Dobre życie. Lekcje z najdłuższego na świecie badania nad szczęściem

Okładka książki Dobre życie. Lekcje z najdłuższego na świecie badania nad szczęściem
Robert WaldingerMarc Schulz Wydawnictwo: Znak Literanova poradniki
528 str. 8 godz. 48 min.
Kategoria:
poradniki
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Good Life: Lessons from the World's Longest Scientific Study of Happiness
Data wydania:
2025-02-12
Data 1. wyd. pol.:
2025-02-12
Data 1. wydania:
2023-01-10
Liczba stron:
528
Czas czytania
8 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324095889
Tłumacz:
Mariusz Gądek
Średnia ocen

                7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dobre życie. Lekcje z najdłuższego na świecie badania nad szczęściem w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dobre życie. Lekcje z najdłuższego na świecie badania nad szczęściem



książek na półce przeczytane 2239 napisanych opinii 1710

Oceny książki Dobre życie. Lekcje z najdłuższego na świecie badania nad szczęściem

Średnia ocen
7,8 / 10
69 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
5792
5730

Na półkach:

W świecie szybkich, jednorazowych eksperymentów badawczych imponuje wytrwałością i koncepcją na takie prowadzenie i korygowanie założeń badań by wciąż warto było kontynuować i planować coraz nowe tezy warte zbadania w ramach tego mega socjologicznego projektu.

W świecie szybkich, jednorazowych eksperymentów badawczych imponuje wytrwałością i koncepcją na takie prowadzenie i korygowanie założeń badań by wciąż warto było kontynuować i planować coraz nowe tezy warte zbadania w ramach tego mega socjologicznego projektu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

518 użytkowników ma tytuł Dobre życie. Lekcje z najdłuższego na świecie badania nad szczęściem na półkach głównych
  • 425
  • 80
  • 13
51 użytkowników ma tytuł Dobre życie. Lekcje z najdłuższego na świecie badania nad szczęściem na półkach dodatkowych
  • 24
  • 9
  • 6
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Dobre życie. Lekcje z najdłuższego na świecie badania nad szczęściem

Inne książki autora

Robert Waldinger
Robert Waldinger
Profesor psychiatrii na Uniwersytecie Harvarda, dyrektor legendarnego harvardzkiego badania rozwoju osób dorosłych oraz współzałożycie Lifespan Research Foundation. Pracuje jako psychiatra i psychoanalityk, prowadzi też program nauczania psychoterapii dla rezydentów psychiatrii na Uniwersytecie Harvarda. Jest mistrzem zen i nauczycielem medytacji.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kortyzol. Jak oswoić hormon, który rządzi twoim życiem Katarzyna Skórzewska
Kortyzol. Jak oswoić hormon, który rządzi twoim życiem
Katarzyna Skórzewska
Kortyzol zwany hormonem stresu jest ostatnio bardzo popularny. Wciąż się o nim mówi, pokazując głównie jego złe strony. Autorka książki „Kortyzol. Jak oswoić hormon, który rządzi twoim życiem” dr n. med. Katarzyna Skórzewska pokazuje, że kortyzol nie jest taki zły. To dzięki niemu rano mamy siłę, aby wstać z łóżka i zmierzyć się z wyzwaniami każdego nowego dnia. Rano poziom kortyzolu w naszym organizmie jest największy. Katarzyna Skórzewska jest lekarką, specjalistką do spraw położnictwa i ginekologii oraz endokrynologii. Niewątpliwie zna się na rzeczy. Jej książka w prosty sposób tłumaczy skąd bierze się kortyzol i jak działa. Autorka wyjaśnia powstawanie tego hormonu i jego funkcje w organizmie. Nie wszystkie fragmenty książki są łatwe w czytaniu. Czasem pojawi się jakiś wzór chemiczny, czasem trudne słowa ze specjalistycznego medycznego języka (zawsze jednak wyjaśnione). Dzięki temu jest to książka dla wszystkich. I laicy, i studenci kierunków medycznych, i osoby wykonujące medyczne i okołomedyczne zawody znajdą tu coś dla siebie. O czym tu przeczytamy? Na początek o powstawaniu kortyzolu. Wytwarzają go nadnercza. Autorka wyjaśnia zasady działania tych gruczołów i pokazuje, że są one niezbędne do życia. Z książki dowiemy się także kto i jakie badania prowadził nad kortyzolem, kiedy go odkryto, jakie skutki ma dla organizmu jego brak lub nadmiar oraz jak badać poziom kortyzolu. Przeczytamy także o innych hormonach oraz o pracy podwzgórza i przysadki mózgowej. Pojawi się dużo ciekawych terminów np. homeostaza, oś HPA, hipokortyzolemia. Będzie o dobowym rytmie kortyzolu, o otyłości i żywieniu, o układzie nerwowym i emocjach, o śnie i chorobach. Dzięki przejrzystemu układowi, różnym kolorom czcionki i tekstom na marginesie łatwo odnaleźć coś w książce albo wyłowić najważniejsze informacje. Oczywiście autorka nie mogła pominąć tematu stresu. W końcu kortyzol potocznie uważa się za hormon stresu i obwinia się go za wszystko, co złe. Autorka tłumaczy, że sam kortyzol tak naprawdę nam nie szkodzi, ale przewlekły stres już tak. Kortyzol jest potrzebny. Przygotowuje nasz organizm do działania, informuje o zagrożeniu, wpływa na równowagę emocjonalną, podtrzymuje apetyt. Przewlekły stres zaburza równowagę w organizmie i dlatego zawsze należy starać się o obniżenie jego poziomu. W książce znajdziemy dużo porad na to, jak to zrobić. Pomoże np. sadzenie roślin, spacer po lesie, przytulanie i … telefon do mamy. „Kortyzol. Jak oswoić hormon, który rządzi twoim życiem” dr n. med. Katarzyny Skórzewskiej to książka ważna i potrzebna. Dostarcza dużo wiedzy. Dla osób zainteresowanych tematem może być niezwykle odkrywcza i ciekawa. Sporo fragmentów przeznaczonych jest dla „endokrynologicznych geeków”, czyli dla tych, którzy posiadają trochę medycznej wiedzy w tym temacie. Mnie najbardziej spodobało się samoprzytulanie jako metoda na obniżenie stresu i motyle na okładce i jej wewnętrznej stronie. Na zdjęciu kortyzol przypomina właśnie motyle. I choć potocznie uważa się go za zły, jest nam potrzebny do utrzymania wewnętrznej równowagi.
Anna - awatar Anna
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Kto decyduje, ile znaczysz? Prawda o poczuciu własnej wartości Iza Maliszewska
Kto decyduje, ile znaczysz? Prawda o poczuciu własnej wartości
Iza Maliszewska
Przyznam otwarcie, że kupiłem tę książkę z myślą o kimś, chciałem kiedyś swojej byłej ją podsunąć. Była bardzo niedowartościowana, straumatyzowana i pewnie nadal jest. Sam wielokrotnie dwoiłem się, troiłem, aby jej to uświadomić, ale się poddałem. O fiasku decydują jeszcze inne czynniki, ale to już prywatna sprawa. Wstyd mi pisać, ale kupiłem jakiś czas temu i długo czekała, ale przyszła pora nadrobić zaległości. Lubię pióro pani Izy. Mówiąc kolokwialnie to taka fajna babka. Ilekroć o coś spytasz, to udzieli odpowiedzi na miarę możliwości i tak można też powiedzieć o jej książce. Moim zdaniem wyczerpująco wypowiada się na temat dowartościowania. Motywacji, wybierania właściwych wartości w życiu. Przedstawiła również różne typy ludzi, role, które przejmujemy w środowisku, w jakim żyjemy. Czytając zauważam, że mam taki mix opiekun, buntownik i bohater. Znaczenie tych ról, wyjaśnione jest w książce. Mi się podoba. Dla mnie książka jest niezwykle ważna, bo jest tam coś o pomaganiu innym. Lubię pomagać innym. Uważam, że jak się zna rozwiązanie czyjegoś problemu lub ma się możliwości, to warto podać komuś pomocną dłoń. Czyż człowiek nie staje się wielkim w wyrzeczeniu się siebie? Pięknie to Staszic napisał. Albo Wolter… Toć obowiązkiem ludzi, jest pomagać sobie wzajem. Cytując autorkę: ,,Jeśli chcesz pomagać innym, rób to, bo to ważne i piękne, bo to urozmaicenie i wzbogacenie twojego życia, ale niech pomaganie nie definiuje twojej wartości”. Nie jest tak, że im wyżej doskoczysz, tym twoja wartość wyższa. Chcemy pomagać? To się chwali, ale nie można patrzeć na to, jakoby był wyznacznikiem naszej wartości. Pomaganie jest piękne, szlachetne, ale nie uczyni nas drogocennymi, tak jakbyśmy byli sztabą złota. Każdy z nas ma coś do zaoferowania światu. Trzeba działać szczerze. Mieć dobre motywacje i nie robić czegoś przez pryzmat korzyści… ,, Pamiętaj, że twoja wartość nie zależy od tego, jak postrzegają cię inni, ani od różnic w poglądach - każdy z nas ma coś cennego do zaoferowania światu”. ,,Twoje ciało to świątynia, a ty jesteś jej kapłanką i opiekunką przez całe życie. Ciało odgrywa w naszym życiu równie ważną rolę jak umysł, jego kondycja zaś wpływa na nasze codzienne samopoczucie, energię i zdrowie psychiczne. Zdrowe poczucie własnej wartości wiąże się z szacunkiem do ciała, wyrażającym się zarówno poprzez akceptację jego niedoskonałości, jak i dbanie o nie w taki sposób, aby służyło nam jak najdłużej. Ciało i umysł są nierozerwalnie ze sobą połączone - wpływają na siebie nawzajem w sposób ciągły i dynamiczny”. Dokładnie. Nasze ciało to jest świątynia. Jeśli nie zadbamy o siebie, to nie będziemy w formie. Pani Iza wspomina też o perfekcjonizmie. Nie jest czymś złym, ale trzeba wszystko z umiarem. Nie chodzi o to, aby dążyć do ideału, bo nigdy nim nie będziemy. Każdy z nas popełnia błędy, a to od nas zależy, co z tym faktem zrobimy? Wyciągniemy wnioski i będziemy starać się lepiej albo zatrzymamy się w rozwoju. Tak to widzę! Jak dla mnie książka wartościowa. Miałem pewne oczekiwania i je zaspokoiłem. Szkoda tylko, że nie mogłem jej podsunąć komuś, na kim mi naprawdę zależało i na jej zdrowiu, ale cóż, życie różne scenariusze pisze. Dużo ciekawych cytatów… Inspirujące. Dodatkowo „prezent” od autorki, lecz nie zdradzę, jaki. Jednakże dla mnie to jest nie do pomyślenia, aby ciąć albo wyrywać kartki… To profanacja książek. Ino czytelnik załapie, o co chodzi. Polecam. Jeszcze mały szczegół. Trochę mi to przeszkadza, że książka pisana jak dla kobiet tylko, a my mężczyźni też możemy wyciągnąć cenne lekcje i jakieś wnioski.
bARTosz - awatar bARTosz
ocenił na 9 5 miesięcy temu
Zdrowie bez wymówek. Przewodnik po diecie, badaniach i terapii hormonalnej dla kobiet i mężczyzn Tadeusz Oleszczuk
Zdrowie bez wymówek. Przewodnik po diecie, badaniach i terapii hormonalnej dla kobiet i mężczyzn
Tadeusz Oleszczuk
Ten informator naukowy (medyczny) jest konkretnym, wyselekcjonowanym zbiorem informacji z zakresu funkcjonowania na podłożu przede wszystkim hormonalnym, niemniej rozpoczynającym się od niezwykle istotnego, ale determinującego jakościowo życie elementu, czyli diety. W przewodniku Czytelnik poczyta o prostych i jasnych zasadach dotyczących prowadzenia oraz utrzymania zdrowej diety, o terapiach i rozwiązaniach hormonalnych dla kobiet i mężczyzn, o innych możliwościach jak ruch, sen oraz odpoczynek w kontekście poprawy jakości swojego życia, oraz co moim osobistym zdaniem najciekawsza część, czyli wskazanie i krótkie omówienie faktycznie istotnych i potrzebnych badań, które realnie przedstawiają problem zdrowotny jednostki.  To książka krótka, troszkę wybiórcza, ponieważ nie wyczerpuje w pełni zagadnień, autor tylko powierzchownie o nie zahacza, punktując niemniej istotne elementy tematu, któremu warto się bliżej przyjrzeć. Więcej wyczerpujących treści można odnaleźć na instagramowym profilu autora, na którym poszerza zakres tematyczny jego medycznych zagadnień.  I tutaj nie ukrywam, że do jego treści przyciąga mnie jego uwrażliwienie na holistyczne spojrzenie na pacjenta, a nie tylko na tabelaryczne wartości ukierunkowane jednotorowo. Holistyczne podejście do pacjenta, jego zdrowia i jego zaburzeń, definiuje postawę Tadeusza Oleszczuka jako doktora, naprawdę, takich ze świecą szukać, z powołaniem. Wydanie tej książki jest wskazówką na to, że doktor wiedzę nie pozostawia dla siebie, a dzieli się nią otwarcie z każdym, kto tego dostępu do wiedzy potrzebuje i pragnie zrozumieć mechanizmy swojego organizmu oraz chce pracować nad jego usprawnieniem i uzdrowieniem.
Kinga Ortyl - awatar Kinga Ortyl
ocenił na 7 7 dni temu
Uzależnieni od lęku. Jak porzucić nawyk niepokojenia się Owen O'Kane
Uzależnieni od lęku. Jak porzucić nawyk niepokojenia się
Owen O'Kane
Bardzo lekko napisana (z licznymi, czasem może zbyt licznymi podsumowaniami i powtórzeniami treści) książka o schemacie zapętlenia się czy uwikłania w sytuację lęku (według autora: sytuację "uzależnienia od lęku"). Owen O'kane zachęca nas, czytelników do przyjrzenia się źródłom swoich lęków (refleksji: dlaczego tkwi we mnie ta lękowa część?). Wyjaśnia, co się dzieje w naszej głowie w sytuacji lęku i jak reaguje nasze ciało. Dostrzega pewną łatwość "pójścia drogą lęku", unikania, wyparcia, tłumienia, odraczania, neutralizacji, znieczulenia, zakopywania, udawania czy izolacji. . Omawia eskapizm, nadmierne analizowanie, kompulsywność, zapracowanie, nadmierną czujność, poszukiwanie otuchy, gadatliwość, przebodźcowanie, nadkompensację i wyczerpanie. Podaje swoje sposoby na "dezaktywację zagrożenia" i "stworzenie nowej przyjaznej mentalnej przestrzeni". Zaleca oddech, uścisk, wywołanie myśli tak jak przed skokiem z samolotu, że właśnie tego chcemy, że jest to w istocie nie straszne, a ekscytujace;). Zachęca podjęcie konkretnych działań (krok po kroku z równoczesnym notowaniem postępów). Wzbudza nadzieję, uczy, jak nie blokować własnej energii, zachęca do zmiany! Ps. Lęk zawsze towarzyszył ludziom i w istocie jest dobry;) tak jak każda emocja. "Emocje postrzegam [zaznacza autor] jako kanał komunikacyjny, który często informuje o niezaspokojonych potrzebach i sumie wszystkich życiowych doświadczeń. Emocje będą zawsze chciały wam coś przekazać. Są jak drogowskazy ustawiane dla was, nie przeciwko wam. Oczekują i potrzebują waszej uwagi. Dlatego właśnie należy je poczuć, by umożliwić jakąś odpowiedź".
Anna_Kowalska - awatar Anna_Kowalska
oceniła na 6 3 miesiące temu
Po co nam inteligencja? Dlaczego mądrzy ludzie podejmują głupie decyzje Manuel Martín-Loeches
Po co nam inteligencja? Dlaczego mądrzy ludzie podejmują głupie decyzje
Manuel Martín-Loeches
Inteligencja potrzebna nam jest po to, żeby pisać takie książki. Stawiać pytania i na nie odpowiadać. Tworzyć historie. Wychodzić poza zakres "autopilota" (lub gadziego mózgu, jak twierdzą inni), na którym przeważnie jedziemy, choć efekty nie zawsze się nam będą podobać. Niby tacy mądrzy (i czujący się lepsi od innych gatunków, a bardzo często też od innych przedstawicieli homo sapiens), a tacy głupi... Wydaje się, że to "włączenie myślenia" faktycznie często boli. Nazbyt często tego po prostu nie chcemy, co jest ... lekko szokujące, ale to sporo wyjaśnia. Jednak pewnym zaskoczeniem była dla mnie teza, że myślenie naukowe jest dla człowieka nienaturalne... Bardziej też pasowałaby do nas nazwa homo religious vel homo digitalis. Do tego, żeby spojrzeć na siebie z boku i zaakceptować niewygodną prawdę, też potrzebny jest pewien wysiłek, a więc inteligencja. I tak jest z tą książką, która wykracza poza ramy pojęcia "inteligencji" (czy też tego, co się tam nam z tym kojarzy), opowiadając szerzej o funkcjonowaniu naszego mózgu, momentami w mocno niestrawny sposób. Jest to taka kompilacja najnowszej wiedzy na ten temat, ze sporym naciskiem na modną teraz neuropsychologię/neurobiologię, a więc fizyczne badanie mózgu. Niezbyt mnie to rajcuje. Moim zdaniem jest to nazbyt mechaniczne, redukcjonistyczne podejście, rozwijające się teraz na tej samej zasadzie, na jakiej nauka i psychologia przechodziła przez różne fazy i trendy. Kontynuacja usiłowań psychologii, żeby znaleźć sobie miejsce w gronie nauk ścisłych. Teraz mamy technologię i sztuczną inteligencję, których autor najwyraźniej też jest fanem. MRI, tomografy, elektrody, czipy. Trudno. Możemy poznać z czego jest zbudowany mózg, sprowadzić człowieka do komórek, substancji chemicznych i interakcji między nimi, a i tak cały czas będzie nam coś umykać. Ciągle jednak mózg nie znaczy to samo, co umysł i nadal mamy problem ze zdefiniowaniem świadomości. Przebrnęłam.
joly_fh - awatar joly_fh
ocenił na 6 10 miesięcy temu

Cytaty z książki Dobre życie. Lekcje z najdłuższego na świecie badania nad szczęściem

Więcej
Robert Waldinger Dobre życie. Lekcje z najdłuższego na świecie badania nad szczęściem Zobacz więcej
Robert Waldinger Dobre życie. Lekcje z najdłuższego na świecie badania nad szczęściem Zobacz więcej
Robert Waldinger Dobre życie. Lekcje z najdłuższego na świecie badania nad szczęściem Zobacz więcej
Więcej