Skradzione dni

Okładka książki Skradzione dni autora Grażyna Jeromin-Gałuszka, 9788383521022
Okładka książki Skradzione dni
Grażyna Jeromin-Gałuszka Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Cykl: Skradzione lato (tom 2) literatura obyczajowa, romans
504 str. 8 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Skradzione lato (tom 2)
Data wydania:
2024-05-16
Data 1. wyd. pol.:
2024-05-16
Liczba stron:
504
Czas czytania
8 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383521022
Średnia ocen

7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Skradzione dni w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Skradzione dni

Średnia ocen
7,7 / 10
127 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Skradzione dni

avatar
505
190

Na półkach: ,

Pierwszą część pokochałam, druga była nieco trudniejsza w odbiorze. Miałam wrażenie że książka składa się z opowiadań, które kompletnie do siebie nie pasują. Paradoksalnie, zakończenie książki, rozwiązanie całej zagadki, było dla mnie satysfakcjonujące.

Pierwszą część pokochałam, druga była nieco trudniejsza w odbiorze. Miałam wrażenie że książka składa się z opowiadań, które kompletnie do siebie nie pasują. Paradoksalnie, zakończenie książki, rozwiązanie całej zagadki, było dla mnie satysfakcjonujące.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
398
106

Na półkach: ,

Bardzo przyjemna i refleksyjna. Czasami przewidywalna i zbyt słodka, ale uwielbiam taką odskocznię od sensacji i kryminałów. Przepiękne zakończenie cyklu.

Bardzo przyjemna i refleksyjna. Czasami przewidywalna i zbyt słodka, ale uwielbiam taką odskocznię od sensacji i kryminałów. Przepiękne zakończenie cyklu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
812
357

Na półkach:

Jest to kontynuacja "Skradzionego lata". Ach, te magiczne Rogoże, miasteczko oderwane od rzeczywistości, w którym ludzie żyją inaczej. W drugiej części książka podzielona jest na trzy części. W pierwszej poznajemy lepiej Kirę, która rozpoczyna swoje małe śledztwo, by poznać życie swojej zmarłej mamy. Kolejna przedstawiona jest z punktu widzenia Marii/Rajki. Kobieta, która ma za sobą trudne chwile w życiu, kiedy wreszcie myśli, że odnalazła swoje miejsce na ziemi, jej życie znów powolutku zmierza ku przepaści. Obie siebie w pewnym momencie się uratują, Mania Kirę, a Kira Manię. I właśnie o tym będzie trzecia część książki, która najbardziej mnie wzruszyła. Książka miejscami bawi sytuacjami, które spotykają naszych bohaterów, miejscami wzrusza. Piękne zakończenie tej historii, w której każdy znajdzie cząstkę siebie. Bardzo dobrze mi się ją czytało, gorąco polecam.

Jest to kontynuacja "Skradzionego lata". Ach, te magiczne Rogoże, miasteczko oderwane od rzeczywistości, w którym ludzie żyją inaczej. W drugiej części książka podzielona jest na trzy części. W pierwszej poznajemy lepiej Kirę, która rozpoczyna swoje małe śledztwo, by poznać życie swojej zmarłej mamy. Kolejna przedstawiona jest z punktu widzenia Marii/Rajki. Kobieta, która...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

268 użytkowników ma tytuł Skradzione dni na półkach głównych
  • 147
  • 117
  • 4
40 użytkowników ma tytuł Skradzione dni na półkach dodatkowych
  • 19
  • 6
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Skradzione dni

Inne książki autora

Grażyna Jeromin-Gałuszka
Grażyna Jeromin-Gałuszka
Urodziła się i mieszka w Sosnowicy, niewielkiej wsi koło Radomia, gdzie w otoczeniu rodziny pisze, a dla relaksu zajmuje się niewielkim gospodarstwem. Absolwentka bibliotekoznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim oraz scenariopisarstwa w PWSFTviT w Łodzi. Publikowała utwory poetyckie i krótkie formy prozatorskie w czasopismach oraz w antologiach poetyckich. Laureatka ogólnopolskiego konkursu na temat filmowy zorganizowanego przez Agencję Scenariuszową i tygodnik „Film”. Współautorka scenariusza jednego z popularnych seriali telewizyjnych. Ma dwoje dzieci, Kasię i Karola. Jej debiutancka powieść „Złote nietoperze” otrzymała pierwszą nagrodę w konkursie literackim „Kolory życia”. Ponadto napisała powieści „Oczy Marzanny M.”, „Kobiety z Czerwonych Bagien”, „Nie zostawiaj mnie” i „Magnolia”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Lato o smaku miłości Edyta Świętek
Lato o smaku miłości
Edyta Świętek
„Ile razy trzeba się zakochać, aby wybrać właściwie?” Na to pytanie próbuje odpowiedzieć autorka książki „Lato o smaku miłości”. To jest moja pierwsza obyczajówka w życiu i nie zrozumcie mnie źle, ale zdecydowanie wolę pozostać w klimacie kryminałów/thrillerów psychologicznych. Historia jest naprawdę bardzo ciekawa, jednakże bardziej wolę rozwiązywać zagadki. Wiktoria miała wyjść za mąż za Marcela, ale tego nie zrobiła. W ostatniej chwili uciekła sprzed ołtarza pozostawiając narzeczonego i gości w niemałym szoku. Na decyzję kobiety niebagatelnie miała wpływ wiadomość od byłego chłopaka Sebastiana, który na kilka godzin przed jej ślubem prosi o wybaczenie. Aby uporządkować swoje życie na nowo Wiktoria przeprowadza się do rodzinnego domu w Lubomierzu, gdzie właśnie mieszka jej były. Tylko istnieje mały problem, albowiem Sebastian ma żonę i dziecko w drodze. Jak to się skończy? Musicie przekonać się sami. Mam mieszane uczucia co do Wiktorii. Myślałam, że jest bardziej rozważna. Dobrze zrobiła nie wychodząc za mężczyznę, którego nie kochała, ale żeby od razu zapomnieć o bólu jaki sprawiła jej młodzieńcza miłość i rzucić się na Sebastiana bez zastanowienia? Chyba tak działa miłość… Sebastian zaś od razu wzbudził we mnie negatywne emocje. Jest człowiekiem bez skrupułów, którego można łatwo przekupić, liczą się dla niego tylko i wyłącznie pieniądze i własne korzyści. Żeby nie było, że wszystkich krytykuje. Są osoby, które skradły moje serce. Jest to przede wszystkim babcia głównej bohaterki, która nie omieszka żartować oraz dawny kolega z dzieciństwa Adrian, który jest prawdziwym dżentelmenem o szczerym sercu. Próżno takiego gdziekolwiek szukać. Akcja opowieści toczy się Lubomierzu, w mieście, gdzie nakręcono słynny film „Sami swoi”. Świętek nieraz o tym wspomina, nadając nawet jedno z tych znanych nazwisk jednemu z bohaterów. Również często nawiązuje do wojennej przeszłości miasta i braku przywiązania wielu mieszkańców do tych terenów. Dodatkowo w książce często znajdują się przepisy regionalnej kuchni, co uważam co wielki plus. Dzięki temu czytelnicy z innych terenów Polski mogą poznać charakterystyczne potrawy Dolnego Śląska. „Lato o smaku miłości” jest to lekka książka na letnie wieczory, w której historia rozwija się powoli i bez fajerwerków. Opowiadanie jest dość krótkie, jednakże miałam wrażenie, że kilka razy jednakowe przemyślenia były opisane przez kilka bohaterów, co trochę irytowało. Dodatkowo treść sama w sobie nie jest zbytnio nowatorka, bo na pewno widziałam gdzieś film o bardzo podobnej fabule. Książkę polecam przede wszystkim fanom Janusza Radka, gdyż bardzo często powielają się jego utwory .
Paulina_z_Feniksa - awatar Paulina_z_Feniksa
oceniła na61 miesiąc temu
Ostatnie dni beztroski Wiktoria Gische
Ostatnie dni beztroski
Wiktoria Gische
Rok 1933, przynosi sporo zmian w życiu rodzin Kaufmannów, Działoszyńskich i van Rietbergów. Syn Działoszyńskich Ludwik jest beznadziejnie zakochany w córce Kaufmannów Esterze, jednak, gdy rodzice próbują ich zeswatać, Estera z przerażeniem ucieka. Jej siostra Aleksandra wdaje się w romans z żonatym mężczyzną, czym doprowadza do skandalu i niemalże ataku apopleksji u swojej rodzicielki. Po dojściu do władzy Hitlera, synowie van Rietbergów obierają skrajnie różne drogi – najstarszy Manfred „ukochał mundur tak jak ojciec” i wstąpił w szeregi Schutzstaffel, a następnie podjął „pracę” w obozie w Dachau, jego młodszy brat Sven, od najmłodszych lat kochał naukę, więc mimo sprzeciwu ojca kontynuował naukę na Uniwersytecie w Breslau. Losy rodzin Kaufmannów, Działoszyńskich i van Rietbergów splatają się za sprawą miłości i przyjaźni, tylko czy Kaufmannowie, których głowa rodziny jest niepraktykującym Żydem, mogą spać spokojnie, gdy Hitler i jego ludzie coraz bardziej odbierają prawa Żydom? Czy Estera spełni swoje marzenia studiowania sztuki? Czy Aleksandra mimo skandalu będzie mogła być ze swoim ukochanym? „Ostatnie dni beztroski” to pierwszy tom Sagi Estery autorstwa Wiktorii Gische. Akcja pierwszego tomu osadzona została w roku 1933 i 34 i umiejscowiona w Krakowie, Wiedniu, Monachium i Breslau. Tym razem zacznę od tła historycznego, obyczajowego i architektonicznego. Autorce udało się plastycznie odmalować architekturę każdego z miast. Miałam wrażenie, że chodzę wraz z bohaterami po opisanych miastach, miastach, które znam w aktualnej formie, choć wiele z ich przedwojennego uroku przetrwało wojenną zawieruchę. Tło obyczajowe również zostało dobrze oddane, mamy w końcu do czynienia z bogatymi kupcami, plantatorami i rodziną wojskowego, który może „pochwalić się takim rodowodem”, że jego syn bez przeszkód zostaje członkiem SS. Samo tło historyczne zostało zarysowane zgodnie z prawdą historyczną. Ciekawym zabiegiem była retrospekcja ze świętowanie odzyskania niepodległości i emocji, jakie towarzyszyły mieszkańcom Krakowa. Bohaterowie zostali wykreowani w sposób realistyczny. Autorka oddaje głos każdemu z nich, dzięki czemu możemy poznać ich uczucia i motywacje. Mam wrażenie, że najlepszy profil psychologiczny trafił się Manfredowi, członkowi SS i adiutantowi komendanta obozu w Dachau. Można było zaobserwować jego upajanie się władzą nad więźniami, poddanie się swoim demonom, a w końcu sięgnięcie po „ukojenie”, gdy demony za bardzo doskwierały. Pozostali bohaterowie, choć jak wspomniałam dobrze wykreowani, nie otrzymali tak skomplikowanego i mrocznego rysu psychologicznego, choć mam wrażenie, że Sven ze swoimi zainteresowaniami może nas nieprzyjemnie zaskoczyć w kolejnych tomach. Podsumowując: „Ostatnie dni beztroski” to dobrze napisana powieść obyczajowa z tłem historycznym osadzonym w latach 30-ych XX-wieku, skupiająca się na trzech rodzinach pochodzących z różnych sfer społecznych i różnych narodów. Jeśli tak jak ja lubicie sagi rodzinne i powieści z tłem historycznym koniecznie sięgnijcie po tę powieść. Ja zabieram się za drugi tom.
Czytelniczka_Gosia - awatar Czytelniczka_Gosia
oceniła na711 miesięcy temu
Paryska córka Kristin Harmel
Paryska córka
Kristin Harmel
Jaka jest wasza ulubiona, zagraniczna autorka? Paryż, tuż przed wybuchem II wojny światowej. Amerykańska rzeźbiarka Elise poślubia francuskiego malarza Oliviera. Latem na świat przychodzi ich córeczka, Mathilde. Juliette, właścicielka księgarni, mama dwóch chłopców, rodzi swoje trzecie dziecko, córeczkę Lucie. Kobiety bardzo szybko stają się sobie bliskie. Dzielą się swoimi radościami, ale w związku z niepewną sytuacją, także troskami i obawami. Wybucha II wojna światowa. Aresztowanie Oliviera, który był zaangażowany w działalność antynazistowską sprawiła, że Elise także stała się celem. Chcąc chronić swoją córkę, zostawia ją pod opieką swojej przyjaciólki, a sama, pod zmienionym nazwiskiem, opuszcza Paryż. W 1943 roku na księgarnię Juliette spadają bomby. Załamana Juliette wyjeżdża do Ameryki. Po powrocie do Paryża Elise chce odzyskać córkę, ale wszelki ślad po Mathilde i Juliette zaginał. Czy oklepany temat? Możliwe, ale @kristinharmel z takich tematów robi takie emocjonalne bomby, że klękajcie narody. Nie wiem, jak ona to robi, ale nie uroniłam na tej historii łzy. Ja ryczałam jak bóbr. @kristinharmel jest mistrzynią w łączeniu faktów historycznych z fikcją lub raczej historiami zainspirowanymi realiami. Autorka tworząc postaci Elise, Juliette, Ruth osadziła je w okupowanym Paryżu. Mieście, które zostało zajęte przez Niemców w 1940 roku, udowadniając po raz kolejny, że potrafi przepięknie opowiadać historie jednostek, snując opowieści o dramatach zwykłych ludzi, a nie skupiając się na wielkiej polityce. "Paryska córka" zbudowana jest na motywach, które od razu do mnie trafiły. Całym fundamentem powieści jest macierzyństwo, przyjaźń i utrata, ale także wina, nadzieja, odpowiedzialność i poświęcenie. I nawet jeśli wojna zabierze ci wszystko, więź przetrwa. Ja przepadłam! I jak dla mnie to najpiękniejsza powieść autorki. Kocham i zdecydowanie polecam!!
Związana-z-książkami - awatar Związana-z-książkami
ocenił na102 miesiące temu
Wśród burz Agnieszka Krawczyk
Wśród burz
Agnieszka Krawczyk
„Wiatr, który niesie burzę, jest tym samym wiatrem, który oczyszcza powietrze i pozwala nam głębiej odetchnąć” – te słowa, choć niepochodzące bezpośrednio z tekstu, idealnie oddają ducha najnowszej powieści Agnieszki Krawczyk. „Wśród burz” to książka, która od pierwszych stron otula czytelnika gęstą, melancholijną atmosferą, by zaraz potem rzucić go w wir emocjonalnych wyładowań i rodzinnych sekretów. Moja ocena 8/10 to wyraz uznania dla kunsztu autorki, która w nurcie literatury obyczajowej osiągnęła poziom, gdzie proza staje się niemal terapeutycznym doświadczeniem, nie tracąc przy tym nic ze swojej literackiej szlachetności. Krawczyk zaprasza nas do świata, w którym przeszłość nie jest martwym zapisem zdarzeń, lecz żywą tkanką, która determinuje teraźniejszość. Główna oś fabularna skupia się na powrotach – tych fizycznych, do rodzinnych gniazd, i tych mentalnych, do chwil, które zdefiniowały bohaterów. Autorka z niezwykłą precyzją kreśli portrety psychologiczne postaci, które stoją na życiowych zakrętach. Nie są to jednak papierowe figury z typowych romansów; to ludzie z krwi i kości, pełni lęków, ale też cichej nadziei, że po każdej burzy w końcu wyjdzie słońce. To właśnie ta ludzka autentyczność sprawia, że „Wśród burz” czyta się z tak ogromnym zaangażowaniem. Najmocniejszym punktem powieści jest bez wątpienia warstwa opisowa. Agnieszka Krawczyk posiada rzadki dar malowania słowem – krajobrazy w jej wydaniu niemal pachną deszczem, a domostwa, w których toczy się akcja, mają swoją własną duszę. Natura w tej książce nie jest tylko tłem; jest lustrem dla stanów wewnętrznych bohaterów. Kiedy nadciąga burza, wiemy, że w sercach postaci również dojdzie do przesilenia. Autorka po mistrzowsku buduje napięcie, operując niedopowiedzeniami i subtelnymi sugestiami, co sprawia, że odkrywanie kolejnych kart rodzinnej historii staje się niezwykle satysfakcjonujące. Wątek tajemnicy, tak charakterystyczny dla twórczości Krawczyk, jest tutaj poprowadzony z dużą elegancją. Nie ma tu tanich chwytów ani niewiarygodnych zbiegów okoliczności. Wszystko wynika z logiki zdarzeń i skomplikowanych relacji międzyludzkich. Autorka dotyka trudnych tematów: przebaczenia, straty, ale także odwagi do rozpoczęcia wszystkiego od nowa. „Wśród burz” to opowieść o tym, że dom to nie mury, ale ludzie i wspólna pamięć, nawet jeśli bywa ona bolesna. Momentami tempo narracji bywa bardzo niespieszne, co dla czytelników oczekujących wartkiej akcji może być pewnym wyzwaniem. Krawczyk celebruje momenty, skupia się na detalach i wewnętrznych monologach, co jest piękne, ale niekiedy odrobinę spowalnia dynamikę kluczowych wątków. Niemniej jednak, dla wielbicieli prozy głębokiej, refleksyjnej i dopracowanej stylistycznie, będzie to czysta przyjemność. Podsumowując, „Wśród burz” to jedna z najlepszych propozycji w dorobku Agnieszki Krawczyk. To książka mądra, dojrzała i niosąca ukojenie. Autorka udowadnia, że o emocjach można pisać bez patosu, a o trudnych życiowych wyborach – z niezwykłą czułością. To lektura idealna na wieczór, kiedy sami potrzebujemy schronić się przed własnymi „burzami”. Solidne osiem punktów za literacką klasę, empatię i umiejętność przypominania nam, że każdy kryzys jest szansą na nowe otwarcie. Krawczyk po raz kolejny potwierdziła, że w polskiej literaturze obyczajowej zajmuje miejsce absolutnie wyjątkowe, tworząc historie, które zostają w sercu czytelnika na bardzo długo.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na83 dni temu
Apaszka w kwiaty jabłoni Anna Wojtkowska-Witala
Apaszka w kwiaty jabłoni
Anna Wojtkowska-Witala
Pod tą delikatną,subtelną i pachnącą świeżymi kwiatami jabłoni okładką autorka @annawojtkowska_witala ukryła historię o ludziach,którzy walczą....O siebie,rodzinę,marzenia i ....przeszłość.Bo o ile nie powinno się żyć tkwiąc w przeszłości to jednak żyć bez przeszłości się nie da..Bohaterowie powieści #apaszkawkwiatyjabłoni próbują ułożyć swoje życie i ruszyć do przodu,jednak"zerdzewiałe" tryby machiny"tu i teraz" zbyt mocno zgrzytają i zbyt często zacinają się,by bez zadyszki iść przed siebie i budować przyszlość.Poznajemy dwie siostry,młodziutką,świeżo po studiach,żyjącą naprawdę skromnie Teresę i Kasię-szczęśliwą mężatkę,której niczego nie brakuje.Nieoczekiwanie ich matka oświadcza,że wyprowadza się w góry,do domu opieki i nie życzy sobie żadnych kontaktów.Postawione przed faktem siostry próbują zaakceptować"szaloną"decyzję matki.Z czasem okazuje się jednak że ma ona drugie dno które wiąże się z przeszłością,tajemnicami i bolesnymi,wręcz traumatycznymi wydarzeniami.Teresa przy pomocy przystojnego"znajomego" odnajduje nie tylko brakujące elementy układanki z przeszłości ale także miłość której się nie spodziewała.Jakie tajemnice i dlaczego skrywa ta rodzina?Jak ich wyjawienie wpłynie na życie bohaterów? Jaki bedzie ostateczny bilans"grzebania"w przeszłości ?Przekonajcie się sami.Serdecznie polecam Wam tą życiową,okraszoną siostrzaną troską i wsparciem historię,pokazującą jak ważna jest rodzina i jej korzenie.
dorothy_books_1983 - awatar dorothy_books_1983
ocenił na82 miesiące temu
Należy do mnie Anna H. Niemczynow
Należy do mnie
Anna H. Niemczynow
„Należy do mnie” autorstwa Anny H. Niemczynow to pierwsza książka tej autorki, po którą sięgnęłam - i muszę przyznać, że zostawiła mnie z dość ambiwalentnymi uczuciami. Z jednej strony przeczytałam ją bardzo szybko, z drugiej zaś po jej zakończeniu długo jeszcze wracałam myślami do historii bohaterów i własnych refleksji. Powieść napisana jest prostym, przystępnym językiem, pełnym emocji i przemyśleń. Autorka często zatrzymuje narrację, by podzielić się refleksjami na temat życia, relacji i ludzkich wyborów. Niektóre z tych zdań aż proszą się o zapisanie - to takie fragmenty, do których chce się wracać po czasie, kiedy pojawia się potrzeba zastanowienia się nad własną drogą. Centralnym punktem historii jest rodzinna tragedia, przedstawiona w bardzo realistyczny sposób. W tej opowieści nie ma miejsca na niepotrzebny patos czy przesadę. Zamiast tego dostajemy emocje, które wydają się prawdziwe i bliskie codziennemu doświadczeniu. Dzięki temu historia skłania do refleksji nad własnym życiem, relacjami z bliskimi oraz nad decyzjami, które podejmujemy - często nie zdając sobie sprawy z ich konsekwencji. Na szczególną uwagę zasługuje zakończenie powieści. Było dla mnie bardzo zaskakujące i -patrząc na całość fabuły – niezwykle mocne. To jeden z tych finałów, które trudno przewidzieć, a jednocześnie wydają się boleśnie prawdziwe. Tak jak życie: nie zawsze układa się według naszych oczekiwań i scenariuszy. Po zamknięciu książki trudno po prostu przejść do codzienności. Historia zostawia czytelnika z pewnym ciężarem myśli i skłania do autoanalizy - do zadania sobie kilku niewygodnych pytań o własne wybory, relacje i sposób przeżywania życia. Choć nie jestem jeszcze pewna, czy styl i sposób prowadzenia tej historii w pełni do mnie przemawiają, jedno jest pewne - ta książka wzbudziła we mnie na tyle dużo emocji i refleksji, że z ciekawością sięgnę po kolejne powieści Anny H. Niemczynow. Być może dopiero wtedy będę mogła wyrobić sobie ostateczne zdanie na temat twórczości tej autorki.
AnMar - awatar AnMar
ocenił na71 miesiąc temu

Cytaty z książki Skradzione dni

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Skradzione dni