Angelika Frankenstein Makes Her Match

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Angelika Frankenstein Makes Her Match
- Data wydania:
- 2022-09-06
- Data 1. wydania:
- 2022-09-06
- Liczba stron:
- 384
- Czas czytania
- 6 godz. 24 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 0062912836
For generations, every Frankenstein has found their true love and equal, unlocking lifetimes of blissful wedded adventure. Clever, pretty (and odd) Angelika Frankenstein has run out of suitors and fears she may become the exception to this family rule. When assisting in her brother Victor’s ground-breaking experiment to bring a reassembled man back to life, she realizes that having an agreeable gentleman convalescing in the guest suite might be a chance to let a man get to know the real her. For the first time, Angelika embarks upon a project that is all her own.
When her handsome scientific miracle sits up on the lab table, her hopes for an instant romantic connection are thrown into disarray. Her resurrected beau (named Will for the moment) has total amnesia and is solely focused on uncovering his true identity. Trying to ignore their heart-pounding chemistry, Angelika reluctantly joins the investigation into his past, hoping it will bring them closer. But when a second suitor emerges to aid their quest, Angelika wonders if she was too hasty inventing a solution. Perhaps fate is not something that can be influenced in a laboratory? Or is Will (or whatever his name is!) her dream man, tailored for her in every way? And can he survive what was done to him in the name of science, and love?
Filled with carriages, candlesticks, and corpses, Angelika Frankenstein Makes Her Match is the spooky-season reimagining of the well-known classic that reminds us to never judge a man by his cadaver!
Kup Angelika Frankenstein Makes Her Match w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Angelika Frankenstein Makes Her Match
Poznaj innych czytelników
6 użytkowników ma tytuł Angelika Frankenstein Makes Her Match na półkach głównych- Przeczytane 5
- Chcę przeczytać 1
- Ebook 1
- 2023 1
- Zabawne 1
- 2022 1
- W oryginale 1
- 07b. romans historyczny 1
- English 1







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Angelika Frankenstein Makes Her Match
[12 Books Challenge 2024 - 10/12]
Muszę zawyżyć ocenę, gdyż nie dysponuję połówkami; postawmy sobie jednak sprawę jasno - to nie jest dobra książka. Niemniej, więcej niż raz podczas lektury życzyłam sobie, żeby była; a przynajmniej - by była lepsza niż jest. Nie dlatego, by skrócić własne męki, ale ponieważ, pomimo wszystkich wad, nie była nieprzyjemna. Wręcz przeciwnie, w natłoku tych wszystkich tiktokowych sensacji spodziewałam się dużo gorszego, bardziej topornego stylu - tymczasem Thorne nie tylko pisze lekko, z nienarzucającym się dowcipem, ale też wyraźnie włożyła wysiłek w stylizację tekstu, by nie był chociaż w tej warstwie boleśnie współczesny. W innych poszło jej już mniej, choć również ewidentnie próbowała.
Zaadresujmy może słonia w pokoju, który wiem, że dla wielu jest tu czynnikiem decydującym o negatywnym nastawieniu - otóż w przeciwieństwie do niektórych, nie uważam, że książki uznawane dziś za klasyki czy kamienie milowe gatunku, znajdują się poza zasięgiem popkulturyzacji i uproszczenia. Jasne, "Frankenstein" to ciężka powieść filozoficzna, ale po prawdzie nawet większość filmowych adaptacji odejmuje część przesłania, nie mówiąc już o kultowej komedii "Młody Frankenstein" - na tle tego wszystkiego, pomysł Thorne sam w sobie wydaje mi się nieszkodliwy. Ba, kiedy skupia się na rodzinie Frankensteinów i eksperymencie, wtedy książka lśni najjaśniejszym blaskiem, a czytelnik naprawdę może się przy niej dobrze bawić. Niestety, koniec końców widać jednak to, do czego sama autorka przyznaje się w posłowiu: brak planu, przez który powieść sama w sobie przypomina potwora Frankensteina, pozszywana z różnych, niekoniecznie pasujących części.
Nie będę wnikać w kwestię consentu, bo po pierwsze taka fabuła ogólnie wymaga zawieszenia niewiary, po drugie - szczerze mówiąc, nie wydaje mi się, by cała kwestia została potraktowana tak niedelikatnie, jak opisują to recenzje na GR. W każdym razie, nie działa na mnie argument, że "a gdyby była mowa o kobiecie...", bo w popkulturze pełno jest historii o tworzeniu/wybieraniu idealnej kobiety. Niektóre nawet skierowane do kobiet. I napisane stosunkowo niedawno. Tutaj, leniwie, bo leniwie, ale mamy jakieś uzasadnienie. Generalnie, dla mnie najgorszym problemem z wątkiem miłosnym było to, jak rock-solid uparta na Willa była Angelika jeszcze zanim go ożywili, co akurat faktycznie wypadało... dziwnie. Ja rozumiem, że to miało być takie zakochanie od pierwszego wejrzenia, ale kiedy love interest zaczyna jako trup, robi się trochę nieciekawie w implikacji. A szkoda, bo chociaż ta dwójka mnie jako para nie porwała, naprawdę mieli niezłą chemię. Nie tylko zresztą oni - między wszystkimi bohaterami panowały bardzo fajnie napisane, naturalne relacje, które obserwowało się z przyjemnością pomimo pojedynczych zgrzytów.
Mój drugi największy problem to to, że chociaż Thorne przeniosła akcję ze Szwajcarii do Londynu, i poświęciła trochę czasu researchowi, ale najwyraźniej nie temu, czym różni się kościół anglikański od katolickiego. Co też jest dosyć niefortunne, kiedy o to rozbija się główny konflikt, a nie wydaje mi się, żeby we wsi pod Londynem jedyna plebania w okolicy anglikańska nie była. Może robię z igły widły, ale po pierwsze TAK ŁATWO TO SPRAWDZIĆ, a po drugie cały trzeci akt tej książki to są z igły widły (serio, końcówka jest najgorsza),więc mój problem jest poniekąd na poziomie omawianego tekstu.
Ogólnie, gdybym miała zrobić listę plusów i minusów powieści, te pierwsze zapewne by przeważyły - problem w tym, że te drugie są cięższe wagowo i jednak ujmują przyjemności z lektury. Jak mówiłam, to nie jest dobra książka - ale nie jest też tak zła, jak niektórzy ją malują. Jest po prostu nieudana.
(Więcej nie biorę do wyzwania książek od Knoxa, których nie przeczytał pierwszy).
[12 Books Challenge 2024 - 10/12]
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę zawyżyć ocenę, gdyż nie dysponuję połówkami; postawmy sobie jednak sprawę jasno - to nie jest dobra książka. Niemniej, więcej niż raz podczas lektury życzyłam sobie, żeby była; a przynajmniej - by była lepsza niż jest. Nie dlatego, by skrócić własne męki, ale ponieważ, pomimo wszystkich wad, nie była nieprzyjemna. Wręcz przeciwnie, w...