Dziki Wschód. Transformacja po polsku 1986-1993

Okładka książki Dziki Wschód. Transformacja po polsku 1986-1993
Michał Przeperski Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie reportaż
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2024-05-22
Data 1. wyd. pol.:
2024-05-22
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308084205
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dziki Wschód. Transformacja po polsku 1986-1993 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dziki Wschód. Transformacja po polsku 1986-1993



książek na półce przeczytane 4942 napisanych opinii 1558

Oceny książki Dziki Wschód. Transformacja po polsku 1986-1993

Średnia ocen
7,2 / 10
68 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1571
1558

Na półkach: , ,

O tym jak przeszliśmy wielką transformację od socjalizmu do kapitalizmu. Napisana z wielu perspektyw, przede wszystkim socjologicznej ale też ekonomicznej. Nie ma tam za wiele polityki, no chyba że jako przyczynek do omówienia jakiegoś zagadnienia społecznego. Nie skupia się na czym dlaczego skończył się komunizm, ale w jaki sposób jednostki i masy dokonały przejścia z jednej rzeczywistości społeczno-gospodarczej do innej. Ciekawe były wątki poświęcone pojawianiu się emocjonalnego chłodu i dystansu między ludźmi i atomizacji społeczeństwa. Również o próbach modernizacji pod przymusem. Wreszcie dylematy wolności – konieczność wyborów, zmaganie się z przeszłością i próby konceptualizowania przyszłości. To wszystko i wiele innych zagadnień omówiono na przykładzie kilku lat od końca 80tych do początku 90tych. Polecam, tym bardziej, że napisana bardzo lekko.

O tym jak przeszliśmy wielką transformację od socjalizmu do kapitalizmu. Napisana z wielu perspektyw, przede wszystkim socjologicznej ale też ekonomicznej. Nie ma tam za wiele polityki, no chyba że jako przyczynek do omówienia jakiegoś zagadnienia społecznego. Nie skupia się na czym dlaczego skończył się komunizm, ale w jaki sposób jednostki i masy dokonały przejścia z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

363 użytkowników ma tytuł Dziki Wschód. Transformacja po polsku 1986-1993 na półkach głównych
  • 283
  • 80
41 użytkowników ma tytuł Dziki Wschód. Transformacja po polsku 1986-1993 na półkach dodatkowych
  • 18
  • 7
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Dziki Wschód. Transformacja po polsku 1986-1993

Inne książki autora

Okładka książki Dekada Jaruzelskiego. Z historii politycznej PRL 1980–1989/90 Witold Bagieński, Sebastian Drabik, Antoni Dudek, Przemysław Gasztold Seń, Jacek Jędrysiak, Marek Kornat, Tomasz Kozłowski, Tomasz Krok, Rafał Łatka, Tomasz Leszkowicz, Sebastian Ligarski, Krzysztof Madej, Grzegorz Majchrzak, Tomasz Pączek, Patryk Pleskot, Michał Przeperski, Tadeusz Ruzikowski, Robert Spałek, Jakub Szumski, Daniel Wicenty, Grzegorz Wołk, Piotr Zwierzchowski
Ocena 7,7
Dekada Jaruzelskiego. Z historii politycznej PRL 1980–1989/90 Witold Bagieński, Sebastian Drabik, Antoni Dudek, Przemysław Gasztold Seń, Jacek Jędrysiak, Marek Kornat, Tomasz Kozłowski, Tomasz Krok, Rafał Łatka, Tomasz Leszkowicz, Sebastian Ligarski, Krzysztof Madej, Grzegorz Majchrzak, Tomasz Pączek, Patryk Pleskot, Michał Przeperski, Tadeusz Ruzikowski, Robert Spałek, Jakub Szumski, Daniel Wicenty, Grzegorz Wołk, Piotr Zwierzchowski
Okładka książki Krzysztof Teodor Toeplitz Andrzej Fogtt, Barbara Giza, Wiesław Godzic, Jarosław Grzechowiak, Mariusz Guzek, Justyna Jaworska, Marcin Kowalczyk, Artur Kowalski, Tadeusz Lubelski, Daria Mazur, Michał Przeperski, Piotr Sitarski, Dorota Skotarczak, Piotr Zwierzchowski
Ocena 8,0
Krzysztof Teodor Toeplitz Andrzej Fogtt, Barbara Giza, Wiesław Godzic, Jarosław Grzechowiak, Mariusz Guzek, Justyna Jaworska, Marcin Kowalczyk, Artur Kowalski, Tadeusz Lubelski, Daria Mazur, Michał Przeperski, Piotr Sitarski, Dorota Skotarczak, Piotr Zwierzchowski
Okładka książki Studia z historii najnowszej Polski Rafał Łatka, Michał Przeperski
Ocena 0,0
Studia z historii najnowszej Polski Rafał Łatka, Michał Przeperski
Okładka książki Nie tylko „Po Prostu”. Prasa w dobie odwilży (1955–1958) Grzegorz Berendt, Marcin Bukała, Maciej Fic, Krzysztof Filip, Jan Galant, Łukasz Garbal, Bogusław Gogol, Filip Gończyński-Jussis, Andrzej W. Kaczorowski, Kamila Kamińska-Chełminiak, Bartłomiej Kapica, Konrad Knoch, Katarzyna Maniewska, Marcin Markiewicz, Tomasz Mielczarek, Michał Przeperski, Paweł Sasanka, Adam Radosław Suławka, Krzysztof Tarka, Michał Wenklar, Jacek Wojsław, Katarzyna Zawadka, Andrzej Zawistowski
Ocena 10,0
Nie tylko „Po Prostu”. Prasa w dobie odwilży (1955–1958) Grzegorz Berendt, Marcin Bukała, Maciej Fic, Krzysztof Filip, Jan Galant, Łukasz Garbal, Bogusław Gogol, Filip Gończyński-Jussis, Andrzej W. Kaczorowski, Kamila Kamińska-Chełminiak, Bartłomiej Kapica, Konrad Knoch, Katarzyna Maniewska, Marcin Markiewicz, Tomasz Mielczarek, Michał Przeperski, Paweł Sasanka, Adam Radosław Suławka, Krzysztof Tarka, Michał Wenklar, Jacek Wojsław, Katarzyna Zawadka, Andrzej Zawistowski
Michał Przeperski
Michał Przeperski
Pracownik Instytutu Historii PAN oraz Muzeum Historii Polski, specjalizuje się w dziejach Europy Środkowej w XX w. Autor książek "Gorące lata trzydzieste. Wydarzenia, które wstrząsnęły Rzeczpospolitą" (2014), "Nieznośny ciężar braterstwa. Konflikty polsko-czeskie w XX wieku" (2016), "Mieczysław F. Rakowski. Biografia polityczna" (2021) oraz "Dziki Wschód. Transformacja po polsku 1986-1993" (2024). Laureat nagrody „Nowych Książek” dla najlepszej książki roku (2017), Nagrody Naukowej tygodnika „Polityka” (2021), Nagrody Specjalnej Fundacji Identitas (2021) oraz Nagrody KLIO (2021).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zboże rosło jak las. Pamięć o pegeerach Bartosz Panek
Zboże rosło jak las. Pamięć o pegeerach
Bartosz Panek
“Na mnie i podobnych do mnie przyszłość kraju dziś spoczywa! Czy wy chociaż wiecie na wsi co to jest egzekutywa?! Mnie tu męczą, że mam ojca, który ziemi źle używa! Weź ty się skolektywizuj! Nie ma to jak w kolektywach!” - Jacek Kaczmarski “Korespondencja klasowa” Krzysztof Panek w publikacji “Zboże rosło jak las. Pamięć o pegeerach”, nie tylko próbuje odpowiedzieć na pytanie, jak było w Państwowych Gospodarstwach Rolnych, ale również jak sytuacja wygląda dzisiaj, w następstwie przemian ustrojowych. Nie jest to temat nowy, liczni autorzy podchodzili do problematyki w różnoraki sposób, od reporterskich, przez socjologiczne, po publicystyczne. Lecz pomimo tego książka Panka obiła się szerokim echem, co wskazuje na zapotrzebowanie poruszania tematu pegeerów. Pierwsza część skupiająca się na czasach PRL-u, zaczyna się krótką wstawką stricte historyczną, pozwalającą zrozumieć kontekst wydarzeń, choć moim zdaniem zbyt skrótowo, oczekiwałem większej ilości statystyk, żeby na starcie mieć pewną obiektywną wiedzę. Uważam, że można było treściwiej opisać dzieje pegeerów, na przykład Panek tylko wspomina o wzroście dobrobytu na początku rządów Gierka, a potem o upadku, bez większego rozwinięcia. Następnie autor przenosi czytelnika po wsiach i miastach, rozmawiając z ludźmi o ich historii, pod kolektywnym butem. Panek dociera do ludzi z różnych grup społecznych, od robotnicy, przez artystę, po dyrektora. Pozwala to na zrozumienie różnych perspektyw na temat pegeerów. Bohaterowie mówią o rzeczach sobie bliskich, swojskich, ludzkich, dlatego łatwo jest utożsamić się z nimi. Lecz problemem według mnie jest zbyt chaotyczne skakanie przez autora z postaci na postać. Czytamy o artyście, a wtem o biednej kobiecie ciężko pracującej. Brakuje w książce bardziej płynnego przechodzenia między bohaterami. Tak samo tematy poruszane przez bohaterów, rozwijane ewentualnie odrobinę przez autora, nagle ucinane, na przykład temat kobiet na stanowiskach kierowniczych, nie został należycie doprowadzony do końca. Treść książki liczne zdobią fotografie, przedstawiające, na przykład prace w polu czy “Plener Malarski Garbno” z 1974 roku. Ilustracje oraz prosty język, niewymagający zaglądania do słownika w trakcie lektury, dobrze dopełniają i umożliwiają skuteczniejsze zagłębienie się w opowieści bohaterów. Przemiany systemowe, rozpoczęte w roku 1989 r. zmieniły drastycznie życie mieszkańców pegeerów, o czym opowiada druga część książki. Pegeerom są ucinane dotacje, ludzie muszą brać kredyty na duży procent, a niedługi czas później są zupełnie likwidowane. Autor buduje wizję brutalnego planu Balcerowicza, który nie miał litości. Rozumiem założenie autora, iż oddaje głos ofiarom, lecz traci się w taki sposób pełne spektrum obserwacji, nie ma dobrze opisanego stanowiska chroniącego reform gospodarczych, z którymi czytelnik mógłby samodzielnie ocenić ówczesne wydarzenia. Same tragedie ludzkie są przedstawione w sposób dobry, tym bardziej, że nie jest to odległa przeszłość, tylko wręcz współczesność. Krzysztof Panek w świetny sposób przypomina, iż dramatyzm pegeerów trwa obecnie, nie jest jeszcze historią. Pomimo wad, jak chaotyczna konstrukcja czy stronniczość, uważam, iż jest to książka warta uwagi, szczególnie ludziom niezaznajomionym w temacie. Jest to publikacja popularnonaukowa, która wzięła sobie za cel, ukazanie tragedii ludzi, nie jako historię w podręczniku, a jako rzeczywistość, moim zdaniem ten cel spełnia. Liczę, iż dzięki tej pracy temat pegeerów wróci do debaty publicznej, gdzie wszelkie sprawy dyskusyjne będzie można wyjaśnić
Natan Kosinski - awatar Natan Kosinski
ocenił na 6 2 miesiące temu
Sosnowiec. Nic śląskiego Anna Malinowska
Sosnowiec. Nic śląskiego
Anna Malinowska
jako, że jestem Ślonzokiym, nienawiść do Zagłębia, a przede wszystkim do Sosnowca, wyssałem z mlekiem matki. mogę więc śmiało napisać, że ta nienawiść we mnie, jest wręcz atawistyczna. żeby lepiej zrozumieć i potwierdzić swoje negatywne uczucia do tego chujowego miasta i regionu, postanowiłem sięgnąć po "Sosnowiec nic śląskiego" Anna Malinowska napisała kilkanaście reportaży, które zebrała w całość, a wydawnictwo Czarne wydało w formie książki. tematyczna różnorodność zaciekawiła by niejedną osobę chcącą zgłębić wiedzę nt. tego miasta, mieszkańców oraz miejsc.autorka, moim zdaniem, odpowiedziała na pytanie dlaczego z miasta #Sosnowiec robione są w Polsce podśmiechujki i dlaczego tak często trafia na memy. książka zawiera wiele ciekawych historii np historię Bombera z Zagórza, człowieka, który nienawidził ustroju komunistycznego. Ów bomber usiłował dwa razy wysadzić w powietrze komunistycznych dygnitarzy wizytujących pobliskie kopalnie i fabryki. szkoda, że temu panu, skazanemu na karę śmierci, nie postawiono pomnika. byłby równie popularny co Kiepura. równie ciekawa jest historia mieszkańca, który podobno otruł swoje dzieci talem. po przeczytaniu, zastanawiałem się, jaka korzyść wypłynęła dla mnie z tej książki. Otóż, potwierdziło się, że mieszkańcy Sosnowca czyli Somalii, bo mają SO w tablicach rejestracyjnych samochodów, pochodzą od mało inteligentnych przybyszów ze wschodu. potwierdziło się również, że miasto jest architektonicznie brzydkie i mówią to sami mieszkańcy. przeczytanie tej książki utwierdziło mnie również w przekonaniu, że będę kontynuował swoje postanowienie o nie jeżdżeniu do sosnowca bez przymusu i dalej będę hołdował śląskiemu przekonaniu, że tam się po prostu nie jeździ. #ksiazka dla kulturoznawców, socjologów i badaczy obyczajów. warsztat pisarski autorki, bez zarzutu.
Polubic_czytanie - awatar Polubic_czytanie
ocenił na 6 7 dni temu
Arcybiskup. Kim jest Marek Jędraszewski Tomasz P. Terlikowski
Arcybiskup. Kim jest Marek Jędraszewski
Tomasz P. Terlikowski
Książka w porządku, generalnie Terlikowski ma talent do prowadzenia narracji w sposób wciągający. Zaciekawiły mnie fakty z młodości i początków kariery abp. Jędraszewskiego, ciekawie autor nakreślił powiązania tytułowego bohatera z abp. Paetzem. Jednak główna teza autora, z której wynika, że Jędraszewski zmienił się na skutek sprawy Paetza i tego, że sam w tej sprawie nie zachował się jak trzeba, nie ma moim zdaniem uzasadnienia w treści książki. Brakuje tam jakichś dowodów na takie twierdzenie, pozostaje więc hipotezą autora. Dodatkowo po sprawie Paetza tempo i poziom książki spadają, mam wrażenie, że była ona pisana na szybko, przez co okres pełnienia funkcji metropolity łódzkiego i krakowskiego moim zdaniem nie został aż tak szczegółowo opisany. Terlikowski posługuje się czasem skrótami myślowymi, które nie zostają nigdzie wyjaśnione, pisze na przykład o „zamurowaniu” okna papieskiego, nie tłumacząc szerzej o co chodzi. Ja orientowałem się o co chodzi, ale pewnie nie wszyscy będą wiedzieć. Dodatkowo brakuje rozwinięcia (choćby skrótowego) tła opisywanych wydarzeń. Pojawiają się gdzieś w tle różne wybory prezydenckie, parlamentarne, strajk kobiet itp., ale zazwyczaj nawet nie jest wspomniane co się rzeczywiście wtedy działo, a wystarczyło by czasem kilka zdań czy akapitów. No i dlatego książka będzie łatwa do zrozumienia jedynie współcześnie, a za dekadę już mniej, bo czytelnicy nie będą rozumieli o jakie wydarzenia chodzi. Taki sposób ujęcia tematu przez autora dziwi, bo przeznaczył on na początku książki spory rozdział na opisanie czasów, w jakich urodził się i wychowywał Marek Jędraszewski, a ww. opisów zabrakło. Potęguje to wrażenie pisania książki na szybko. Niemniej historii i kontrowersji związanych z metropolitą jest opisanych sporo, jest to w sumie zebranie ich wszystkich w jednym miejscu i za to plus. Tak samo plus za utrzymywanie obiektywizmu przez większą część książki. Nawet przy bardzo kontrowersyjnych wypowiedziach autor komentuje je powściągliwie, zostawiając często czytelnikowi ocenę przeczytanych słów.
Bartłomiej Wojtas - awatar Bartłomiej Wojtas
ocenił na 6 5 miesięcy temu
Oddział chorych na Rosję. Opowieść o Rosjanach czasów putinizmu Jakub Benedyczak
Oddział chorych na Rosję. Opowieść o Rosjanach czasów putinizmu
Jakub Benedyczak
O książce jak i jej autorze dowiedziałem się z ciekawego artykułu pt. „Woda na młyn Putina” [nr 7/2026 r.] w tygodniku „Wprost”. Wynika z niego, że większość materiałów o sytuacji w Rosji, np. vlogerów kręcących filmiki na potrzeby internetu, szczególnie „Kanału Zero” jest kontrolowane m.in. przez rosyjskie służby jak FSB. Tekst nie jest długi i zawiera wypowiedzi autora „Oddziału chorych na Rosję”. Maria Wiernikowska dla „Kanału Zero” zrealizowała serię reportaży z Rosji. Na razie wyemitowano odcinek z Kaliningradu, który w mediach rozpętał burzę. Pełne półki w sklepach, nowoczesna Mo­skwa, olśniewające zabytki Sankt Pe­tersburga. Rozmowy ze „zwykłymi” Rosjanami o sytuacji w kraju, a nawet wojnie. To widzimy w relacjach polskich vlogerów i dziennikarzy, któ­rzy pojechali do Rosji. O tym, jak powstają ta­kie materiały, opowiada w podcaście „Rozmowa Wprost” DR KUBA BENEDYCZAK, analityk PISM. - To jest kontrolowane – zaznacza. Nie tylko Maria Wiernikowska z „Kanału Zero”, ale też kilku popularnych polskich vlogerów odwiedziło w ostatnich miesiącach Rosję. W ich materiałach widzimy pełne półki w sklepach, drogie samochody, nowoczesną Moskwę, słyszmy zachwyt nad zabytkami Sankt Petersburga. Za każdym razem twórcy tłumaczyli, że chcą obalić mity i stereotypy, po­kazać prawdziwe oblicze tego kraju, zwyczajnych Rosjan i ich codzienność. Pytanie jednak, gdzie postawić granicę między obiektywnym, podróżniczym lub dziennikarskim materiałem a takim, który jest wodą na młyn rosyjskiej propagandy. Odpowiedzi szuka w podcaście „Rozmowa Wprost” doktor Kuba Benedyczak, analityk PISM i autor książki „Oddział chorych na Rosję”. - Wiem, na jakie ustępstwa musieli pójść. Jak bardzo to, co pokazują, jest trochę jak wycieczka po Korei Północnej. Pokazują tylko to, na co dostali pozwolenie od smutnych pań i panów z FSB, od władz regionalnych, od pograniczników, którzy ich sprawdzają - zauważa Benedyczak. - Po części robią dobrą robotę w tym sensie, żebyśmy nie trak­towali Rosjan już kompletnie jako orków ludojadów, bo jednak tam żyją normalni ludzie, którzy płaczą, chorują, śmieją się. Ale w ten sposób normalizujemy też kraj, który w zeszłym roku dwu­krotnie nas zaatakował, stanowi dla nas zagrożenie - mówi dalej nasz gość. I podkreśla, że materiału, który pokazywałby praw­dziwą rosyjską rzeczywistość, nie da się zrealizować „w realiach półtotalitarnej Rosji”. Czego więc twórcy materiałów z Rosją nie pokazują? - Nikt nie pokazuje tego, że połowa ludności wiejskiej nie po­siada dostępu do normalnej toalety, że szkoły wyglądają jak z lat 60., sale się rozpadają, a w wielu miastach 50-tysięcznych nie ma karetek i szpitali. Jest mnóstwo wyludnionych wsi, na Syberii jest ogromny problem z alkoholizmem, a poziom HIV jest równy krajom afrykańskim, gdzie toczą się wojny - wymienia doktor Benedyczak. - Myślę, że (vlogerzy - przyp. red.) mogą udawać, że nie wie­dzieli o „ogonie” albo go nie zauważyli, ale nie wierzę w to, że nie byli tego świadomi - mówi dalej doktor Benedyczak. Stwierdza też, że wielu ujęć, które widzimy w materiałach, nie dałoby się zrealizować bez wiedzy służb. - Rosjanin DOSKONALE WIE, w jakim kraju żyje, nawet jeśli tego głośno nie powie. On tak po prostu Polakowi z kamerą, obywatelowi jednego z najbardziej wrogich państw NATO, bo to słyszy Rosjanin co­dziennie w telewizji, nie pozwoli wsiąść do swojej ciężarówki, pojeździć po mieście i porozmawiać. To jest kontrolowane. „Gorzej niż za Stalina" Nasz gość tłumaczy również, że poruszanie się po Rosji nie jest tak proste, jak wynika to z niektórych materiałów. Podobnie pro­blematyczne może być zdobycie pozwolenia na wjazd. O tym, jak trudno jest pracować w Rosji przedstawicielom mediów, świadczy jego zdaniem choćby to, ilu zostało w Moskwie korespondentów. Zauważał, że w tej kwestii jest dzisiaj „gorzej niż w czasach sta­linowskich” a w Moskwie pracuje jedynie korespondent BBC. - To nie są błahe rzeczy, że ktoś po prostu pojedzie i powiemy, że będzie pokazywał inny obraz Rosji. Bo Krzysztof Stanowski sobie wymyśli, że to jest nisza, którą wyeksploatuje tak samo jak reklamę podpasek - ocenia doktor Benedyczak. - Prawdopo­dobnie Rosja nie cofnie się przed atakami wobec Polski, jesteśmy doskonałym przykładem, żeby pokazywać krajom europejskim, że jak będą nadal pomagać Ukrainie, to takie hale jak przy Mary- wilskiej będą płonąć, być może będą ginąć ludzie. Ekspert przestrzega również tych, którzy mogą chcieć pójść w ślady podróżników jeżdżących do Rosji. - Dwa, trzy razy może się udać, a za piątym razem już nie - ostrzega. - Trafi się na zbyt nadgorliwego pracownika służb albo ktoś we władzach uzna, że warto mieć kolejnych pięciu Polaków w więzieniach, którzy będą przetrzymywani. To jest ryzyko. [Tekst: PIOTR BAREJKA] zapraszam na blog: tesinblog.wordpress.com
san-escobar - awatar san-escobar
ocenił na 8 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Dziki Wschód. Transformacja po polsku 1986-1993

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dziki Wschód. Transformacja po polsku 1986-1993