
25. grudnia

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-11-06
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-11-06
- Liczba stron:
- 336
- Czas czytania
- 5 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382664942
Malia – odnosząca sukcesy dyrektor kreatywna, co roku dba o udane święta swoich klientów. Problem w tym, że sama nienawidzi Bożego Narodzenia, a jej recepta na przetrwanie to zapas wina, mrożone dania z mikrofalówki i "Pretty Woman".
Wszystko zmienia się, kiedy kilka dni przed Wigilią Malia poznaje nowego sąsiada. Cameron KOCHA święta. Podśpiewując "Winter Wonderland", urządza w mieszkaniu wystawę dekoracji bożonarodzeniowych i próbuje w to wciągnąć Malię.
Stawia sobie cel – w ciągu pięciu dni zmieni nastawienie dziewczyny do świąt. Plan naprawczy obejmie: wspólne pieczenie ciast, naukę jazdy na łyżwach, oglądanie "To właśnie miłość" i kolację w jego rodzinnym domu.
Ale Cameron nie wie jeszcze, że przy wigilijnym stole dowie się, dlaczego to właśnie 25 grudnia Malia pragnie wymazać z każdego kalendarza. I ze swojej pamięci.
Kup 25. grudnia w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki 25. grudnia
Słodko-gorzkie święta
Ona nienawidzi świąt i unika ich za wszelką cenę. On kocha grudniowe szaleństwo i stara się zarazić tym każdego dookoła. Z tej dwójki to ona jest grumpy, a on sunshine. To dosyć nietypowe jak na świąteczne książki. A jednak wyszło doskonale! W tym roku przeczytałam już kilkanaście świątecznych powieści i ta zdecydowanie była najlepsza z nich wszystkich!
Malia unika Bożego Narodzenia jak tylko może. Ten czas co roku przypomina jej o bolesnej przeszłości. Kiedy decyduje się spędzić święta sama, zamknięta w swoim mieszkaniu, nie spodziewa się, że uparty sąsiad nie pozwoli jej cieszyć się spokojem. Cameron, jako największy fan świąt, kocha wszystko, co związane jest z celebracją tego magicznego czasu. Postanawia więc zarazić Malię swoją radością i pokazać jej idealne sposoby na cieszenie się bożonarodzeniowym okresem.
Ta książka zachowuje doskonałą równowagę między przesłodzoną świąteczną radością a skupiającą się na poważnych tematach historią. Oczywiście każdy romans dziejący się w bożonarodzeniowym okresie musi być odrobinę zbyt słodki i delikatnie naiwny. W końcu to właśnie na to liczymy podczas świąt. Powieść „25 grudnia” nie unika jednak trudniejszych tematów i nie boi się pokazywać bólu i cierpienia. Ta powieść potrafi nas jednocześnie utulić słodyczą płynącą z bożonarodzeniowych wypieków, jak i zalać nas goryczą biorącą się z trudnych wydarzeń z przeszłości i niezaleczonych ran. Malia, główna bohaterka, taką gorycz odczuwa każdego dnia. Wydarzenia z jej dzieciństwa rzutują na całe dorosłe życie. Nie pozwalają jej cieszyć się chwilą, budować normalnych relacji, a przede wszystkim nie pozwalają jej odczuwać świątecznej radości. Dla niej ten czas łączy się tylko z bólem i stratą. Natomiast Cameron wnosi do tej historii dziecięcą radość, beztroskę i prawdziwie bożonarodzeniowy rodzinny klimat.
„25 grudnia” ma w sobie wszystko, czego można oczekiwać od świątecznej powieści. Obdarza nas doskonałym poczuciem humoru, otulającym ciepłem, niekontrolowaną radością i przede wszystkim chwilami prawdziwych wzruszeń. Książka napisana jest w sposób, który od pierwszych stron wciąga nas w wir wydarzeń i nie pozwala oderwać się aż do samego końca. W lekki, a jednak odpowiedni sposób opowiada o trudnych wydarzeniach, przeplatając je radosnymi chwilami i czasem przedświątecznej gorączki. Dzięki temu opowieść zachowuje idealną równowagę.
To doskonała książka nie tylko na bożonarodzeniowy okres. Ta piękna historia Malii i Camerona wzrusza, daje nadzieję i przede wszystkim zapada na długo w pamięć. Dzięki temu, że akcja powieści dzieje się w okresie świątecznym, cała opowieść nabiera tej niepowtarzalnej magii, która pozwala uwierzyć w cuda. „25 grudnia” to książka gwarantująca niekontrolowane wzruszenia, wywołująca uśmiech i doskonale wprowadzająca w ten wyjątkowy bożonarodzeniowy okres.
Natalia Harpula
Oceny książki 25. grudnia
Poznaj innych czytelników
642 użytkowników ma tytuł 25. grudnia na półkach głównych- Przeczytane 358
- Chcę przeczytać 280
- Teraz czytam 4
- Posiadam 58
- 2024 24
- 2025 10
- Świąteczne 7
- Ulubione 7
- Ebook 6
- Chcę w prezencie 3
Tagi i tematy do książki 25. grudnia
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki 25. grudnia
Święta to nie tylko przepych wystroju, atmosfera wirującego śniegu (…) i piosenki otaczające nas ze wszystkich stron. To kilka dni, które pozwalają nam zatrzymać się w miejscu na przekór tak nieubłagalnie pędzącemu czasowi.































OPINIE i DYSKUSJE o książce 25. grudnia
25.grudnia - K.K. Smiths to pozycja, po którą sięgnęłam zachęcona świątecznym klimatem, jednak fabuła nie odpowiadała tej romantycznej okładce. Książka spodoba się czytelnikom, którym nie przeszkadza wątek miłosny solidnie namoczony w dramacie. Jeśli jednak sięgacie po tę książkę szukając komedii romantycznej to zdecydowanie nie ten tytuł.
Historia bohaterów była tutaj prosta przez moment. Malia - to pracoholiczka, która pracą stara się zagłuszyć traumę związaną z Bożym Narodzeniem. Nienawidząc świąt postanawia ten czas spędzić w domu z mrożonkami i pracą zdalną. Plany uniemożliwia jej Cameron - sąsiad, który jest absolutnie napalony na święta. Ciągłe kłótnie i sprzeczki między sąsiadami sprawiają, że Cameron postanawia przywrócić Mali świąteczną radość i każdego dnia ma dla niej pewne zadanie.
Klimat świąteczny czuło się na samym początku, pierniczki, kolędy, płatki śniegu, to wszystko tutaj było. Jednak magia trwała do momentu, gdy bohaterowie zeszli z lodowiska i skończył się grzaniec. Później akcja zostaje zagęszczona przez dramatyczne wątki i należało zadać sobie pytanie: Dlaczego? Dlaczego przez 336 stron fabuła grzęźnie w dramacie jak muł, przecież miał to być miłosno-świąteczny klimat?! Mamy tu aż trzy wielkie dramaty bohaterki: porzucenie przez matkę, motyw dziewczynki z zapałkami i finałowy powrót do miejsca traumy. Dodatkowo przez całą akcję autorka dodaje mini-dramy, aby bohaterowie nie mieli zbyt lekko w ten świąteczny czas.
Malia okazuje się więc masochistkę, która zatrudnia się w firmie sprzedającej wyroby świąteczne, chociaż sama nienawidzi świąt. Dlaczego? Na pewno nie było to ani zabawne ani dobre dla zdrowia psychicznego. Jej historia z przeszłości niewątpliwie jest przejmująca, jednak zbyt ciężka jak na historię świąteczną. Tymczasem autorka brnie dalej, opisując jej żale i pretensje do wszystkich napotkanych w życiu ludzi. Jest w tym tak dobra, że Cameron woli na zapas przepraszać za błędy, których nawet nie popełnił. Wątek jego rozwodu wygląda tak, że ex żona przychodzi odebrać dokumenty i ciao, tyle ją widzieliśmy. Malia jedynie wzrusza ramionami i akcja toczy się dalej. Też by mnie to nie ruszało po takiej ilości dramy… Wątek z ciążą siostry kompletnie nic nie wnosi do fabuły. Wspomnienie o tym było tu chyba tylko po to, aby nie dać zbyt wiele szczęścia głównym bohaterom. Przesada to odpowiednie słowo podsumowujące to co działo się w tej książce.
Styl autorki wymaga pracy, pomysł fabularny był dobry, ale zdecydowanie powinna bardziej panować nad bohaterami i wątkami. Dobra drama nie obroni się sama i nie jest przepisem na sukces. Budowana w ten sposób fabuła była ciężka, miejscami nudna, a książce towarzyszyła myśl „co jeszcze tutaj znajdę”. Rozumiem ideę trauma healing jednak czytelnik, który ma dość problemów na co dzień niekoniecznie ma ochotę jeszcze o nich czytać w książce, zwłaszcza z motywem świątecznym.
25.grudnia - K.K. Smiths to pozycja, po którą sięgnęłam zachęcona świątecznym klimatem, jednak fabuła nie odpowiadała tej romantycznej okładce. Książka spodoba się czytelnikom, którym nie przeszkadza wątek miłosny solidnie namoczony w dramacie. Jeśli jednak sięgacie po tę książkę szukając komedii romantycznej to zdecydowanie nie ten tytuł.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria bohaterów była tutaj...
Malia nienawidzi świąt Bożego Narodzenia i zazwyczaj spędza je z zapasem mrożonego jedzenia, oglądając „Pretty Woman”. Jej coroczny zwyczaj ulega zmianie, kiedy poznaje Camerona, nowego sąsiada, który wydaje się fanatykiem świąt.
Mężczyzna stawia sobie za cel przekonanie dziewczyny do Bożego Narodzenia, a co za tym idzie organizuje wspólne pieczenie, jazdę na łyżwach i seans „Love Actually”. Cameron nie wie jednak dlaczego Malia tak bardzo nie znosi świąt, a przyjdzie mu dowiedzieć się tego przy wigilijnym stole. Co z tego wyniknie? Polecam przeczytać 💚
Zakupiłam tę książkę w ostatnim momencie, mimo, że miałam już zapełniony cały plan świątecznych powieści. Zdecydowanie nie żałuję tej decyzji, bo naprawdę była idealna na te przedświąteczne dni. Zdecydowanie pomogła mi wczuć się w ich magię i klimat.
Malia to introwertyczka, stroniąca od ludzi, dlatego bardzo łatwo było mi się z nią utożsamić i ją polubić. Z kolei Cameron to chodzący ideał, ja więc nie zapałać do niego sympatią? Od samego początku kibicowałam tej dwójce 💚
Historia Malii i tego, co przeżyła nie należała do najłatwiejszych, ale sposób w jaki opisała ją autorka dawała otuchę i nadzieję na to, że wszystko można przezwyciężyć przy wsparciu dobrych ludzi. Była to naprawdę świetna świąteczna historia i nie ukrywam, że wciąż mało mi Malii i Camerona! Chętnie przeczytałabym jak potoczyły się ich dalsze losy.
Malia nienawidzi świąt Bożego Narodzenia i zazwyczaj spędza je z zapasem mrożonego jedzenia, oglądając „Pretty Woman”. Jej coroczny zwyczaj ulega zmianie, kiedy poznaje Camerona, nowego sąsiada, który wydaje się fanatykiem świąt.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMężczyzna stawia sobie za cel przekonanie dziewczyny do Bożego Narodzenia, a co za tym idzie organizuje wspólne pieczenie, jazdę na łyżwach i...
Krótka książka, kilka dni akcji, a mimo to autorka (debiutująca wówczas autorka) umieściła w niej ogrom bólu, traumatyczne dzieciństwo, niechęć do świąt, a nawet miłość do ulubionych filmów i utworów muzycznych.
Z jednej strony chciałabym się przyczepić właśnie do tych zaledwie kilku dni, a z drugiej strony wiem, że to właśnie magia świąt.
Padło tam jedno zdanie, które doprowadziło mnie do łez. To mówi sobie za siebie. Bardzo udany debiut. Powieść świąteczna, która nie jest cukierkowa, a niesie za sobą głębszą historię.
Krótka książka, kilka dni akcji, a mimo to autorka (debiutująca wówczas autorka) umieściła w niej ogrom bólu, traumatyczne dzieciństwo, niechęć do świąt, a nawet miłość do ulubionych filmów i utworów muzycznych.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ jednej strony chciałabym się przyczepić właśnie do tych zaledwie kilku dni, a z drugiej strony wiem, że to właśnie magia świąt.
Padło tam jedno zdanie,...
Malia nienawidzi świąt i całej otoczki z nimi związanej. Jak na złość jej sąsiad Cameron jest ich fanatykiem, a jednym z jego głównych celów jest zmiana nastawienia dziewczyny do nich. Może być to trudne, ponieważ Malia ma dużo więcej problemów niż ten jeden. Cameron jednak się nie poddaje, ale czy wystarczy mu cierpliwości?
Sięgając po tę książkę, spodziewałam się ciepłej historii z magią świąt w tle, ale niestety rozczarowała mnie ona. Może po części dostałam to, czego oczekiwałam, ale było tego stanowczo za mało. Na korzyść tej historii przemawia sarkastyczne poczucie humoru Malii, Cameron, który zdaje się nie mieć wad i to jak powoli wciąga on główną bohaterkę do swojego świata i pomaga jej otworzyć się na nowe wyzwania. Jednak to by było na tyle plusów. Książka zawiera dużo opisów, przemyśleń Malii, a za mało dialogów. Sprawiało to, że czasami czytanie stawało się mechanicznie i tak naprawdę trzeba było przeczytać stronę lub fragment dwa razy, żeby wiedzieć, co się dzieje w fabule. Za dużo było też zbiegów okoliczności, a historia z przeszłości Malii, choć przejmująca nie wywoływała we mnie, aż tak dużych emocji, jak powinna. Książkę przeczytałam, ale nie sądzę, żebym ponownie do niej wróciła.
Malia nienawidzi świąt i całej otoczki z nimi związanej. Jak na złość jej sąsiad Cameron jest ich fanatykiem, a jednym z jego głównych celów jest zmiana nastawienia dziewczyny do nich. Może być to trudne, ponieważ Malia ma dużo więcej problemów niż ten jeden. Cameron jednak się nie poddaje, ale czy wystarczy mu cierpliwości?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgając po tę książkę, spodziewałam się ciepłej...
Bardzo doceniam za przytulność, która aż bije z tej historii. Za świąteczny klimat i za pomysł na historię. Niestety, nie podobał mi się sposób jej opowiedzenia - ani to, jak została pokazana (niedosyt! i zbyt częste przekraczanie cienkiej granicy cliche),ani język. A jednak, jednak!, ma w sobie to coś. A magia opowieści zawsze ponad wszystko.
Bardzo doceniam za przytulność, która aż bije z tej historii. Za świąteczny klimat i za pomysł na historię. Niestety, nie podobał mi się sposób jej opowiedzenia - ani to, jak została pokazana (niedosyt! i zbyt częste przekraczanie cienkiej granicy cliche),ani język. A jednak, jednak!, ma w sobie to coś. A magia opowieści zawsze ponad wszystko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeden z najbardziej wzruszających romansów jakie przeczytałam. Cudowna książka, dająca nadzieję i wiarę w szczęśliwe zakończenie. Dodatkowo idealnie wprowadza świąteczny klimat
Jeden z najbardziej wzruszających romansów jakie przeczytałam. Cudowna książka, dająca nadzieję i wiarę w szczęśliwe zakończenie. Dodatkowo idealnie wprowadza świąteczny klimat
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„25 grudnia”
Romans 🌶️
Świąteczny klimat
Ona nie lubi świąt
On kocha świąteczny czas
Trauma z dzieciństwa
Malia – odnosząca sukcesy dyrektor kreatywna, co roku dba o udane święta swoich klientów. Problem w tym, że sama nienawidzi Bożego Narodzenia, a jej recepta na przetrwanie to zapas wina, mrożone dania z mikrofalówki i "Pretty Woman".
Wszystko zmienia się, kiedy kilka dni przed Wigilią Malia poznaje nowego sąsiada.
Cameron - KOCHA - święta. Podśpiewując "Winter Wonderland", urządza w mieszkaniu wystawę dekoracji bożonarodzeniowych i próbuje w to wciągnąć Malię.
Stawia sobie cel – w ciągu pięciu dni zmieni nastawienie dziewczyny do świąt. Plan naprawczy obejmie: wspólne pieczenie ciast, naukę jazdy na łyżwach, oglądanie "To właśnie miłość" i kolację w jego rodzinnym domu.
Ale Cameron nie wie jeszcze, że przy wigilijnym stole dowie się, dlaczego to właśnie 25 grudnia Malia pragnie wymazać z każdego kalendarza. I ze swojej pamięci.
Tych dwoje, tak różnych a jednak są idealni dla siebie! Camerom jest tak słodkim facetem ze Malia nie miała szansy obronić się przed tym uczuciem! Nie jest tylko kolorowo, tajemnice i traumy z dzieciństwa. Wszystko to nawarstwia się i mamy mieszankę wybuchową! Polecam! Świąteczny czas dla każdego może być magiczny!
„25 grudnia”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRomans 🌶️
Świąteczny klimat
Ona nie lubi świąt
On kocha świąteczny czas
Trauma z dzieciństwa
Malia – odnosząca sukcesy dyrektor kreatywna, co roku dba o udane święta swoich klientów. Problem w tym, że sama nienawidzi Bożego Narodzenia, a jej recepta na przetrwanie to zapas wina, mrożone dania z mikrofalówki i "Pretty Woman".
Wszystko zmienia się, kiedy kilka...
„25 grudnia” to idealna książka na świąteczny wieczór, która wciąga od pierwszych stron. Bohaterowie czyli Cameron i Malia, są bardzo sympatyczni, a ich relacja jest pełna słodkich momentów. Świąteczny klimat tworzy wyjątkową atmosferę, a zakończenie mocno zaskakuje i porusza. To wzruszająca, ciepła historia, która zdecydowanie zasługuje na miano świątecznego must have!
„25 grudnia” to idealna książka na świąteczny wieczór, która wciąga od pierwszych stron. Bohaterowie czyli Cameron i Malia, są bardzo sympatyczni, a ich relacja jest pełna słodkich momentów. Świąteczny klimat tworzy wyjątkową atmosferę, a zakończenie mocno zaskakuje i porusza. To wzruszająca, ciepła historia, która zdecydowanie zasługuje na miano świątecznego must have!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„25 grudnia” to świąteczna historia, która z jednej strony otula klimatem zimowych wieczorów, a z drugiej potrafi zaskoczyć emocjonalną głębią. Sięgnęłam po nią z nastawieniem na lekką, sezonową opowieść, a dostałam coś znacznie bardziej poruszającego, niż się spodziewałam.
Największą siłą tej książki jest kontrast między bohaterami. Zderzenie osoby, która konsekwentnie unika świąt, z kimś, kto całym sobą celebruje Boże Narodzenie, wypada bardzo naturalnie i momentami uroczo. Ich relacja rozwija się spokojnie, bez przesadnego pośpiechu, a wspólne, pozornie proste aktywności budują między nimi ciepło i autentyczną bliskość. To właśnie te drobne chwile sprawiają, że historia działa tak dobrze.
Pod warstwą świątecznego klimatu kryje się jednak coś trudniejszego. Emocje związane z przeszłością bohaterki są przedstawione w sposób delikatny, ale jednocześnie wyraźny — bez zbędnego dramatyzmu, za to z wyczuciem. Dzięki temu książka nie jest tylko kolejną zimową romansową opowieścią, lecz historią o leczeniu ran, oswajaniu bólu i pozwoleniu sobie na zmianę.
„25 grudnia” to idealna propozycja na zimowy wieczór — ciepła, momentami zabawna, ale też refleksyjna. Zostawia po sobie przyjemne uczucie i przypomina, że nawet najbardziej znienawidzony dzień w roku może z czasem nabrać zupełnie innego znaczenia 🧡
„25 grudnia” to świąteczna historia, która z jednej strony otula klimatem zimowych wieczorów, a z drugiej potrafi zaskoczyć emocjonalną głębią. Sięgnęłam po nią z nastawieniem na lekką, sezonową opowieść, a dostałam coś znacznie bardziej poruszającego, niż się spodziewałam.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajwiększą siłą tej książki jest kontrast między bohaterami. Zderzenie osoby, która konsekwentnie...
🄾🄿🄸🄽🄸🄰
𝚃𝚢𝚝𝚞ł: ,,25 𝚐𝚛𝚞𝚍𝚗𝚒𝚊''
𝙰𝚞𝚝𝚘𝚛: 𝙺.𝙺. 𝚂𝚖𝚒𝚝𝚑 @smiths.k.k
𝚆𝚢𝚍𝚊𝚠𝚗𝚒𝚌𝚝𝚠𝚘: @wydawnictwojaguar
,,Święta to nie tylko przepych wystroju, atmosfera wirującego śniegu (…) i piosenki otaczające nas ze wszystkich stron. To kilka dni, które pozwalają nam zatrzymać się w miejscu na przekór tak nieubłagalnie pędzącemu czasowi.''
...
„25 grudnia” K.K. Smiths to powieść, która z niezwykłą delikatnością dotyka tego, co w świętach najważniejsze - relacji, pamięci i nadziei. Autorka prowadzi czytelnika spokojnym, dojrzałym tonem przez historię, która zostaje w sercu na długo po odłożeniu książki.
Największą siłą tej powieści jest jej emocjonalna prawda. Smiths z wyczuciem pokazuje, że Boże Narodzenie bywa czasem radości, ale też refleksji, strat i niewypowiedzianych tęsknot. Bohaterowie są wiarygodni, pełni drobnych słabości i cichych pragnień, dzięki czemu łatwo się z nimi utożsamić. Autorka doskonale rozumie ludzką naturę - potrafi opisać ją bez oceniania, z empatią i szacunkiem.
Styl pisania jest subtelny, ciepły i bardzo obrazowy. Każda scena ma swój rytm, a detale takie jak zapachy, światło, gesty - budują atmosferę, która otula czytelnika niczym zimowy wieczór spędzony w bezpiecznym domu. To literatura, która nie krzyczy, lecz mówi szeptem, a przez to porusza jeszcze mocniej.
„25 grudnia” to książka o drugich szansach, o odwadze bycia blisko i o tym, że czasem najważniejsze słowa wypowiadamy w ciszy. To lektura idealna na świąteczny czas, ale jej przesłanie jest uniwersalne i aktualne przez cały rok. K.K. Smiths stworzyła opowieść czułą i autentyczną - taką, do której chce się wracać, gdy potrzebujemy chwili zatrzymania i wiary w dobro.
❄❄❄
#recenzjaksiążki #bookschristmas
🄾🄿🄸🄽🄸🄰
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to𝚃𝚢𝚝𝚞ł: ,,25 𝚐𝚛𝚞𝚍𝚗𝚒𝚊''
𝙰𝚞𝚝𝚘𝚛: 𝙺.𝙺. 𝚂𝚖𝚒𝚝𝚑 @smiths.k.k
𝚆𝚢𝚍𝚊𝚠𝚗𝚒𝚌𝚝𝚠𝚘: @wydawnictwojaguar
,,Święta to nie tylko przepych wystroju, atmosfera wirującego śniegu (…) i piosenki otaczające nas ze wszystkich stron. To kilka dni, które pozwalają nam zatrzymać się w miejscu na przekór tak nieubłagalnie pędzącemu czasowi.''
...
„25 grudnia” K.K. Smiths to powieść, która z...