Diabeł o mojej twarzy

160 str. 2 godz. 40 min.
- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Devil That Wears My Face
- Data wydania:
- 2025-03-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-03-14
- Liczba stron:
- 160
- Czas czytania
- 2 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788397350823
- Tłumacz:
- Paulina Braiter
Jest rok 1740 i w Watykanie panuje zamęt. Ojciec Franco Vieri, egzorcysta zmagający się z głębokim kryzysem wiary, zostaje wysłany z niezwykle ważną misją – ma uratować syna hiszpańskiego szlachcica, opętanego przez okrutnego demona, zwanego Legionem. Egzorcyzmy kończą się jednak katastrofą: Vieri odkrywa, że został uwięziony w obcym ciele… i dowiaduje się, do jakich okrucieństw może się posunąć diabeł, który przywdział jego twarz.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Diabeł o mojej twarzy w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Diabeł o mojej twarzy
Poznaj innych czytelników
53 użytkowników ma tytuł Diabeł o mojej twarzy na półkach głównych- Przeczytane 31
- Chcę przeczytać 22
- Posiadam 10
- Komiksy 5
- Komiks 3
- Kupka wstydu 1
- Kupka wstydu I 1
- KOMIKSY 1
- Biblioteka 1
- Komix 1





























OPINIE i DYSKUSJE o książce Diabeł o mojej twarzy
Macie ochotę na krwawy, dynamiczny horror o... opętaniu?👹
Nie wiedziałam, czego się po tym komiksie spodziewać. Słowa z opisu "To połączenie "Bez twarzy" i "Egzorcysty"" obiecywały dużo i jak się okazało nie były na wyrost. Nie muszę chyba Wam przypominać, że "Egzorcystę" Blatty'ego uważam za nieźle oddziałującą na wyobraźnię, bluźnierczą i obrazoburczą, a przede wszystkim przerażającą klasykę skłaniającą do refleksji na temat wiary. I ten komiks też taki jest! Tyle, że skąpany we krwi.
Przeniesiemy się tu do 1740 roku. Egzorcysta Franco Vieri będący pełen wewnętrznych rozterek dotyczących wiary zostaje wysłany na misję ocalenia syna hiszpańskiego szlachcica ze szponów potężnego demona... Z początku wydawałoby się, że ot to taka niepozorna, klasyczna historia o zwykłym egzorcyzmie, ale gdzież tam! Szalony demon rozpętuje chaos i zniszczenie... Legion przywdziewając cudze oblicze pozostawia za sobą kolejne trupy... Czy Vieri znajdzie w sobie siłę, aby zwalczyć demona?
Ta historia jest po prostu niesamowita! Pełna nieoczywistych intryg i do tego dynamiczna akcja nie dająca chwili wytchnienia! Uwielbiam kolorystykę ilustracji, ile tu odcieni krwawej czerwieni poplątanej z czernią. Diabelnie podkreśla nadnaturalność tej historii i oddaje nastrój płynący z danej sceny, ten cały krwawy obłęd i makabrę. Wyczuwalna jest tutaj cała kipiel emocji gnieżdżąca się w postaciach.
Bohaterowie nie są tutaj płascy, mają głębię psychologiczną, zwłaszcza ojciec Vieri, który jest w swoistym kryzysie, na etapie poszukiwania własnej tożsamości.
Kim jest? Skąd pochodzi? Czy pasuje w roli księdza?
"Diabeł o mojej twarzy" jest o naturze ludzkiej, pragnieniu władzy, odwiecznej walce dobra ze złem. Iście piekielnie dobra rzecz, w sam raz na wolną godzinkę
Macie ochotę na krwawy, dynamiczny horror o... opętaniu?👹
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiedziałam, czego się po tym komiksie spodziewać. Słowa z opisu "To połączenie "Bez twarzy" i "Egzorcysty"" obiecywały dużo i jak się okazało nie były na wyrost. Nie muszę chyba Wam przypominać, że "Egzorcystę" Blatty'ego uważam za nieźle oddziałującą na wyobraźnię, bluźnierczą i obrazoburczą, a przede wszystkim...
“Zagubiłem się ojcze. Nękają mnie demony. Mieszkają w mojej głowie i widzę je wokół siebie.”
“In nomine spiritus sancti, praecipio tibi ut ad inferos redeas.”
“Znęcam się nad wami, gadającymi małpami, od czasów ogrodu, Vieri. I nawet po nieskonczonych tysiącleciach wciąż rozkoszuje się odkrywaniem waszych najgłębszych, najmroczniejszych wad.”
Opętanie, demon w najwyższej hierarchii kościelnej, a do tego wszystko skąpane przez rosnący brak wiary w Watykanie. “Diabła o mojej twarzy” poznałem dopiero kilka dni temu, za sprawą miłej rozmowy z wydawnictwem SHOCK COMICS, dlatego będąc na świeżo po lekturzę, chcę poznać wszystkie projekty Davida Pepose'a, odpowiedzialnego za scenariusz prezentowanego komiksu.
“Diabeł o mojej twarzy” to historia XVIII-wiecznego watykańskiego egzorcysty Franco Vieriego, który pisząc krótko, ma słaby okres w życiu. Wypalony, męcząc się z własną enigmatyczną przeszłością i demonami duszy, stara się trzymać powierzchni, jednak jak wiadomo w przypadku misji egzorcysty, nie wystarczy jedynie stać i się uśmiechać. Brak wiary może się okazać przeszkodą, szczególnie że w końcu na jego drodze staje LEGION.
Co mogę napisać o prezentowanym komiksie? Jest dynamiczny, brutalny, kwestionujący kwestie religijnie… krótko pisząc, nie pieści się z czytelnikiem. Zaczyna się dość mocno od morderstwa kolejnego księdza przez opętanego, stopniowo popadającego w jeszcze większą spiralę przemocy i bluźnierstwa. Co zabawne, gdyby odjąć nadnaturalne tony, zostawiając brutalność to zapewne wyszłoby nam z tego kilka historycznych papieskich żywotów, którzy jak wiadomo byli wilkami w owczych skórach. Rodrigo Borgia to największy chociaż nie jedyny ananas.
Myślę, że warto pochylić się też nad kolorystyką komiksu, skupioną wokół czerni i czerwieni sączącej się krwi. Alex Cormac, odpowiedzialny za rysunki i kolory zadbał o to byśmy poczuli się jak w piekle, cierpiąc katusze za własne winy i grzechy.
Dominująca czerń bywa rozświetlana krwią.
Czytajcie i bójcie się.
“Zagubiłem się ojcze. Nękają mnie demony. Mieszkają w mojej głowie i widzę je wokół siebie.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“In nomine spiritus sancti, praecipio tibi ut ad inferos redeas.”
“Znęcam się nad wami, gadającymi małpami, od czasów ogrodu, Vieri. I nawet po nieskonczonych tysiącleciach wciąż rozkoszuje się odkrywaniem waszych najgłębszych, najmroczniejszych wad.”
Opętanie, demon w...
Komiks, który jak się spodziewałem miał być o egzorcyście, ale tu spore zaskoczenie, ponieważ ten album wywraca wszystko do góry nogami. Nie jest to kolejna historia o kapłanie toczącym boje z siłami demona, bo to opowieść znacznie bardziej złożona traktująca o tożsamości, winie i granicy między człowiekiem a potworem, a granica ta jest zaskakująco cieniutka,
Historia dzieje się w roku 1740, czasach gdy kościół wewnętrznie skonfliktowany, będący nieco w defensywie, pełen strachu, co sprawiło, że ciężar tej opowieści jest uderzający. W tej scenerii na scenę wychodzi ojciec Vieri egzorcysta toczony wewnętrznym kryzysem wiary. Bohater ciekawy, wielowymiarowy, którego psychika jest znakomitym studium.
Punkt zwrotny to egzorcyzm, który katastrofalny w skutkach zmienia w życiu Vieriego absolutnie wszystko. Bohater uwieziony w obcym ciele doświadcza bezwzględności demona i tego, że zło nie ma granic.
Wizualnie album to mrok w czystej postaci, klimat jest ciężki, a ilustracje znakomicie grają cieniem i kontrastami, bo przykuwa wzrok w bogate w detale plansze. Była w tym wszystkim jakaś nuta sztuki sakralnej, tylko takiej mocno skręcającą w stronę horroru. Historia w dużej mierze tocząca się w klaustrofobicznej atmosferze została w kadrach znakomicie oddana i uzupełnia niezwykły ciężar psychologiczny tej historii.
Mnie cała ta historia kupiła takim ludzkim ujęciem tematu, ponieważ w opowieści znalazłam niemal klasykę jak egzorcyzm, opętania i demona, ale największe wyrażenie zrobił widok tego jak łatwo można naruszyć człowieczeństwo i sprawić jego wyniszczenie pod ciężarem traum, żalu i poczucia winy.
Komiks mnie zaskoczył swoim mrokiem i to nie wizualnym a psychologicznym i swoją niezwykłą intymnością. To horror bez sztucznego straszenia jump scareami, lecz horror uwierający psychologicznie, karmiący się mrokiem, niepewnością i prowokowaniem do pytań, gdzie demony mogą przybierać różne oblicze. Znakomita historia, samo gęste.
Komiks, który jak się spodziewałem miał być o egzorcyście, ale tu spore zaskoczenie, ponieważ ten album wywraca wszystko do góry nogami. Nie jest to kolejna historia o kapłanie toczącym boje z siłami demona, bo to opowieść znacznie bardziej złożona traktująca o tożsamości, winie i granicy między człowiekiem a potworem, a granica ta jest zaskakująco cieniutka,
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria...
https://salomonik.eu/przeczytane/diabel-o-mojej-twarzy
https://salomonik.eu/przeczytane/diabel-o-mojej-twarzy
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ładna kreska, ciekawa intryga (plus kilka głupotek po drodze),fajna postać głównego złego, która w "pożyczonym" ciele księdza-egzorcysty rusza na krwawy podbój watykanu.
Bardzo ładna kreska, ciekawa intryga (plus kilka głupotek po drodze),fajna postać głównego złego, która w "pożyczonym" ciele księdza-egzorcysty rusza na krwawy podbój watykanu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa historia, piękna kreska, bardzo barwna i wyrazista.
Grafika: 8
Fabuła: 8
Ogólna: 8
Ciekawa historia, piękna kreska, bardzo barwna i wyrazista.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGrafika: 8
Fabuła: 8
Ogólna: 8
O wow. Choć nie jestem fanką komiksów, to zachęcił mnie do zapoznania się z tą pozycją opis i tytół, I nie powiem, grubo było. Liczbę stron, gdzie mało się dzieje da się policzyć na palcach jednej, pełno zwrotów akcji, które sprawiają, że praktycznie nie da się od niej oderwać, bo zaraz się będzie coś działo. Sama fabuła jest bardzo ciekawa, ksiądz opętany przez potężnego demona: Legiona. Podobało mi się umieszczenie tu w kilku miejscach wspomnienie o Polsce. Serdecznie polecam, ale nie jest dla każdego, bo ostrzeżenie: bywają tu drastyczniejsze sceny i panuje tu bardzo mroczny klimat, ilustracie są utrzymane w ciemnych i czerwonych barwach.
O wow. Choć nie jestem fanką komiksów, to zachęcił mnie do zapoznania się z tą pozycją opis i tytół, I nie powiem, grubo było. Liczbę stron, gdzie mało się dzieje da się policzyć na palcach jednej, pełno zwrotów akcji, które sprawiają, że praktycznie nie da się od niej oderwać, bo zaraz się będzie coś działo. Sama fabuła jest bardzo ciekawa, ksiądz opętany przez potężnego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoi Drodzy
➡️Jak tylko zobaczyłem okładkę i tytuł - wiedziałem! Wiedziałem, że muszę to mieć, muszę przeczytać i muszę zrecenzować! I dzięki uprzejmości Wydawnictwa przeczytałem i właśnie recenzuję dla Was. Żebyście wiedzieli, na co się porywacie. Jazda!
➡️Wszelka tematyka związana z opętaniami i egzorcyzmami mocno mnie pasjonuje. Tzn. inaczej - wszelka taka tematyka, ale w literaturze i filmie. W realu to wymiękam. Ale literacko jestem dość oblatany w temacie. Nie z darma racji "Egzorcysta" to mój top topów w grozie (a tak, Stefan, musisz przełknąć gorzką pigułkę 🤭). Dlatego, po przeczytaniu opisu do niniejszego komiksu dostałem lekkich drgawek i ślina zaczęła mi się sączyć z kącików ust. Nic nie poradzę. Czy było warto? Czy się nie rozczarowałem?
➡️Co pisze wydawca?
"Jest rok 1740 i w Watykanie panuje zamęt. Ojciec Franco Vieri, egzorcysta zmagający się z głębokim kryzysem wiary, zostaje wysłany z niezwykle ważną misją – ma uratować syna hiszpańskiego szlachcica, opętanego przez okrutnego demona, zwanego Legionem. Egzorcyzmy kończą się jednak katastrofą: Vieri odkrywa, że został uwięziony w obcym ciele… i dowiaduje się, do jakich okrucieństw może się posunąć diabeł, który przywdział jego twarz."
Ludzie! Ten opis obiecuje tak wiele, że od razu się przestraszyłem, że mam zbyt wielkie oczekiwania. No dobra, może w końcu o konkretach 🙈
➡️Klimat wymiata. Sceny opętania, egzorcyzmów - petarda! Czuje się grozę na karku, czuje się strach i niepokój. Na serio, po kilku kadrach pomyślałem sobie - wreszcie komiks, który naprawdę umie w grozę! Rysunki jak dla mnie idealnie wpasowują się w atmosferę horroru. Krew, czerwień, mrok, czerń, wykrzywione twarze, strach w oczach. Ból i bezradność. Zło wcielone. To jest HORROR!
➡️Ojciec Vieri jest świetnym bohaterem. Ksiądz egzorcysta z kryzysem wiary, który zostaje wysłany do walki z Legionem. Najlepszy strażnik wiary, miecz Kościoła. Ostatni szaniec. Wewnętrznie rozdarty.
"Przez lata krążyłem nocą po dzielnicy burdeli, szukając odpowiedzi na pytanie, dlaczego matka porzuciła mnie na progu kościoła."
➡️Człowiek w walce z demonem. Człowiek w walce z samym sobą, swoim dziedzictwem, swoim pochodzeniem.
"Jedyną osobą, której kuria potrzebuje mniej niż egzorcysty, jest bękart k.rwy...!"
Kryzys w Kościele, kryzys wiary, zło ogarnia świat. Koszmar.
➡️"Watykan bardzo potrzebuje egzorcysty o niezrównanych zdolnościach i wrażliwości..."
Właśnie tak. Tylko że Watykan nie przewidział, że wszystko potoczy się zupełnie na opak. Ścieżką lewej ręki. Co ciekawe - wszak XVIII wiek to epoka oświecenia, a my trafiamy w sam środek grozy rodem ze średniowiecza. A właśnie, skoro XVIII wiek to płaszcz i szpada. Kocham te klimaty i tutaj też ich doświadczycie. Jasna cholera, tu jest tyle świetnych rzeczy! Intrygi, pojedynki, pościgi, zasadzki, egzorcyzmy, mnóstwo horroru. Sztos!
➡️Nie będę przedłużał. Ten komiks to absolutna petarda grozy. Niesamowite obrazy, pełne strachu i makabry, walka z własną niemocą i przerażeniem, wcielony demon i notoryczna atmosfera strachu i zagrożenia. Świetne rysunki i dobry scenariusz - nie wahajcie się ani chwili. Jeśli kochacie grozę - musicie to mieć! Moja ocena 9/10 i K-UZJ (Komiksowy Uncelkowy Znak Jakości). Sztos!
PS. I jeszcze jedno - mimo że komiks nie wydaje się obszerny - to naprawdę potężna lektura. Nie dajcie się zwieść pozorom.
Moi Drodzy
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to➡️Jak tylko zobaczyłem okładkę i tytuł - wiedziałem! Wiedziałem, że muszę to mieć, muszę przeczytać i muszę zrecenzować! I dzięki uprzejmości Wydawnictwa przeczytałem i właśnie recenzuję dla Was. Żebyście wiedzieli, na co się porywacie. Jazda!
➡️Wszelka tematyka związana z opętaniami i egzorcyzmami mocno mnie pasjonuje. Tzn. inaczej - wszelka taka tematyka, ale w...
Sentimental mode on, czyli Srebny znowu będzie gadał o przeszłości...
Graham Masterton "Zemsta Manitou" - tak ludziska, to była pierwsza "dorosła" powieść grozy, po jaką sięgnąłem będąc jeszcze w podstawówce, którą pewnego pięknego dnia przytargałem do domu z miejskiej biblioteki. I to był właśnie ten moment, który mocno namieszał w mych upodobaniach literackich. Przeczytałem i normalnie zakochałem się w tej historii. Zresztą do tej pory seria o walce Harry'ego Erskine'a z potężnym indiańskim szamanem Misquamacusem należy do moich ulubionych. Dzięki tej książce na poważnie zainteresowałem się horrorem (szczególnie w wersji papierowej),chłonąłem go całym sobą i zacząłem systematycznie sięgać po kolejnych autorów z tego gatunku, takich jak King, Barker czy Koontz. Jednak przez cały czas największym sentymentem darzyłem wspomnianego wcześniej Grahama Mastertona. Co mi się najbardziej podobało, to prostota tworzonych przez niego historii, czyli robimy szybki wstęp i jedziemy z koksem (dopiero po jakimś czasie zacząłem doceniać, że się tak wyrażę "wodolejstwo", a Clive Barker został moim prywatnym mistrzem opowieści). W sumie do tej pory uwielbiam jego styl, a takie powieści jak "Manitou", "Demony Normandii", "Drapieżcy" czy "Diabelski Kandydat" to dla mnie totalna klasyka. I to właśnie ten ostatni tytuł najmocniej skojarzył mi się z komiksem "Diabeł o Mojej Twarzy", po lekturze którego poczułem się tak, jakbym czytał jakiś nieopublikowany do tej pory tekst Pana Mastertona.
Fabuła zabiera nas w przeszłość, prosto do XVIII wieku. Franco Vieri, jeden z najlepszych egzorcystów Watykanu, zmagający się z głębokim kryzysem wiary, zostaje wysłany z misją ratunkową do syna hiszpańskiego szlachcica, opętanego przez potężnego demona. Wszyscy jego poprzednicy polegli w starciu z bestią i tylko on zdaje się być ostatnią deską ratunku dla tego człowieka. Egzorcyzmy kończą się jednak katastrofą. Vieri z przerażeniem odkrywa, że został uwięziony w obcym ciele, a spragniony ludzkiej krwi demon przybrawszy jego postać, wyrusza na żer...
Gdyby ktoś zapytał mnie – Mariusz, jak najprościej opisałbyś ten komiks, to bez wahania odpowiedziałbym mu: Aleksander Dumas spotyka wspomnianego wcześniej Grahama Mastertona. Zdecydowanie czuć w tej historii ducha opowieści spod znaku płaszcza i szpady, przywodzącego na myśl chociażby słynne przygody „Trzech Muszkieterów”, co nadaje jej lekko przygodowego i awanturniczego charakteru. A że ja lubię takie klimaty, to micha cieszyła mi się jak małemu dziecku, gdy patrzyłem na wszystkie sceny pościgów i pojedynków. Dodatkowo, konia z rzędem temu, komu chociaż raz w trakcie czytania nie przeszło przez głowę hasło „Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji!”.
Całość utworu jest bardzo dynamiczna. Dostajemy to o czym wspominałem na początku, czyli charakterystyczną, mastertonową formułę, w której po krótkim wstępie następuje ostra jazda bez trzymanki. Twórcy nie bawią się w budowanie postaci, stawiają raczej na rozmach, przebojowość i szybką akcję. Tak naprawdę jedyną osobą nad którą mocniej się pochylają, to główny protagonista, szukający cały czas odpowiedzi w temacie swojej przeszłości. Jednak nawet ten motyw nie jest wyeksponowany w stu procentach, co jakiś czas zostaje wspomniany pomiędzy wierszami i trochę szkoda, że został potraktowany po macoszemu, ponieważ stanowi bardzo ważny punkt zapalny dla całej fabuły. Według mnie przydałoby się go rozbudować i poświęcić mu więcej miejsca.
„Diabeł o Mojej Twarzy” to jednak przede wszystkim horror – mocny, krwawy, ekstremalny, nie stroniący od stylistyki gore, szokujący przerażającą wizją piekła na ziemi. Od samego początku jesteśmy atakowani litrami posoki wyciekającymi z kadrów, a im dalej w las, tym robi się coraz brutalniej. Oczywiście, zdarzyło mi się czytać jeszcze bardziej odjechane rzeczy, ale nie zmienia to faktu, ze ludzie o delikatnych żołądkach mogą poczuć mocny dyskomfort przedzierając się przez kolejne strony. Szczególnie widać to, gdy do głosu dochodzą mordercze instynkty głównego antagonisty, demona nazywającego siebie Legionem. Istoty przywodzącej na myśl rasowego psychopatę, pełnego nienawiści, ogarniętego żądzą władzy oraz niekontrolowaną chęcią zadawania niewyobrażalnego bólu swoim ofiarom. Zresztą to właśnie jego postać mocno skojarzyła mi się z osobą Huntera Peale’a z powieści „Diabelski Kandydat”. Także od strony grozy, jest naprawdę bardzo dobrze.
Doskonałą robotę robią rysunki Alexa Cormacka, idealnie obrazujące, a zarazem oddające wszystkie okropieństwa jakich dopuszcza się nasz piekielny milusiński. Jego prace są bardzo realistyczne i uwierzcie mi, że naprawdę są momenty, które mogą spowodować, iż obiad cofnie się Wam do gardeł. Dodatkowo mają w sobie tę przygodowo-awanturniczą zadziorność, która nadaje kadrom fajnego flow. Ogromne wrażenie robią sceny egzorcyzmów, z Vierim i Legionem w rolach głównych – niezwykle ekspresyjne, bogate w detale, doskonale ukazujące cierpienie opętanego człowieka.
Podsumowując, „Diabeł o Mojej Twarzy” to prosta, dynamiczna, emanująca okrucieństwem historia, w której nie ma co szukać drugiego dna. To lektura, która ma dostarczyć czystej rozrywki czytającemu i z tego zadania wywiązuje się znakomicie. Ja bawiłem się przednio, dokładnie tak samo, jak w latach dziewięćdziesiątych, kiedy to dopiero co poznawałem horrorowy świat. Z mojej strony polecam!!!
Tyle ode mnie!!! Do usłyszenia!!!
Sentimental mode on, czyli Srebny znowu będzie gadał o przeszłości...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGraham Masterton "Zemsta Manitou" - tak ludziska, to była pierwsza "dorosła" powieść grozy, po jaką sięgnąłem będąc jeszcze w podstawówce, którą pewnego pięknego dnia przytargałem do domu z miejskiej biblioteki. I to był właśnie ten moment, który mocno namieszał w mych upodobaniach literackich....
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Akcja komiksu rozgrywa się w XVIII-wiecznym Rzymie i skupia się na postaci ojca Franco Vieriego. Egzorcysty o brutalnej i burzliwej przeszłości, który przeżywa dość poważne chwile kryzysu wiary. To jednak właśnie on zostaje wysłany, by wypędzić demona z syna pewnego hiszpańskiego arystokraty. Zadanie to nie jest łatwe i szybko wymyka się spod jakiejkolwiek kontroli. Demon okazuje się być bardziej przebiegły i potężny, niż egzorcysta przypuszczał. Prowadzi to do odwrócenia ról. Teraz to demon mieszka w ciele księdza, a Vieri zostaje uwięziony w ciele opętanego. Od tego momentu rozpoczyna się desperacka walka o odzyskanie własnej tożsamości i o powstrzymanie potwora, który nosi jego twarz i zaczyna piąć się w kościelnej hierarchii.
David Pepose postanowił w swoim dziele sięgnąć po pewne schematy horroru egzorcystycznego, podając je jednak w swoim własnym autorskim stylu. Formie, która trzeba przyznać, że od pierwszej strony mocno przykuwa uwagę odbiorcy.
Scenarzysta tworzy tu naprawdę trzymającą w napięciu i często przerażającą historię, gdzie pod strachem kryje się pewna głębia. Komiks ten to bowiem mroczna i niepokojąca podróż w głąb ludzkiej duszy, która skrywa swoje mroczne oblicze. Autor, posługując się konwencją horroru, stworzył opowieść, która zmusza do refleksji nad naturą zła, moralnością i konsekwencjami naszych wyborów.
Pepose prowadzi opowieść z dużym wyczuciem rytmu. Początek albumu to klasyczne wprowadzenie do horroru okultystycznego, aby wraz z kolejnymi stronami komiks zmienił się w krwawy thriller, gdzie brutalna akcja jest równie ważna jak psychologia postaci. Pomimo wysokiego tempa, autor nie zapomina tu o odpowiednim mrocznym, gęstym i sugestywnym klimacie.
Na plus tytułu należy zaliczyć także wyrazistych bohaterów. Ojciec Vieri przedstawiony jest jako męczennik i wojownik Boga, który skrywa jednak mroki własnej przeszłości. Z kolei demon, ukazany zostaje jako istota pełna ironicznego wdzięku — przerażająca, ale niepozbawiona inteligencji. Jego sposób mówienia, manipulacje i prowokacje sprawiają, że łatwo zjednuje on sobie ludzi.
Tematem przewodnim komiksu jest bez wątpienia zło — jego forma, intencje, konsekwencje. Komiks stawia pytania o to, czy zło to tylko akt, czy może intencja.
Dodatkowo, komiks dotyka problemu ciała jako narzędzia — zarówno dla Boga, jak i dla demonów. To także opowieść o ludzkiej naturze, o tym, jak łatwo ulec pokusie i jak trudno odzyskać kontrolę nad własnym życiem. Komiks porusza uniwersalne tematy, takie jak wina, odkupienie, wiara i zwątpienie.
Komiks przesycony jest symboliką religijną, ale nie popadający w tani antyklerykalizm. Kościół Katolicki jest tu przedstawiony jako instytucja mająca swoją ciemną stronę, ale też jako struktura walcząca z prawdziwym złem. Konflikt pomiędzy cielesnością a duchowością, pokusą a poświęceniem, został uchwycony tu całkiem dobrze....
https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-komiksu-diabel-o-mojej-twarzy/
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Akcja komiksu rozgrywa się w XVIII-wiecznym Rzymie i skupia się na postaci ojca Franco Vieriego. Egzorcysty o brutalnej i burzliwej przeszłości, który przeżywa dość poważne chwile kryzysu wiary. To jednak właśnie on zostaje wysłany, by wypędzić demona z syna pewnego hiszpańskiego arystokraty. Zadanie to nie jest łatwe i szybko wymyka się spod...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to