Sąsiadka boskiego Peruna

Okładka książki Sąsiadka boskiego Peruna autora Justyna Kowalczyk, 9788379957699
Okładka książki Sąsiadka boskiego Peruna
Justyna Kowalczyk Wydawnictwo: Inanna literatura obyczajowa, romans
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2024-05-29
Data 1. wyd. pol.:
2024-05-29
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379957699
Średnia ocen

5,1 5,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sąsiadka boskiego Peruna w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Sąsiadka boskiego Peruna



książek na półce przeczytane 228 napisanych opinii 27

Oceny książki Sąsiadka boskiego Peruna

Średnia ocen
5,1 / 10
50 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Sąsiadka boskiego Peruna

avatar
205
132

Na półkach:

Ciekawa opowieść oparta na słowiańskich legendach o Petunie i Welesie. Erotyk jakich mało. Miło spędzony czas.

Ciekawa opowieść oparta na słowiańskich legendach o Petunie i Welesie. Erotyk jakich mało. Miło spędzony czas.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1017
428

Na półkach:

Szybka lektura na kilka wieczorów. Nic nadzwyczajnego, fabuła niezbyt zajmująca. Główna bohaterka na plus, chociaż to jak wygląda jej relacja z sąsiadem Piotrem, to już osobny temat. Bardzo szybko dostajemy scenę zbliżenia, która nie ma żadnego wyjaśnienia w fabule oprócz tego, że Róża i Piotr mają chcice. Na drugim planie jest wiele ciekawych postaci, które da się polubić.

Szybka lektura na kilka wieczorów. Nic nadzwyczajnego, fabuła niezbyt zajmująca. Główna bohaterka na plus, chociaż to jak wygląda jej relacja z sąsiadem Piotrem, to już osobny temat. Bardzo szybko dostajemy scenę zbliżenia, która nie ma żadnego wyjaśnienia w fabule oprócz tego, że Róża i Piotr mają chcice. Na drugim planie jest wiele ciekawych postaci, które da się polubić.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
507
53

Na półkach: ,

Do kończyłam czytać, tylko dlatego że nie lubię zostawiać książek.
Lepsze określenie to chyba że zmęczyłam ta książkę.
Skusiłam się bo lubię tematykę słowiańska. I się zawiodłam.
Podsumowując jednym zdaniem.
Kiepski romans, gdzie zbliżenie pogania zbliżenie.

Do kończyłam czytać, tylko dlatego że nie lubię zostawiać książek.
Lepsze określenie to chyba że zmęczyłam ta książkę.
Skusiłam się bo lubię tematykę słowiańska. I się zawiodłam.
Podsumowując jednym zdaniem.
Kiepski romans, gdzie zbliżenie pogania zbliżenie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

129 użytkowników ma tytuł Sąsiadka boskiego Peruna na półkach głównych
  • 68
  • 61
24 użytkowników ma tytuł Sąsiadka boskiego Peruna na półkach dodatkowych
  • 8
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Inne książki autora

Justyna Kowalczyk
Justyna Kowalczyk
Pisarka z konkursu. IV miejsce w III konkursie wydawnictwa Inanna zaowocowało obyczajową powieścią New Adult "Zachowaj mnie w pamięci". I miejsce w IV konkursie wydawnicwa Inanna pozwoli oddać w ręce czytelników romantasy "Sąsiadka boskiego Peruna". Zwyciężczyni konkursu Empik Selfpublising na powieść Young Adult tytułem "Koziorożce (nie) pasują do Byków". Premiera jeszcze w tym roku. Pisze literaturę obyczajową dla różnych grup wiekowych oraz romantasy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kuszenie Katarzyna Berenika Miszczuk
Kuszenie
Katarzyna Berenika Miszczuk
Wiem, że Katarzyna Berenika Miszczuk ma na swoim koncie wiele bestsellerowych tytułów i słyszałam o nich same pozytywne opinie! Do tej pory nie miałam okazji poznać jej twórczości, ale postanowiłam to zmienić. Trafiła się świetna okazja, by rozpocząć tę literacką przygodę od "Kuszenia". Dajcie znać, czy to dobry wybór na początek?! Przepiękna oprawa książki zapowiadała równie piękną historię. Już sam początek był niezwykle frapujący, a im dalej w las, tym mniej wiedziałam, czego się spodziewać. Bo czego można oczekiwać od owianego złą sławą, opuszczonego pensjonatu, stojącego na odludziu, tam, gdzie diabeł mówi dobranoc? I gdy do tego dochodzi jeszcze miejscowość pełna mrocznych legend, koszmary nawiedzające główną bohaterkę i sam pensjonat nawiedzany przez coś tejmniczego... Szczerze mówiąc, spodziewałam się prawdziwego horroru! Zestawienie imion bohaterów - Adama i Ewy - oraz próba rozwikłania tajemnicy rzekomo nawiedzonej posiadłości budziły ciekawość i wprowadzały przyjemny dreszczyk niepokoju. Jednak im bardziej zagłębiałam się w tę historię, tym bardziej stawała się ona osobliwa, w takim sensie, że mimo wszystko chciało się czytać dalej. Z czasem fabuła zaczęła zmierzać w stronę fantastyki, i to raczej w prześmiewczym wydaniu, bo trudno inaczej odebrać sposób rozwiązania całej zagadki. Co prawda pewnych elementów domyślałam się już od początku, ale ostateczne ukazanie bohaterów wypadło dość infantylnie. A szkoda, bo przy lepszym rozwinięciu tego wątku mógłby z tego powstać naprawdę solidny paranormalny romans. Mamy tu mieszankę japońskiej demonologii, potwora czającego się w piwnicy, diabła w ludzkiej skórze oraz ród wiedźmy, co tworzy wrażenie chaosu i zupełnego braku spójności. A jednak nie zaprzeczę - styl autorki na tyle przypadł mi do gustu, że z przyjemnością sięgnę po jej kolejne książki. @librideluna
TheTwilightBook - awatar TheTwilightBook
ocenił na712 dni temu
Bestia i Bestia Nathalie K. Flower
Bestia i Bestia
Nathalie K. Flower
„Bestia, bestia” Romans 🌶️ Tragiczne wydarzenie Cierpienie i samotność Blizny na duszy i ciele Dwie samotne dusze „Są takie książki które czytamy i szybko o nich zapominamy a są i takie które długo siedzą nam w głowie….” On - On budzi postrach wśród mieszkańców. Daniel swoim wyglądem bardziej przypomina postać z obrazu "Krzyk" Edwarda Muncha niż typowego mężczyznę. Ona - Hanna zaś została potwornie okaleczona. Nic dziwnego, że oboje wzbudzają strach wśród okolicznych mieszkańców. Kiedy krewni dziewczyny naciskają, by ta wprowadziła się do agresywnego wuja, z pomocą przychodzi Daniel. Proponuje rozwiązanie, które uchroni ją przed okrutnym losem. Nie odkrywa jednak wszystkich swoich kart. Daniel bardzo dobrze sobie radzi z odmiennością, którą ma od urodzenia, ale ma kochającą i wspierającą rodzinę. Hania to widzi i czy po nieszczęściach jakie ją spotkało zaakceptuje swoją sytuację i otworzy się na możliwości, które postawi przed nią los? Czy bestiom pisane jest szczęśliwe zakończenie? Jak mówi cytat ze wstępu to jest książka, która zapada w pamięć! Czytając ją często ocierałam łzy i czułam ucisk w piersi ze wzruszenia! Jak tak pozytywne osoby jak Daniel i delikatne jak Hania mogą tyle przejść w życiu? Jedyną pociechą było dla mnie to, jak już Hania wyrwała się od toksycznej rodzinki to zaopiekował się nią Daniel i dał jej szansę na stanięcie na własnych nogach i rozwinięcie skrzydeł! Wsparcie i miłość potrafią działać cuda. Pełna emocji powieść którą polecam każdemu! Chwyta za serce i daje nadzieję! Polecam!
na_deszczowe_dni - awatar na_deszczowe_dni
ocenił na84 miesiące temu
Trash Boy E. J. Arosh
Trash Boy
E. J. Arosh
Judah Saryan to mężczyzna, który nie zna limitów. Jako znany oraz rozpoznawalny muzyk czerpie z życia pełnymi garściami. Imprezy do rana, co noc inna kobieta, alkohol oraz narkotyki bez limitu to jego codzienność. Niegrzeczny chłopiec, przed którym każda porządna dziewczyna powinna uciekać z krzykiem. Wspólnie z przyjacielem Travisem nic sobie mają z próśb menedżera aby przystopowali trochę z imprezami. Niestety pewnego dnia wytwórnia postanawia pokazać im kto tak naprawdę rozdaje karty w tej grze. A najlepszą dla nich karą okazuje się zatrudnienie opiekuna, ktory będzie pilnował ich na każdym kroku. Jednak gdy ów opiekun zjawia się w ich mieszkaniu okazuje się  seksowną kobietą ale z wojskowym wyszkoleniem. Mężczyźni nie zamierzają się tak łatwo poddać i tak łatwo składać broni, niestety nie są również świadomi iż trafili na godnego sobie przeciwnika. Co udowodni im już pierwszego dnia. Twórczość autorki miałam już przyjemność poznać dlatego z chęcią sięgnęłam również po tą książkę. Znajdziecie w niej kilka wątków z książki,,Black Nights", która wciągnęła mnie do świata muzyków, wielkiej sławy oraz zabawy bez limitów. Dużym plusem jest poznanie historii z perspektywy obojga głównych bohaterów. Dzięki czemu jest łatwiej zrozumieć ich punkt myślenia oraz każde zachowanie. To dlaczego Judah zachwouje się tak a nie inaczej gdyż nie był w stanie pogodzić się z wydarzeniami z przeszłości. Rain to moja ulubiona bohaterka. Pewna siebie, pyskata, i zdecydowanie była w stanie poradzić sobie z dwoma dorosłymi oraz zbuntowanymi mężczyznami. A uwierzcie mi pomysłów jej nie brakowało 🤣. Bardzo przyjemnie spędziłam z nią czas więc i Wam polecam po nią sięgnąć. @e.j.arosh gratuluję kolejnej świetnej książki i czekam na więcej 😉😊 Jeszcze raz dziękuję za możliwość udziału w tym bt 😘😘 #btulibrariady #trashboy #światmuzyki #booktour #booklover #bookstagram #czytanieuzależnia #czytamirecenzuję #czytanietopasja #książkoholiczka
rudaczyta2022 - awatar rudaczyta2022
ocenił na1010 miesięcy temu
Nigdy za ciebie nie wyjdę Magdalena Krauze
Nigdy za ciebie nie wyjdę
Magdalena Krauze
Liwia pracuje na stacji benzynowej, pewnego dnia pojawia się na niej pewien Adonis, który znajduje napoje, które tracą termin ważności. A później rządzi się na niej chce wchodzić na zaplecze, dziewczyna oczywiście go upomina oraz każe zapłacić za hot doga. Okazuje się, że tym mężczyzna jest ich nowy szef. Babcia dziewczyny i zdanie, że przepraszać za kłamstwo nie za prawdę. Livia przejmuje się zwolnieniem, przyjaciółka pociesza ją, mówiąc że jest wyzwaniem dla szefa. Babcia i Marysia w tej książce wymiatały tarabanisz hahaha. Z tą słabością szefa coś może być na rzeczy, bo szef się dobija hahaha. Szczera rozmowa z babcią ta książka była urocza. Ach rozmowa trzech kobiet o facetach hahaha. Pan Henio w tej książce też wymiatał. Czy będą nowe lokum szefa sprzątać razem? Na pewno jeden dzień będą pracować razem, Mateusz zastąpi Kaśkę. Agentka tak go przetyrała tego jednego dnia. Czy na pewno nigdy za niego nie wyjdziesz? Z tym aktorem z wiecznej miłości to trafiła, przystojniak -wiem, bo oglądałam. Po wygranym zakładzie i kolacji Mateusz miał nadzieję, a tu kosz. Chłop robi identycznie jak ja odcina się i nie odbiera, Ewa nie wytrzymała i się wkurzyła. Kiedy Mateusz rozmawia z dziadkiem o sanatorium, a on komentuje go sodomą i gomorią. Ale dziadek to jak mówi o Liwie, że trafiła się porządną dziewczyna. 🥲♥️♥️. Rozmowa babci głównej bohaterki i Mani to było tak dobre hahaha płakałam ze śmiechu. Ta kosiarka, Mateusz i babcia i jeszcze temat o dzieciach to takie kombo. Kiedy tych dwoje siedzi pod sklepem i obserwuje ludzi, wypatrują małżeństwo, ale to była akcja. No Mati pulsował dla głównej bohaterki i dla mnie też, kiedy wymyślił scenariusz wieczoru innej pary, te wątki były gorące. Kiedy Mati trochę przesadza z zazdrością, Liwia sprowadza go na ziemię, ale lwica. Kiedy pojawia się wspólny temat, może Mati odpokutuje i kobieta trochę mu wybaczy. Czy ona będzie jego nauczycielką? Tak kibicowałem głównemu bohaterowi, oby tego nie schrzanił, ta książka jest za dobra. Uwaga innych kobiet, pokłony, słodkość i imbir szyfr tych dwoje dość zabawny. Lęk wysokości i bliskość Matiego to mieszanka wybuchowa dla naszej głównej bohaterki. Rozmowa o kfc i maku tych kwiatuszków była bardzo interesująca. Mateusz przedstawił się dla Liwi 3 twarzą dość dobitnie, ale był szczery i dziewczyna sama się prosiła. Pierwsza lekcja tańca, a pani instruktor to urocza kobieta 😉. Nigdy za Ciebie nie wyjdę i czas pokaże hahaha. Siostry w tej książce to najlepiej pokazana relacja dogryzają sobie, ale również się kochają. W tej książce pojawia się film purpurowe serce, który kocham całym sercem. No i niestety się wali, bo wpada gość, ale wiedziałam że tak będzie. Mateusz jest wytrwały i po całej akcji przyjeżdża do głównej bohaterki. Kiedy do Mateusza ma przyjechać dziadek wiedziałam, że rozpozna babcię... Nie powiem relacja głównej bohaterki z babcią trochę testowała moje serce, chyba najbardziej prosiła moje serce, kiedy gówno bohaterka cofa się do dzieciństwa. Czytając to wiedziałam, że mi to już nie będzie dane 🥲🥲🥲🥲🥲. Rozbawiło mnie, że dobra herbatka jest tylko u Matiego w domu hahaha. Jak dziadek zobaczył jak Mateusz się urządził, ''aleś odwalił tą ruderę.'' Babcią głównej bohaterki chce ją spakować i wywieść do Władza, co takiego kobieta przeskrobie? Ta książka była urocza uwielbiam podwójne zakochania i spotkania po latach.
Gąbcia - awatar Gąbcia
oceniła na101 miesiąc temu
Sądny dzień Jaga Moder
Sądny dzień
Jaga Moder
Szczery zachwyt z mojej strony. Chcę więcej na już! Książka pochodzi z mojej prywatnej kolekcji - wygrałam ją jakiś czas temu w rozdaniu - i jednocześnie jest tytułem, który został polecony w czasie live w ramach maratonu Jesień z Polskimi Autorami. Teraz ja Wam go ogromnie polecam! Idealnie nada się do przeczytania w ramach akcji Kowen Książkowych Czarownic w miesiącu styczniu bo... "Sądny Dzień" Jagi Moder to dopiero pierwszy tom serii "Uniwersum Legendysty"! Widziałam na profilu autorki - @legendystka - że kolejny tom jest w trakcie powstawania więc z niecierpliwością na niego będę czekać. Trochę przydługi wyszedł mi ten wstęp, ale mam nadzieję, że każdy wyciągnął z niego wnioski i już zapisał ten tytuł na liście do przeczytania albo chociaż zajrzał do autorki na jej konto na IG gdzie dodaje świetne rolki związane między innymi z legendami. Dodatkowo muszę pochwalić artystę odpowiedzialnego za szatę graficzną tej powieści @trust_truscinski - czyli Przemysława Truścińskiego. Tak rewelacyjne wydanie jest tej książki, że aż chce się mieć ją na półce. Ogromnie polubiłam główne postacie i ich historia mnie bardzo wciągnęła. Mamy tu mnóstwo nawiązań do legend, a co więcej są one opowiedziane niemal na nowo - nic tylko dać się zatracić w tych opowieściach. Autorka miała naprawdę rewelacyjny pomysł i aż chce się czytać każdą kolejną stronę by na koniec krzyknąć "Gdzie jest drugi tom?!", bo nim się człowiek obejrzy to książka się skończy. Strasznie podobała mi się ta nowa interpretacja i ukazanie świata legend w nowym świetle. Zdecydowanie jest to bardzo oryginalna i wartościowa lektura. Polecam! Polecam! Polecam!
vaconafa - awatar vaconafa
oceniła na91 miesiąc temu
Syn mroku Adelina Tulińska
Syn mroku
Adelina Tulińska
Witajcie moi kochani Lubicie romanse? Muszę przyznać, iż kiedyś czytałam je częściej. Aktualnie zdecydowanie wolę grozę. Lecz dla urozmaicenia zdarza mi się sięgnąć również po romans. Dziś chciałabym przedstawić Wam powieść, która łączy ze sobą romans z wątkiem mitologii słowiańskiej. Tytuł: Syn mroku Autor: Adelina Tulińska Książkę przeczytałam w ramach #booktour organizowanego przez @corkaksiegarza Dziewiętnastoletnia Rosalie zmaga się z tragiczną śmiercią swego ukochanego. Nie potrafi odnaleźć radości z życia. Jako, iż jej rodzina pochodzi z Polski pewnego dnia babcia namawia ją, aby uczestniczyła w święcie Nocy Kupały. Dziewczyna, choć niechętna do wszelkich interakcji społecznych, zgadza się na propozycję. Podczas obrządku wszystkie dziewczęta puszczają wianki na wodzie jednocześnie posyłając swe prośby do słowiańskich bóstw. Rosalie również przekazała swe pragnienie, aby odzyskać utraconego ukochanego. I na jej prośbę ktoś odpowiedział. To była przyjemna lektura. Fabuła mnie zaciekawiła. Zwłaszcza w aspekcie mitologii słowiańskiej. Z niecierpliwością śledziłam rozwój wydarzeń wypatrując słowiańskich demonów. I początkowo byłam bardzo zadowolona z tego w jakim kierunku to wszystko zmierza. Jednakże później pojawił się wątek romantyczny, który zdecydowanie przejął pierwszy plan powieści. Naturalnie zdawałam sobie sprawę z tego, iż tak się stanie, ale mimo wszystko miałam cichą nadzieję, iż jednak wątek mitologii nie zostanie w tyle. Muszę przyznać, iż relację między Rosalie, a pewnym mrocznym bytem (nie chciałabym zbyt wiele zdradzać) poznawało się bardzo przyjemnie. Odebrałam ją jak taką młodzieńczą miłość. I muszę przyznać, iż kibicowałam Rosalie w jej poczynaniach. Doznała w swym młodym życiu wiele bólu, więc miałam nadzieję, iż odnajdzie szczęście. Powieść nie jest obszerna objętościowo, więc akcja rozwijała się bardzo szybko, tak samo jak relacja głównych bohaterów. I szczerze mówiąc byłam z tego powodu bardzo zadowolona, ponieważ jak najszybciej chciałam się dowiedzieć jak potoczą się losy bohaterów. Nie ukrywam, iż wątek romantyczny nie był na pierwszym miejscu. Lecz myślę, iż jest to również spowodowane moją metryką. Podejrzewał, że gdybym miała 20 lat i przeczytałabym tę powieść to dosłownie przepadłabym. Dziś chyba z biegiem czasu i lat straciłam w sobie tę beztroskę. Bardziej skupiłam się na wątku mitologii słowiańskiej. I w tej kwestii byłam bardzo usatysfakcjonowana. Zakończenie powieści było dla mnie wzruszające, ale i satysfakcjonujące. Reasumując „Syn mroku” to dobra powieść na wieczór. Historia dzięki, której można się zrelaksować. Czytało mi się ją bardzo lekko i przyjemnie. Dostarczyła mi ciekawych wrażeń. Także ogólnie jestem zadowolona z lektury. Polecam, strona.394
strona-394 - awatar strona-394
ocenił na63 miesiące temu
Heart on fire Iwona Jaworska
Heart on fire
Iwona Jaworska
„Heart on fire” to drugi tom serii „Miłość w Alpach”, której autorką jest Iwona Jaworska. Książka, podobnie jak jej poprzedniczka, trafiła do mnie w ramach BookToura organizowanego przez @jpryczek. Czy lektura drugiego tomu bardziej przypadła mi do gustu niż pierwsza? Już spieszę z wyjaśnieniem. Tym razem poznajemy losy Hansa Fischera, znanego z poprzedniej części, pierwszego pilota śmigłowca ekipy ratunkowej ze Schwarzzimmer oraz Corinne Adams, nowej kelnerki w przybytku Gerdy, dziewczyny z trudną przeszłością, która nie pozwala jej oddychać pełną piersią. Czy przeprowadzka do małego miasteczka w Alpach wreszcie odmieni jej los? Jedno jest pewne! Z tą dwójką z pewnością nie będziecie się nudzić! Dlatego czym prędzej odsyłam was do lektury. „Heart on fire” to zdecydowanie mój ulubiony tom. Między Hansem a Corinne iskrzyło już od samego początku, a ich wszelkiego rodzaju uszczypliwości tylko podniecały ten żar i to do tego stopnia, że wręcz nie mogłam oderwać się od lektury. Chociaż oboje mogliśmy już w malutkim stopniu poznać w poprzedniej części, dopiero w tej ich postacie rozkwitły i nabrały głębi. Moje serce w szczególności skradł Hans, który przedstawił się czytelnikom jako niezwykle ciepły, troskliwy, opiekuńczy, zaradny i przede wszystkim bardzo inteligentny przedstawiciel płci męskiej, który znajdzie wyjście z każdej, nawet najbardziej beznadziejnej sytuacji. Jednak myślę, że tym, co jest w tej historii najważniejsze, było ukazanie, że wszystko w życiu ma jakiś głębszy sens, a każda podjęta w nim decyzja, niesie za sobą coś pozytywnego. I chociaż w domyśle „Heart on fire” to romans, tak naprawdę jest to opowieść o tym, że po burzy zawsze wychodzi słońce, a nawet najgorsze momenty życia mogą być punktem wyjścia do czegoś pięknego, najważniejsze tylko by nie zatracać się w tym, co negatywne tylko szukać pomocy. Losy Corrinne i Hansa to jedna z tych historii, która zostaje z czytelnikiem na dłużej i myślę, że w moim przypadku będzie dokładnie tak samo, ponieważ naprawdę polubiłam tę dwójkę, więc liczę na to, że będą oni mieli swoje pięć minut również w kolejnej odsłonie „Miłości w Alpach”.
Kantorek90 - awatar Kantorek90
ocenił na73 miesiące temu
Spadek na cztery łapy Katarzyna Trepkowska-Janas
Spadek na cztery łapy
Katarzyna Trepkowska-Janas
Ciotka Genowefa wszystko "robiła nie w porę". Nawet do Anety dzwoniła "nie w porę". No i "nie w porę" Aneta też dostała ostatni telefon o jej śmierci. Kiedy dotarła do kamienicy, w której mieszkała ciotka, okazało się, że sąsiadka od której dostała wcześniej telefon o śmierci ciotki, już się wszystkim zajęła i w zasadzie to Aneta niepotrzebnie przyjechała. Na szczęście nie przyjechała do Radomia sama, tylko z kolegą, Irkiem, który skutecznie poprawiał jej humor w tym momencie. Oo Aneta nie lubiła zwierząt, minus, wielki minus dla niej. Po ciotce odziedziczyła nie tylko mieszkanie w kamienicy, ale i psa, Lucjana, który ma już swoje lata. Jednak jak zaczęła zajmować się psem, to jakby zaczynała rozumieć, że ten tęskni za swoją właścicielką. W czasie kiedy przebywała w Radomiu zaczęła spotykać swoich dawnych znajomych z lat szkolnych. Nie spodziewała się, ile niektóre znajomości przyniosą jej nowych doświadczeń i wrażeń. Książka została napisana w lekki, komediowy sposób, mimo zgonu ciotki, to było wiele zabawnych sytuacji, które wywołały uśmiech na mojej twarzy. A Lucjan to wyjątkowo przyjazna psina, do której Aneta zaczynała nabierać sympatii. Nie tylko dlatego, że dzięki niemu pojawił się na horyzoncie pewien mężczyzna 🤭. Podobała mi się ta historia, zdecydowanie zachęcam do przeczytania tej książki 😊. I tak, zdecydowanie coraz więcej mężczyzn przejmuje gotowanie w związku, nawet u mnie tak jest 🤭.
Chwila_pauli - awatar Chwila_pauli
ocenił na93 miesiące temu
Reguły pożądania Anna Bellon
Reguły pożądania
Anna Bellon
Anna Belon już jakiś czas temu debiutowała swoją twórczością. Teraz ma na koncie napisanych 15 książek i teraz mam okazję przeczytać jedną z nich. Mianowicie mowa o najnowszej książce „Reguły pożądania”. Kamila Rudnicka pracuje, jako asystentka dyrektora finansowego Łukasza Dębskiego. Jest to mężczyzna bardzo pracowity i wymagający, jako szef. W strefie prywatnej nadal nie pogodził się z przeszłością, która bardzo odcisnęła swoje piętno na jego psychice. Tylko dzięki Oli ma namiastkę kogoś, kogo stracił. Jedno wydarzenie spowodowane zakrapianą imprezą firmową Kamila odwozi Łukasza do mieszkania. Mężczyzna pod wpływem alkoholu wyznaje Kamili swoje uczucia. Kobieta zdaje sobie, że od dłuższego czasu czuje coś do swojego szefa. Jest tylko jedno, ale w ich firmie jest zakaz związków między pracownikami. Co zrobią Kamila z Łukaszem? Kim tak naprawdę jest Ola dla Łukasza? Jak zakończy się ta historia? Autorka udowadnia nam swój kunszt swojej twórczości i bardzo podziwiam jej pomysłowość. Nie spodziewałam się takich obrotów spraw a książkę czytałam z zapartym tchem ciekawa, co może wydarzyć się z każdym kolejnym rozdziałem. Książka od pierwszych stron intryguje i wciąga a każde kolejne strony sprawiają, że nie można się od niej oderwać. Grzechem było by gdybym nie wspomniała słowem o okładce. Ci, którzy przeczytają będą wiedzieć, o co chodzi ;) „Reguły pożądania” jest to książka, którą czyta się szybko i przyjemnie a już od pierwszych stron. Historia wciąga nas od samego początku znajdujące się w niej zawirowania emocjonalne nie pozwalają nam się nudzić. Z niecierpliwością wyczekuję kolejnych powieści autorki.
Mamuśka Książką - awatar Mamuśka Książką
ocenił na81 rok temu
Włoski temperament Monika Czugała
Włoski temperament
Monika Czugała
„Zacisnęłam zęby i skrzyżowałam ramiona przed sobą, obawiając się, że jeśli nie zajmę czymś rąk, to mu przywalę.” Znacie historię Kopciuszka, księcia i złej macochy? „Włoski temperament” Moniki Czugały ma coś wspólnego z historią Kopciuszka. Jest ONA – piękna Włoszka, która ciężko pracuje na swoje utrzymanie prowadząc kwiaciarnię. Jest ON – przystojny Kanadyjczyk, syn właściciela hotelu, książę z bajki jak malowany. Jest i ONA – była narzeczona naszego księcia, której jad jest jak śmiercionośna broń. Autorka dała nam piękną historię o miłości. Miłości, która mogła nigdy nie przydarzyć się głównym bohaterom, gdyby nie chwilowa awaria prądu. Brzmi ciekawie? Włosi słyną ze swojego temperamentu, więc sugerując się tytułem byłam przygotowana, że historia będzie gorąca, albo zabawna. To co znalazłam w książce było i gorące, i momentami zabawne. Przez co zdecydowanie za szybko się ją czytało. Ale nie myślcie, że cały czas była słodka sielanka. O nie. Główna bohaterka zmaga się z czymś, czego większość ludzi się wstydzi. Ale co to jes dowiecie się z książki. Monika Czugała udowodniła, że dobrze sobie radzi z pisaniem historii przepełnionej wszechobecną miłością. Całość jest słodka, ale nie mdląca. Czytanie Włoskiego temperamentu jest jak jedzenie ulubionych żelków, do których ktoś dodał kilka o smaku lukrecji. Historia Noemi i Ethana podbiła moje serce lekkością, której czasem każdy z nas potrzebuje, a także autentycznością. Bo przecież gdzieś mogą żyć osoby, którym życie napisało historię jak z książki. „Włoski temperament” polecam wszystkim romantyczkom i gwarantuję, że spędzicie z książką miłe chwile.
PASJE_ZACZYTANEJ pasje_zaczytanej_agnes - awatar PASJE_ZACZYTANEJ pasje_zaczytanej_agnes
ocenił na101 rok temu
Welesówna Mika Modrzyńska
Welesówna
Mika Modrzyńska
Bardzo denerwuje mnie to jak wciągnęła mnie ta seria, a zarazem jak mnie irytuje!!! Nie wiem czemu męscy autorzy potrafią stworzyć charyzmatycznych męskich młodych bohaterów, którzy nie są nastolatkowo głupkowaci, irytujący a zarazem mają charyzmę. A kobiece autorki tworzą tylko głupiutkie, naiwne i zbuntowane nastoletnie bohaterki. Jak to jest? Na serio dziewczyny w wieku 17/21 zawsze są głupiutkie, irytujące i stereotypowo zbuntowane na świat dla zasady? Wg mnie nie… Duży minus za konstrukcję bohaterki, w 1 części się buntuje na dar, w kółko gada to samo, a jej motywacja jest mega niewiarygodna. W jej wieku każdy marzy by być wyjątkowy i mieć dostęp do innego świata. Ted nie reprezentuje niczego czym może kogoś oczarować, nie mogę jej jednak odmówić poczucia humoru i fajnych ripost. Mimo wszystko jest bardzo dobra chemia między bohaterami 🤯 nie wiem jak, ale jest super. Dla Witka i tego univerum warto przymknąć oko na minusy, ponieważ mimo wszystko bardzo fajnie się czyta. Tak jak wspomniałam, może nie chce, ale mnie wciąga! Podoba mi się świat demonów, taki „Instytut absurdu” tylko opiekują się jedynie kwestiami demonów. Prowadzone jest też śledztwo zaginionej przyjaciółki, odkrywany jest świat demonów oraz rozwiązywane są sprawy innych podopiecznych. A to wszystko przeplatane jest 2 planem: domem i szkołą bohaterki, na duży plus. Te wątki nie są traktowane po macoszemu, mama i rodzeństwo oraz biznes wnosi fajną dynamikę do akcji! - bohaterka + uniwersum + demony +Mazury +Witek +postacie poboczne mama, rodzeństwo, salon
margol_siex - awatar margol_siex
ocenił na61 miesiąc temu

Cytaty z książki Sąsiadka boskiego Peruna

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Sąsiadka boskiego Peruna