rozwińzwiń

Fleja

Okładka książki Fleja autorstwa Aron Beauregard
Okładka książki Fleja autorstwa Aron Beauregard
Aron Beauregard Wydawnictwo: Dom Horroru horror
150 str. 2 godz. 30 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Data wydania:
2021-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2021-01-01
Liczba stron:
150
Czas czytania
2 godz. 30 min.
Język:
polski
Pewnych plam nie da się zmyć...

Wychowana w domu tak brudnym, że aż przewracało się w żołądku, Vera wyrosła na czyścioszkę. Z tej obsesji rodzi się pomysł wykorzystania jej talentu do sprzątania w wyjątkowy sposób. Próbując zarobić nieco grosza dla siebie i dla swojego niepełnosprawnego męża Daniela tuż przed narodzinami ich pierwszego dziecka, Vera angażuje się w kwitnący biznes akwizytorski późnych lat 80. Wszystko idzie po jej myśli, dopóki nie staje na progu domu, którego wolałaby nigdy nie nawiedzić. Na progu zła przywołującego traumatyczne wspomnienia, które tak desperacko próbowała z siebie zmyć. Nic nie mogło przygotować jej na obskurność, nieporządek i kompletną niedomywalność, na grozę zrodzoną przez... Fleję.
Średnia ocen
0,0 / 10
Ta książka nie została jeszcze oceniona NIE MA JESZCZE DYSKUSJI

Bądź pierwszy - oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Fleja w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Fleja



389 346

Oceny książki Fleja

Średnia ocen
0,0 / 10
0 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Fleja

avatar
524
53

Na półkach:

Poznajemy młode małżeństwo Verę i Daniela. Ona pracuje na pół etatu w hotelu, on przez niepełność siedzi w domu. Kobieta jest w pierwszym trymestrze ciąży, postanawia, więc przygotować się finansowo na powiększenie rodziny. W tym celu przyjmuje posadę akwizytorki - będzie sprzedawać nowoczesne odkurzacze. W osiągnięciu dobrych wyników ma pomóc jej przedsiębiorczość, atrakcyjny wygląd i... obsesja czystości. wszystko faktycznie wydaje się iść zgodnie z planem, do czasu odwiedzenia pewnego domu. Nie tylko obudzi on traumatyczne wspomnienia kobiety, ale również na zawsze odmieni jej życie...

Plastyczne opisy brutalnych form pr3mocy i wszelkie odrażające ohydztwa nie zostawiają wyobraźni praktycznie niczego. Autor wali prosto między oczy, nie bierze jeńców, z każdym rozdziałem przechodzi sam siebie w wymyślaniu coraz okropniejszych wydarzeń. Robi to jednak w taki sposób, że pomimo przekroczonych granic komfortu, ciężko jest odłożyć książkę na półkę. To jest naprawdę dobra rozrywka, o ile nie szukamy tu rozbudowanej fabuły czy logiki działania. Rozmyślania nad sensem decyzji bohaterów czy ich psychiczną konstrukcją na pewno zaszkodzą w odbiorze książki. W momencie, w którym przestałam kwestionować, to co czytam dużo łatwiej było mi wejść w historię na całego.

Czy żałuję? Ku swojemu zaskoczeniu, nie. Czy mam ochotę na więcej? Zdecydowanie tak.

Poznajemy młode małżeństwo Verę i Daniela. Ona pracuje na pół etatu w hotelu, on przez niepełność siedzi w domu. Kobieta jest w pierwszym trymestrze ciąży, postanawia, więc przygotować się finansowo na powiększenie rodziny. W tym celu przyjmuje posadę akwizytorki - będzie sprzedawać nowoczesne odkurzacze. W osiągnięciu dobrych wyników ma pomóc jej przedsiębiorczość,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
32
32

Na półkach:

Chyba pierwszy raz nie wiem, co powiedzieć o książce… 😁 To było dziwne, na pewno obrzydliwe, kompletnie przejaskrawione. Dziwne 😁

Chyba pierwszy raz nie wiem, co powiedzieć o książce… 😁 To było dziwne, na pewno obrzydliwe, kompletnie przejaskrawione. Dziwne 😁

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
635
343

Na półkach: ,

Mam dylemat z tą książką. 

Z jednej strony jest to kawałek solidnej ekstremy. Przygody głównej bohaterki to seria naprawdę paskudnych zdarzeń, krzywda, w dużej mierze fizyczna, jest bardzo dokładnie opisana. I naprawdę to robi wrażenie, jest syfiato, z pełnym, dokładnym opisem, bez przerzucania zdarzeń “poza kadr”. Tak, jest to czołówka tego, co wyszło na naszym rynku, co jest napisane dobrze. Bez sadyzmu dla sadyzmu.


Jednak jest też druga strona medalu. Główna bohaterka jest nijaka, pomimo tragedii z dzieciństwa. Podejmuje bezmyślne decyzję, które naprawdę trudno usprawiedliwić. I dodatkowo wyjaśnienie istoty tego, co się działo w stodole, zupełnie niepotrzebne i napisane chyba tylko dla rozciągnięcia formatu. Bez tych kilku rozdziałów treść by niewiele straciła. 


Wydanie tej książki było dobrym ruchem ze strony wydawnictwa. Jest to mocna lektura, nie szczędząca detali, jednak słaba od strony postaci i w zasadzie finału. Fanów ekstremy zapraszam, nieobytym - odradzam.

Mam dylemat z tą książką. 

Z jednej strony jest to kawałek solidnej ekstremy. Przygody głównej bohaterki to seria naprawdę paskudnych zdarzeń, krzywda, w dużej mierze fizyczna, jest bardzo dokładnie opisana. I naprawdę to robi wrażenie, jest syfiato, z pełnym, dokładnym opisem, bez przerzucania zdarzeń “poza kadr”. Tak, jest to czołówka tego, co wyszło na naszym rynku, co...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

221 użytkowników ma tytuł Fleja na półkach głównych
  • 113
  • 100
  • 8
40 użytkowników ma tytuł Fleja na półkach dodatkowych
  • 16
  • 5
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Siostra Tomasz Czarny
Siostra
Tomasz Czarny
Kiedy odłożyłem tego e-booka na bok po dosyć krótkim pierwszym kontakcie, to nasunęło mi się powiedzonko typu "czarno to widzę...". Niemniej byłoby to krzywdzące dla autora, bo i choć początkowe, powiedźmy sto stron, jest takie sobie, tak potem fabularnie wszystko nabiera rumieńców, a pewne "krzywe" akcje z pogranicza jawy i snu, nabierają sensu. Chociaż twórczość Tomka Czarnego ma pod górę nie tylko z tego względu. Grono odbiorców gatunku jakim jest gorowy slatterpunk na naszym rynku jest dosyć wąskie, co widać chociażby po liczbie ocen. Zwłaszcza, że premierę książka miała w 2022 r. Niemniej staram się zawsze kończyć to co zacząłem, więc tytuł czekał na swoją kolej. I dojrzewał jak wino. Mamy tu historię dwóch sióstr o mało polskich imionach, Vanessa i Kasandra. Jedna z nich to w miarę znana piosenkarka, która właśnie przeżywa kryzys, podparty zbyt dużą ilością prochów i alkoholu. Druga zaś to graficzka komputerowa i malarka mieszkająca gdzieś na obrzeżu lasów pod Bieszczadami. Choć są spokrewnione to mają ze sobą od jakiegoś czasu słaby kontakt. To się nieco zmieni, kiedy Vanessa umyślnie przedawkuje i wyląduje na SORze. Kasandra postanowi zabrać odratowaną siostrę do siebie, co uwolni szereg wydarzeń, prowadzących do ponurego końca. Jak wspomniałem na początku, "Siostra" to lektura mocno nierówna, ale jak już wjedzie na odpowiedni tor, to aż żal że lektura tak szybko się kończy. Objętościowo mamy tu bodajże niecałe dwieście stron, a akcja na końcu urywa się w takim momencie, że jest jeszcze parę pytań i z miłą chęcią przywitał bym jakąś kontynuację. Miłośników mrocznych wrażeń czeka tu szeroki wachlarz doznań. Od dosadnie przedstawionego seksu, gdzie wyuzdanie miejscami sięga perwersyjnego sufitu, po mocną makabrę, choć to nie jest poziom "Poza sezonem" Ketchama, który siłą rzeczy stał się moim wzorcem w tym gatunku i czekam, aż coś przebije poziom takiej "zabawy". Czarny tego nie robi, ale jest tu coś co wynagradza małe niedoróbki. Motyw przewodni, który się potem objawi jest miodny. Gdy pada wyjaśnienie i coś/ktoś wkracza na główny plan - tu wyobraźnia autora weszła na szczyty swoich możliwości, a mi pozostaje powiedzieć tylko: "dajcie temu Panu piwo". To co ma być brudne, takie jest. Co ma być brutalne, bywa takowe. Gdy tylko trafiamy w okolice domu Kasandry, tak autor nieco rozszerza paletę postaci i całość jest odczuwalnie lepsza. Postacie u Czarnego to takie nieco samotne "kadłubki", które poszukują sensu i szczęścia w życiu. Czasami takie poszukiwania dają naprawdę makabryczny efekt. "Siostra" epatuje nagimi ciałami, przemocą i mrokiem. Jej początek odrzuca, ale warto go nieco przeczekać, bo autor rozkwita, a ten czarniawy szlam wylewający się ze stronic jest wyjątkowo lepki, nieprzyjemny w zapachu i dotyku. Pozostawia ślad. I szuka, zwłaszcza tych pozostawionych samych sobie. Uważajcie na siebie.
Chris Grabovsky - awatar Chris Grabovsky
ocenił na72 lata temu
Pokój 415 / Co noc Edward Lee
Pokój 415 / Co noc
Edward Lee
Ooo Matko jakie to było mocne. Dwie opowieści, na jeden wieczór, bo nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek dał radę zostawić to na "drugi dzień" do dokończenia. Albo czytasz, albo porzucasz na zawsze. Po takich treściach nic już nie jest takie samo, ale taki jest właśnie Edward Lee. Szokuje, obrzydza do granic... Nieee, tu nie uświadczysz jakichkolwiek granic, takie słowo nie istnieje. Zwykle sięgam po tytuły Edwarda Lee w konkretnym celu. Kumuluję je sobie, bo i na nie musi przyjść odpowiednia pora. Określam to jako "twardy reset". To czas kiedy chcę oczyścić się i spojrzeć na świat bardzo realistyczne, a przy tym boleśnie. Mocno boleśnie. Takim właśnie kołem ratunkowym są książki tego typu. Wulgarne, często perwersyjne, sięgające daleko poza granice ludzkich odruchów. Nie będę streszczał tych dwóch tytułów składających się na tę pozycję bo już sama okładka jest wystarczająco wymowna. W każdym razie, oba ukazują... brutalną codzienność. Społeczną znieczulicę jak i bezwzględną przemoc, w tym przypadku o podłożu seksualnym. Fakt to nie opowieści oparte na tych, których fragmenty co jakiś czas wypłyną do telewizji, a raczej te które kotłują się w ciemnych strefach internetu. Zwykle traktuję, te książki jak "spod lady" i tu nie chodzi mi tylko o przedział wiekowy. Tu trzeba naprawdę mocno stąpać po ziemi żeby nie zrobić sobie krzywdy.
Michał Laskowski - awatar Michał Laskowski
ocenił na61 rok temu
Piękna i bestialska Kristopher Triana
Piękna i bestialska
Kristopher Triana
„Piękna i bestialska” to historia, na którą trafiłam przez przypadek.. I cóż - to było naprawdę mocne, nawet jak dla mnie. Ale mimo to, jakkolwiek to zabrzmi - ta budząca obrzydzenie historia zafascynowała mnie do tego stopnia, że połknęłam ją w jeden dzień! To nic, że podczas czytania żołądek podchodził mi do gardła, a widok mięsa wywoływał przez pewien czas odruch wymiotny. Warto było zatracić się w tej powieści, bowiem daje ona wszystko, czego można oczekiwać od dobrego horroru. „Piękna i bestialska” to opowieść o Kim White - szesnastoletniej dziewczynie, pięknej, utalentowanej i popularnej cheerleaderce, pochodzącej z bogatej rodziny. Można by pomyśleć, że jej życie to bajka. Niestety, za uroczą buzią i bogactwem, kryją się również myśli samobójcze, z którymi główna bohaterka nie potrafi sobie poradzić. Żeby je od siebie odpędzić, postanawia stracić dziewictwo, lecz nie chce robić tego tak, jak jej koleżanki. Jej nie interesują rówieśnicy, dlatego wybór pada na… nauczyciela. Z biegiem czasu ta „zabawa” przestaje jej wystarczać, więc wpada na pomysł, aby zrujnować mu życie. Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, gdy dziewczyna dowiaduje się, że jest z nim w ciąży... „Piękna i bestialska” to powieść, która przedstawia wybitny profil psychologiczny postaci, przeprowadzający czytelnika przez najmroczniejsze zakamarki ludzkiego umysłu. Kim White to z początku niepozorna i normalna dziewczyna. Sytuacja jednak się zmienia, gdy traci ona dziewictwo. To „wydarzenie” stopniowo popycha ją do obłędu i bezlitosnych zachowań. I to właśnie tutaj zaczyna się cała zabawa. Ohydna, przerażająca, bezwzględna, ale w jakiś sposób pociągająca i przyprawiająca o gęsią skórkę historia, która na pewno pozostanie z czytelnikiem na bardzo długo. Ten horror zapewnia nie tylko wiele niespodziewanych zwrotów akcji, ale i ukazuje obraz bestialskiej oraz niepohamowanej osobowości, która zrobi dosłownie wszystko, aby dostać to, czego chce. Przez niemalże całą powieść czytelnik obserwuje stopniowe narodziny zła, jakie pochłaniają umysł głównej bohaterki. Jej manipulacje, krętactwo i chęć zniszczenia drugiego człowieka powodują, że książka niejednokrotnie zaskakuje, trzyma w niepewności, a im dalej w las - tym coraz to bardziej wbija w fotel i wyrywa z kapci! Przedstawienie powieści w pierwszoosobowej narracji nadaje tej historii jeszcze większego dynamizmu, a splot wszystkich pojawiających się wydarzeń powoduje, że książka pomimo odrażającej aury, staje się nieodkładalna! Ta powieść daje wszystko, czego można oczekiwać od dobrego i angażującego horroru. „Piękna i bestialska” to naprawdę mocna, dosadna, nieludzka i brudna historia, skupiająca się nie tylko na szaleńczym umyśle psychopatycznej nastolatki, ale i popędzie seksualnym, prowadzącym do katastrofy. Chore zachowania, obłuda, przekręty, morderstwa i kanibalizm również nie są tutaj pojęciami obcymi. Książka w idealny sposób przybliża czytelnikowi zachowania i odruchy ludzi pozbawionych jakichkolwiek skrupułów, ludzi, którzy potrafią zabić bez mrugnięcia okiem. Czy polecam? Oczywiście, ale tylko dla osób, które lubują się w takich książkach i nie mają wrażliwych żołądków.
Martyna - awatar Martyna
oceniła na81 rok temu
Tęgoryjec Patryk Bogusz
Tęgoryjec
Patryk Bogusz
Narracja ma duży wpływ na odbiór książek, zwłaszcza jeśli ta jest pierwszoosobowa. Czytelnik musi zostać zainteresowany postacią, która opowiada historię przedstawioną w powieści. A nic tak nie interesuje w horrorach jak straszydło. Powieść opowiada historię chłopaka, który uradził się zły. Był powiem owocem zbiorowego gwałtu. Wychowany w biedzie, przez matkę prostytutkę dorasta dokonują coraz bardziej okrutnych czynów w ramach eksperymentu etycznego zwanego dylematem wagonika. Powieść jest horrorem ekstremalnym, pod wieloma względami innym niż większość powieści tego typu. Nie ma tu aż takiego epatowania brutalnością i wulgarnością jak u np. Edwarda Lee. Owszem jest ostro główny bohater jest okrutnym psychopatą i mordercą. Jako dzieciak wrzuca pod pociąg kolegę, wcześniej molestuje jego matkę, jako dorosły facet zaraził dziewczynę wirusem HIV krwią pobraną od bezdomnego narkomana. Gdy poznaje Viktorię w której się zakochuje (z którą się żeni i która również okazuje się taką samą wariatką jak on) dzieją się już mniej mocne rzeczy, po za może nagrywaniem wspólnych filmów pornograficznych i zarabianiem na tym. Ale też jest momentami mocno, a przemyślenia bohatera sprawiają że mamy ciarki na plecach. Nie mniej mi osobiście brakowało typowych dla podgatunku horrory krwawych opisów. Bo jednak dla nich czyta się tego typu literaturę. Tu wiele mocnych scen ukazanych jest sugestywnie. Może to oczywiście być plusem dla osób, które odrzucała brutalność i wulgarność większości gwiazd prozy ekstremalnych, ale też rozczarować i znudzić osoby lubiące takie powieści w klasycznym rozdaniu. Tym bardziej że jak już pisałem najmocniejsze momenty są na początku. No bo czy może być coś mocniejszego niż scena dziecko molestuje dorosłą osobę, dziecko zabija dziecko, facet zaraża dziewczynę wirusem HIV, a sposób w jaki udaje mu się go pobrać od bezdomnego ryje beret po całości. Fajne są też koszmary jakie bohaterowi śnią się po śmierci matki i za nie ogromny plus. Są obrzydliwe i wyuzdane. Świetna robota. W drugiej części książki przez bardziej sugestywny styl pisania autora to napięcie nie jest takie duże dopiero pod koniec robi się ostrzej. Podoba mi się za to styl pisania autora. Jest lekki, a akcja jest poprowadzona bez przestojów. Pierwszosobowa narracja z perspektywy psychopaty, który jest głównym bohaterem ukazanej historii nadaje niesamowitego klimatu. Lubię taką narrację uważam że potrzeba tego więcej. Podoba mi się to jak bohater przedstawia postacie z którymi się styka. Jak bardzo jest cyniczny i pozbawiony wszelkich hamulców moralnych. Pod tym względem książka daje czadu. Powieść polecam czytelnikom, którzy czują się zawiedzeni większością powieści ekstremalnych i chcą czegoś innego. To nadal jest mocna literatura choć pisana zupełnie inaczej. Osobiście choć wolę bezpośrednie opisy brutalności, okrucieństwa, wyuzdania to nie mogę odmówić Patrykowi Boguszowi kunsztu i pomysłów.
Marcin Fryncko - awatar Marcin Fryncko
ocenił na61 rok temu
Wyspa rozkładu Michał Ferek
Wyspa rozkładu
Michał Ferek
Książkę rozpoczyna opis aktu seksualnego kobiety ze stadem knurów. W wyniku tej sytuacji po 4 miesiącach rodzi się chłopiec ze świńską twarzą - Roy Orson. Jest legendą w okolicy. Przedstawiany jako potwór, w końcu stał się potworem. Mieszka wraz z synkiem na jednej z wysp na jeziorze Winnipesaukee, gdzie może się ukrywać przed społeczeństwem, które jest przekonane, że Świntuch popełnił samobójstwo w wieku nastoletnim. On tymczasem porywa kobiety, więzi je w klatkach po to, żeby z nimi kopulować oraz je jeść. Roy Orson jest wyjątowo okrutny, ale z biegiem książki dowiadujemy się, że stał się taki w wyniku prześladowania przez rówieśników gdy był dzieckiem. Książka ta wpadła mi w ręce na targach książki. Wcześniej nie miałam do czynienia z horrorem ekstremalnym, to myślę sobie - kupię. Sprzedawca kilkukrotnie mnie ostrzegał. Ba! Mój chłopak widząc okładkę patrzył na mnie ze zdziwieniem, ale ja byłam przekonana, że spełniam wszystkie wymogi autora, które zawarł w ostrzeżeniu tj. mocny żołądek i lekko zwichrowana psychika. Ta książka była obrzydliwa. Obleśna. Okropna. Ale przez to wciągająca i naprawdę trudno było się oderwać! I takie chyba reguły gry w horrorze ekstremalnym. Niby według logiki Roy powinien się mścić raczej na tych osobach, które go gnębiły w przeszłości. Ale ten wątek idzie sobie bokiem, a Świntuch krzywdzi każdego, kto się nawinie. To chyba też taka zasada gatunku. Odjęłam gwiazdki za to, że czasem ciężko nadążyć za wyobraźnią autora. To co opisuje to raczej niecodzienne zdarzenia i wymagają większej precyzji. Wprowadzenie danej postaci lub np. Przerażacza nic nie dawało, a jedynie zatrzymywało akcję. P.S. Wykonanie książki - 10/10. Okładka, ilustracje, grube strony, duża czcionka.
Simplytheworst - awatar Simplytheworst
ocenił na77 miesięcy temu
Owsiki Tomasz Siwiec
Owsiki
Tomasz Siwiec
Brudna, wulgarna, krwawa a mimo to zabawna historia. Znowu Sucha Beskidzka i jeszcze raz apokalipsa sięgająca wszystkich grup społecznych. Tutaj, autor nie oszczędza nikogo, a narzędziem miejscowej zagłady są – owsiki, które przez szereg zaniedbań mutują i trafiają do cieku wodnego zasilającego mieszkańców w wodę pitną. Koszmar rozpoczyna się już z samego rana. Wraz z pobudzającą kawą, czy kąpielą. Na pierwsze objawy nie trzeba długo czekać. Najpierw swędzenie, osłabienie, bóle brzucha, by już za chwilę ulice spłynęły wymiocinami, krwią jak i oczywiście ludzkimi ekskrementami. Wszędzie rozpacz, bezradność i śmierć. Tomasz Siwiec zdążył już mnie oswoić ze swoim poczuciem humoru, ale w tym przypadku wyjątkowo je zrównoważył. Ukazuje społeczność wraz z jej charakterystycznymi ułomnościami, które na tle śmiertelnej epidemii często stanowią przysłowiowy gwóźdź do trumny. Ale jak się śmiać to śmiejmy się ze wszystkich i tu również autor stanął na wysokości zadania. Jednym z głównych bohaterów tejże opowieści jest niejaki… uwaga – Tomasz Siwiec, bezdomny koneser tanich trunków i wyspecjalizowany poszukiwacz metali kolorowych. Cóż, trzeba przyjąć, że użyte w tym przypadku imiona i nazwiska to zwykły zbieg okoliczności, niemniej jednak nie znalazłem nigdzie notki w stylu „Zbieżność osób i nazwisk jest przypadkowa” ;) „Owsiki” to opowieść z tych na jeden wieczór. Mocna, bezpośrednia i zapewne obrzydliwa, więc w sumie dobrze, że kończy się tak szybko. Nie ma nic gorszego jak utknąć w plugastwie na długie godziny i grzęznąć w nim bez końca. Tomasz Siwiec jak widać dba o kondycję psychiczną swoich czytelników i dawkuje swoją makabrę w bezpiecznych dla zdrowia dawkach. Jeszcze jedno. Zawsze czytając podobne opowieści, układam sobie w głowie możliwe wersje zakończenia. Opisy, rozwój masakry to przecież tylko jedna strona medalu. Pochłonięty losami Suchej Beskidzkiej zupełnie wyleciało mi z głowy, że na końcu powinna znaleźć się niespodzianka. Nie w postaci prezentu, czy też nagrody za trud z jakim przebrnąłem przez obrazy jakich doświadczyłem. Zakończenie. Uśmiercić wszystkich czy może iskra nadziei? To wbrew pozorom nie tylko dylemat autora, choć to On w ostateczności dyktuje odpowiednią ścieżkę. Dokonało się.
Michał Laskowski - awatar Michał Laskowski
ocenił na61 rok temu
Przysługa Tomasz Tomaszewski
Przysługa
Tomasz Tomaszewski
Przysługa przeraża, Przysługa szokuje, Przysługa jest horrorem, który jest bardzo realny. To kolejna lektura spod pióra pana Tomasza Tomaszewskiego, po Złym miejscu, która przypadła mi do gustu. Autor urodził się w Nowym Sączu, jednak po ukończeniu nauki w szkole średniej zmienił miejsce zamieszkania. Studiował w Krakowie na Akademii Ekonomicznej. Jest menadżerem sprzedaży w firmie ubezpieczeniowej. Jego pasjami jest literatura oraz podróżowanie. Uwielbia górskie wędrówki. Jest szczęśliwym ojcem dwójki dzieci i mężem. Przysługa jest jego drugą powieścią grozy. Trudno na pierwszy rzut oka ocenić okładkę, ale jak się pozna treść niniejszej książki, od razu wszystko staje się jasne, a zarazem przerażające. Plecy człowieka są mocno pokaleczone, głębokie rany szokują. I ten wyryty tytuł... Brrr. Jest to powieść grozy, więc fani tego gatunku na pewno będą dobrze się bawić, czytając lekturę. Przejdźmy zatem do fabuły. Chcielibyście mieć możliwość, żeby wasze myśli powodowały, że inny człowiek musiał wykonywać polecenia, jakie sobie wymyślicie? Jak je moglibyście wykorzystywać? W dobrym, czy złym celu? Taką zdolność odkrywa w sobie główny bohater Przysługi Piotr Bogucki. Dochodzi do tego powoli, choć pewnych poleceń, o których pomyślał, nie kontrolował. A to nie zapłacić mandatu, życząc policjantowi stu lat życiu (i tak się stało),a to życzył swojemu klientowi najgorszych chorób, co wkrótce się stało. O tym jednak nigdy się nie dowiedział. Swoją jakże nierzeczywistą przypadłość odkrył w sklepie przy półce z alkoholem. Swoimi myślami spowodował, że kobieta sięgnęła alkohol z najwyższej półki, choć próbowała to uczynić kilkukrotnie. Jestem magikiem - pomyślał Bogucki... A może to nie przypadek - usłyszał w swojej głowie pytanie. Może to ja jej pomogłem? Jeszcze w tym samym sklepie postanawia sprawdzić, czy jego myśli zadziałają na inną osobę. Mężczyzna upuszcza markowy alkohol. Nie czy tego raz, ale Bogucki rozkazuje mu w swoich myślach kilka razy. Wtedy przekonuje się, że jednak posiadł dar, który może wykorzystać w różnych celach. I to niekoniecznie dobrych. Akcja powieści nabiera tempa, trup ściele się gęsto, a Piotr posuwa się do makabrycznych rzeczy. Będzie mieć też "pomocnika", który sprawi, że będą to naprawdę straszne rzeczy, niemieszczące się w naszych umysłach. Autor w swojej powieści pokazuje, do czego może doprowadzić żądza władzy, jak szybko moralność zejdzie na odległy plan. Zło w najgorszej postaci wylewa się z niedługiej w sumie powieści. Fani tego typu gatunki powinni zdecydowanie przeczytać Przysługę!
BibliotekarzOchota - awatar BibliotekarzOchota
oceniła na92 lata temu
Ofiarologia Karolina Kaczkowska
Ofiarologia
Karolina Kaczkowska Tomasz Czarny
“Ofiarologia” to wydany w 2017 roku przez Dom Horroru zbiór opowiadań ekstremalnych (a nawet seks-tremalnych, bowiem seks, exploitation i przeróżne perwersje stanowią temat wszystkich praktycznie opowiadań ze zbioru) duetu Tomasz Czarny i Karolina Kaczkowska. Jak widać, książka trochę czekała na lekturę, ale też przyznam, że siadałem do niej ze sporą obawą. Horror ekstremalny to nie jest moja najbardziej preferowana nisza, raczej pojawiają się u mnie wątpliwości niż entuzjazm dla tego rodzaju grozy. Problemem nie jest sam fakt ekstremalności, ale to, by poza samymi ekscesami zostało coś więcej, żeby one były tylko ozdobą ciekawych fabuł i pomysłów, a nie celem samym w sobie. Okazało się jednak, że wcale nie jest tak źle, jak się obawiałem, przeciwnie, jest całkiem dobrze a momentami wręcz bardzo dobrze. Sprawna narracja, sporo ciekawych pomysłów i porządny warsztat - jak ktoś zdzierży tematykę to naprawdę dobrze się to czyta, tak użytkowo patrząc, od strony funu czytelniczego. Może i to 7/10 jest trochę naciągane, ale chciałem dać wyraz pozytywnemu zaskoczeniu, stąd i tak wysoka ocena. Jako się rzekło, “Ofiarologia” to dzieło duetu autorskiego Tomasz Czarny i Karolina Kaczkowska. Współpraca przy zbiorze opowiadań jest zawsze ryzykownym wyzwaniem, czymś na kształt pojedynku, porównywanie bowiem tekstów obu autorów jest w takiej sytuacji wręcz nieuniknione. I wniosek jest taki, że z tego pojedynku zwycięsko wychodzi Kaczkowska, to jej opowiadania mają najciekawsze rozwiązania i pomysły, ale duże brawa również dla Czarnego, bo mimo mocnej konkurencji sobie całkiem sprawnie w tym pojedynku poradził i również nieźle wypadł. + Zacznijmy od najlepszych rzeczy. Przede wszystkim wyborna “Fanka”! Groza na pierwszym planie, seks, mimo że intensywnie wykorzystywany, jest tu tylko przyprawą do opowieści o sukkubie z piekła rodem, który tworzy trójkąt z owdowiałym pisarzem fantastyki i zakochaną w nim sąsiadką. Całkiem straszące, znakomicie, świeżo wymyślone. Perła zbioru. Po drugie urocza “Noc Koprowampirów”. Seryjny morderca kanibal uwodzi dwie dziewczyny licząc na noc tortur i konsumpcji świeżego mięska, ale, jak się okazuje, trafił swój na swego, “panie” (cudzysłów zamierzony) mają wobec zboka swe własne, kopro-plany. Groteska, body horror, twist, uśmiałem się setnie. O taki extremehorror! I po trzecie mroczna “Córeczka Tatusia”, efekt współpracy obojga autorów, taka czarnokaczkowska wersja “Nightwhere” Johna Eversona, dziesięć razy bardziej obrzydliwa i ekstremalna, jedno z bardziej szokujących opowiadań, jakie czytałem, absolutnie w duchu markiza de Sade. Ojciec chcąc ratować córkę, która wpadła w szpony narkotyków i internetowego ekstremalnego porno wchodzi w darknet, odnajduje miejsce orgii i udaje się tam jako seksualny niewolnik by wyciągnąć ją ze szponów zepsucia. Brrrr… To topka zbioru, ale jest jeszcze całe mnóstwo wartych tekstów. Najpierw dwa opowiadania Kaczkowskiej. “Lewa” bierze wprost z prozy Clive Barkera pomysł zbuntowanej przeciwko “właścicielowi” i osadza go w histerycznie rozseksualizowanej stylistyce horroru eksremalnego, z elementami survival horroru. Tytułowa “lewa” ręka bohaterki zyskuje, poprzez wieloletnią masturbację (yikes!) samoświadomość, kiedy więc jej pani wchodzi w normalny związek, szybka rączka objawia wobec kochanka agresję i zazdrość. W końcu, kiedy para wyjedzie do odludnego domku na romantyczny weekend, ręka zaatakuje skutecznie, a jej panią czekać będzie mordercza walka ze zbuntowaną kończyną. Z kolei “Dom Gier” to turpistyczne dark fantasy. Pewna kobieta bez pamięci budzi się bez nerki w dziwacznym, zagraconym, ponurym budynku, zamieszkałym przez najbardziej freakowe indywidua. Krok po kroku, pokój po pokoju, przypomina sobie swoje życie i przyczynę, dla której znalazła się w Domu Gier… “MILF” to jeszcze jedna współpraca duetu autorów. Tytułowa “milfka” doprowadza do ognistego romansu z podglądającym ją z naprzeciwka sąsiadem, lecz wkrótce zdrowie chłopaka podupada….więcej bizarro niż horroru, aczkolwiek finał efektownie gore’owy. Z solowych dokonań Tomasza Czarnego najbardziej udał mi się “Worek Na Spermę”. Dziewczyna nimfomanka zamęczona przez trzech facetów powraca z zaświatów by wywrzeć krwawą, bizarrową pomstę. Szereg innych opowiadań krótko referuje do coraz to innych parafilii i sekscesów. W “Dysmorphofilii” mamy opis dziewczyny zafascynowana amputacjami i jej kochanki, gotowa na maksymalne poświęcenie. “Oddam Ciało W Dobre Ręce” bierze na warsztat tzw. feederyzm czyli “kochanego ciała nigdy nie za dużo”; on dokarmia ją poza wszelkie granice, ona je i je i je…” Nisza” to opis seksualnego umęczenia bohaterki, zakończony zgrabnym (choć ofkors przewidywalnym) twistem. “Poświęcenie” to kolejne opowiadanie dość by the numbers Dziewczyna szukając pieniędzy, które ułatwią życie jej ubogiej rodzinie wchodzi w świat ekstremalnego porno. Zostaje zatrudniona do filmu - nikt tylko jej nie powiedział, że to będzie stuff movie… Warto wyróżnić jeszcze “Zniewolenie”, bodaj jedyne w zbiorze nie koncentrujące się na tematyce seksualnej, zgrabną opowieść o mężczyźnie doprowadzonym do szaleństwa przez narkotykowe zwidy (to właśnie tytułowe “zniewolenie”). Mniej mi się udały “Wielka Miłość”, “Lalka” i “Dominacja” a najniżej oceniam irytującą, zupełnie nieśmieszna groteskę “Chłopiec Z Kutasim Łbem” . + Zbiór zdecydowanie nie dla każdego, w tę grę trzeba wchodzić ostrożnie, ze świadomością sub-gatunku i rządzących nim praw, ale jak się komuś uda znaleźć w sieci (po tylu latach od premiery raczej nie ma już “Ofiarologii” w dystrybucji) a jest ciekawy przygody, to, ostrzeżony o zawartości, może spróbować. Ja już się cieszę na lekturę “Galerii” Karoliny Kaczkowskiej i “Siostry” Tomasza Czarnego, które czekają na półce.
Galfryd - awatar Galfryd
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki Fleja

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Fleja