rozwińzwiń

Pełnia twoich możliwości. Jak osiągać swoje życiowe cele i pozostać szczęśliwym

Okładka książki Pełnia twoich możliwości. Jak osiągać swoje życiowe cele i pozostać szczęśliwym autora Steve Magness, Brad Stulberg, 9788381351393
Okładka książki Pełnia twoich możliwości. Jak osiągać swoje życiowe cele i pozostać szczęśliwym
Brad StulbergSteve Magness Wydawnictwo: Otwarte poradniki
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
poradniki
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Peak performance: elevate your game, avoid burnout, and thrive with the new science of success
Data wydania:
2022-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2018-04-04
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381351393
Tłumacz:
Mariusz Gądek
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pełnia twoich możliwości. Jak osiągać swoje życiowe cele i pozostać szczęśliwym w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pełnia twoich możliwości. Jak osiągać swoje życiowe cele i pozostać szczęśliwym



książek na półce przeczytane 375 napisanych opinii 84

Oceny książki Pełnia twoich możliwości. Jak osiągać swoje życiowe cele i pozostać szczęśliwym

Średnia ocen
7,4 / 10
165 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pełnia twoich możliwości. Jak osiągać swoje życiowe cele i pozostać szczęśliwym

avatar
77
45

Na półkach:

Książka bardzo dobra, konkretna,z wieloma naprawdę przydatnymi poradami. Polecam fanom samorozwoju :)

Książka bardzo dobra, konkretna,z wieloma naprawdę przydatnymi poradami. Polecam fanom samorozwoju :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
652
117

Na półkach: ,

Odesłała mnie do paru badań o których wcześniej nie słyszałam. Czytana w oryginale, płynnie napisane, dość ciekawa i szybka lektura.

Odesłała mnie do paru badań o których wcześniej nie słyszałam. Czytana w oryginale, płynnie napisane, dość ciekawa i szybka lektura.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
211
193

Na półkach: ,

Książka, która zbiera chyba wszystkie istotne sposoby na osiągnięcie pełni możliwości. Wszystko poparte badaniami i osobistymi doświadczeniami ludzi sukcesu. Momentami trochę nuży powtarzanie oczywistości, które przykrywają prawdziwe ciekawostki. Ale nie wyobrażam sobie, żebym potrzebowała kiedykolwiek innej książki w tym temacie.

Książka, która zbiera chyba wszystkie istotne sposoby na osiągnięcie pełni możliwości. Wszystko poparte badaniami i osobistymi doświadczeniami ludzi sukcesu. Momentami trochę nuży powtarzanie oczywistości, które przykrywają prawdziwe ciekawostki. Ale nie wyobrażam sobie, żebym potrzebowała kiedykolwiek innej książki w tym temacie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

656 użytkowników ma tytuł Pełnia twoich możliwości. Jak osiągać swoje życiowe cele i pozostać szczęśliwym na półkach głównych
  • 427
  • 212
  • 17
109 użytkowników ma tytuł Pełnia twoich możliwości. Jak osiągać swoje życiowe cele i pozostać szczęśliwym na półkach dodatkowych
  • 66
  • 13
  • 8
  • 7
  • 6
  • 5
  • 4

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kawa. Instrukcja obsługi najpopularniejszego napoju na świecie Ika Graboń
Kawa. Instrukcja obsługi najpopularniejszego napoju na świecie
Ika Graboń
Jedyny (?) tak solidny i kompetentny przewodnik po kawie - zarówno w sensie rodzaju ziaren jak i metod ich przyrządzania. Każdy fan znajdzie tu dziesiątki celnych porad i setki ważnych i ciekawych informacji. Dla fanów kawy, wymagających od niej czegoś więcej niż "poranny kop", pozycja absolutnie obowiązkowa. Warto mieć wersję papierową - układ graficzny ma znaczenie i czasami tylko na kartach książki widać, jaki był zamysł. Z najważniejszych rzeczy - precyzyjne opisy parzenia poszczególnych rodzajów kawy, dobre opisy i charakterystyki poszczególnych rodzajów ziarna. Z dobrych, choć nieistotnych metyrotycznie - spory insight w życie prywatne Autorki, jej dzieciństwo i teraźniejszość. Książka jest przez to bardzo prywatna, czasami na granicy emocjonalnego ekshibicjonizmu - zwyczajowo takie poradniki są bardziej stonowane i "zobiektywizowane". Ale, jak pisze, suits fine to me. Jeden minus, błąd intelektualny - Autorka opisuje swą miłość do kawy jako czynnik, który wpłynął na wybór jej ścieżki życiowej ("zawsze kochałam kawę"),by w tym samy ciągu logicznym pisać, że "nie umiała parzy kawy" i dalej że kawa zaparzona źle jest "obrzydliwa, gorzka, o smaku popiołu itp". To jak, "pokochała" tę obrzydliwą? Rozumiem to jako taką hiperbolę, że kawa, mimo że sama z siebie pyszna może być, prawidłowo przygotowana, O WIELE LEPSZA od tej znanej wszystkim. Ale to drobiazg - książka warta polecenia, a z uwagi na wartość metyrotyczną - nie tyle do "przeczytania" ile do "codziennego używania" (u mnie stoi przy akcesoriach kawowych, kiedy decyduję, na jaki rodzaj kawy mam własnie ochotę).
Galfryd - awatar Galfryd
ocenił na72 miesiące temu
Zaufanie, czyli waluta przyszłości. Moja droga od zera do 7 milionów z bloga Michał Szafrański
Zaufanie, czyli waluta przyszłości. Moja droga od zera do 7 milionów z bloga
Michał Szafrański
Tytuł tej książki, Zaufanie czyli waluta przyszłości, teoretycznie jest intuicyjnie zrozumiały: zaufania nie da się kupić za pieniądze, samo staje się środkiem płatniczym, benefitem. Dzięki niemu sklepy i usługodawcy zdobywają stałych klientów. Jednak dopiero po przeczytaniu można zrozumieć, co autor tak naprawdę miał na myśli. Nie tylko to, że zaufaniem można za coś zapłacić, czy zyskać. A to, że zaufanie jest kapitałem, którego zdobycie dopiero daje podstawy do zbudowania sukcesu. I to nie zaufanie klienta do “sprzedawcy”, a sprzedawcy do samego siebie. Michał Szafrański to autor bardzo popularnego bloga Jak Oszczędzać Pieniądze. W swojej kolejnej książce, czyli Zaufanie czyli waluta przyszłości, opisuje kompleksowo cały proces decyzyjny poprzedzający utworzenie tego bloga, wszystkie działania, a później także sposoby, w jakie autor go rozwijał. 🤌Blogowanie na etat Szczegółowo opisuje swoje doświadczenia, na których oparł pomysł na blogowanie, także w kontekście dokładnych rozliczeń finansowych, dających mu poczucie względnego bezpieczeństwa w okresie, gdy blog na siebie jeszcze nie zarabiał. Było to ważne, bo Szafrański podjął decyzję o rezygnacji z pracy, żeby zostać blogerem na cały etat i z tego się utrzymywać. Wydawać by się mogło, że to gruba decyzja. Niewiele w tym przesady, chociaż jeszcze parę lat temu internet wyglądał nieco inaczej. Wartościowych treści nie było aż tak dużo. Z dobrym pomysłem można było się wybić. Myślę, że dzisiaj jest trudniej, ale nadal się da. Tylko trzeba do tego dużo samozaparcia i wytrwałości. Oraz naprawdę dobrego pomysłu, który zainteresuje ludzi masowo, bo walutą bloga jest przecież duży ruch. 🤌 Kumulowanie doświadczeń Zaufanie czyli waluta przyszłości to dobry przykład tego, że sukces, to jest praca przez całe życie, a nie osiągnięcie overnight. To także świetny dowód, że zdobywane doświadczenia sumują się, a porażki uczą o wiele więcej niż to, co się udało. Szanuje Szafrańskiego za transparentność i dojrzałość. Np. pisze o dzieciństwie, jak dorabiał na sprzedaży kwiatów i emocjach jakie wtedy czuł: wstydzie, strachu, przerażeniu ale i euforii, gdy ktoś kupił wiązankę. W ogóle w całej książce jest sporo emocji, bo one są bardzo ważne. Nie da się być dojrzałym i ich ignorować. 🤌 Zaufanie do siebie Autor pisze faktycznie dużo o zaufaniu, ale przede wszystkim zaufaniu do siebie, które ma być podstawą do tego, żeby zaufali nam także inni. Jest ono też barierą ochronną przed krytyką czy kosztem emocjonalnym porażek. W końcu, bez wiary w swoje możliwości trudno jest zaryzykować i zaangażować się w coś, co budujemy sami, od początku. To wszystko jest to bardzo zbieżne z moimi doświadczeniami. Dopiero gdy nabrałam zaufania, że poradzę sobie choćby nie wiem co, oraz, co jest bardzo ważne, zbudowałam poduszkę pieniężną, żeby czuć się bezpiecznie także materialnie, dopiero wtedy udało mi się realnie ocenić własną pozycję na rynku pracy i odnieść własne sukcesy. 🤌 Konkretne rady Zaufanie czyli waluta przyszłości jest upakowane jest też merytoryką. Jest mnóstwo konkretnych rad, gdzie, co, jak i z czym zaczynać tworzenie treści. Powiedziałabym nawet, że to kompletny podręcznik, jak zabrać się do zarabiania na tworzonych treściach, mimo, że nie da się jego doświadczeń wziąć 1:1. Szafrański daje mnóstwo ciekawych spostrzeżeń, np, że popularność w mediach nie szła w parze z większymi zarobkami. Mega fajnie podkreśla rolę małych incydentów, „przypadkowych sekwencji zdarzeń”, jak napisanie do kogoś krótkiego maila, pochwalenie się sukcesem we właściwym czasie. Albo poznanie kogoś, kto w przyszłości może nas poznać z kimś, kto za jakiś czas okaże się kamyczkiem przeważającym szalę na naszą korzyść. Podsumowując, Zaufanie czyli waluta przyszłości to świetna historia. Nie tylko merytorycznie, ale także jako autobiografia człowieka, który zdobywał latami doświadczenia. Nazbierał ich mnóstwo i przekuł je w konkrety liczące kilka milionów złotych.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na82 lata temu
Być szczęśliwym na Alasce Rafael Santandreu
Być szczęśliwym na Alasce
Rafael Santandreu
Silny umysł odporny na życiową niepogodę - myślisz, że to niemożliwe? To jak najszybciej przeczytaj tą książkę i zmień perspektywę myślenia! Treść opiera się na psychologii poznawczej, o której wiem wiele, albo i jeszcze więcej, więc nie jest dla mnie odkryciem. Jednak miło czasami powraca się do źródeł wiedzy, zarazem przypomniawszy sobie jak niektóre teorie są ważne, a jeszcze ważniejsze jest wprowadzenie ich w życie. Ja akurat już od dawna używam zmodyfikowanej wersji proponowanych w książce trzech kroków. 1. Zwrócić się do wnętrza (poszukiwać dobrostanu wewnątrz samego siebie) 2. Nauczyć się żyć bez obciążeń (umieć wyrzec się wszystkiego) tutaj modyfikacja w zależności od danych sytuacji;-) 3. Doceniać to, co nas otacza (nauczyć się pasjonować życiem) Łatwe, prawda? :) Funkcjonowanie w trybie wabi-sabi jest możliwe dzięki autoterapii kognitywnej i dla chętnych do popracowania nad swoim dobrostanem ta pozycja może być dobrym wstępem. Ale żeby nie było, że jestem aż tak przychylna...kilka rzeczy nie podoba mi się wcale w tej pozycji. Np. wieczne "podpieranie" się osobami niepełnosprawnymi. Tak jakby autor krzyczał - "patrz! on jeździ na wózku, a ile ma w sobie optymizmu! doceniaj, że jesteś zdrowy a nie marudzisz!" Kurcze.. nie tak to działa. A już "wizualizacja na wózku" wymyślona przez Rafaela to szczyt głupoty. I wydaje mi się, że większość osób niepełnosprawnych również nie chce takiego porównywania i wczuwania się w ich indywidualne tragedie. Oni musieli przejść swoją trudną drogę akceptacji i pocieszanie się na ich krzywdzie nie jest w porządku. Wystarczy mówić sobie - mam dwie nogi, dwie ręce, jestem sprawny, mogę pracować itd.itp doceniam to! Wdzięczność bez wytykania innym, że mają gorzej. Nie podobają mi się też niektóre przykłady i fakt, że jest ich za dużo. Promowanie antydepresantów, oraz leków przeciwlękowych mija się z celem tej książki. Albo pracujesz intensywnie nad zmianami w myśleniu, postrzeganiu, albo idziesz na łatwiznę i łykasz "znieczulacze". Jako osoba powiązana z psychologią mówię stanowczo - wdrożenie leków na samym końcu, jak nic nie zadziała tylko i wyłącznie! Jednak nawet z najbardziej czarnych otchłani da się wyjść o własnych siłach. Droga jest wtedy dłuższa, nie na skróty, ale jak już dotrzesz do miejsca docelowego, to mała szansa, że wrócisz do punktu wyjścia, a w gratisie dostaniesz jeszcze wielką, a wręcz ogromną dumę z siebie. Podziękujesz sobie za wytrwałość i siłę, a nie lekom za skuteczność. I ta siła będzie preludium do twojego nowego "ja".
pasjonatka - awatar pasjonatka
oceniła na72 miesiące temu
Mózg się myli Henning Beck
Mózg się myli
Henning Beck
Książkę pożyczyłem od współlokatora E., który kiedyś ją dostał na urodziny ale mu nie przypadła do gustu. Język książki jest specyficzny - często pada jakaś teza lub doświadczenie a potem cały rozdział, a czasem i kolejny - do niego powraca. Mi osobie czytającą to z paroma innymi książkami równolegle, mi nie przeszkadzała, a wręcz było przydatne takie wałkowania- właściciela książki z kolei to niemiłosiernie irytowało. Książka pisana przez pana Niemca, więc ciekawa odmiana - zawsze lepiej że te anegdoty i przykłady dotyczą bundesligi niż jakiś dziwnych zawodów koszykówki z 2005 czy innego superbowl z 2010 ale i tak czasem miałem tego trochę nadmiar. Książka w sumie ciekawa bo to co traktujemy jako słabość - autor przedstawia jako zysk - zapominanie, i manipulacja wspomnieniami w naszym mózgu - jako mechanizm jakkolwiek radzenia sobie z rejestracją otoczenia i bodźców. Trochę stawia się co jakiś czas dychotomię (a właściwie ja tak to odbieram),że jest albo rozumienie albo rejestrowanie - komputery czy kamery rejestrują/obliczają/przeliczają daną perspektywę, ale jej nie rozumieją - a my tego nie umiemy ale za to bardziej rozumiemy. Trochę książka pod znakiem zapytania w kontekście tego że chyba jest gdzieś z 2018 zanim chat gpt zaczął fazę dodawania AI do każdego projektu w korporacji, ale chyba mimo to aż tak to nie jest przeszłe. Bardzo miło poczytać - że potrzebujemy czas na trawienie informacji, przerwy są jednak związane z pracą nie powtarzalną - inaczej mało będzie przemyślna. Duży nacisk na tworzenie historii, skojarzeń etc. Sam to próbuje stosować przy słówkach - im głupsze skojarzenie tym lepiej - choć czasem jest słabe tłumaczenie tych skojarzeń innym ale nie o uniwersalność chodzi. Tak hołubione z jednej a z drugiej demonizowane sieci neuronowe są po prostu narzędziem - które ciężko do nas przyrównać - anegdota z dzieckiem strażaka które rozpoznało w domu autora czujnik dymu - nie dziwi nas - no chyba że to dziecko byłoby uczone niczym sieć neuronowa - a więc pokazywanie tysiące przedmiotów, pokazywanie "to jest czujnik dymu a to nie jest czujnik dymu" Zaskakująca dla mnie informacją było że im częściej dane wspomnienie opowiadamy, tym bardziej je zniekształcamy. Tak naprawdę na potrzeby zeznań, przesłuchań etc. lepiej jest byśmy dane wspomnienie nie omawiali przed policją czy sądem innym. Naszym częstym problemem gdy wychodzi coś na czym się staramy - jest to że ... za bardzo się staramy. Jedynym jakimś sposobem jest oswajanie się z stresującymi sytuacjami. Więcej przygotowań nie za bardzo może dać efekty. Podobały mi się konstruktywna krytyka wymysłów lat 90tych jak "pracownik miesiąca" czy pokazowe nagrody dla konkretnej osoby - to prowadzi jednak w większości do tego że zamiast człowiek być bardziej docenianym, staje się bardziej świadomy że jest do zastąpienia - i że dla niego jest lepiej się czasem skupić bardziej na sobie niż pokazywać coś w pracy - czy to ten co wygrał, czy to cała reszta zespołu. "Kurczenie się czasu" - w kontekście oceny ile dana czynność trwa też bardzo ciekawa - jako 40 latek przechodziliśmy przez ulicę tysiące razy, i przez to pomijamy szczegóły przy przechodzeniu przez ulicę które zjadają czas, a pamięta je uwzględnić 12 latek. A przynajmniej tak to zrozumiałem Z hazardem - w sumie ten wniosek że bardziej hazardujemy gdy mamy znajomych co też hazardujemy to też jakoś wydaje mi się sensowny patrząc z mikroskali. Rozdział o wyborze - no ciut dla mnie odkrywcze był złoty środek w wyborze - ani tylko jeden rodzaj musli nas nie zadowala ani 100 musli nas nie zadowoli bo za bardzo mamy odruchowe FOMO statystycznie. Pierwszy raz usłyszałem o sygnale N400 - który można w naszym mózgu usłyszeć gdy w zbiorze rzeczy znajdziemy coś co nam nie pasuje. Rozwiniecie badania o piankach marshmallow a sukcesie - że w sumie gdy się je powtarza na szerszym społeczeństwie a nie dzieciach ludzi z stanforda to możemy dojść do wniosku że dzieci biednych często chętniej jedzą - bo po prostu nie mają komfortu oczekiwania pojawienie się pojęcie prekrastynacji - nie znałem go wcześniej - chęć nawet kosztem większej pracy, odwalenia. Rozdział o kreatywności bardzo ciekawy - muszę przyznać, nigdy wcześniej nie słyszałem o testach tournera - i mierzącym w ten sposób kreatywności. I o ile wiem że testy IQ nie są tak dobrym barometrem inteligencji jak się czasem uznaje, tak z drugiej strony korelacja testów IQ (niby do inteligencji) i testów tournera (niby do kreatywności) mnie zdziwiła - mianowicie IQ rosną nam wyniki jako społeczeństwa a z kolei wyniki Tournera spadaja. Stres a kreatywność - ciekawa anegdota o strażakach-skoczkach i metodzie kontrognia by się ocalić. Podsumowując - miłe pokazania że dekoncentracja, nuda są tak samo potrzebne jak skupienie i koncentracja. Nie spodziewałem się dychotomii kreatywności i inteligencji - a teraz faktycznie widzę że ciężko "wymaksować" obie umiejętności jednocześnie.
Bomilkar Barkas - awatar Bomilkar Barkas
ocenił na91 rok temu

Cytaty z książki Pełnia twoich możliwości. Jak osiągać swoje życiowe cele i pozostać szczęśliwym

Więcej
Brad Stulberg Pełnia twoich możliwości. Jak dać z siebie wszystko, osiągnąć cel i uniknąć wypalenia Zobacz więcej
Więcej