Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat

- Kategoria:
- popularnonaukowa
- Format:
- papier
- Seria:
- Impact
- Tytuł oryginału:
- Nomad Century: How Climate Migration Will Reshape Our World
- Data wydania:
- 2024-05-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-05-01
- Liczba stron:
- 367
- Czas czytania
- 6 godz. 7 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367805377
- Tłumacz:
- Andrzej Wojtasik
Zbliża się wielki przewrót. Zmieni nas i naszą planetę.
W ciągu najbliższych pięćdziesięciu lat rosnące temperatury w połączeniu z coraz większą wilgotnością sprawią, że na dużych połaciach globu – zamieszkiwanych obecnie przez 3,5 miliarda ludzi – nie będzie dało się żyć. Ogromne rzesze będą musiały szukać nowych domów. Albo sami znajdziemy się w ich gronie, albo będziemy ich przyjmować u siebie. To już się dzieje. W skali globu, w ciągu ostatniej dekady podwoiła się liczba migrantów. W miarę ocieplania się naszej planety odpowiedź na pytanie o to, co zrobić z szybko rosnącą populacją przesiedleńców, staje się coraz pilniejsza.
Nie ma wątpliwości, że stoimy w obliczu poważnego zagrożenia – jednak wciąż jesteśmy w stanie zapobiec zagładzie naszego gatunku. Możemy przetrwać, lecz będzie to wymagało migracji zaplanowanej i przemyślanej. Podobnego zadania ludzkość nigdy wcześniej się nie podjęła. Ta dramatyczna sytuacja wymaga dynamicznej reakcji, a rozwiązania są w naszych rękach.
Gaia Vince w Wieku nomadów przejrzyście i jasno opisuje skomplikowane oblicza przewrotu, jaki nas czeka, ale również precyzyjnie wskazuje rozwiązania, dzięki którym możemy przetrwać jako cywilizacja i uniknąć katastrofy.
Książka wydana w ramach Impact Books, serii przekładów najciekawszych i najbardziej istotnych międzynarodowych tytułów dotyczących biznesu, geopolityki i kultury na język polski. Impact Books to inicjatywa, która powstała w odpowiedzi na przekonanie, że dzielenie się wiedzą jest kluczem do tworzenia dobrobytu gospodarczego i społecznego.
Kup Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat
Poznaj innych czytelników
220 użytkowników ma tytuł Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat na półkach głównych- Chcę przeczytać 160
- Przeczytane 57
- Teraz czytam 3
- Posiadam 7
- 2025 3
- Non-fiction 3
- E-book 2
- 2024 2
- Reportaż 2
- Chcę w prezencie 2






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat
Bardzo dobra i pouczająca książka. Autorka wskazuje na zmiany klimatyczne i konsekwencje z tego wynikające. Nie jest to jednak książka katastroficzna, niemniej jednak ukazując problem, z jakim będziemy musieli się zmierzyć w nadchodzących latach. Wojnę w Syrii traktuje się jako pierwszą wojnę klimatyczną, a problemy, jakie dotknęły Europę, możemy traktować jako support przed głównym koncertem. Każdy, kto czyta książki o zmianach klimatycznych, zdaje sobie z tego coraz większą sprawę. Obok wielu problemów, które z tego faktu dotkną społeczność, jednym z nich będą właśnie masowe migracje ludności, która zmuszona będzie opuścić tereny nienadające się do zamieszkania. Chyba każdy widział m.in. dramatyczny Prezydenta Tuvalu, któremu grozi zatonięcie.
Jednak książka ma wydźwięk pozytywny. Sprowadzający się do stwierdzenia, że antropocen zniszczył klimat to fakt, teraz należy coś z tym zrobić. Autorka przedstawia kilka propozycji, które mogą być wdrażane, aby przygotować się do wielkiej migracji, która wcale nie musi być katastrofalna, bo przecież człowiek jest wędrowcem.
Książka jest pasjonującą lekturą, pełną przemyśleń i refleksji nad przyszłością ludzkości wobec nadchodzących zmian klimatycznych.
Polecam
Bardzo dobra i pouczająca książka. Autorka wskazuje na zmiany klimatyczne i konsekwencje z tego wynikające. Nie jest to jednak książka katastroficzna, niemniej jednak ukazując problem, z jakim będziemy musieli się zmierzyć w nadchodzących latach. Wojnę w Syrii traktuje się jako pierwszą wojnę klimatyczną, a problemy, jakie dotknęły Europę, możemy traktować jako support...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudny temat potraktowany z naiwnością dziecka.
Propozycja rozwiązań stanowi listę życzeń niezrealizowanych.
Ładnie opisane są zmiany klimatyczne i zachodzące procesy dewastacji biologicznej ziemi.
Trudny temat potraktowany z naiwnością dziecka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPropozycja rozwiązań stanowi listę życzeń niezrealizowanych.
Ładnie opisane są zmiany klimatyczne i zachodzące procesy dewastacji biologicznej ziemi.
Początkowo byłam zachwycona książką, ponieważ stanowi dobrą bazę o zmianach klimatu, choć z czasem dostrzegałam pewne niejasności i błędy, choć rozumiem, iż to książka popularnonaukowa na dość rozległy temat i nie we wszystkim autorka jest ekspertem. Do tego z częścią przytaczanych propozycji, czy wizji się nie zgadzałam, ale to już kwestia subiektywna. Mimo wszystko książka całkiem okej jako taki wstęp do zmian klimatu, rozmyślań nad migracjami, czy rozwiązaniami, które wymagają dalszych badań i rozwoju.
Początkowo byłam zachwycona książką, ponieważ stanowi dobrą bazę o zmianach klimatu, choć z czasem dostrzegałam pewne niejasności i błędy, choć rozumiem, iż to książka popularnonaukowa na dość rozległy temat i nie we wszystkim autorka jest ekspertem. Do tego z częścią przytaczanych propozycji, czy wizji się nie zgadzałam, ale to już kwestia subiektywna. Mimo wszystko...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMamy problem. Klimatyczny. Zilustrowany dość pobieżnie, ale sugestywnie. Następnie przechodzimy do rozwiązań w wielu krytycznych obszarach. Część z nich brzmi nieprawdopodobnie lub nawet naiwnie, ale chyba nie jest celem tej książki opisanie najbardziej prawdopodobnych opcji. Odbieram ją jako przedstawienie naszej globalnej sytuacji jako trudnej, ale nie beznadziejnej. Takiej, w której mamy wiele dostępnych scenariuszy, dzieki którym mamy szanse zagrać o znośny świat na swoją starość i dla naszych dzieci. Warto żeby otworzyć kilka umysłowych szuflad 😉
Mamy problem. Klimatyczny. Zilustrowany dość pobieżnie, ale sugestywnie. Następnie przechodzimy do rozwiązań w wielu krytycznych obszarach. Część z nich brzmi nieprawdopodobnie lub nawet naiwnie, ale chyba nie jest celem tej książki opisanie najbardziej prawdopodobnych opcji. Odbieram ją jako przedstawienie naszej globalnej sytuacji jako trudnej, ale nie beznadziejnej....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tociekawe, ale słabo udokumentowane, argumentów które mogłyby podziałać na osoby co bardziej centrowe/prawicowe i nieprzekonane brak. Te które są nie przekonują nawet mnie, tzn widzę ciekawą wizję której realizacja nie byłaby najgorszym pomysłem, ale jeśli argumentem za jej wprowadzeniem jest tylko "ludzie migrowali od zarania dziejów", "dla wszystkich nas będzie lepiej jeśli migranci nie będą ginąć po drodze a potem gnić w obozach" no to powodzenia, idealistów w społeczeństwie jest zawsze tylko garstka, i bardzo dobrze.
Natomiast podobało mi się spostrzeżenie że gdybyśmy faktycznie chcieli płacić biedniejszym państwom za zatrzymywanie uchodźców / na budowę lokalnego dobrobytu, to koszty takiej polityki musiałyby być znacznie wyższe niż koszty przyjęcia tych ludzi = wyższe niż chcemy ponieść. Tą politykę ostatnio coraz częściej się stosuje, wydawało by się że jest całkiem rozsądna, ale być może wcale nie.
Jeszcze jedno zażalenie:
autorka wymienia nazwy "bezpiecznych" regionów jakby prezentowała katalog sprzedaży wysyłkowej, większość z tych regionów NIE ma ochoty dogłębnie się zmieniać tylko po to żeby przyjąć jak najwięcej uchodźców (mówię o naszym) -- niby z jakiej racji? Żeby realizacja takiego planu była możliwa, lokalne społeczeństwa musiałyby widzieć w tym dla siebie znaczne korzyści, bez utraty tożsamości / tradycyjnego stylu życia.
**
a w stanach wygrywa trump. W sytuacji zagrożenia, wygrywa wojna.
ciekawe, ale słabo udokumentowane, argumentów które mogłyby podziałać na osoby co bardziej centrowe/prawicowe i nieprzekonane brak. Te które są nie przekonują nawet mnie, tzn widzę ciekawą wizję której realizacja nie byłaby najgorszym pomysłem, ale jeśli argumentem za jej wprowadzeniem jest tylko "ludzie migrowali od zarania dziejów", "dla wszystkich nas będzie lepiej jeśli...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Stulecie nomadów" zaczynamy konkretnym podsumowaniem sytuacji katastrofy klimatycznej, w jaką wpędził się nasz gatunek i jest to punkt z którego wyruszamy w naszą podróż. O dziwo zaczynamy od podróży do wewnątrz siebie - jeśli można tak nazwać analizę zachowań ludzi na przestrzeni tysiącleci. płynnie przechodzimy do tytułowej migracji i tu autorka obszernie nas oprowadzi po meandrach tego zjawiska. Robi to w sposób przystępny, oparty na wiedzy naukowej i z wyraźną nutą alarmistyczną. Dalej brniemy przez rozważania na temat różnych rozwiązań, na które moglibyśmy zdać się w nadchodzącym stuleciu problemów. To jest z pewnością część, gdzie można i osobiście uważam, że należy wejść nieraz w dyskusję z pomysłami serwowanymi w książce. Trudno jednak byłoby uniknąć rozbieżności rozmawiając o wizji jaką mamy na kolejne 70 lat, w tak szybko zmieniającym się dzisiejszym świecie. Podsumowując, najważniejszą cechą tej książki jest prowokacja do dyskusji o najważniejszych problemach XXI wieku na naprawdę solidnym, naukowym fundamencie. Książka zmusza nas do zastanowienia nad sytuacją w której się znaleźliśmy oraz nad tym jak daleko w przyszłość patrzymy. Bogate źródła cytowane w książce są cennym wglądem w obecny stan wiedzy na tematy poruszane w tym tytule. Słowem - solidna pozycja. Warto przejść tą drogę do końca ;)
"Stulecie nomadów" zaczynamy konkretnym podsumowaniem sytuacji katastrofy klimatycznej, w jaką wpędził się nasz gatunek i jest to punkt z którego wyruszamy w naszą podróż. O dziwo zaczynamy od podróży do wewnątrz siebie - jeśli można tak nazwać analizę zachowań ludzi na przestrzeni tysiącleci. płynnie przechodzimy do tytułowej migracji i tu autorka obszernie nas oprowadzi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGaia Vince pisze o migracji, w odniesieniu oczywiście do migracji klimatycznych, które nas czekają, przekonując, iż jest to rozwiązaniem, a nie problemem. Co więcej - w nadchodzących czasach będzie ona koniecznością. Obecnie próbujemy migrację ludzi jak najbardziej ograniczać, stawiając mury i granice, a narracja prawicowych polityków demonizuje imigrantów i podsyca ksenofobię. Bazuje to ludzkich atawizmach, lecz ma niewiele wspólnego z prawda, także tą, że ludzie są najbardziej mobilnym gatunkiem na Ziemi, i wędrówki są dla nich czymś naturalnym. "Budowanie murów, demonizowanie migrantów skutkuje śmiercią, niewolnictwem i przestępstwami z nienawiści, ale i tak nie powstrzymuje migracji. Ludzie i tak będą się przemieszczać." - pisze Vince i postuluje, że obecne kontrolowanie (i zakazywanie) migracji należy zastąpić zarządzaniem nią.
"Stulecie nomadów" nie dotyczy jednak tylko problemu migracji, ale generalnie zmian klimatycznych. Można tę książkę potraktować jako kompendium aktualnej wiedzy na ten temat: autorka podaje naprawdę sporo danych (i argumentów, które można wykorzystać w walce z denializmem klimatycznym). Z tego względu jest naprawdę godna polecenia. Poza tym autorka przedstawia wiele, naprawdę wiele propozycji rozwiązań, nie tylko jeśli chodzi o politykę migracyjną, ale też klimatyczną: dekarbonizacja, budowa zielonych miast, nowoczesne sposoby pozyskiwania żywności i wody, etc. Mimo to pozycja ta wywołała we mnie mieszane uczucia i mam do niej sporo zastrzeżeń.
Po pierwsze alarmistyczny ton narracji, w którym autorka w zasadzie już od pierwszego zdania straszy. Z jednej strony podobało mi się, że ktoś wreszcie nie owija w bawełnę (jak to często dzieje się w tego typu publikacjach) i że pisze o konkretach, ale momentami to nawet dla mnie, która przerobiła już mnóstwo wiedzy na ten temat, było za mocne. Wiele osób może to zniechęcić do lektury. Po drugie te rozwiązania wydają się trochę takimi pobożnymi życzeniami, a nie wiadomo na ile są one realne, nie tylko z technicznego punktu widzenia (tu brakowało mi źródeł, szczegółów i opinii ekspertów),ale przede wszystkim ludzkiej mentalności. Teraz też wiemy, że "musimy działać", ale jakoś tego nie robimy... Potrzebujemy pomysłów, co zrobić, by ludzi wreszcie zmobilizować i zmotywować do poważnego traktowania katastrofy klimatycznej, zamiast szukania wymówek. Po trzecie, i chyba najgorsze, to odniosłam wrażenie, że to wszystko praktycznie nie obejmuje ratowania przyrody i bioróżnorodności świata, koncentrując się wyłącznie na przetrwaniu człowieka w okrojonym, antropoceńskim świecie. Myślałam sobie, czytając to: ok, rozumiem, że przenosząc się na północ zniszczymy ostatnie ostoje przyrody i co dalej? To wygląda na bardzo krótkoterminowy plan. Jasne, zdaję sobie sprawę, że pewnie taka będzie smutna konieczność i nikt nie będzie żałować róż, kiedy płoną lasy (czy raczej lasów, kiedy zagrożony będzie człowiek),tylko że to jest cały czas stary paradygmat myślenia, że przyrodę można zużywać i że człowiek może funkcjonować poza nią. Nie może. Mało tego, autorka postuluje takie działania jak zmiana biegu rzek i geoinżynieria… To jest wizja fatalistyczna i świadcząca o tym, że autorka uważa, że polityka klimatyczna poniosła klęskę.
W ogóle Vince zakłada, że w tym świecie katastrofy ekologicznej "4 stopni" przetrwają demokracje i że będziemy sobie radzić w demokratyczny, pokojowy sposób. Niestety, realnie patrząc, to jest to mało prawdopodobne.
Zatem o ile zgadzam się z wnioskami i postulatami Vince odnośnie uchodźców, to jestem znacznie bardziej sceptyczna wobec jej wizji nowego świata a.d. 2100.
Gaia Vince pisze o migracji, w odniesieniu oczywiście do migracji klimatycznych, które nas czekają, przekonując, iż jest to rozwiązaniem, a nie problemem. Co więcej - w nadchodzących czasach będzie ona koniecznością. Obecnie próbujemy migrację ludzi jak najbardziej ograniczać, stawiając mury i granice, a narracja prawicowych polityków demonizuje imigrantów i podsyca...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, której warto poświęcić czas i uwagę. Autorka Gaia Vince, prezentująca ogromną wiedzę i szeroką perspektywę poznawczą, rozprawia się w niej z dwoma gorącymi tematami współczesnego świata - zmianą klimatu i migracją. "Stulecie nomadów" rewelacyjnie pokazuje i wyjaśnia jak migracje zmieniały, w przeszłości i zrobią to w przyszłości, świat. Autorka nie tylko zebrała imponujący wachlarz przykładów i danych ale prezentuje oryginalne opinie. Nie boi się wyjaśniać narosłych mitów wokół obu tematów i burzyć stereotypy tkwiące w głowach wielu ludzi. Do tego odważnie kreśli rozwiązania - co niezwykłe i warte podkreślenia. Do tego czyta się szybko a tytuły (kto jej to wymyślał! boskie!) zachęcają do czytania bez odkładania na później. Naprawdę mądra i ciekawa książka.
Książka, której warto poświęcić czas i uwagę. Autorka Gaia Vince, prezentująca ogromną wiedzę i szeroką perspektywę poznawczą, rozprawia się w niej z dwoma gorącymi tematami współczesnego świata - zmianą klimatu i migracją. "Stulecie nomadów" rewelacyjnie pokazuje i wyjaśnia jak migracje zmieniały, w przeszłości i zrobią to w przyszłości, świat. Autorka nie tylko zebrała...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to