ŻOŁNIERZE WYKLĘCI_ jak rodziła się powojenna Polska
W niektórych epokach historii zamiar życia w spokoju staje się programem wywrotowym.
Paweł Jasienica, Rozważania o wojnie domowej
Polacy mieli zrozumieć, że wszelki opór wobec wszechmocnej, totalnej, bezwzględnej władzy nie ma sensu.
Poleszuk/Wnuk
SATELITY, REWOLUCJE, OKUPACJE -MAKROSPOJRZENIE NA MIKROŻYCIA
W zakończeniu tej bardzo długiej książki autorzy dyskutują problemy metodologiczne. Wyróżniają trzy podejścia do okresu instalacji władzy komunistycznej w Polsce:
-model okupacyjny promowany przez historyków prawicowych takich jak Tomasz Strzembosz, pokazujący, że w Polsce w latach 1944-1989 mieliśmy do czynienia z okupacją radziecką, a politycy polscy(komuniści i ich sojusznicy) to marionetki Kremla.
-model rewolucyjny reprezentowany przez Andrzeja Ledera, pokazujący, że w latach 1939-1956 wieku nastąpiła w Polsce rewolucja społeczna, której efektem było powstanie nowego państwa, nowych elit itp. Same wydarzenia polityczne są „wtórne”.
-model satelicki, reprezentowany przez Krystynę Kersten, mówiący o państwa półsuwerennych na granicach imperiów. Suwerenność Polski jest ograniczona, ale istnieje.
Książka duetu Wnuk/Poleszak pokazuje, że modele modelami, ale życie „wyklętych” swoje. Jak w wierszu Norwida „Popiół i diament”, „nasi” chłopcy walczący po stronie „reakcji” jednak musieli decydować w trymiga.
Przede wszystkim jest to książka rzetelna, skrupulatna, konkretna. Czasami wręcz drobiazgowa, bo, było nie było, uczestnicy polskiego państwa podziemnego są „wzorcami” dla wielu pokoleń, czego niesłabnącym skutkiem w naszych czasach seriali był serial „Czas honoru”. Ciągłość między PPP, a „wyklętymi” (nie bójcie się tej nazwy, nazwy wymyślają ludzie) jest raczej niczym wyjątkowym, jednak oczywiście PPP było bardziej zróżnicowane polityczne przez swój rozmiar (ducha powojnia oddaje najlepiej fakt, że WiN miał jakoby powoływać się na postawę Gandhiego, nie za dużo było tam buńczucznej przechwałki i napinania muskułu, to robili nieodpowiedzialni „mocarze” II RP i to robią ich dzisiejsze odpowiedniki). Po dwóch wojnach światowych, po niespokojnych latach 20. I 30 XX wieku, ludzie wreszcie chcieli żyć, chcieli wrócić do „normalności”, a nowa „jałtańska” Polska obiecywała „Ziemię odzyskane” po Odrę i Nysę oraz odbudowę Kraju z gruzów. Powrót do lasu, był dla wielu osób ostatecznością, wręcz przymusem.
ŻYCIE CZY HONOR? Czasami wybory są sfałszowane…
Wraz z zmianą okupacji, polskie państwo podziemne rozpadło się jak domek z kart. Na zachód od Wisły podziemie zamarło, na wschodzie okazało się ciałem bez głowy. A wróg z jakim mieli się spotkać takich słabości nie wybaczał. Polska właściwie została „przegrana” w jednej decyzji Okulickiego. Reszta jest jej konsekwencją. Tragiczną. Jednak czy ta „porażka” to rzeczywiście „przegrana”?
Zależy co cenisz bardziej „życie” czy „honor”? Dla ludzi pierwszego typu brak wojny, życie, jakie by nie było, to wartość nadrzędna. Dla drugich bycie okutym w powiciu, to rozkaz do Jednak zrozumienie „wyklętych” nie jest możliwe bez zrozumienia nie „komunistów”, a całej Polski nie-walczącej. Polskie społeczeństwo mogło iść wraz z swoim przywódcami w II Powstanie Warszawskie na całą Polskę z tym samym, straceńczym wezwaniem do honoru. Jednak wielu, bardzo wielu, na ten apel młodych kadr podziemia odpowiedziało stanowczym „nie” lub obojętnością. Wielu uważało po wojnie, że ten duch, etos był etosem minionej epoki i ludzi odpowiedzialnych za porażkę polskiej państwowości. Najbardziej krytyczni jak Sławomir Mrożek w „Śmierci porucznika” definiowali go takimi cechami: mitomaństwo i naiwność, ospałość i łatwowierność, słabo broniące się poczucie dumy i wielkości, obraźliwość i niepewność siebie, lekka ksenofobia i trwałe uprzedzenia( lista cech za Jackiem Hołówką z książki o marksizmie).
Książkę jednym słowem polecam, a teraz zajmę się tym, co najbardziej lubię tj. kwestiami pobocznymi.
PRZECIWNICY_IWAN SIEROW_Podbój Polski oczami Rosjanina
Polska została pozostawiona na pastwę Stalina, a państwa demokratyczne uznały, że ich strefa wpływów nie sięga nad Wisłę. Wymusiły jednak na Stalinie – demokratyczne wybory. Jednak, żeby je przeprowadzić, po myśli Stalina, należało zniszczyć, upokorzyć, zastraszyć społeczeństwo polskie. W tym Stalin i stalinowcy byli niezastąpieni, najlepsi, byli arcymistrzami rozgrywania i rozbijania państw i narodów. Imperium komunistów oprócz nagiej siły miało też „know how” rozpracowania elit i mas, którego ostrze zostało wypracowane w trakcie wojen domowych u zarania Związku Sowieckiego. Tacy ludzie jak Sierow, łącząc „oszustwo z podstępem” rozgrywali polskich sojuszników-aliantów, mamiąc ich wyborami, amnestiami i posadami. Działali według prostych, ale skutecznych stalinowskich algorytmów terroru ( O Sierowie: „„zna się na przesłuchaniach, wsadzaniu do więzienia i rozstrzeliwaniu.”). „Powierzono mu oczyszczanie zaplecza 3. Frontu Białoruskiego oraz rozbrajanie oddziałów polskiej Armii Krajowej. ” Najpierw zajął się Wilnem, które pomagało mu zdobyć AK. AK w podły sposób zdradził i zaaresztował. Następnie zajął Lublin. Tutaj oprócz aresztowań i rozbrajania zaczęło się tworzenie „struktur”. Rękami Sierowa realizowała się globalna strategia Stalina montowania prosowieckiech władz w państwach okupowanych/satelickich. Pod okiem Sierowa zaczął powstawać aparat bezpieczeństwa rządu lubelskiego, na czele którego stanął Radkiewicz (chłopskie pochodzenie). Rząd lubelski dostał 350 motocykli, 430 samochodów ciężarowych i 500 osobowych. Ze względu na brak „chęci” Polaków do zaciągu w szeregi bezpieki, Sierow prosił o posiłki: 500 Smierszów i 15 enkawudzistów. Zgodnie z planem Sierowa, do każdego województwa skierowani zostali „doradcy”, doświadczeni czekiści. „Polscy towarzysze” to byli głownie Polacy z Związku Sowieckiego. Do 6 stycznia 1945 roku wg raportów Sierowa, NKWD i bezpieka aresztowało ponad trzynaście tysięcy „akowców”. Walka z podziemiem to dla imperium radzieckiego było „oczyszczanie przedpola”. Do końca kwietnia 1945 roku na polach przed Berlinem, dla Sierowa, sprawy polskie były w głównej mierze rozwiązane. Reszta historii działa się już siłą inercji, partyzantkę stopniowo rozbrajano, a miejscowe UB zastępowało specjalistów z NKWD. System, jak to ładnie się cybernetycznie mówi, się instalował.
GEOGRAFIA OPORU
Niektórzy historycy twierdzą, że gdzieś w rejonach Podlasia, Lubelszczyzny, Rzeszowszczyzny, Wołynia, Kielecczyzny, Wileńszczyzny i Nowogródka znajduje się „jądro” polskości, owa pierwsza, „czysta” warstwa, która w ostateczności broni się na końcu, przed „okupacją”, to tam skrywają się „skarby” polskości. Ten wzór widzą m.in. w nakładaniu się ognisk oporu w okresie powstania styczniowego i działań „wyklętych”.
Imperium łatwo zdobyło miasta, trochę ciężej poszło z instalacją w powiatach, ale już na poziomie gmin „zainstalowało się” jedynie oficjalnie. Tam musiało już rozrywać więzi rodzinne, zabijać głównych prowodyrów w procesach pokazowych. Jednak to wioski, małe miasteczka, lasy są zwyczajnie w świecie światem „wojny partyzanckiej”.
Z mojej strony, wydaje mi się, że w Polsce („dawnej Polsce” jak pisze się w „Ziemiach” Ćwiek-Rogalskiej) pod okupacją niemiecką i radziecką, w Polsce gminnej toczyła się już wojna domowa między AK, NSZ, GL/AL, BCh, oddziałami ukraińskimi, partyzantką radziecką i last, but not least, partyzantką żydowską. Osłabienie władzy niemieckiej, a nie wejście jeszcze władzy radzieckiej to był czas „wojny wszystkich ze wszystkimi”, który właśnie najlepiej widać na poziomie lasów i wsi. Partyzantka antykomunistyczna działa się „między chałupą, a stodołą”(cytat chyba z A. Dudka). To była wojna chłopska. Akowcy, którzy dominowali w „terenie” nie mieli praktycznie „szans” z regularną, zaprawioną w boju Armią Czerwoną, i jeszcze bardziej skutecznymi siłami NKWD. Jednak jak piszą autorzy, akowcy nie tyle wrócili do podziemia, co zostali do niego wepchnięci przez komunistów.
WYKLĘCI – czuła krytyka
Ta recenzja, ani nawet ta książka to nie są ataki na partyzantkę antykomunistyczną (co najwyżej na kult wyklętych, za którym idzie tradycyjny „ swoisty polski etos”). Poza tym, że książka pokazuje prawdziwe bogactwo życia polityczno-wojskowego, zależne od lokalizacji, od środowisk. Pokazuje prawdziwe prawicowo-endeckie oblicze NSZ, pokazuje słabości organizacyjne podziemia poakowskiego i fiasko jego „złudzeń” w zakresie wyborów, amnestii etc. Przede wszystkim pokazuje charakter „wojny partyzanckiej”, gdzie lokalny watażka rośnie w gminie, i zostaje ścinany przez imperium, gdy „wyrośnie” za bardzo. Autorzy wspaniale pokazują „siłę” imperium, tak jak ma to miejsce w tragicznym porwaniu Szesnastu (wydarzenie kluczowe dla pozostania w podziemiu).
Młyny historii zmieliły polską elitę postszlachecko-burżuazyjną (sojusz herbu z kapitałem). Z tych wspólnych życiorysów wynika jednak, że bycie powiązanym z poprzednią państwowością (wojskowi, nauczyciele, urzędnicy, sołtysi) często dawało asumpt do „ucieczki” w las. Z drugiej strony, samo „wydarzenie się” II WŚ zmieniło ludzi, pokazało ich mroczną stronę, opadły konwenanse, „młodzi” awansowali siłą charakteru (chyba Piotr Semka mówił o charakterogennej mocy wojny).
Książka jest bardzo aktualna po 2022. Jak byśmy się dzisiaj zachowali, gdyby wnuki czerwonoarmistów i enkawudystów znów przekroczyły Bug? Czy premierzy wielkich mocarstw nie „wymagali” by współpracy w imię realizmu? Czy młodzi znów nie mieliby „nerwów” na wodzy? Jaką strategię jako naród powinniśmy przyjąć, jeśliby upadła polska państwowość? Polskie elity nie idąc na starcie (po klęsce Powstania i akcji Burza),dały szanse zachować „tkankę” narodu, nie czyniąc z Polski spalonej ziemi. Wydaje się, że taki być musiało. 5 lat niemieckiej okupacji to i tak wystarczająco jak na jedno ludzkie życie.
Jedna nauka na pewno musi zapaść to stare, dobre, carskie powiedzenie: żadnych złudzeń, panowie, żadnych złudzeń. Przypominam, że to imperium obiecało „wolne wybory” w Jałcie. Tak wyglądały:
„Pod koniec 1946 roku przedwyborcza machina propagandy i terroru pracowała na najwyższych obrotach. W wielu okręgach wyborczych ludowcom nie pozwolono wystawić własnych kandydatów, a szereg działaczy PSL aresztowano pod byle pretekstem. UB, MO i wojsko wspierały kandydatów bloku i prześladowały ludowców. W fabrykach, urzędach, szkołach i na uniwersytetach odbywały się obowiązkowe wiece poparcia dla komunistów. 200 tys. agitatorów ruszyło do polskich mieszkań i chałup. Na ludzi odmawiających otwarcia im drzwi spadały represje. Rządzący starali się złamać przeciwników przez manifestacje siły i obezwładnić nachalną propagandą. Władze demonstrowały wszechmoc i sprawność w walce z wszelkimi „wrogami”. Elementem tej strategii było aresztowanie tuż przed wyborami członków III ZG WiN i pokazowy proces I Zarządu. W dniu wyborów powszechnie łamano zasadę tajności głosowania, zmuszając ludzi, by wrzucali kartki do urny jawnie, w obecności aktywistów partyjnych. W zakładach pracy i jednostkach wojskowych głosowano pod okiem przełożonych i dowódców. Zmieniono sens słowa „wybory”. Zamiast aktu wolnej woli znaczyło ono przymus poparcia władzy.”.
W krytyce podziemia powojennego należy jednak zawsze pamiętać, że byli oni reakcją na „imperium”. „Swoisty polski etos” jest co najwyżej „błędem” Polaków walczących z „komuną”, jednak prawdziwymi zbrodniarzami byli Sowieci oraz ich polscy sojusznicy. Nikt nie powinien powiedzieć, że to „wyklęci” dokonywali obławy w lasach augustowskich.
Ps.1. Krytycyzm wobec tego, co nazywam za Hołówką „swoistym polskim etosem” to nie mój pomysł. Wypływa z całej masy powojennej literatury i filmu, czyli z „ducha dziejów”. Od Wajdy po Munka, od Różewicza, czy Konwickiego, najmocniej zaś zapadł mi w pamięci krytyki Mrożka. Jeszcze, jeszcze tylko jeden czynnik by nam pozwolił być mocarstwem, gdyby nie zdrady zachodu, gdyby była IIIWŚ, …mrzonki kosztowały i będą ludzkie życia. Właśnie w doświadczeniu porażki Powstania, powstał później ruch „Solidarności”. Skazany na pancerzach to nie tylko „epizody”. To gorzej niż zbrodnia – to błąd . Jednak jak piszą autorzy nie było żadnej „wspólnoty bojowników-straceńców”, było za to multów różnego rodzaju dowództw lokalnych, od demokratów po faszystów.
Ps.2. Książkę polecają od lewa (Leszczyński) do prawa (Zychowicz).
Ps. 3. Przypominam największa zbrodnie sowiecką w ramach likwidacji band zbrojnego podziemia tzw. obławę augustowską:
W wyniku obławy zatrzymano ogółem 7049 osób, z których po przesłuchaniu, czyli tzw. filtracji, 5115 wypuszczono. Pozostali zostali poddani dokładniejszemu śledztwu. Grupę ponad 500 Litwinów (z których 252 uznano za „bandytów”) przekazano do dyspozycji organów NKWD i NKGB Litewskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, natomiast co najmniej 592 Polaków uznanych za partyzantów rozstrzelano i pochowano w nieznanym miejscu (nie wiadomo też, co stało się z około tysiącem pozostałych zatrzymanych). Rodziny ofiar nie zostały powiadomione o losie ich bliskich.
Lekturki:
Model satelicki: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/85000/narodziny-systemu-wladzy-polska-1943---1948
Model rewolucyjny: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/221208/przesniona-rewolucja-cwiczenie-z-logiki-historycznej
Model okupacyjny: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/206000/refleksje-o-polsce-i-podziemiu-1939-1945
Zaremba o okresie 1944-1947: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/134842/wielka-trwoga-polska-1944-1947-ludowa-reakcja-na-kryzys
NKWD: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/203359/stalinowski-kat-polski-iwan-sierow
Obława augustowska: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5200359/miotla-stalina-polska-polnocno-wschodnia-i-jej-pogranicze-w-czasie-oblawy-augustowskiej
Literatura:
Warszyc: Różewicz: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/125340/do-piachu
Wileńszczyzna: Rojsty: https://lubimyczytac.pl/audiobook/5078216/rojsty
Łupaszka: Jasienica: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/50413/rozwazania-o-wojnie-domowej
OPINIE i DYSKUSJE o książce Mroczne sekrety II wojny światowej
Ta książka wciąga od pierwszej strony. Osobom interesującym się historią pozwoli spojrzeć na wydarzenia z innej strony, tym, którzy zaczynają przygodę z przeszłością, bardziej zafascynować się dziejami.
Ta książka wciąga od pierwszej strony. Osobom interesującym się historią pozwoli spojrzeć na wydarzenia z innej strony, tym, którzy zaczynają przygodę z przeszłością, bardziej zafascynować się dziejami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpisane historie są bardzo ciekawe, niekiedy autor sam snuje domysły. Dzięki tej książce można znacznie poszerzyć swoją wiedzę na temat historii II wojny światowej, ale także dokładnie opisana jest ta Republiki Weimarskiej.
Opisane historie są bardzo ciekawe, niekiedy autor sam snuje domysły. Dzięki tej książce można znacznie poszerzyć swoją wiedzę na temat historii II wojny światowej, ale także dokładnie opisana jest ta Republiki Weimarskiej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Mroczne Sekrety II Wojny Światowej” to książka, która w ciekawy sposób odsłania kulisy jednego z najbardziej dramatycznych okresów w historii. Autor skupia się na mniej znanych wydarzeniach, operacjach wywiadowczych i postaciach, które odegrały istotną rolę, choć ich nazwiska często nie przewijają się w popularnych opracowaniach.
Warto docenić lekki, przystępny styl narracji – nawet trudne tematy zostały przedstawione w sposób, który nie przytłacza, a wręcz wciąga. To książka idealna dla osób, które lubią historię podaną w sposób interesujący, a nie akademicki. Autor unika nadmiernego moralizatorstwa i pozwala czytelnikowi na własną ocenę wydarzeń.
Na minus można zaliczyć momentami zbyt powierzchowne podejście do niektórych tematów, co pozostawia lekki niedosyt. Brak głębszej analizy niektórych wątków może nieco rozczarować bardziej wymagających czytelników.
Mimo tego, „Mroczne Sekrety II Wojny Światowej” to pozycja, która skutecznie łączy narracyjną lekkość z dużą dawką faktów. Dla osób, które chcą poszerzyć swoją wiedzę o II wojnie światowej w sposób przyjemny i angażujący, jest to propozycja zdecydowanie warta uwagi. Moja ocena: 8/10.
„Mroczne Sekrety II Wojny Światowej” to książka, która w ciekawy sposób odsłania kulisy jednego z najbardziej dramatycznych okresów w historii. Autor skupia się na mniej znanych wydarzeniach, operacjach wywiadowczych i postaciach, które odegrały istotną rolę, choć ich nazwiska często nie przewijają się w popularnych opracowaniach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarto docenić lekki, przystępny styl...
"Historia to zestaw kłamstw, co do których wszyscy się zgadzają. " Pierwsze słowa książki, a jakże prawdziwe. I to pochodzące z ust samego Bonaparte.
"W czasie wojny prawda jest tak cenna, że powinna być chroniona przez strażników kłamstw" te słowa Churchilla brzmią echem w uszach czytelnika i dają do myślenia. Bo fakt, prawda na wojnie to bezcenny towar. A kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą.
Ile zakłamanej prawdy dostaliśmy w ostatnich kilkudziesięciu latach w związku z drugą wojną światową? Tego nie wie nikt. Jednak każdy z nas może choć próbować odkryć skrawki skrzętnie ukrytej prawdy. Tego zadania podjął się autor książki Mroczne sekrety II wojny światowej. Hubert Kozieł serwuje nam ogrom informacji, które dla nas zapewne do tej pory były zupełnie nieznane niczym dno oceanu.
Wpływamy w bezkres głębi i wraz z autorem plądrujemy nieodkryte tereny. Czy Hitler miał w rodzinie, tak znienawidzonych przez niego Żydów? Kiedy tak naprawdę umarł? Czy mieliśmy w historii ludzkości styczność z sobowtórem, który świetnie odgrywał rolę przywódcy? Czy Stalin dał się zaskoczyć, czy może jednak Barbarossa ma zupełnie inne oblicze? Jakie jest drugie oblicze Churchilla?
Pytań jest wiele odpowiedzi jeszcze więcej, ale która z nich jest prawdziwa?
Historie piszą zwycięscy. To jedna z nauk, jakie wyciągnęłam ze swoich studiów. I fakt to właśnie zwycięscy tworzą mity o swojej wielkości. Jednak w naszych czasach ważne jest, by pielęgnować historię. Bo jeśli my o niej zapomnimy to kto będzie o niej pamiętał. Jeżeli to my nie będziemy dociekać prawdy to zwycięscy zostaną największymi przegranymi, a Ci którzy stracili życie za naszą wolność poświęcili się na darmo.
Dlatego właśnie kocham takie książki, jak ta. Odważne i prawdziwe. Nie unikające trudnych i ciężkich tematów. Gdzie każda informacja musi być przeanalizowana z mistrzowską precyzją.
Hitler, Ludendorff, Himmler, Goebbels, Armia Czerwona, Noc oczyszczenia jeżeli te słowa nie będą wzbudzać w nas gęsiej skórki to będzie to nasza historyczną porażką. Bo druga wojna światowa zabrała nam zbyt wiele, by można o niej zupełnie zapomnieć.
"Historia to zestaw kłamstw, co do których wszyscy się zgadzają. " Pierwsze słowa książki, a jakże prawdziwe. I to pochodzące z ust samego Bonaparte.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"W czasie wojny prawda jest tak cenna, że powinna być chroniona przez strażników kłamstw" te słowa Churchilla brzmią echem w uszach czytelnika i dają do myślenia. Bo fakt, prawda na wojnie to bezcenny towar. A kłamstwo...
Pierwsze skojarzenie, jakie nasuwa mi się na myśl o książce "Mroczne sekrety II wojny światowej" to szachy. Wybitna gra, w której zawodnik w wyobraźni musi brać pod uwagę następne posunięcia przeciwnika. Taką dyplomatyczną grę znajdziesz w tej książce, w której poznajemy szokujące fakty dotyczące drugiej wojny światowej. Niektóre z nich wywodzą się z dwudziestolecia międzywojennego, w którym jak się okazuje, nie brakowało osób, które na kilka lat przed rozpoczęciem wojny, wypowiedziały słowa, które zupełnie się potwierdziły z biegiem czasu - jak np. kiedy się zacznie i ile potrwa wojna.
Książka zawiera wiele rozdziałów omawiających poszczególne aspekty wojny, m.in. jak zginął Mussolini? dlaczego ówczesny papież milczał - czy swoim milczeniem popierał politykę nazistów? Znajdziecie tu nie tylko wojnę ze strony Polaków ale także nieco Francji i Wielkiej Brytanii oraz jakie znaczenie dla naszych rodaków miały omawiane zagadnienia. Wisienką na torcie będzie temat poświęcony sobowtórowi Hitlera oraz bardzo ciekawe pytanie, czy Führer zginął w Wilczym Szańcu podczas zamachu w lipcu 1944?
Bardzo podobała mi się książka Huberta Kozieła, która niejednokrotnie mnie zaskoczyła. Wielki plus za przekazywanie faktów popartych dokumentami, a nie snuciem teorii spiskowych. Polecam!
Pierwsze skojarzenie, jakie nasuwa mi się na myśl o książce "Mroczne sekrety II wojny światowej" to szachy. Wybitna gra, w której zawodnik w wyobraźni musi brać pod uwagę następne posunięcia przeciwnika. Taką dyplomatyczną grę znajdziesz w tej książce, w której poznajemy szokujące fakty dotyczące drugiej wojny światowej. Niektóre z nich wywodzą się z dwudziestolecia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy Hitler miał sobowtóra?
Jak notatki potockiego i Łukaszewicza zmieniły postrzeganie przebiegu II wojny światowej?
Czy sowiecka inwazja dla władzy II RP faktycznie była zaskoczeniem?
Jak naprawdę zginął Mussolini?
Na te oraz inne pytania znajdziecie odpowiedź właśnie w tej książce. ,,Mroczne sekrety II wojny Światowej" obnażają różne fakty, obalają mity i spekulacje na temat II Wojny Światowej.
Książka podzielona jest na rozdziały, a w każdym z nich znajdziemy historyczną ciekawostkę.
Lekturę czyta się z zainteresowaniem, pisana przystępnym językiem pozwala poszerzyć nam wiedzę historyczną dotyczącą okresu II WŚ. Autor powołuje się na różne dokumenty, spisy i archiwa. Swoimi tekstami daje nam do myślenia i pozwala spojrzeć na historię z nieco innej strony.
Ta książka dostarczyła mi dużo wiedzy, nowych informacji i rozważań. Ciekawa pozycja dla fanów historii.☺️
Czy Hitler miał sobowtóra?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak notatki potockiego i Łukaszewicza zmieniły postrzeganie przebiegu II wojny światowej?
Czy sowiecka inwazja dla władzy II RP faktycznie była zaskoczeniem?
Jak naprawdę zginął Mussolini?
Na te oraz inne pytania znajdziecie odpowiedź właśnie w tej książce. ,,Mroczne sekrety II wojny Światowej" obnażają różne fakty, obalają mity i spekulacje...
Dobra Księga mówi, że „to, co było, jest tym, co będzie, a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie”. Ta myśl od dawna nie odstępuje mnie w kontekście rozważań o przeszłości. Świat w którym żyjemy i znamy, który zarazem przechodzi w kolejną nieznaną jeszcze fazę, narodził się w wyniku II wojny światowej. Ta zaś była zgniłym owocem I wojny światowej, która wybuchła z powodu….
Nie znać historii to być zawsze dzieckiem, zaskakiwanym pewnymi uniwersalnymi zjawiskami z dziedziny ekonomii, psychologii społecznej, technologii sprawowania władzy. Szczęśliwy ten, który znajdzie przewodnika, który posiada niezwykłą umiejętność obserwowania i opisania procesów, które niezmiennie władczo definiują przeszłość, kształtują swoje czasy i zarazem przyszłość.
Hubert Kozieł w spektakularny sposób przeprowadza czytelnika w swojej książce przez najciekawsze, najmroczniejsze (w sensie pozbawione światła, a nie tylko najpaskudniejsze) i najbardziej zamaskowane obszary najnowszej historii. Robi to w sposób, od którego odwykliśmy. Wymaga bowiem od nas rozumu, odwagi, trzeźwości. i wyobraźni. Jesteśmy zalani literaturą dot. II wojny światowej, większość to sztampa, nuda i powielanie schematów. Złudną nadzieją był rozwój literatury z nurtu historii alternatywnej, która za sprawą Zychowicza stałą się ordynarną pornografią intelektualną, godzącą w interesy naszego państwa. Hubert Kozieł swoją elokwencją, szerokimi horyzontami, rozmachem i swoistym literackim sexapilem wywraca stolik uginający się pod ciężarem literatury historycznej. Pozwala spojrzeć na rzeczywistość z innego miejsca, niż te, które chcą od nas ci, którzy ustawiają lustra i mgłę. Hubert Kozieł w tej książce jawi się jako prorok patrzący wstecz.
Wilde napisał, że każdy może tworzyć historię, ale tylko ktoś naprawdę bystry może ją dobrze spisać. Hubert Kozieł robi to w swojej najnowszej książce „Mroczne sekrety II wojny światowej” znakomicie. Jest pisarzem śmiałym, odważnym, doskonale przygotowanym merytorycznie i stylistyczne. Jego tezy (nie będę spolerował) choć oryginalne są udokumentowane i logiczne. Całość tworzy pasjonującą opowieść, przypominającą dokonania najlepszych piór polskiej publicystyki historycznej. Autor stał się godnym następcą prof. P.Wieczorkiewicza i dr D.Baliszewskiego. O Adolfie Bocheńskim mawiano „wunderkind”. Ja w myślach tak nazwałem autora po lekturze tej książki. Kupujcie, czytajcie, spierajcie się z autorem, punktujcie, ale nie przechodźcie obojętnie wobec tej książki. Dla mnie to wydawnicze wydarzenie roku 2024. Będę też wypatrywał każdej jego następnej książki.
Dobra Księga mówi, że „to, co było, jest tym, co będzie, a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie”. Ta myśl od dawna nie odstępuje mnie w kontekście rozważań o przeszłości. Świat w którym żyjemy i znamy, który zarazem przechodzi w kolejną nieznaną jeszcze fazę, narodził się w wyniku II wojny światowej. Ta zaś była zgniłym owocem I wojny światowej, która wybuchła z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa ksiazka , to fascynujaca podroz przez jednen z najbardziej tajemniczych i kontrowersyjnych watkow historii. Autor przedstawia swoje teorie w sposob, jakby czytelnik ogladal film. Jednym z najbardziej intrygujacych watkow jest ten poswiecony zamachowi na Adolfa Hitlera w Wilczym Szancu. H.Koziel sugeruje, ze Hitler mogl zginac podczas tego zamachu, a jego dalsze losy byly jedynie mistyfikacja. Autor prezrntuje dowody i argumenty, ktore otwieraja oczy na mozliwosc innego scenariusza .
Mroczne sekrety II Wojny Swiatowej to pozycja obowiazkowa dla milosnikow historii, ktory pragnie spojrzec na znane wydarzenia zupelnie z nowej perspektywy.
H. Koziel inspiruje do dalszych poszukiwan i refleksji nad tym, jak jeszcze wiele nie wiemy o przeszlosci.
Ta ksiazka , to fascynujaca podroz przez jednen z najbardziej tajemniczych i kontrowersyjnych watkow historii. Autor przedstawia swoje teorie w sposob, jakby czytelnik ogladal film. Jednym z najbardziej intrygujacych watkow jest ten poswiecony zamachowi na Adolfa Hitlera w Wilczym Szancu. H.Koziel sugeruje, ze Hitler mogl zginac podczas tego zamachu, a jego dalsze losy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo zakupu książki skłoniła mnie jej reklama. Dodatkowo nietuzinkowa postać autora, który w odważny i śmiały wręcz sposób stara się odkrywać znane - zdałoby się - fakty z historii, polityki.
Książkę czyta się jednym tchem. Myślę, że decydującą rolę gra tu wiedza autora i jego warsztat dziennikarski.
Jest to idealna lektura dla każdego kto chce poznać historię z innej - nie spisanej przez akademików - strony. Ponadto właśnie takie jak ta lektury są w stanie zachęcić niejednego człowieka do zainteresowania się historią, do odkrycia, że nie jest to nudna i zmurszała dziedzina nauki.
Do zakupu książki skłoniła mnie jej reklama. Dodatkowo nietuzinkowa postać autora, który w odważny i śmiały wręcz sposób stara się odkrywać znane - zdałoby się - fakty z historii, polityki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę czyta się jednym tchem. Myślę, że decydującą rolę gra tu wiedza autora i jego warsztat dziennikarski.
Jest to idealna lektura dla każdego kto chce poznać historię z innej -...
Nie dla idiotów - jak reklamuje się jedna znana sieciówka. W nowym niemiecko-polskim podręczniku do historii na pewno o tym nie przeczytacie. Kupujcie póki jeszcze nie jest zakazane.
Nie dla idiotów - jak reklamuje się jedna znana sieciówka. W nowym niemiecko-polskim podręczniku do historii na pewno o tym nie przeczytacie. Kupujcie póki jeszcze nie jest zakazane.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to