rozwińzwiń

Krakowscy Kryminalni

Okładka książki Krakowscy Kryminalni autora Irena Omegard, 9788382730302
Okładka książki Krakowscy Kryminalni
Irena Omegard Wydawnictwo: Ridero kryminał, sensacja, thriller
277 str. 4 godz. 37 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Krakowscy Kryminalni
Data wydania:
2023-06-04
Data 1. wyd. pol.:
2023-06-04
Liczba stron:
277
Czas czytania
4 godz. 37 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382730302
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Krakowscy Kryminalni w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Krakowscy Kryminalni



książek na półce przeczytane 2537 napisanych opinii 639

Oceny książki Krakowscy Kryminalni

Średnia ocen
7,0 / 10
1 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Krakowscy Kryminalni

avatar
21
14

Na półkach:

Specyficznie napisana jak na kryminał, ale ogólnie oceniam bardzo pozytywnie

Specyficznie napisana jak na kryminał, ale ogólnie oceniam bardzo pozytywnie

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1340
639

Na półkach:

Lubię książki, których akcja dzieje się w Krakowie, gdyż jest to moje ulubione miasto.

Krakowscy kryminalni muszą rozwiązać zagadkę dwóch zabójstw.
Lista podejrzanych jest spora, a w dodatku okazuje się że ktoś próbuje mataczyć.
Świetnie poprowadzona akcja książki, sprawiła że ciężko było oderwać się od lektury książki.

Ciężko było wytypować kto popełnił zbrodnię i dlaczego.
Świetnie zorganizowana ekipa, a do tego zmuszona trzymać sekret przed swoim podwładnym, dotyczący jego żony. Łatwo nie mieli ;-)

Książkę polecam, szczególnie osobom, które wolą lekkie kryminały, bez drastycznych i krwawych opisów.

Lubię książki, których akcja dzieje się w Krakowie, gdyż jest to moje ulubione miasto.

Krakowscy kryminalni muszą rozwiązać zagadkę dwóch zabójstw.
Lista podejrzanych jest spora, a w dodatku okazuje się że ktoś próbuje mataczyć.
Świetnie poprowadzona akcja książki, sprawiła że ciężko było oderwać się od lektury książki.

Ciężko było wytypować kto popełnił zbrodnię i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
63
56

Na półkach:

Potrzebowałam czegoś wciągającego na dluuiuugą podróż pociągiem i idealnie się nadało. Sympatyczni policjanci, fajne teksty mieli czasem, z humorem, sceneria krakowska, więc super, od razu trupy się ścielą, więc elegancko. Trop szedł w stronę inną, niż się okazało, zakończenie zaskoczyło - dokładnie tak, jak powinno być! Nie było zbędnego przeciągania i tankowania aut, czy robienia tostów:) Wszyscy szemrani z kregu świadków/ podejrzanych, czy słusznie takie robili wrażenie - nie zdradzę 😆 Pozdrawiam Irenkę, naszą Agatę Christie Samowydawców ❤️

Potrzebowałam czegoś wciągającego na dluuiuugą podróż pociągiem i idealnie się nadało. Sympatyczni policjanci, fajne teksty mieli czasem, z humorem, sceneria krakowska, więc super, od razu trupy się ścielą, więc elegancko. Trop szedł w stronę inną, niż się okazało, zakończenie zaskoczyło - dokładnie tak, jak powinno być! Nie było zbędnego przeciągania i tankowania aut, czy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

49 użytkowników ma tytuł Krakowscy Kryminalni na półkach głównych
  • 37
  • 12
12 użytkowników ma tytuł Krakowscy Kryminalni na półkach dodatkowych
  • 5
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Własna ścieżka - Antologia Samowydawców. Tom 1 Izabella Agaczewska, Adrianna Biełowiec, Maks Dieter, D. B. Foryś, Kamila Goszczyńska, Agata Kasiak, Paweł Kolarzyk, Janusz Muzyczyszyn, Irena Omegard, Franciszek M. Piątkowski, Alicja Podgrodzka, Izabela Redesiuk, Mateusz Rogalski, Karolina Salwowska, Michał Wójcik, Kamil Zinczuk
Ocena 7,1
Własna ścieżka - Antologia Samowydawców. Tom 1 Izabella Agaczewska, Adrianna Biełowiec, Maks Dieter, D. B. Foryś, Kamila Goszczyńska, Agata Kasiak, Paweł Kolarzyk, Janusz Muzyczyszyn, Irena Omegard, Franciszek M. Piątkowski, Alicja Podgrodzka, Izabela Redesiuk, Mateusz Rogalski, Karolina Salwowska, Michał Wójcik, Kamil Zinczuk
Irena Omegard
Irena Omegard
Autorka kryminałów, komedii kryminalnych, opowiastek z przymróżeniem oka. Zabrzanka, wolontariuszka, miłośniczka kotów. Uwielbia książki, góry i piesze wędrówki po bezdrożach.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kryminał prywatny Rafał Wałęka
Kryminał prywatny
Rafał Wałęka
Do tej pory nie miałam okazji zapoznać się z twórczością Rafała Walęki . Przyznam się szczerze, że podoba mi się styl jego pióra. Trylogię kryminału otrzymałam od autora, za którą pięknie dziękuję. " Kryminał prywatny" jest pierwszą częścią wspominanej trylogii, której bohaterem jest Tymon Dantej . Dantej jest pisarzem. Na nieszczęście brak mu pomysłu i weny do napisania kolejnej książki. Jak wskazuje tytuł książki, bohater mierzy się z własnym kryminałem prywatnym. Podczas jazdy do Kuźni Raciborskiej dochodzi do rzekomego zabójstwa. Dantej śmiertelnie potrąca dziewczynę, którą pozostawia na poboczu i ucieka. Jednocześnie trudno powiedzieć, czy to wydarzenie jest wytworem jego wyobraźni, czy jest człowiekiem o podwójnej osobowości. Tymon jest uzależniony od alkoholu. Sam nie potrafi sobie tego uświadomić, a przecież to w ciągu alkoholowym na niezwykłe wizje, które zmuszają go do myślenia . Bohater za namową żony Weroniki poddaje się psychoterapii. Niewiele jednak ona przynosi, a on sam nie pojawia się już na niej wiedziony własnymi wyobrażeniami. Mam wrażenie, że Dantej kręci się w kółko, gubi się na zakrętach, nie wie kim tak naprawdę jest. Uwikłany w zabójstwo, sam na własną rękę próbuje wyjaśnić tą sprawę. Pomimo prób nie udaje mu się ruszyć z kopyta. Mimo, że fabuła książki jest nieco zagmatwana, czyta się ją dość dobrze, a napięcie nie opuszcza do ostatniej strony.
Małgorzata Szweda-Czerwinska - awatar Małgorzata Szweda-Czerwinska
oceniła na81 rok temu
Ścierwo Jarosław Sterkowicz
Ścierwo
Jarosław Sterkowicz
kiedy "ścierwo" wpadło mi w ręce, krótko zastanawiałem się czy dj trakmajster to najlepszy pisarz wśród didżeji czy najlepszy didżej wśród pisarzy. otwarłem i zacząłem czytać tę książkę w formie płyty, bo podzieloną na 21 rozdziałów z intrem i outrem. i fajnie mi się czytało ptfu... słuchało tego wydawnictwa, całkiem sprawnie napisanego i wydanego. 90's. historia dzieje się w Tarnowie, na jednym z blokowisk, którym włada hip hop oraz zielony pan owinięty w biały szal. Sławek, świeżo upieczony absolwent szkoły średniej nie bardzo ma pomysł na siebie, postanawia więc szybko zarobić. bierze w kredens solidny dillpack i korzystając z rodzinnego wyjazdu na podkarpacką wieś, upłynnia na imprezie towar swojemu kuzynowi. towarzystwo zaznajamia się z rytuałem konsumpcji trawy i odkrywa nowe sposoby na banię. niektórym to jednak nie wystarcza, więc wiecznie zadłużony Sławek daje gieta ścierwa jednemu z  wieśniaków. tak rodzi się chęć zarobku większej kasy na prowincjonalnej młodzieży. literatura osiedlowa po raz kolejny ma się dobrze. jarek sterkowicz pisze całkiem sprawnie, a historia jest bardzo przejrzyście opowiedziana. może trochę za dużo nazwisk i ksywek się pojawia, ale wszystkie są do ogarnięcia. bardzo fajnie mi się czytało tę książkę. to taki wehikuł czasu. kto wychował się na osiedlu w latach 90 i bywał na takich imprezach, ten odnajdzie na kartkach siebie. wydarzenia są dość dobrze wyważone, nic nie jest przekoloryzowane ani niedopatrzone. wierzę, że autor obracał się w takim środowisku, bo tego nie da się wymyśleć ani przeczytać w Internecie. to trzeba po prostu przeżyć. złote czasy hip-hopu jeszcze wrócą. wciąż w to wierzę. 
Polubic_czytanie - awatar Polubic_czytanie
ocenił na623 dni temu
Retorsja Tomasz Brewczyński
Retorsja
Tomasz Brewczyński
Cześć. 🪢Czasami bywa tak, że pomimo chęci i usilnej potrzeby zrobienia czegoś, życie weryfikuje nasze możliwości. Tak też było w tym przypadku. Naprawdę długo, bardzo długo musiałem trzymać w niepewności autora, którego książka wyszła w zeszłym roku we wrześniu. Tomku, przepraszam, że tak to się wszystko potoczyło. Ale... Co się odwlecze to nie uciecze. Dlatego już dziś chciałbym zmyć z siebie wstyd i hańbę. 🪢Jan Poniatowski i Anna "Sasanka" Sass wracają, aby rozpracować kolejną zagadkę, która swoją drogą, brawurowo wkroczyła w życie naszych bohaterów. Zacznę może od początku... 🪢 Okładka robi wrażenie i pasuje klimatycznie do całości serii ( Implikacja - pierwsza książka z wyżej wymienionymi postaciami). Tym razem wydawnictwo Oficynka postawiło na kolor czerwony, co jest zgrabnym posunięciem. Szkarłat przyciąga, odwrócony do góry nogami mężczyzna kusi tajemniczością i wręcz prosi, aby zapoznać się z treścią. Ja się skusiłem (późno, bo późno) ale wcale nie żałuję tego kroku. Retorsja to sztuka emocji. 🪢 Historia jak zawsze w przypadku autora jest zawiła, postaci mamy tutaj dużo i nie sposób czasami pogodzić się z tym, że będąc już prawie przy końcówce, nadal nie wiemy kim jest zabójca. To bardzo dobrze świadczy o Panu Brewczyńskim. Potrafi on trzymać akcję w ryzach, spotniowo rozdaje karty, aby później się okazało że są one znaczone i grę (w odkrywanie kim jest antagonista) zaczynamy od początku. Ale jak to w kryminałach bywa, niektóre ścieżki są zagmatwane, a w Retorsji mamy wyjątkowo dużo dróżek, ścieżynek, odnóg, udeptanych dróg. Czasami idzie się pogubić (ponownie muszę klasnąć w dłonie, za zmyłki jakie zastosował autor) ale akcja wciąż idzie do przodu i czytelnik jest o krok od prawdy. 🪢 Brutalność świata jaka ponownie zacisnęła swe paluchy na gardłach bohaterów, poraża. I nie chodzi mi tu o morderstwa, które powstały spod dłoni autora a czyta się je z prawdziwą przyjemnością. Tomasz Brewczyński potrafi opisać każdy akt terroru tak, aby w głowie czytelnika automatycznie rysowały się straszne sceny. Dopieszczone do perfekcji detale, w których autor jest niezrównany, budzą mój podziw. 🪢 Moje serce jednakże biło mocniej, gdy na scenę wchodzili młodzi bohaterowie. Zakres ochydztwa jaki zgotowała im własna matka, poraził mnie. Jako ojciec nie mogłem dojść do siebie po tym co się tam działo. Jako czytelnik byłem usatysfakcjonowany, że moja (w jakimś stopniu, chora fascynacja cierpieniem) została nakarmiona. Trochę o bohaterach: 🪢 Jan to ta sama osoba, której losy śledziliśmy w Implikacji. Czytając Retorsję nie miałem wrażenia, że czegoś mi w nim brakowało. Charakterystyka tej postaci wręcz nabrała większego znaczenia. Ale nie oszukujmy się, po tym co Janek przeżył w pierwszej części to wcale się nie dziwię, że przeszedł wewnętrzną przemianę. Rysy w psychice pozostają, nigdy ich się nie pozbędziemy, zawsze dadzą o sobie znać. I tak też jest w przypadku Poniatowskiego. Wie jakie są jego ograniczenia, zna swoje możliwości, nadal chłodni kalkuluje. To mi się podoba. 🪢Anka to nadal ta sama wygadana, krnąbrna, szalona kobieta, która bez większego problemu (nie żeby robiła to specjalnie) pcha się w centrum wydarzeń nie myśląc nad późniejszymi konsekwencjami. W przypadku tej bohaterki, mamy też ten sam rys psychologiczny co w przypadku Janka. Sasanka jest taka jak zawsze, ale... moim zdaniem nieco wydoroślała (choć jest dorosłą kobietą),wewnętrznie. Jej postrzeganie świata i problemów z jakimi przyszło się jej zmierzyć, małymi krokami zaczyna dostrzegać swoje granice, których nawet ona nie może przeskoczyć, obejść czy zagadać na śmierć (a sami przyznacie, że Sass jest w tym niezrównana). To bardzo fajna sprawa dojrzewać wraz z postaciami, a przykład Anki jest tego dowodem. Mimo, że Sass nadal nie potrafi trzymać gęby na kłódkę, analizuje i wyciąga wnioski. 🪢 Julia. Wyzywająca, twarda, silna. Kobieta z charakterem, która musi osiągnąć swój cel, ale czy po trupach? Musicie sami się przekonać. W każdym razie w niej także nastąpiły nieodwracalne zmiany, które jeszcze bardziej uwydatniły jej cechy i charakter. Julia Węgorzewska ewoluowała na przestrzeni dwóch propozycji Tomasza Brewczyńskiego. To nadal prawdziwa femme fatale, z dużą ilością wad i zalet. 🪢 Retorsja pobudza zmysły, straszy brudem i realnymi scenami. To książka, która długo pozostanie w pamięci, nie da o sobie zapomnieć i odciśnie piętno w każdym, kto zechce przeczytać tą książkę. Ale... W moim sercu nadal numerem jeden będzie Implikacja. 🪢 Tomku, gratuluję Ci kolejnej, zabójczo rewelacyjnej książki. Czekam na więcej. Mam już w planie Twoja najnowszą powieść. Pozdrawiam!
Andrzej Konefał - awatar Andrzej Konefał
ocenił na93 lata temu
Trauma Natalia Kostrzycka
Trauma
Natalia Kostrzycka
"Trauma - trwała zmiana w psychice, która spowodowana jest gwałtownym i przykrym przeżyciem." [Wikipedia] Po długim czasie w końcu udało mi się sięgnąć po kontynuację "Paranoi" Natalii Kostrzyckiej. Przyznam, że upływający czas trochę zatarł mi w pamięci szczegóły tej historii, jednak wraz z kolejnymi stronami, powoli stawały się one coraz bardziej wyraźne. Niestety, procesowi temu nie sprzyjało szybkie tempo akcji "Traumy", w której naprawdę dużo się dzieje. Może nie chodzi tu o same wydarzenia, a bardziej o podejrzanych w sprawie śmierci Piotra, którzy zdawali się mnożyć z zatrważającą prędkością. W jednej chwili mieliśmy sprawcę zaistniałych wydarzeń, a zaraz potem okazywało się, że zarzuty w jego kierunku były zupełnie nie na miejscu. Naprawdę, należało wnikliwe śledzić tekst, żeby wyłapać te wszystkie niuanse. Jednak nawet wtedy finał mógł okazać się zaskakujący dla czytelnika. Przyznam, że ja kompletnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Niestety, trochę gubiłam się w tych wszystkich tropach, które zmieniały się w zastraszającym tempie. Równie niepewnie czułam się w towarzystwie otaczających główną bohaterkę mężczyzn, zwłaszcza, że część z nich znana mi była z pierwszej części, zaś pozostałych poznałam dopiero w czasie lektury kontynuacji. Kto miał okazję wcześniej spotkać Anastazję ten wie, że kobieta była nad wyraz łatwowierna i pochopnie wchodziła w kolejne związki. Dla mnie samej było i jest to nad wyraz zaskakujące, jednak zdaję sobie sprawę, że takie osoby również funkcjonują w społeczeństwie i to znacznie bliżej nas, niż mogłoby się nam wydawać. Przy tym wszystkim Anastazja okazała się zaciętą kobietą, wytrwale dążącą do odkrycia prawdy, nawet kosztem własnego bezpieczeństwa. Fabuła "Traumy" była dla mnie ciekawa i zaskakująca, jednak wyczuwałam w książce momenty, w których jakby nie do końca zostało wszystko przemyślane. Miałam poczucie, że autorka założyła sobie jakiś cel i dążyła do jego realizacji nie patrząc na drogę jaką przyjdzie pokonać jej bohaterom. Z pewnością jest to kwestia, którą mogłaby wyeliminować dobra redakcja, myślę też, że biegiem czasu sama autorka nabierze większej wprawy w konstruowaniu powieści ("Trauma" to dopiero jej druga powieść). Jak już wspomniałam wcześniej, ogromne uznanie należy się autorce za zakończenie, które okazało się dla mnie naprawdę zaskakujące. Spodziewałam się różnych rzeczy, jednak na pewno nie tego. Mimo pewnych niedociągnięć książka z pewnością znajdzie swoich zwolenników, zwłaszcza pośród osób, które nie przykładają zbytniej wagi do szczegółów. Osobiście, uważam że ta historia wiele by zyskała, gdyby ktoś nad nią popracował. Sam pomysł jest naprawdę interesujący, a akcja ciekawa - momentami może mało prawdopodobna, ale nie niemożliwa. Mam poczucie, że autorka chciała dać nam coś oryginalnego i w pewnym stopniu jej się to udało. Oczywiście, z pewnością warto jeszcze doskonalić swój warsztat, by zadowalać coraz szersze grono czytelników. Czekam na więcej propozycji od tej autorki. Moja ocena 7/10.
kasienkaj7 - awatar kasienkaj7
ocenił na71 rok temu
Krótka instrukcja obsługi psa Krzysztof M. Kaźmierczak
Krótka instrukcja obsługi psa
Krzysztof M. Kaźmierczak
Za tę książkę zabierałem się bardzo długo. Oznaczyłem ją na portalu i czekała na odpowiedni moment i wkońcu nadszedł jej czas. Historia inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami, ale kto wie jak blisko jest prawdy… Na początku trzeba zaznaczyć, że fabuła jest fikcją literacką inspirowaną porwaniem i zabójstwem dziennikarza śledczego Jarosława Ziętary. Do teraz nie wiadomo, kto i dlaczego przyczynił się do tej zbrodni. Autor ukazuje swój punkt widzenia i prawdopodobny przebieg wydarzeń. Wszystko jest tak przedstawione autentycznie, że czytając byłem skłonny uwierzyć, że to wszystko zdarzyło się naprawdę. Przez cały czas czuć niepewność i lęk o to co wydarzy się na kolejnej stronie. Ukazuje struktury polityczne w tamtych czasach i jak daleko sięgają ich macki. Świetnie wykreowane postacie dodają tylko temu wszystkiemu autentyzmu. Zarówno te złe jak i dobre, choć nie do końca wiadomo kto do jakiej grupy należy, mają rozbudowane życiorysy przez co są nam o wiele bliżsi. Mimo iż historia kręci się wokół zaginionego dziennikarza to głównym bohaterem jest detektyw Joachim. On scala wszystkich i wraz z przebiegiem sprawy widzimy jaką przechodzi przemianę. Autor potrafi zaskoczyć. Gdy już myślimy, że wiemy wszystko on zrzuca na nas bombę. Zakończenie zostało wykreowane, bo nie znamy rozwiązania zagadki w rzeczywistości, ale nie odbiega ono od reszty historii. Jest logiczne i wielce prawdopodobne. Mimo iż jest już inny ustrój polityczny to dalej mam wrażenie, że pewne rzeczy dzieją się do tej pory. Do biura Joachima przychodzi delegacja dziennikarzy, która proponuję mu odnalezienie ich kolegi po fachu. Odprawia ich z kwitkiem. Jednakże później zdobywa pewne informacje, które skłaniają go do podjęcia tego zlecenia. O pomoc zgłasza się do swojej byłej żony policjantki. Czy da się rozwikłać sprawę, która swoimi mackami sięga daleko tam gdzie świat rządzi się innymi prawami?
Hendoslaw - awatar Hendoslaw
ocenił na92 lata temu
Velveteen youth Karolina Kasprzak-Dietrich
Velveteen youth
Karolina Kasprzak-Dietrich
Na "VELVETEEN YOUTH" Karoliny Kasprzak-Dietrich trafiłam zupełnie przypadkowo.I żeby było ciekawiej, idealnie w momencie kiedy autorka organizowała nabór recenzentów.Stwierdziłam wtedy, że to bez wątpienia znak, którego nie mogę przegapić.I nie przegapiłam! Zaryzykowałam. Aczkolwiek nie zaprzeczę, że na początku wielotorowość z jaką prowadzona jest fabuła książki, zbijała mnie totalnie z tropu.Ale im dalej wchodziłam w tą mroczną historię, tym bardziej to zaczynało mieć sens.Handel dziećmi, porwanie, pranie brudnych pieniędzy, morderstwo i homoseksualizm.Karolina w specyficzny i wyjątkowy dla siebie sposób przemyciła to wszystko.Pokazując przy tym niestety przykrą życiową prawdę, która mimo ze jest fikcją literacką to i tak równie mocno boli... Piotr Nowak jak zawsze wczesnym rankiem udaje się do pracy.Niestety finalnie nigdy tam nie dociera, bowiem zostaje brutalnie zamordowany.I jak to w takich przypadkach bywa, zaczyna się dochodzenie. Niestety nie jest to tak łatwe badanie poszlak jak przypuszczano.Ponieważ na jaw zaczynają wychodzić mroczne informacje na temat tego jakże nieskazitelnie szanowanego urzędnika.A to zamiast zawężać grono podejrzanych, znacznie je poszerza...Sprawiając, że opada maska skrywająca prawdziwe oblicze denata. Książka naprawdę mocna. Posiada dość wnikliwe opisy scen erotycznych, które mi osobiście nieco nie pasowały do całej tej otoczki kryminalnego dochodzenia.Tym bardziej, ze nie są to tylko zbliżenia na tle heteroseksualnym ale również i homoseksualnym.A to jak wiadomo nie każdy toleruje i to jeszcze w takim natężeniu.Ja nie mam z tym problemu ale i tak uważam, ze w kryminale powinno być więcej kryminału niż tego typu treści ;) No ale cóż, nie zmienia to nijak faktu, że w książce się dzieje.Jest niebezpiecznie, nieobliczalnie, życiowo i wciągająco.A chęć rozwiązania sprawy, poznać kto tak naprawdę zabił(i dlaczego tak późno) prowadzi uparcie do ostatniej strony.
Aneris - awatar Aneris
ocenił na73 lata temu
Oko Horusa Jola Czemiel
Oko Horusa
Jola Czemiel
⚱️ RECENZJA ⚱️ ⚱️ "Oko Horusa" Jola Czemiel ⚱️ Też macie czasem ochotę obejrzeć lub przeczytać jakąś przygodówkę osadzoną w świecie archeologów i historyków niczym z serialu "Bibliotekarze"? Swoją drogą jestem ciekawa czy ktoś z Was kojarzy tą serię? Dajcie znać w komentarzach. 🤔 Sięgając po tę książkę, spodziewałam się właśnie tego typu wydarzeń: tajemnicze odkrycie, konieczność poznawania nowych terenów, przeszkody w postaci osób również pragnących coś odnaleźć jako pierwsi i tym podobne sytuacje. Czy wszystko otrzymałam? Tak, i do tego o wiele więcej. ☺️ Najnowsze odkrycia naukowców przybliżające człowieka do osiągnięcia nieśmiertelności, czego sekret może być schowany w grobowcach faraonów to naprawdę niezły pomysł na świetną lekturę, przy której można się spodziewać wielu zwrotów akcji, jak w filmach o Indiana Jonesie. 🧗‍♂️ Powieść ta już od pierwszych stron mnie pochłonęła. Główny bohater, który jak się okazuje miewał już podobne przygody, zostaje postawiony przed koniecznością wybrania się na wyprawę do miejsca, gdzie będzie potencjalnie mógł zrozumieć powód otrzymania w przesyłce błyszczącego amuletu o nieznanym zastosowaniu. Jednak jak to w takich historiach bywa, najtrudniejszym elementem okazuje się sam początek, czyli znalezienie znajomego profesora, a potem wszystko już samo z siebie się wali. 🙈 Dodatkowym elementem, którego się nie spodziewałam było zapoznanie się ze sposobem traktowania kobiet w Egipcie. To było naprawdę okropne czytać o tym, że są jeszcze takie miejsca, gdzie coś takiego jak godność ludzka może być tak bardzo sponiewierana, nie wspominając choćby o równouprawnieniu. 😑 Zachęcającym jednak było dla mnie przerywanie głównego wątku scenami sprzed wielu wieków, gdy w Egipcie żądzili faraonowie, i przysłuchiwanie się rozmowom tamtejszych władców. To również odkrywało przed nami nowe spojrzenie na zaistniałą w czasie teraźniejszym sytuację głównych bohaterów i otwierało nasze oczy na niezauważane wcześniej detale. 🙀 Najciekawsze jednak było zakończenie, które stanowiło kwintesencję tego, po co w ogóle człowiek dąży do osiągnięcia tej nieśmiertelności. Stanowiło ono niejako podsumowanie, sprowadzające wszystkich naukowców na ziemię, przypominając, że w dzisiejszych czasach jednak to ten, kto ma pieniądze, posiada prawdziwą władzę. Zachęcam do lektury tej pozycji, gdyż nie tylko spędzi się na niej miło czas, ale również można z niej wynieść parę ciekawych informacji, jak i wniosków moralnych. 💁‍♀️ #okohorusa #jolaczemiel #przygodówka #archeologowie #historia #tajemnice #sekrety #faraon #wciągającalektura #wykopaliska #piramidy #grobowce #nieśmiertelność #Egipt #starożytność #mumie #geny #genetyka #badania #naukowcy #wartoczytać #zmniejszamstoshańby #czytam #kochamczytać #lubięczytać #czytanie #książki #bookstagram #readthis #goodvibe
Książkitopanaceum Łupkowska - awatar Książkitopanaceum Łupkowska
oceniła na73 miesiące temu
Płonę Wojciech Magiera
Płonę
Wojciech Magiera
Płonę, to moje pierwsze spotkanie z twórczością Autora. Przed przeczytaniem książki, zapoznałam się z opisem od Wydawcy i ogarnął mnie delikatny sceptycyzm. Thriller obyczajowy, +18, pięcioro bohaterów i wzmianka o „głosach zza grobu”, a tom wcale nie należy do opasłych. Książka zaczyna się od śmierci artystki „M”, która ginie w spektakularny sposób. Jej całe życie to sztuka, zatem akt śmierci jest na miarę teatru dramatycznego. Bohaterka jest wyraźna, choć nie jest to dobry charakter, jej poczynania fascynują. Ekscentryczka, przejawiająca frymuśne zachowania, kobieta wyznająca zasadę, że jeśli coś jest w stanie cię uszczęśliwić, to nigdy nie idzie w parze z określeniem „nie wypada”. „M” kusi i uwodzi, jej osobowość jest jak żar, hipnotyzuje wizualnie, pozwalając zapomnieć o tym, że „ogień jest zaraźliwy”. Relacje ukazane w tej lekturze z pozoru są poprawne, jednak przyglądając im się głębiej zaczynamy dostrzegać mrok, pożądanie, głębie ludzkich pragnień, i niepoprawnych marzeń. Jedna chwila, jedno przypadkowe spotkanie, może zmienić bieg dotychczasowego życia na dobre, pokazać to co obce, niedostępne, a jednocześnie tak bardzo kuszące. „Płonę” to thriller obyczajowy, tak nieoczywisty jak obrazy „M”, a sceptycyzm o którym wspominałam opuścił mnie wraz z przeczytaniem pierwszych stron. Sceny seksu w literaturze bardzo często mnie odrzucają, tutaj muszę zaznaczyć, że choć nie są one zwieńczeniem miłości, a raczej epizodami, które skłaniają ku rozmyślaniom na temat ludzkiej moralności, to mimo tej brudnej otoczki, nadają lekturze charakteru. W tej książce nic nie jest przypadkowe, nawet jeśli na pierwszy rzut oka takie się wydaje. Losy bohaterów w naturalny sposób tworzą wspólną historię, a samo zakończenie jest nieprzewidywalne i nasuwa puentę, iż za wszystko w życiu przyjdzie zapłacić. Autor pisząc o sztuce, stworzył dzieło sztuki. Literacko i graficznie jestem kupiona.
izabela_ - awatar izabela_
ocenił na82 lata temu

Cytaty z książki Krakowscy Kryminalni

Więcej
Irena Omegard Krakowscy kryminalni Zobacz więcej
Więcej