Pierwszą część pokochałam, druga była nieco trudniejsza w odbiorze. Miałam wrażenie że książka składa się z opowiadań, które kompletnie do siebie nie pasują. Paradoksalnie, zakończenie książki, rozwiązanie całej zagadki, było dla mnie satysfakcjonujące.
Pierwszą część pokochałam, druga była nieco trudniejsza w odbiorze. Miałam wrażenie że książka składa się z opowiadań, które kompletnie do siebie nie pasują. Paradoksalnie, zakończenie książki, rozwiązanie całej zagadki, było dla mnie satysfakcjonujące.
Bardzo przyjemna i refleksyjna. Czasami przewidywalna i zbyt słodka, ale uwielbiam taką odskocznię od sensacji i kryminałów. Przepiękne zakończenie cyklu.
Bardzo przyjemna i refleksyjna. Czasami przewidywalna i zbyt słodka, ale uwielbiam taką odskocznię od sensacji i kryminałów. Przepiękne zakończenie cyklu.
Jest to kontynuacja "Skradzionego lata". Ach, te magiczne Rogoże, miasteczko oderwane od rzeczywistości, w którym ludzie żyją inaczej. W drugiej części książka podzielona jest na trzy części. W pierwszej poznajemy lepiej Kirę, która rozpoczyna swoje małe śledztwo, by poznać życie swojej zmarłej mamy. Kolejna przedstawiona jest z punktu widzenia Marii/Rajki. Kobieta, która ma za sobą trudne chwile w życiu, kiedy wreszcie myśli, że odnalazła swoje miejsce na ziemi, jej życie znów powolutku zmierza ku przepaści. Obie siebie w pewnym momencie się uratują, Mania Kirę, a Kira Manię. I właśnie o tym będzie trzecia część książki, która najbardziej mnie wzruszyła. Książka miejscami bawi sytuacjami, które spotykają naszych bohaterów, miejscami wzrusza. Piękne zakończenie tej historii, w której każdy znajdzie cząstkę siebie. Bardzo dobrze mi się ją czytało, gorąco polecam.
Jest to kontynuacja "Skradzionego lata". Ach, te magiczne Rogoże, miasteczko oderwane od rzeczywistości, w którym ludzie żyją inaczej. W drugiej części książka podzielona jest na trzy części. W pierwszej poznajemy lepiej Kirę, która rozpoczyna swoje małe śledztwo, by poznać życie swojej zmarłej mamy. Kolejna przedstawiona jest z punktu widzenia Marii/Rajki. Kobieta, która...
„Skradzone dni” Grażyny Jeromin-Gałuszki to powieść, która otula czytelnika ciszą prowincji, zapachem lipy i dźwiękiem wspomnień. Autorka snuje historię z niezwykłym wyczuciem, prowadząc nas przez losy kobiet, które wiele w życiu utraciły, ale wciąż potrafią marzyć. Główne bohaterki, choć z pozoru różne, łączy potrzeba bliskości i pragnienie zrozumienia.
To opowieść o powrotach – do siebie, do przeszłości, do miejsc, które choć zapomniane, wciąż mają dla nas znaczenie. Jeromin-Gałuszka ma dar budowania nastroju: każdy opis wsi, domu, spojrzenia jest jak pociągnięcie pędzla na płótnie pełnym emocji.
Powieść porusza tematy samotności, starzenia się, dziedziczenia traum, ale robi to z delikatnością i nadzieją. Nie ma tu taniego dramatyzmu – jest życie, z całą jego złożonością. Bohaterki nie są idealne, ale przez to autentyczne i bliskie.
Narracja płynie spokojnie, nieśpiesznie – jak letni dzień na wsi, który z pozoru niczym nie zaskakuje, a jednak zostaje w pamięci. To książka, którą chce się czytać powoli, chłonąc każde zdanie. Jej siłą są emocje – subtelne, ale głębokie.
„Skradzione dni” to literacki azyl dla wrażliwych dusz. Dla mnie była to opowieść o przebaczeniu – innym i sobie. Polecam ją każdemu, kto potrzebuje zatrzymać się, odetchnąć i usłyszeć siebie na nowo.
„Skradzone dni” Grażyny Jeromin-Gałuszki to powieść, która otula czytelnika ciszą prowincji, zapachem lipy i dźwiękiem wspomnień. Autorka snuje historię z niezwykłym wyczuciem, prowadząc nas przez losy kobiet, które wiele w życiu utraciły, ale wciąż potrafią marzyć. Główne bohaterki, choć z pozoru różne, łączy potrzeba bliskości i pragnienie zrozumienia.
Bardzo mnie irytowały dialogi, ktore były ciągłymi przepychankami słownymi. Nie było tam normalnych rozmów tylko ciągłe rozdawanie sobie nawzajem kuksańców. Z tego powodu akcja tocząca się współcześnie nie przypadła mi do gustu. Bronią się natomiast wszystkie historie z przeszłości, pięknie poprowadzone i przedstawione. Szkoda, że ta teraźniejszość tak kulała i zepsuła efekt.
Bardzo mnie irytowały dialogi, ktore były ciągłymi przepychankami słownymi. Nie było tam normalnych rozmów tylko ciągłe rozdawanie sobie nawzajem kuksańców. Z tego powodu akcja tocząca się współcześnie nie przypadła mi do gustu. Bronią się natomiast wszystkie historie z przeszłości, pięknie poprowadzone i przedstawione. Szkoda, że ta teraźniejszość tak kulała i zepsuła efekt.
Wiedziałam, że to będzie jedna z tych historii, która zrobi na mnie wrażenie. Nie wiedziałam tylko w jakim stopniu. Warto już na samym początku wspomnieć, że "Skradzione dni" to druga część serii 'Skradzione lato'. Nie będę ukrywać, że nie czytałam pierwszej części, i najprawdopodobniej z tego powodu ciężko bylo mi wejść w tą historię. Nie mogłam odnaleźć się i miałam chwilę zwątpienia. W ostatecznym rozrachunku dokończyłam powieść - i nie żałuję.
Z pewnością nie jest to jedna z prostych historii, którą da się przeczytać na szybkości, byle kiedy. Główne postacie w tym przypadku głównie kobiece - walczą i starają się uzyskać wcześniej założony cel: znaleźć i stworzyć własną bezpieczną przystań. Były momenty, że trochę się pogubiłam. Przez częstą zmianę narracji osobowej nie mogłam nadążyć. Nie ukrywam, że nie jestem zwolenniczką, dużej liczby postaci. Tutaj, było ich jak dla mnie zbyt wiele. Zgodzę się, że każda postać była inna i wnosiła coś ciekawego i charakterystycznego. Wszystkie współgrały ze sobą u tworzyły jedną całość, ale jednak...
Podoba mi się, że autorka wykreowała i pokazała silne kobiece charaktery, które nie bały się walczyć o swoje. Dodatkowo zaskoczyło mnie, z jaką lekkością został połączony świat realistyczny ze światem nadprzyrodzonym. Przyznaję - zdecydowanie urzekło mnie to i uważam, że jest to jeden z lepszych zabiegów w całej historii.
"Skradzione dni" to powieść, która przenosi nas do pięknej wręcz sielankowej wsi. Mieszkam na wsi, ale czytając książkę, zatęskniłam jeszcze mocniej za wioską. Autorka zdecydowanie ma swój specyficzny styl pisania i do teraz zastanawiam się, czy jestem jego fanką czy też.
Historia pełna emocji, wydarzeń i doświadczeń. Zdecydowanie polecam osobom, które szukają tego czegoś w lekturze. Czy wrócę do pierwszego tomu? Tego jeszcze nie wiem, ale jestem pewna, że będę obserwować dalszą drogę autorki.
Zlosnica_czyta
Skradzione Dni
💬 Grażyna Jeromin - Gałuszka
Wiedziałam, że to będzie jedna z tych historii, która zrobi na mnie wrażenie. Nie wiedziałam tylko w jakim stopniu. Warto już na samym początku wspomnieć, że "Skradzione dni" to druga część serii 'Skradzione lato'. Nie będę ukrywać, że nie czytałam pierwszej części, i najprawdopodobniej z tego powodu ciężko bylo mi wejść w tą...
Powieść obyczajowa . Druga część dylogii. Kontynuacja ściśle powiązana z pierwszą częścią ,, Skradzione lato’’.
Akcja toczy się współcześnie w małej wiosce Rogoże.
Wątki z obydwu części przeplatają się wzajemnie, uzupełniają i tajemnice niewyjaśnione do końca wychodzą na jaw.
Dwie dziewczynki starsza Rajka i młodsza Weronka, wzajemnie spokrewnione, przebywające w domu dziecka zostają rozdzielone, choć miało wcale tak nie być. Nigdy już siebie nie odnalazły.
Weroniczce utkwiła melodia kołysanki z lat dziecięcych i obraz niebieskiego fartuszka w kwiaty.
Kira , dziennikarka, którą poznaliśmy w pierwszej części drąży pewne tematy.
Dziwne jest to ,że jej po zmarłej matce pozostała w głowie melodia tej samej kołysanki.
O co tu chodzi? Sąsiedzi i znajomi zastanawiają się nad tym.
Akcja toczyła się bardzo wolno.
Czy Kira odkryje tajemnicę swoich korzeni sprzed lat?
Przeczytajcie sami.
Smutek, nostalgia, nadzieja, tajemnice, zagadki, wzruszenie, pozytywna energia, fala optymizmu, pełna refleksji, wręcz filozoficzna, o przyjaźni, wzajemnej pomocy, o relacjach międzyludzkich, marzeniach o bezpiecznym miejscu na ziemi, o krzywdzie ludzkiej, dotkliwych nałogach niosących nieszczęście.
Polecam obydwie części, do czytania w kolejności.
Powieść obyczajowa . Druga część dylogii. Kontynuacja ściśle powiązana z pierwszą częścią ,, Skradzione lato’’.
Akcja toczy się współcześnie w małej wiosce Rogoże.
Wątki z obydwu części przeplatają się wzajemnie, uzupełniają i tajemnice niewyjaśnione do końca wychodzą na jaw.
Dwie dziewczynki starsza Rajka i młodsza Weronka, wzajemnie spokrewnione, przebywające w domu...
Przejmująca, wzruszająca kontynuacja pierwszej części. Historia domknięta, a po drodze poznajemy dramatyczne losy mocno skrzywdzonej rodziny, walkę z uzależnieniem, rozdzielenie, ale też silne więzi i relacje międzyludzkie.
Przejmująca, wzruszająca kontynuacja pierwszej części. Historia domknięta, a po drodze poznajemy dramatyczne losy mocno skrzywdzonej rodziny, walkę z uzależnieniem, rozdzielenie, ale też silne więzi i relacje międzyludzkie.
Dalsze losy Kiry, warszawskiej dziennikarki, która szuka swojego miejsca w życiu. Z dzieciństwa pamięta jedynie kołysankę śpiewaną przez matkę, ta krótka melodia prowadzi Kirę do poznania swoich korzeni. Książka pełna emocji. Polecam
Dalsze losy Kiry, warszawskiej dziennikarki, która szuka swojego miejsca w życiu. Z dzieciństwa pamięta jedynie kołysankę śpiewaną przez matkę, ta krótka melodia prowadzi Kirę do poznania swoich korzeni. Książka pełna emocji. Polecam
Kira jest dziennikarką, która nie może znieść już swojej pracy. Posada w brukowcu jej nie odpowiada. Ucieka na wieś do Rogożów o których śpiewała jej matka. Nie wie jeszcze jaką tajemnice one skrywają.
Historia opisana w książce ma ogromny potencjał. Rodzinny sekret, który po latach został odkryty. Jednak mi nie przypadł do gustu sposób pisania rozdziałów. Na początku rozdziału czeka na nas bomba, prawdziwe przełomowe wydarzenie, a dopiero w dalszej części cofamy się do wydarzeń które spowodowały ten przełom. Dla mnie jest to zbyt zamieszane. Często zastanawiałam się w jakim czasie obecnie się znajduję.
Jednak książka pełna jest cudownych postaci kobiecych. Każda inna, lecz wyjątkowa. Najpiękniejsza jest szczęśliwa Lriza, która jest najbardziej pozytywna postacią o jakiej miałam okazję czytać. Jej radość z życia jest zaraźliwa. Widzi świat tylko w kolorowych barwach. Mimo, że przez niektórych uważana jest za niepoczytalną, ona po prostu umie cieszyć się życiem.
W książce odnajdziemy wiele zawiłych historii rodzinnych. W każdej znajdzie się tajemnica do rozwikłania. To pierwsza książka autorki jaką czytałam. Aby poznać całość historii polecam zacząć czytanie od książki Skradzione lato. To idealna pozycja dla fanów małomiasteczkowego klimatu oraz rodzinnych sekretów i dramatów.
Kira jest dziennikarką, która nie może znieść już swojej pracy. Posada w brukowcu jej nie odpowiada. Ucieka na wieś do Rogożów o których śpiewała jej matka. Nie wie jeszcze jaką tajemnice one skrywają.
Historia opisana w książce ma ogromny potencjał. Rodzinny sekret, który po latach został odkryty. Jednak mi nie przypadł do gustu sposób pisania rozdziałów. Na początku...
,, Skradzione dni" autorstwa Grażyny Jeromin-Gałuszki to poruszająca i subtelna opowieść, która wciąga już od pierwszych stron. Główna bohaterka, Kira Dawidow, to dziennikarka zagubiona w życiu, która pod wpływem impulsu trafia do Rogożów miejsca pełnego tajemnic i zapomnianych historii. Powolne odkrywanie przeszłości tego miejsca, w którym realizm przeplata się z absurdalnymi wydarzeniami, jest kluczowym elementem powieści. Wciągająca relacja pomiędzy Kirą a Marią Montero, kobietami połączonymi nie tylko wspólną historią, ale również poszukiwaniem własnego miejsca na świecie, daje tej książce głębię i ciepło.
Grażyna Jeromin-Gałuszka pięknie oddaje nastrój małej miejscowości, w której czas zdaje się płynąć inaczej, a przyroda i stare, opuszczone budynki stają się świadkami wydarzeń, których bohaterki próbują na nowo zrozumieć. To książka o poszukiwaniu domu, dosłownie i w przenośni, o akceptacji trudnych chwil i o budowaniu nowego życia na ruinach przeszłości.
"Skradzione dni" będą świetną odskocznią na jesienne, długie wieczory jej melancholijny, ale jednocześnie kojący klimat idealnie wpisuje się w atmosferę tej pory roku. To opowieść, która skłania do refleksji i pozostawia czytelnika z poczuciem nadziei, nawet w najtrudniejszych momentach życia.
,, Skradzione dni" autorstwa Grażyny Jeromin-Gałuszki to poruszająca i subtelna opowieść, która wciąga już od pierwszych stron. Główna bohaterka, Kira Dawidow, to dziennikarka zagubiona w życiu, która pod wpływem impulsu trafia do Rogożów miejsca pełnego tajemnic i zapomnianych historii. Powolne odkrywanie przeszłości tego miejsca, w którym realizm przeplata się z...
Piękna po prostu... Nawet piękniejsza, niż pierwszy tom.
Druga część to czasy współczesne, z Marią, Kirą, Remedios, starą Wandą Kalinowską i wszystkimi szalonymi koleżankami... Kto czytał "Skradzione lato" wie, o czym mowa. Dzieje się bardzo wiele, a autorka, jak w pięknie wykonanym patchworku wplata dawne dzieje, które powoli każdemu uświadamiają, kto jest kto. Książka budzi wiele emocji, daje wiele do myślenia, odsłaniając niekiedy tragiczne losy dawnych bohaterów, ale i urzeka humorem, rozsiewa wokół niesamowitą aurę i optymizm.
To był bardzo dobrze spędzony czas, więc polecam.
Piękna po prostu... Nawet piękniejsza, niż pierwszy tom.
Druga część to czasy współczesne, z Marią, Kirą, Remedios, starą Wandą Kalinowską i wszystkimi szalonymi koleżankami... Kto czytał "Skradzione lato" wie, o czym mowa. Dzieje się bardzo wiele, a autorka, jak w pięknie wykonanym patchworku wplata dawne dzieje, które powoli każdemu uświadamiają, kto jest kto. Książka...
Kolejna propozycja z jaką do Was przychodzę to recenzja książki która targa emocjami.
Skradzione dni
Macie przed sobą historię dwóch kobiet jakże odległych i bliskich. Z solidnym bagażem doświadczeń, bólu tęsknoty, cierpienia i walki o lepsze jutro. Co skrywaja wspomnienia? Czy warto w nich grzebać? Książka zabiera nas w piękna podróż po życiu i przemijaniu, całe szczęście dodana jest szczypta humoru dla balansu inaczej była by zbyt przytłaczająca.
Historia pełna wzruszeń, pełna tajemnic i spraw które targają wewnętrzne demony. Jak potrafią się skomplikować sprawy z dnia na dzień? I jak sobie radzić z irracjonalnymi decyzjami? Ta książka zdecydowanie wyciśnie z was emocje i ogrom uczuć 🥹 gdzie na zakończenie można powiedzieć... To było naprawdę dobre💖
Za egzemplarz do recenzji dziękuje wydawnictwu @proszynski_wydawnictwo
Kolejna propozycja z jaką do Was przychodzę to recenzja książki która targa emocjami.
Skradzione dni
Macie przed sobą historię dwóch kobiet jakże odległych i bliskich. Z solidnym bagażem doświadczeń, bólu tęsknoty, cierpienia i walki o lepsze jutro. Co skrywaja wspomnienia? Czy warto w nich grzebać? Książka zabiera nas w piękna podróż po życiu i przemijaniu, całe...
Skłócona z życiem dziennikarka Kira Dawidow przybywa do Rogożów pod wpływem impulsu, kierowana jedynie wspomnieniem kołysanki z dzieciństwa, którą śpiewała jej matka. W kamperze spędza lato na zapomnianym podwórku starego zrujnowanego gospodarstwa, należącego do mieszkającej w pobliżu Marii.
Maria Montero mieszka w niebieskiej chatce pod lasem, ciesząc się każdym dniem pomimo ogromu smutku, który nosi w sobie od lat. Nawiązuje bliską relacje z Kirą, traktując jej niemal jak córkę. Niedługo później razem z nią podejmuje najbardziej irracjonalną, ale jedyną słuszną decyzję.
————
Macie takie książki, które pomimo wolno toczącej się akcji sprawiają, że chcecie do niej wrócić?
Dla mnie ta książka należy właśnie do tej kategorii. Tu nikt nigdzie nie goni ani się nie śpieszy. Nie sprawdziłam, że jest to drugi tom cyklu „Skradzione lato” jednak zamierzam nadgonić zaległość.
To historia dwóch sióstr, które wskutek splotu pewnych tragicznych wydarzeń zostały ze sobą rozdzielone wbrew ich woli. Zarówno Maria, jak i Weronika nie potrafią się z tym pogodzić i normalnie żyć. Kira, córka zmarłej Weroniki odnajduje swoją ciotkę Marię, jednak nie potrafi się przyznać do łączącego ich pokrewieństwa.
Książka porusza trudne, wrażliwe tematy jakimi są: nieprzepracowane traumy z dzieciństwa, które potrafią doprowadzić do samobójstwa,
brak poczucia bezpieczeństwa i miejsca, do którego chce się wracać,
utrata bliskiej osoby,
brak poczucia pełni szczęścia,
życie z niedającym o sobie zapomnieć cierpieniem.
Dla mnie to była piękna, nostalgiczna powieść z nieśpieszną akacją zgodną życiem, które toczy się na wsi. Zawierająca humorystyczne wstawki, które również z tym wiejskim życiem są związane i jednocześnie są jej nieodłącznym elementem.
To historia o poczuciu pustki i pragnieniem jej zapełnienia, o potrzebie odnalezienia swojego miejsca na ziemi.
Mi powieść bardzo się spodobała. Pomimo, że zionął z niej ogromny smutek i cierpienie to niesie ona także nadzieję.
Skłócona z życiem dziennikarka Kira Dawidow przybywa do Rogożów pod wpływem impulsu, kierowana jedynie wspomnieniem kołysanki z dzieciństwa, którą śpiewała jej matka. W kamperze spędza lato na zapomnianym podwórku starego zrujnowanego gospodarstwa, należącego do mieszkającej w pobliżu Marii.
Maria Montero mieszka w niebieskiej chatce pod lasem, ciesząc się każdym dniem...
Chcę do Rogoży. Pokochałam to miejsce już w pierwszym tomie, drugi tylko upewniła mnie w moich pragnieniach.
Autorka stworzyła niesamowity klimat tego miejsca, chwilami wręcz magiczny, a do tego bohaterowie...Czytając te powieści człowiek czuje się dobrze, lepiej...ma wrażenie, że poza znaną rzeczywistością jest coś jeszcze. Coś, co jest w 100% akceptowalne i czemu nikt się nie dziwi właśnie w Rogożach.
Niesamowite losy ludzi splatają się ze sobą, a nawet najbardziej traumatyczne wydarzenia można przekuć na coś pięknego. Magia. Polecam!!!!
Chcę do Rogoży. Pokochałam to miejsce już w pierwszym tomie, drugi tylko upewniła mnie w moich pragnieniach.
Autorka stworzyła niesamowity klimat tego miejsca, chwilami wręcz magiczny, a do tego bohaterowie...Czytając te powieści człowiek czuje się dobrze, lepiej...ma wrażenie, że poza znaną rzeczywistością jest coś jeszcze. Coś, co jest w 100% akceptowalne i czemu nikt się...
Kira Dawidow przybywa do Rogoży pod wpływem impulsu. Całe lato postanawia spędzić w kamprze, którego nazywa Charlie. Zatrzymuje się ns podwórku starego gospodarstwa należącego do mieszkającej niedaleko Marii.
Maria Montero mieszka w chatce pod lasem, kiedy pewnego dnia staje się bezdomna, wraz z Kirą postanawiają wybudować dom. Czy im się to uda?
"Skradzione dni" to druga część serii, pierwsza to "Skradzione lato". Przyznam, że na początku było mi się ciężko odnaleźć w powieści, ale z każdym rozdziałem było już lepiej. Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką i na pewno pozytywne. Jest to styl bardzo oryginalny i wciągający. Historia napisana w piękny sposób i na pewno czytając poczujecie magię Rogoży.
Książka jest przeplatana historiami z przeszłości, z czasów wojny. Są to bardzo brutalne i wstrząsające wzmianki z przeszłości. Takie zastosowanie daje nam możliwość innego spojrzenia na życie bohaterów. A główni bohaterowie są bardzo dobrze przedstawieni. Są to kobiety silne i mimo wielu przeciwności losu nie poddały się, tylko walczą o swoje szczęści i o skradzione dni, które zostały im odebrane.
Autorka stworzyła historie piękna i autentyczną, gdzie wśród polskiej wsi spotykamy historie która uczy nas że można wszystko wystarczy tylko chcieć.
Kira Dawidow przybywa do Rogoży pod wpływem impulsu. Całe lato postanawia spędzić w kamprze, którego nazywa Charlie. Zatrzymuje się ns podwórku starego gospodarstwa należącego do mieszkającej niedaleko Marii.
Maria Montero mieszka w chatce pod lasem, kiedy pewnego dnia staje się bezdomna, wraz z Kirą postanawiają wybudować dom. Czy im się to uda?
Powieść nietuzinkowa i bardzo emocjonalna. Balansująca na granicy magii i rzeczywistości.
Początkowo trudno było mi się wciągnąć w fabułę, ponieważ autorka pisze w dość specyficznym stylu. Sporo tu wątków i postaci i trzeba nieco wgłębić się w tekst. Niemniej jednak po raz kolejny urzekła mnie niesamowita atmosfera urokliwych Rogozy.
"Skradzione dni" to historia o poszukiwaniu swojej tożsamości i swojego miejsca na Ziemi. To opowieść o ogromnej determinacji w spełnianiu marzeń, przyjaźni i miłości. Momentami zabawna, czasem skłaniająca do refleksji, a niekiedy wyciskająca łzy wzruszenia.
Powieść nietuzinkowa i bardzo emocjonalna. Balansująca na granicy magii i rzeczywistości.
Początkowo trudno było mi się wciągnąć w fabułę, ponieważ autorka pisze w dość specyficznym stylu. Sporo tu wątków i postaci i trzeba nieco wgłębić się w tekst. Niemniej jednak po raz kolejny urzekła mnie niesamowita atmosfera urokliwych Rogozy.
"Skradzione dni" to historia o...
Kira nagle postanawia przyjechać do Rogożów i zamieszkać
w kamperze na podwórku, które należy do Marii Montero. Tajemnicza Maria pewnego dnia staje się bezdomna. Wtedy obie kobiety podejmują szybką decyzję o budowie wspólnego domu na fundamentach starej, opuszczonej chaty i zamieszkaniu
w nim. Szukają bezpiecznej przystani, spokoju
i schronienia. Przy okazji tych działań Czytelnik poznaje pewne fakty z przeszłości kobiet, które przeplatają się wzajemnie, by na koniec wzruszyć i wycisnąć łzy.
Mimo, że sposób powadzenia fabuły jest nieco chaotyczny
i początkowo ciężko było mi nadążyć nad ilością postaci oraz wątków, to pod koniec książki wciągnęła mnie ta historia. Nie mogłam się skupić na czytaniu, wydawało mi się w pewnym momencie chciałam odłożyć powieść. Dobrze, że tego nie zrobiłam, bo później żałowałabym tej końcowej części, w której wszystko się wyjaśnia
i wzruszenie przesłania tekst. Dowiadujemy się dlaczego Kira Dawidow podejmuje decyzję, by przyjechać do Rogożów i co połączyło dwie na pozór obce sobie kobiety, które zdecydowały się razem zamieszkać.
To bardzo ciekawa książka, pełna tajemnic z przeszłości, magii, nostalgii i malowniczych obrazów ludzkich losów. Podejmuje trudne tematy, opowiada o błędach, których nie da się już naprawić i zbiegów okoliczności, które okazują się początkiem pięknej przyjaźni. Cieszy mnie, że mogę poznawać tak różne oblicza czytelnictwa, które często okazują się podróżą pełną nowych doświadczeń
i przeżyć.
Zachęcam Was do wyruszenia
w świat pełen emocji skłaniających do refleksji nad własnym życiem.
Kira nagle postanawia przyjechać do Rogożów i zamieszkać
w kamperze na podwórku, które należy do Marii Montero. Tajemnicza Maria pewnego dnia staje się bezdomna. Wtedy obie kobiety podejmują szybką decyzję o budowie wspólnego domu na fundamentach starej, opuszczonej chaty i zamieszkaniu
w nim. Szukają bezpiecznej przystani, spokoju
i schronienia. Przy okazji tych działań...
@proszynski_wydawnictwo ,,Skradzione dni" autorstwa @jeromingaluszka📚
Jest to II tom serii: ,,Skradzione dni" 📚
Premiera: 16.05.2024
,,Polubiłem cie- rzekł z powagą z bliska patrząc jej w oczy. -Straciłem głowę, znalazłaś się w moich marzeniach..."
Historia to zupełny odlot, coś czego brakuje na rynku czytelniczym. Znajdziemy tutaj połączenie realizmu, z duchami oraz niespełnionymi marzeniami. Bohaterowie/bohaterki mają jeden cel: znalezienie i stworzenie bezpiecznej, stałej przystani, która stanie się schronieniem.
Opisy Rogożowa są fantastyczne, bardzo autentyczne i przede wszystkim czujemy wiejskie klimaty. Połączenie przyszłośći, teraźniejszośći oraz przeszłośći, wymagało ode mnie dużego skupienia, ale było warto. Osobiście najbardziej polubiłam Elizę, aczkolwiek Kira i Maria też mają coś w sobie. Każda jest inna, ale bardzo ciekawa i potrafi zainteresować swoją historią. Postaci jest bardzo dużo, aczkolwiek każda z nich coś wnosi i sprawiają, że historia jest bardzo barwna. Autorka poruszyła wiele tematów, takich jak: przyjaźń, walka o samą siebie, siła kobiecego charakteru oraz przede wszystkim realizm sytuacyjny połączony z siłami nadprzyrodzonymi.
Osobiście bardzo się wkręciłam w klimaty życia w kamperze i przygody bohaterów.
Podsumowując: książka jest bardzo fajna przygodą, napawającą optymizmem oraz pokazującą, że każdy ma w życiu problemy. Bardzo doceniam zwrócenie uwagi na problemy dnia codziennego oraz funkcjonalnowanie w dosyć specyficznych warunkach. Historia mimo wielu pozytywów, skłania do refleksji.Może Nas wprowadzić w nostalgiczny nastrój. Osobiście uważam, że warto, pochylić się nad historią, jest odpowiedniego również dla starszych czytelników 📚
,,Jedyne, co mnie w niej niepokoiło- kontynuowała w zamyśleniu lekarka- to... jak by tu powiedzieć.. tłumaczenie złych ludzi z ich zła... Nie wiem, czy rozumiecie...."
@proszynski_wydawnictwo ,,Skradzione dni" autorstwa @jeromingaluszka📚
Jest to II tom serii: ,,Skradzione dni" 📚
Premiera: 16.05.2024
,,Polubiłem cie- rzekł z powagą z bliska patrząc jej w oczy. -Straciłem głowę, znalazłaś się w moich marzeniach..."
Historia to zupełny odlot, coś czego brakuje na rynku czytelniczym. Znajdziemy tutaj połączenie realizmu, z duchami oraz...
Kira Dawidow to dziennikarka, która przybywa do Rogożów pod wpływem impulsu. Lato spędza na zapomnianym i zrujnowanym podwórku Marii. Maria natomiast mieszka w małej niebieskiej chatce pod lasem. Gdy z dnia na dzień zostaje bezdomna, pod wpływem Kiry, podejmuje nierealną decyzje. Kobiety budują dla siebie dom na fundamentach starej chałupy.
Czytając tę książkę momentami gubiłam wątek i nie wiedziałam kto jest kim. Ale chyba to wynikało z tego, że to drugi tom serii. Pierwszy to “Skradzione lato”. Myślę, że gdybym znała tamtą książkę to łatwiej bym odbierała “Skradzione dni”.
Niemniej jednak z ciekawością poznawałam historię Kiry, Marii, ale także pewnej Elizy.
Historie Marii i Kiry były do siebie podobne. Obie w przeszłości przeszły ciężkie chwile, były skrzywdzone przez życie. Każda odczuła wielką tęsknotę, ale także miała nowe nadzieje na przyszłość, marzenia.
Muszę przyznać, że pióro autorki jest dość specyficzne, ale w tej książce mi nie przeszkadzało. Czytało mi się bardzo dobrze. Czasami bawiła, czasami wprowadzała mnie w zadumę.
Jestem bardzo ciekawa pierwszej książki z serii. Muszę koniecznie nadrobić “Skradzione lato”.
Kira Dawidow to dziennikarka, która przybywa do Rogożów pod wpływem impulsu. Lato spędza na zapomnianym i zrujnowanym podwórku Marii. Maria natomiast mieszka w małej niebieskiej chatce pod lasem. Gdy z dnia na dzień zostaje bezdomna, pod wpływem Kiry, podejmuje nierealną decyzje. Kobiety budują dla siebie dom na fundamentach starej chałupy.
SKRADZIONE DNI
Grażyna Jeromin-Gałuszka
@proszynski.emocje
@proszynski_wydawnictwo
"Ludzie uczą się żyć z całym złem, jakie ich spotkało.Nie zawsze i nie wszyscy; z pewnością tylko ci, co mieli to szczęście doznać tyle dobra, że jest ono w stanie zrównoważyć nieco tamto zło."
O czym jest ta historia. O przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. O marzeniach, miłości o odnalezieniu swojego miejsca na ziemi. Swoich korzeni.
"Jedno zdarzenie, jedno słowo rzucone w odpowiednim momencie odwraca sytuację o sto osiemdziesiąt stopni, zmienia los na lepszy lub gorszy, burzy to, co wydawało się nie do zburzenia…"
Pamiętacie ze swojego dzieciństwa kołysanki lub melodie, które śpiewała dla Was mama?
Jest to druga cześć z serii "Skradzione lato ",której niestety ale nie czytałam,ale z checią ją poznam.Jest to niespieszna historia dwóch kobiet,w których przeszłość puka do drzwi teraźniejszości, aby wejść i się w niej rozgościć.Losy dwóch kobiety, które połączył camper o imieniu Charlie. Co takiego magicznego w sobie skrywa?
O tym przekonacie się siegając po tą historie.Jedno czego Wam tu nie zabraknie to całe mnóstwo emocji, które odkrywamy wraz z bohaterkami.
Cóż wiecej mogę dodać,czytajcie kochani.
SKRADZIONE DNI
Grażyna Jeromin-Gałuszka
@proszynski.emocje
@proszynski_wydawnictwo
"Ludzie uczą się żyć z całym złem, jakie ich spotkało.Nie zawsze i nie wszyscy; z pewnością tylko ci, co mieli to szczęście doznać tyle dobra, że jest ono w stanie zrównoważyć nieco tamto zło."
O czym jest ta historia. O przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. O marzeniach, miłości o...
Książka "Skradzione dni" to kolejny powrót do malowniczej wsi Rogoże i spotkanie z jej mieszkańcami. W tej część poznajemy historię matki Kiry oraz Marii, kalekiej dziewczyny, która jako dorosła kobieta próbuje poradzić sobie z tragiczną przeszłością. Jest też nowa bohaterka Eliza. Osoba, która szczególnie wzbudziła moją sympatię. Bo choć przyszła na świat w tragicznych okolicznościach dzięki wychowaniu swojej ciotki staje się najszczęśliwszą dziewczynką na świecie. Czy jednak zatajenie prawdy i ochrona jej przez złem tego świata przyniosła pozytywny skutek? Przekonacie się gdy sięgnięcie po książkę.
Ta książka to opowieści o życiu poszczególnych bohaterów, których łączy melodia kołysanki, przeszłość i tajemnica. Ich historie przeplatają się ze sobą. Teraźniejszość miesza się z przeszłością i znowu wracają wspomnienia, aby zahaczyć o to co tu i teraz. Mnie to nie przeszkadzało. Jednak ktoś może się pogubić w ilości miejsc, ludzi i wydarzeń. Mam wrażenie, że pisarka chciała nam o poszczególnych osobach opowiedzieć jak najwięcej.
Jednak wartość jaką niesie ta książka jest ponadczasowa. Nie ma w życiu przypadków. Wszystkie zdarzenia, to co spotyka nas w życiu ma jakiś sens, jest po coś. To lektura o odkrywaniu własnej tożsamości, pochodzeniu. Uświadamia, że to jacy jesteśmy, a czasem i kim jesteśmy jest zdeterminowane przez geny, przez przeszłość i naszych przodków. I to co najważniejsze. Gdy czasem świat się wali, tracimy wszystko, to tak jak w życiu bohaterek, znaczy jedno. Los buduje podwaliny dla czegoś nowego, lepszego, wspanialszego.
Książka "Skradzione dni" to kolejny powrót do malowniczej wsi Rogoże i spotkanie z jej mieszkańcami. W tej część poznajemy historię matki Kiry oraz Marii, kalekiej dziewczyny, która jako dorosła kobieta próbuje poradzić sobie z tragiczną przeszłością. Jest też nowa bohaterka Eliza. Osoba, która szczególnie wzbudziła moją sympatię. Bo choć przyszła na świat w tragicznych...
Spędzaliście kiedyś wakacje w kamperze? Mi się marzy mój własny, prywatny kamper i ta wolność którą ze sobą niesie. A tak mi się o nim przypomniało dzięki książce Grażyny Jeromin- Gałuszka pod tytułem "Skradzione dni". Jest to druga część serii Skradzione lato. Ale jeśli tak jak ja poprzedniej nie czytaliście, to spokojnie odnajdziecie się też w tej. Jest to historia dwóch kobiet, w której przeszłość miesza się z teraźniejszością. Kira Dawidow to dziennikarka, która pod wpływem słów kołysanki znanej jest ze wspomnień z dzieciństwa postanawia pojechać do miejscowości Rogożów. Wsiada do swojego kampera i rusza w drogę. Na miejscu zatrzymuje się na podwórku starego gospodarstwa należącego do Marii Montero. Mimo różnicy wieku te kobiety sporo połączy. Obie wiele w życiu przeszły, ale obie też mają marzenia. A z ich charakterami nie ma rzeczy niemożliwych. Jest to świetnie napisana książka o kobietach, które poszukują swojego miejsca na ziemi. Ta historia wywołuje uśmiech na twarzy ale momentami również łezkę w oku. Ciepła, nieśpieszna oraz z malowniczymi opisami przyrody wiejskiej. Bardzo miło spędziłam z nią czas i żałuję, że nie przeczytałam najpierw w pierwszej części. Jeśli macie taką możliwość to sięgnijcie po obie.
Spędzaliście kiedyś wakacje w kamperze? Mi się marzy mój własny, prywatny kamper i ta wolność którą ze sobą niesie. A tak mi się o nim przypomniało dzięki książce Grażyny Jeromin- Gałuszka pod tytułem "Skradzione dni". Jest to druga część serii Skradzione lato. Ale jeśli tak jak ja poprzedniej nie czytaliście, to spokojnie odnajdziecie się też w tej. Jest to historia dwóch...
📖 "Skardzione dni" to kontynuacja książki "Skradzione lato" o której pisałam Wam niespełna dwa lata temu.
Literatury kobiecej u mnie mało ale na taką jak ta zawsze u mnie znajdzie się miejsce.
Pierwsza część mocno chwyciła mnie za serducho, dlatego gdy zobaczyłam, że autorka napisała kolejną, musiałam ją przeczytać.
Miło było ponownie odwiedzić stare kąty, spotkać się z dawnymi znajomymi oraz podglądać jak Kira wraz z Marią budują dla siebie dom na fundamentach starej chaty pełnej traumatycznych wspomnień.
Myślę, że nie warto czytać Skradzionych dni bez znajomości pierwszej części, gdyż zbyt wiele można stracić. I nie chodzi mi tylko o samą przyjemność czytania a o bardzo istotne wydarzenia jakie miały miejsce przed laty. Co prawda autorka wiele wyjaśnia, jednak lepiej zapoznać się z całą historią od samego początku.
Oba tytuły a w szczególności pierwszy to ogromny ładunek emocjonalny pełen ludzkich dramatów, trudnych wyborów oraz skrywanych tajemnic. Taką literaturę kobiecą kocham, do takiej chcę sięgać i taką będę zawsze Wam polecać.
Dziękuję @jeromingaluszka oraz @proszynski_wydawnictwo @proszynski.emocje za tę cudowną podróż do Rogożów.
📖 "Skardzione dni" to kontynuacja książki "Skradzione lato" o której pisałam Wam niespełna dwa lata temu.
Literatury kobiecej u mnie mało ale na taką jak ta zawsze u mnie znajdzie się miejsce.
Pierwsza część mocno chwyciła mnie za serducho, dlatego gdy zobaczyłam, że autorka napisała kolejną, musiałam ją przeczytać.
Miło było ponownie odwiedzić stare kąty, spotkać się z...
Kira przyjeżdża do Rogożów pod wpływem impulsu. Kierują ją tylko wspomnienia z dzieciństwa. Lato spędza w swym kamperze na podwórku zrujnowanego gospodarstwa.
Maria mieszka w chatce pod lasem, która się opiekuje pod nieobecność przyjaciółki. Jednak musi opuścić to miejsce i podjąć pewne decyzje.
Początkowo ciężko było mi się wgryźć w tę historię. Nie mogłam się jakoś wciągnąć.Ale im dalej tym było znacznie lepiej i zostałam porwana do samego środka. "Skradzione dni" to historia o kobietach, które miały traumatyczną przeszłość , borykają się z nią. Widzimy siłę przyjaźni czy wsparcie. "Skradzione dni" to także historia o poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi. Znajdziemy tu wiele emocji, dawkę humoru, przyjaźń, wsparcie, poszukiwanie swojego miejsca, skrywane sekrety, a to tylko część tego, co dostaniemy w tej książce. Czytając wczułam się w historie bohaterek. Z zapartym tchem przewracałam kartkę po kartce. Czasem lubię sięgnąć po takie książki bardziej nostalgiczne, gdzie akcja jest wolniejsza. Przynoszą wtedy takie ukojenie, odpoczynek od mroczniejszych powieści. I tak też było w przypadku tej książki.
Dziękuję @proszynski_wydawnictwo za egzemplarz.
Współpraca barterowa z @proszynski_wydawnictwo
Kira przyjeżdża do Rogożów pod wpływem impulsu. Kierują ją tylko wspomnienia z dzieciństwa. Lato spędza w swym kamperze na podwórku zrujnowanego gospodarstwa.
Maria mieszka w chatce pod lasem, która się opiekuje pod nieobecność przyjaciółki. Jednak musi opuścić to miejsce i podjąć pewne decyzje.
Pierwszą część pokochałam, druga była nieco trudniejsza w odbiorze. Miałam wrażenie że książka składa się z opowiadań, które kompletnie do siebie nie pasują. Paradoksalnie, zakończenie książki, rozwiązanie całej zagadki, było dla mnie satysfakcjonujące.
Pierwszą część pokochałam, druga była nieco trudniejsza w odbiorze. Miałam wrażenie że książka składa się z opowiadań, które kompletnie do siebie nie pasują. Paradoksalnie, zakończenie książki, rozwiązanie całej zagadki, było dla mnie satysfakcjonujące.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjemna i refleksyjna. Czasami przewidywalna i zbyt słodka, ale uwielbiam taką odskocznię od sensacji i kryminałów. Przepiękne zakończenie cyklu.
Bardzo przyjemna i refleksyjna. Czasami przewidywalna i zbyt słodka, ale uwielbiam taką odskocznię od sensacji i kryminałów. Przepiękne zakończenie cyklu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to kontynuacja "Skradzionego lata". Ach, te magiczne Rogoże, miasteczko oderwane od rzeczywistości, w którym ludzie żyją inaczej. W drugiej części książka podzielona jest na trzy części. W pierwszej poznajemy lepiej Kirę, która rozpoczyna swoje małe śledztwo, by poznać życie swojej zmarłej mamy. Kolejna przedstawiona jest z punktu widzenia Marii/Rajki. Kobieta, która ma za sobą trudne chwile w życiu, kiedy wreszcie myśli, że odnalazła swoje miejsce na ziemi, jej życie znów powolutku zmierza ku przepaści. Obie siebie w pewnym momencie się uratują, Mania Kirę, a Kira Manię. I właśnie o tym będzie trzecia część książki, która najbardziej mnie wzruszyła. Książka miejscami bawi sytuacjami, które spotykają naszych bohaterów, miejscami wzrusza. Piękne zakończenie tej historii, w której każdy znajdzie cząstkę siebie. Bardzo dobrze mi się ją czytało, gorąco polecam.
Jest to kontynuacja "Skradzionego lata". Ach, te magiczne Rogoże, miasteczko oderwane od rzeczywistości, w którym ludzie żyją inaczej. W drugiej części książka podzielona jest na trzy części. W pierwszej poznajemy lepiej Kirę, która rozpoczyna swoje małe śledztwo, by poznać życie swojej zmarłej mamy. Kolejna przedstawiona jest z punktu widzenia Marii/Rajki. Kobieta, która...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria o poszukiwaniu korzeni
wśród życzliwych ludzi i w sielskim otoczeniu.
Historia o poszukiwaniu korzeni
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo towśród życzliwych ludzi i w sielskim otoczeniu.
„Skradzone dni” Grażyny Jeromin-Gałuszki to powieść, która otula czytelnika ciszą prowincji, zapachem lipy i dźwiękiem wspomnień. Autorka snuje historię z niezwykłym wyczuciem, prowadząc nas przez losy kobiet, które wiele w życiu utraciły, ale wciąż potrafią marzyć. Główne bohaterki, choć z pozoru różne, łączy potrzeba bliskości i pragnienie zrozumienia.
To opowieść o powrotach – do siebie, do przeszłości, do miejsc, które choć zapomniane, wciąż mają dla nas znaczenie. Jeromin-Gałuszka ma dar budowania nastroju: każdy opis wsi, domu, spojrzenia jest jak pociągnięcie pędzla na płótnie pełnym emocji.
Powieść porusza tematy samotności, starzenia się, dziedziczenia traum, ale robi to z delikatnością i nadzieją. Nie ma tu taniego dramatyzmu – jest życie, z całą jego złożonością. Bohaterki nie są idealne, ale przez to autentyczne i bliskie.
Narracja płynie spokojnie, nieśpiesznie – jak letni dzień na wsi, który z pozoru niczym nie zaskakuje, a jednak zostaje w pamięci. To książka, którą chce się czytać powoli, chłonąc każde zdanie. Jej siłą są emocje – subtelne, ale głębokie.
„Skradzione dni” to literacki azyl dla wrażliwych dusz. Dla mnie była to opowieść o przebaczeniu – innym i sobie. Polecam ją każdemu, kto potrzebuje zatrzymać się, odetchnąć i usłyszeć siebie na nowo.
„Skradzone dni” Grażyny Jeromin-Gałuszki to powieść, która otula czytelnika ciszą prowincji, zapachem lipy i dźwiękiem wspomnień. Autorka snuje historię z niezwykłym wyczuciem, prowadząc nas przez losy kobiet, które wiele w życiu utraciły, ale wciąż potrafią marzyć. Główne bohaterki, choć z pozoru różne, łączy potrzeba bliskości i pragnienie zrozumienia.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo opowieść o...
Kocham styl snucia historii przez autorkę. Do kobiet z czerwonych bagien wracam natrętnie od lat, czytam na raz. tutaj też wrócę.
Kocham styl snucia historii przez autorkę. Do kobiet z czerwonych bagien wracam natrętnie od lat, czytam na raz. tutaj też wrócę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo mnie irytowały dialogi, ktore były ciągłymi przepychankami słownymi. Nie było tam normalnych rozmów tylko ciągłe rozdawanie sobie nawzajem kuksańców. Z tego powodu akcja tocząca się współcześnie nie przypadła mi do gustu. Bronią się natomiast wszystkie historie z przeszłości, pięknie poprowadzone i przedstawione. Szkoda, że ta teraźniejszość tak kulała i zepsuła efekt.
Bardzo mnie irytowały dialogi, ktore były ciągłymi przepychankami słownymi. Nie było tam normalnych rozmów tylko ciągłe rozdawanie sobie nawzajem kuksańców. Z tego powodu akcja tocząca się współcześnie nie przypadła mi do gustu. Bronią się natomiast wszystkie historie z przeszłości, pięknie poprowadzone i przedstawione. Szkoda, że ta teraźniejszość tak kulała i zepsuła efekt.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria o przeszłości ,teraźniejszości i przyszłości naszej bohaterki Kiry. Opowieść o miłości i poszukiwaniu swego miejsca na ziemi.
Historia o przeszłości ,teraźniejszości i przyszłości naszej bohaterki Kiry. Opowieść o miłości i poszukiwaniu swego miejsca na ziemi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSkradzione Dni
💬 Grażyna Jeromin - Gałuszka
Wiedziałam, że to będzie jedna z tych historii, która zrobi na mnie wrażenie. Nie wiedziałam tylko w jakim stopniu. Warto już na samym początku wspomnieć, że "Skradzione dni" to druga część serii 'Skradzione lato'. Nie będę ukrywać, że nie czytałam pierwszej części, i najprawdopodobniej z tego powodu ciężko bylo mi wejść w tą historię. Nie mogłam odnaleźć się i miałam chwilę zwątpienia. W ostatecznym rozrachunku dokończyłam powieść - i nie żałuję.
Z pewnością nie jest to jedna z prostych historii, którą da się przeczytać na szybkości, byle kiedy. Główne postacie w tym przypadku głównie kobiece - walczą i starają się uzyskać wcześniej założony cel: znaleźć i stworzyć własną bezpieczną przystań. Były momenty, że trochę się pogubiłam. Przez częstą zmianę narracji osobowej nie mogłam nadążyć. Nie ukrywam, że nie jestem zwolenniczką, dużej liczby postaci. Tutaj, było ich jak dla mnie zbyt wiele. Zgodzę się, że każda postać była inna i wnosiła coś ciekawego i charakterystycznego. Wszystkie współgrały ze sobą u tworzyły jedną całość, ale jednak...
Podoba mi się, że autorka wykreowała i pokazała silne kobiece charaktery, które nie bały się walczyć o swoje. Dodatkowo zaskoczyło mnie, z jaką lekkością został połączony świat realistyczny ze światem nadprzyrodzonym. Przyznaję - zdecydowanie urzekło mnie to i uważam, że jest to jeden z lepszych zabiegów w całej historii.
"Skradzione dni" to powieść, która przenosi nas do pięknej wręcz sielankowej wsi. Mieszkam na wsi, ale czytając książkę, zatęskniłam jeszcze mocniej za wioską. Autorka zdecydowanie ma swój specyficzny styl pisania i do teraz zastanawiam się, czy jestem jego fanką czy też.
Historia pełna emocji, wydarzeń i doświadczeń. Zdecydowanie polecam osobom, które szukają tego czegoś w lekturze. Czy wrócę do pierwszego tomu? Tego jeszcze nie wiem, ale jestem pewna, że będę obserwować dalszą drogę autorki.
Zlosnica_czyta
Skradzione Dni
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to💬 Grażyna Jeromin - Gałuszka
Wiedziałam, że to będzie jedna z tych historii, która zrobi na mnie wrażenie. Nie wiedziałam tylko w jakim stopniu. Warto już na samym początku wspomnieć, że "Skradzione dni" to druga część serii 'Skradzione lato'. Nie będę ukrywać, że nie czytałam pierwszej części, i najprawdopodobniej z tego powodu ciężko bylo mi wejść w tą...
Powieść obyczajowa . Druga część dylogii. Kontynuacja ściśle powiązana z pierwszą częścią ,, Skradzione lato’’.
Akcja toczy się współcześnie w małej wiosce Rogoże.
Wątki z obydwu części przeplatają się wzajemnie, uzupełniają i tajemnice niewyjaśnione do końca wychodzą na jaw.
Dwie dziewczynki starsza Rajka i młodsza Weronka, wzajemnie spokrewnione, przebywające w domu dziecka zostają rozdzielone, choć miało wcale tak nie być. Nigdy już siebie nie odnalazły.
Weroniczce utkwiła melodia kołysanki z lat dziecięcych i obraz niebieskiego fartuszka w kwiaty.
Kira , dziennikarka, którą poznaliśmy w pierwszej części drąży pewne tematy.
Dziwne jest to ,że jej po zmarłej matce pozostała w głowie melodia tej samej kołysanki.
O co tu chodzi? Sąsiedzi i znajomi zastanawiają się nad tym.
Akcja toczyła się bardzo wolno.
Czy Kira odkryje tajemnicę swoich korzeni sprzed lat?
Przeczytajcie sami.
Smutek, nostalgia, nadzieja, tajemnice, zagadki, wzruszenie, pozytywna energia, fala optymizmu, pełna refleksji, wręcz filozoficzna, o przyjaźni, wzajemnej pomocy, o relacjach międzyludzkich, marzeniach o bezpiecznym miejscu na ziemi, o krzywdzie ludzkiej, dotkliwych nałogach niosących nieszczęście.
Polecam obydwie części, do czytania w kolejności.
Powieść obyczajowa . Druga część dylogii. Kontynuacja ściśle powiązana z pierwszą częścią ,, Skradzione lato’’.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja toczy się współcześnie w małej wiosce Rogoże.
Wątki z obydwu części przeplatają się wzajemnie, uzupełniają i tajemnice niewyjaśnione do końca wychodzą na jaw.
Dwie dziewczynki starsza Rajka i młodsza Weronka, wzajemnie spokrewnione, przebywające w domu...
Przejmująca, wzruszająca kontynuacja pierwszej części. Historia domknięta, a po drodze poznajemy dramatyczne losy mocno skrzywdzonej rodziny, walkę z uzależnieniem, rozdzielenie, ale też silne więzi i relacje międzyludzkie.
Przejmująca, wzruszająca kontynuacja pierwszej części. Historia domknięta, a po drodze poznajemy dramatyczne losy mocno skrzywdzonej rodziny, walkę z uzależnieniem, rozdzielenie, ale też silne więzi i relacje międzyludzkie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDalsze losy Kiry, warszawskiej dziennikarki, która szuka swojego miejsca w życiu. Z dzieciństwa pamięta jedynie kołysankę śpiewaną przez matkę, ta krótka melodia prowadzi Kirę do poznania swoich korzeni. Książka pełna emocji. Polecam
Dalsze losy Kiry, warszawskiej dziennikarki, która szuka swojego miejsca w życiu. Z dzieciństwa pamięta jedynie kołysankę śpiewaną przez matkę, ta krótka melodia prowadzi Kirę do poznania swoich korzeni. Książka pełna emocji. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKira jest dziennikarką, która nie może znieść już swojej pracy. Posada w brukowcu jej nie odpowiada. Ucieka na wieś do Rogożów o których śpiewała jej matka. Nie wie jeszcze jaką tajemnice one skrywają.
Historia opisana w książce ma ogromny potencjał. Rodzinny sekret, który po latach został odkryty. Jednak mi nie przypadł do gustu sposób pisania rozdziałów. Na początku rozdziału czeka na nas bomba, prawdziwe przełomowe wydarzenie, a dopiero w dalszej części cofamy się do wydarzeń które spowodowały ten przełom. Dla mnie jest to zbyt zamieszane. Często zastanawiałam się w jakim czasie obecnie się znajduję.
Jednak książka pełna jest cudownych postaci kobiecych. Każda inna, lecz wyjątkowa. Najpiękniejsza jest szczęśliwa Lriza, która jest najbardziej pozytywna postacią o jakiej miałam okazję czytać. Jej radość z życia jest zaraźliwa. Widzi świat tylko w kolorowych barwach. Mimo, że przez niektórych uważana jest za niepoczytalną, ona po prostu umie cieszyć się życiem.
W książce odnajdziemy wiele zawiłych historii rodzinnych. W każdej znajdzie się tajemnica do rozwikłania. To pierwsza książka autorki jaką czytałam. Aby poznać całość historii polecam zacząć czytanie od książki Skradzione lato. To idealna pozycja dla fanów małomiasteczkowego klimatu oraz rodzinnych sekretów i dramatów.
Kira jest dziennikarką, która nie może znieść już swojej pracy. Posada w brukowcu jej nie odpowiada. Ucieka na wieś do Rogożów o których śpiewała jej matka. Nie wie jeszcze jaką tajemnice one skrywają.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria opisana w książce ma ogromny potencjał. Rodzinny sekret, który po latach został odkryty. Jednak mi nie przypadł do gustu sposób pisania rozdziałów. Na początku...
,, Skradzione dni" autorstwa Grażyny Jeromin-Gałuszki to poruszająca i subtelna opowieść, która wciąga już od pierwszych stron. Główna bohaterka, Kira Dawidow, to dziennikarka zagubiona w życiu, która pod wpływem impulsu trafia do Rogożów miejsca pełnego tajemnic i zapomnianych historii. Powolne odkrywanie przeszłości tego miejsca, w którym realizm przeplata się z absurdalnymi wydarzeniami, jest kluczowym elementem powieści. Wciągająca relacja pomiędzy Kirą a Marią Montero, kobietami połączonymi nie tylko wspólną historią, ale również poszukiwaniem własnego miejsca na świecie, daje tej książce głębię i ciepło.
Grażyna Jeromin-Gałuszka pięknie oddaje nastrój małej miejscowości, w której czas zdaje się płynąć inaczej, a przyroda i stare, opuszczone budynki stają się świadkami wydarzeń, których bohaterki próbują na nowo zrozumieć. To książka o poszukiwaniu domu, dosłownie i w przenośni, o akceptacji trudnych chwil i o budowaniu nowego życia na ruinach przeszłości.
"Skradzione dni" będą świetną odskocznią na jesienne, długie wieczory jej melancholijny, ale jednocześnie kojący klimat idealnie wpisuje się w atmosferę tej pory roku. To opowieść, która skłania do refleksji i pozostawia czytelnika z poczuciem nadziei, nawet w najtrudniejszych momentach życia.
,, Skradzione dni" autorstwa Grażyny Jeromin-Gałuszki to poruszająca i subtelna opowieść, która wciąga już od pierwszych stron. Główna bohaterka, Kira Dawidow, to dziennikarka zagubiona w życiu, która pod wpływem impulsu trafia do Rogożów miejsca pełnego tajemnic i zapomnianych historii. Powolne odkrywanie przeszłości tego miejsca, w którym realizm przeplata się z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna po prostu... Nawet piękniejsza, niż pierwszy tom.
Druga część to czasy współczesne, z Marią, Kirą, Remedios, starą Wandą Kalinowską i wszystkimi szalonymi koleżankami... Kto czytał "Skradzione lato" wie, o czym mowa. Dzieje się bardzo wiele, a autorka, jak w pięknie wykonanym patchworku wplata dawne dzieje, które powoli każdemu uświadamiają, kto jest kto. Książka budzi wiele emocji, daje wiele do myślenia, odsłaniając niekiedy tragiczne losy dawnych bohaterów, ale i urzeka humorem, rozsiewa wokół niesamowitą aurę i optymizm.
To był bardzo dobrze spędzony czas, więc polecam.
Piękna po prostu... Nawet piękniejsza, niż pierwszy tom.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDruga część to czasy współczesne, z Marią, Kirą, Remedios, starą Wandą Kalinowską i wszystkimi szalonymi koleżankami... Kto czytał "Skradzione lato" wie, o czym mowa. Dzieje się bardzo wiele, a autorka, jak w pięknie wykonanym patchworku wplata dawne dzieje, które powoli każdemu uświadamiają, kto jest kto. Książka...
Kolejna propozycja z jaką do Was przychodzę to recenzja książki która targa emocjami.
Skradzione dni
Macie przed sobą historię dwóch kobiet jakże odległych i bliskich. Z solidnym bagażem doświadczeń, bólu tęsknoty, cierpienia i walki o lepsze jutro. Co skrywaja wspomnienia? Czy warto w nich grzebać? Książka zabiera nas w piękna podróż po życiu i przemijaniu, całe szczęście dodana jest szczypta humoru dla balansu inaczej była by zbyt przytłaczająca.
Historia pełna wzruszeń, pełna tajemnic i spraw które targają wewnętrzne demony. Jak potrafią się skomplikować sprawy z dnia na dzień? I jak sobie radzić z irracjonalnymi decyzjami? Ta książka zdecydowanie wyciśnie z was emocje i ogrom uczuć 🥹 gdzie na zakończenie można powiedzieć... To było naprawdę dobre💖
Za egzemplarz do recenzji dziękuje wydawnictwu @proszynski_wydawnictwo
Kolejna propozycja z jaką do Was przychodzę to recenzja książki która targa emocjami.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSkradzione dni
Macie przed sobą historię dwóch kobiet jakże odległych i bliskich. Z solidnym bagażem doświadczeń, bólu tęsknoty, cierpienia i walki o lepsze jutro. Co skrywaja wspomnienia? Czy warto w nich grzebać? Książka zabiera nas w piękna podróż po życiu i przemijaniu, całe...
Skłócona z życiem dziennikarka Kira Dawidow przybywa do Rogożów pod wpływem impulsu, kierowana jedynie wspomnieniem kołysanki z dzieciństwa, którą śpiewała jej matka. W kamperze spędza lato na zapomnianym podwórku starego zrujnowanego gospodarstwa, należącego do mieszkającej w pobliżu Marii.
Maria Montero mieszka w niebieskiej chatce pod lasem, ciesząc się każdym dniem pomimo ogromu smutku, który nosi w sobie od lat. Nawiązuje bliską relacje z Kirą, traktując jej niemal jak córkę. Niedługo później razem z nią podejmuje najbardziej irracjonalną, ale jedyną słuszną decyzję.
————
Macie takie książki, które pomimo wolno toczącej się akcji sprawiają, że chcecie do niej wrócić?
Dla mnie ta książka należy właśnie do tej kategorii. Tu nikt nigdzie nie goni ani się nie śpieszy. Nie sprawdziłam, że jest to drugi tom cyklu „Skradzione lato” jednak zamierzam nadgonić zaległość.
To historia dwóch sióstr, które wskutek splotu pewnych tragicznych wydarzeń zostały ze sobą rozdzielone wbrew ich woli. Zarówno Maria, jak i Weronika nie potrafią się z tym pogodzić i normalnie żyć. Kira, córka zmarłej Weroniki odnajduje swoją ciotkę Marię, jednak nie potrafi się przyznać do łączącego ich pokrewieństwa.
Książka porusza trudne, wrażliwe tematy jakimi są: nieprzepracowane traumy z dzieciństwa, które potrafią doprowadzić do samobójstwa,
brak poczucia bezpieczeństwa i miejsca, do którego chce się wracać,
utrata bliskiej osoby,
brak poczucia pełni szczęścia,
życie z niedającym o sobie zapomnieć cierpieniem.
Dla mnie to była piękna, nostalgiczna powieść z nieśpieszną akacją zgodną życiem, które toczy się na wsi. Zawierająca humorystyczne wstawki, które również z tym wiejskim życiem są związane i jednocześnie są jej nieodłącznym elementem.
To historia o poczuciu pustki i pragnieniem jej zapełnienia, o potrzebie odnalezienia swojego miejsca na ziemi.
Mi powieść bardzo się spodobała. Pomimo, że zionął z niej ogromny smutek i cierpienie to niesie ona także nadzieję.
Skłócona z życiem dziennikarka Kira Dawidow przybywa do Rogożów pod wpływem impulsu, kierowana jedynie wspomnieniem kołysanki z dzieciństwa, którą śpiewała jej matka. W kamperze spędza lato na zapomnianym podwórku starego zrujnowanego gospodarstwa, należącego do mieszkającej w pobliżu Marii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMaria Montero mieszka w niebieskiej chatce pod lasem, ciesząc się każdym dniem...
91/2024
91/2024
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChcę do Rogoży. Pokochałam to miejsce już w pierwszym tomie, drugi tylko upewniła mnie w moich pragnieniach.
Autorka stworzyła niesamowity klimat tego miejsca, chwilami wręcz magiczny, a do tego bohaterowie...Czytając te powieści człowiek czuje się dobrze, lepiej...ma wrażenie, że poza znaną rzeczywistością jest coś jeszcze. Coś, co jest w 100% akceptowalne i czemu nikt się nie dziwi właśnie w Rogożach.
Niesamowite losy ludzi splatają się ze sobą, a nawet najbardziej traumatyczne wydarzenia można przekuć na coś pięknego. Magia. Polecam!!!!
Chcę do Rogoży. Pokochałam to miejsce już w pierwszym tomie, drugi tylko upewniła mnie w moich pragnieniach.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka stworzyła niesamowity klimat tego miejsca, chwilami wręcz magiczny, a do tego bohaterowie...Czytając te powieści człowiek czuje się dobrze, lepiej...ma wrażenie, że poza znaną rzeczywistością jest coś jeszcze. Coś, co jest w 100% akceptowalne i czemu nikt się...
Kira Dawidow przybywa do Rogoży pod wpływem impulsu. Całe lato postanawia spędzić w kamprze, którego nazywa Charlie. Zatrzymuje się ns podwórku starego gospodarstwa należącego do mieszkającej niedaleko Marii.
Maria Montero mieszka w chatce pod lasem, kiedy pewnego dnia staje się bezdomna, wraz z Kirą postanawiają wybudować dom. Czy im się to uda?
"Skradzione dni" to druga część serii, pierwsza to "Skradzione lato". Przyznam, że na początku było mi się ciężko odnaleźć w powieści, ale z każdym rozdziałem było już lepiej. Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką i na pewno pozytywne. Jest to styl bardzo oryginalny i wciągający. Historia napisana w piękny sposób i na pewno czytając poczujecie magię Rogoży.
Książka jest przeplatana historiami z przeszłości, z czasów wojny. Są to bardzo brutalne i wstrząsające wzmianki z przeszłości. Takie zastosowanie daje nam możliwość innego spojrzenia na życie bohaterów. A główni bohaterowie są bardzo dobrze przedstawieni. Są to kobiety silne i mimo wielu przeciwności losu nie poddały się, tylko walczą o swoje szczęści i o skradzione dni, które zostały im odebrane.
Autorka stworzyła historie piękna i autentyczną, gdzie wśród polskiej wsi spotykamy historie która uczy nas że można wszystko wystarczy tylko chcieć.
Kira Dawidow przybywa do Rogoży pod wpływem impulsu. Całe lato postanawia spędzić w kamprze, którego nazywa Charlie. Zatrzymuje się ns podwórku starego gospodarstwa należącego do mieszkającej niedaleko Marii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMaria Montero mieszka w chatce pod lasem, kiedy pewnego dnia staje się bezdomna, wraz z Kirą postanawiają wybudować dom. Czy im się to uda?
"Skradzione dni" to druga...
Powieść nietuzinkowa i bardzo emocjonalna. Balansująca na granicy magii i rzeczywistości.
Początkowo trudno było mi się wciągnąć w fabułę, ponieważ autorka pisze w dość specyficznym stylu. Sporo tu wątków i postaci i trzeba nieco wgłębić się w tekst. Niemniej jednak po raz kolejny urzekła mnie niesamowita atmosfera urokliwych Rogozy.
"Skradzione dni" to historia o poszukiwaniu swojej tożsamości i swojego miejsca na Ziemi. To opowieść o ogromnej determinacji w spełnianiu marzeń, przyjaźni i miłości. Momentami zabawna, czasem skłaniająca do refleksji, a niekiedy wyciskająca łzy wzruszenia.
Powieść nietuzinkowa i bardzo emocjonalna. Balansująca na granicy magii i rzeczywistości.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowo trudno było mi się wciągnąć w fabułę, ponieważ autorka pisze w dość specyficznym stylu. Sporo tu wątków i postaci i trzeba nieco wgłębić się w tekst. Niemniej jednak po raz kolejny urzekła mnie niesamowita atmosfera urokliwych Rogozy.
"Skradzione dni" to historia o...
Kira nagle postanawia przyjechać do Rogożów i zamieszkać
w kamperze na podwórku, które należy do Marii Montero. Tajemnicza Maria pewnego dnia staje się bezdomna. Wtedy obie kobiety podejmują szybką decyzję o budowie wspólnego domu na fundamentach starej, opuszczonej chaty i zamieszkaniu
w nim. Szukają bezpiecznej przystani, spokoju
i schronienia. Przy okazji tych działań Czytelnik poznaje pewne fakty z przeszłości kobiet, które przeplatają się wzajemnie, by na koniec wzruszyć i wycisnąć łzy.
Mimo, że sposób powadzenia fabuły jest nieco chaotyczny
i początkowo ciężko było mi nadążyć nad ilością postaci oraz wątków, to pod koniec książki wciągnęła mnie ta historia. Nie mogłam się skupić na czytaniu, wydawało mi się w pewnym momencie chciałam odłożyć powieść. Dobrze, że tego nie zrobiłam, bo później żałowałabym tej końcowej części, w której wszystko się wyjaśnia
i wzruszenie przesłania tekst. Dowiadujemy się dlaczego Kira Dawidow podejmuje decyzję, by przyjechać do Rogożów i co połączyło dwie na pozór obce sobie kobiety, które zdecydowały się razem zamieszkać.
To bardzo ciekawa książka, pełna tajemnic z przeszłości, magii, nostalgii i malowniczych obrazów ludzkich losów. Podejmuje trudne tematy, opowiada o błędach, których nie da się już naprawić i zbiegów okoliczności, które okazują się początkiem pięknej przyjaźni. Cieszy mnie, że mogę poznawać tak różne oblicza czytelnictwa, które często okazują się podróżą pełną nowych doświadczeń
i przeżyć.
Zachęcam Was do wyruszenia
w świat pełen emocji skłaniających do refleksji nad własnym życiem.
Kira nagle postanawia przyjechać do Rogożów i zamieszkać
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tow kamperze na podwórku, które należy do Marii Montero. Tajemnicza Maria pewnego dnia staje się bezdomna. Wtedy obie kobiety podejmują szybką decyzję o budowie wspólnego domu na fundamentach starej, opuszczonej chaty i zamieszkaniu
w nim. Szukają bezpiecznej przystani, spokoju
i schronienia. Przy okazji tych działań...
Druga część Skradzionego lata. Kolejna bardzo dobra, bardzo wzruszająca książka. Pięknie napisana, polecam
Druga część Skradzionego lata. Kolejna bardzo dobra, bardzo wzruszająca książka. Pięknie napisana, polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to@proszynski_wydawnictwo ,,Skradzione dni" autorstwa @jeromingaluszka📚
Jest to II tom serii: ,,Skradzione dni" 📚
Premiera: 16.05.2024
,,Polubiłem cie- rzekł z powagą z bliska patrząc jej w oczy. -Straciłem głowę, znalazłaś się w moich marzeniach..."
Historia to zupełny odlot, coś czego brakuje na rynku czytelniczym. Znajdziemy tutaj połączenie realizmu, z duchami oraz niespełnionymi marzeniami. Bohaterowie/bohaterki mają jeden cel: znalezienie i stworzenie bezpiecznej, stałej przystani, która stanie się schronieniem.
Opisy Rogożowa są fantastyczne, bardzo autentyczne i przede wszystkim czujemy wiejskie klimaty. Połączenie przyszłośći, teraźniejszośći oraz przeszłośći, wymagało ode mnie dużego skupienia, ale było warto. Osobiście najbardziej polubiłam Elizę, aczkolwiek Kira i Maria też mają coś w sobie. Każda jest inna, ale bardzo ciekawa i potrafi zainteresować swoją historią. Postaci jest bardzo dużo, aczkolwiek każda z nich coś wnosi i sprawiają, że historia jest bardzo barwna. Autorka poruszyła wiele tematów, takich jak: przyjaźń, walka o samą siebie, siła kobiecego charakteru oraz przede wszystkim realizm sytuacyjny połączony z siłami nadprzyrodzonymi.
Osobiście bardzo się wkręciłam w klimaty życia w kamperze i przygody bohaterów.
Podsumowując: książka jest bardzo fajna przygodą, napawającą optymizmem oraz pokazującą, że każdy ma w życiu problemy. Bardzo doceniam zwrócenie uwagi na problemy dnia codziennego oraz funkcjonalnowanie w dosyć specyficznych warunkach. Historia mimo wielu pozytywów, skłania do refleksji.Może Nas wprowadzić w nostalgiczny nastrój. Osobiście uważam, że warto, pochylić się nad historią, jest odpowiedniego również dla starszych czytelników 📚
,,Jedyne, co mnie w niej niepokoiło- kontynuowała w zamyśleniu lekarka- to... jak by tu powiedzieć.. tłumaczenie złych ludzi z ich zła... Nie wiem, czy rozumiecie...."
@proszynski_wydawnictwo ,,Skradzione dni" autorstwa @jeromingaluszka📚
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to II tom serii: ,,Skradzione dni" 📚
Premiera: 16.05.2024
,,Polubiłem cie- rzekł z powagą z bliska patrząc jej w oczy. -Straciłem głowę, znalazłaś się w moich marzeniach..."
Historia to zupełny odlot, coś czego brakuje na rynku czytelniczym. Znajdziemy tutaj połączenie realizmu, z duchami oraz...
Kira Dawidow to dziennikarka, która przybywa do Rogożów pod wpływem impulsu. Lato spędza na zapomnianym i zrujnowanym podwórku Marii. Maria natomiast mieszka w małej niebieskiej chatce pod lasem. Gdy z dnia na dzień zostaje bezdomna, pod wpływem Kiry, podejmuje nierealną decyzje. Kobiety budują dla siebie dom na fundamentach starej chałupy.
Czytając tę książkę momentami gubiłam wątek i nie wiedziałam kto jest kim. Ale chyba to wynikało z tego, że to drugi tom serii. Pierwszy to “Skradzione lato”. Myślę, że gdybym znała tamtą książkę to łatwiej bym odbierała “Skradzione dni”.
Niemniej jednak z ciekawością poznawałam historię Kiry, Marii, ale także pewnej Elizy.
Historie Marii i Kiry były do siebie podobne. Obie w przeszłości przeszły ciężkie chwile, były skrzywdzone przez życie. Każda odczuła wielką tęsknotę, ale także miała nowe nadzieje na przyszłość, marzenia.
Muszę przyznać, że pióro autorki jest dość specyficzne, ale w tej książce mi nie przeszkadzało. Czytało mi się bardzo dobrze. Czasami bawiła, czasami wprowadzała mnie w zadumę.
Jestem bardzo ciekawa pierwszej książki z serii. Muszę koniecznie nadrobić “Skradzione lato”.
Kira Dawidow to dziennikarka, która przybywa do Rogożów pod wpływem impulsu. Lato spędza na zapomnianym i zrujnowanym podwórku Marii. Maria natomiast mieszka w małej niebieskiej chatce pod lasem. Gdy z dnia na dzień zostaje bezdomna, pod wpływem Kiry, podejmuje nierealną decyzje. Kobiety budują dla siebie dom na fundamentach starej chałupy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając tę książkę momentami...
SKRADZIONE DNI
Grażyna Jeromin-Gałuszka
@proszynski.emocje
@proszynski_wydawnictwo
"Ludzie uczą się żyć z całym złem, jakie ich spotkało.Nie zawsze i nie wszyscy; z pewnością tylko ci, co mieli to szczęście doznać tyle dobra, że jest ono w stanie zrównoważyć nieco tamto zło."
O czym jest ta historia. O przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. O marzeniach, miłości o odnalezieniu swojego miejsca na ziemi. Swoich korzeni.
"Jedno zdarzenie, jedno słowo rzucone w odpowiednim momencie odwraca sytuację o sto osiemdziesiąt stopni, zmienia los na lepszy lub gorszy, burzy to, co wydawało się nie do zburzenia…"
Pamiętacie ze swojego dzieciństwa kołysanki lub melodie, które śpiewała dla Was mama?
Jest to druga cześć z serii "Skradzione lato ",której niestety ale nie czytałam,ale z checią ją poznam.Jest to niespieszna historia dwóch kobiet,w których przeszłość puka do drzwi teraźniejszości, aby wejść i się w niej rozgościć.Losy dwóch kobiety, które połączył camper o imieniu Charlie. Co takiego magicznego w sobie skrywa?
O tym przekonacie się siegając po tą historie.Jedno czego Wam tu nie zabraknie to całe mnóstwo emocji, które odkrywamy wraz z bohaterkami.
Cóż wiecej mogę dodać,czytajcie kochani.
SKRADZIONE DNI
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGrażyna Jeromin-Gałuszka
@proszynski.emocje
@proszynski_wydawnictwo
"Ludzie uczą się żyć z całym złem, jakie ich spotkało.Nie zawsze i nie wszyscy; z pewnością tylko ci, co mieli to szczęście doznać tyle dobra, że jest ono w stanie zrównoważyć nieco tamto zło."
O czym jest ta historia. O przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. O marzeniach, miłości o...
Książka "Skradzione dni" to kolejny powrót do malowniczej wsi Rogoże i spotkanie z jej mieszkańcami. W tej część poznajemy historię matki Kiry oraz Marii, kalekiej dziewczyny, która jako dorosła kobieta próbuje poradzić sobie z tragiczną przeszłością. Jest też nowa bohaterka Eliza. Osoba, która szczególnie wzbudziła moją sympatię. Bo choć przyszła na świat w tragicznych okolicznościach dzięki wychowaniu swojej ciotki staje się najszczęśliwszą dziewczynką na świecie. Czy jednak zatajenie prawdy i ochrona jej przez złem tego świata przyniosła pozytywny skutek? Przekonacie się gdy sięgnięcie po książkę.
Ta książka to opowieści o życiu poszczególnych bohaterów, których łączy melodia kołysanki, przeszłość i tajemnica. Ich historie przeplatają się ze sobą. Teraźniejszość miesza się z przeszłością i znowu wracają wspomnienia, aby zahaczyć o to co tu i teraz. Mnie to nie przeszkadzało. Jednak ktoś może się pogubić w ilości miejsc, ludzi i wydarzeń. Mam wrażenie, że pisarka chciała nam o poszczególnych osobach opowiedzieć jak najwięcej.
Jednak wartość jaką niesie ta książka jest ponadczasowa. Nie ma w życiu przypadków. Wszystkie zdarzenia, to co spotyka nas w życiu ma jakiś sens, jest po coś. To lektura o odkrywaniu własnej tożsamości, pochodzeniu. Uświadamia, że to jacy jesteśmy, a czasem i kim jesteśmy jest zdeterminowane przez geny, przez przeszłość i naszych przodków. I to co najważniejsze. Gdy czasem świat się wali, tracimy wszystko, to tak jak w życiu bohaterek, znaczy jedno. Los buduje podwaliny dla czegoś nowego, lepszego, wspanialszego.
Książka "Skradzione dni" to kolejny powrót do malowniczej wsi Rogoże i spotkanie z jej mieszkańcami. W tej część poznajemy historię matki Kiry oraz Marii, kalekiej dziewczyny, która jako dorosła kobieta próbuje poradzić sobie z tragiczną przeszłością. Jest też nowa bohaterka Eliza. Osoba, która szczególnie wzbudziła moją sympatię. Bo choć przyszła na świat w tragicznych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpędzaliście kiedyś wakacje w kamperze? Mi się marzy mój własny, prywatny kamper i ta wolność którą ze sobą niesie. A tak mi się o nim przypomniało dzięki książce Grażyny Jeromin- Gałuszka pod tytułem "Skradzione dni". Jest to druga część serii Skradzione lato. Ale jeśli tak jak ja poprzedniej nie czytaliście, to spokojnie odnajdziecie się też w tej. Jest to historia dwóch kobiet, w której przeszłość miesza się z teraźniejszością. Kira Dawidow to dziennikarka, która pod wpływem słów kołysanki znanej jest ze wspomnień z dzieciństwa postanawia pojechać do miejscowości Rogożów. Wsiada do swojego kampera i rusza w drogę. Na miejscu zatrzymuje się na podwórku starego gospodarstwa należącego do Marii Montero. Mimo różnicy wieku te kobiety sporo połączy. Obie wiele w życiu przeszły, ale obie też mają marzenia. A z ich charakterami nie ma rzeczy niemożliwych. Jest to świetnie napisana książka o kobietach, które poszukują swojego miejsca na ziemi. Ta historia wywołuje uśmiech na twarzy ale momentami również łezkę w oku. Ciepła, nieśpieszna oraz z malowniczymi opisami przyrody wiejskiej. Bardzo miło spędziłam z nią czas i żałuję, że nie przeczytałam najpierw w pierwszej części. Jeśli macie taką możliwość to sięgnijcie po obie.
Spędzaliście kiedyś wakacje w kamperze? Mi się marzy mój własny, prywatny kamper i ta wolność którą ze sobą niesie. A tak mi się o nim przypomniało dzięki książce Grażyny Jeromin- Gałuszka pod tytułem "Skradzione dni". Jest to druga część serii Skradzione lato. Ale jeśli tak jak ja poprzedniej nie czytaliście, to spokojnie odnajdziecie się też w tej. Jest to historia dwóch...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📖 "Skardzione dni" to kontynuacja książki "Skradzione lato" o której pisałam Wam niespełna dwa lata temu.
Literatury kobiecej u mnie mało ale na taką jak ta zawsze u mnie znajdzie się miejsce.
Pierwsza część mocno chwyciła mnie za serducho, dlatego gdy zobaczyłam, że autorka napisała kolejną, musiałam ją przeczytać.
Miło było ponownie odwiedzić stare kąty, spotkać się z dawnymi znajomymi oraz podglądać jak Kira wraz z Marią budują dla siebie dom na fundamentach starej chaty pełnej traumatycznych wspomnień.
Myślę, że nie warto czytać Skradzionych dni bez znajomości pierwszej części, gdyż zbyt wiele można stracić. I nie chodzi mi tylko o samą przyjemność czytania a o bardzo istotne wydarzenia jakie miały miejsce przed laty. Co prawda autorka wiele wyjaśnia, jednak lepiej zapoznać się z całą historią od samego początku.
Oba tytuły a w szczególności pierwszy to ogromny ładunek emocjonalny pełen ludzkich dramatów, trudnych wyborów oraz skrywanych tajemnic. Taką literaturę kobiecą kocham, do takiej chcę sięgać i taką będę zawsze Wam polecać.
Dziękuję @jeromingaluszka oraz @proszynski_wydawnictwo @proszynski.emocje za tę cudowną podróż do Rogożów.
📖 "Skardzione dni" to kontynuacja książki "Skradzione lato" o której pisałam Wam niespełna dwa lata temu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLiteratury kobiecej u mnie mało ale na taką jak ta zawsze u mnie znajdzie się miejsce.
Pierwsza część mocno chwyciła mnie za serducho, dlatego gdy zobaczyłam, że autorka napisała kolejną, musiałam ją przeczytać.
Miło było ponownie odwiedzić stare kąty, spotkać się z...
Współpraca barterowa z @proszynski_wydawnictwo
Kira przyjeżdża do Rogożów pod wpływem impulsu. Kierują ją tylko wspomnienia z dzieciństwa. Lato spędza w swym kamperze na podwórku zrujnowanego gospodarstwa.
Maria mieszka w chatce pod lasem, która się opiekuje pod nieobecność przyjaciółki. Jednak musi opuścić to miejsce i podjąć pewne decyzje.
Początkowo ciężko było mi się wgryźć w tę historię. Nie mogłam się jakoś wciągnąć.Ale im dalej tym było znacznie lepiej i zostałam porwana do samego środka. "Skradzione dni" to historia o kobietach, które miały traumatyczną przeszłość , borykają się z nią. Widzimy siłę przyjaźni czy wsparcie. "Skradzione dni" to także historia o poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi. Znajdziemy tu wiele emocji, dawkę humoru, przyjaźń, wsparcie, poszukiwanie swojego miejsca, skrywane sekrety, a to tylko część tego, co dostaniemy w tej książce. Czytając wczułam się w historie bohaterek. Z zapartym tchem przewracałam kartkę po kartce. Czasem lubię sięgnąć po takie książki bardziej nostalgiczne, gdzie akcja jest wolniejsza. Przynoszą wtedy takie ukojenie, odpoczynek od mroczniejszych powieści. I tak też było w przypadku tej książki.
Dziękuję @proszynski_wydawnictwo za egzemplarz.
Współpraca barterowa z @proszynski_wydawnictwo
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKira przyjeżdża do Rogożów pod wpływem impulsu. Kierują ją tylko wspomnienia z dzieciństwa. Lato spędza w swym kamperze na podwórku zrujnowanego gospodarstwa.
Maria mieszka w chatce pod lasem, która się opiekuje pod nieobecność przyjaciółki. Jednak musi opuścić to miejsce i podjąć pewne decyzje.
Początkowo ciężko było mi...