rozwińzwiń

Na głębokich wodach

Okładka książki Na głębokich wodach autorstwa F.T. Lukens
Okładka książki Na głębokich wodach autorstwa F.T. Lukens
F.T. Lukens Wydawnictwo: OdyseYA literatura młodzieżowa
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
In Deeper Waters
Data wydania:
2024-04-10
Data 1. wyd. pol.:
2024-04-10
Data 1. wydania:
2021-04-20
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324088751
Tłumacz:
Maciejka Mazan
Co łatwiej znaleźć na morzu – miłość czy śmierć?

Tal ma moc. Po pradziadku. Dziadek niestety wykorzystał ją, żeby spalić sąsiadujące kraje i sięgnąć po władzę absolutną, więc... Słabo. Mega słabo.

Jako że nikt nie chce powtórki z historii, chłopak od dzieciństwa ukrywa swoje zdolności, ale plotki i tak się roznoszą. Ludzie gadają. Mnożą się oskarżenia. Ktoś próbuje dźgnąć go nożem. A Tal zdradził się przed przystojnym więźniem z pirackiego statku, którego miał przesłuchać, a przypadkiem wypuścił.

Ups.
Średnia ocen
7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Na głębokich wodach w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Na głębokich wodach



1597 1007

Oceny książki Na głębokich wodach

Średnia ocen
7,4 / 10
180 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Na głębokich wodach

avatar
53
16

Na półkach:

taka bajeczka, ale mozna przeczytać

taka bajeczka, ale mozna przeczytać

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
391
93

Na półkach: , , , , , ,

Jeśli spojrzeć na całość utworu, jest to ciekawa, bardzo luźna i urocza opowieść. Jej sporym mankamentem jest jednak brak wczesnego zbudowania przywiązania odbiorcy do postaci, której drogę mamy obserwować i której to, bądź co bądź, mamy również dopingować. Dodatkowo brak wyraźnego zarysowania stanu politycznego świata przedstawionego, w który zostajemy wprowadzeni również trochę mi uwierał. Jestem jednak świadoma, że książka ta nie powstała, by przedstawić świat i procesy polityczne, a by podzielić się pomysłem na romans osadzony w pobieżnie zbudowanym świecie. Przez to też trochę przymykam oko na niedociągnięcia. Być może to kwestia tego, że wypadłam z grupy docelowej czytelników tej książki kilka lat temu.
Opowieść Athlena i Talla jest nie ukrywając pełna uroku i niewinna. Co ważne, książkę czyta się niemal przez cały czas płynnie i szybko. Czytelność utrudniał jedynie niekiedy sposób skonstruowania dialogów. Bywały nieintuicyjne. Nie mniej lekturę uważam za przyjemną. :)

Jeśli spojrzeć na całość utworu, jest to ciekawa, bardzo luźna i urocza opowieść. Jej sporym mankamentem jest jednak brak wczesnego zbudowania przywiązania odbiorcy do postaci, której drogę mamy obserwować i której to, bądź co bądź, mamy również dopingować. Dodatkowo brak wyraźnego zarysowania stanu politycznego świata przedstawionego, w który zostajemy wprowadzeni również...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
50
50

Na półkach:

Bardzo fajna książka, przyjemna w czytaniu, styl lekki. Akcja książki coraz bardziej się rozkręca, pod koniec nie mogłem doczekać się zakończenia, ponieważ tak bardzo wciągnęło mnie czytanie. Zarwałem noc, by przeczytać tę książkę... (to chyba o czymś świadczy hshs).

Główni bohaterowie są bardzo sympatyczni, ich zachowania są spójne z kreowaną postacią. Co prawda postacie drugoplanowe są mniej rozwinięte, ale rozumiem, że długość książki na to nie pozwala. Jednak każdy z tych bohaterów jest ciekawy, aż chce się ich poznać bliżej.

Świat wykreowany w książce wciąga, super spacerowało mi się po wyimaginowanym mieście. Niektóre sprawy zostały spłycone (moim zdaniem niestety :<) jednak nie zakłóca to przyjemności z czytania.

Relacja pomiędzy bohaterami jest nawet wiarygodna, wydarzenia pozwalają uwierzyć nam, że naprawdę połączyła ich miłość.

Czy wspominałem o lekkim wątku politycznym? Nie? To tutaj możemy namiastkę takiego wątku zauważyć. ; )

Bardzo fajna książka, przyjemna w czytaniu, styl lekki. Akcja książki coraz bardziej się rozkręca, pod koniec nie mogłem doczekać się zakończenia, ponieważ tak bardzo wciągnęło mnie czytanie. Zarwałem noc, by przeczytać tę książkę... (to chyba o czymś świadczy hshs).

Główni bohaterowie są bardzo sympatyczni, ich zachowania są spójne z kreowaną postacią. Co prawda postacie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

472 użytkowników ma tytuł Na głębokich wodach na półkach głównych
  • 254
  • 205
  • 13
118 użytkowników ma tytuł Na głębokich wodach na półkach dodatkowych
  • 88
  • 9
  • 5
  • 4
  • 4
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zanim wybuchnie słońce Józefina Płotka
Zanim wybuchnie słońce
Józefina Płotka
Choć zazwyczaj nie jestem fanką motywu fake dating i raczej staram się go unikać, to ta książka naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. Mimo pewnych przewidywalnych wątków, związanych właśnie z głównym motywem, czytało mi się ją naprawdę dobrze i świetnie bawiłam się podczas lektury. Szybko zmieniałam strony, a po każdym rozdziale miałam ochotę na kolejny i kolejny. Nawet spokojniejsze fragmenty wcale nie wiały nudą i były po prostu interesujące. Styl autorki jest bardzo ładny, choć dosyć prosty. Naprawdę dobrze radzi sobie z pokazywaniem emocji i prowadzeniem nawet kilku postaci na raz. Niezwykle podobały mi się wszystkie te porównania do malowanych dzieł sztuki czy filmów. Były idealnie wpasowane i brzmiały po prostu całkowicie naturalnie. Jedyną rzeczą, która odrobinę mnie kłuła, były niektóre fragmenty, które sprawiały wrażenie przyspieszonych. W moim odczuciu, były trochę za krótkie i zbyt suche. Momentami miałam wręcz wrażenie, że coś zostało wycięte lub skrócone. Brakowało mi choć trochę dłuższych akapitów i bardziej rozbudowanych opisów. Przez to pewne sceny były trochę poszatkowane i zdecydowanie zbyt szybkie. Jeśli chodzi o bohaterów, absolutnie uwielbiam Daniela. Cała otoczka wokół jego osoby była dla mnie intrygująca i muszę przyznać, że rzeczywiście miał w sobie coś pociągającego. Zderzenie legend i plotek z rzeczywistością było ciekawym zabiegiem i zdecydowanie spodobało mi się to, co skrywało się pod jego skorupą, pod maską "złoczyńcy", niebezpiecznego i agresywnego człowieka, od którego lepiej trzymać się z daleka. Cały jego świat, choć rzeczywiście wydawał się trochę mroczny, wcale nie był taki zły. Natomiast Leon? Był trochę naiwnym dzieciakiem z ładną buzią. Czasem irytowało mnie jego zachowanie, ale mimo to żywię do niego głównie pozytywne uczucia. Zaś jeśli chodzi o przyjaciół Leona, cóż... nie jestem fanką Weroniki. Nie jestem pewna, czy chciałabym przyjaźnić się z osobą, która na każdym kroku mnie krytykuje i podważa moje decyzje. Rozumiem, że mogła raz czy dwa zwrócić Leonowi uwagę, kiedy zachował się głupio. Ale nie więcej, serio. No bo bez przesady, to że ty zrobiłabyś inaczej, nie znaczy, że pozostali też muszą... Natomiast, generalnie bohaterowie w tej książce są przedstawieni świetnie. Są wielowarstwowi i zwyczajnie ludzcy. Łatwo mi było uwierzyć w ich emocje i zachowanie, a tym bardziej polubić ich i przywiązać się do nich. Uważam, że autorka zrobiła kawał dobrej roboty kreując swoje postaci. Co również bardzo spodobało mi się w tej książce, to rozwój relacji Damiana i Leona. Zmieniała się powoli i w bardzo naturalnym, swobodnym tempie. Od nieufności, przez przyjaźń i dopiero po miłość. A cały proces został przedstawiony tak gładko, że właściwie różnica między poszczególnymi etapami zupełnie się zatarła. Co, oczywiście jest bardzo dobre. Zakończenie było dla mnie pozytywną niespodzianką. Było jednocześnie bardzo komfortowe i ciepłe, jak i nieco przykre. Zostawiło po sobie taki słodko-gorzki posmak, lecz także nadzieję.
teczowe_ksiazki - awatar teczowe_ksiazki
ocenił na85 miesięcy temu
Skok do gwiazd Bartosz Brzeziński
Skok do gwiazd
Bartosz Brzeziński
Panie Bartoszu co pan mi uczynił? Zostałam pobłogosławiona, a do tego otrzymałam diamentowy pałac. Ranyyy jakie to było dobre! Potrzebowałam czegoś takiego lekkiego po “Zniewolonym księciu” i to był strzał w dziesiątkę. Świetnie się bawiłam słuchając tej książki. Już od samego początku historia mnie wciągnęła i to na tyle, że chciałam ją poczuć w swoich żyłach, bo to było niewystarczające uczucie. Chciałam na już i na teraz widzieć wszystko. Ta historia uderzyła we mnie bardzo mocno na płaszczyźnie emocjonalnej. Oprócz tego, że jest ona o siatkówce i widać tutaj ogromny reaserch autora to podczas czytania sama chciałam wskoczyć na boisko i zagrać. Nie potrafiłam usiedzieć w miejscu. Historia jest świetnie napisana, ponieważ emocje czy entuzjazm jaki odczuwa bohater podczas gry wręcz się wylewa z książki, aż sam czytelnik może to poczuć. Coś genialnego. Jednakże, najważniejszym elementem tej historii jest własna tożsamość. Obserwujemy losy Kamila, który jest zagubiony i powoli uczy się o własnej seksualności. Po tej książce dopiero zauważyłam jak trudne jest określenie swojej orientacji. To naprawdę się czuło, jakbyśmy my sami byli głównym bohaterem tej książki. Wcześniej nie zdawałam sobie z tego sprawy, że coming out nie jest taki prostym, jak pokazują w serialach czy filmach. Też ciężej mi to zrozumieć, bo jako osoba hetero nie musiałam nigdy z niczym się ukrywać i żyć w ciągłym strachu, że ktoś mnie wyśmieje za to jaka jestem. W Skoku do gwiazd jest bardzo dobrze pokazany hejt na osoby innej orientacji i to jest naprawdę przykre, że żyjemy w społeczeństwie, gdzie takie rzeczy mają miejsce. Brak tolerancji i przemoc w stosunku do nich nie usprawiedliwia tych osoby do tego typu zachowania. To są normalni ludzie i to, że wolą dziewczynę/chłopaka jest okej. Orientacja nie definiuje ciebie tylko charakter. Wywoływało to we mnie smutek, gdy słuchałam, bo takie działania mają ogromny wpływ na drugiego człowieka przez co takiego osoby zaczyna twierdzić, że są dziwadłem lub próbują się na siłę zmienić przekonując samych siebie, że są chore i to minie 🙁. Oprócz tego każdy znajdzie w tej książce coś dla siebie. Strach przed niepewną przyszłością, trud w wchodzeniu w dorosłość, strata przyjaciół czy nawet wiara w podążaniu za marzeniami, nadzieję na lepsze jutro. Jeden zły czyn nie oznacza, że cała reszta będzie taka sama. To tylko mały procent tego, że cała reszta życia może być szczęśliwa. Jeden czyn nie definiuje wieczności. Moja ulubiona postacią jest Kornel, absolutnie uwielbiam jego odpowiedzi i inteligencję. A Sergiusz dawał mi vibe tego Matthew z Big mouth Polecam ogromnie każdemu z całego serca te książkę. Cozy, śmieszna i momentami smutna. Może dzięki temu pomoże osobą, które się boją i uświadomi im, że nie są same. A tym samym więcej osób zobaczy, jakie cudowne książki pisze Pan Bartosz. To na pewno nie jest moja ostatnia przygoda z nim i koniecznie muszę kupić te książkę w fizycznej wersji. Chciałabym wesprzeć jego twórczość. Pod koniec chciałam dodać, że życzę każdej osobie zmagającej się ze swoją tożsamością dużo szczęścia i osoby, która was szczerze pokocha. Życzę wam kogoś takiego kto dostrzeże wasza wartość. Mam nadzieję, że ta książka otuli was jak ciepły kocyk i pozwoli sięgnąć do gwiazd 🏳️‍🌈❤️
Gerayrixa - awatar Gerayrixa
oceniła na922 dni temu
Pieśń serca TJ Klune
Pieśń serca
TJ Klune
Mam coraz więcej problemów z tą serią. Pierwsza książka była naprawdę niesamowita i szczerze mówiąc mam wrażenie, że spokojnie mogła pozostać jednotomówką, zamiast rozrastać się do całej serii. Była w niej pewna magia, napięcie i naturalność w budowaniu relacji, które sprawiały, że historia działała idealnie w swojej zamkniętej formie. Liczyłam, że w tej części znów będziemy mogli obserwować bohaterów powoli zbliżających się do siebie, tak jak w pierwszym tomie. Tymczasem w kolejnych książkach znowu dostajemy przeskoki czasowe. To już trzeci tom, w którym relacja musi przetrwać jakiś przeskok czasowy. Zamiast obserwować rozwój uczuć, dostajemy gotowy etap relacji po kilku latach. Problem polega też na tym, że mimo upływu czasu bohaterowie właściwie się nie zmieniają. Mentalnie często brzmią jak osiemnastolatkowie, co bardzo trudno pogodzić z ich wiekiem. Chris, Tunner i Rico mają przecież ponad czterdzieści lat, a tylko jeden z nich jest w jakimkolwiek związku. Ich sposób myślenia, wypowiedzi i zachowanie często sprawiają jednak wrażenie bardzo niedojrzałych, przez co trudno mi ich sobie wyobrazić jako dorosłych mężczyzn w tym wieku. Z jednej strony lubię to, ale z drugiej mnie to irytuje. Uważam, że niepotrzebnie autor ciągle skacze w czasie. Dodatkowo zaczęło mi przeszkadzać to, że każda historia jest prowadzona właściwie w identyczny sposób. Relacje są do siebie bardzo podobne i zaczynają się zlewać w jedną schematyczną opowieść.
Firaru - awatar Firaru
ocenił na61 miesiąc temu
99 chłopaków Micaha Summersa Adam Sass
99 chłopaków Micaha Summersa
Adam Sass
Liczyłam na bardzo słodkie boys love i poniekąd je dostałam, bo trzeba przyznać, że w tej historii jest ta niewinna naiwność oraz wiara w bajki, które mają w sobie urok. Jednak niestety te aspekty sprawiały, że momentami tytułowy Micah Summers zdawał się być całkowicie oderwany od rzeczywistości. Z jednej strony nie powinnam się tego czepiać, bo przecież Micah to wciąż dzieciak, zwykły nastolatek pełen marzeń, więc jak najbardziej powinien być dziecinny. Ale z drugiej strony to już młody dorosły, który już podejmuje swoje poważne decyzje, dlatego też trudno mi zrozumieć jego działania. Ma głowę pełną pomysłów, ale równocześnie brakuje mu wyobraźni oraz świadomości tego, że jego czyny mogą mieć konsekwencje. Podejście Micaha do tematu miłości mnie załamywało i odbierało mi wiarę w to, że ten chłopak jest zdolny do życia w społeczeństwie. A może po prostu robi się ze mnie zgorzchniała stara baba, która nie wierzy w miłość. Wierzę jednak, że problem jest w tej postaci a nie we mnie. Bo naprawdę podobała mi się bardzo relacja Micaha z Elliotem, który jest chyba najlepszą postacią w tej książce. Przyjemnie się oglądało tę dwójkę, chociaż okoliczności nie zawsze im sprzyjały. Ciekawa była też relacja Grantem, choć byłam zawiedziona tym, jak krótkie były te poszukiwania, które z całą pewnością były najlepszym momentem tej książki. Praktycznie od początku było widać lekkie czerwone flagi, ale obie strony nie są bez winy. Sądzę, że wszystko dałoby się przepracować, ale cóż, musiało się dziać. Ogólnie też wszystkie relacje przyjacielskie i rodzinne w tej książce są jak najbardziej na plus. Poboczne postaci z całą pewnością zasługują na uwagę. Wszelkie aspekty artystyczne bardzo przypadły mi do gustu. Przyjemnie się czytało o tym wszystkim, co robiły te dzieciaki i jak bardzo się starały. Ogólnie książka całkiem w porządku, jednak byłałby lepsza z innym głównym bohaterem, bo momentami naprawdę nie dawało się go słuchać.
Chodząca-Parodia - awatar Chodząca-Parodia
oceniła na62 miesiące temu

Cytaty z książki Na głębokich wodach

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Na głębokich wodach