Plansza

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-04-29
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-04-29
- Liczba stron:
- 292
- Czas czytania
- 4 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383737416
Nie ma groźniejszego przeciwnika niż ten, który pała żądzą zemsty
Sara Radaj, mistrzyni świata w szermierce, znika bez śladu. Ostatni raz widziano ją na stacji warszawskiego metra. Kilka dni później w różnych częściach miasta zaczynają pojawiać się ciała kobiet. Ich twarze są zmasakrowane, brzuchy rozcięte, a ktoś zostawia na nich symbol – planszę do walki szermierczej.
To nie przypadek. To wiadomość.
Komisarz Kinga Evans wraz z dwiema przyjaciółkami Sary – Mają i Alicją – zagłębia się w sprawę, która szybko przybiera brutalny obrót. Tropy prowadzą do świata nielegalnych wyścigów, długów, jakich nie da się spłacić, i ludzi, którzy nie zapominają krzywd.
Wszystko wskazuje na to, że Sara uwikłała się w coś, z czego nie da się tak łatwo uciec. Może jeszcze ma na to szansę... o ile wciąż żyje.
Kup Plansza w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Plansza
Poznaj innych czytelników
112 użytkowników ma tytuł Plansza na półkach głównych- Przeczytane 67
- Chcę przeczytać 43
- Teraz czytam 2
- Posiadam 11
- Ulubione 3
- 2025 3
- Ebook 2
- Literatura polska 2
- Kryminał 1
- Legimi powieści 1






























OPINIE i DYSKUSJE o książce Plansza
Nieoczywista. Połączenie szermierki jako tematu głównego z przełożeniem go na zbrodnie. Zasady, którymi kierują się ofiary i zbrodniarze, są lustrzanym odbiciem zasad panujących w szermierce. Główna bohaterka mistrzyni, młoda dziewczyna, znika. Nikt nic nie wie, nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał. I ta tytułowa plansza. Nie wpadłabym na to, co ona może oznaczać. Czytając tytuł pomyślałam o zupełnie innej planszy niż ta , którą okazała się być. Bardzo ciekawa książka. Pełna zagadek, niepewności i emocji. Czas nie działa tutaj na korzyść i zdaje się ścigać z bohaterami w szaleńczym wyścigu o życie wyprzedzając ich nie raz. Sinusoida tempa akcji. Lekka forma z nie lekką zawartością. Spójne połączenie kilku gatunków. Mroczna,gęsta i pełna nieoczekiwanego. Bardzo ciekawie przedstawione miasto Warszawa. Dobrze dobrani niemalże precyzyjnie bohaterowie.Kilka perspektyw narracji, zawsze z poziomu pierwszoosobowego. Zaskakuje, ciekawi i czytelniczo wciąga. Nielegalne wyścigi, przestępstwa, ofiary, półprawdy ale nie półśrodki. Końcówka zaskakuje, otwarte zakończenie może sugerować kontynuacje. Surowa ale nie przesadzona , trzyma poziom. Do przeczytania w dwa wieczory.
Nieoczywista. Połączenie szermierki jako tematu głównego z przełożeniem go na zbrodnie. Zasady, którymi kierują się ofiary i zbrodniarze, są lustrzanym odbiciem zasad panujących w szermierce. Główna bohaterka mistrzyni, młoda dziewczyna, znika. Nikt nic nie wie, nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał. I ta tytułowa plansza. Nie wpadłabym na to, co ona może oznaczać....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna świetna książka autorstwa mojej znajomej z wakacji — tym razem prawdziwy thriller z krwi i kości! Akcja wciąga od pierwszych stron i trzyma do samego końca. Nie ma tu zbędnych opisów czy dłużyzn – wszystko dzieje się dynamicznie, przez co czyta się ją dosłownie jednym tchem.
Z każdą kolejną książką widać, jak bardzo rozwija się jej styl – coraz odważniejsze pomysły, lepsze tempo i naprawdę ciekawe zakończenia. Jeśli lubicie napięcie, zaskoczenia i szybkie tempo, to bardzo polecam!
Już nie mogę się doczekać, co napisze następne!
Kolejna świetna książka autorstwa mojej znajomej z wakacji — tym razem prawdziwy thriller z krwi i kości! Akcja wciąga od pierwszych stron i trzyma do samego końca. Nie ma tu zbędnych opisów czy dłużyzn – wszystko dzieje się dynamicznie, przez co czyta się ją dosłownie jednym tchem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ każdą kolejną książką widać, jak bardzo rozwija się jej styl – coraz odważniejsze...
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i od razu bardzo udane. Bardzo lubię kryminały i thrillery, a w szczególności gdy powieści te pisane są z perspektywy wielu bohaterów i w różnych przestrzeniach czasowych. Za plus oceniam też fakt, że rozdziały mają nazwy.
Tytułowa plansza nie mówiła mi kompletnie nic, gdyż nie znam się na sporcie. Bardziej kojarzyła się z grami planszowymi niż faktem, że na prostokącie o określonych wymiarach ma stanąć zawodnik i dźgać drugiego.
Bohaterowie są szczegółowo przedstawieni, dzięki czemu czytelnik wie dokładnie kim są i nic mu się nie miesza.
Sara jest mistrzynią świata w szermierce, dzięki czemu mnóstwo pieniędzy. Zakochała się w Makarym - bracie swojej przyjaciółki Mai, lecz na razie to tajemnica. Mężczyzna jest młodszy od Sary i to według nich stanowi problem.
Dziewczyna ma nadzieję, że razem zbudują wspólną przyszłość. Nie ma pojęcia, że jej chłopak tkwi głęboko w przestępczym świecie i jeden nieroztropny ruch może wszystko zniszczyć.
Przyjaciółki Sary - Maja i Alicja pracują w gazecie. Kinga jest policjantką, którą wymienione wyżej przyjaciółki znają ze studiów. Gdy znika Sara Radaj, śledztwem w tej sprawie zajmuje się właśnie Kinga.
Ta powieść sprawia, że nie można się od niej oderwać. Tajemnice, miłość, seks to jej duże atuty.
Serdecznie polecam.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i od razu bardzo udane. Bardzo lubię kryminały i thrillery, a w szczególności gdy powieści te pisane są z perspektywy wielu bohaterów i w różnych przestrzeniach czasowych. Za plus oceniam też fakt, że rozdziały mają nazwy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytułowa plansza nie mówiła mi kompletnie nic, gdyż nie znam się na sporcie. Bardziej kojarzyła się z...
O książkach autorki A.E Szumskiej czytałam sporo pozytywnych opinii i muszę przyznać, że od dłuższego czasu miałam w planach poznać jej twórczość. Teraz dzięki uprzejmości wydawnictwa NovaeRes miałam okazję przeczytać jej najnowszą powieść „Plansza”. Czy spełniła ona moje oczekiwania?
Ginie Sara Radaj mistrzyni w szermierce. Niedługo później zostają znalezione zwłoki kobiet, które mają wyryte na sobie charakterystyczne znaki. To wydarzenie wstrząsa jej najbliższymi, a szczególnie dwiema przyjaciółkami. Sprawę zniknięcia prowadzi Kinga Evans, a Maja i Alicja starają się jej pomóc. Czy Sara znalazła się w śmiertelnym niebezpieczeństwie? Czy uda się ocalić jej życie?
„Plansza” to książka z potencjałem, który nie został w pełni wykorzystany. Zamysł fabuły oceniam bardzo pozytywnie. Po przeczytaniu opisu liczyłam na mroczną, a wręcz momentami brutalną historię. Niestety to co dostałam trochę odbiegało od moich wstępnych przekonań. Jednak, nie jest to najgorsza książka jaką przeczytałam, ale do tych dobrych też nie mogę jej zaliczyć. Typowy kryminał ze średniej półki z przewidywalnymi zwrotami akcji.
Plusem jest tutaj atmosfera, którą sprawia mroczne, momentami duszne wrażenie. Warszawa to miasto jak mogliśmy usłyszeć, które nigdy nie śpi. Tutaj dodajmy do tego motyw nielegalnych wyścigów, przemocy, pełne niedopowiedzeń. Dzięki czemu napięcie jest odczuwalne, co sprawia, że lektura mimo przewidywalności nie jest nudna.
Na plus są dla mnie bohaterowie. Każda postać tutaj wykreowana jest potrzebna. Nie ma tutaj żadnej zbędności. Bohaterowie są wyraziści, każdy wnosi tutaj coś nowego i przydatnego. Plusem była dla mnie też styl pisarski, który był prosty, nie przesadzony i który szybko się czyta.
Niestety na tym zalety się kończą. Najbardziej irytującą rzeczą w tej książce jest powtarzalność fabuły! Już wyjaśniam o co mi chodzi przykładowo. W jednym rozdziale mamy podane kto został zamordowany, albo kto coś zrobił. W drugim rozdziale dowiadujemy się tego samego, ale z perspektywy innej osoby. Bardzo lubię powieści, gdzie akcja toczy się wielotorowo. Jednak tutaj autorka nie sprostała moim oczekiwaniom. Rozumiem, ze chciała przekazać emocje innych bohaterów, ale takie powtarzanie wszystkiego? Nie, nie i jeszcze raz nie. Przez to miałam ochotę odłożyć książkę i jej nie dokończyć.
Kolejnym elementem na którym się zawiodłam to zakończenie, które było nie do końca według mnie dopracowane. Tak jakby pisane pospiesznie, które było mało satysfakcjonujące… Dodatkowo zabrakło mi rozwinięcia niektórych wątków. Np. Nielegalne wyścigi, za mało konkretów, wszystko przedstawione bardzo pobieżnie.
Reasumując, „Plansza” to powieść według mnie mocno średnia. Taką do przeczytania i zapomnienia. Fabuła i jej pomysł bardzo na plus, jednak wykonanie no nie do końca w moim klimacie. Może dla mniej wymagających czytelników będzie to dobra książka, jednak dla mnie dużo jej zabrakło. Szkoda, ponieważ miałam do niej naprawdę spore oczekiwania i żałuję, że się tak mocno zawiodłam. Może jeszcze kiedyś sięgnę po jakąś książkę autorki, jednak na chwilę obecną rezygnuje. Jednak jeżeli wy macie ochotę na poznanie tej historii to czytajcie śmiało, bo potencjał jest naprawdę dobry!
IG: libresunn
O książkach autorki A.E Szumskiej czytałam sporo pozytywnych opinii i muszę przyznać, że od dłuższego czasu miałam w planach poznać jej twórczość. Teraz dzięki uprzejmości wydawnictwa NovaeRes miałam okazję przeczytać jej najnowszą powieść „Plansza”. Czy spełniła ona moje oczekiwania?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGinie Sara Radaj mistrzyni w szermierce. Niedługo później zostają znalezione zwłoki...
Główną bohaterką, a raczej zaginioną kobietą, jest Sara - mistrzyni świata w szermierce, nasza duma narodowa. Pewnego dnia znika bez śladu. Ostatni raz kamery uchwyciły ją na dworcu, co samo w sobie jest dziwne, bo Sara nie korzysta z transportu publicznego. Nie ma wrogów, nie wspominała nikomu o wyjeździe, a jej bliscy są zdezorientowani i zaniepokojeni.
W tym samym czasie zaczynają pojawiać się ciała kobiet z wyciętym na brzuchu prostokątem 14×2, przypominającym planszę do szermierki. Ich twarze są tak zmasakrowane, że trudno je zidentyfikować. Czy jedną z nich jest Sara? Badania trwają, a czas ucieka... Sprawą zajmuje się komisarz Kinga Evans, wspierana przez Maję i Alicję - przyjaciółki Sary, które zrobią wszystko, by ją odnaleźć.
Książka prowadzona jest z kilku perspektyw: Sary, komisarz Kingi, Alicji i Maji, a także Makarego - tajemniczego chłopaka zaginionej. Dzięki temu otrzymujemy wielowymiarowy obraz wydarzeń, mogąc obserwować te same sytuacje oczami różnych bohaterów. Plansza to jednak nie tylko historia zaginięcia - autorka wplata w nią świat nielegalnych wyścigów, sekrety i długi, w których najwyższą ceną bywa ludzkie życie.
Plansza to kryminał, który łączy w sobie elementy thrillera, dramatu i powieści obyczajowej. Autorka umiejętnie miesza tempo akcji z chwilami refleksji, tworząc historię, która wciąga od pierwszej strony. To propozycja zarówno dla fanów klasycznych zagadek kryminalnych, jak i dla tych, którzy lubią odkrywać ciemne zakamarki ludzkich motywacji.
Jeśli jesteście ciekawi, czy Sara przeżyła i co tak naprawdę się wydarzyło - koniecznie sięgnijcie po tę książkę. Lekka w formie, a jednocześnie trzymająca w napięciu fabuła sprawia, że czyta się ją jednym tchem.
Główną bohaterką, a raczej zaginioną kobietą, jest Sara - mistrzyni świata w szermierce, nasza duma narodowa. Pewnego dnia znika bez śladu. Ostatni raz kamery uchwyciły ją na dworcu, co samo w sobie jest dziwne, bo Sara nie korzysta z transportu publicznego. Nie ma wrogów, nie wspominała nikomu o wyjeździe, a jej bliscy są zdezorientowani i zaniepokojeni.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tym samym...
Lubicie gdy tłem dla fabuły jest sport? Jesli tak mam dla Was coś wyjątkowego.
Książkę, której bohaterką jest mistrzyni... w szermierce. Niespotykane prawda...
Historia opowiedziana w narracji pierwszoosobowej z perspektywy kilku bohaterów. Lubię, ale tutaj mam lekki przytyk do powtórzeń. Rozumiem, że autorka chciała ukazać jedną sytuację oczami kilku osób ale mnie to troszkę męczyło. Kto czytał będzie pewnie wiedział o co chodzi.
Co do reszty nie mam zarzutów. Ciekawy pomysł na fabułę, świetnie wykreowani bohaterowie i zaskakujący finał.
Sara Radaj to mistrzyni w szermierce. Podziwiana i lubiana. Kobieta ginie w tajemniczych i dziwnych okolicznościach. Dlaczego dziwnych a no dlatego, że kobieta nie znosi komunikacji miejskiej a ostatnie logowanie jej telefionu odnotowani na jednej ze stacji metra tam również zarejestrowały ją kamery monitoringu.
Rozpoczyna się śledztwo, kóre prowadzi znajoma Sary Kinga Evens. Angażują się również mocno zaniepokojone przyjaciółki kobiety.
Co tak naprawdę stało się z Sarą?
Kochani "Plansza" to ksiażka, która po raz kolejny udowadnia, że nasz polski rynek wydawniczy ma się mega dobrze. Autorom nie braknie pomysłów a my mamy w czym wybierać. Dla mnie jednym z mocniejszych punktów książki jest sposób w jaki pokazana jest Warszawa. Mam wrażenie, że miasto nie jest tylko tłem tej historii ale jednym z jej głównych bohaterów. Ono żyje, współtworzy mroczną atmosferę pobudza wyobraźnię. Ciche opustoszałe ulice, podziemia, które skrywają stacje metra i zło, które skrywa się gdzieś w kątach, opuszczone, zrujnowane budynki... Mam ciary... A Wy?
Wątek sportowy w punk idealnie dopełnia całości.
Polecam.
Buziaki. Do zaczytania :)
Lubicie gdy tłem dla fabuły jest sport? Jesli tak mam dla Was coś wyjątkowego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę, której bohaterką jest mistrzyni... w szermierce. Niespotykane prawda...
Historia opowiedziana w narracji pierwszoosobowej z perspektywy kilku bohaterów. Lubię, ale tutaj mam lekki przytyk do powtórzeń. Rozumiem, że autorka chciała ukazać jedną sytuację oczami kilku osób ale mnie to...
To moje pierwsze spotkanie z powieścią, którą napisała pani A. E. Szumska. Plansza zaciekawiła mnie z kilku powodów. Po pierwsze: bohaterką kryminału jest sportsmenka, mistrzyni nad mistrzami, uprawiająca szermierkę młoda dziewczyna z Warszawy. Po drugie: wspomniany kryminał, bo taką tematykę często czytam i się nią delektuję. Połączenie taki zależności tym bardziej zaintrygowało mnie i spowodowało, że przeczytałem książkę.
Autorka jest absolwentką geografii ze specjalnością turystyka. Studia kończyła na Akademii Pomorskiej w Słupsku. Jednak pracuje w zupełnie innej sferze życia, w bankowości. Jednak jej pasją są podróże, poznawanie innych kultur świata. W wolnych chwilach pisze, a w swoim dorobku ma trzy powieści. Zapisane we krwi to książka, którą zadebiutowała na rynku wydawniczym.
Patrząc na okładkę, nie mogłem jednak w żaden sposób powiązać ją z szermierką. Bardziej z kryminałem, ponieważ w bardzo długim korytarzu (może to jednak wejście na salę treningową?),leży kobieta. DDopiero na czwartej stronie okładki dowiemy się o tym, co nas czeka na kartach powieści. Dodam, że książka ma skrzydełka, to jest duży plus, jak też zamieszczone informacje o samym autorze.
Powieść skonstruowana jest w ten sposób, że wszystko dzieje się na płaszczyźnie pierwszoosobowej. Poznajemy głównych bohaterów powieści ich oczami. Najważniejszą z nich jest Sara Radaj, mistrzyni szermierki z Warszawy. Mimo młodego wieku od wielu stoczonych pojedynków jest niepokonana w swoim fachu, co czyni ją bardzo utytułowaną zawodniczką w tej dyscyplinie sportu. Jednak splot wielu wydarzeń (jak się potem okaże),spowoduje, że Sara nagle i całkowicie niespodziewanie znika. Ostatnim momentem gdzie ją widać na monitoringu miejskim jest stacja metra na Młocinach. Do akcji wkracza Kinga Evens, która jest komisarzem w policji oraz jej dwie przyjaciółki, Maja i Alicja. Wszystkie znają zaginioną i bardzo przeżywają jej zniknięcie.
Dlaczego tak się stało? Kto będzie jeszcze zamieszany w sprawę z ich najbliższego otoczenia? Jakie fakty mogą doprowadzić do zemsty, która nigdy nie zostanie zapomniana? I jeszcze te znaki na ofiarach...
To moje pierwsze spotkanie z powieścią, którą napisała pani A. E. Szumska. Plansza zaciekawiła mnie z kilku powodów. Po pierwsze: bohaterką kryminału jest sportsmenka, mistrzyni nad mistrzami, uprawiająca szermierkę młoda dziewczyna z Warszawy. Po drugie: wspomniany kryminał, bo taką tematykę często czytam i się nią delektuję. Połączenie taki zależności tym bardziej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚrednio to wyszło ... poprzednie książki wciągały a ta jest słaba... zasada dwa kroki do przodu i jeden do tyłu męczy strasznie gdyż to samo jest powielane dwukrotnie ( już męczyło któryś raz z rzędu czytać o tym, że pierwsze trzy doby są kluczowe ) jakby książka była pisana na objętość, która i tak jest mizerna... jeżeli to ma być początek serii to nie wróżę tutaj cudów
Średnio to wyszło ... poprzednie książki wciągały a ta jest słaba... zasada dwa kroki do przodu i jeden do tyłu męczy strasznie gdyż to samo jest powielane dwukrotnie ( już męczyło któryś raz z rzędu czytać o tym, że pierwsze trzy doby są kluczowe ) jakby książka była pisana na objętość, która i tak jest mizerna... jeżeli to ma być początek serii to nie wróżę tutaj cudów
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Plansza” A.E. Szumskiej przypomina pojedynek. Taki bezlitosny, w którym każde kolejne zdanie jest jak cios – nie zawsze celny, ale zawsze zmuszający do czujności. Autorka rzuciła mnie od razu na głęboką wodę – bez zbędnych wstępów, bez taryfy ulgowej. Zniknięcie Sary Radaj, mistrzyni świata w szermierce, potraktowałam jak pierwszy ruch przeciwnika. A potem przyszły kolejne – brutalne morderstwa kobiet z ciałami oznaczonymi planszą do walki.
Tę książkę odebrałam bardziej jak doświadczenie niż klasyczną lekturę. Szumska prowadzi czytelnika przez ciemne zaułki Warszawy z taką pewnością, jakby sama tam dorastała. Miasto w jej wersji jest brudne, nieprzewidywalne, pulsujące agresją. Ale nie jest dekoracją – to integralny bohater tej opowieści. A w jego cieniu pojawiają się kobiety, które w tej historii walczą nie tylko o życie, ale i o siebie.
Kinga Evans to dla mnie powiew świeżości wśród kryminalnych śledczych. Bez przerysowanego dramatyzmu, ale i bez udawanej twardości. Jest po prostu człowiekiem, który robi wszystko, by dotrzeć do prawdy – nawet wtedy, gdy sama zaczyna w nią wątpić. Doceniłam też dynamikę jej relacji z Alicją i Mają, przyjaciółkami zaginionej Sary. Ich wspólne śledztwo nie jest wymuszone – to coś, co wypływa z desperacji, potrzeby działania, braku wiary w system.
Ale niestety – każda walka ma swój koniec. A tutaj finał przypominał bardziej uniki niż ostatni, satysfakcjonujący cios. Wyjaśnienie zagadki... przewidywalne. Wręcz rozczarowujące. Z każdą stroną oczekiwałam czegoś, co mnie zaskoczy, wywróci moje teorie do góry nogami. Tymczasem dostałam odpowiedź zbyt prostą jak na tak misternie budowaną intrygę. Miałam wrażenie, że cała brutalność, te nielegalne wyścigi, symbolika planszy, wszystko, co wydawało się znaczące, zostało w finale potraktowane po macoszemu. Jakby autorka bała się wyjść poza schemat.
Czy to przekreśla tę książkę? Nie. Dla mnie „Plansza” pozostaje opowieścią o kobietach, które – chcąc czy nie – zostały zmuszone do walki. I o zemście, która jest jak ostrze – im dłużej ją pielęgnujesz, tym łatwiej się nim skaleczyć. Ta historia zostawiła we mnie więcej emocji niż większość kryminałów, które czytałam w ostatnim czasie. I choć końcówka była dla mnie jak nieudany finisz pojedynku, to i tak z tej walki wychodzę bogatsza. I trochę poobijana.
„Plansza” A.E. Szumskiej przypomina pojedynek. Taki bezlitosny, w którym każde kolejne zdanie jest jak cios – nie zawsze celny, ale zawsze zmuszający do czujności. Autorka rzuciła mnie od razu na głęboką wodę – bez zbędnych wstępów, bez taryfy ulgowej. Zniknięcie Sary Radaj, mistrzyni świata w szermierce, potraktowałam jak pierwszy ruch przeciwnika. A potem przyszły kolejne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł na kryminał średni. Byłaby ciekawsza gdyby nie technika dwa kroki do przodu .jeden do tył. Już jest trup a za kilka stron dopiero będzie .Druga sprawa która mnie razi ,to młodzi ludzie którzy się kochają a mówią że idą się pieprzyć. Wogóle wykształcone panie rozpoczynają dialog od ' o kurwa albo ja pierdolę" chyba że na co dzień tak się rozmawia w domu u pani Szumskiej.
Pomysł na kryminał średni. Byłaby ciekawsza gdyby nie technika dwa kroki do przodu .jeden do tył. Już jest trup a za kilka stron dopiero będzie .Druga sprawa która mnie razi ,to młodzi ludzie którzy się kochają a mówią że idą się pieprzyć. Wogóle wykształcone panie rozpoczynają dialog od ' o kurwa albo ja pierdolę" chyba że na co dzień tak się rozmawia w domu u pani...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to