Rodzina, a przede wszystkim relacja z matką, jest i pozostanie na zawsze najważniejszym środowiskiem dla rozwoju i funkcjonowania dziecka, dlatego gdy zawodzi, konsekwencje bywają dramatyczne.
Jak wygląda życie z matką narcystyczną?
Jest niczym otchłań, zwariowany koszmar, gdy tracisz orientację, czy te absurdy dzieją się naprawdę, czy może oszalałaś? Zachowanie krzywdzące, manipulacje niczym szantaż pięciolatka, fochy, wymuszania, słowne docinki, dotykające najsłabszych punktów, a wszystko to ma przecież swoje źródło w osobie, która powinna kochać bezwarunkowo, zapewnić bezpieczeństwo, pełną akceptację i możliwość rozwoju poczucia wartości. Gdy niszczy Cię ktoś, kto jest całym Twoim światem, a Ty jesteś bezbronnym dzieckiem, nie masz innego wyjścia, tylko się temu poddajesz. Niestety, z takiej pułapki niełatwo się wyrwać nawet po latach, gdy już się jest dorosłym.
Gdzie znaleźć drogę ucieczki?
Separacja, rozmowa, terapia czy kolejne szanse? A co gdy sama zaczynasz przesiąkać pewnymi dziwnymi zachowaniami i nieświadomie je wprowadzasz już w życie?
„Nie ty jesteś szalona, tylko twoja matka” jest moim zdaniem lekturą obowiązkową, nie tylko dla osób będących w podobnej sytuacji, próbujących uwolnić z macek swej podłej i manipulującej rodzicielki, ale także dla tych, którzy nie wiedzą, jak pomóc ofiarom tej okropnej formy przemocy. Niestety, ta trudna tematyka nadal jest poruszana zbyt rzadko, a ofiary, zamiast szukać pomocy, latami obwiniają siebie...
Danu Morrigan na kartach swej książki nie tylko przynosi ukojenie i nadzieję dla pokrzywdzonych, ale także przypomina, że wina nigdy nie leży po stronie dziecka, choć narcystyczna osoba z pewnością będzie mu to usilnie wmawiać, robiąc ofiarę z siebie. Zamiast próbować zmienić postawę takiej okrutnej matki, należy zadbać o własne poczucie wartości, uwierzyć, że można się wyrwać spod jej panowania, zablokować kontakty, dla własnego spokoju oraz zdrowia i nie dawać wplątać się w kolejne pokrętne gierki. Ta wartościowa pozycja jest niczym przyjazna dłoń, która znając temat od podszewki, będzie w stanie zabrać nas na odpowiednią ścieżkę ku wolności. Polecam gorąco!🤗
OPINIE i DYSKUSJE o książce Jak nie tłumić emocji
Pozycja bardzo dobra merytorycznie, bez sloganów i pustych słów, a do tego napisana z wyrozumiałością. Kilka razy zamierzałam ją przerwać, bo jednak wymaga wysiłku, ale potem wracałam, bo szkoda było mi nie czytać dalej. Przeczytana, zostaje na półce, mam nadzieję, że będę do niej wracać, ale przede wszystkim wcielać w życie.
Pozycja bardzo dobra merytorycznie, bez sloganów i pustych słów, a do tego napisana z wyrozumiałością. Kilka razy zamierzałam ją przerwać, bo jednak wymaga wysiłku, ale potem wracałam, bo szkoda było mi nie czytać dalej. Przeczytana, zostaje na półce, mam nadzieję, że będę do niej wracać, ale przede wszystkim wcielać w życie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUważam, że ta książka nie była satysfakcjonująca na obecnym etapie mojego życia. Gdyby to była pierwsza pozycja o emocjach z którą przyszło mi się spotkać może zrobiła by większe wrażenie. Natomiast trochę już ich przeczytałam i sporo treści się powtarza.
Uważam, że ta książka nie była satysfakcjonująca na obecnym etapie mojego życia. Gdyby to była pierwsza pozycja o emocjach z którą przyszło mi się spotkać może zrobiła by większe wrażenie. Natomiast trochę już ich przeczytałam i sporo treści się powtarza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem w trakcie czytania i uważam, że jest to dobry poradnik dla osób zainteresowanych tematem emocji. Książka jest napisana bardzo przystępnym językiem, wiele rzeczy podkreślam czytając. Nie zgadzam się z jedną z zamieszczonych tu opinii, że jest to raczej ciekawostka, a nie poradnik - uważam, że jednak jest to poradnik i może być pomocny i ciekawy dla osób, które dopiero zaczynają się interesować tym tematem.
Jestem w trakcie czytania i uważam, że jest to dobry poradnik dla osób zainteresowanych tematem emocji. Książka jest napisana bardzo przystępnym językiem, wiele rzeczy podkreślam czytając. Nie zgadzam się z jedną z zamieszczonych tu opinii, że jest to raczej ciekawostka, a nie poradnik - uważam, że jednak jest to poradnik i może być pomocny i ciekawy dla osób, które dopiero...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Jak nie tłumić emocji", autor: Anabel Gonzalez.
W trudnych chwilach warto dać upust swoim emocjom, zamiast trzymać je w sobie. W prezentowanej książce zostaną przekazane Wam tajniki zdrowego i konstruktywnego zarządzania emocjami. Dzięki prezentowanemu poradnikowi dowiecie się jak pozostać w kontakcie ze swoimi emocjami oraz jak wyrażać trudne emocje np. smutek i złość, nie raniąc przy tym siebie i innych. Z książki dowiecie się również jak zyskać spokój potrzebny do podejmowania najlepszych decyzji. Poruszony zostanie tu również bardzo ważny temat jakim jest wzmocnienie odporności psychicznej. Jeśli zainteresowała Was ta tematyka to koniecznie sięgnijcie po ten tytuł 👍 W mojej ocenie 9/10 👍 Polecam 👍
#współpracarecenzencka
"Jak nie tłumić emocji", autor: Anabel Gonzalez.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW trudnych chwilach warto dać upust swoim emocjom, zamiast trzymać je w sobie. W prezentowanej książce zostaną przekazane Wam tajniki zdrowego i konstruktywnego zarządzania emocjami. Dzięki prezentowanemu poradnikowi dowiecie się jak pozostać w kontakcie ze swoimi emocjami oraz jak wyrażać trudne emocje np. smutek i złość,...
🍀 Temat emocji jest dla mnie niezwykle istotny i mam wrażenie, że dopiero zaczynam go zgłębiać. Poradniki dotyczące tej tematyki są dla mnie bezcenne, ponieważ uświadamiają mi, jak wiele nieprawidłowych wzorców wyniesionych z dzieciństwa tkwi we mnie do dziś. Na szczęście, z biegiem lat i dzięki coraz większej samoświadomości, dostrzegam potrzebę pracy nad własnymi blokadami.
🌸 Jednym z kluczowych dla mnie aspektów związanych z emocjami jest to, by nie przenosić tych nieprawidłowych mechanizmów na moje dzieci. Książka "Jak nie tłumić emocji" otworzyła mi oczy na wiele
kwestii. Wiemy, iż małe dzieci nie potrafią samodzielnie regulować emocji, a rolą rodziców jest ich w tym wspierać. Otrzymałam konkretne wskazówki, jak to robić, co okazało się dla mnie niezwykle cenne.
🎀 Autorka szczegółowo wyjaśnia, dlaczego wypieranie uczuć jest szkodliwe dla naszego zdrowia psychicznego i fizycznego oraz jakie konsekwencje niesie tłumienie emocji. Dużo miejsca poświęca także
regulacji emocjonalnej, przedstawiając ją w sposób przystępny i praktyczny. Podkreśla, że wielu z nas nie potrafi nazwać tego, co czuje, ponieważ nikt nas tego nie nauczył. Właśnie dlatego tak bardzo doceniam propozycje ćwiczeń zamieszczone w książce – są
liczne, proste do wykonania i niezwykle pomocne. Od kilku dni praktykuję je wspólnie z dziećmi, co nie tylko wzbogaca ich słownictwo, ale też pomaga nam wszystkim lepiej rozumieć własne emocje.
✨ Poradnik składa się z pięciu części, które krok po kroku prowadzą czytelnika przez tematykę emocji – od ich definicji, przez skutki tłumienia, aż po sposoby na ich akceptację i świadomą pracę nad nimi. Każdy etap jest jasno wyjaśniony i poparty praktycznymi
przykładami.
📚 "Jak nie tłumić emocji" to wartościowa pozycja, która może pomóc lepiej rozumieć i zarządzać własnymi emocjami. Polecam ją każdemu, kto chce świadomie pracować nad swoim dobrostanem i wspierać w tym swoich bliskich.
🍀 Temat emocji jest dla mnie niezwykle istotny i mam wrażenie, że dopiero zaczynam go zgłębiać. Poradniki dotyczące tej tematyki są dla mnie bezcenne, ponieważ uświadamiają mi, jak wiele nieprawidłowych wzorców wyniesionych z dzieciństwa tkwi we mnie do dziś. Na szczęście, z biegiem lat i dzięki coraz większej samoświadomości, dostrzegam potrzebę pracy nad własnymi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPraca nad emocjami jest niezwykle trudna, zwłaszcza gdy ktoś je w sobie blokuje lub zupełnie sobie z nimi nie radzi.
Powielane przez lata schematy wyrażania uczuć tylko komplikują życie, a nieprawidłowe wzorce wyniesione z dzieciństwa wpędzają nas w poczucie winy i sprawiają, że kręcimy się w błędnym kole, przenosząc te mechanizmy na kolejne pokolenia. Na szczęście z biegiem lat stajemy się coraz bardziej świadomi swoich emocji i potrzeby przepracowania pewnych traum oraz blokad. Pomoc w tym zakresie oferują psychologowie, psychiatrzy, a także różne poradniki, z których można czerpać cenną wiedzę i stopniowo wprowadzać ją w życie.
Dr Anabel González od lat pracuje jako psychoterapeutka i skutecznie pomaga ludziom przepracowywać traumy. W swojej kolejnej książce pt. „Jak nie tłumić emocji” wyjaśnia, dlaczego wypieranie uczuć jest szkodliwe dla naszego zdrowia.
Oczywiście nie oznacza to, że powinniśmy teraz „buchać” emocjami na każdym kroku, ale warto nauczyć się nimi mądrze posługiwać.
Książka zaczyna się opisem jednego z tych trudniejszych dni, które mogą przytrafić się każdemu z nas. Na przykładzie kilku różnych osób przedstawiony jest ten sam scenariusz, jednak każda z nich reaguje inaczej, w zależności od swojego podejścia do sytuacji. Już po tym wstępie zdajemy sobie sprawę, jak wielkie znaczenie ma umiejętność radzenia sobie z emocjami.
Autorka wielokrotnie wraca do zachowań i motywacji tych bohaterów, aż w końcu uświadamiamy sobie podłoże oraz konsekwencje określonych reakcji.
Poradnik podzielony jest na pięć części, z których każda krok po kroku wyjaśnia, czym są emocje, jakie są skutki ich tłumienia, w jaki sposób je odczuwać, akceptować i nad nimi pracować.
Książka w bardzo przystępny sposób pokazuje, że droga do emocjonalnej równowagi jest długa i trudna, ale możliwa. Wystarczy otworzyć się na zmianę i zaakceptować własne emocje.
Człowiek świadomy swoich uczuć pozwala im wybrzmieć, w pełni je akceptuje – także te negatywne – oraz koncentruje się na ich zrozumieniu i przepracowaniu. Bo tłumienie emocji, chowanie ich głęboko w sobie czy udawanie, że nie istnieją, nie sprawi, że one nagle znikną.
Autorka zwraca uwagę, że strach nie jest niczym złym, a umiejętne wyrażanie złości może mieć wręcz zbawienny wpływ na nasze zdrowie.
Przewija się również myśl, że aby zapanować nad emocją, trzeba ją najpierw zaakceptować.
Na kolejnych stronach dowiemy się, jak ukoić uczucia takie jak gniew, smutek, wstyd, poczucie winy czy zazdrość. Ciekawie rozrysowane schematy sytuacyjne pomagają spojrzeć na problemy z dystansu, a proponowane rozwiązania są naprawdę skuteczne.
Co ważne, autorka poświęca także uwagę pozytywnym emocjom i podkreśla, że powinniśmy je pielęgnować oraz czerpać z nich jak najwięcej radości.
Szczególnie spodobały mi się propozycje ćwiczeń – jest ich całkiem sporo, a wszystkie są proste do wykonania.
Dzięki tej książce uświadomiłam sobie, że kreowanie się na bohaterkę, która „doskonale” radzi sobie ze wszystkim sama, to w rzeczywistości działanie na własną niekorzyść. Wiem, że przede mną długa droga do zmiany przekonań i wzorców wyniesionych z dzieciństwa, ale wiem też, że jest to możliwe.
Przeczytałam tę książkę z wypiekami na twarzy, bo czułam, że jest o mnie i dla mnie. Prosty język oraz niemal „łopatologiczne” rozłożenie problemów na czynniki pierwsze dało mi ogromny zastrzyk motywacji i chęć do działania. Wypróbowałam kilka ćwiczeń… i zadziałały! To nie tylko zbiór suchych faktów, ale cenne wskazówki na przyszłość.
W pewnym momencie autorka pisze:
”…nigdy nie nauczyliśmy się dostrzegać ani nazywać tego, co czujemy…”
oraz
”…musimy nauczyć się słownictwa związanego z emocjami i odczuciami ciała oraz zacząć go używać. Aby to zrobić, potrzebujemy przewodnika, czyli kogoś, kto zna ten język.”
Jeśli nasze wzorce emocjonalne były ubogie, powielamy ten schemat. Podobnie jak przejmujemy wybuchowość od temperamentnych opiekunów.
Właśnie dlatego tak ważne jest, by nauczyć się zdrowych nawyków w radzeniu sobie z własnymi emocjami i myślami.
Nasz stosunek do siebie wpływa na to, jak się czujemy.
Nie istnieje gotowa „instrukcja obsługi” do osiągnięcia emocjonalnej równowagi, ale mamy narzędzia, wiedzę i umiejętność korzystania ze wskazówek, które mogą pomóc nam nie wpaść w pułapki własnego umysłu.
Emocje nie biorą się znikąd. Trzeba je zaakceptować, nauczyć się je odczuwać i przepracować. A każdy dzień – nawet ten trudny – traktować jak cenną lekcję.
Nie chcę zdradzać zbyt wiele, bo zależy mi na tym, żebyście sami sięgnęli po tę książkę. Na pewno nie pożałujecie.
Praca nad emocjami jest niezwykle trudna, zwłaszcza gdy ktoś je w sobie blokuje lub zupełnie sobie z nimi nie radzi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowielane przez lata schematy wyrażania uczuć tylko komplikują życie, a nieprawidłowe wzorce wyniesione z dzieciństwa wpędzają nas w poczucie winy i sprawiają, że kręcimy się w błędnym kole, przenosząc te mechanizmy na kolejne pokolenia. Na szczęście z...
Odkąd zaczęłam czytać poradniki, zrozumiałam jak bardzo potrzebowałam ich do zrozumienia błędnych przekonań, którymi się kierowałam, nie bacząc na płynące z tego konsekwencje.
Często nie rozumiemy zachowania innych, ale w dużej mierze nie rozumiemy samych siebie. Zdarzają się sytuacje gdzie zadajemy sobie pytanie czy to, co czujemy jest w porządku? Czy nasze reakcje są adekwatne do sytuacji? Czy rzeczywiście czujemy to, co powinniśmy? A może wolimy siedzieć cicho i wybieramy nie okazywanie niczego?
Jedno jest pewne, przy tej pozycji nie będziecie bezmyślnie przerzucać kartek lecz analizować każdą po kolei. Możesz go przewertować i odłożyć na półkę, ale jeśli weźmiesz go do ręki, sama ciekawość na to nie pozwoli. A dlaczego? Ponieważ nie ma nic lepszego od zrozumienia i uleczania siebie.
"JAK NIE TŁUMIĆ EMOCJI" to poradnik dla każdego. Ma za zadanie wyzwolić w nas otwarcie się na samych siebie i pozwolić lepiej poznać tkwiące w nas emocje. Wbrew wszelkim przyjętym schematom, nie jesteśmy idealni i mamy swoje traumy i ograniczniki, które blokują nas w osiągnięciu dobrych relacji z innymi a przy tym w osiągnięciu satysfakcji z życia i czerpaniu z niego radości.
Zrozumiemy w nim, że nasze samopoczucie, zdrowie i kondycja w dużej mierze mają odzwierciedlenie związane z naszymi tłumionymi emocjami, które chcemy ugasić, sądząc że to najlepsze co możemy dla siebie zrobić. Jednak okazuje się że to właśnie przez nieodpowiednie zadbanie o te emocje, przyjrzeniu się im z bliska, stajemy się więźniami własnego systemu.
Autorka opisuje wszystkie etapy procesu, które pozwolą nam świadomie się uzdrowić. Uzmysławia, że powinniśmy pozwolić emocjom wypłynąć, nazwać je i stanąć im naprzeciw, gdyż uciszanie ich, może prowadzić do schorzeń, które odbijają się na naszym codziennym funkcjonowaniu i samopoczuciu. Możemy nabawić się przy tym depresji, raka czy zawałów serca. Tłumimy emocje sięgając po leki i używki, nieświadomi, że zalążek problemu jest ukryty głęboko w nas.Poradnik jest napisany przystępnym, prostym językiem. Znajdziemy tu ćwiczenia i przykłady pozwalające lepiej przyjrzeć się omawianemu etapowi. Nauczymy się konfrontować z naszymi uczuciami, ponieważ często sami jesteśmy dla siebie wrogami, nieświadomie czyniąc sobie krzywdę.
Czułam się przez autorkę zaopiekowana, otulona zrozumieniem. Odnalazłam w nim odpowiedzi na wiele trapiących mnie myśli, które pomogły mi zrozumieć siebie i przy tym otworzyć się na moje emocje, których często nie rozumiałam. Wchłonęłam z ciekawością każde słowo. Żal jest przeoczyć jakiekolwiek zdanie, ponieważ każde z nich zawiera wartościowe informacje, przesłanie i porady.
Czy polecam? Zdecydowanie warto!
Odkąd zaczęłam czytać poradniki, zrozumiałam jak bardzo potrzebowałam ich do zrozumienia błędnych przekonań, którymi się kierowałam, nie bacząc na płynące z tego konsekwencje.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzęsto nie rozumiemy zachowania innych, ale w dużej mierze nie rozumiemy samych siebie. Zdarzają się sytuacje gdzie zadajemy sobie pytanie czy to, co czujemy jest w porządku? Czy nasze reakcje są...
📚 Współpraca barterowa z Wydawnictwem Feeria
Z racji swojego wykształcenia (skończyłam psychologię) oraz własnych doświadczeń, lubię od czasu do czasu sięgnąć po książki, których tematyka koncentruje się na różnych aspektach zdrowia psychicznego. Tym samym sięgnęłam po książkę hiszpańskiej lekarki psychiatrii i zarazem psychoterapeutki, Anabel Gonzalez, ponieważ zaciekawił mnie sposób, w jaki mówi się o emocjach w kraju, którego naród stereotypowo określany jest jako wybuchowy.
TL;DR: zapowiadało się obiecująco, a niestety wyszło miałko. Autorka zaczyna od stworzenia hipotetycznej sytuacji nieprzyjemnego dnia, który może spotkać każdego. Następnie dodaje to tego historie kilku fikcyjnych bohaterów, z których każdy reaguje na zaistniałą sytuację w zupełnie inny sposób (bowiem inaczej reguluje swoje emocje). I tak wokół jednego przykładu, czyli wokół jednego bojlera, który potrafi zepsuć nastrój przykładowym bohaterom, napisano ponad 300 stron. Większość to ten sam wątek, opisany jedynie innymi słowami.
Mnogość powtórzeń i błędy edytorskie (których wyłapałam kilka) sprawiają, że książki nie da się przeczytać za jednym posiedzeniem niczym wciągającego kryminału. Nie jest to zresztą gatunek, który można byłoby czytać w ten sposób, dlatego warto podzielić czytanie na kilka części i robic sobie przerwy. Co więcej, przy tego typu pozycjach wręcz trzeba robić przerwy, aby przeznaczyć czas na refleksje.
To, co w moim odczuciu odejmuje książce profesjonalizmu i autentyczności, mimo zawodowego tła autorki, to znikoma bibliografia, mająca raptem trzy pozycje. Jedna z nich to zresztą odwołanie do wcześniej książki autorki. Ogólnie nie ma nic złego w tym, by odwoływać się do własnych materiałów, jednak przy tak małej liczbie odniesień, autorka jawi się jako postać wszechwiedząca. Nie zrozumcie mnie źle - bycie specjalistą w danej dziedzinie jest pożądanym stanem, jednak w niektórych przypadkach, tak jak tutaj, zakrawa to na działanie szkodliwe niż oczekiwane.
Książka, choć mocno przeciętna, ma też plusy, których nie zamierzam pominąć. Na szczególną uwagę zasługuje część trzecia, w której zebranych jest kilkanaście trudnych i przyjemnych emocji wraz z ich opisem oraz “instrukcją obsługi”. Czytelnik dostaje podane na tacy przykładowe ćwiczenia, które pozwalają nawiązać kontakt z własnymi emocjami. Są to jednak ćwiczenia dla osób, które nie mają większych trudności ze swoją emocjonalnością, a są nią jedynie zaciekawieni i pragną uzyskać większość świadomość względem własnych odczuć. W przypadku osób, które mogą mieć widoczne problemy emocjonalne, zaproponowane ćwiczenia najprawdopodobniej wywołają jedynie większy dyskomfort i być może skutecznie pozbawią daną osobę chęci i motywacji do pracy nad swoimi blokadami.
Podsumowując, nie odradzam przeczytania tej książki. Jeśli natomiast zdecydujecie się z nią zapoznać, to potraktujcie ją tylko jako ciekawostkę, a nie użyteczny poradnik.
📚 Współpraca barterowa z Wydawnictwem Feeria
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ racji swojego wykształcenia (skończyłam psychologię) oraz własnych doświadczeń, lubię od czasu do czasu sięgnąć po książki, których tematyka koncentruje się na różnych aspektach zdrowia psychicznego. Tym samym sięgnęłam po książkę hiszpańskiej lekarki psychiatrii i zarazem psychoterapeutki, Anabel Gonzalez, ponieważ zaciekawił...
*współpraca recenzencka*
„Jak nie tłumić emocji” to doskonały poradnik dla tych, którzy chcą pozostać w kontakcie ze swoimi emocjami. Książka pozwala poznać mechanizmy działania różnych (nawet skrajnych) emocji oraz pokazuje, w jaki sposób można sobie z nimi poradzić. Aby ‘oswoić’ swoje emocje należy je przede wszystkim zauważyć i zaakceptować – to połowa sukcesu. Na przykładzie kilku osób książka pokazuje wpływ emocji na zachowanie, co pomaga czytelnikowi wczuć się w rolę danej jednostki.
Opisywane są metody, jakie wykorzystują różne typy osobowości w celu ‘oswojenia’ emocji lub też ucieczki przed nimi. Czytając można poznać wiele różnych metod i dzięki temu dopasować którąś z nich do swojego toku postępowania. Przez to, że czytelnik może dopasować rodzaj swojego postępowania do konkretnych sytuacji przedstawionych w książce, ma on możliwość zauważyć schematy postępowania, a dzięki temu możliwa jest ich zmiana co doprowadzić może do lepszego funkcjonowania w codziennym życiu.
Pierwszy raz spotkałam się z autorką przy książce „To (nie) ja.” Jest to pozycja, która szczególnie do mnie trafiła. Z tego powodu, co do tej książki miałam równie wysokie oczekiwania. Niestety trochę się zawiodłam. W tym przypadku taka forma poradnika nie przypadła mi do gustu. Prawdą jest, że książka porusza ważne tematy, wchodzi w aspekty bardzo istotne w życiu. Dlatego uważam, że może ona pomóc wielu ludziom w zrozumieniu siebie. Jednak jak dla mnie książka była napisana zbyt rzeczowo.
Ogólnie jednak oceniam ją dobrze i polecam lekturę każdemu, by nauczył się rozpoznawać emocje, poznał zasady ich działania i możliwości poradzenia sobie z tymi, które są problematyczne.
*współpraca recenzencka*
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Jak nie tłumić emocji” to doskonały poradnik dla tych, którzy chcą pozostać w kontakcie ze swoimi emocjami. Książka pozwala poznać mechanizmy działania różnych (nawet skrajnych) emocji oraz pokazuje, w jaki sposób można sobie z nimi poradzić. Aby ‘oswoić’ swoje emocje należy je przede wszystkim zauważyć i zaakceptować – to połowa sukcesu. Na...