
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać207
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać4
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Stary Ekspres Patagoński. Pociągiem przez Ameryki

- Kategoria:
- literatura podróżnicza
- Format:
- papier
- Seria:
- Orient Express
- Tytuł oryginału:
- Old Patagonian Express
- Data wydania:
- 2023-08-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2012-01-01
- Data 1. wydania:
- 2008-03-01
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381917377
- Tłumacz:
- Paweł Lipszyc
Stary Ekspres Patagoński opowiada o kolejnej wielkiej wyprawie kolejowej amerykańskiego mistrza podróżopisarstwa - tym razem przez obie Ameryki. Poczynając od metra w Bostonie, Paul Theroux opisuje drogę ze skutego lodem stanu Massachusetts do jałowego płaskowyżu na najdalej na południe wysuniętym krańcu Argentyny. Trasa wiedzie przez malownicze miasta Ameryki Środkowej i starożytne miasto Inków Machu Picchu. Na przemian pocąc się w upale i drżąc z zimna, Theroux opisuje napotykanych ludzi. W Limón los styka go z nudziarzem, panem Thornberrym, w Buenos Aires autor czyta niewidomemu Jorge Luisowi Borgesowi. Napisany pięknym stylem, pełen błyskotliwych i dowcipnych spostrzeżeń Stary Ekspres Patagoński to wspaniała relacja z podróży "do ostatniej stacji".
Kup Stary Ekspres Patagoński. Pociągiem przez Ameryki w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Stary Ekspres Patagoński. Pociągiem przez Ameryki
Podróż z Paulem Theroux dobiegła końca i stwierdzam, że była to podróż bardzo ciekawa, oryginalna, odkrywcza i pouczająca. Była to również podróż w czasie, ponieważ autor odbył tę eskapadę w roku 1978, a więc prawie pół wieku temu. Oczywistym jest więc, że wiele się od tego czasu zmieniło, nie tylko sytuacja społeczno - polityczna, w poszczególnych państwach, ale zapewne zmienił się również stan kolei i pociągów, którymi podróżował Theroux. Czy na lepsze czy na gorsze, nie wiem, ale przyznaję, że z chęcią przeczytałabym relację z podobnej podróży w dzisiejszych realiach. Czyta się szybko*, ale jednocześnie jakby nieśpiesznie, chłonąc razem z autorem wszystkie napotkane w podróży bodźce.** Narracja jest płynna i swobodna, a liczne dygresje, dotyczące np. czytanych aktualnie książek czynią całość tym bardziej interesującą. Paul Theroux jest wnikliwym obserwatorem i choć jest niekiedy w jego przekazie nuta cynizmu czy ironii, bardziej postrzegam to jako element realistycznego podejścia do rzeczywistości, niż przejaw złośliwości. Theroux niczego nie upiększa, nie uwzniośla, nie lukruje tego co widzi. Co ważne, nie miałam poczucia, że autor narzuca mi swój punkt widzenia, a raczej, że opisuje wprost to co widzi, zostawiając przestrzeń dla moich własnych odczuć. Kilka moich luźnych wniosków po lekturze. Po pierwsze, ludzie są wszędzie tacy sami. Bez względu na to, w jak egzotycznym, dla nas, miejscu mieszkają, ich problemy i troski są identyczne z naszymi, a natura ludzka jest wszędzie taka sama. Uwarunkowania kulturowe mogą być całkowicie odmienne od naszych, ale człowiek, w swojej elementarnej istocie, pozostaje wszędzie taki sam, popełnia te same błędy, nosi w sobie te same nadzieje. Po drugie, moje bardziej osobiste przemyślenie - o pewnych miejscach zdecydowanie wolę czytać niż poznawać je osobiście i cieszę się, że są śmiałkowie, którzy podejmują się takich działań, a ja dzięki temu mogę oddać się tak interesującej lekturze 😊 I wreszcie, po trzecie. Z ogromną przyjemnością sięgnę po relacje z innych podróży Theroux i już teraz się na tę przyjemność cieszę🙂 *Pomijając czas spędzony w Internecie, gdzie zaglądałam co chwilę, żeby uaktualnić sobie informacje podawane przez autora lub zobaczyć poszczególne miejsca, które odwiedzał. **”Książka, którą czytelnik trzyma teraz w dłoniach - dotyczy to zresztą wszystkich, jakie napisałem - nie jest pomyślana jako problem do roztrząsania czy analizowania. Napisałem ją po to, by dostarczała przyjemności i radości. Czytając ją, powinieneś lub powinnaś dostrzec ludzi i miejsca, usłyszeć, poczuć ich zapach.” (przedmowa autora, str. 10)
Oceny książki Stary Ekspres Patagoński. Pociągiem przez Ameryki
Poznaj innych czytelników
1173 użytkowników ma tytuł Stary Ekspres Patagoński. Pociągiem przez Ameryki na półkach głównych- Chcę przeczytać 695
- Przeczytane 450
- Teraz czytam 28
- Posiadam 170
- Podróżnicze 16
- Reportaż 14
- Ulubione 12
- Chcę w prezencie 11
- Podróże 7
- 2014 6
Tagi i tematy do książki Stary Ekspres Patagoński. Pociągiem przez Ameryki
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Stary Ekspres Patagoński. Pociągiem przez Ameryki


Pociąg do literatury

Najlepsze książki roku 2012

Książki gdzie indziej

Zapowiedzi Wydawnictwa Czarne (marzec, kwiecień)
Cytaty z książki Stary Ekspres Patagoński. Pociągiem przez Ameryki
Czytanie zmienia wygląd książki. Raz przeczytana, już nigdy nie wygląda tak samo, a ludzie zostawiają na książkach własne ślady".
Czytanie zmienia wygląd książki. Raz przeczytana, już nigdy nie wygląda tak samo, a ludzie zostawiają na książkach własne ślady".
Ludzie nie zdają sobie sprawy, że transport lotniczy przewozi turystów do najbardziej zapyziałych krajów świata. Najaktywniejsi turyści pochodzą z najbardziej statycznych społeczeństw. Turystykę można zdefiniować jako podróże zamożnych ludzi, bezmyślnie odwiedzających pogrążonych w letargu biedaków.
Ludzie nie zdają sobie sprawy, że transport lotniczy przewozi turystów do najbardziej zapyziałych krajów świata. Najaktywniejsi turyści poch...
Rozwiń Zwiń(...) skupisko nędzy pod Gwatemalą, zbieranina byle jakich chałup z papieru i blachy, stanowiło obraz największej beznadziei, jaką widziałem w życiu. Jak się dowiedziałem, mieszkali w nich ludzie pozbawieni dachu nad głową po ostatnim trzęsieniu ziemi, uchodźcy koczujący tam od dwóch lat mieli pewnie spędzić w tym miejscu resztę życia albo tkwić tam do czasu, gdy rząd ich przegna i podpali chaty, żeby nie narażać turystów na przykry widok. Chałupy sklecono z odpadów drewna i gałęzi, tektury i plastiku, szmat, drzwi samochodowych, liści palmowych, znaków drogowych zdjętych ze słupków oraz siatki splecionej z trawy. Całe koczowisko, pozostające przed naszymi oczyma przez dwadzieścia minut - ciągnęło się kilometrami (...).
(...) skupisko nędzy pod Gwatemalą, zbieranina byle jakich chałup z papieru i blachy, stanowiło obraz największej beznadziei, jaką widziałem...
Rozwiń Zwiń















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Stary Ekspres Patagoński. Pociągiem przez Ameryki
to była naprawdę dobra książka do przeczytania w wakacje. pogląd autora o wyższości kolei nad transportem powietrznym oraz jak podróż samolotem spłyca cale doświadczenie, uważam za bardzo ciekawy i dobrze przedstawiony. oprocz tego cala koncepcja tej podróży naprawdę mnie zafascynowała, a to ze najważniejsza rzeczą jest właśnie sam proces dotarcia na miejsce urozmaica. super było to że autor wspominał jakie książki czytał w czasie drogi oraz to jaki wpływ na niego miały. oprócz tego dużo ciekawym postaci napotkanych po drodze👍👀
to była naprawdę dobra książka do przeczytania w wakacje. pogląd autora o wyższości kolei nad transportem powietrznym oraz jak podróż samolotem spłyca cale doświadczenie, uważam za bardzo ciekawy i dobrze przedstawiony. oprocz tego cala koncepcja tej podróży naprawdę mnie zafascynowała, a to ze najważniejsza rzeczą jest właśnie sam proces dotarcia na miejsce urozmaica....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTheroux znowu w drodze, znowu zagłębiony bardziej w sobie niż miejscach przez które przejeżdża. Jego książki bardzo często za bardziej pamiętnikiem, ale przez to co są autentyczne, pokazują się świat takim, jakim autor go w danym momencie czuł.
I choć akcja dzieje się kilka dziesięcioleci temu, wiele aspektów jest takich samych: backpackersi licytujący się jak mało wydali, starsi turyści porównujący swoje wcześniejsze podróże, ale przede wszystkim brud, smutek i zapomnienie Ameryki Południowej. Kto był, i wybrał się trochę dalej, ten rozumie.
Autor zaprasza do swoich przemyśleń, staje się naszym kolegą na kilkaset stron, a my stajemy się jego towarzyszem. Jakgdyby siedzielibyśmy w tym samym przedziale. I rozumiem, że może być męczący, ale chce się z nim dalej jechać.
Theroux znowu w drodze, znowu zagłębiony bardziej w sobie niż miejscach przez które przejeżdża. Jego książki bardzo często za bardziej pamiętnikiem, ale przez to co są autentyczne, pokazują się świat takim, jakim autor go w danym momencie czuł.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI choć akcja dzieje się kilka dziesięcioleci temu, wiele aspektów jest takich samych: backpackersi licytujący się jak mało...
Trzeba przywyknąć do Theroux jako człowieka aby czerpać radość z lektury jego reportaży. Chyba już to ogarnąłem i nie zwracam uwagi na jego złośliwość i rozdęte ego. Gdy osiągnie się ten stan to jego cyniczne komentarze dotyczące spotykanych osób, jego szydercze opisy odwiedzanych miejsc zaczynają bawić. Co nie zmienia faktu, że Therorux to wstrętny człowiek, który pisze świetne reportaże.
Tym razem opisuje swoją podróż z Bostonu do Esquel w Patagonii. Podróż z założenia miała odbywać się tylko koleją, ale nie udało się tego celu osiągnąć. Żałuję zwłaszcza, że Theroux odpuścił Nariz del Diablo w Ekwadorze, ale to kwintesencja jego postawy. Gdyby zrobił to ktoś inny Theroux na pewno nie odmówiłby sobie jadowitego komentarza na ten temat.
Trzeba przywyknąć do Theroux jako człowieka aby czerpać radość z lektury jego reportaży. Chyba już to ogarnąłem i nie zwracam uwagi na jego złośliwość i rozdęte ego. Gdy osiągnie się ten stan to jego cyniczne komentarze dotyczące spotykanych osób, jego szydercze opisy odwiedzanych miejsc zaczynają bawić. Co nie zmienia faktu, że Therorux to wstrętny człowiek, który pisze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowo byłem zauroczony stylem autora. Pięknie zbudowane zdania, kwiecisty język. Kilka podobnych spostrzeżeń odnośnie podróżowania i emocji jaka z nim się niesie. Dowiedziałem się trochę ciekawych rzeczy, nie powiem.
Nie poczytam jednak innych książek autora. Nie umiem czerpać frajdy z reportażu napisanego przez osobę do której nie czuję grama sympatii. To wybujałe ego i ciągłe malkontenctwo jest nie do przeskoczenia. Do tego brak jakichkolwiek zdjęć.
Początkowo byłem zauroczony stylem autora. Pięknie zbudowane zdania, kwiecisty język. Kilka podobnych spostrzeżeń odnośnie podróżowania i emocji jaka z nim się niesie. Dowiedziałem się trochę ciekawych rzeczy, nie powiem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie poczytam jednak innych książek autora. Nie umiem czerpać frajdy z reportażu napisanego przez osobę do której nie czuję grama sympatii. To wybujałe ego...
Totalne rozczarowanie. Liczyłam na barwne przygody i ciekawe refleksje, a zamiast tego otrzymałam rozwlekły, płytki opis nużącej podróży koleją. Odnoszę wrażenie, że autor nie znajduje niczego godnego jego uwagi na swojej drodze i absolutnie nic mu się nie podoba- może jedynie od czasu do czasu wspomni coś o pięknych widokach. Jest arogancki i wie wszystko o wszystkim najlepiej. O Ameryce Południowej też nie dowiedziałam się nic nowego.
O ile "Ostatni pociąg do Zona Verde" bardzo mi się podobał, to na ten czas muszę zrobić sobie przerwę od tego autora.
Totalne rozczarowanie. Liczyłam na barwne przygody i ciekawe refleksje, a zamiast tego otrzymałam rozwlekły, płytki opis nużącej podróży koleją. Odnoszę wrażenie, że autor nie znajduje niczego godnego jego uwagi na swojej drodze i absolutnie nic mu się nie podoba- może jedynie od czasu do czasu wspomni coś o pięknych widokach. Jest arogancki i wie wszystko o wszystkim...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodziwiam tego autora za groteskowość, doskonale opisuje świat który go otacza podczas podróży pociągiem do bezkresnej, jałowej Patagonii. Stary rozpadający się pociąg, mozolnie podjeżdżający pod wzniesienia Andów czy mknący przez pustkowia gdzie samotność jest jedynym towarzyszem robi wrażenie. Theroux pięknie opisuje stan w jakim się znajduje, co widzi, co czuje. Długo czyta się tą książkę w moim przypadku powoli i celowo to robiłem aby spokojnie rozbudzać wyobraźnię po tym jak opisany jest chociażby krajobraz przez który przemierza pociąg z autorem . Po Szczęśliwych wyspach oceani tego autora nie zawiodłem się kolejny raz.
Podziwiam tego autora za groteskowość, doskonale opisuje świat który go otacza podczas podróży pociągiem do bezkresnej, jałowej Patagonii. Stary rozpadający się pociąg, mozolnie podjeżdżający pod wzniesienia Andów czy mknący przez pustkowia gdzie samotność jest jedynym towarzyszem robi wrażenie. Theroux pięknie opisuje stan w jakim się znajduje, co widzi, co czuje. Długo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodróż z Paulem Theroux dobiegła końca i stwierdzam, że była to podróż bardzo ciekawa, oryginalna, odkrywcza i pouczająca.
Była to również podróż w czasie, ponieważ autor odbył tę eskapadę w roku 1978, a więc prawie pół wieku temu. Oczywistym jest więc, że wiele się od tego czasu zmieniło, nie tylko sytuacja społeczno - polityczna, w poszczególnych państwach, ale zapewne zmienił się również stan kolei i pociągów, którymi podróżował Theroux. Czy na lepsze czy na gorsze, nie wiem, ale przyznaję, że z chęcią przeczytałabym relację z podobnej podróży w dzisiejszych realiach.
Czyta się szybko*, ale jednocześnie jakby nieśpiesznie, chłonąc razem z autorem wszystkie napotkane w podróży bodźce.** Narracja jest płynna i swobodna, a liczne dygresje, dotyczące np. czytanych aktualnie książek czynią całość tym bardziej interesującą.
Paul Theroux jest wnikliwym obserwatorem i choć jest niekiedy w jego przekazie nuta cynizmu czy ironii, bardziej postrzegam to jako element realistycznego podejścia do rzeczywistości, niż przejaw złośliwości.
Theroux niczego nie upiększa, nie uwzniośla, nie lukruje tego co widzi.
Co ważne, nie miałam poczucia, że autor narzuca mi swój punkt widzenia, a raczej, że opisuje wprost to co widzi, zostawiając przestrzeń dla moich własnych odczuć.
Kilka moich luźnych wniosków po lekturze.
Po pierwsze, ludzie są wszędzie tacy sami. Bez względu na to, w jak egzotycznym, dla nas, miejscu mieszkają, ich problemy i troski są identyczne z naszymi, a natura ludzka jest wszędzie taka sama. Uwarunkowania kulturowe mogą być całkowicie odmienne od naszych, ale człowiek, w swojej elementarnej istocie, pozostaje wszędzie taki sam, popełnia te same błędy, nosi w sobie te same nadzieje.
Po drugie, moje bardziej osobiste przemyślenie - o pewnych miejscach zdecydowanie wolę czytać niż poznawać je osobiście i cieszę się, że są śmiałkowie, którzy podejmują się takich działań, a ja dzięki temu mogę oddać się tak interesującej lekturze 😊
I wreszcie, po trzecie. Z ogromną przyjemnością sięgnę po relacje z innych podróży Theroux i już teraz się na tę przyjemność cieszę🙂
*Pomijając czas spędzony w Internecie, gdzie zaglądałam co chwilę, żeby uaktualnić sobie informacje podawane przez autora lub zobaczyć poszczególne miejsca, które odwiedzał.
**”Książka, którą czytelnik trzyma teraz w dłoniach - dotyczy to zresztą wszystkich, jakie napisałem - nie jest pomyślana jako problem do roztrząsania czy analizowania. Napisałem ją po to, by dostarczała przyjemności i radości. Czytając ją, powinieneś lub powinnaś dostrzec ludzi i miejsca, usłyszeć, poczuć ich zapach.” (przedmowa autora, str. 10)
Podróż z Paulem Theroux dobiegła końca i stwierdzam, że była to podróż bardzo ciekawa, oryginalna, odkrywcza i pouczająca.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByła to również podróż w czasie, ponieważ autor odbył tę eskapadę w roku 1978, a więc prawie pół wieku temu. Oczywistym jest więc, że wiele się od tego czasu zmieniło, nie tylko sytuacja społeczno - polityczna, w poszczególnych państwach, ale zapewne...
Książka momentami ciekawa, momentami irytująca. Denerwująca jest wyniosłość autora.
Realia podróżowania po tamtym stronach od dawna nieaktualne.
Książka momentami ciekawa, momentami irytująca. Denerwująca jest wyniosłość autora.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRealia podróżowania po tamtym stronach od dawna nieaktualne.
Naprawdę nie wiem, po co on jechał tymi wszystkimi pociągami. Theroux to inteligentny facet, ale ludzi to on nie lubi. Każda rozmowa to przejaw sarkazmu i złośliwości. Tylko Borgesa potraktował z szacunkiem, chociaż odniosłem wrażenie, że nie tego się spodziewał po tym argentyńskim pisarzu. Poza tym narzekał na chorobę wysokościową, noclegi, jedzenie, itd. Czy chciał pokonać własne ograniczenia? Napisać coś o "tu i teraz"? Ta książka to reportaż z podróży i tylko tyle. Nic głębszego. No może sporo o mentalności mieszkańców Ameryki Południowej i Środkowej. Im dalej, tym ciekawiej, jakby pod koniec książki Theroux w końcu zdecydował, o czym chce pisać. Chyba że po prostu dojechał do ciekawych miejsc. Mam jeszcze jedną jego książkę i pewnie kiedyś po nią sięgnę, ale wiem, że nieprędko.
Naprawdę nie wiem, po co on jechał tymi wszystkimi pociągami. Theroux to inteligentny facet, ale ludzi to on nie lubi. Każda rozmowa to przejaw sarkazmu i złośliwości. Tylko Borgesa potraktował z szacunkiem, chociaż odniosłem wrażenie, że nie tego się spodziewał po tym argentyńskim pisarzu. Poza tym narzekał na chorobę wysokościową, noclegi, jedzenie, itd. Czy chciał...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTemat ciekawy a zwiedzane kraje jeszcze ciekawsze a jednak opis tej podróży zupełnie mnie nie przekonał. Najgorsze, że nie umiem nawet określić, co mi w tych opisach przeszkadzało a często wręcz mnie nudziło. Bo niby o podróży i różnych ludzkich historiach; autor starał się być zabawny a jednak wyszło słabo. Zwyczajnie chyba nie moje klimaty!
Temat ciekawy a zwiedzane kraje jeszcze ciekawsze a jednak opis tej podróży zupełnie mnie nie przekonał. Najgorsze, że nie umiem nawet określić, co mi w tych opisach przeszkadzało a często wręcz mnie nudziło. Bo niby o podróży i różnych ludzkich historiach; autor starał się być zabawny a jednak wyszło słabo. Zwyczajnie chyba nie moje klimaty!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to