Zrób mi dobrze. Jak dojść do udanego seksu
Szybciej. Mocniej. Głębiej. Pobudzaj. Rozpalaj. Zaskakuj. Ssij. Ściskaj. Drażnij. Eksperymentuj. Czuj. Przeżywaj.
Daj mi coś więcej niż tylko mechaniczny seks między myciem zębów a oglądaniem Netflixa.
ZróbMY z seksu sztukę.
Seksuolożka i psycholożka Dania Schiftan zabierze cię w ekscytującą podróż po różnych obszarach intymności. Odkryjesz nieznane rodzaje podniecenia, poznasz wrażliwe punkty, o których rzadko się mówi, i przekroczysz granice wyobraźni. Zrozumiesz, jak działa pożądanie, nauczysz się spełniać swoje erotyczne fantazje, a swoje ciało zobaczysz w zupełnie nowym świetle. Ta książka to zaproszenie do głębszego poznania siebie i swojego partnera.
Nie odkładajmy przyjemności na później. ZróbMY sobie dobrze.
Kup Zrób mi dobrze. Jak dojść do udanego seksu w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Zrób mi dobrze. Jak dojść do udanego seksu
Przeczytałam już wiele książek o seksie i sądziłam, że nie da się mnie już zaskoczyć. Stwierdzam, że ta publikacja jest naprawdę dobra. Powód? Jest ich w zasadzie kilka... Autorka nie przytłacza czytelnika wiedzą naukową i teorią. Tych informacji jest w sam raz i są opatrzone przejrzystymi grafikami. Ta książka różni się od innych w podobnej tematyce, bo zawiera praktyczne wskazówki. Możemy się zapoznać z propozycją krótkich ćwiczeń do wykonania samemu lub z partnerem. Opisy tych ćwiczeń są zrozumiałe i zachęcają do pracy. Bardzo spodobała mi się część 3 książki, gdzie możemy przeczytać o konkretnych problemach. Autorka przytacza przypadki z gabinetu. Opisuje problem oraz jak sobie z nim poradzić. Pojawia się też coś absolutnie wyjątkowego, czyli wskazanie dalszych losów opisywanych osób i ich problemów. Dzięki temu możemy poczuć, że nie jesteśmy jedyną osobą, która ma z seksem jakiś problem, że da się coś z tym zrobić i ostatecznie rozwiązać problem. Naprawdę warto sięgnąć po tę książkę nie tylko jak się z czymś zmagamy, ale również, by odświeżyć naszą sferę seksualną i na nowo na nią spojrzeć.
Oceny książki Zrób mi dobrze. Jak dojść do udanego seksu
Poznaj innych czytelników
176 użytkowników ma tytuł Zrób mi dobrze. Jak dojść do udanego seksu na półkach głównych- Chcę przeczytać 132
- Przeczytane 38
- Teraz czytam 6
- Posiadam 10
- 2025 8
- Seks 2
- Poradniki 2
- EmpikGO 1
- Kiedyś przeczytam 1
- » sex 1










































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zrób mi dobrze. Jak dojść do udanego seksu
"Czasem wystarcza już choćby mały impuls, żeby doszło do gruntownych zmian, w innych przypadkach trzeba planować dłuższe eksperymenty i ćwiczenia." I takie propozycje autorka zawarła w punktach, które nazwała"cegiełkami pożądania". Istotnym z punktu widzenia całego poradnika jest też jego kompleksowość. Bo mimo iż to książka pisana przez kobietę i narracja prowadzona jest głównie dla kobiet, to niezapomniano o mężczyznach i rozmowę z nimi prowadzi mężczyzna, co z pewnością i ułatwia i uwiarygadnia książkę.
"Czasem wystarcza już choćby mały impuls, żeby doszło do gruntownych zmian, w innych przypadkach trzeba planować dłuższe eksperymenty i ćwiczenia." I takie propozycje autorka zawarła w punktach, które nazwała"cegiełkami pożądania". Istotnym z punktu widzenia całego poradnika jest też jego kompleksowość. Bo mimo iż to książka pisana przez kobietę i narracja prowadzona jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa pozycja. Podejście autorki do seksu, jako funkcji naszego ciała, której musimy się nauczyć jest bardzo orzeźwiające. Już sam początkowy quiz sprawia, że inaczej postrzegamy swoje ciało i to, jak odczuwamy przyjemność. Myślę, że książka sprawdzi się zarówno dla osób posiadających jakieś sypialniane dylematy, jak i dla takich, które po prostu chcą spróbować "czuć bardziej". Nawet mój mąż się zainteresował, jak zaczęłam mu streszczać porady z książki. :)
Bardzo ciekawa pozycja. Podejście autorki do seksu, jako funkcji naszego ciała, której musimy się nauczyć jest bardzo orzeźwiające. Już sam początkowy quiz sprawia, że inaczej postrzegamy swoje ciało i to, jak odczuwamy przyjemność. Myślę, że książka sprawdzi się zarówno dla osób posiadających jakieś sypialniane dylematy, jak i dla takich, które po prostu chcą spróbować...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem pozytywnie zaskoczony tą pozycją. Jest skierowana głównie do kobiet, choć za ich namową i facet się czegoś nauczy, bo są fragmenty od seksuologa mężczyzny.
Bardzo mi się podoba układ i logiczne rozmieszczenie treści. Jak w szwajcarskim zegarku- robisz test wzorca podniecenia, dowiadujesz się o sobie czegoś i sięgasz po interesującą Cię cegiełkę, lub budujesz wiedzę ze wszystkich propozycji. Podobają mi się estetyczne grafiki obrazujące narządy płciowe.
Pozycja śmiało może być skierowana do młodych dorosłych, nie ma w niej zbędnego żargonu naukowego a niektóre określenia i żartobliwe wstawki mogą przekonać takiego czytelnika.
No i na końcu... moje ulubione case studies, choć nie ukrywam, że w tej pozycji jest trochę mniej interesujących mnie smaczków.
Dziękuję Wydawnictwu Otwarte za możliwość przedpremierowego zapoznania sie z książką.
Jestem pozytywnie zaskoczony tą pozycją. Jest skierowana głównie do kobiet, choć za ich namową i facet się czegoś nauczy, bo są fragmenty od seksuologa mężczyzny.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo mi się podoba układ i logiczne rozmieszczenie treści. Jak w szwajcarskim zegarku- robisz test wzorca podniecenia, dowiadujesz się o sobie czegoś i sięgasz po interesującą Cię cegiełkę, lub budujesz wiedzę...
"Zrób mi dobrze" to poradnik o seksualności, skierowany głównie do kobiet, choć mężczyźni również znajdą w nim cenne wskazówki. Książka w przystępny sposób zachęca do lepszego poznania swojego ciała i budowania pewności siebie w sferze intymnej. Autorka unika naukowego tonu, pisząc prostym językiem i oferując konkretne ćwiczenia, które można wykonywać samemu lub z partnerem. Podkreśla znaczenie zmysłów i uczy, że satysfakcja w łóżku nie sprowadza się jedynie do mechanicznego aktu seksualnego, ale wynika z bliskości i świadomości ciała.
Największą zaletą książki jest jej praktyczne podejście – zamiast teorii dostajemy konkretne wskazówki, jak poprawić swoje życie intymne. Autorka zwraca uwagę na rolę komunikacji w związku i podkreśla, że problemy łóżkowe często wynikają z napięć i braku otwartości, a nie z niedopasowania partnerów. Jednak publikacja koncentruje się głównie na młodszych osobach, które dopiero budują swoje relacje – mniej miejsca poświęcono tematom związanym z długotrwałymi związkami, rodzicielstwem czy stresem dnia codziennego.
Podsumowując, "Zrób mi dobrze" to przystępny i użyteczny poradnik, szczególnie dla tych, którzy dopiero zaczynają świadomie podchodzić do własnej seksualności. To lekka, ale wartościowa lektura, choć osoby już zaznajomione z tematem mogą nie znaleźć w niej nic odkrywczego.
"Zrób mi dobrze" to poradnik o seksualności, skierowany głównie do kobiet, choć mężczyźni również znajdą w nim cenne wskazówki. Książka w przystępny sposób zachęca do lepszego poznania swojego ciała i budowania pewności siebie w sferze intymnej. Autorka unika naukowego tonu, pisząc prostym językiem i oferując konkretne ćwiczenia, które można wykonywać samemu lub z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoradnik seksualny napisany przez seksuolożkę, adresowany głównie (jak deklaruje Autorka) dla kobiet. Choć męska perspektywa też jest - znajdziemy tam szereg podrozdziałów adresow2anych konkretnie do mężczyzn napisanych przez terapeutę - mężczyznę.
Książka składa się z trzech części. W pierwszej mamy taki ogólny wstęp do książki i tematu, jakim jest ludzka seksualność. W części drugiej autorka proponuje 10 "cegiełek" - pomysłów i ćwiczeń, które w realizowaniu rzeczonej seksualności pomogą. W trzeciej mamy opisanych kilkanaście zanonimizowanych przykładów stosowania "cegiełek" w praktyce.
Bardzo dużym plusem książki jest jej inkluzywność - autorka adresuje ją do każdego, bez względu na to z kim i w jaki sposób chce seks uprawiać. Choć to trzysta stron, to na stronie nie ma zbyt dużo tekstu, więc to lektura na około 3 godzinki. Mi osobiście coś nie do końca zagrało ze stylem pisania - często podczas tej krótkiej lektury książkę odkładałem, by zająć się czymś innym. Pozycja jest bardziej dla osób, które szukają konkretnych rozwiązań problemów, niż dla osób, które chciałby dowiedzieć się czegoś więcej o ludzkiej seksualności.
Książkę otrzymałem za darmo od wydawnictwa Otwartego przed premierą.
Poradnik seksualny napisany przez seksuolożkę, adresowany głównie (jak deklaruje Autorka) dla kobiet. Choć męska perspektywa też jest - znajdziemy tam szereg podrozdziałów adresow2anych konkretnie do mężczyzn napisanych przez terapeutę - mężczyznę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka składa się z trzech części. W pierwszej mamy taki ogólny wstęp do książki i tematu, jakim jest ludzka seksualność. W...
Książka jest inspirującym przewodnikiem po świecie intymności. Autorka zachęca do świadomego i pełnego zaangażowania podejścia do seksu, podkreślając jego emocjonalny i zmysłowy wymiar.
Podoba mi się, że książka nie sprowadza tematu do mechaniki, ale stawia na eksplorację, eksperymentowanie i głębsze poznanie siebie oraz partnera. Może być wartościową lekturą zarówno dla osób, które chcą wzbogacić swoje życie intymne, jak i tych, które pragną lepiej zrozumieć swoje pragnienia.
Autorka wyraźnie odchodzi od stereotypowego, mechanicznego postrzegania seksu, kładąc nacisk na jego emocjonalny, sensoryczny i eksperymentalny wymiar. Wspomina o odkrywaniu różnych rodzajów podniecenia, wrażliwych punktów ciała oraz rozumieniu swoich fantazji erotycznych. To sprawia, że książka może pełnić rolę edukacyjną dla osób, które chcą świadomie rozwijać swoją intymność i pogłębiać relacje.
Seksuolożka zachęca do traktowania seksu jako sztuki – czegoś głębszego, co wymaga zaangażowania, kreatywności i wrażliwości. To ważne przesłanie, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdzie często seksualność jest spłycana do czynności pozbawionej emocji. Podkreślanie potrzeby eksploracji, eksperymentowania i przeżywania intymności na wielu poziomach może być cenne zarówno dla par, jak i osób indywidualnie pracujących nad swoją seksualnością.
[Dziękuję Wydawnictwu Otwarte za możliwość przedpremierowego przeczytania książki]. :)
Książka jest inspirującym przewodnikiem po świecie intymności. Autorka zachęca do świadomego i pełnego zaangażowania podejścia do seksu, podkreślając jego emocjonalny i zmysłowy wymiar.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodoba mi się, że książka nie sprowadza tematu do mechaniki, ale stawia na eksplorację, eksperymentowanie i głębsze poznanie siebie oraz partnera. Może być wartościową lekturą zarówno dla...
Książka „Zrób mi dobrze. Jak dojść do udanego seksu” autorstwa Danii Schiftan to poradnik, który ma na celu pomóc czytelnikom w odkrywaniu i rozwijaniu swojej seksualności. Autorka, seksuolożka i psycholożka, w przystępny, czasem zabawny i otwarty sposób porusza tematy związane z intymnością, pożądaniem i satysfakcją seksualną. Książka ma za zadanie uświadomić, że słaby czy przeciętny seks nie powinien być tematem do przemilczenia. Treść uświadamia, że każdy może pracować nad jego udoskonaleniem i doświadczaniem więcej, mocniej, bardziej.
Myślisz sobie "jestem 20 lat z jednym facetem, a w łóżku jak było słabo, tak jest dalej, muszę znaleźć sobie kochanka żeby zaznać wrażeń na stare lata" - błąd! Ta książka pokaże Wam jak wiele można razem wypracować, a wystarczy wykazać inicjatywę i poczytać coś wartościowego. Nie dostaniecie tutaj informacji wprost jak osiągnąć seks idealny. Dostaniecie wskazówki i podpowiedzi, a to czy zaczniecie je wykorzystywać w poszukiwaniu najlepszych sposób, zależy wyłącznie od Was drodzy czytelnicy.
Podoba mi się jednak podejście autorki do odczuwania przyjemności. Zwykle jeśli jesteśmy niezadowoleni w sprawach łóżkowych pada zdanie "nie jest mi z Tobą dobrze, nie rozumiesz moich potrzeb". Ale czy aby na pewno my sami znamy swoje potrzeby? Autorka próbuje nam przekazać informację, że na początek warto poznać swoją własną seksualność, poznać co lubi nasze ciało, a czego nie. Z taką samoświadomością zapewne już jesteśmy w lepszej pozycji od osób, które potrafią wyłącznie wymagać od innych nie będąc świadomym swoich potrzeb. Zrobicie coś dobrego dla siebie, ale i dla partnera i Waszego wspólnego odczuwania. Jeśli sami nie potraficie się określić, to może krótki test zawarty w książce nakieruje nas na coś istotnego. Pomocne mogą też się okazać opowieść pacjentów prosto z gabinetu z wyjaśnieniem co okazało się złotym środkiem.
Osobiście nie lubię książek psychologicznych, czy poradników, które mi narzucają z pełnym przekonaniem "zrób ten konkretny krok a osiągniesz swój cel". Kiedy robię ten wspomniany krok, a obiecanych osiągnięć brak to czuję frustrację i rozczarowanie. Lubię za to książki, które uwzględniają ludzką różnorodność i dają prawo wyboru spośród kilku dostępnych opcji. I właśnie ta książka taka na szczęście jest, dlatego mogę ją Wam śmiało polecić. W książce poznacie podejście do odczuwania przyjemności zarówno z punktu widzenia medycznego, ale przede wszystkim też psychologicznego. Jestem przekonana, że każdy coś wyniesie wartościowego z przeczytania tej książki.
Bardzo dziękuję wydawnictwu za możliwość przeczytania książki przedpremierowo. To była naprawdę dużą przyjemność. Dosłownie i niedosłownie. :)
Książka „Zrób mi dobrze. Jak dojść do udanego seksu” autorstwa Danii Schiftan to poradnik, który ma na celu pomóc czytelnikom w odkrywaniu i rozwijaniu swojej seksualności. Autorka, seksuolożka i psycholożka, w przystępny, czasem zabawny i otwarty sposób porusza tematy związane z intymnością, pożądaniem i satysfakcją seksualną. Książka ma za zadanie uświadomić, że słaby czy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNapisze od razu na start wprost - „Zrób mi dobrze” oceniam pozytywnie. Ale czy pozytywnie tak od deski do deski, komu w ogóle polecam, jaką ta książka ma formę i o czym jest, czy dała mi coś nowego, czego dotąd nie wiedziałam, to o tym będzie dalsza część tego tekstu.
Książka składa się z trzech części.
Pierwsza to obszerny wstęp, w którym autorka przedstawia oczywiście motywy, które nią kierowały przy pisaniu tej książki, ale także poświęca dużo czasu na opisanie typów podniecenia, odnosi się tutaj do nauki, ale wszystko jest przystępne i w zwięzłej formie. W dalszej części tej teorii nie ma w takiej ilości, książka jest nastawiona na praktykę, na ćwiczenia.
Druga część to tzw. cegiełki pożądania. Dziesięć elementów, które składają się na dobry seks – i jak przekuć je na swoją korzyść – jest to dokładnie to, o czym mówi ten podtytuł.
Część trzecia to przykłady z gabinetu – konkretne historie ludzi z konkretnym problemem i krótkim opisem tego, co zostało zaproponowane na spotkaniu i jak te wskazówki zadziałały.
Wszystkie trzy części są za sobą połączone, ale po przeczytaniu wstępu można przeskoczyć od razu do elementów, które wydają się wam najbardziej bliskie czy też potrzebne.
Nie polecam pomijać wstępu, ponieważ jest tam do wykonania bardzo ważny test na rodzaj pobudzenia, który raz, że jest niezbędny, żeby dobrze interpretować kolejne części, to też może naprawdę dużo uświadomić i rozjaśnić sporo spraw w naszych głowach.
Zawiera też nowy rodzaj wiedzy – osobiście wcześniej o takim podziale nie słyszałam i wraz ze wstępem o układzie nerwowym i budowaniu połączeń nerwowych, było to dla mnie coś zupełnie nowego. Nie miałam poczucia, że czytam kolejny raz o tym samym, a książki o budowaniu relacji w łóżku potrafią mieć taką tendencję – powtarzać to, co już napisano wcześniej sto razy. Podstawy są ważne, szczególnie dla nowych odbiorców tematu, ale łatwo wpaść w przesadę pod tym względem i są książki, które de facto powtarzają w kółko „jak jest zgoda, to wszystko jest ok” oraz „skoro ci pasuje, to też ok”.
Ta książka nie wpada w taki schemat, a wręcz za zadanie stawia sobie wyrwanie ze schematu swojego czytelnika. I stawia na dużo praktyki – dużo ćwiczeń i poszerzania horyzontów. Dużo zaangażowania i chęci trzeba mieć, żeby faktycznie wprowadzać te zasady w swoim życiu.
I w związku z tym nie do końca polecam tę pozycję osobom, które pierwszy raz chcą wejść w ten świat, nauczyć się czegoś i coś zmienić. Całkowitym nowicjuszom przyda się raczej jednak nieco więcej teorii i oswojenie się z tym, że wiele kwestii, które wydają się im „nieprawidłowe” w pewien sposób, jest normalnych, powszechnych. A tutaj po wykonaniu testu na rodzaj podniecenia i przeczytaniu opisu łatwo wpaść w myślenie, że nasz dominujący schemat jest tym złym, bo przecież przez niego wylądowaliśmy przy tej lekturze i można za bardzo pragnąć wywrócić wszystko do góry nogami i łatwo rozczarować się brakiem efektów.
Potrzeba też dużej dawki woli i otwartości, żeby ćwiczenia opisane w książce wprowadzić w życie. I nie zrozumcie mnie źle – nie ma w tych ćwiczeniach żadnych ekstremów, to są proste w swoich założeniach wskazówki. Jednak nasze mózgi chcą nas chronić i skoro mamy wyrobione swoje schematy konkretnych czynności, także tych łóżkowych, to mózg będzie was chronił od zmian i mogą trafić się myśli: „to ćwiczenie jest głupie, na pewno nic mi nie da” albo „jak w taki sposób nie lubię, nie będę się przecież zmuszać”. I oczywiście zmuszać nikt nie każe, ale można skończyć lekturę nie wynosząc z niej nic, bo nie będzie się na tyle przekonanym do tego, co ta książka proponuje.
I dlatego uważam, że nie jest to książka dla całkiem początkujących w temacie, może być jako trzecia, może czwarta, np. po Emily Nagoski i chociażby po naszym rodzimym ducie Gryżewski-Pilarski.
Książka Schiftan wyniesie was wtedy na jeszcze wyższy poziom i podrzuci wam wiedzę, która jest nowa, a jednocześnie da wam dużo praktyki, naprawdę dużo pomysłów i przykładów. Które jednak w ostatecznym rozrachunku nie zrobią się same – trzeba je aktywnie wprowadzić jako swoje nawyki, ale myślę, że warto.
Biorąc pod uwagę to, że cały tekst jest nastawiony na praktykę, myślę, że wydawnictwo Otwarte wykazało się odwagą, decydując się wydać książkę na naszym rynku. Bo jest to odmienne podejście do tego, co spotykałam dotąd. Raczej jesteśmy w Polsce na etapie edukowania i raczej tak jeszcze głaszczemy się po głowach, że w ogóle czytelnik oto tutaj porusza ten temat okropnego tabu, wrzucamy jednak w to dużo wiedzy, dużo nauki, żeby się ugruntować i obalić największe i najbardziej szkodliwe mity.
Na nieco wcześniejszym etapie są, mam wrażenie, Włosi, bo chociażby książka „Dochodzę”, którą czytałam jakiś czas temu, bardzo wiele sprowadza do tego mianownika obopólnej zgody i oswajania, że wiele rzeczy jest normalnych, tylko społecznie narzucamy sobie wiele presji.
A książka Sziftan jest pośród tego, moim zdaniem, tak już solidny szczebel wyżej, bo po główce głaskać nie będzie. Zakłada, że podstawy macie i potrzebujecie teraz konkretnych zmian, konkretnego pokierowania.
Jednak jest to moja dygresja społeczna poparta absolutnie niczym, więc proszę jej sobie nie brać do serca… Mam tym na myśli to, że tutaj mamy, moim zdaniem, zrobiony ten krok dalej i bardzo dużo konkretów w połączeniu nauka+ćwiczenia i całość ma w sobie tak naprawdę dużo elementów z terapii takiej praktycznej i to po prostu czuć.
A czy było coś, co mnie zraziło w tej książce, co było jakąś czerwoną lampką, jakąś brednią totalną? Nie było nic karygodnego, była jedna żółta lampeczka – przy ćwiczeniu ze smarowaniem się kremem. I nie wiem, czy to było intencjonalne odautorskie czy to coś z tłumaczeniem, ale jest tutaj zdanie: „Wulwa i pochwa są częściami twojego ciała i ucieszą się, jeśli obdarzysz je pełną czułości uwagą! Najlepiej stosować ekologiczne balsamy do ciała, które nie zawierają zbyt wiele chemii, lub po prostu czyste olejki, jak choćby migdałowy czy kokosowy. Zazwyczaj to, co dobrze znosi twoja twarz, polubi też skóra genitaliów”
I to jest urywek, ale jest w nim tyle pechowych skrótów myślowych.
Samo to, że w tym ćwiczeniu mamy wulwę i POCHWĘ, to mnie boli. I trzymając się tej przenośni o kremie do twarzy, to krem taki jest, uwaga, do twarzy, a nie do podniebienia czy gardła, czyli nie jest do narządów wewnętrznych, czyli broń bogowie nie jest do stosowania do pochwy.
Później mamy standardowy tekst o „mniejszej ilości chemii”, kiedy jest mowa o kosmetykach, czyli produktach, które zawsze w 100% składają się z chemii. Nawet jak w pudełko ktoś wam wleje samą wodę, to nadal tlen i wodór to pierwiastki chemiczne. Ale nie rozdrabniając się, to wszystko, co jest w kosmetykach, jest bezpieczne, nie musi być koniecznie obkelejone znaczkami bio eko, superhiper,….. ale jest do celu, do jakiego zostało stworzone. Czyli krem do twarzy jest do twarzy, ewentualnie do skóry na ciele, ale no nie do okolic intymnych, które mają inne ph i wrażliwość, te okolice mają swoje własne, dedykowane maści, jeśli takowe są potrzebne. Na co dzień te okolice naprawdę nie potrzebują takiego typu opieki, dają sobie radę same.
Jest w tym fragmencie słowo wytrych, czyli „zazwyczaj”, żeby się nie dało przyczepić, ale cały ten tekst jest tutaj mocno… niefortunny, tak bym powiedziała. Ogólnie widać kilka razy, że autorka jest jakąś wielką fanką oleju kokosowego, bo go wspomina kilka razy i są to wspominki, które budzą mój jeśli nie wielki sprzeciw, bo jesteśmy dorośli, to jednak na pewno niesmak. Jak ktoś jest psychoterapeutą, to nie jest jednocześnie biologiem ani chemikiem, a tutaj po prostu czuć, że autorkę porwał wir popularności olejów, ten trend sprzed paru lat, gdzie się wciskało olej kokosowy wszędzie. Tutaj bardzo dosłownie.
Mimo to proszę nie zrażajcie się do reszty, bo chociaż mówiłam o tym teraz sporo, to jest to jedyna taka wpadka w tej książce i zajmuje dosłownie jedną kartkę, dotyczy jednego, jedynego ćwiczenia.
Może jeszcze na koniec słowo o samym wydaniu: okładka jest w kolorystyce czarno-różowej. Mówi wprost, o czym ma być, ale stojąc na półce nie będzie się jakoś bardzo wyróżniać, nie jest nachalna, nie krzyczy do ludzi. Grafiki w środku są dość standardowe, przemawiać ma po prostu treść.
I podsumowując już tak na koniec, uważam, że ta książka to swego rodzaju nowa jakość, świeże spojrzenie i nowa wiedza na naszym rynku, jeśli chodzi o tą tematykę. Warto sprawdzić, jeżeli macie otwartą głowę oraz już ugruntowaną wiedzą w temacie dbania o siebie i swojego partnera/partnerkę, jesteście gotowi po lekturze wdrażać dużo rzeczy w życie, bo nie jest to książka teoretyczna do jednokrotnego przeczytania, a do wracania do tych ćwiczeń, powtarzania zawartego w niej testu i ogólnie do takie aktywnego rozwoju. Nie wystarczy tej książki przeczytać, trzeba jej treści jeszcze wprowadzić w życie. Jeżeli jesteście na to gotowi, to jest warta waszej uwagi.
Napisze od razu na start wprost - „Zrób mi dobrze” oceniam pozytywnie. Ale czy pozytywnie tak od deski do deski, komu w ogóle polecam, jaką ta książka ma formę i o czym jest, czy dała mi coś nowego, czego dotąd nie wiedziałam, to o tym będzie dalsza część tego tekstu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka składa się z trzech części.
Pierwsza to obszerny wstęp, w którym autorka przedstawia oczywiście...
Bardzo dobrze napisany poradnik dla osób chcących poprawić jakość swojego życia s*ksualnego. Skierowany głównie do osób z wagi*ą, ale ze wstawkami przeznaczonymi dla osób z p*nisem.
Bez zbędnego teoretyzowania autorka omawia konkretne ćwiczenia mające na celu poznanie swojego ciała, wzmacnianie mięśni dna miednicy, a także odkrywanie tego co sprawia nam przyjemność. Przy regularnym ich wykonywaniu gwarantuje większą satysfakcję z życia łóżkowego, nie ważne czy jest się w związku czy chce się odkrywać te sfery jako singiel.
Polecam wszystkim osobom zainteresowanym tematem ;)
Bardzo dobrze napisany poradnik dla osób chcących poprawić jakość swojego życia s*ksualnego. Skierowany głównie do osób z wagi*ą, ale ze wstawkami przeznaczonymi dla osób z p*nisem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBez zbędnego teoretyzowania autorka omawia konkretne ćwiczenia mające na celu poznanie swojego ciała, wzmacnianie mięśni dna miednicy, a także odkrywanie tego co sprawia nam przyjemność. Przy...
⚡ Czy wiesz, że:
✅ "Udany s€ks to po prostu kwestia ćwiczeń"?
✅ Można zmienić i wyćwiczyć swoją s€ksu@lność?
✅ "Ekscytujący, przyjemny, satysfakcjonujący, zaspokajający, harmonijny" s€ks jest dostępny dla każdego?
✅ Często to nasze przekonania i stereotypy są największą przeszkodą?
Brzmi intrygująco? Jeśli tak, to koniecznie sprawdź "Zrób mi dobrze. Jak dojść do udanego s€ksu" 📖
⚡ Co znajdziesz w książce?
📌 Podstawy - czyli upodobania s€ksu@lne i wzorce podni€cenia (plus test, który pozwoli określić twój typ).
📌 10 kluczowych elementów spełnienia – z ćwiczeniami, które pomagają je odkryć i rozwijać.
📌 Najczęstsze problemy - realne problemy i skuteczne rozwiązania prosto z gabinetu Autorki, która jest seksuolożką i psychoterapeutką: brak org@zmu, zbyt szybki koniec, różny "apetyt" na s€ks, nie lubi robić ✨czegoś✨, utrata ochoty w trakcie s€ksu, problemy po ciąży, nuda, bóle, zdrady i wiele więcej.
📌 Męski punkt widzenia - dodatkowe komentarze od specjalisty Franka Mielkego, które uzupełniają perspektywę.
⚡ Moja opinia?
Ja szczerze nie spodziewałam się, że ta książka będzie tak kompleksowa, a dodatkowo napisana lekkim i przystępnym językiem! To nie tylko teoria, ale przede wszystkim praktyczne wskazówki i ćwiczenia, które mogą realnie poprawić jakość życia int¥mnego. Jeśli chcesz lepiej poznać siebie, zrozumieć swoje potrzeby, poradzić sobie z problemami i (ewentualnie) poprawić sferę s€ksu@lną – to książka Danii Schiftan zdecydowanie jest dla Ciebie ❤️
I pamiętaj: "żeby poczuć przyjemność z s€ksu, trzeba go, rzecz jasna, w ogóle uprawiać"!
⚡ A co dalej?
Jeśli temat Cię zainteresował, sięgnij po:
📖 "Namiętne małżeństwo. Miłość, s€ks i bliskość w stałych związkach" David Schnarch
📖 "Warsztaty intymności" & "Warsztaty intymności dla par" Agnieszka Szeżyńska (+ karty dla par "Intymne rozmowy")
📖 "Menopauza. Podróż do esencji kobiecości" Agnieszka Maciąg
📖 "Kocha, lubi, zdradza. Nowe spojrzenie na problem wierności i niewierności w związku" Esther Perel
• współpraca recenzencka barterowa (ale opinia szczera!) z Wydawnictwem Otwartym •
⚡ Czy wiesz, że:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to✅ "Udany s€ks to po prostu kwestia ćwiczeń"?
✅ Można zmienić i wyćwiczyć swoją s€ksu@lność?
✅ "Ekscytujący, przyjemny, satysfakcjonujący, zaspokajający, harmonijny" s€ks jest dostępny dla każdego?
✅ Często to nasze przekonania i stereotypy są największą przeszkodą?
Brzmi intrygująco? Jeśli tak, to koniecznie sprawdź "Zrób mi dobrze. Jak dojść do udanego...