Wenecja. Dzieje morza i lądu

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Venezia. Una storia di mare e di terra
- Data wydania:
- 2025-05-07
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-05-07
- Liczba stron:
- 432
- Czas czytania
- 7 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324094332
- Tłumacz:
- Mateusz Kłodecki
Takiej opowieści o Wenecji jeszcze nie było.
Alessandro Marzo Magno zabiera nas w porywającą podróż w czasie i przestrzeni śladami najpotężniejszej republiki morskiej w dziejach.
To opowieść o tym, jak garść wysepek na adriatyckiej lagunie stworzyła imperium i przez stulecia władała połową Morza Śródziemnego.
Od krwawych wydarzeń w cypryjskiej Famaguście, gdzie wenecki bohater został żywcem obdarty ze skóry, przez epickie dwudziestoletnie oblężenie Krety, po dramatyczny atak na Zadar, złupiony przez krzyżowców, by spłacić Wenecjanom dług za transport do Ziemi Świętej – poznajemy burzliwe dzieje stato da Mar, weneckiego imperium morskiego. Wędrujemy też przez stato da Terra – rozległe włoskie posiadłości Republiki: od majestatycznego Pizzo dei Tre Signori, gdzie zbiegały się granice trzech państw, przez słynny Uniwersytet w Padwie, po Palmanovę – renesansowe miasto idealne.
Ale historia Wenecji nie kończy się wraz z upadkiem Republiki. Magno prowadzi nas przez XIX-wieczną przemysłową metamorfozę miasta aż po współczesność, kiedy to – paradoksalnie – zalew turystów powoduje, że Wenecja powoli… tonie.
To fascynująca opowieść o mieście, które przez wieki zmieniało oblicze, zawsze pozostając sobą – niepowtarzalną Serenissimą.
Jakie będzie jego jutro?
Kup Wenecja. Dzieje morza i lądu w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Wenecja. Dzieje morza i lądu
Poznaj innych czytelników
175 użytkowników ma tytuł Wenecja. Dzieje morza i lądu na półkach głównych- Chcę przeczytać 144
- Przeczytane 28
- Teraz czytam 3
- Posiadam 11
- Reportaż 2
- EmpikGO 1
- XVII wiek 1
- VI Woj 1
- XVI wiek 1
- Italia 1
Tagi i tematy do książki Wenecja. Dzieje morza i lądu
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Wenecja. Dzieje morza i lądu
Byli sobie Scarpagnino, Palladio, Sanmicheli i Sansovino. Brzmi jak początek dowcipu, ale to się wydarzyło naprawdę. W XVI-wiecznej Wenecji ...
RozwińStiuki, lustra, pastelowe kolory, fałszywe i prawdziwe drzwi, szafy, w których kryją się przejścia: oto jedno z niewielu XVIII-wiecznych kas...
Rozwiń



























OPINIE i DYSKUSJE o książce Wenecja. Dzieje morza i lądu
Z trudem dobrnąłem do końca. Książka napisana w sposób wybitnie nieuporządkowany i chaotyczny, przepełniona luźno powiązanymi nazwiskami, wydarzeniami i anegdotami. Przypomina bardziej zbiór ciekawostek na temat różnych wydarzeń z historii Wenecji niż rzetelne opracowanie historii miasta. Również styl pisarski Autora tylko zwiększa odczucie braku porządku i merytorycznego ciągu pomiędzy kolejnymi akapitami czy nawet zdaniami.
Z trudem dobrnąłem do końca. Książka napisana w sposób wybitnie nieuporządkowany i chaotyczny, przepełniona luźno powiązanymi nazwiskami, wydarzeniami i anegdotami. Przypomina bardziej zbiór ciekawostek na temat różnych wydarzeń z historii Wenecji niż rzetelne opracowanie historii miasta. Również styl pisarski Autora tylko zwiększa odczucie braku porządku i merytorycznego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNigdy nie byłem w Wenecji. Główną zaletą tej książki jest, że zapragnąłem odwiedzić to niezwykłe miasto. Autor opisuje dzieje Wenecji z dużą szczegółowością w fakty historyczne, które dla polskiego czytelnika mogą się wydać nieco nużące. Zarazem wiele wnosi do poznania arcyciekawej historii miasta na wodzie, na wyspach dzisiejszej Grecji czy Chorwacji oraz co ciekawe dużej części lądu północnych Włoch aż po Mediolan. I tą szczegółowość niestety muszę skrytykować. Na przykład rozdział o słynnych weneckich kurtyzanach to już moim zdaniem przesada. Miasto to nie tylko wydarzenia i postacie historyczne oraz budynki. Dla mnie rzeczą przedziwną jest, że autor pomija ludzi, którzy urodzili się w tym mieście, w nim żyli lub umarli a zarazem rozsławili to miasto w całej ówczesnej Europie. Nie ma śladu opisu weneckiego życia muzycznego na które składają się nazwiska wielu wybitnych muzyków i kompozytorów, żeby wspomnieć tylko Vivaldiego czy Monteverdiego. Nic o nowatorskim stylu muzycznym zwanym szkołą wenecką, który był ściśle związany z bazyliką św. Marka i jej wyjątkowym wnętrzem. To dzięki niezwykłej akustyce tego miejsca oraz twórczej działalności ostatnich kompozytorów frankoflamandzkich - narodziła się nadzwyczaj oryginalna forma muzyczna ściśle związana z Wenecją czyli tzw. polichóralność wenecka. W Wenecji działał największy kompozytor przełomu renesansu i baroku - Claudio Monteverdi, o którym ani słowa. Wenecja była też niezwykle prężnym ośrodkiem drukarstwa muzycznego, dzięki czemu udało się uratować przed unicestwieniem wiele dzieł muzycznych, w tym m.in. muzykę największego kompozytora polskiego przed Chopinem czyli Mikołaja Zieleńskiego. W książce nie ma ani jednego zdania o operze weneckiej. To w Wenecji w I poł. XVII w. otwarty został pierwszy na świecie publiczny teatr operowy Teatro San Cassiano. To tutaj na kilka lat przed upadkiem Republiki Weneckiej otwarto słynny do dziś - Teatro La Fenice. To w Wenecji miały premierę największe dzieła operowe Rossiniego, Belliniego czy Verdiego. Żadnej wzmianki o Ryszardzie Wagnerze, który bywał w Wenecji a nawet zmarł w tym mieście. Autor nie wspomina o Igorze Strawińskim, który tak ukochał to miasto, że został pochowany na wyspie San Michele obok Siergieja Diagilewa - wybitnego choreografa baletowego. Lista kompozytorów związanych z Wenecją jest długa. Na koniec brakuje mi jakiejkolwiek wzmianki o wybitnych malarzach weneckich. Tu wspomnę jedynie o Giovannim Antonio Canal zwanym Canaletto (nasz "warszawski Canaletto" był jego siostrzeńcem i nazywał się Bernardo Bellotto). Starszy Canaletto znany jest zwłaszcza z malowania widoków Wenecji, gdzie spędził większość życia: Canale Grande, Rioalto, pałac dożów czy też Bucentaura - czyli statku dożów, który corocznie wypływał w święto zaślubin z morzem. Bez informacji o weneckiej muzyce i malarstwie nasza wiedza o tym niezwykłym miejscu byłaby niepełna.
Nigdy nie byłem w Wenecji. Główną zaletą tej książki jest, że zapragnąłem odwiedzić to niezwykłe miasto. Autor opisuje dzieje Wenecji z dużą szczegółowością w fakty historyczne, które dla polskiego czytelnika mogą się wydać nieco nużące. Zarazem wiele wnosi do poznania arcyciekawej historii miasta na wodzie, na wyspach dzisiejszej Grecji czy Chorwacji oraz co ciekawe dużej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli miałbym piać z zachwytu nad książką, która jest jak bilet w jedną tylko stronę, która każe pakować manatki i jechać w opisywane w niej miejsce(a),nakazując porzucić pracę, rodzinę i pisanie recenzji na instagram, to prócz tekstów M. Szczygła i A. Kaczorowskiego o Czechach (i Pradze włącznie),nad którymi wciąż pieję, „Wenecję” Alessandro Marzo Magno śmiało dodaję do powyższej kompanii.
Cegła, fakt, nieporęczna. Nie da się jej zabrać do podręcznego. Fakt drugi. I bez zdjęć. Trzy. Szlag człowieka bierze, bo chciałoby się z nią wędrować, zwłaszcza że pan Magno każdy z rozdziałów zaczyna opisem szwendania się po zakamarkach i wyłapywania dziesiątek kontekstów i wielkościowych reminiscencji republiki, która ostatecznie, (nie)stety, upadła. Oplata je w historyczny kontekst wielkiej Serenissimy, a dzięki darowi opowiadania i poczuciu humoru z gracją ironizuje, kpi ale i zwraca uwagę na niezwykłe przecież losy tworu, który początkowo niepozornie przycupnął na północnym krańcu Adriatyku. Bo jak każda historia o potędze i ta wenecka musi mieć coś ukrytego, jakąś pradawną tajemnicę, mit założycielski, który stawia ją na równi z innymi. A wenecjanie umieli w tworzenie baśni o powstaniu miasta, bo Wenecja jest utkana z legend (i zbudowana na wykradzionych, za przeproszeniem, różnorakich członkach świętych).
Książka zgrabnie omija to co neonowe, na wskroś turystyczne i przerobione przez tysiące zdjęć influenserów. Pozwala POZNAĆ La Dominantę, wejść w jej przeszłość po to, by móc zachwycić się nią na nowo i zupełnie inaczej niż dotychczas. To opowieść o Stato da Mar – mieście, które staje się państwem, o wojnach, lagunie, słynnym lwie i tym, co tam trzyma między przednimi łapami, o żydowskim getcie, Napoleonie, złocie, bitwach i drew spławianiu, o rzek prostowaniu i kontaktach handlowych. Megamiasto, megapaństwo i megalomania. Cud.
I gdzieś tam przemykają weneckie sławy, tak jak przez wieki zmieniali się wrogowie i przyjaciele Serenissimy. To naprawdę porywająca wyprawa w przeszłość.
Finito.
Przekład Mateusza Kłodeckiego
Jeśli miałbym piać z zachwytu nad książką, która jest jak bilet w jedną tylko stronę, która każe pakować manatki i jechać w opisywane w niej miejsce(a),nakazując porzucić pracę, rodzinę i pisanie recenzji na instagram, to prócz tekstów M. Szczygła i A. Kaczorowskiego o Czechach (i Pradze włącznie),nad którymi wciąż pieję, „Wenecję” Alessandro Marzo Magno śmiało dodaję do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Wenecja. Dzieje morza i lądu” Alessandro Marzo Magno to książka, która nie opowiada o Wenecji, ona ją pokazuje. Dosłownie czujesz zapach morskiej bryzy i słyszysz echo dawnych bitew. To nie jest typowa opowieść historyczna – to intelektualna podróż przez stulecia, z lekko ironicznym uśmiechem autora, który w kilku momentach opisuje historyczne fakty ciekawie dobierając słownictwo.
Jako pasjonatka literatury i lifestyle’u, uwielbiam książki, które nie tylko uczą, ale też inspirują do działania. Ta pozycja sprawiła, że zapragnęłam… kupić bilet do Wenecji i zobaczyć na własne oczy Famaguście, Palmanovę czy Padwę! 🎭
Choć miejscami wymagająca, przez ogrom faktów, wciąga od pierwszych stron. Autor wykonał tytaniczną pracę, przedstawiając dzieje Republiki Weneckiej z detalem, pasją i błyskotliwością. Ciekawy dobór słów subtelnie wpleciony w narrację, sprawia, że nie raz parsknęłam śmiechem!
Ale były też momenty przypominające o okrucieństwach, jakie w dawnych czasach były na porządku dziennym. Przyznam szczerze, że ilość politycznych intryg i zwrotów akcji przypomina mi trochę Grę o tron (tylko bez smoków 😅). Jednak ta historia wydarzyła się na prawdę!
„Wenecja. Dzieje morza i lądu” Alessandro Marzo Magno to książka, która nie opowiada o Wenecji, ona ją pokazuje. Dosłownie czujesz zapach morskiej bryzy i słyszysz echo dawnych bitew. To nie jest typowa opowieść historyczna – to intelektualna podróż przez stulecia, z lekko ironicznym uśmiechem autora, który w kilku momentach opisuje historyczne fakty ciekawie dobierając...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka „Wenecja, dzieje morza i lądu” jest niebywałym kompendium wiedzy o Serenissimie, czyli Najjaśniejszej, jak nazywana jest również Wenecja. Znajdziemy tu bardzo szczegółowe informacje z początków kształtowania się obszarów republiki, czyli już z końca VII wieku. A oto kilka ciekawostek 🤓 Uważa się, że na obszarach wyspiarskich we wczesnym średniowieczu żyło już tysiące ludzi, co stanowiło wtedy znaczne skupiska. Produkcja soli była jednym z podstawowych czynników wzrostu potęgi Wenecji, we wczesnym okresie istniało około stu warzelni, przynoszących znaczny dochód. Na lagunie nie uprawiano zbóż, ale mieszkańcom dostarczano znaczne jej ilości z głębi lądu. Ludność trudniła się rybołówstwem, obszar był bogaty w ptactwo. Oczywiście z czasem Wenecja stała się kluczowym środkiem handlu i kupiectwa. Ciekawa była wzmianka o budowaniu domów na grząskich wyspiarskich terenach. Drewno pełniło tu kluczową rolę, technika polegała na wbijaniu w błoto drewnianych pali, na których wznoszono budynki. „Miasto rośnie więc na odwróconym lesie, który zamiast wyciągać się ku niebu, zanurza się w ziemię.” Nie można nie wspomnieć o galerach, perfekcyjnych machinach wojennych o mieszanym napędzie, za pomocą żagli i wioseł. Wioślarze napędzali galery siłą swoich rąk, co było niestety okazją do maltretowania niewolnych w najbardziej okrutny sposób, o czym autor również wspomina. Książka jest świetną bazą historyczną do poznania tego urokliwego i jakże popularnego zakątka świata. Podana w naprawdę drobiazgowy sposób, stanowi nie lada wyzwanie do zapoznania się z ogromem informacji - o kształtowaniu Wenecji, podbojach sąsiednich ziem i walk, krucjat, życiu ludności, nawet powstaniu znanych rodów weneckich. Narracja nie pozwalała na wzięcie oddechu, autor wciąż i wciąż podawał kolejne historyczne sensacje. Lektura na długie wieczory, z pewnością szacun dla autora za wpakowanie bez mała tysiąca lat wydarzeń w tym opasłym tomiszczu.
Książka „Wenecja, dzieje morza i lądu” jest niebywałym kompendium wiedzy o Serenissimie, czyli Najjaśniejszej, jak nazywana jest również Wenecja. Znajdziemy tu bardzo szczegółowe informacje z początków kształtowania się obszarów republiki, czyli już z końca VII wieku. A oto kilka ciekawostek 🤓 Uważa się, że na obszarach wyspiarskich we wczesnym średniowieczu żyło już...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli tak napisane są monografie miast i książki historyczne to ja chcę takich tytułów więcej, bo historię Wenecji w wykonaniu Magno czyta się jak rasową powieść. „Wenecja” wciąga już od pierwszych stron swoją fascynującą historią miasta od momentu powstania, po stania się potęgą lądu i morza, aż po upadek Republiki. Mimo wielu informacji z autorem nie ma nudy (nie przepadam za opisami architektury, i tu były dla mnie nudniejsze może ze dwa rozdziały, ale i tak ciężko było przy nich zamknąć nawet na chwilę oczy, bo autor ma dar trzymania czytelnika w przytomności, dodając co jakiś czas jakąś ciekawostkę czy anegdotę na temat opisywanych miejsc). Magno jest konkretny i szczegółowy w opisie, ma się poczucie, że jest to książka od początku do końca przemyślana i starannie dopracowana, ale też i nie jest to książka wydumana i autor pozwala sobie zachować luz i rzucić sytuacyjnym żartem, bądź ironicznym komentarzem. Tom ten jest naszpikowany wiadomościami, autor zawarł w tej książce potężną historię Wenecji i mamy w niej bardzo przyjemną przebieżkę przez wszystkie wieki jej trwania. A mimo to, książka jest mocno angażująca, napisana w bardzo pasującym mi rytmie, któremu wtórował lekko ironiczny styl autora. Podobało mi się, że autor czerpał z wielu źródeł – nie zabrakło aspektów kulturowych, religijnych czy ekonomicznych, a pisząc o historii dodawał również dodatki z czasów już bardziej współczesnych. Mimo nagromadzenia dat – rozdziały są podzielone raczej tematycznie a nie chronologicznie i w jednym rozdziale mamy czasem wycieczkę przez wieki - oraz postaci to czytało mi się ją z przyjemnością i zaangażowaniem (dostaniemy tu historię m.in. o Galileuszu, Casanovie, Marco Polo czy nawet Einsteinie).
„Wenecja” to kawał bardzo interesującej historii miasta. Jego powstania, wojen, oblężeń, wypraw i podbojów. To też i historia jego rozwoju, wielkiej potęgi, upadku oraz krótkie spojrzenie na współczesne problemy. To szalenie interesujący przewodnik nie tylko po mieście, ale i po jego barwnej przeszłości. Magno odmalował piękny obraz Wenecji, w którym widać i wiedzę i pasję autora. Książka jest wielką czytelniczą ucztą, jedyny żal, że przy tak pięknie odmalowanym obrazie, prócz mapek na początku, brakuje ilustracji.
Jeśli tak napisane są monografie miast i książki historyczne to ja chcę takich tytułów więcej, bo historię Wenecji w wykonaniu Magno czyta się jak rasową powieść. „Wenecja” wciąga już od pierwszych stron swoją fascynującą historią miasta od momentu powstania, po stania się potęgą lądu i morza, aż po upadek Republiki. Mimo wielu informacji z autorem nie ma nudy (nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,, Chodzenie po Wenecji jest zawsze wzdychaniem, wznoszeniem się i opadaniem po niezliczonych
mostkach. Ale kiedy się staje nad brzegiem obszaru morskiego, nie wzdycha się wtedy, lecz
oddycha pełna piersią.”
-Jarosław Iwaszkiewicz
Wenecja, miasto leżące na północy Włoch nad morzem Adriatyckim. Nazywana jest często ,,miastem kanałów i mostów”. To tam rocznie udaje się ponad 14 milionów turystów. Nic dziwnego. Miasto przyciąga nie tylko wspaniałą architekturą, barwnymi maskami karnawałowymi oraz charakterystycznymi gondolami pływającymi po licznych kanałach. Wenecja to wspaniałe miasto z bogatą historią. Od wieków była największą morską i handlową potęgą . Dlatego też stała się jednym z najbogatszych miast europy. Ale jak Wenecja doszła do tak wysokiego podium, będąc zbudowaną na milionach drewnianych pal?
Alessandro Marzo Magno poprzez swoją powieść zabiera nas w niezwykle ciekawą i imponującą podróż po mieście ,,pływającym” na wodzie. Zgłębimy ciekawą historię tego miejsca. Poznamy wiele zaskakujących faktów. Zbudujemy w głowie obraz miasta znacznie wykraczający poza komercyjne ramy. Autor bardzo skrupulatnie podchodzi do tematu. Jako rodowity Wenecjanin oraz historyk ukazał różne oblicza tego miasta. Każda osoba interesującą się Wenecją oraz podróżami odnajdzie w niej ogromny kawałek historii.
Polecam🛶❤️
,, Chodzenie po Wenecji jest zawsze wzdychaniem, wznoszeniem się i opadaniem po niezliczonych
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tomostkach. Ale kiedy się staje nad brzegiem obszaru morskiego, nie wzdycha się wtedy, lecz
oddycha pełna piersią.”
-Jarosław Iwaszkiewicz
Wenecja, miasto leżące na północy Włoch nad morzem Adriatyckim. Nazywana jest często ,,miastem kanałów i mostów”. To tam rocznie udaje się ponad...
Byliście kiedyś w Wenecji? Mnie nie było to dane, ale chciałabym ją kiedyś zobaczyć na żywo. Te kanały, historyczne zabytki, miejsca przesiąknięte przeszłością, po których stąpali Marco Polo, Vivaldi, Tycjan czy Mussolini. Co ją ukształtowało? Jaka jest jej historia? Tego dowiecie się z monumentalnej publikacji "Wenecja. Dzieje morza i lądu" Alessandro Marzo Magno.
I na początku powiem, czego mi w niej zabrakło...zdjęć. Myślę, że fotografie idealnie dopełniłyby ogrom wiadomości historycznych, które tu znalazłam.
Nie jest to książka, którą czyta się nieprzerwanie. To nie powieść, ale monografia, którą należy sobie dawkować. Bo mnóstwo wiadomości historycznych może przytłoczyć w większej ilości. A jest ich tu naprawdę multum.
Autor zabiera nas w niej, w zapierającą dech podróż. Podróż, jaką odbywamy zarówno w czasie, jak i przestrzeni. Podróż przez wieki.
Już od wieków bowiem Wenecja była miejscem ważnym i odwiedzanym. Ale też i turystyka wenecka ma wielowiekową tradycję. Zaczęło się od pielgrzymek do Ziemi Świętej a portem tranzytowym był tu port na lagunie. Ale Wenecja to nie tylko turystyka. To przemysł, handel, bitwy i oblężenia.
Bo jest to miasto, które nie uznaje stagnacji, cały czas się rozwija, walczy, obecnie z morskim żywiołem i nadmiarem turystów, którzy odwiedzają ją każdego roku.
To książka, w której każdy znajdzie coś dla siebie, bo autor opisuje dzieje miasta od jego powstania do współczesności. A pierwsze wzmianki o nim są z 697 roku, więc naprawdę mamy o czym czytać.
Myślę, że to może być doskonały prezent dla wielbicieli historii a w szczególności historii Wenecji.
Byliście kiedyś w Wenecji? Mnie nie było to dane, ale chciałabym ją kiedyś zobaczyć na żywo. Te kanały, historyczne zabytki, miejsca przesiąknięte przeszłością, po których stąpali Marco Polo, Vivaldi, Tycjan czy Mussolini. Co ją ukształtowało? Jaka jest jej historia? Tego dowiecie się z monumentalnej publikacji "Wenecja. Dzieje morza i lądu" Alessandro Marzo Magno.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI na...
Wenecja. Jedno z najbardziej romantycznych miejsc na ziemi. Miasto Tycjana, Marco Polo, Vivaldiego i Casanovy. Miejsce, w którym przeszłość styka się z teraźniejszością, a legendy i sny o potędze ciągle unoszą się w powietrzu. Miasto zbudowane na lagunie, bogate, kolorowe, pachnące, nasycone historią i tradycją. Ale jaka jest naprawdę Wenecja? Jaka jest jej historia? Jak powstawała? Ile legendy założycielskie mają wspólnego z prawdą? Jak wyglądała Republika Wenecka? Jak się kształtowała i co sprawiło, że była jedną z najdłużej funkcjonujących republik w historii? Co stanowiło o jej sile, potędze i bogactwie? I co doprowadziło do jej upadku? I w końcu co sprawiło, że Wenecja jest współcześnie obiektem marzeń i westchnień oraz miejscem docelowym najbardziej romantycznych wyjazdów? Jeżeli chcecie poznać odpowiedź na te pytania, sięgnijcie po książkę Alessandro Marzo Magno “Wenecja. Dzieje morza i lądu”. Autor zabiera nas w zapierającą dech w piersiach podróż w czasie i przestrzeni, po wiekach istnienia Wenecji i po jej najbardziej i najmniej znanych częściach. Książka pęka od dat, nazwisk i nazw, a jej lektura wymaga od nas maksymalnego skupienia i masy czasu, inaczej nietrudno będzie zgubić się w gąszczu treści. Treści bogatej, równie fascynującej, jak cała Wenecja, ale i wymagającej. Treści, po której można się prześlizgnąć, ale nie warto tego robić, bo można stracić wiele smakowitych kąsków, którymi autor nas uraczył. I wiecie co? Nie musicie być fanami Włoch czy Wenecji, by ta książka Was wciągnęła, a świeży, momentami zabawny język autora, Was zauroczył i zachwycił. Jest jednak jedno ALE które mam do książki. Nie, nie chodzi tu o OGROMNĄ ilość danych, dat i nazw. Chodzi o to, że brakuje mi w książce ilustracji. Naprawdę mocno mi ich brakuje. Książka wydana jest pięknie, jednak treść, bogata i mięsista, domaga się tej przysłowiowej wisienki na torcie, i uważam, że parę pięknych fotografii obrazujących to, o czym czytamy, byłoby właśnie taką wisienką. Tak czy inaczej książkę z czystym sumieniem polecam.
Wenecja. Jedno z najbardziej romantycznych miejsc na ziemi. Miasto Tycjana, Marco Polo, Vivaldiego i Casanovy. Miejsce, w którym przeszłość styka się z teraźniejszością, a legendy i sny o potędze ciągle unoszą się w powietrzu. Miasto zbudowane na lagunie, bogate, kolorowe, pachnące, nasycone historią i tradycją. Ale jaka jest naprawdę Wenecja? Jaka jest jej historia? Jak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze się czyta. Muszę przyznać, że nie znałam aż tak dobrze "pełnej" historii Wenecji... Jestem pod wrażeniem książki i ciekawostek w niej zawartych!
Dobrze się czyta. Muszę przyznać, że nie znałam aż tak dobrze "pełnej" historii Wenecji... Jestem pod wrażeniem książki i ciekawostek w niej zawartych!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to