rozwińzwiń

Powróżyć, karty stawiać

Okładka książki Powróżyć, karty stawiać autorstwa Maria Ziółkowska
Okładka książki Powróżyć, karty stawiać autorstwa Maria Ziółkowska
Maria Ziółkowska Wydawnictwo: Młodzieżowa Agencja Wydawnicza literatura dziecięca
215 str. 3 godz. 35 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
1987-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1987-01-01
Liczba stron:
215
Czas czytania
3 godz. 35 min.
Język:
polski
ISBN:
83-203-2148-4
książka dla młodzieży opowiadająca o przygodach i perypetiach dwojga młodych Cyganów- Zefiryny i Gabora
Średnia ocen
6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Powróżyć, karty stawiać w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Powróżyć, karty stawiać

Średnia ocen
6,1 / 10
39 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Powróżyć, karty stawiać

Sortuj:
avatar
467
20

Na półkach: , ,

Czytałam wielokrotnie w czasach mojego dzieciństwa. Ciekawa lektura.

Czytałam wielokrotnie w czasach mojego dzieciństwa. Ciekawa lektura.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
165
5

Na półkach:

Perypetie młodych Cyganów: pierwsze miłości, szkolne niepowodzenia, problemy rodzinne - ulubiona książka mojego dzieciństwa. Znałam ją na pamięć, każdego wieczoru otwierałam na jakiejkolwiek stronie i czytałam wciąż od nowa ;-) Polecam

Perypetie młodych Cyganów: pierwsze miłości, szkolne niepowodzenia, problemy rodzinne - ulubiona książka mojego dzieciństwa. Znałam ją na pamięć, każdego wieczoru otwierałam na jakiejkolwiek stronie i czytałam wciąż od nowa ;-) Polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
576
262

Na półkach: , ,

„W półśnie człowiek bywa bardzo skłonny do podejmowania śmiałych decyzji, rośnie duchem, ale rano kurczy się, niestety, do swoich zwykłych rozmiarów.”

„W półśnie człowiek bywa bardzo skłonny do podejmowania śmiałych decyzji, rośnie duchem, ale rano kurczy się, niestety, do swoich zwykłych rozmiarów.”

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

80 użytkowników ma tytuł Powróżyć, karty stawiać na półkach głównych
  • 63
  • 17
27 użytkowników ma tytuł Powróżyć, karty stawiać na półkach dodatkowych
  • 18
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Powróżyć, karty stawiać

Inne książki autora

Maria Ziółkowska
Maria Ziółkowska
Maria Ziółkowska (ur. 22 lutego 1924 w Gościeńczycach) – polska pisarka, autorka utworów dla młodzieży oraz podręczników do nauki języka esperanto. Studiowała historię na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Debiutowała jako prozaik w 1946 roku pod nazwiskiem Niemirow. Była działaczką Polskiego Związku Esperentystów. W 1970 roku otrzymała nagrodę Instytutu Wydawniczego Centralnej Rady Związków Zawodowych za powieść Szukaj wiatru w polu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Telefon zaufania Stanisława Platówna
Telefon zaufania
Stanisława Platówna
Znajdujemy się we Wrocławiu wczesnych lat siedemdziesiątych. W pewien zimny i ponury wieczór dyżur przy tytułowym telefonie zaufania pełni doktor Rajewski. Na herbatkę i chwilę pogawędki wpada do niego przyjaciel, doktor Werner. Nagle przyjacielska rozmowa zostaje przerwana przez wibrujący znany wszystkim dźwięk: dźwięk dzwoniącego telefonu. Na numer "zaufania" dzwoni szesnastoletni chłopak i w wielkim wzburzeniu opowiada swoją historię. Historię, która wprawi w ruch maszynę wzajemnej pomocy, troski i zrozumienia. Historię, która pokaże czytelnikowi, jak bardzo w trudnych chwilach można liczyć na ludzką pomoc. Cała akcja książki dzieje się zaledwie w 24 godziny. Ciężko jest napisać o niej więcej nie zdradzając jednocześnie fabuły i zawirowań akcji. Dlatego ograniczę się tylko do kilku zdań. Stefan (ów szesnastoletni chłopak) dowiaduje się z obcych ust pewnej istotnej i zaskakującej rzeczy dotyczącej jego przeszłości. Wiadomość ta wstrząsa nim, burzy jego dotychczasowy spokój i jest bodźcem do zmiany. Stefan postanawia opuścić dom i rodzinę. Podczas ucieczki spotyka na swojej drodze obcych ludzi, jakże różnych i pozornie nie mających ze sobą nic wspólnego. Ale wszystkich tych ludzi połączy jedno - wyciągną pomocną dłoń do Stefana i będą mieli wpływ na jego przyszłe decyzje i jego przyszłe życie. A postaci to barwne: pan Antoni, staruszek mieszkający samotnie w budzie nie zasługującej na miano mieszkania; doktor Werner, pierwszy, który wprawi w ruch machinę mającą ocalić Stefana; jego syn Leszek, który nie tak dawno przeżył historię podobną do tej, jaką teraz przeżywa Stefan; Loniek, bezdomny weteran wojenny, dowcipny i mający duży dystans do siebie i otoczenia; wreszcie Joanna, rówieśniczka Stefana, która zobaczy w nim to, czego nie widzą inni. Książka napisana jest ciepłym językiem, historia opowiadana przez autorkę jest niebanalna, ale wiarygodna i zmusza czytelnika do zadawania pytań i poszukiwania na nie odpowiedzi. "Telefon zaufania" polecam wszystkim. Tym, którzy mają nastoletnie dzieci. Tym, którzy lubią czytać powieści w klimacie rzeczywistości peerelowskiej (znajdziemy w niej między innymi informację, jaki samochód nazywany był mydelniczką). Tym, którzy cenią serię Klubu Siedmiu Przygód i wydawane w niej książki. Oraz wszystkim tym, którzy zwątpili w człowieka. Autorka "Telefonu zaufania" swym piórem i opowieścią tę wiarę przywraca.
Yvonne - awatar Yvonne
ocenił na1012 lat temu
Szukaj wiatru w polu Maria Ziółkowska
Szukaj wiatru w polu
Maria Ziółkowska
Ukazuje się ostatnio tyle zagranicznych młodzieżówek, a ja Wam powiem-cudze chwalicie, swojego nie znacie ;) Jak ja ubolewam, że takie książki nie mają wznowienia i nie należą do kanonu lektur szkolnych. Cudowna, ciepła, pełna humoru, a zarazem przekazująca pełno ważnych wartości. Mnie urzekł chyba najbardziej klimat lat 70-tych, tak namacalnie oddany. Wiecie, spanie na sianie, zatłoczone pociągi, gdzie niemal każdy z podróżujących zabierał z sobą kawałek kiełbasy zawiniętej w gazetę, podwórka pełne dzieci skaczących na skakance i grających w „ raz dwa trzy, Baba Jaga patrzy” czy zbieranie puszek, by uzbierać na oranżadę. Franek ma 14 lat. Od 4 roku życia przebywa w domu dziecka w Sopocie, w którym czuje się kochany i lubiany, ale zostaje przeniesiony do Państwowego Domu Młodzieży w Olszanie Wielkiej. Tu niestety nie odnajduje swojego miejsca. Jedyną jego bratnią duszą jest dozorczyni, pani Płatkowa, która wieczorami, gdy nie ma prądu, zabiera garstkę dzieci do swojego pokoju i pokazuje im stare fotografie jej bliskich, opowiadając im przy tym najróżniejsze ich historie. Franek o swojej rodzinie nie wie nic, miał 4 lata gdy rodzice zginęli, nie zna nawet ich imion. Podczas słuchania jednej historii jego serce bije mocniej, powracają jakieś urywki wspomnień i Franek jest przekonany, że opowiedziana historia jest jego historią, że tyczy się jego rodziców i jego dziadków. Postanawia odnaleźć rodzinę i przekonać się, czy faktycznie jest zaginionym wnukiem. Dlatego ucieka i wyrusza znad morza w góry. A po drodze ma pełno przypadkowych zdarzeń. Choć może to wcale nie przypadek? W pociągu znajduje portfel Gabriela, starszego pana, a w portfelu karteczkę, że pan Gabriel choruje na Alzheimera i adres, pod który prosi się go odprowadzić, gdyby się zgubił. Tyle, że pan Gabriel jest właśnie dobre 200 km od domu. Czy Franek zdecyduje się zmienić swoje plany i odwieźć pana Gabriela do domu? Czy uda dotrzeć mu się do Poronina i odnaleźć dziadków, i czy faktycznie okażą się jego rodziną? A czasu ma niewiele, bo w radiu puszczono już komunikat, że jest poszukiwany.
Kamkar - awatar Kamkar
ocenił na73 lata temu
Po prostu Lucynka P. Maria Krüger
Po prostu Lucynka P.
Maria Krüger
Mimo iż długo się nad tym zastanawiałam, nic mnie nie oświeciło i nadal nie mam pojęcia jaką książkę z dzieciństwa nie zdążyłam, a chciałabym przeczytać. Skąd zatem wybór pozycji Marii Kruger? Tak prozaicznie, czytając książki Autorki pamiętam, że zawsze lubiłam jej bohaterów, treść czytała się płynnie i z zainteresowaniem przedstawianych perypetii, a że nie wszystkie wówczas przeczytałam, więc można nadrobić. Czy z przyjemnością? Na pewno sięga się do książek Kruger z wielkim sentymentem, Karolcie czytywałam dzieciom na głos i wraz z nimi przeżywałam, już nie własne, a ich emocje. Lucynka, nastolatka żyjąca w latach 70-tych jako opiekunka podrzuconego dziecka do domu Prandotów. Perypetie jakie temu zdarzeniu towarzyszą, poszukiwanie ojca dziecka to dość zabawnie przedstawione zdarzenia. I pomimo przemyśleń bohaterki, które dla dorosłego nie są niczym odkrywczym, a momentami nieco nużące, to całość wypada dobrze i lekko. Ciekawe doświadczenie. To co innego czytać literaturę młodzieżową we właściwym dla niej czasie, a co innego z punktu dojrzałego człowieka. Treść może dla nas dorosłych już trącić banalnością, a ze względu na czas powstania utworu może odbiegać mocno od obecnych realiów, co nieco śmieszy. Powiedziałabym: inne czasy, inne technologie. Co przekłada się na wrażliwość dzisiejszej młodzieży, jej problemy i sposób podchodzenia do zdarzeń w ich życiu, a przy tym nieporadność. Gdyby ktoś chciał zderzyć dzisiejszą nastolatkę z literaturą dla młodych swoich czasów, to poleciłabym Marię Kruger, bo to są dobre lektury. Być może wydać się mogą młodym czytelnikom, że zbyt infantylne, staroświeckie (bo jak tu żyć bez telefonu!),ale za to pocieszające, bawiące, wzruszające i uczące dzielenia się emocjami, radami, wsparciem.
Aksamitt - awatar Aksamitt
ocenił na63 miesiące temu
Wszystko powiem Lilce! Henryk Lothamer
Wszystko powiem Lilce!
Henryk Lothamer
Warszawa tuż po zakończeniu drugiej wojny światowej. Miasto gruzów, miasto ruin, miasto zgliszczy. Stolica biedoty, saperów, sierot, szabrowników. Pośród ulic tego obrazu nędzy i rozpaczy dzieci spędzają czas pomagając rodzinie w codziennym życiu lub na zabawie. Zabawy organizowane na miarę skromnych powojennych czasów i głównie wśród rówieśników. Gdzie się one odbywają? Często są to miejsca niebezpieczne, najeżone niewybuchami i minami. I to jest temat tejże książki i to wszystko powyższe w pigułce ta książka nam ukazuje. Ukazuje z perspektywy dziecka, bo dziecko właśnie tutaj jest narratorem. Nasz narrator i główny bohater zarazem ma na imię Antolek. Mieszka z dwiema siostrami. Młodsza to Irka, starsza ma piętnaście lat i na imię ma Lilka. Ojciec został rozstrzelany w czasie wojny, o matce słuch zaginął. Rodzina czeka na nią i ma nadzieje, że się odnajdzie. Lilka przejęła rolę rodziców, zarabia pieniądze, pierze, gotuje, sprząta i stara się zagwarantować rodzinie w miarę normalne warunki bytowania. Antolek spędza czas głównie z kolegami i włóczy się z nimi po gruzach całej okolicy. Tam czyha na niego wiele niebezpieczeństw, które mogą okazać się nawet śmiertelne w skutkach. Dzięki niemu i jego kolegom poznajemy życie w zniszczonej i zrujnowanej Warszawie tuż po zakończeniu okropnej drugiej wojny światowej. Książka wspaniała. Czytałem z wypiekami na twarzy i autentycznie mnie wciągnęła. Niesamowite literackie przeżycie. Uważam ją za wybitne osiągnięcie pisarskie. Bez wahań, bez zbędnych namysłów mogę ją polecić.
Jarosław Wiśniewski - awatar Jarosław Wiśniewski
ocenił na98 lat temu
Koniec wakacji Janusz Domagalik
Koniec wakacji
Janusz Domagalik
Koniec wakacji…. Powiedzieć o książce Janusza Domagalika „Koniec wakacji”, że to książka kultowa to prawie nic nie powiedzieć. To książka legenda, ponadczasowa opowieść o czasach minionych w życiu każdego z nas, utwór o wszystkim, co dokoła nas, co łączy czas miniony z teraźniejszym. Nie znajdziemy tu dokumentalnych treści i nie powiemy, że doskonale opisuje epokę, w której powstała. Nie, to nie obrazek z lat sześćdziesiątych. Wystarczy wyjrzeć przez okno i zobaczymy młodzież na rowerach jadących nad rzekę lub staw. Wśród nich na pewno znajdziemy Jurka, Elżbietę, Zbyszka… To przecież takie zwyczajne imiona, które dziś też nadaje się dzieciom. Znajdziemy dziś gołębie, starych nauczycieli i dorosłych z ich problemami, którymi niechętnie dzielą się z własnymi dziećmi. I koniec wakacji też będzie… jak każdego roku w sierpniu… Kiedy po blisko pół wieku ponownie sięgałam po niezwykłą powieść, schowaną w zakamarkach mojej biblioteczki, bałam się, że czar pryśnie, że treść nie wytrzymała próby czasu, jak to z wieloma utworami bywa. Nic bardziej mylnego. Łzy polały się ponownie. Tak jak przed laty. Wtedy było zdziwienie. Łzy przy męskiej książce? My, dziewczyny, czytałyśmy głównie Siesicką. Jedynie ona, w naszym przekonaniu, mogła opisać nasze problemy. Jedynie ona wiedziała, co gra w duszy młodej nastolatki mozolnie wkraczającej w ten, już nieco dorosły świat. Aż tu nagle pani w bibliotece podsunęła „Koniec wakacji”… Rety, co ona sobie myśli? - przemknęło mi przez głowę, kiedy zaczęłam czytać. Przecież tu bohaterem i narratorem jest chłopak! Ba, żeby to jeszcze jakiś starszy, z jakieś technikum lub liceum. Ale to taki smarkacz, z siódmej klasy! Taki sam jak Jarek, Wojtek, Tomek i ta cała zgraja z klasy i podwórka, co to tylko piłkę kopią. Tymczasem bohater Domagalika okazał się bardzo ludzki, bardzo wrażliwy i na pewno sam nie dowiedział się nigdy (wszak to postać fikcyjna),ile dobrego uczynił dla swych rówieśników. Ja i moje koleżanki po przeczytaniu książki zupełnie inaczej spojrzałyśmy na naszych kolegów z klasy. Nagle Jarek okazał się przystojny, a mrukliwy był dlatego, że jego rodzice rozwodzili się. Wojtek wcale nie chorował na gardło, ale przechodził bardzo mocno mutację i miał z tego powodu kompleksy. Ojciec Tomka pił i bił. Chłopak wolał spędzać czas na podwórku niż we własnym domu i kopać piłę… I tak można by wymieniać… nawiązywać do treści legendarnej powieści…. odszukiwać w otaczającym nas świecie postacie znane z czarno-białych kartek… Nie znalazłam opinii negatywnej o tym utworze. Niektórzy przeczytali ją już w wieku dorosłym i mieli pretensje do całego świata, że nikt im książki nie podsunął, kiedy byli… kiedy wkraczali w swym życiu w „koniec wakacji”, czas rozstania z dzieciństwem i wchodzili w ten drugi, wcale nie lepszy etap swego życia. Ten czas obecny jest w życiu każdego człowieka. Bez względu na epokę, ustrój polityczny i stan gospodarki narodowej. Mój egzemplarz, pierwsze wydanie z 1966 rok, powędruje na półkę. Nie oddam. Może za dziesięć lat podsunę powieść mojemu wnukowi, a on mi powie, co o książce sądzą chłopcy? Bo tego nigdy się nie dowiedziałam...
gks - awatar gks
ocenił na1011 miesięcy temu

Cytaty z książki Powróżyć, karty stawiać

Więcej

Dzielony smutek staje się połową smutku

Dzielony smutek staje się połową smutku

Maria Ziółkowska Powróżyć, karty stawiać Zobacz więcej

W półśnie człowiek bywa bardzo skłonny do podejmowania śmiałych decyzji, rośnie duchem, ale rano kurczy się, niestety, do swoich zwykłych rozmiarów.

W półśnie człowiek bywa bardzo skłonny do podejmowania śmiałych decyzji, rośnie duchem, ale rano kurczy się, niestety, do swoich zwykłych ro...

Rozwiń
Maria Ziółkowska Powróżyć, karty stawiać Zobacz więcej

Złość, mówią Cyganie, najbardziej szkodzi temu, co się złości.

Złość, mówią Cyganie, najbardziej szkodzi temu, co się złości.

Maria Ziółkowska Powróżyć, karty stawiać Zobacz więcej
Więcej