
ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać375
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Miasto pogrzebanych nadziei

- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- papier
- Cykl:
- Trylogia Nadziei (tom 2)
- Data wydania:
- 2024-08-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-08-14
- Liczba stron:
- 376
- Czas czytania
- 6 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328905993
Poniedziałkowy wieczór wywraca dom rodziny Wellingtonów do góry nogami. Uderza niczym piorun, rykoszetem rani także ich przyjaciół.
Dla Jane ta sytuacja okazuje się bardzo trudna do udźwignięcia. Dziewczyna raczej trwa, niż żyje, utrzymywana na powierzchni dzięki Luke’owi. To on jest głosem rozsądku i uzmysławia Jane, że wszystko, przed czym ucieka, dawno ją wyprzedziło; że musi w końcu zmierzyć się z rzeczywistością i depczącą jej po piętach przeszłością.
Nieświadomi tego, jak wiele w ciągu minionego tygodnia zmieniło się w życiu ich bliskich i przyjaciół, Luke i Jane wracają do Formby. Jeszcze nie wiedzą, że piorun był dopiero początkiem burzy.
A nad nią człowiek przecież nie ma kontroli.
"Byliśmy dzieciakami, które musiały za szybko dorosnąć i znaleźć swoje miejsce na ziemi. Nie potrafiliśmy mówić o uczuciach. Wstydziliśmy się, bo nikt nam nie powiedział, że to normalne czuć tak wiele."
Kontynuacja Przystani lepszego jutra
Kup Miasto pogrzebanych nadziei w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Miasto pogrzebanych nadziei
Ta historia ma w sobie coś wyjątkowego. Zaczęłam czytać i ponownie wsiąknęłam do świata pełnego miłości, nadziei i przyjaźni. Według mnie emocje w tej książce są idealnie wyważone. Z jednej strony odczuwałam ogromny smutek, a z drugiej strony czułam szczęście. Bohaterowie mimo młodego wieku naprawdę wiele przeszli, a życie ich dalej nie oszczędza. Ale pomiędzy smutkami potrafią znaleźć momenty, które sprawiają im ogromną radość. Potrafią doceniać, wiedzą, że nic nie trwa wiecznie i starają się cieszyć każdym momentem. Czasami warto na chwilę odpuścić i po prostu… zacząć tańczyć. Cieszyć się chwilą. Nawet jeśli świat płonie. Ta książka jest przepełniona różnymi refleksjami, które wielu osobom mogą uświadomić wiele rzeczy. Z pozoru niewinne i banalne myśli, ale w swojej prostocie mają mocny przekaz. W tej części postać Haydena jeszcze bardziej mnie zaintrygowała. Ten chłopak skrywa w sobie wiele bólu, który jest na co dzień zakrywany maską aroganckiego i pewnego siebie faceta. Kiedy warstwa po warstwie odkrywałam jego tajemnice to moje serce rozdzierało się na małe kawałeczki. Uwielbiam go i chcę poznać wszystkie szczegóły jego historii. Ta historia przepełniona jest przyjaźnią oraz miłością. W każdym szczęściu znajdzie się miejsce na smutek i tak właśnie jest w przypadku tej książki. Uwielbiam.
Oceny książki Miasto pogrzebanych nadziei
Poznaj innych czytelników
666 użytkowników ma tytuł Miasto pogrzebanych nadziei na półkach głównych- Przeczytane 332
- Chcę przeczytać 319
- Teraz czytam 15
- Posiadam 104
- Ulubione 20
- Chcę w prezencie 17
- 2025 13
- 2024 8
- Do kupienia 3
- Przeczytane w 2025 3
Tagi i tematy do książki Miasto pogrzebanych nadziei
Inne książki autora

Czytelnicy Miasto pogrzebanych nadziei przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Miasto pogrzebanych nadziei


Targi Książki i Mediów VIVELO już 16–19 maja w Warszawie. Jakie atrakcje czekają na odwiedzających?
Cytaty z książki Miasto pogrzebanych nadziei
Bądź kim tylko chcesz. Prawdziwy przyjaciel nie będzie próbował cię zmienić.
Bądź kim tylko chcesz. Prawdziwy przyjaciel nie będzie próbował cię zmienić.
Biegnij.
Nawet gdy się boisz.
Biegnij.
Nawet gdy się boisz.
- Muszę dokończyć ten obrazek. Obiecałem… - Krztusi się łzami. - Obiecałem Oliverowi, że go dokończę.
- Muszę dokończyć ten obrazek. Obiecałem… - Krztusi się łzami. - Obiecałem Oliverowi, że go dokończę.












































Opinie i dyskusje o książce Miasto pogrzebanych nadziei
Książka była dla mnie raczej średnia — dobrze napisana i momentami wciągająca, ale czegoś mi w niej zabrakło, żeby naprawdę mnie porwać. Najbardziej poruszająca historia Oli — emocje były dla mnie najbardziej poruszające. Reszta bohaterów i wątków nie zrobiła aż takiego wrażenia. Całość czyta się przyjemnie, jednak nie jest to historia, która zostanie ze mną na dłużej.
Książka była dla mnie raczej średnia — dobrze napisana i momentami wciągająca, ale czegoś mi w niej zabrakło, żeby naprawdę mnie porwać. Najbardziej poruszająca historia Oli — emocje były dla mnie najbardziej poruszające. Reszta bohaterów i wątków nie zrobiła aż takiego wrażenia. Całość czyta się przyjemnie, jednak nie jest to historia, która zostanie ze mną na dłużej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażda pogrzebana nadzieja, dzięki tej książce nabrała nowych barw i odrodziła się na nowo. Drugi tom trylogii nadziei jest napisany tak samo magicznie i wciągająco jak poprzedni. Fabuła rozwinięta jest idealnie, to samo tyczy się też bohaterów.
Każda pogrzebana nadzieja, dzięki tej książce nabrała nowych barw i odrodziła się na nowo. Drugi tom trylogii nadziei jest napisany tak samo magicznie i wciągająco jak poprzedni. Fabuła rozwinięta jest idealnie, to samo tyczy się też bohaterów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEch, co ja mogę powiedzieć... To chyba po prostu nie jest seria dla mnie.
Miałam nadzieję, że ta część będzie miała vibe pierwszej, ale w wielu miejscach jest... przedobrzona? Idk jak inaczej to nazwać.
Po pierwsze początek jest rzeczywiście tak dramatyczny, jak zakończenie jedynki (i nie chodzi mi o to, że dramatycznie zły, choć mi się nie podobał, ale serio tam się rozgrywają dramaty). Bohaterowie strasznie przeżywają szokujące wieści - mam wrażenie, że zachowują się dosłownie, jakby ktoś im umarł albo stała się inna tragedia, tymczasem naprawdę info, że Andrew jest ojcem Jane, wcale nie jest straszne. Zresztą przekonujemy się o tym z biegiem książki, bo jak już nasi bohaterowie w końcu z nim rozmawiają, to jest totalnie ok - nawet lepiej niż było. Soł... Po co ten dramatyzm? Na dodatek podkreślany powtórzeniami co kilka stron - to serio potrafiło zmęczyć. Serio rozumiem, że można nawet takie coś przeżywać, ale bez przesady ;w;
Ach, no i Hayden w tej części zaczyna mieć cechy bad boya, co bywa creepy (np. mówi Jane, że jest "jego"). Swoją drogą sceny zazdrości między tą parą są trochę wkurzające - jakby, niby sobie ufają, ale w sumie to nie :') I te wątpliwości Jane, co ona do niego czuje - wałkuje to cały czas, za każdym razem wpadając z zachwytu, gdy on jest obok, w wątpliwości bez dna, gdy jego nie ma albo widzą się w większym gronie. Na szczęście pod koniec ich relacja w końcu się normuje, yay!
Ogółem mam wrażenie, że w tej książce znów zbyt dużo się nie działo - nawet jeszcze mniej niż w pierwszej, bo niektóre rzeczy są trochę zbyt przeciągane. Może dałoby się to skompresować do jednej książki.
Smutne były wątki życia prywatnego kilku mniej lub bardziej pobocznych postaci - ogółem ciekawie się o tym czytało, choć czasem ma się wrażenie, że tam każdy ma traumę i coś nie tak w domu. Plus trochę irytowało mnie podejście Jane, kiedy wyobrażała sobie to, z czego ktoś jej się zwierzał, a ona ostatecznie uznawała, że nienawidzi się za taką wyobraźnię, jakby trochę nie chciała o tym wiedzieć.
Ale no... ogółem co przeczytane, to przeczytane - dramatu nie było. Po prostu nie mój gust najwidoczniej, chociaż, jak pisałam przy poprzedniej części, uwielbiam opisy przemyśleń i odczuć. O dziwo tutaj momentami miałam wrażenie, że jest ich za dużo i trochę za mocno chcą przekazywać wszelką "prawdę o życiu".
Ech, co ja mogę powiedzieć... To chyba po prostu nie jest seria dla mnie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałam nadzieję, że ta część będzie miała vibe pierwszej, ale w wielu miejscach jest... przedobrzona? Idk jak inaczej to nazwać.
Po pierwsze początek jest rzeczywiście tak dramatyczny, jak zakończenie jedynki (i nie chodzi mi o to, że dramatycznie zły, choć mi się nie podobał, ale serio tam się...
Kontynuacja mojej komfortowej trylogii! Bohaterowie starają się zrozumieć siebie. I to mi się w tej historii podoba.
Świetnie się bawiłam!
Kontynuacja mojej komfortowej trylogii! Bohaterowie starają się zrozumieć siebie. I to mi się w tej historii podoba.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie się bawiłam!
Zaskakuje mnie aż tak wysoka ocena tej serii. Chłop fajny, dziewczyna też spoko, ale ich problemy, a zwłaszcza kolizja emocjonalna są naciągane. Z poziomu czytelnika ciężko w to wszystko uczuciowo uwierzyć. Jednak, sama historia przyjemna.
Zaskakuje mnie aż tak wysoka ocena tej serii. Chłop fajny, dziewczyna też spoko, ale ich problemy, a zwłaszcza kolizja emocjonalna są naciągane. Z poziomu czytelnika ciężko w to wszystko uczuciowo uwierzyć. Jednak, sama historia przyjemna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozemocjonowanie bohaterki jest coraz bardziej przesadzone w tej modzie na sukces t stylu pisanym. Ta część nieco lepsza niż pierwsza wiec czas na część trzecią :)
Rozemocjonowanie bohaterki jest coraz bardziej przesadzone w tej modzie na sukces t stylu pisanym. Ta część nieco lepsza niż pierwsza wiec czas na część trzecią :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMIASTO POGRZEBANYCH NADZIEI, MONIKA RUTKA, WYDAWNICTWO BEYA!
Cały świat rodziny Wellingtonów się zawalił i już nic nie będzie takie samo. Runęły mury kłamstw. Moment ten był nieunikniony choć świat dwóch rodzin stanął na głowie. Nie jedna osoba jest wykończona tym dniem i spycha to wszystko na bok. Niebywałe ile jedno wydarzenie może zmienić w życiu człowieka. Nagle utarte schematy odchodzą w niepamięć, niepielęgnowane tradycje bledną a nietolerowane niegdyś rzeczy stają się norma. Jane i Luke wciąż trwają razem, gdy świat staje na głowie. Ciężko jest myśleć o swoim życiu, kiedy od pierwszego dnia było ono kłamstwem. Jane odnosi wrażenie jakby świadomie siedziała w ciemnym pomieszczeniu wypełnionym jej lękami a Luke był tym, który zapalił światło i pokazał, że one naprawdę tam są. Boi się zmierzyć z tym co zostawili w Formby jednak powrót jest nieunikniony. Bezpieczna bańka pęka a wraz z tym wszystko wokół staje się szare i nijakie.
"Światła stały się jaśniejsze niż kiedykolwiek, a my dotarliśmy do aktu, o którym nigdy wcześniej nie słyszeliśmy. Improwizujemy, udajemy, że potrafimy udźwignąć ciężar zrzuconej na nas roli, gdy w rzeczywistości polegliśmy na całej linii."
Jane nie może uwierzyć jak wiele może się zmienić w ciągu tygodnia. Wie, że minie sporo czasu nim zapanuje spokój i najchętniej uciekłaby gdzieś i przeczekała tę burze. Targają nimi różne emocje bo wszystko jest jeszcze świeże. Powinni dać sobie czas na przetrawienie niektórych kwestii jednak jak się okazuje to jeszcze nie wszystko. Wszyscy są już zmęczeni ciągłymi kłamstwami, tajemnicami i niedopowiedzeniami. Każde kłamstwo prędzej czy później wypływa na powierzchnię, a im dłużej jest ukrywane, tym większe się ono staje. Balon pękł i rozpętał się chaos. Jane musi zmierzyć się z rzeczywistością i depczącą jej po piętach przeszłością. Jane i Luke jeszcze nie wiedzą, że piorun był dopiero początkiem burzy.
"Miasto pogrzebanych nadziei" to akcja, która nigdy się nie nudzi, jest przewrotna, chaotyczna, a książka zmusza do myślenia. Możliwe, że ta książka nie jest idealna, możliwe, że działania tych młodych ludzi nie są specjalnie realne, że za dużo jest zbiegów okoliczności i szczęśliwych trafów, ale przemyślenia w niej zawarte zapierają dech w piersi. Monika Rutka dobrze operuje językiem, dzięki czemu wszystko jest naturalne, ale też bardziej przerażające. Podczas czytania serce zaczyna szybciej bić. Autorka nie rozpisuje się nad niepotrzebnymi rzeczami, skupia się na bohaterach i na tym co mają robić. Zainteresuje przede wszystkim osoby, które szukają w książkach emocji, niebezpieczeństw i nieprzewidywalnych zwrotów akcji. Nie sądziłam, że da się połączyć tak wielką emocjonalność z dynamiczną akcją. Myliłam się. Monika Rutka opanowała sztukę łączenia tych dwóch czynników chyba do perfekcji. Chyba, ponieważ jeszcze nie spotkałam się z książką, która w podobny sposób ukazywałaby połączenie uczuć i gwałtownej fabuły. Stwierdzenie, że autorka przejechała po moich emocjach czołgiem, nabrało dla mnie zupełnie nowego znaczenia. Autorka ma niezwykły i niespotykany talent. Jej książki są tak ciekawe i wciągające, że czyta się je jednym tchem. Czymś, co najbardziej mi się w nich podoba jest sposób opisywania wydarzeń. Akcja dzieje się dynamicznie i sprawia, że serce bije nadzwyczaj szybko. Autorka przedstawia to wszystko tak realistycznie, wydobywa takie emocje, że czyta się tą historię z naprawdę wielkim zainteresowaniem i napięciem. Z każdą kolejną częścią mamy możliwość śledzenia losów bohaterów od strony emocjonalnej. Widzimy jak z dnia na dzień się zmieniają. Z dzieciaków wyrastają na dorosłych ludzi. Przechodzą szkołę życia. Ich cele i marzenia się zmieniają. Wszystko się zmienia.
MIASTO POGRZEBANYCH NADZIEI, MONIKA RUTKA, WYDAWNICTWO BEYA!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCały świat rodziny Wellingtonów się zawalił i już nic nie będzie takie samo. Runęły mury kłamstw. Moment ten był nieunikniony choć świat dwóch rodzin stanął na głowie. Nie jedna osoba jest wykończona tym dniem i spycha to wszystko na bok. Niebywałe ile jedno wydarzenie może zmienić w życiu człowieka. Nagle...
piękne
piękne
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam wrażenie że ta część jest po prostu smutna i straszna, jak i życie z resztą czasem bywa. Spłakałam się, co mi się przy książkach raczej nie zdarza.
Widzimy tutaj więcej trudnych momentów w życiu.
Mam wrażenie że ta część jest po prostu smutna i straszna, jak i życie z resztą czasem bywa. Spłakałam się, co mi się przy książkach raczej nie zdarza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWidzimy tutaj więcej trudnych momentów w życiu.
Zaczęłam „Miasto pogrzebanych nadziei”
To druga książka tak piękna i smutna gdzie widzę siebie jak i piękno i nadzieję gdzie smutek i mądrość się przeplatają a słowa nowy sens nabierają tak oto dzisiaj zaczęłam wczesna godziną i piszę te słowa wieczorna bo historia ta to sztuka dla mnie najukochańsza to sztuka przez którą płyną emocje przemyślenia zrozumienie wiedza i spostrzeżenia to wszystko określę słowem jednym bo tylko to mi pasuje „piękno” to słowo idealnie opisuje i pod każdym względem do tej opowieści pasuje a teraz przepraszam cię czytelniku bo przygoda moja się jeszcze nie skończyła nadal mam do przełożenia stron tak wiele do tej książki przeżycia mam jeszcze rozdziałów kilkanaście więc żegnam się prędko by na powrót do historii tej wrócić i powiem na koniec
Do zobaczenia
Zaczęłam „Miasto pogrzebanych nadziei”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo druga książka tak piękna i smutna gdzie widzę siebie jak i piękno i nadzieję gdzie smutek i mądrość się przeplatają a słowa nowy sens nabierają tak oto dzisiaj zaczęłam wczesna godziną i piszę te słowa wieczorna bo historia ta to sztuka dla mnie najukochańsza to sztuka przez którą płyną emocje przemyślenia zrozumienie wiedza i...