rozwińzwiń

Jonka, Jonek i Kleks - wydanie jubileuszowe. Tom 2

Okładka książki Jonka, Jonek i Kleks - wydanie jubileuszowe. Tom 2 autora Szarlota Pawel, 9788328170704
Okładka książki Jonka, Jonek i Kleks - wydanie jubileuszowe. Tom 2
Szarlota Pawel Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Jonka, Jonek i Kleks - wydanie jubileuszowe (tom 2) Seria: Jonka, Jonek i Kleks komiksy
264 str. 4 godz. 24 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Jonka, Jonek i Kleks - wydanie jubileuszowe (tom 2)
Seria:
Jonka, Jonek i Kleks
Tytuł oryginału:
Jonka, Jonek i Kleks - wydanie jubileuszowe. Tom 2
Data wydania:
2024-11-27
Data 1. wyd. pol.:
2024-11-27
Liczba stron:
264
Czas czytania
4 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328170704
Średnia ocen

7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jonka, Jonek i Kleks - wydanie jubileuszowe. Tom 2 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Jonka, Jonek i Kleks - wydanie jubileuszowe. Tom 2

Średnia ocen
7,6 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Jonka, Jonek i Kleks - wydanie jubileuszowe. Tom 2

Sortuj:
avatar
0
0

Na półkach:

Te wydania Kleksów udowadniają, że Kleks zbudował swą legendę tylko na podstawie dużych albumów o swych przygodach. Wszystko inne z Kleksem jest praktycznie niestrawne. Jak w pierwszym tomie godny uwagi jest jedynie album "Porwanie księżniczki" tak tu satysfakcję można czerpać tylko z czytania "Smoczego Jaja" i "Złota Alaski".

Trzeci tom zbierze najlepsze części Kleksa. "Pióro kontra Flamaster" dorównuje nawet najlepszym Tytusom.

Te wydania Kleksów udowadniają, że Kleks zbudował swą legendę tylko na podstawie dużych albumów o swych przygodach. Wszystko inne z Kleksem jest praktycznie niestrawne. Jak w pierwszym tomie godny uwagi jest jedynie album "Porwanie księżniczki" tak tu satysfakcję można czerpać tylko z czytania "Smoczego Jaja" i "Złota Alaski".

Trzeci tom zbierze najlepsze części Kleksa....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2171
478

Na półkach:

Kolejna porcja wspomnień koncentrujących wokół komiksowego dorobku Szaroty Pawel. Zgromadzone tutaj opowieści, których bohaterami są Jonka, Jonek i Kleks przywołują masę fajnych wspomnień z przeszłości, nawet jeśli - siłą rzeczy - po latach nie mają tej samej mocy co niegdyś. Poszczególne opowieści udowadniają nieposkromionej wyobraźnię komiksowej twórczyni, a wstęp Tomasza Kołodziejczaka oraz posłowie Macieja Jasińskiego stanowią ciekawe dodatki o odpowiednio personalnej tonacji i o pewnych aspektach czasów w jakich te komiksy powstawały. Pozycja obowiązkowa na półce, choć starzy fani Kleksa nie mają już tego wzroku co niegdyś i czytanie niektórych z zamieszczonych tutaj, a pomniejszonych formatem przygód, stanowić będzie dla nich nie lada wyzwanie!

Kolejna porcja wspomnień koncentrujących wokół komiksowego dorobku Szaroty Pawel. Zgromadzone tutaj opowieści, których bohaterami są Jonka, Jonek i Kleks przywołują masę fajnych wspomnień z przeszłości, nawet jeśli - siłą rzeczy - po latach nie mają tej samej mocy co niegdyś. Poszczególne opowieści udowadniają nieposkromionej wyobraźnię komiksowej twórczyni, a wstęp Tomasza...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
4176
2164

Na półkach: ,

Przygody "Jonki, Jonka i Kleksa", to kolejna absolutna klasyka rodzimego komiksu. Może nie tak znana, jak dzieła Christy czy Chmiela, ale czy to coś zmienia? Seria wraca znowu na rynek, tym razem z okazji półwiecza istnienia i, jak zawsze, oprócz solidnej dawki znakomitej rozrywki dla miłośników klasyki rodzimego komiksu, oferuje dydaktyzm i ponadczasową magię. No i tym razem dostajemy to w doskonałym, zbiorczym i uzupełnionym o dodatki wydaniu, które robi wrażenie.



Wydanie Jubileuszowe ukazujące się z okazji 50-lecia serii zbiera niechronologicznie w trzech tomach komiksy z przygodami Jonki, Jonka i Kleksa, rozpoczynając od pierwszej czarno-białej jeszcze historii opublikowanej w „Świecie Młodych” w 1974 roku. Część z tych komiksów nie była wznawiana w ostatnich trzydziestu latach. Każdy tom wzbogacają liczne dodatki z Kleksem: plany lekcji, kalendarze, alternatywne plansze, ilustracje, a także teksty pełne wspomnień i ciekawostek.




Wspominałem już na wstępie, że ta seria nie jest tak znana, kojarzona i sztandarowa, jak "Tytus, Romek i A'Tomek", „Kajtek i Koko” (u Christy zresztą autorka uczyła się sztuki rysowania) czy albumy Baranowskiego, ale wciąż to taka sama klasyka, jak wspomniane legendy. I podobna do nich pod wieloma względami, co widać już na pierwszy rzut oka po samej szacie graficznej. Rysunki Szarloty Pawel to typowe cartoonowe ilustracje. Obłe, dość uproszczone, samą kreską, jak i "gęstością" plansz przypominające dokonania ojca Kajka i Kokosza, barwne przy tym i wyraziste. Wpada to w oko i bardzo fajnie się prezentuje.
A fabularnie? Bardzo dobrze jest, tak po prostu. Wiadomo, zawartość jest bardzo prosta, bywa też infantylna, ale ma w sobie magię typową dla komiksów powstałych w czasach PRL-u. Po prostu dobra, rzetelna robota dla młodych ciałem i duchem, wnosząca dekady temu kolor i humor do szarej codzienności, teraz zaś budząca sentyment – bo wiadomo, takie rzeczy, takie wydania, skierowane są przede wszystkim do starszych, sentymentalnych czytelników, najlepiej takich, którzy pół wieku temu wychowali się na dziełach pani Pawel.
W skrócie: warto. Warto dla siebie, dla starych komiksowych wyjadaczy, bo jeśli znają, odkryją na nową w cudownym wydaniu, a jeśli nie znają, nadrobią zaległość, którą nadrobić muszą, bo takiej klasyki wstyd nie znać. I warto dla dzieciaków, bo jednak to ponadczasowa rzecz dla całej rodziny, która wciąż bawi i uczy.

Przygody "Jonki, Jonka i Kleksa", to kolejna absolutna klasyka rodzimego komiksu. Może nie tak znana, jak dzieła Christy czy Chmiela, ale czy to coś zmienia? Seria wraca znowu na rynek, tym razem z okazji półwiecza istnienia i, jak zawsze, oprócz solidnej dawki znakomitej rozrywki dla miłośników klasyki rodzimego komiksu, oferuje dydaktyzm i ponadczasową magię. No i tym...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

30 użytkowników ma tytuł Jonka, Jonek i Kleks - wydanie jubileuszowe. Tom 2 na półkach głównych
  • 19
  • 11
23 użytkowników ma tytuł Jonka, Jonek i Kleks - wydanie jubileuszowe. Tom 2 na półkach dodatkowych
  • 13
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Szarlota Pawel
Szarlota Pawel
Szarlota Pawel (Eugenia Szarlota Pawel-Kroll) - polska autorka komiksów i malarka. Absolwentka warszawskiej ASP, chociaż debiutowała na łamach prasy ("Świat Młodych") jeszcze przed skończeniem uczelni, a jej nauczycielem był sam Papcio Chmiel. Zasłynęła jako autorka serii komiksów z Jonką, Jonkiem i Kleksem (1974-1990) oraz serii "Kubuś Piekielny" (1977-1992). Odznaczona Brązowym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis (2010). Wybrane komiksy autorki: "Smocze jajo" (pierwsze wydanie: "Świat Młodych", 1976),"Pióro contra flamaster" (pierwsze wydanie: "Świat Młodych", 1983),"Przeprowadzka" (Interpress, 1984),"Przygody Jonki, Jonka i Kleksa część 1 i 2" (MAW, 1985),"Kleks i złota rybka" (Intrografia, 1989),"Tajemnica VII B" (Bank Spółdzielczy, 1990).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Friday - Księga trzecia: Znów mamy święta. Ed Brubaker
Friday - Księga trzecia: Znów mamy święta.
Ed Brubaker Marcos Martin Muntsa Vicente
Trzeci tom Friday, zamyka opowieść o młodej detektywce w sposób definitywny — niestety nie do końca satysfakcjonujący. Choć wszystkie wątki zostają rozwiązane, to sposób, w jaki się to odbywa, może budzić mieszane uczucia. Detektywistyczna atmosfera, która w poprzednich tomach budowała klimat opowieści, w tym finałowym rozdziale zostaje nieco zepchnięta na dalszy plan przez baśniowe i fantastyczne elementy. Owszem, one zawsze były częścią świata Friday, ale tym razem wydają się dominować — przez co znika gdzieś ta kameralność i napięcie, które wcześniej działały tak dobrze. W dodatku autorzy wrzucili tu trochę za dużo nowych wątków. Zamiast wzbogacić historię, wprowadzają one chaos i odciągają uwagę od głównego śledztwa, prowadząc fabułę w dość dziwne i momentami mało wiarygodne rejony. To wszystko sprawia, że końcówka, choć przygodowa i dynamiczna, nie robi aż takiego wrażenia jak wcześniejsze tomy. Na szczęście warstwa graficzna nadal trzyma bardzo wysoki poziom. Ilustracje idealnie pasują do młodzieżowego tonu serii — są stylowe, wyraziste, ale nieprzesadzone. Świetnie współgrają z opowieścią i pomagają utrzymać lekki, przygodowy klimat, nawet gdy fabularnie robi się gęsto. Podsumowując: Friday, tom 3 to wciąż solidna część dobrej serii, choć zakończenie wypada raczej przeciętnie. Dla tych, którzy pokochali wcześniejsze tomy, to lektura obowiązkowa. Całość serii zdecydowanie warto poznać. Komiks możesz zobaczyć na moim instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DKOvK1VMVMW/?igsh=MW9zb3RtbzlnZ21jNA==
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na710 miesięcy temu
Batman: Ziemia Niczyja. Nowe zasady (Tom 4) Dennis O'Neil
Batman: Ziemia Niczyja. Nowe zasady (Tom 4)
Dennis O'Neil Greg Rucka Roger Robinson Alex Maleev Bob Gale Dale Eaglesham
Realia życia codziennego w niebezpiecznym i zniszczonym Gotham City – tak w skrócie można opisać tematykę środkowego tomu sagi "Ziemia Niczyja". Album bardzo powoli się rozkręcał, dlatego początkowo musiałem cierpliwie przebijać się przez zeszyty, które ani wizualnie, ani fabularnie, jakoś specjalnie nie przypadły mi do gustu. Do takich zaliczam historię o księdzu, który prowadzi przytułek dla bezdomnych i daje się naiwnie zmanipulować Strachowi na Wróble. Lektura numerów poświęconych Czarnej Masce także przebiegała żmudnie, choć doceniam w tej historii kreskę i kolory na miarę kultowego "Azylu Arkham". Ostatnie około 150 stron komiksu sprawia, że zawyżyłem nieco ocenę tego tomu "Ziemi Niczyjej". Pojawia się dobra historia z Jokerem w roli głównej, który nie odnajduje się w zgruzowanym Gotham kompletnie, gdyż brakuje mu... starć z Batmanem. Książę Zbrodni musi się zresztą obejść smakiem, bo zamiast starcia z Mrocznym Rycerzem, czeka go spotkanie z Azraelem. Docenić należy również może mało efektowne, ale niepozbawione morałów, krótkie opowieści poświęcone Sierżantowi (upór, z jakim broni swego domostwa, jest godny podziwu) i Thomasowi Wayne'owi. Ta druga historyjka, w której narratorem jest Alfred, ma za zadanie pokazać Bruce'owi, jak wiele łączy go z jego ojcem. Tom czwarty "Ziemi Niczyjej" momentami sprawia wrażenie komiksu nierównego, jednakże ostatecznie dobrze ukazuje pole bitwy, jakim stały się ruiny Gotham City, oraz walkę o przetrwanie i wpływy, toczoną przez powołane naprędce lokalne "armie". Na czele tych wojsk stają oczywiście najwybitniejsi miejscowi generałowie – Joker, Batman i Jim Gordon.
Dominik Sobczyk - awatar Dominik Sobczyk
ocenił na73 miesiące temu
Blade Runner 2039 Mike Johnson
Blade Runner 2039
Mike Johnson Mellow Brown
Blade Runner 2039. Akcja tego tomu rozgrywa się trzy lata po tym, jak Niander Wallace rozpoczął produkcję swojej nowej, posłusznej linii replikantów, pozbawionych buntowniczej iskry, która kiedyś była ich przekleństwem i błogosławieństwem jednocześnie. Teraz, w 2039 roku, jego prawa ręka Luv, zostaje pierwszą replikantką przydzieloną do policyjnego oddziału łowców w Los Angeles. Ash znowu będzie miała ręce pełne roboty, tym bardziej, że Cleo Selwyn wraca na Ziemię i szuka swojej matki Isobel. Oczywiście Wallace też ich szuka, wierzy że kobiety te posiadają wiedzę, dzięki której uda się stworzyć androidów zdolnych do prokreacji. Trzeba przyznać, że historia wciąga, choć pozostaje raczej kameralna. Nie ma tu rozmachu czy rozbudowanych wątków pobocznych, to raczej zamknięty epizod niż epicka opowieść. Da się też zauważyć wyraźny nacisk na postacie kobiece, co samo w sobie nie jest złe, ale momentami trochę zbyt wyraźnie podkreślone. Od strony wizualnej komiks trzyma klimat – surowa, chłodna estetyka jest obecna na każdej stronie. Monotonia kolorystyczna i brak większych, spektakularnych panoram mogą jednak nieco rozczarować tych, którzy liczyli na wizualny rozmach. Szkoda, bo te kilka bardziej efektownych kadrów pokazuje, że potencjał był spory. Komiks nie rewolucjonizuje serii, nie rzuca na kolana, ale trzyma klimat i daje przyjemną dawkę noir w futurystycznym wydaniu. Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DPqae3djJvl/?igsh=eTNzMDM2MDBwYTNv
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na76 miesięcy temu
Kajko i Kokosz: Opowieści z Mirmiłowa. Oferma Wielki Tomasz Samojlik
Kajko i Kokosz: Opowieści z Mirmiłowa. Oferma Wielki
Tomasz Samojlik Jacek Skrzydlewski Bernard Dumont Magdalena Kania Sławomir Kiełbus Piotr Bednarczyk Maciej Kur Kajetan Wykurz Mieczysław Fijał
Z sentymentu sięgam po kolejne nowe odsłony kultowego komiksu. Wiem, że nie ma co ich porównywać do serii Janusza Christy, która była niesamowita. Kontynuacja „Nowe Przygody” o wiele lepsza niż „Opowieści z Mirmiłowa”. 1. Zbójcerze. Oferma Wielki (Kto będzie nowym strasznym Hegemonem) Ciekawy scenariusz M. Kura, świetne rysunki S. Kiełbusa jak oryginał - 9 2. Mirmił. Dymisja (jak trudno być Kasztelanem, a jeszcze trudniej nie być) Ciekawy scenariusz M. Kura, dość dobre rysunki J. Skrzydlewskiego - 6 3. Kajko. Stażysta Jagi (czary mary i wielka miłość, chociaż krótka) Fajny scenariusz M. Kura, w miarę dobre rysunki M. Kani - 6 4. Łamignat vs Król Artur (jak zakończy się poszukiwanie świętego Graala) Interesujący scenariusz M. Kura, ale słabiutkie rysunki M. Bednarczyka - 4 5. Miluś. Dzika Lubawa (jak skończy się kłótnia małżonków) Tragiczny scenariusz i jeszcze gorsze rysunki T. Samojlika - 2 6. Jaga. Legowisko Kikimory (próba poprawienia turystyki) Dobry scenariusz M. Kura, ale rysunki Bedu mało czytelne - 4 7. Mirmił. Koszmar Mirmiła (kogo tak zaciekle broni Mirmił w koszmarze) Dobry scenariusz M. Kura, dobre rysunki K. Wykurz, ale za krótkie - 5 8. Wit i Łamignat. Gwiezdny rozbójnik (rabować podróżnych można wszędzie) Świetny scenariusz M. Kura, dobre rysunki M. Fijała - 8 Historie warte polecenia to pierwsza i ostatnia, pozostałe do zapomnienia. Ogółem komiks dobry, ale liczyłem na więcej.
słoneczko - awatar słoneczko
ocenił na630 dni temu
W ułamku sekundy Guy Delisle
W ułamku sekundy
Guy Delisle
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: W ułamku sekundy opowiada historię Eadwearda Muybridge’a. Angielskiego emigranta, który w drugiej połowie XIX wieku przybył do USA w poszukiwaniu lepszego życia. Opowieść śledzi jego losy od przybycia do Ameryki aż po współpracę z potężnym i bogatym magnatem kolejowym. Centralnym punktem fabuły jest tu słynny eksperyment mający dowieść, czy koń w galopie odrywa wszystkie cztery kopyta od ziemi, co prowadzi do wynalezienia chronofotografii. Równolegle komiks pokazuje burzliwe życie osobiste Muybridge’a w tym wypadek, załamanie psychiczne, zdradę i zabójstwo. Guy Delisle udowodnił już wielokrotnie, że jest niezwykle wnikliwym obserwatorem rzeczywistości, który potrafi doskonale przełożyć ją na komiksowe realia. Dzięki temu jego „Kroniki jerozolimskie” czy „Pjongjang” stały się kanonem komiksu reportażowego. W albumie W ułamku sekundy Delisle wykonuje za to ciekawy zwrot. Zamiast opisywać własne podróże, sięga do korzeni swojej pierwszej profesji animacji i kieruje wzrok czytelnika ku postaci, która odmieniła oblicze teraźniejszości. Tytuł ten mocno odróżnia się od klasycznego komiksu biograficznego. Guy Delisle nie próbują uczynić bohatera swojego dzieła łatwym do polubienia i rozumienia. Świadomie rezygnuje on z narracji heroicznej, wybierając portret człowieka skomplikowanego, często odpychającego, ale jednocześnie fascynującego. Eadweard Muybridge nie jest tu genialnym wizjonerem, lecz jednostką uwikłaną w obsesję, ambicję i własne ograniczenia psychiczne. To właśnie ta perspektywa sprawia, że komiks wyróżnia się na tle konkurencji i potrafi mocno przykuć uwagę. Do dużych zalet albumu z pewnością trzeba zaliczyć świetną prezentację XIX wieku, jak i samego miejsca akcji. Kalifornia nie stanowi tu jedynie tła wydarzeń, lecz aktywnie wpływa na losy bohatera. Gorączka złota, dynamiczny rozwój kolei, narodziny kapitalizmu przemysłowego, wyścig technologiczny. Wszystko to tworzy obraz Ameryki jako placu budowy nowoczesnego świata. Środowiska, w którym obsesja Muybridge’a może się nieustannie rozwijać. Delisle poświęca tu także wiele miejsca samemu procesowi wynalazczemu, nie upraszczając go do jednego olśnienia. Autor pokazuje, że wynalazki nie powstają w próżni, ale są efektem konkretnych warunków społecznych, ekonomicznych i kulturowych. Kolejne eksperymenty, modyfikacje sprzętu, techniczne ograniczenia epoki, wszystko to zostaje przedstawione w sposób zrozumiały nawet dla czytelnika niezaznajomionego z historią fotografii. Komiks nie popada jednak w nadmierny dydaktyzm. Wiedza przekazywana jest tu mimochodem, jako naturalna część narracji. W ułamku sekundy obejmuje ważną i sporą część życia Muybridge’a. Oznacza to dużo treści, którą trzeba jakoś upchnąć na ograniczonej liczbie stron. W większości przypadków autorowi się to udaje, ale jest tu kilka wątków ewidentnie spłyconych tylko do stosownej wzmianki. Delisle w pewnych scenach ma tu wybór skupić się na emocjach i życiu osobistym bohatera czy poświęcić miejsce na przykład jego eksperymentom z ruchem. Autor z tego pierwszego rezygnuje, tak samo jak z własnych komentarzy czy ocen wydarzeń. Tworzy to pewien zauważalny dystans narracji i może nie przypaść do gustu tym czytelnikom, którym w biografiach zależy na autentycznych emocjach.... https://popkulturowykociolek.pl/w-ulamku-sekundy-recenzja-komiksu/
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na82 miesiące temu

Cytaty z książki Jonka, Jonek i Kleks - wydanie jubileuszowe. Tom 2

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Jonka, Jonek i Kleks - wydanie jubileuszowe. Tom 2