszyscy się o nią martwią, również sąsiad Paweł i jej przyjaciółki..... Czy uda się dziewczynie powrócić do życia ? Odnaleźć sens ? Co stanie się z biznesem i miłością ?....... Długo czekałam na tą powieść i wiecie co ? Było warto. Tak naprawdę pochłonęłam ją w jeden dzień, chwilę ..... I żałuję, że już się skończyła. Pełna różnych uczuć od tych bolesnych, zostawiających ślad po te dobre, które sprawiają, że serce się raduje. Wsparcie najbliższych i ich miłość potrafią góry przenosić. Kolejne tajemnice rodziny Nastki zostają odkryte i tak pięknie opisane, że aż chciałabym stać się ich częścią. A co najbardziej mi się podobało, to odkrycie prawdziwej twarzy Zbyszka - oj gościu drażnił mnie od samego początku i chyba pogniewałabym się na autorkę, gdyby postąpiła inaczej..... Należało mu się 😉... Gorąco polecam całą serię, bo jest naprawdę warta uwagi..... We współpracy z @wydawnictwofilia .
Agnieszka Hajduga - awatar Agnieszka Hajduga
oceniła na98 miesięcy temu

Cytaty z książki Czterdzieści i wciąż pięknie

Więcej
Katarzyna Kostołowska Czterdzieści i wciąż pięknie Zobacz więcej
Katarzyna Kostołowska Czterdzieści i wciąż pięknie Zobacz więcej
Katarzyna Kostołowska Czterdzieści i wciąż pięknie Zobacz więcej
Więcej