Gwiazdka na Zacisznej

304 str. 5 godz. 4 min.
- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-11-05
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-11-05
- Liczba stron:
- 304
- Czas czytania
- 5 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368135541
Julia i Kostek rozstają się tuż przed świętami. Ona spotyka się z innym mężczyzną i planuje wyjść za niego za mąż. Kostek życzy jej szczęścia. I kiedy wydawało by się, że tych dwoje nie będzie miało ze sobą już nic wspólnego, zaczynają się dziać zaskakujące rzeczy.
Julia otrzymuje zlecenie na zorganizowanie ślubu w Tromsø w pierwszy dzień zimy. Przygotowuje więc kilkudniowy pobyt na północy, gdzie dba o dobre samopoczucie państwa młodych, świadków i swojej przyjaciółki, a także jest odpowiedzialna za atrakcje, z których jedną miało być gonienie zorzy. Wszystko idzie dobrze do czasu, kiedy nieoczekiwanie mdleje w kościele.
Po jakimś czasie budzi się w szpitalu i wtedy okazuje się, że nic nie jest takie, jak wcześniej jej się wydawało…
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Gwiazdka na Zacisznej w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Gwiazdka na Zacisznej
Poznaj innych czytelników
124 użytkowników ma tytuł Gwiazdka na Zacisznej na półkach głównych- Przeczytane 68
- Chcę przeczytać 55
- Teraz czytam 1
- Posiadam 15
- 2024 9
- 2025 4
- Wyzwanie 2025 1
- Nie podobały się 1
- Świąteczne/zimowe ❄☃️🎄🎅 1
- Wydam na nie fortunę 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Gwiazdka na Zacisznej
#recenzja
Magdalena Kołosowska „Gwiazdka na Zacisznej”
„Lecimy omamieni w stronę, gdzie wszystko wydaje nam się bardziej kolorowe, łatwiejsze, atrakcyjne. A przecież życie to normalność, a nie nieustanne fajerwerki. Trzeba tak żyć, żeby ogniem, który mamy w sobie, ogrzewać się przez długi czas, a nie spalać już na starcie.”
Ta nieoczywista historia ze świąteczno-zimową scenerią w tle, ze szczyptą magii i wzbudzająca emocje, stworzona na kartach powieści „Gwiazdka na Zacisznej” łączy w sobie dwa światy - realny, obfitujący w niewytłumaczalne zdarzenia i sytuacje oraz nierealny, który poznajemy, kiedy główna bohaterka - Julia, zapada w sen. Piękne, barwione wydanie powieści z klimatyczną i zachwycającą okładką kusi, by poznać jej przytulne wnętrze. Ten tytuł zamknął mój sezon na czytanie powieści świątecznych.
Julia, kilka dni przed Świętami Bożego Narodzenia, nieoczekiwanie zrywa z Kostkiem i postanawia związać się z Jankiem. Kostek czuje się zraniony, gdyż bardzo zależy mu na niej i wciąż ją kocha, ale nie chce jej stać na drodze do szczęścia. Julia przyjmuje oświadczyny Janka i zaczynają się przygotowania do ślubu. Wreszcie nadchodzi ten upragniony wielki dzień… Podczas przyjęcia weselnego panna młoda dokonuje szokującego odkrycia, które definitywnie kończy jej trwające kilka godzin małżeństwo. Składa wniosek do sądu o rozwód i postanawia unieważnić ślub kościelny. Mija siedem lat. Julia nie może ułożyć sobie życia na nowo. Każdy jej związek szybko się rozpada. Liczy się dla niej tylko praca i dochodzi do wniosku, że w zasadzie facet nie jest jej potrzebny do życia. Zresztą stawia tak wysokie wymagania swoim adoratorom, że żaden nie potrafi im sprostać. Rana w jej sercu nieustannie krwawi i przestała ufać płci przeciwnej. Po rozwodzie rzuciła pracę w urzędzie i zajęła się profesjonalną organizacją przyjęć ślubnych. Dzięki pomocy rodziców udało jej się rozkręcić biznes i nie narzeka aktualnie na brak klientów, mimo że oferuje wysoki cennik swoich usług. Julii trafia się intratne zlecenie, które waha się przyjąć, bo wiąże się ono ze współpracą z rodziną jej byłego męża i być może ze spotkaniami z nim. Jednak w końcu się decyduje i podpisuje umowę z nowożeńcami, którymi są jej znajomi z czasów szkolnych - Daria i Wit. Julia zajmuje się organizacją ślubu cywilnego i wesela w Polsce, a ślubu kościelnego w pierwszy dzień kalendarzowej zimy w Tromsø, malowniczym miasteczku usytuowanym na północy Norwegii. Daria i Wit byli latem w tym mieście, w czasie trwania dnia polarnego i obiecali sobie, że wrócą tam w czasie nocy polarnej i zobaczą zorzę. Julia pomaga więc swoim znajomym spełnić ich wielkie marzenie. Dokłada wszelkich starań, by pobyt młodej pary w tym wyjątkowym dla nich czasie był niepowtarzalny i z niezwykłą precyzją dopracowuje wszystkie szczegóły swojego projektu. W realizacji całego przedsięwzięcia swoją pomoc oferuje Eliza - jej przyjaciółka, która postanawia również wybrać się do Norwegii. Dzięki temu Julia nie będzie zdana wyłącznie na męskie towarzystwo, wśród którego jest Kostek. Na jego prośbę Eliza i Remek umożliwiają mu spotkanie z Julką, więc wybiera się z nią na spacer po Tromsø, z czego nie jest zadowolona, ale stara się być wobec niego cierpliwa i okazać mu życzliwość. Pewnego dnia udaje się do kościoła, by oglądnąć dekoracje, które przygotowywała florystka. I znów pojawia się Kostek. Ich rozmowa kończy się kłótnią. Kostek wychodzi z kościoła i postanawia wrócić do hotelu. Julia wybiega za nim i nagle mdleje. Chłopak jest przerażony, widząc ją nieprzytomną...
Kolejne wydarzenia przenoszą nas do Polski, do szpitala, gdzie główna bohaterka zostaje poddana zabiegowi usunięcia wyrostka robaczkowego. Pomimo że zabieg przebiegł bez komplikacji i Julia ma idealne parametry życiowe, nie budzi się, co dziwi lekarza. Jej rodzice są bardzo zaniepokojeni jej stanem. W końcu budzi się po trzech dniach, lecz nie wie, gdzie się znajduje. Jest zaskoczona obecnością rodziców i pyta o swoich znajomych oraz o ślub. Odwiedza ją Eliza i kiedy spostrzega, że jest w ciąży, wpada w coraz większe rozdrażnienie. Nie rozumie, co się stało. Przecież zemdlała w kościele i powinna być w Tromsø na ślubie, a tymczasem przyjaciółka informuje ją, ze jest po zabiegu i żadnego ślubu nie było. Eliza odnosi wrażenie, że postradała zmysły. Julia wpada w szał, zaczyna zachowywać się agresywnie i dostaje środek uspokajający. Lekarz nie może zrozumieć, skąd u jego pacjentki takie objawy pobudzenia, które zwykle występują u osób pozostających w śpiączce kilka tygodni lub miesięcy. Tymczasem trwają przygotowania do jasełek, które są wpisane w tradycję miasta. Niestety, z powodu komplikacji związanych z zapewnieniem oprawy muzycznej, mogą być odwołane…
Autorka zastosowała ciekawe rozwiązanie fabularne - ciągłe balansowanie między teraźniejszością a snem, które jednak do końca do mnie nie przemówiło. Częste przeskoki z jednej przestrzeni do drugiej wymagały większej koncentracji i dezorientowały. W niektórych momentach nie wiedziałam, czy już obudziłam się ze snu Julii i wróciłam do rzeczywistości, czy dalej z bohaterką „oddaję się w objęcia Morfeusza”. Im głębiej zanurzałam się w powieści, tym fabuła nabierała coraz większego sensu i wszystko zaczęło układać się w spójną całość. I dopiero wtedy tak naprawdę powieść zaczęła mi się bardzo podobać i wzbudzała coraz większe zainteresowanie, choć historia jest mało prawdopodobna. Styl autorki jest lekki, płynny i przyjemny w odbiorze, a akcja jest dynamiczna. Ujęła mnie ta szczególna przedświąteczna atmosfera, którą autorka oddała, opisując wygląd tego urokliwego norweskiego miasta. Warto zaznaczyć, że Magdalena Kołosowska umieściła akcję wydarzeń w mieście nazywanym też „Wrotami Arktyki”, gdyż niegdyś w nim właśnie swoje wyprawy na daleką północ rozpoczynali wielcy podróżnicy i odkrywcy. Wciąż pozostaje ono kapitalną bazą wypadową do wypraw arktycznych dla miłośników prawdziwej zimy, pragnących zobaczyć zorzę polarną, piękną naturę, psie zaprzęgi i inne atrakcje oraz poznać norweską kulturę.
Moje czytelnicze serce skradła postać seniora - pana Henryka i bardzo polubiłam postać Kostka, którego przede wszystkim można podziwiać za upór w walce o odzyskanie uczucia Julii. Z kolei Julia sama nie wiedziała, czego chce i momentami działała mi na nerwy.
Jest to historia o sile przyjaźni, wsparciu rodziny i całkiem obcych osób, przebaczeniu, miłości, która może być piękna, nawet jak nie jest idealna, wyborach, o tym, że w natłoku codziennych spraw możemy przeoczyć, to co najważniejsze i o tym, że często szczęścia nie trzeba nigdzie szukać, bo jest ono całkiem blisko nas…, o życiu, które pisze różne scenariusze, poplątaniu ludzkich losów oraz wierze, że sny mogą się spełniać.
Polecam Wam tę kocykową powieść, która otuli swoim ciepłem, gdy za oknem mroźna i śnieżna zima 💙
#recenzja
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMagdalena Kołosowska „Gwiazdka na Zacisznej”
„Lecimy omamieni w stronę, gdzie wszystko wydaje nam się bardziej kolorowe, łatwiejsze, atrakcyjne. A przecież życie to normalność, a nie nieustanne fajerwerki. Trzeba tak żyć, żeby ogniem, który mamy w sobie, ogrzewać się przez długi czas, a nie spalać już na starcie.”
Ta nieoczywista historia ze świąteczno-zimową...
Zmęczyło mnie trochę czytanie tej książki. W niektórych momentach ciężko mi było się zorientować czy to prawda ,czy sen. Klimatu świątecznego tu jak na lekarstwo 🫤
Zmęczyło mnie trochę czytanie tej książki. W niektórych momentach ciężko mi było się zorientować czy to prawda ,czy sen. Klimatu świątecznego tu jak na lekarstwo 🫤
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW okresie zimowym lubię czytać książki obyczajowe, które również rozgrywają się o tej porze roku. Choć niektóre poruszają też ważne czy trudne tematy, jednak jest to literatura lżejsza, dająca mi ukojenie. Niekiedy zdarzają się cukierkowe opowieści, a na pewno większość kończy się szczęśliwie. To okres, kiedy ludzie stają się jakby bardziej uprzejmi i otwarci na drugich. Ciepłe, otulające powieści tylko dodatkowo podkręcają klimat.
Czy "Gwiazdka na Zacisznej" wpisuje się w kanon kocykowych powieści okołoświątecznych? Trochę tak, a trochę nie. Może dlatego, że nie jest oczywista. To jakby realizm magiczny. Nieco oniryczna, zagadkowa, z nutką magii. Zaburza liniowe poznanie fabuły. Jednak gdy dojdzie się do końca, wszystko zdaje się pasować, układać w spójną całość.
Julia i Kostek znają się od dawna i dla wszystkich stanowią idealną parę. Jednak dla dziewczyny związek wpadł w stagnację i nie czuje już żaru uczuć. Gdy więc trafia na faceta, który okazuje jej atencję, zrywa z Kostkiem i postanawia związać swoje życie z Jaśkiem. Jednak los czuwa nad nią. Gdy jakiś czas później kuzynka Janka prosi o zorganizowanie nietypowego ślubu, w mroźnej dalekiej Norwegii, Julka chwyta byka za rogi. Postanawia, że dla Darii i Wita będzie to faktycznie niezapomniany dzień. Niestety w kościele Julia traci przytomność, upada i... budzi się w szpitalu. Jednak rzeczywistość jest inna od tej, którą pamięta. Ale czy to na pewno jest jej prawdziwe życie?
Książka jest nieco dziwna, a miejscami może konfundować. Niemniej jest to historia o miłości, życiowych wyborach i o tym, co bywa najważniejsze, a czasami nam umyka. Pokazuje, że czasami warto się zatrzymać i zastanowić, nim dokona się wyboru.
A do tego jest pięknie wydana, ze śnieżną aurą w tle, pasuje więc jako lektura w chłodne zimowe dni.
W okresie zimowym lubię czytać książki obyczajowe, które również rozgrywają się o tej porze roku. Choć niektóre poruszają też ważne czy trudne tematy, jednak jest to literatura lżejsza, dająca mi ukojenie. Niekiedy zdarzają się cukierkowe opowieści, a na pewno większość kończy się szczęśliwie. To okres, kiedy ludzie stają się jakby bardziej uprzejmi i otwarci na drugich....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa powieść w scenerii około świątecznej, w której jawa miesza się ze snem. Główna bohaterka Julia, w moim odczuciu jest dziwną osobą. Niby mądra i ambitna, ale z drugiej strony pretensjonalna i sama nie wie czego chce. Jej relacja i długoletni związek z Kostkiem przechodzi kryzys. Jednak magia świąt i wspaniałe rzeczy oraz sytuacje, które wydarzyły się podczas snów sprawiają, że kobieta na wiele spraw patrzy inaczej. Zaczyna doceniać obecność, bliskość i wsparcie mężczyzny. Ciekawym wątkiem okazała się znajomość z panem Henrykiem, który podarował wybranej parze niezwykłą niespodziankę. Zakończenie wzruszające, oddające magię i klimat świątecznych dni. Na wielkie uznanie zasługuje okładka i barwione brzegi. Polecam
Ciekawa powieść w scenerii około świątecznej, w której jawa miesza się ze snem. Główna bohaterka Julia, w moim odczuciu jest dziwną osobą. Niby mądra i ambitna, ale z drugiej strony pretensjonalna i sama nie wie czego chce. Jej relacja i długoletni związek z Kostkiem przechodzi kryzys. Jednak magia świąt i wspaniałe rzeczy oraz sytuacje, które wydarzyły się podczas snów...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to-
-
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczerze mówiąc zmęczyło mnie czytanie tej książki,a jej fabuła mnie nie przekonała. Taka piękna okładka i właściwie zachęcający opis, a treść ciężka do przejścia.
Szczerze mówiąc zmęczyło mnie czytanie tej książki,a jej fabuła mnie nie przekonała. Taka piękna okładka i właściwie zachęcający opis, a treść ciężka do przejścia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🌟🎄 RECENZJA 🎄🌟
Cześć, kochani dziś przychodzę do was z kolejną już książką w świątecznym klimacie „Gwiazdka na Zacisznej”. Nie będę ukrywać, że nie miałam wcześniej do czynienia z twórczością autorki.
Całość napisana lekkim piórem, dzięki czemu książkę czyta się szybko do tego pięknie wydana i te malowane brzegi mnie urzekły.
Od samego początku byłam ciekawa historii Julii i Kostka. Dobrego humoru tu nie zabrakło, ale również emocji, które mi towarzyszyły podczas czytania.
Lubicie świąteczne książki pełne magii?
Ja bardzo lubię takie powieści otulone ciepłem.
Muszę jednak przyznać, że momentami miałam mieszane uczucia co do fabuły i gubiłam się, co było tak naprawdę jawą a snem.
Co tak naprawdę spotkało Julię?
Czy to, co przeżyła, było prawdziwe, a może tylko snem? Jak się potoczy historia Julii i Kostka, a może też Jaśka?
Julia młoda dziewczyna wydaje się być w szczęśliwym związku, jednak szybko okazuje się, że jest inaczej. Rozstaje się z Kostkiem wieloletnim chłopakiem tuż przed świętami i planuje ślub z innym chłopakiem.
Czy jednak do niego dojdzie?
Czy Julia spotka jeszcze kiedyś w swoim życiu Kostka? Julia otrzymuje zlecenie na zorganizowanie ślubu w Tromsø w pierwszy dzień zimy.
Jednak po pewnym czasie zaczynają dziać się zaskakujące rzeczy, kiedy nieoczekiwanie mdleje w kościele.
Chwilami miałam zamieszanie w głowie, co do osoby Julii nie wiedziałam, kim tak naprawdę była, czy pracownicą urzędu, czy może wedding planerką.
Z każdemu rozdziałem jednak zaczęłam, rozumieć, co było rzeczywistością, a snem w życiu Julii.
Nie ukrywam, że byłam, ciekawa jak przebiegnie relacja Julii i Kostka, ale także Darii, Wita, Elizy, Remka i Jaśka. Czy Kostek odzyska swoją prawdziwą miłość Julię?
Czy dadzą sobie szansę?
Czy sny Julki okażą się prawdziwe i spełnią, się tak jak tego chciała?
Od samego początku kibicowałam, Julii i Kostkowi czułam, że są sobie pisani.
Muszę wspomnieć też o panu Henryku, który wzruszył mnie kilkukrotnie. 🥹
Zakończenie również sprawiło, że nie obyło się od łez.
Ta historia była pełna magii, miłości i cudów, które się wydarzyły na „Zacisznej”.
Polecam wam przeczytać. ❤️
⭐ 8/10
🌟🎄 RECENZJA 🎄🌟
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCześć, kochani dziś przychodzę do was z kolejną już książką w świątecznym klimacie „Gwiazdka na Zacisznej”. Nie będę ukrywać, że nie miałam wcześniej do czynienia z twórczością autorki.
Całość napisana lekkim piórem, dzięki czemu książkę czyta się szybko do tego pięknie wydana i te malowane brzegi mnie urzekły.
Od samego początku byłam ciekawa historii Julii...
Julia niespodziewanie kończy z Kostkiem swój wieloletni związek. Zauroczona innym mężczyzną, postanawia z nim zbudować swoją przyszłość. Mimo dużego zawodu, Kostek życzy dziewczynie szczęścia na nowej drodze życia. Przygotowania do ślubu nabierają tempa i w końcu młodzi stają na ślubnym kobiercu. Jednak szczęście Julii nie trwa długo, bo aż do oczepin. To właśnie wtedy przyłapuje świeżo poślubionego męża na zdradzie. Szok i niedowierzanie to mało powiedziane. Julia rzuca się w wir pracy, co pomaga trochę zaleczyć rany. Staje również przed nie lada wyzwaniem, ponieważ znajomi poprosili o organizację ślubu w norweskim miasteczku Torosmø. Wszystko idzie nawet zgodnie z planem, aż do pewnego wydarzenia, po którym nic nie jest takie jakie miało być.
To moja pierwsza świąteczna powieść Magdaleny Kołosowskiej, wcześniej spotkałam się z autorką przy okazji pewnej trylogii, która bardzo mi się spodobała.
Przyznam że zaskoczyła mnie p. Madzia fabułą tej powieści gdzie rzeczywistość przeplata się ze snem, a magię świąteczną czuć w powietrzu. Zaskakujące wydarzenia sprawiły, że z niecierpliwością wertowałam kolejne strony, chociaż początkowo się gubiłam co jest snem a co rzeczywistością w życiu bohaterów. Jednak gdy już złapałam odpowiedni rytm, byłam bardzo ciekawa jaki będzie finał.
"Gwiazdka na Zacisznej" to powieść otulająca ciepłem a przy tym jest dosyć oryginalna. Serdecznie Was zapraszam na Zaciszną, bo tam dzieje się świąteczna magia.
Julia niespodziewanie kończy z Kostkiem swój wieloletni związek. Zauroczona innym mężczyzną, postanawia z nim zbudować swoją przyszłość. Mimo dużego zawodu, Kostek życzy dziewczynie szczęścia na nowej drodze życia. Przygotowania do ślubu nabierają tempa i w końcu młodzi stają na ślubnym kobiercu. Jednak szczęście Julii nie trwa długo, bo aż do oczepin. To właśnie wtedy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna sympatyczna historia ,tylko trochę wkurzająca jest główna bohaterka.
Ale książka w sam raz na świąteczny czas.
Kolejna sympatyczna historia ,tylko trochę wkurzająca jest główna bohaterka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle książka w sam raz na świąteczny czas.
Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a Julka wraz z grupą przyjaciół jest w trakcie przygotowywania jasełek. Dzieją się jednak w tym czasie w jej życiu rzeczy, których nie potrafi wytłumaczyć, zaczyna się martwić o swoje zdrowie psychiczne, bo rzeczywistość przypomina jakiś Matrix…
Była świetna historia! Bawiłam się przy niej przednio! Oprócz wspaniałej, otulonej świąteczną atmosferą historii, otrzymacie taki plot twist i zakręt fabuły, że do końca nie będzie wiadomo co jest rzeczywistością. Niesamowite zabieg i genialny pomysł.
Przyjrzycie się piękna, romantyczny historii, z wielkim come backiem w tle (a może nie 😉).
Książka jest zdecydowanie w świątecznym klimacie, jednak to rodząca się miłość jest tutaj najważniejsza. To na niej się skupiamy, a głównej bohaterce kibicujemy, bo odkryła, co jest prawdą, a co snem.
Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a Julka wraz z grupą przyjaciół jest w trakcie przygotowywania jasełek. Dzieją się jednak w tym czasie w jej życiu rzeczy, których nie potrafi wytłumaczyć, zaczyna się martwić o swoje zdrowie psychiczne, bo rzeczywistość przypomina jakiś Matrix…
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByła świetna historia! Bawiłam się przy niej przednio! Oprócz wspaniałej, otulonej...