Zaklęta królowa

Okładka książki Zaklęta królowa autora Miriam Bonastre Tur,
Okładka książki Zaklęta królowa
Miriam Bonastre Tur Wydawnictwo: Wilga Cykl: Hooky (tom 3) komiksy
104 str. 1 godz. 44 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Hooky (tom 3)
Data wydania:
2024-06-19
Data 1. wyd. pol.:
2024-06-19
Liczba stron:
104
Czas czytania
1 godz. 44 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Jacek Konieczny
Średnia ocen

9,1 9,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zaklęta królowa w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Zaklęta królowa

Średnia ocen
9,1 / 10
47 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zaklęta królowa

avatar
136
136

Na półkach:

Książka była bardzo fajna obrazki jakie są w tym komiksie są prześliczne i mają super styl polecam!!!

Książka była bardzo fajna obrazki jakie są w tym komiksie są prześliczne i mają super styl polecam!!!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
230
57

Na półkach: ,

Strasznie przykro opuszczać tak ciekawy świat i cudownych bohaterów, będzie mi brakować doświadczenia tego po raz pierwszy. Już zaczynam tęsknić za nimi.

Strasznie przykro opuszczać tak ciekawy świat i cudownych bohaterów, będzie mi brakować doświadczenia tego po raz pierwszy. Już zaczynam tęsknić za nimi.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
224
127

Na półkach:

"Hooky" to jedna z najlepszych serii komiksowych, jakie dane mi było przeczytać! Spodoba się zarówno dzieciom, nastolatkom, jak i dorosłym, którzy nie wyrośli z magii.

Trzeci tom utrzymuje poziom poprzednich części. Bohaterowie podrośli i historia stała się też bardziej poważna i mroczna, mimo to nie brakuje w niej wielu pozytywnych aspektów. I choć po zamknięciu książki zrobiło mi się żal, że to już koniec całej przygody, to jednak było to bardzo dobre zakończenie :)

I tylko minusem był dla mnie książę William, strasznie mu brakowało jakiegokolwiek charakteru.

Mam nadzieję, że wydawnictwo Wilga zdecyduje się wydać również drugi komiks autorki, "Marionettę", który za rok ma się pojawić za granicą w wersji papierowej.

"Hooky" to jedna z najlepszych serii komiksowych, jakie dane mi było przeczytać! Spodoba się zarówno dzieciom, nastolatkom, jak i dorosłym, którzy nie wyrośli z magii.

Trzeci tom utrzymuje poziom poprzednich części. Bohaterowie podrośli i historia stała się też bardziej poważna i mroczna, mimo to nie brakuje w niej wielu pozytywnych aspektów. I choć po zamknięciu książki...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

98 użytkowników ma tytuł Zaklęta królowa na półkach głównych
  • 55
  • 43
42 użytkowników ma tytuł Zaklęta królowa na półkach dodatkowych
  • 17
  • 7
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Klub Smutnych Duchów 4 Lize Meddings
Klub Smutnych Duchów 4
Lize Meddings
Duszkowe opowieści Najgorzej przeżywać trudne chwile w samotności. Każdy z nas potrzebuje obecności drugiej osoby, która mogłaby nie tylko pomóc, ale przede wszystkim wysłuchać. Długotrwałe uczucie samotności prowadzi do niezrozumienia, odizolowania, a wreszcie do braku samoakceptacji. Ludzie cierpiący w samotności, cierpią w ciszy, dlatego tak trudno ich dostrzec. Z ich strony wystarczałby, jakże ważny, ale zarazem trudny pierwszy krok, natomiast z naszej strony próby dostrzeżenia i wypowiedzenia uzdrawiających słów – rozumiem, co czujesz. Owszem istnieje wiele mądrych książek, poradników traktujących o cierpieniu w samotności, lecz mało jest powieści, tym bardziej graficznych, które w lekki i przystępny sposób oferują emocjonalne wsparcie. „Klub Smutnych Duchów 4” to czwarta część powieści graficznych Lize Meddings, która kontynuuje tematy samotności, niezrozumienia i poszukiwania bratniej duszy. W istocie seria o duszkach przeznaczona jest dla młodzieży, lecz tak naprawdę dla każdego, kto w książkach szuka pocieszenia, zrozumienia i empatii. Autorka stworzyła klimatyczny świat białych duszków, które pomagają wzajemnie poradzić sobie z samotnością. W pierwszej części cyklu doszło do spotkania dwóch samotnych duszków, a w metaforycznej warstwie uzmysławiało, że najtrudniej zrobić pierwszy krok, ponieważ gdzieś tam jest ktoś, kto nas zrozumie. „Klub Smutnych Duchów 2” wprowadza do świata duszków pierwsze komplikacje. Znalezienie bratniej duszy nie oznacza końca problemów, a budowanie dalszej relacji może być trudne. W „Klubie Smutnych Duchów 3” zrobiło się tłoczno, gdyż zaprzyjaźnione duchy otwierają się na kolejne osoby, co wiąże się z dzieleniem relacji z innymi osobami. W czwartej części członkowie Klubu Smutnych Duchów znajdują liścik od anonimowego duszka, nie bardzo wiedząc jak mu pomóc, lecz w grupie łatwiej jest radzić sobie z problemami i znaleźć wsparcie. Duszki wspierają się nawzajem i chcą stworzyć przestrzeń, gdzie nikt nie czuje się niewidzialny lub niezrozumiały. Choć należy przyznać, że cała seria mimo prostoty przekazu, zarówno graficznie jak i dialogowo niesie w sobie ogromny ładunek emocji, pocieszenia oraz zrozumienia. Gdyby jakieś powieści mogły przytulać czytelnika, stać się swego rodzaju emocjonalnym pocieszeniem to cała seria „Klubu Smutnych Duchów” do takowych niewątpliwie należy. Jednak czwarta część, jej przekaz, wydaje się jeszcze bardziej prosta w odbiorze niż poprzednie tomy, troszkę mniej emocjonalna a samo zakończenie wydaje się rządzić przypadkowością. Drobne niuanse, które pozwalają porównywać poszczególne tomy między sobą. Bardzo trudno jest wyjść poza swoją strefę komfortu i samemu postawić ten pierwszy krok, co można odnieść do wielu sytuacji życiowych. Wyrażanie swoich emocji i myśli, też nie jest najłatwiejszą rzeczą na świecie, zwłaszcza gdy czujemy się osamotnieni. Jednak historie o duszkach dają siłę i nadzieję, że są osoby którym na nas zależy i w nienachlany sposób można komuś pomóc. Prosta grafika, pełna czarnobiałych kadrów, wyrazistej kreski oraz minimalnej liczby dialogów poprzez swą trafność ułatwia zrozumienie trudnych tematów a jednocześnie emanuje ciepłem opowiadanej historii. Podsumowując, „Klub Smutnych Duchów 4” to kolejna część serii, która w ciepły i przystępny sposób porusza ważne tematy samotności, niezrozumienia i poszukiwania bratniej duszy. Choć minimalnie słabsza pod względem zakończenia oraz angażującej historii to nadal jest to książka dla wszystkich, którzy czują się zagubieni i potrzebują wsparcia w odnalezieniu swego miejsca, niezależnie od wieku.
Roland - awatar Roland
ocenił na68 miesięcy temu
Zaginiony książę Miriam Bonastre Tur
Zaginiony książę
Miriam Bonastre Tur
Zapraszam wszystkich miłośników komiksów (i nie tylko) do lektury recenzji książki pt. „Zaginiony książę” autorstwa Miriam Bonastre Tur. To magiczna opowieść o odwadze, tajemnicy i przeznaczeniu, która stanowi drugi tom serii „Hooky” – komiksowego hitu, który zdobył serca milionów czytelników na całym świecie. W tej części znajdziecie (musicie mi uwierzyć) jeszcze więcej magii, emocji i niebezpiecznych przygód. Historia przenosi nas do świata, w którym czarownice i czarodzieje żyją obok ludzi niemagicznych, a pokój między nimi wisi na włosku. W centrum wydarzeń ponownie znajdują się bliźniaki Dorian i Dani Wytte, których życie wywraca się do góry nogami, gdy zostają wciągnięci w wielki konflikt między magią a światem zwykłych ludzi. Po dramatycznych wydarzeniach z pierwszego tomu rodzeństwo stara się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Ich przyjaciele zniknęli w tajemniczych okolicznościach, a wokół narasta niepokój. Tytułowy zaginiony książę staje się kluczem do rozwiązania zagadki, a także do zrozumienia, co naprawdę dzieje się w królestwie. Kim jest? Co się z nim stało? I dlaczego jego los może zmienić cały świat magii? Odpowiedzi na te pytania bohaterowie będą musieli odkryć sami, wyruszając w pełną niebezpieczeństw podróż. Wraz z Doriana i Dani odwiedzimy niezwykłe miejsca, spotkamy nowych sprzymierzeńców i wrogów, odkryjemy tajemnice z przeszłości i staniemy twarzą w twarz z mrokiem, który czai się nie tylko w świecie magii, ale także w sercach ludzi. Autorka doskonale ukazuje, że magia to nie tylko czary i zaklęcia, lecz także odwaga, miłość i lojalność – to, co naprawdę nas definiuje. To również historia o dorastaniu i odkrywaniu własnej tożsamości. Dorian i Dani zaczynają rozumieć, że ich więź, choć silna, wystawiona jest na wiele prób. W świecie, gdzie każdy ma coś do ukrycia, nawet rodzeństwo musi nauczyć się ufać sobie nawzajem. Co więcej, Dorian staje przed trudnym pytaniem: czy to on ma zostać nowym królem czarownic? To dylemat, który prowadzi go w głąb samego siebie i zmusza do zastanowienia się nad tym, czym naprawdę jest władza i jaką cenę trzeba za nią zapłacić. Rysunki Miriam Bonastre Tur to prawdziwa uczta dla oka – pełne kolorów, ekspresji i detali. Każdy kadr odzwierciedla emocje, z jakimi się zetkniecie, a bohaterowie są tak autentyczni, że łatwo się z nimi zżyć. To historia, która nie tylko bawi i wciąga, ale także skłania do refleksji nad przyjaźnią, odpowiedzialnością i tym, jak trudno jest czasem odróżnić dobro od zła. Czytając tę część, miałam wrażenie, że jest ona dojrzalsza, bardziej emocjonalna i jeszcze bardziej magiczna niż pierwsza, ale to tylko moja opinia. Nie sposób się oderwać – każda strona odkrywa nową tajemnicę, a zakończenie pozostawia ogromny niedosyt i chęć sięgnięcia po kolejny tom.
Book_matula - awatar Book_matula
oceniła na105 miesięcy temu
Moja przyjaciółka Nore Elisabeth Karin Pavón Rymre-Rythén
Moja przyjaciółka Nore
Elisabeth Karin Pavón Rymre-Rythén
Komiks o dziewczynie, która się głodzi, bo nie podoba jej się jej dorastające ciało — to tak powierzchownie. Bo faktycznie to o przeżywaniu rzeczy, które nas w życiu doświadczają oraz o niepotrzebnym przejmowaniu się komentarzami ludzi. Z jednej strony fajny ten komiks, jak nie masz styczności z kimś chorym i chcesz dowiedzieć się ciut więcej jak działa ta cała anoreksja. Z drugiej strony to dość uproszczony temat, nie mówiąc już o niektórych głupotach, jakie się dzieją w 1 i 2 rozdziale; bo wiecie, piętnastolatka nie może zostać przymuszona do niczego przez matkę, DO NICZEGO, bo ona już prawie jest dorosła i może o sobie decydować sama. A wsadź jej to żarcie siłą, co, wolisz patrzeć, jak ci się córka głodzi i wzdychać olaboga, o ja biedna matka? No, to takie głupoty. I też autorka przypomina — fakt, że jeden lekarz mówi ci 'spoko spoko, zapiszemy czopki i się wyleczy' nie znaczy, że jest bogiem i od razu wszystko ogarnie. Czasem tak, ale czasem też spierdoli. Nie pasuje ci on, to idziesz do innego, a jak nie to trzeciego. Bo ile możesz wykupować recepty na koktajle odżywcze? Piliście to dziadostwo? Ja tak, obrzydliwie słodkie i chce się po tym rzygać. I wcale nie pomagało (tylko odpychało). Także no nie wiem, zafascynowana jakoś nie jestem, ale też i niezniesmaczona. Ot, ktoś chciał opowiedzieć swoje problemy żołądkowe, zrobił komiks i poszło w świat. Raczej nie zaszkodzi przeczytać, ale nie spodziewajmy się wielkiej rewolucji w czasach, kiedy rodzice wypisują dzieciaki z Edukacji zdrowotnej, bo ojejku, bo jeszcze nie daj boże, moja piętnastoletnia Jessika będzie się uczyć, jak założyć na penisa prezerwatywę, a to jeszcze dziecko i nie wie nic o życiu... Eh.
Regalia_Lenzi - awatar Regalia_Lenzi
ocenił na76 miesięcy temu
Piękny chaos twej duszy Eli Paczkowska
Piękny chaos twej duszy
Eli Paczkowska
"Piękny chaos twej duszy" Eli Paczkowskiej to pisana wierszem powieść z motywem coming of age. Wiem, co myślicie. Powieść pisana wierszem? Coż to znowu za wymysły, za pretensjonalność i egzaltowanie! Zanim jednak oceńcie książkę po... rodzaju - dajcie szansę i spróbujcie przeczytać. To, co kryje się w środku, to prawdziwy skarb. Powieść opowiada o Forest, która zaraz po osiemnastych urodzinach ucieka z przemocowego domu, a swoją ostoję znajduje u niewidzianej całej życie babci. Estera, ekscentryczna - jak sama o sobie mówi - "stara baba", przeżyła holokaust i zbudowała życie, w którym na stare lata jest czas na spotkania z przyjaciółkami, czytanie książek i kąpiele w wannie. A wraz z pojawieniem się Forest u jej progu - czas na miłość do wnuczki, ktora urodziła się w ciele mężczyzny. "Piękny chaos twej duszy" to książka absolutnie przepiękna, aczkolwiek mogę być zupełnie nieobiektywna przez to, ilukrotnie doprowadziła mnie do płaczu. Relacja Forest i Estery opisana jest fenomenalnie i cóż mogę rzec - tak jak tęsknię za moją babcią codziennie, tak przy lekturze tej książki wylałam wiele łez tęsknoty. Wierszowa forma - poetycki, a zarazem oszczędny styl - to prawdziwy kunszt. Zadziwia ogrom tematów i emocji, jaki został w powieści zawarty. To prawdziwy talent - ująć wielowątkowość, skomplikowanie, tytułowy chaos świata i losów ludzkich w tak skondensowany sposób. A przy tym choć pisana wierszem, to jest to pozycja bardzo przystępna, gdzie nie trzeba rozbrajać skomplikowanych środków stylistycznych. Młoda, dorastająca Forest i Estera w jesieni swojego życia ukazują zupełnie różne podejścia i perspektywy, stojąc wobec siebie w kontraście i ucząc się od siebie wzajemnie. Wątek relacji tej dwójki to coś, za co ja pokochałam tę książkę najbardziej, ale jest tu wiele innych tematów, które zaskarbią czytelnicze serca. Chociaż książka porusza wiele niełatwych tematów, mam poczucie, że tak jak mieszkanie Estery dla Forest, tak dla wiele czytelników ta historia może być takim comfort miejscem.
KsiążkowaBaronowa - awatar KsiążkowaBaronowa
oceniła na92 miesiące temu
Serce pełne kwiatów. Flowerheart Catherine Bakewell
Serce pełne kwiatów. Flowerheart
Catherine Bakewell
„Magia nie jest ani dobra, ani zła. Jest po prostu narzędziem.” „Serce pełne kwiatów" Catherine Bakewell to tytuł, który potrafi urzec już na pierwszy rzut oka – śliczna okładka i intrygujący opis sugerują magię w najczystszej postaci. Ta powieść, opowiadająca o młodej czarodziejce, nieokiełznanej mocy i walce o życie ukochanego ojca, jest wciągającą lekturą, którą bez trudu można pochłonąć w kilka dni. Mimo że historia Clary i Xaviera zdołała zdobyć moje serce, pozostawiła też kilka pytań dotyczących głębi i konstrukcji świata. 💐 Największym atutem i sercem tej powieści jest sposób, w jaki Bakewell podchodzi do tematu magii. Nie jest to suchy system reguł znany z większości fantasy; magia u Clary jest żywą energią, dziką, naturalną i ściśle związaną z emocjami bohaterki. Najpiękniej objawia się to w wątku języka kwiatów: każdemu silnemu uczuciu Clary towarzyszy pojawienie się konkretnego gatunku rośliny, wyrastającego wokół niej lub nawet z jej włosów. Jest to niezwykle oryginalny i poetycki zabieg. Magia jest tu transcendentalna, niemal zmysłowa (Clara nie używa różdżki, a czuje energię w sobie),a walka Clary o panowanie nad nią jest walką o panowanie nad sobą. Sceny ratowania ojca, z którego piersi wyrastają trujące azalie, oraz wywalczonego w akcie desperacji Błogosławieństwa, stanowią emocjonalny szczyt książki. To właśnie ten innowacyjny i intymny związek magii i natury sprawia, że historię czyta się z tak dużym zaangażowaniem. 🌺 Fabuła zawiązuje się błyskawicznie po tym, jak niekontrolowana magia Clary rzuca klątwę Azalii na ojca. W akcie miłości do niego Clara składa obietnicę, że odda swoją moc w zamian za pomoc w opanowaniu magii, by móc rzucić jedyne ratujące życie zaklęcie. Dynamicznie rozwija się tu relacja Clary z Xavierem, przyjacielem z dzieciństwa, który niespodziewanie powraca. Ich powolne zbliżanie się, przerywane kłótniami i tajemnicami (w tym chorobą Xaviera i jego nielegalną pracą nad antidotum na eliksir Euforia),tworzy przyjemne napięcie. Wszystkie wątki – choroba ojca, podejrzenia Rady wobec matki Clary (Imogen) i narastające zagrożenie dla Xaviera – prowadzą do satysfakcjonującego finału, w którym miłość staje się kluczem do odzyskania mocy i ostatecznego zwycięstwa. 🌹 Niestety, to szybkie tempo, które tak wciąga, jest też główną słabością "Serca pełnego kwiatów". Powieść napisana w narracji pierwszoosobowej (perspektywa Clary) ogranicza możliwość głębszego wejścia w otaczający świat. Historia leci bardzo szybko – ma się wrażenie, że kluczowe wydarzenia dzieją się w ciągu tygodnia. Ta powierzchowność sprawia, że książka, która ma potencjał epickiej sagi fantasy, staje się raczej błyskawiczną i lekką prozą obyczajową. Kontrowersje w konstrukcji świata – Young Adult a edukacja: Najbardziej problematycznym elementem dla polskiego czytelnika może okazać się specyficzny sposób budowania świata. Książka, będąca literaturą Young Adult (dla młodzieży 12+),ma wyraźny ton edukacyjny/dydaktyczny w zakresie reprezentacji. Odbieram, że świat bohaterów jest celowo kreowany jako normatywnie nieheteronormatywny, co dla części odbiorców może zaburzać organiczność narracji. Relacje heteroseksualne w historii są często naznaczone porażką (rozwód rodziców Clary, porzucenie Xaviera przez jego rodziców),podczas gdy pary jednopłciowe ukazane są jako wyidealizowane i bezpieczne przystanie. Dodatkową trudnością jest kwestia językowa w polskim tłumaczeniu. Postać Robin jest opisywana za pomocą form bezosobowych (np. „Robin poszło”, „Robin powiedziało”),co ma odzwierciedlać jej tożsamość. Niestety, w języku polskim, który jest mocno fleksyjny, zabieg ten jest bardzo trudny w odbiorze i nienaturalny, wręcz „kłuje w oczy” podczas lektury. Odbieram ten konkretny model świata jako element podyktowany bardziej oczekiwaniami rynku zagranicznego YA niż samą potrzebą fabularną, co ostatecznie odciąga uwagę od najsilniejszych atutów książki – jej magii i dynamiki. 🪻 Podsumowując, „Serce pełne kwiatów" Catherine Bakewell to baśń o dorastaniu i poszukiwaniu miłości, ujęta w ramy niezwykle oryginalnego systemu magii. Mimo swoich niedociągnięć w budowaniu świata i szybkiego tempa narracji, książka ma duszę. Warto po nią sięgnąć, by zanurzyć się w historii, w której emocje bohaterów dosłownie wykwitają wokół nich. Ta opowieść udowadnia, że prawdziwa siła tkwi w naturze, miłości i gotowości do poświęceń. To idealny wybór dla czytelników, którzy ponad logikę i rozbudowaną fabułę cenią sobie magiczną atmosferę i ciepło bijące prosto z serca.
Narcissa - awatar Narcissa
oceniła na65 miesięcy temu
Odcienie magii. Stalowy Książę Victoria Schwab
Odcienie magii. Stalowy Książę
Victoria Schwab
Oto jedna z książek, a raczej komiksów, którą miałam przyjemność zrecenzować. "Odcienie magii, stalowy książę" opowiada o księciu Maximie - którego król, jego ojciec zesłał do małego portowego miasteczka, twierdząc że jest za butny. Młody następca tronu musi poradzić sobie z zagrożeniami takimi jak na przykład królowa piratów, umiejąca władać krwią, by przetrwać noc noży, polegającą na walce z różnymi przeciwnościami oraz z... Pewnym potężnym magiem. Czy mu się to uda w mieście, gdzie wszyscy dybią na jego głowę? Tak szczerze, to na początku myślałam, że to książka, jakie zatem było moje zdziwienie jak zobaczyłam, że to komiks. Nawet lepiej, bo nie wszystko da się przedstawić w powieści, jak na ilustracji. Niestety przez to, że dużo akcji działo się w cieniu, w ciemności, to miałam pewne trudności, by rozpoznać bohaterów, zorientować się kto jest kim. Może to dlatego, iż nie jestem przyzwyczajona do stylu amerykańskiego, gdzie jednak nakłada się cienie, tła są skomplikowane i wiele się dzieje. Z reguły czytam bowiem mangi, a tam większy nacisk jest jednak na postacie, a nie na tło. Z reguły. Na miejscu wydawnictwa dałabym jeszcze przedział wiekowy na okładce, gdyż jak dla mnie, nie jest to komiks dla osób poniżej 12 lat. Jest sporo obrażeń, przemocy no i drastycznych walk. Nie każdy bohater wróci do domu. Co mi się podobało? Akcja! Nie było momentu, żeby czytelnik się nudził, zawsze coś się działo, fabuła pchała do przodu, wszystko zmierzało do kulminacyjnego momentu. Stan napięcia nie schodził ze mnie, aż do ostatniej strony. Podobało mi się także to, iż książę musiał sam zapracować na szacunek żołnierzy i miasteczka. To, że był księciem, powodowało raczej niesnaski i wściekłość niż uległość. W sumie nie dziwię się. Dlaczego ktoś ma być lepszy, tylko z powodu rodowodu? Żeby zyskać posłuch u żołnierzy, trzeba samemu pokazać jak potrafi się i czy w ogóle potrafi się walczyć. Bardzo dobrze przemyślane przygody naszego bohatera, uczą innych, że to kim jesteśmy nie zależy od pochodzenia, lecz od umiejętności. Podsumowując: komiks dla młodzieży (starszej) z wartką, lecz cieżką akcją i z dobrymi przekazami na życie. Daję 8.5/10.
MagdalenaPiec - awatar MagdalenaPiec
ocenił na81 rok temu

Cytaty z książki Zaklęta królowa

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zaklęta królowa