Miasto pogrzebanych nadziei

Okładka książki Miasto pogrzebanych nadziei autorstwa Monika Rutka
Okładka książki Miasto pogrzebanych nadziei autorstwa Monika Rutka
Monika Rutka Wydawnictwo: BeYa Cykl: Trylogia Nadziei (tom 2) literatura młodzieżowa
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Cykl:
Trylogia Nadziei (tom 2)
Data wydania:
2024-08-14
Data 1. wyd. pol.:
2024-08-14
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328905993
WYSTARCZY CHWILA NIEUWAGI, JEDNA NIEWŁAŚCIWA DECYZJA, A WSZYSTKO, CO BUDOWALIŚMY, MOŻE RUNĄĆ NICZYM DOMEK Z KART. WTEDY TRZEBA ZACISNĄĆ ZĘBY I… PO PROSTU RUSZYĆ DALEJ

Poniedziałkowy wieczór wywraca dom rodziny Wellingtonów do góry nogami. Uderza niczym piorun, rykoszetem rani także ich przyjaciół.

Dla Jane ta sytuacja okazuje się bardzo trudna do udźwignięcia. Dziewczyna raczej trwa, niż żyje, utrzymywana na powierzchni dzięki Luke’owi. To on jest głosem rozsądku i uzmysławia Jane, że wszystko, przed czym ucieka, dawno ją wyprzedziło; że musi w końcu zmierzyć się z rzeczywistością i depczącą jej po piętach przeszłością.

Nieświadomi tego, jak wiele w ciągu minionego tygodnia zmieniło się w życiu ich bliskich i przyjaciół, Luke i Jane wracają do Formby. Jeszcze nie wiedzą, że piorun był dopiero początkiem burzy.

A nad nią człowiek przecież nie ma kontroli.

"Byliśmy dzieciakami, które musiały za szybko dorosnąć i znaleźć swoje miejsce na ziemi. Nie potrafiliśmy mówić o uczuciach. Wstydziliśmy się, bo nikt nam nie powiedział, że to normalne czuć tak wiele."

Kontynuacja Przystani lepszego jutra
Średnia ocen
8,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Miasto pogrzebanych nadziei w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Miasto pogrzebanych nadziei



892 410

Oceny książki Miasto pogrzebanych nadziei

Średnia ocen
8,4 / 10
277 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Miasto pogrzebanych nadziei

avatar
11
6

Na półkach:

Książka była dla mnie raczej średnia — dobrze napisana i momentami wciągająca, ale czegoś mi w niej zabrakło, żeby naprawdę mnie porwać. Najbardziej poruszająca historia Oli — emocje były dla mnie najbardziej poruszające. Reszta bohaterów i wątków nie zrobiła aż takiego wrażenia. Całość czyta się przyjemnie, jednak nie jest to historia, która zostanie ze mną na dłużej.

Książka była dla mnie raczej średnia — dobrze napisana i momentami wciągająca, ale czegoś mi w niej zabrakło, żeby naprawdę mnie porwać. Najbardziej poruszająca historia Oli — emocje były dla mnie najbardziej poruszające. Reszta bohaterów i wątków nie zrobiła aż takiego wrażenia. Całość czyta się przyjemnie, jednak nie jest to historia, która zostanie ze mną na dłużej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
26
24

Na półkach: ,

Każda pogrzebana nadzieja, dzięki tej książce nabrała nowych barw i odrodziła się na nowo. Drugi tom trylogii nadziei jest napisany tak samo magicznie i wciągająco jak poprzedni. Fabuła rozwinięta jest idealnie, to samo tyczy się też bohaterów.

Każda pogrzebana nadzieja, dzięki tej książce nabrała nowych barw i odrodziła się na nowo. Drugi tom trylogii nadziei jest napisany tak samo magicznie i wciągająco jak poprzedni. Fabuła rozwinięta jest idealnie, to samo tyczy się też bohaterów.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
713
188

Na półkach:

Ech, co ja mogę powiedzieć... To chyba po prostu nie jest seria dla mnie.
Miałam nadzieję, że ta część będzie miała vibe pierwszej, ale w wielu miejscach jest... przedobrzona? Idk jak inaczej to nazwać.
Po pierwsze początek jest rzeczywiście tak dramatyczny, jak zakończenie jedynki (i nie chodzi mi o to, że dramatycznie zły, choć mi się nie podobał, ale serio tam się rozgrywają dramaty). Bohaterowie strasznie przeżywają szokujące wieści - mam wrażenie, że zachowują się dosłownie, jakby ktoś im umarł albo stała się inna tragedia, tymczasem naprawdę info, że Andrew jest ojcem Jane, wcale nie jest straszne. Zresztą przekonujemy się o tym z biegiem książki, bo jak już nasi bohaterowie w końcu z nim rozmawiają, to jest totalnie ok - nawet lepiej niż było. Soł... Po co ten dramatyzm? Na dodatek podkreślany powtórzeniami co kilka stron - to serio potrafiło zmęczyć. Serio rozumiem, że można nawet takie coś przeżywać, ale bez przesady ;w;
Ach, no i Hayden w tej części zaczyna mieć cechy bad boya, co bywa creepy (np. mówi Jane, że jest "jego"). Swoją drogą sceny zazdrości między tą parą są trochę wkurzające - jakby, niby sobie ufają, ale w sumie to nie :') I te wątpliwości Jane, co ona do niego czuje - wałkuje to cały czas, za każdym razem wpadając z zachwytu, gdy on jest obok, w wątpliwości bez dna, gdy jego nie ma albo widzą się w większym gronie. Na szczęście pod koniec ich relacja w końcu się normuje, yay!
Ogółem mam wrażenie, że w tej książce znów zbyt dużo się nie działo - nawet jeszcze mniej niż w pierwszej, bo niektóre rzeczy są trochę zbyt przeciągane. Może dałoby się to skompresować do jednej książki.
Smutne były wątki życia prywatnego kilku mniej lub bardziej pobocznych postaci - ogółem ciekawie się o tym czytało, choć czasem ma się wrażenie, że tam każdy ma traumę i coś nie tak w domu. Plus trochę irytowało mnie podejście Jane, kiedy wyobrażała sobie to, z czego ktoś jej się zwierzał, a ona ostatecznie uznawała, że nienawidzi się za taką wyobraźnię, jakby trochę nie chciała o tym wiedzieć.
Ale no... ogółem co przeczytane, to przeczytane - dramatu nie było. Po prostu nie mój gust najwidoczniej, chociaż, jak pisałam przy poprzedniej części, uwielbiam opisy przemyśleń i odczuć. O dziwo tutaj momentami miałam wrażenie, że jest ich za dużo i trochę za mocno chcą przekazywać wszelką "prawdę o życiu".

Ech, co ja mogę powiedzieć... To chyba po prostu nie jest seria dla mnie.
Miałam nadzieję, że ta część będzie miała vibe pierwszej, ale w wielu miejscach jest... przedobrzona? Idk jak inaczej to nazwać.
Po pierwsze początek jest rzeczywiście tak dramatyczny, jak zakończenie jedynki (i nie chodzi mi o to, że dramatycznie zły, choć mi się nie podobał, ale serio tam się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

666 użytkowników ma tytuł Miasto pogrzebanych nadziei na półkach głównych
  • 332
  • 319
  • 15
168 użytkowników ma tytuł Miasto pogrzebanych nadziei na półkach dodatkowych
  • 104
  • 20
  • 17
  • 13
  • 8
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Miasto pogrzebanych nadziei

Inne książki autora

Monika Rutka
Monika Rutka
Monika Rutka - z wykształcenia logistyk, pracuje w wytwórni muzycznej, a po godzinach spełnia się w aktorstwie i pisarstwie. Przygodę z pisaniem zaczęła w 2010 roku na ostatnich kartkach zeszytu do matematyki, jednak dopiero w 2021 roku zdecydowała się podejść do tego na poważnie i opublikować swoją twórczość na Wattpadzie. W sieci zaistniała pod pseudonimem „poskladana” dzięki krótkim, pouczającym filmom w aplikacji TikTok. Spark jest jej debiutancką powieścią, zainspirowaną tym, co widziała, usłyszała i przeżyła.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Miasto pogrzebanych nadziei przeczytali również

Our Perfect Forever. Historie nieopowiedziane Marta Łabęcka
Our Perfect Forever. Historie nieopowiedziane
Marta Łabęcka
Our Perfect Forever to podsumowanie znanych Wam już wydarzeń, wzbogacone o notki od autorki, pełne sentymentalnych przemyśleń i sekretów powstawania trylogii. To ostatnie spotkanie z bohaterami, których pokochaliście. A przede wszystkim prezent dla Was – Czytelniczek i Czytelników FLAWSów. Zrozumienie tej książki momentami było dla mnie trudne, głównie dlatego, że nie czytałam poprzednich tomów – mimo że dzielnie stoją na mojej półce. To jednak tylko mój błąd, bo czułam, że wiele emocji i odniesień ma dużo głębsze znaczenie, którego jeszcze nie do końca mogłam uchwycić. Mimo to ta historia i tak mnie poruszyła. Było w niej coś bardzo szczerego i ciepłego, co sprawiło, że nawet bez pełnego kontekstu potrafiłam poczuć więź z bohaterami. Momentami miałam wrażenie, jakbym podglądała czyjeś wspomnienia – bardzo osobiste i prawdziwe. Najbardziej zaskoczyło mnie to, jak bardzo to zwieńczenie mnie wciągnęło. Zamiast czuć się „zagubiona”, poczułam ogromną ciekawość i potrzebę poznania całej historii od początku. To trochę jak obejrzenie finału i nagłe uświadomienie sobie, jak bardzo chce się przeżyć wszystko jeszcze raz – tym razem od pierwszej strony. Skończyłam tę książkę z mieszanką wzruszenia i motywacji – i wiem, że na pewno sięgnę po wcześniejsze części, żeby w pełni zrozumieć tę historię i przeżyć ją tak, jak powinnam! Dodatkowo to wydanie jest po prostu przepiękne – ilustracje nadają mu wyjątkowego klimatu i sprawiają, że czytanie staje się jeszcze bardziej emocjonalnym doświadczeniem! 🧡
Nat Natine_czyta - awatar Nat Natine_czyta
oceniła na1024 dni temu
The Reverse Agata Moore
The Reverse
Agata Moore
„The Reverse” Agaty Moore to historia zbudowana na napięciu między dwojgiem ludzi, którzy są dla siebie jednocześnie przyciąganiem i zagrożeniem. Już hasło z okładki – „Jesteśmy swoimi przeciwieństwami i potrafimy się tylko niszczyć” – ustawia ton opowieści: to nie jest lekki romans, lecz emocjonalna gra sił, w której uczucie splata się z destrukcją. Autorka prowadzi narrację w sposób dość intensywny – relacja bohaterów jest dynamiczna, pełna niedopowiedzeń, napięcia i psychologicznych starć. Najmocniejszą stroną książki jest klimat: momentami mroczny, chwilami intymny, często balansujący na granicy fascynacji i bólu. Motyw „odwrócenia” (reverse) można odczytywać nie tylko jako przewrotność relacji, ale też jako proces zmiany – konfrontacji z własnymi słabościami i lękami. Styl Agaty Moore jest przystępny, nastawiony na emocje i dialogi. Czyta się szybko, bo autorka umiejętnie buduje cliffhangery i napięcie między scenami. To propozycja dla osób, które lubią historie o trudnej miłości, relacjach typu „love–hate” i bohaterach z rysą psychologiczną. Dla kogo? Dla czytelników ceniących współczesne romanse z elementem dramatu i psychologicznej intensywności. Plusy: klimat, napięcie, emocjonalna głębia relacji. Minusy: momentami przewidywalność niektórych schematów gatunkowych (jeśli ktoś czyta dużo romansów, może wyłapać znane tropy). Jeśli szukasz historii, która pokazuje, że przeciwieństwa nie zawsze się uzupełniają – czasem się spalają – „The Reverse” spełni to oczekiwanie.
Monia Monia - awatar Monia Monia
oceniła na62 miesiące temu
To nie było tylko lato Laura Savaes
To nie było tylko lato
Laura Savaes
📚Laura Savaes "To nie było tylko lato" 📖wyd. @moondrive Lea w końcu wraca do rodzinnego miasteczka. Robi to ze względu na tatę, lecz boi się jak przeżyje ponowne spotkanie z Flynem. Jej serce dalej nie może się z tym pogodzić. Jej powrót zmienia wszystko. Niestety dowiaduje się również, że podczas jej nieobecności jej miasteczko zmieniło się na gorsze. Dziewczyna musi zmierzyć się , więc nie tylko z nowymi problemami ale i dawną miłością. Długo zbierałam się na to aby dokończyć tą historię ale to nie przez to, że nie chciałam, lecz po prostu brakowało mi na to czasu. Teraz jednak żałuję, że dopiero teraz to zrobiłam, bo zapomniałam już jak bardzo pokochałam tych bohaterów I ich świat. Powrót do nich to coś na co czekałam długi czas. To jak powrót do ukochanego domu. Czy ta historia spełniała moje oczekiwania ? Zdecydowanie tak. Lea jest tutaj odmieniona i mam wrażenie, że bardziej dojrzała. Jej wyjazd trochę miał na nią wpływ i spowodował, że stała się bardziej twarda. Widać, że jest silniejsza chociaż w głębi duszy dalej cierpi. Ja ją całkowicie rozumiem i sama bym tak napewno się zachowywała. Podobała mi się również jej relacja z partnerką jej ojca . Flynn. Oh mój cudowny Flynn. Tak wiem, że zakończenie poprzedniego tomu złamało mi serce ale dzieki tej części zostało posklejane na nowo. W tej części pokochałam go na nowo i w końcu mogłam się wszystkiego dowiedzieć. On również był tutaj bardziej dojrzały emocjonalnie i pokazał nam to tutaj . Jego traktowanie Lei całkowicie roztopiło moje serce. Każdy wątek z nim był dla mnie jak woda na pustyni. Koił moją dusze i powodował uśmiech na mojej twarzy. Dalej utrzymuje, że to mój książkowy mąż i green flag. Tutaj fabuła w końcu się cała wyjaśnia. Puzzle wskakują na swoje miejsce a nasze dusze są usatysfakcjonowane i uspokojone. Jego relacja z Lea wchodzi na wyższy poziom i czuć to od początku. Podobało mi się, że ta relacja rozwijała się na spokojnie i to dało mi czas na poukładanie sobie wszystkiego. Chemia jest tutaj potężna i za to dziekuje autorce. Są tutaj również poruszone tematy jak handel narkotykami czy zmaganie się z chorobą bliskiej osoby. Również nie mogę zapomnieć o dalszym wątku ADHD, który dalej był wyjaśniony. Klimat jest tutaj niesamowity i wciąga od samego początku. Jestem załamana, że to już koniec i, że muszę się z nimi rozstać. Ta dylogia to coś czego nie może u was zabraknąć. Koniecznie po nią siegnijcie. Historia ta już na zawsze bedzie w moim serduszku. Polecam z całego serca.
Malenkaaa77 Mrosk - awatar Malenkaaa77 Mrosk
ocenił na101 miesiąc temu
Misja Nolie Izabella Nowaczyk
Misja Nolie
Izabella Nowaczyk
Na „𝐌𝐢𝐬𝐣𝐞̨ 𝐍𝐨𝐥𝐢𝐞” czekałam naprawdę długo. Po „𝐌𝐢𝐬𝐣𝐢 𝐂𝐨𝐥𝐥𝐢𝐞” wiedziałam, że to nie będzie łatwa historia i dokładnie taka była. Bolesna. Prawdziwa. A jednocześnie potrzebna bardziej, niż mogłam się spodziewać. W tej części widzimy 𝐍𝐨𝐥𝐢𝐞 w zupełnie nowym miejscu, ale z tym samym ciężarem na barkach. Studia, wielkie miasto, nowi ludzie czyli wszystko co powinno oznaczać świeży start. Tylko że przeszłość nie znika tylko dlatego, że zmienia się adres. Ona nadal jest. Cicho, ale uporczywie. Jak cień, od którego nie da się uciec. 𝐍𝐨𝐥𝐢𝐞 jest bohaterką, którą ogromnie podziwiam. Za to, że się nie poddaje. Za to, że próbuje nawet wtedy, gdy każdy krok do przodu 𝐛𝐨𝐥𝐢 bardziej niż cofnięcie się. Terapia, konfrontacja z tym, co niewypowiedziane, momenty zwątpienia. To wszystko zostało opisane z taką delikatnością i autentycznością, że momentami musiałam odkładać książkę, żeby złapać oddech. Jej droga do zrozumienia i nazwania tego, co ją spotkało, rozrywa serce, ale jednocześnie daje nadzieję. Bo to historia o odzyskiwaniu siebie. 𝐕𝐢𝐜𝐭𝐨𝐫 𝐋𝐚𝐧𝐞. nie sądziłam, że to powiem, ale zaskoczył mnie. 𝐁𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨. W tej części stał się kimś więcej niż tylko irytującym chłopakiem z boku. Jest uważny, troskliwy, daje Nolie przestrzeń i spokój, którego tak bardzo potrzebuje. Ma swoje ambicje, swoje cele, ale potrafi też być po prostu obecny. Ich relacja rozwija się naturalnie, bez pośpiechu, bez presji. I dokładnie taka powinna być. 𝐉𝐞𝐬𝐭𝐞𝐦 𝐳𝐝𝐞𝐜𝐲𝐝𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐞𝐚𝐦 𝐕𝐢𝐜𝐭𝐨𝐫!! 𝐀𝐥𝐞𝐱 natomiast boli. Nadal chcę w niego wierzyć, ale w tej części widać, jak bardzo jest pogubiony i jak bardzo rani, nie zawsze świadomie. Jego relacja z Nolie jest trudna, pełna niedopowiedzeń i emocji, które nie potrafią znaleźć właściwej drogi. To postać zdecydowanie 𝐧𝐢𝐞𝐣𝐞𝐝𝐧𝐨𝐳𝐧𝐚𝐜𝐳𝐧𝐚, która zostawia po sobie więcej pytań niż odpowiedzi. Ogromną siłą „𝐌𝐢𝐬𝐣𝐢 𝐍𝐨𝐥𝐢𝐞” jest sposób, w jaki 𝐈𝐳𝐤𝐚 porusza temat 𝐠𝐫𝐨𝐨𝐦𝐢𝐧𝐠𝐮. Bez upiększania. Bez łagodzenia. Pokazuje, jak bardzo manipulacja potrafi namieszać w głowie ofiary, jak trudno nazwać krzywdę krzywdą i jak długa jest droga do prawdy. To nie jest łatwe do czytania i nie powinno takie być. Ale to właśnie dlatego ta historia ma tak ogromną wartość. Ta książka złamała mnie kilka razy. I kilka razy poskładała na nowo. Dała mi 𝐬𝐦𝐮𝐭𝐞𝐤, złość, bezsilność, ale też ciepło i poczucie, że nawet po najciemniejszej nocy może przyjść światło. „𝐌𝐢𝐬𝐣𝐚 𝐍𝐨𝐥𝐢𝐞” to historia o dorastaniu, o leczeniu ran i o tym, że nie musisz być gotowa od razu. Wystarczy, że robisz krok. Nawet najmniejszy. 𝐏𝐫𝐳𝐞𝐝 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚𝐧𝐢𝐞𝐦 𝐩𝐫𝐨𝐬𝐳ę 𝐰𝐚𝐬 𝐳𝐚𝐩𝐨𝐳𝐧𝐚𝐣𝐜𝐢𝐞 𝐬𝐢ę 𝐳 𝐨𝐬𝐭𝐫𝐳𝐞ż𝐞𝐧𝐢𝐚𝐦𝐢. 𝐒ą 𝐨𝐧𝐞 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐰𝐚ż𝐧𝐞!! 𝐏𝐫𝐳𝐲𝐩𝐨𝐦𝐢𝐧𝐚𝐦, ż𝐞 𝐤𝐬𝐢ąż𝐤𝐚 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳𝐧𝐚𝐜𝐳𝐨𝐧𝐚 𝐝𝐥𝐚 𝐨𝐬ó𝐛 𝐩𝐞ł𝐧𝐨𝐥𝐞𝐭𝐧𝐢𝐜𝐡!!
duszaaxczytaa - awatar duszaaxczytaa
oceniła na94 miesiące temu
Brakujący fragment Izabella Nowaczyk
Brakujący fragment
Izabella Nowaczyk
"- Nie wiem, czy dobrze zrozumiesz to, co teraz powiem, ale przypominasz mi miasto nocą. Zdajesz sobie sprawę, jakie jest piękne, prawda?" Mia i Jayden. Dwa zupełnie różne światy. Ona walczy o przetrwanie swoje i swojej rodziny. Ma brata niepełnosprawnego i mamę uzależnioną od używek. Jest buntownicza, bo do tego doprowadził ją świat. Pracuje jako barmanka by opłacić czynsz. On nie musi się martwić o pieniądze. Jego mama jest słynną projektantką mody, a ojciec gubernatorem. Kocha bieganie i wiążę z tym swoją przyszłość. Po ich przypadkowym spotkaniu, życie obojga zmienia się. Z dnia na dzień przekonują się jak wiele ich łączy, jednak los nie jest zbyt łaskawy. Czy pokonają swoje przeszkody by w końcu mogli być szczęśliwi? "- Nie powinieneś czuć się źle z powodu swojego pochodzenia. Wykorzystuj to, ale zrozum, że nie każdy z nas ma takie same możliwości. Świat nie jest sprawiedliwy." Ogólnie nawet podobała mi się ta historia. Silny charakter żeński, ale i męski, który nie da się zdusić. Fajna historia poboczna, która w sumie wybiła się na pierwszy plan - zajmowanie się chorym bratem. Często pojawiały się randomowe imiona, przez co ciężko było sie połapać o co chodzi. Mia dobrze powiedziała, że świat nie jest sprawiedliwy, ale też dziwne było jak nagle jej życie zmieniło się o 180 stopni. Troszkę irytujące było, że przez całą książkę kłócili się o to samo. Brakowało mi rozwinięcia niektórych wątków. Jayden czasami mówił coś śmiesznego. Nie była to jedna z najgorszych książek jakie przeczytałam, ale też nie z najlepszych. Taka w sam raz. "Noc była stworzona dla Mii Preston."
bookisholi - awatar bookisholi
ocenił na721 dni temu
Idea Katarzyna Barlińska P.S. Herytiera
Idea
Katarzyna Barlińska P.S. Herytiera
Nathaniel Shey i Victoria Clark - lecz w innym uniwersum. Małe miasto Naperville, w którym przoduje rodzina Mitchellów. Gdy wypowiadasz ich nazwisko w hrabstwie DuPage to tak jakbyś przypadkową osobę z jakiegokolwiek miejsca na świecie spytał, czy wie kim jest Cristiano Ronaldo - odpowiedź jest raczej oczywista. Przyjaźń Clarków i Mitchellów niekoniecznie równa się na dobrym stosunkom między Nathanielem, a Victorią. Dziewczyna ambitnie podchodzi do swoich planów na przyszłość i przymierza się do studiowania medycyny i opuszczenia rodzinnego miasta. Niestety nie będzie jej dane spędzić ostatnich chwil w rodzinnym mieście w zupełnym spokoju. Wieczne kłótnie i nienawiść między tą dwójką w pewnym momencie wyczerpały cierpliwość obu stron przez co Victoria straciła to co wiele dla niej znaczyło. Czy te dwa ogniste temperamenty zdołają się porozumieć i każda ze stron zdobędzie to czego chce? Czy całe to poświęcenie będzie tego warte? Po tą serię sięgnęłam raczej z ciekawości, długo z tym zwlekałam, w końcu Hell czytałam już prawie 2 lata temu. Nie jestem jak na razie jakoś mocno zachwycona. Może to dlatego, że to "slow burn". Przyznaję jednak, że mimo wszystko przeczytałam ją dość szybko, bardzo napięta atmosfera między dwoma głównymi bohaterami (którzy swoją drogą pod koniec zaczęli mnie trochę wkurzać) sprawiała, że miałam wrażenie, że już za chwilę dojdzie do jakiegoś przełomu, no nie do końca. Może po prostu książki "slow burn" nie są dla mnie...ale nie mówię jeszcze nie, zaraz zaczynam kolejny tom. Jeżeli ktoś nie lubi toksyczności - która wręcz ulatnia się z każdej strony tej książki - to polecam się zastanowić nad lekturą, mi to aż tak nie przeszkadza. Let's see what happens next.
jula_czytula - awatar jula_czytula
oceniła na61 miesiąc temu
Cynthia. Zanim odejdę Natalia Fromuth
Cynthia. Zanim odejdę
Natalia Fromuth
Żadne słowa nie są w stanie opisać jak bardzo kocham twórczość Natalii Fromuth. Jest to kolejna książka spod jej cudownego pióra, którą udało mi się przeczytać oraz która skradła całą moją miłość. “Cynthia” to historia, która mnie zaskoczyła. Głownie ze względu na to, że mamy tutaj inną odsłonę autorki. Książka jest napisana z perspektywy trzeciej osoby, której nie ukrywam, troszkę się wystraszyłam, ale uwierzcie mi, że pasuje ona tutaj idealnie. W trakcie czytania miałam wrażenie, że nie widzę tylko słów na kartce, ale że słucham najpiękniejszej melodii na całym świecie. Natalka stworzyła coś nieziemskiego. Każde słowo w tej historii ma ogromną moc i jest jak nutka na pięciolinii bez której cała ta melodia by nie wyszła tak pięknie. Bohaterowie zostali cudownie wykreowani. Autorka bardzo dobrze zobrazowała kontrast między postaciami oraz w pełni ukazała relację między nimi. Moja kochana Cynthia! Uwielbiam ją za jej optymizm, zaradność oraz oczywiście odwagę. Kiedy tylko pojawiała się ona w trakcie książki czuć było jak promienie słońca wychodzą z tekstu. Natalka tak dobrze opisała ciemność w jakiej żył Finn. Ogromnie wzruszyła mnie jego przemiana. Natalka przepięknie tworzy opisy. Pewnie się powtórzę, ale jestem ogromną fanką każdego miejsca jakie autorka obrazuje nam w książce. Czytając tę historię miałam w głowie zwizualizowane tak piękne ujęcia, że mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję zobaczyć je na wielkim ekranie. Ja czułam, że książka ta w jakimś stopniu mnie wzruszy, ale ja nie sądziłam, że ja wyleje tyle łez! Jak nie skończyłam tej historii to ona skończyła ze mną... Na koniec chcę tylko powiedzieć, Dziękuję Ci Natalka, że dzięki Tobie mogę czuć ❤️
Wiki - awatar Wiki
ocenił na101 miesiąc temu
Dom złamanych obietnic Monika Rutka
Dom złamanych obietnic
Monika Rutka
𝐃𝐨𝐦 𝐳ł𝐚𝐦𝐚𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭𝐧𝐢𝐜 – 𝐌𝐨𝐧𝐢𝐤𝐚 𝐑𝐮𝐭𝐤𝐚 [współpraca reklamowa @wydawnictwo.beya] 𝐐: 𝐊𝐭𝐨́𝐫𝐲 𝐭𝐨𝐦 𝐭𝐫𝐲𝐥𝐨𝐠𝐢𝐢 𝐍𝐚𝐝𝐳𝐢𝐞𝐢 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐰𝐚𝐬𝐳𝐲𝐦 𝐮𝐥𝐮𝐛𝐢𝐨𝐧𝐲𝐦? „𝑁𝑖𝑒 𝑚𝑢𝑠𝑖𝑠𝑧 𝑜𝑑 𝑟𝑎𝑧𝑢 𝑤𝑖𝑒𝑑𝑧𝑖𝑒𝑐́, 𝑑𝑜𝑘𝑎̨𝑑 𝑧𝑚𝑖𝑒𝑟𝑧𝑎𝑠𝑧. 𝑁𝑎𝑗𝑤𝑎𝑧̇𝑛𝑖𝑒𝑗𝑠𝑧𝑒, 𝑧̇𝑒 𝑖𝑑𝑧𝑖𝑒𝑠𝑧 𝑛𝑎𝑝𝑟𝑧𝑜́𝑑.” Nie wierzę, że dotarliśmy do końca historii, która zajęła tak 𝐨𝐠𝐫𝐨𝐦𝐧𝐞 𝐦𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐞 𝐰 𝐦𝐨𝐢𝐦 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐮. Monika stworzyła kolejną rewelacyjną trylogię, która zawładnęła moim umysłem i otuliła mnie komfortem. Przede wszystkim w tych książkach 𝐨𝐝𝐧𝐚𝐥𝐚𝐳ł𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞 z zupełnie różnych okresów życia, co było wyjątkowym doświadczeniem. Była to 𝐰𝐬𝐩𝐚𝐧𝐢𝐚ł𝐚 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐠𝐨𝐝𝐚, której nigdy nie zapomnę. 𝑫𝒛𝒊𝒆̨𝒌𝒖𝒋𝒆̨ 𝒛𝒂 𝒘𝒔𝒛𝒚𝒔𝒕𝒌𝒐, 𝑴𝒐𝒏𝒊𝒂! 𝑖𝑙𝑦 𝑠𝑜 𝑚𝑢𝑐ℎ ❤️‍🩹 Nie wiedziałam, czego spodziewać się po 𝐃𝐨𝐦𝐮 𝐳ł𝐚𝐦𝐚𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭𝐧𝐢𝐜. Przyznam nawet, że trochę bałam się tego, co przygotowała dla nas Rutka. Do tego informacja, co stało się z głównymi bohaterami pomiędzy drugim, a trzecim tomem trylogii Nadziei, totalnie 𝐳𝐛𝐢ł𝐚 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐳 𝐭𝐫𝐨𝐩𝐮 oraz sprawiła, że bardzo obawiałam się zakończenia tej historii. 𝐌𝐨𝐧𝐢𝐤𝐚 𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚 𝐳𝐚𝐬𝐤𝐚𝐤𝐢𝐰𝐚𝐜́ i muszę powiedzieć, że tutaj również to zrobiła. 😌 Jak dobrze wiecie, 𝐉𝐚𝐧𝐞 jest moją ulubioną postacią i 𝑏𝑟𝑎𝑡𝑛𝑖𝑎̨ 𝑑𝑢𝑠𝑧𝑎̨. Pokochałam ją całym sercem i 𝐳𝐨𝐛𝐚𝐜𝐳𝐲ł𝐚𝐦 𝐰 𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞. Nie spodziewałam się jednak, że podczas czytania 𝐃𝐙𝐎 będę tak miała również z 𝐇𝐚𝐲𝐝𝐞𝐧𝐞𝐦. Zaczęłam rozumieć go jeszcze lepiej niż wcześniej, a jego doświadczenia bardzo mnie dotknęły, ponieważ 𝐛𝐲ł𝐲 𝐨𝐧𝐞 𝐨𝐝𝐳𝐰𝐢𝐞𝐫𝐜𝐢𝐞𝐝𝐥𝐞𝐧𝐢𝐞𝐦 𝐭𝐞𝐠𝐨, 𝐜𝐨 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳̇𝐲𝐰𝐚ł𝐚𝐦 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐨𝐬𝐭𝐚𝐭𝐧𝐢 𝐫𝐨𝐤. Toczyłam walkę z samą sobą, przez co cierpiały na tym bliskie mi osoby. Nie jestem z tego dumna, ale najważniejsze jest to, żeby 𝐰𝐲𝐜𝐢𝐚̨𝐠𝐚𝐜́ 𝐰𝐧𝐢𝐨𝐬𝐤𝐢 i 𝐬𝐭𝐚𝐥𝐞 𝐧𝐚𝐝 𝐬𝐨𝐛𝐚̨ 𝐩𝐫𝐚𝐜𝐨𝐰𝐚𝐜́. Myślę, że podołaliśmy zadaniu. 🥺 Poznanie 𝐦ł𝐨𝐝𝐬𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐇𝐚𝐲𝐝𝐞𝐧𝐚 było interesującym przeżyciem. Cieszę się, że mogliśmy poznać go z trochę innej strony. Myślę, że dzięki tym wspomnieniom wiele osób 𝐥𝐞𝐩𝐢𝐞𝐣 𝐳𝐫𝐨𝐳𝐮𝐦𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐠𝐨 𝐩𝐨𝐬𝐭𝐚𝐜́. Skoro już o przeszłości mowa to muszę oczywiście wspomnieć o 𝐝𝐫𝐨𝐛𝐧𝐲𝐦 𝐩𝐨𝐰𝐫𝐨𝐜𝐢𝐞 𝐝𝐨 𝐓𝐡𝐞 𝐂𝐡𝐚𝐢𝐧 i naszego ukochanego 𝐂𝐡𝐚𝐬𝐞’𝐚. Uwielbiam te momenty w książkach, w których pojawiają się bohaterowie z powiązanych serii. Zawsze jest to 𝐦𝐢ł𝐲 𝐩𝐨𝐰𝐫𝐨́𝐭, które sprawia, że ma się ochotę na reread tamtych historii. 🤍 Wspaniale się bawiłam podczas czytania finału 𝐭𝐫𝐲𝐥𝐨𝐠𝐢𝐢 𝐍𝐚𝐝𝐳𝐢𝐞𝐢 jestem pewna, że zapamiętam tę przygodę do końca życia. Wywołała we mnie 𝐦𝐧𝐨́𝐬𝐭𝐰𝐨 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐢, a z moich oczu polały się ł𝒛𝒚. Będę tęsknić, ale na szczęście zawsze można przeczytać tę opowieść ponownie i przypomnieć sobie, 𝐣𝐚𝐤 𝐭𝐨 𝐛𝐲ł𝐨 𝐳𝐚 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐲𝐦 𝐫𝐚𝐳𝐞𝐦. Mam nadzieję, że wy również pokochacie twórczość Moni tak jak ja. 🩷 𝑥𝑜𝑥𝑜 𝑙𝑖𝑣 <3
zaczytana__liv - awatar zaczytana__liv
ocenił na96 dni temu
Dni upragnionych powrotów Martyna Keller
Dni upragnionych powrotów
Martyna Keller
𝐓𝐲𝐭𝐮ł: Dni upragnionych powrotów 𝐀𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐚: Martyna Keller 𝐒𝐞𝐫𝐢𝐚: Dylogia czasu – część 1 𝐎𝐜𝐞𝐧𝐚: ★★★★☆ ‧₊˚❀༉‧₊˚. Hej! O piórze Martyny Keller słyszałam bardzo dużo, więc postanowiłam sprawdzić, o czym mowa! Na pierwszy rzut wybrałam Dni. 🩶 ‧₊˚❀༉‧₊˚. Jest to moja pierwsza styczność z twórczością Martyny i przyznam, że pozytywnie się zaskoczyłam. Jej pióro jest wprost genialne! Bardzo szybko przeczytałam tę książkę. Świetnie się bawiłam, choć muszę wyznać, że ta pozycja nie trafiła na listę moich ulubieńców. Mimo to wyczekuję drugiej części i jestem mega ciekawa, co przygotowała dla nas autorka. ♡ Fabuła początkowo mnie nie wciągała, ale z czasem zaczęłam być ciekawa tego, co się wydarzy. Nie potrafiłam przewidzieć żadnego scenariusza, co szczerze mnie usatysfakcjonowało. Wolę iść w nieznane niż zgadywać dalsze losy. ♡ Polubiłam główne postacie, choć momentami nie rozumiałam ich decyzji. Może nawet to dobrze, że są trochę inni od bohaterów, o których zazwyczaj czytam. Dodaje to unikalności i zdecydowanie wyróżniają się na tle innych. ♡ Nie spodziewałam się łez w moich oczach, ale muszę przyznać, że w pewnym momencie zaczęły one napływać. Muszę jednak podkreślić, że jestem wrażliwą osobą, więc byle głupota potrafi wywołać we mnie łzy haha. Natomiast zakończenie bardzo mnie zaintrygowało, dzięki czemu nie mogę doczekać się drugiej części! Ciekawe, czym Martyna nas zaskoczy… ♡ ‧₊˚❀༉‧₊˚. buzii, rory 🩶
zauroczonahistoriami - awatar zauroczonahistoriami
ocenił na84 miesiące temu
My Lovely Daisy Marta Łabęcka
My Lovely Daisy
Marta Łabęcka
Czy czytaliście kiedyś książkę, którą specjalnie odkładaliście, bo nie chcieliście jej kończyć? 🩷 Ja miałam tak właśnie z “My lovely Daisy”, pomimo tego, że ogromnie mi się podobała to starałam się czytać ją jak najmniej. Liczyłam, że jeśli będę czytać dłużej, to Chad również dostanie szansę na to, by ŻYĆ. Ogromnie bałam się tego, że główny bohater skończy tak samo jak w “My beloved monster”. 🤍 Przez głowę przeszło mi nawet odłożenie książki przed TYM momentem, może ja mogłam go ocalić? 🩷 Bardzo ciężko ocenić mi tę książkę. Czytałam ją ponad dobre dwa tygodnie i cały czas czułam bolesny uścisk w sercu. Dlaczego to musiało się tak skończyć? 🤍 Przede wszystkim to, że Chad nie jest dobrą postacią. To nie jest dobry chłopak, popełnił całą masę okrutnych rzeczy, których nawet nie żałował. Widzimy tę postać z najgorszej jego strony, zło całej Plejady. To zniszczone osoby. Z problemami. 🩷 Zawsze miałam słabość do tego typu postaci w książkach bądź filmach. 🤍 Uwielbiam język autorki. Pisze przepięknie, baśniowo i musiałam się powstrzymywać, żeby co rusz nie zaznaczać nowych cytatów, które znajdowały się chyba na każdej stronie. Zaznaczę jeszcze, bo wiem, żę wielu z Was tego nie lubi, że mamy tu trzecioosobową narrację! 🩷 Jeśli “My beloved monster” Wam się podobało, to śmiało sięgajcie po drugi tom. Nie pożałujecie.
zakochanawlisach - awatar zakochanawlisach
ocenił na81 miesiąc temu
Give him a Chance Wiktoria Stemplewska
Give him a Chance
Wiktoria Stemplewska
Mimo że autorka nie ma na swoim koncie wielu prac, uważam, że „Give Him a Chance” jest naprawdę dobrze napisaną lekturą. Fabuła książki jest bardzo wciągająca i równie dobrze poprowadzona. Na początku historia może wydawać się nieco nudna, jednak rozwija się bardzo szybko i mimo dość „oklepanego” schematu czytało mi się ją z dużą przyjemnością. Główni bohaterowie mają wyraźnie zarysowane cechy, choć pojawiają się też postacie drugoplanowe, którym zabrakło charakteru. Pomimo tego Hero i Nell to bohaterowie, z którymi łatwo się utożsamić. Pokazują, że nawet osoby pozornie idealne mają swoje zmartwienia i lęki. Bardzo ich polubiłam i podczas czytania nie działali mi na nerwy. Szczególnie utożsamiam się z Nell, co dodatkowo pomogło mi wczuć się w historię. Niestety, mimo wysokiej oceny książki za ciekawą fabułę, przyjemne momenty i styl pisania autorki, nie mogę pominąć jej słabszych stron. Pierwszym minusem są momentami niezręczne dialogi — zdarzały się fragmenty, które czytało mi się dość niekomfortowo. Kolejnym problemem jest bardzo szybkie przejście od nienawiści do miłości. Rozumiem, że wynika to z krótkiej formy książki, jednak zmiana ta wydawała mi się zbyt gwałtowna — bohaterowie deklarują wzajemną niechęć, a już po kilku rozdziałach ich relacja wygląda zupełnie inaczej. Ostatnią rzeczą, na którą chciałabym zwrócić uwagę, jest jeden konkretny wątek — poważna kłótnia, której rozwiązanie zostało całkowicie pominięte. Moim zdaniem był to ważny moment i pokazanie, jak bohaterowie dochodzą do porozumienia, uczyniłoby historię bardziej wiarygodną. Tym bardziej że książka porusza wiele istotnych tematów w bardzo dobry sposób, więc tutaj odczuwam pewien niedosyt. Podsumowując, uważam, że książka jest warta przeczytania. Jeśli szukacie lekkiej, pogodnej i romantycznej historii na letni wieczór, „Give Him a Chance” będzie idealnym wyborem.
Ania33 - awatar Ania33
ocenił na912 dni temu
Z cukru i szkła Julia Kubicka
Z cukru i szkła
Julia Kubicka
ৎ୭ Gdy skończyłam trylogię „Tak powstają złoczyńcy" wiedziałam, że muszę przeczytać również tą serię i praktycznie od razu sięgnęłam po ten tytuł. „Z cukru i szkła" to książka otwierająca serię „Słodki smak trucizny" i już same te tytuły mnie do siebie przekonywały. ৎ୭ Jeśli myślałam, że już wcześniej byłam zakochana w stylu w jakim są napisane książki Julki, zdecydowanie myliłam się. Po tej pozycji pokochałam go jeszcze mocniej. Przez książkę praktycznie płynęłam i nie ważne w którym formacie (ponieważ tak się złożyło, że czytałam i w papierze i w ebooku, a do tego ostatnie dwadzieścia procent słuchałam w audiobooku) chciałam więcej i więcej. Było to przyjemne i nieskomplikowane. ৎ୭ Uwielbiam to jak Julka rozbudowała ten świat. Nie odczułam tutaj żadnych dziur fabularnych, które nie byłyby do wyjaśnienia w kolejnym tomie. Postacie nie były nudne. Każda miała swój charakter i nie była z każdą stroną coraz nudniejsza, a ciekawsza bo poznawaliśmy stopniowo coraz bardziej, a tak naprawdę czytając końcówkę uświadomiłam sobie, że trzymają jeszcze wiele sekretów przed światem. ৎ୭ Ellę van der Bild poznajemy jako taką typową nastoletnią dziewczynę. Szybko dowiadujemy się o tym jak wygląda jej życie i ile przeszła, a potem dosyć szybko zmienia się znowu gdy dziewczyna jest po raz kolejny porwana. Zdecydowanie jest gadatliwą  postacią ale to jest coś co zdecydowanie w niej polubiłam, nie uważam, że jest głupia chociaż czasami to jak się zachowywała przeczyło temu. Mimo wszystko uczyła się szybko i jak Duch uczył ją jeździć autem (chociaż to chwilę zajęło ale pościg odbyła jeszcze tego samego dnia) i jak reszta tłumaczyła jej ich świat. ৎ୭ Duch na początku był postacią bardzo zamkniętą. Nie widzieliśmy o nim nic po za tym, że dostał od swojego zlecenie by porwać ją. Z czasem dowiadujemy się o nim odrobinę więcej - za pomocą jego przyjaciół, którzy czasami nawet nieumyślnie zdradzają jakieś cząstki informacji. Osobiście bardzo go polubiłam. Im bardziej się otwierał tym bardziej zdobywał moją sympatię. Przeszedł on w swoim życiu wiele ale tak naprawdę nigdy się nie poddał i to w nim zdecydowanie podziwiam. ৎ୭ Brandy Torres poznajemy bardzo spontanicznie. Dziewczyna miała za zadanie odwieźć Ellę spowrotem do jej mieszkania w Nowym Jorku, jednak po błaganiach dziewczyny zabiera ją z sobą. Brandy jest osobą jednocześnie rozważna i żywiołową i od pierwszego spotkania bardzo ją polubiłam i zdania nie zmieniłam do końca. ৎ୭ Do Caluma Torresa tak naprawdę nie żywiłam na początku żadnych uczuć, był mi obojętny. Po czasie jednak też go w miarę polubiłam. Uważam, że jest on naprawdę dobrą postacią i jego kreacja też jest cudowna. Sama potrzebowałam po prostu chwili by go poznać. ৎ୭ Nie miałam żadnego wątku który by mi się tutaj nie podobał. Do tego, wszystkie były z sobą dobrze połączone i jak już wspominałam nie czułam dziur fabularnych. ৎ୭ Jednym z moich ulubionych wątków był zdecydowanie przyjaźni, z czego bardzo się ucieszyłam i byłam tym zachwycona. Wszystkie przyjaźnie, które zostały tutaj pokazane były utrzymane i nie były zapomniane jak często się zdarza. Były wyjaśnione jak powstały i co się stało między danymi ludźmi. Nie mam nic do zarzutu tutaj. ৎ୭ Moim drugim ulubionym wątkiem był zdecydowanie to jak autorka wykreowała ten świat. Mimo że zaczął się on już w innej trylogi tej autorki, został on na tyle dobrze wyjaśniony jak narazie, że można było bez problemu czytać całość i rzeczy były wyjaśniane w swoim czasie, nie za wcześnie ale też nie za późno. Struktury miały sens i się z sobą łączyły. ৎ୭ Osobiście ogromnie mi się podobała ta książka i będę ją polecała innym. Cieszyłam się ogromnie, że druga część już została wydana ponieważ siadłam do niej jeszcze tego samego dnia. Mam nadzieję, że wam również się spodobało jeśli już czytaliście lub spodoba jeśli macie dopiero w planach przeczytać tą historię.
Szarlocia - awatar Szarlocia
oceniła na101 miesiąc temu

Cytaty z książki Miasto pogrzebanych nadziei

Więcej

Bądź kim tylko chcesz. Prawdziwy przyjaciel nie będzie próbował cię zmienić.

Bądź kim tylko chcesz. Prawdziwy przyjaciel nie będzie próbował cię zmienić.

Monika Rutka Miasto pogrzebanych nadziei Zobacz więcej

Biegnij.
Nawet gdy się boisz.

Biegnij.
Nawet gdy się boisz.

Monika Rutka Miasto pogrzebanych nadziei Zobacz więcej

- Muszę dokończyć ten obrazek. Obiecałem… - Krztusi się łzami. - Obiecałem Oliverowi, że go dokończę.

- Muszę dokończyć ten obrazek. Obiecałem… - Krztusi się łzami. - Obiecałem Oliverowi, że go dokończę.

Monika Rutka Miasto pogrzebanych nadziei Zobacz więcej
Więcej