Beztroska

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Seria:
- Carefreeness
- Tytuł oryginału:
- Beztroska
- Data wydania:
- 2024-07-25
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-07-25
- Liczba stron:
- 304
- Czas czytania
- 5 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383523439
Miłość sprzed lat, domagająca się pieszczoty.
Cieszące powroty, na które już tracili nadzieję.
Obietnica nowego początku i nagły zwrot akcji.
Gorące uczucia, intrygi i sekrety! To właśnie Anglia z początku XIX wieku.
Zapraszam do świata, który rządzi się własnymi prawami.
Wielowątkowa, porywająca i chwytająca za serce fabuła!
Gdy wicehrabia Cleve wyjeżdża, by skryć brzemienną siostrę przed ciekawskimi spojrzeniami, bez słowa porzuca ukochaną - Rosalie. Dziewczyna, choć jeszcze młoda, nie wyobraża sobie bez niego życia. Zaczyna już tracić nadzieję, gdy ten wreszcie wraca, składając jej obietnicę wspólnej przyszłości.
Wszystko układa się po ich myśli, a romantyczny nastrój trwa aż do momentu, gdy spada na nich tragedia, której nie spodziewali się tak szybko.
Nie można wierzyć nikomu. Przyjaciele knują za plecami, nawiązując coraz to nowe sojusze. Mężczyźni kłamią, mamiąc niewinne kobiety. A w miasteczku pojawiają się nowe twarze, z których żadna nie ma dobrych zamiarów.
Kup Beztroska w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Beztroska
Poznaj innych czytelników
144 użytkowników ma tytuł Beztroska na półkach głównych- Chcę przeczytać 71
- Przeczytane 70
- Teraz czytam 3
- Posiadam 8
- Chcę w prezencie 4
- Legimi 2
- Współpraca recenzencka 2
- 1800/1900 1
- 2024♡ 1
- Ebook 1


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Beztroska
Czyta się lekko, dosyć ciekawa, ale dużo jej brakuje do na prawdę dobrej powieści.
Czyta się lekko, dosyć ciekawa, ale dużo jej brakuje do na prawdę dobrej powieści.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba czytałam inną książkę. Chociaż czytałam to dużo powiedziane, bo nie dało się tego bełkotu czytać. O czym to było? Jakieś głupie postaci, infantylne zachowania. Kto to pozwolił wydrukować ? Kompletnie nie rozumiem.🫣
Chyba czytałam inną książkę. Chociaż czytałam to dużo powiedziane, bo nie dało się tego bełkotu czytać. O czym to było? Jakieś głupie postaci, infantylne zachowania. Kto to pozwolił wydrukować ? Kompletnie nie rozumiem.🫣
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemna na lekkie popołudnie do przecztyania
Przyjemna na lekkie popołudnie do przecztyania
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie lektura dedykowana istotom młodszym niż ja, celowałabym w nastolatki jeszcze przed Jane Austen i siostrami Bronte :)
Zdecydowanie lektura dedykowana istotom młodszym niż ja, celowałabym w nastolatki jeszcze przed Jane Austen i siostrami Bronte :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakież to było nudne i niedopracowane!
Po pierwsze - przygotowanie autorki totalnie leży. Historia jest umieszczona około czasów regencji, a przynajmniej tak się wydaje, jednak pojawia się mnóstwo błędów merytorycznych, na które nie potrafię przymknąć oka. Tak jakby autorka w ogóle nie zrobiła wcześniej researchu.
Po drugie - miały być klimaty Bridgertonów, a było zwyczajnie nudno. Całość ciągnęła się jak flaki z olejem i niestety, ale autorce nie udało się mnie zaciekawić swoją historią. Miałam wrażenie, że te nie było tam jakiegoś konkretnego pomysłu na fabułę, tylko powrzucane parę dziwnych wątków.
Po trzecie - styl pisania. Był strasznie rozwleczony i nudził mnie, zamiast intrygować. Nie miałam ochoty czytać dalej i dokończyłam jedynie dlatego, bo miałam nadzieję, że jednak gdzieś się to rozkręci, ale niestety tak nie było.
Po czwarte - kreacja bohaterów. Nie polubiłam tam absolutnie nikogo i wszyscy byli mi tam totalnie obojętni. Nie lubię tego określenia, ale innego nie mam - główna bohaterka była zwyczajnie głupia. A reszta niestety dorównywała jej poziomem...
Podsumowując, z tej książki najlepsza jest... okładka. A to za mało, by można było ją polecić.
Jakież to było nudne i niedopracowane!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo pierwsze - przygotowanie autorki totalnie leży. Historia jest umieszczona około czasów regencji, a przynajmniej tak się wydaje, jednak pojawia się mnóstwo błędów merytorycznych, na które nie potrafię przymknąć oka. Tak jakby autorka w ogóle nie zrobiła wcześniej researchu.
Po drugie - miały być klimaty Bridgertonów, a było...
Zdecydowanie książka dla młodych niewymagających czytelników (czytelniczek raczej). Romans, którego akcja dzieje się w w Anglii w XIX wieku. Niestety wcale tego nie widać. Autorce nie udało się oddać klimatu i realiów epoki. Czytając, mamy wrażenie, że bohaterowie myślą jak ludzie wspołczesni. A przecież tak nie było. No i te błędy! Panna młoda miała suknię zapinaną na suwak!!!
Nie było tego rodzaju zapięć w XIX wieku.
Takich błędów jest sporo. O wiele za dużo. Służba spoufalająca się z rodziną hrabiego, albo wręcz jawnie dokuczająca państwu, bal debiutantek na którym od razu trzeba było znaleźć męża itd.
Myślę, że autor zabierający się za napisanie powieści historycznej powinien najpierw zrobić dobry research albo przynajmniej poczytać inne powieści z epoki.
Przy tej ilości błędów (są też literówki, źle użyte słowa, niepoprawne zdania z imiesłowami) zastanawia mnie praca wydawnictwa. Macie tam jakichś korektorów? Ktoś chyba zajmuje się redakcją?
Nie jest to jednak całkiem zła książka. Czyta się ją dobrze i lekko. Mamy tu w sumie całkiem fajnych bohaterów, piękny romans, złośliwą intrygę i wątek sensacyjny. Dla rozrywki i zabicia czasu można poczytać. Na pewno powieść znajdzie swoich fanów. W końcu ma takie wysokie oceny. Podobały mi się niektóre dialogi, bo nie było w nich sztuczności. Niektóre fragmenty narracyjne też są dobrze napisane. Czasem jednak miałam wrażenie, że czytam streszczenie a nie powieść.
Myślę, że autorka z czasem będzie pisała coraz lepsze książki, bo niewątpliwie ma potencjał. Przydałaby się też dobra korekta merytoryczna i językowa. Bo tu ktoś niewątpliwie zawalił. Ten suwak na długo zostanie mi w pamięci.
Zdecydowanie książka dla młodych niewymagających czytelników (czytelniczek raczej). Romans, którego akcja dzieje się w w Anglii w XIX wieku. Niestety wcale tego nie widać. Autorce nie udało się oddać klimatu i realiów epoki. Czytając, mamy wrażenie, że bohaterowie myślą jak ludzie wspołczesni. A przecież tak nie było. No i te błędy! Panna młoda miała suknię zapinaną na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBeztroska to książka w klimacie dworów, dam i konserwatywnych zwyczajów. Akcja toczy się tam bardzo szybko i wątki przeskakują z jednego na drugi.
W całym tym dworskim i sielskim życiu nie zabraknie intryg a nawet wątku kryminalnego. Zepsuta do szpiku kości pokojówka idzie po trupach do celu. DOSŁOWNIE. Nasza główna bohaterka jest głupiutka i naiwna i ciągle się zastanawiałam dlaczego nie porozmawia z mężem o różnych dziwnych rzeczach jakie jej się przytrafiają..
Życie w tamtych czasach nie było łatwe.. szczególnie dla kobiet.. żeby pomóc siostrze ukryć się z nieplanowaną ciążą, Cleve musiał opuścić Rosalie na samym początku ich kwitnącego uczucia. Gdy wrócił uczucie ożyło na nowo. Więc mamy wątek miłości po latach 😊 tylko czy to był znów ten sam ogień?
Przyjemnie się czytało i bardzo szybko. Do tego na wstępie książki są wypisani wszyscy bohaterowie wraz z opisami. I całe szczęście bo było ich tak wielu, że momentami gubiłam się kto jest kim.. także świetny pomysł!
Z przyjemnością sięgnę po drugi tom 😊
Beztroska to książka w klimacie dworów, dam i konserwatywnych zwyczajów. Akcja toczy się tam bardzo szybko i wątki przeskakują z jednego na drugi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW całym tym dworskim i sielskim życiu nie zabraknie intryg a nawet wątku kryminalnego. Zepsuta do szpiku kości pokojówka idzie po trupach do celu. DOSŁOWNIE. Nasza główna bohaterka jest głupiutka i naiwna i ciągle się...
Recenzja
Beztroska
Sara Rzeczycka
Rosalie Vabsley, debiutantka, na balu spotyka Cleva, z którym łączyło ją kiedyś uczucie. Lata rozłąki sprawiły natomiast, że Rosalie czuję niepewność...
Uczucia jakim darzą się, nie podobają się kilku osobom, co ma ogromne skutki w dalszych wydarzeniach, które wywoływały we mnie wiele emocji.
Zresztą cała książka jest pełna akcji przez co ciągle czułam albo niepokój, napięcie albo radość i szczęście, ale przede wszystkim byłam zaangażowana w wydarzenia. Wciągnęłam się i z wielkim oczekiwaniem podchodziłam do dalszego czytania.
Spodziewałam się dobrej historii romantycznej, tymczasem dostałam świetną historię urozmaiconą wątkiem kryminalnym, który w pewnym momencie zdominował całą fabułę - co mi nie przeszkadzało. Wielowątkowa historia. Możemy dodatkowo poznać wiele osób od środka, poprzez wiele perspektyw. Większość osób, które występuje w tej książce dostało swoje pięć minut ze swojego punktu widzenia. Niektóre pięć minut jest krótsze, a niektóre dłuższe.
Możemy również obserwować jakie były kiedyś tradycje choć głowni bohaterzy + Emmer postępowali inaczej niż oczekiwały tego czasy, w których osadzona jest historia.
Rose jest postacią, której również kibicowałam i mam nadzieję, że jej wątek dostanie swoje więcej niż pięć minut. Ciekawa jestem jeszcze kilku innych zagadnień, które Autorka wymieniła, ale najważniejszego jeszcze w nich nie wiadomo.
Ale ta końcówka to 🤯. Niespodziewane się stało bynajmniej dla mnie. Nie pomyślałam o tym przez chwilę nawet, a tu takie bum 🤯.
Oczekuje z niecierpliwością kolejnego tomu. I jednocześnie nie umiem domyślić się, kto mógłby stać się główną parą, bo jest wiele możliwości.
A jeśli nie straszne wam otrucia, ślub, śmierć, uprowadzenie, miłość oraz przeżywanie wielu emocji podczas czytania, ta książka jest dla was.
Tej lekturze poświęciłam trzy dni i nie żałuję żadnej sekundy, którą spędziłam z Beztroską, każda była cenna i przede wszystkim odrywała mnie od codzienności, przenosząc do innego miejsca.
Recenzja
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBeztroska
Sara Rzeczycka
Rosalie Vabsley, debiutantka, na balu spotyka Cleva, z którym łączyło ją kiedyś uczucie. Lata rozłąki sprawiły natomiast, że Rosalie czuję niepewność...
Uczucia jakim darzą się, nie podobają się kilku osobom, co ma ogromne skutki w dalszych wydarzeniach, które wywoływały we mnie wiele emocji.
Zresztą cała książka jest pełna akcji...
Przyznam się szczerze, to była trudna lektura. Styl niby lekki i przyjemny, fabuła też prosta, nieskomplikowana, ot taka miła rozrywka, a jednak czytało mi się niezbyt przyjemnie. Dlaczego?
Otóż nie mogłam znieść mnóstwa absurdów tej powieści. To niby romans historyczny, ale taki on historyczny, że nawet nie wiadomo, w jakich dokładnie czasach się dzieje (jako że nie znalazłam wzmianek o kolei czy telegrafie, uznam, że chodzi o epokę regencji, ale mogę się mylić). Autorka zaś ma o epoce niewielkie pojęcie i to widać na każdym kroku.
Przede wszystkim, już na samym początku Rosalie debiutuje. Czyli jeszcze nikt nie pokazał jej towarzystwu, nie miała adoratorów, nic. Powinna więc mieć jakieś 15-16 lat, bo nie ma starszych sióstr, które powinny znaleźć męża przed nią. Jakim cudem więc przeżyła wielką miłość przed dwoma laty, skoro jeszcze nikt jej do życia towarzyskiego nie wprowadził? Przecież takie panienki kontaktu z mężczyznami za bardzo nie miały. Secundo, wszyscy twierdzą, że właściwie na tym balu panienka ma sobie znaleźć męża. I to już koniec, ma być mąż. Tyle że na balu debiutantek miał miejsce debiut, panowie sobie mogli taką pannę obejrzeć, ocenić, ale zazwyczaj one były tak spłoszone i zestresowane, że nikt na nie zwracał uwagi, a już na pewno nie był to bal, na którym się takiej pannie od razu szukało męża, można było badać teren. Po trzecie, ojciec Rosalie ma zamiar zeswatać ją z Clevem, bo już się kochali itp., to czemu ma jakieś tajne zamiary i nie bardzo chce pokazywać córkę innemu, zamiast to uzgodnić z Clevem? Tak się kiedyś załatwiało małżeństwa, panna młoda była w łańcuchu informacji na końcu.
Mam też bardzo duży problem z ciążą siostry Cleve'a, która mieszka sobie w jakimś ośrodku na wzór domu samotnej matki z bękartem. Taką arystokratkę w ciąży się kryło w jakiejś wiejskiej posiadłości i po porodzie oddawało dziecko służbie czy kombinowało, jak to rozwiązać, a nie odstawiało do ośrodka, które wtedy zresztą nie istniały.
Kolejna sprawa to sam Cleve, który absolutnie nigdy nie był z żadną kobietą, bo chciał być tylko z Rosalie i przed ślubem ma takie właśnie myśli. Po ślubie ma czas tylko na "grę wstępną", bo przerywa im siostra, nie dochodzi do konsumpcji, a on tak się nagle rozochocił, że po drodze w domu uciech myśli o tym, że nie wytrzyma i zaraz się z którąś pójdzie kochać. Tyle lat nic, a teraz nagle nie wytrzymuje? Poza tym to było normalne w epoce, by rozdzielać seks od miłości, panowie mieli przyzwolenie na seks przed slubem z kokotami, ba, nawet się zdarzało, że ojcowie lub starsi bracia sami znajdowali takiemu młodzieńcowi kochankę, by się uczył. I to nie miało nic wspólnego z miłością, a tylko naprawdę jakaś strasznie nieśmiała ciapa nie miałaby w tej kwestii doświadczenia. Cleve na taką osobę nie wygląda, potem się bierze za rzecz śmiało i szybko, więc mi to mocno nie gra.
Kolejna sprawa, nieepokowa mentalność i zachowania bohaterów, zwłaszcza Rosalie spoufalająca się ze służką i później Wilhemine otwarcie sprzeciwiająca się swojej pani, niewykonująca jej poleceń, sama decydująca, w co ubierze się Rosalie, co ma teraz zrobić, szarpiąca ją za włosy w czasie kąpieli. Po pierwsze główna pokojówka raczej zleciłaby mycie włosów komuś innemu, suknie to mogła wybierać samej sobie, a poza tym za takie zachowanie Rosalie mogłaby ją od razu wyrzucić i do widzenia. A z jakiegoś powodu Wilhelmine zostaje na posadzie, choć i Cleve, i Rosalie jej nie lubią. Nie wiem, czy to miała być jakaś wariacja na panią Danvers, ale ja tego nie kupuję.
Do tego dochodzi przeniesienie tradycji ślubnych współczesnych w epokę najpewniej regencji... Biała suknia ślubna z koronką na bardzo odsłoniętym dekolcie i rozcięciem (!) to absolutnie ahistoryczna sprawa, bo białe suknie ślubne stały się modne po ślubie Wiktorii i Alberta, a tradycja "coś starego..." pochodzi już z II poł XIX wieku. Ach, no i suknia podczas nocy poślubnej miała suwak!
Nie mogłam też znieść nazywania pokojówek dwórkami, bo dwórka to nie służąca, a dama dworu na dworze królewskim, zazwyczaj z bogatej rodziny, która jest towarzyszką, a nie służącą!
Problematyczna jest też kreacja bohaterów, których jest mnóstwo, a w ogóle niczym się nie wyróżniają, poza udziwnionymi, niehistorycznymi imionami.
Odrzucająca jest też kiepska redakcja i korekta, dużo tu bardzo niezdarnych zdań i kolokacji, brakuje przecinków lub też jest ich nadmiar, zdarzają się literówki, a do tego często mówi się o "ożenku" kobiety. Boli.
Podsumowując, nie jest to niestety pozycja godna polecenia, bo z romansem historycznym ma niewiele wspólnego. Warsztatowo jest przyzwoicie, jest nad czym pracować, ale tragedii nie ma, myślę, że przy lepszej redakcji historia sporo by zyskała, ale niestety wszelkie błędy od strony historycznej bardzo zaniżyły moją przyjemność z lektury. A szkoda, bo liczyłam na więcej.
Przyznam się szczerze, to była trudna lektura. Styl niby lekki i przyjemny, fabuła też prosta, nieskomplikowana, ot taka miła rozrywka, a jednak czytało mi się niezbyt przyjemnie. Dlaczego?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOtóż nie mogłam znieść mnóstwa absurdów tej powieści. To niby romans historyczny, ale taki on historyczny, że nawet nie wiadomo, w jakich dokładnie czasach się dzieje (jako że nie...
Intrygi, kłamstwa, klimat XIX-wiecznej Anglii i barwni bohaterowie, których albo darzy się sympatią, albo nienawiścią.
Jeśli lubicie książki w stylu Bridgertonów to koniecznie musicie sięgnąć po "Beztroską" Sary Rzeczyckiej!
Rosalie Vabsley to debiutantka, której serce niegdyś skradł młodzieniec Cleve Remmington. Niestety, ich relacja nie miała okazji się rozwinąć, ponieważ Cleve nagle wyjechał by móc ukryć przynoszący hańbę sekret rodzinny. Nie wyjawiając Rosalie przyczyny swojego nagłego wyjazdu sprawił jej ogromny ból. Niemniej dziewczyna nie traciła nadziei na jego powrót.
Kiedy w końcu nadzieja młodej kobiety się urzeczywistniła i Cleve wrócił wraz z obietnicą wspólnej przyszłości, na zakochanych czekało mnóstwo intryg kładących się cieniem na ich relacji. Czy razem pokonali kłody rzucane im pod nogi?
Ależ to była wciągająca lektura!
Uwielbiam książki w klimacie XIX wieku, który swoją wyjątkowością sprawia, że z chęcią zatapiam się jako czytelniczka w takich powieściach.
"Beztroska" to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale z pewnością nie ostatnie!
Lekki, prosty, ale przy tym nie infantylny styl sprawia, że książkę czyta się niezwykle szybko i przyjemnie. Dodając do tego szczyptę sekretów, niemałą garść intryg i kłamstw oraz kilka kropel uczuć otrzymamy lekturę wręcz nieodkładalną!
Autorka wykreowała w swojej powieści bohaterów z krwi i kości, z którymi czytelnik bardzo się zżywa. Oczywiście nie zabraknie również antybohaterów, którzy swoją zawiścią i chęcią władzy są w stanie posunąć się do haniebnych czynów.
Cleve i Rosalie będą musieli zmierzyć się z ogromną próbą dla ich miłości, podczas której trudno będzie im zaufać nawet najbliższemu otoczeniu.
"Beztroska" to wielowątkowa historia, która skończy się w takim momencie, że czytelnik będzie miał ochotę sięgnąć po kontynuację niezwłocznie po odłożeniu lektury - niestety, na chwilę obecną nie jest jeszcze dostępna kontynuacja, więc pozostaje Nam uzbroić się w cierpliwość.
Czy polecam tę książkę? Zdecydowanie tak!
Intrygi, kłamstwa, klimat XIX-wiecznej Anglii i barwni bohaterowie, których albo darzy się sympatią, albo nienawiścią.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli lubicie książki w stylu Bridgertonów to koniecznie musicie sięgnąć po "Beztroską" Sary Rzeczyckiej!
Rosalie Vabsley to debiutantka, której serce niegdyś skradł młodzieniec Cleve Remmington. Niestety, ich relacja nie miała okazji się rozwinąć,...