Bliżej siebie. Imiona kobiecości
Droga do siebie nie jest prosta, ale masz w sobie wystarczająco siły, by ją przejść.
Kim jest kobieta, którą jesteś? Jaka jest? Czego pragnie? Czy jest szczęśliwa i czuje się spełniona, przyjęta przez świat? A może jest pełna bólu, którego nie umie wypowiedzieć? Lęku przed tym, kim być powinna, a kim nie chce?
Czy wiesz, kim jesteś?
Marta Żmuda Trzebiatowska opowiada o drodze do samej siebie, którą musiała przejść, by stać się szczęśliwą i spełnioną kobietą. Drodze zawiłej, pełnej potknięć, upadków i błędów. W tej intymnej i osobistej podróży towarzyszą jej niezwykłe kobiety, dzięki którym zaakceptowała siebie, odkryła swoje pasje i ukryte pragnienia. Autorka zaprasza do poznania tej historii i odnalezienia w niej siebie, bo to opowieść o nadziei, potrzebach i sile kobiecości.
To książka o tobie.
"Jeśli jesteś właśnie jedną z tych, które czekają, aż ktoś wyśle wiadomość, zadzwoni lub zapuka do drzwi; która zasypia ze łzami pod powieką, czując wewnętrzną pustkę i zimno, śniąc, że coś w końcu po prostu się wydarzy; wiedz, że właśnie chwytam cię za rękę i chcę ci powiedzieć, że warto mieć nadzieję, bo życie lubi zaskakiwać."
Kup Bliżej siebie. Imiona kobiecości w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Bliżej siebie. Imiona kobiecości
'Droga do siebie nie jest prosta, ale masz w sobie wystarczająco siły, by ją przejść." Cieszę się bardzo, że ta książka, a w zasadzie poradnik wpadł w moje ręce. Jest to książka dla kobiet i o kobietach, które los postawił na drodze Pani Marcie. Są to kobiety, które w życiu autorki odegrały dużą rolę i przyczyniły się do zmian jej samej na inną kobietę, dojrzalszą, otwartą i patrząca inaczej na świat. Jak sama przyznała że życie to nie bajka i pełne jest wzlotów i upadków po których wstawała silniejsza z nadzieją na lepsze jutro. Pani Marta w swojej książce podzieliła się przepisami, które śmiało możemy wykorzystać w swojej kuchni. Znajdziemy w niej również zdjęcia autorki, pięknej i szczęśliwej kobiety, walczącej o to szczęście do samego końca. Autorka próbuje nas przekonać jak się nie poddawać i mieć nadzieję. Jak wiadomo życie lubi zaskakiwać i to co złe pójdzie w niepamięć, a pozostanie dobro, które udzieli się też innym. Każda z nas zasługuje na kawałek szczęścia, radości, miłości i uśmiechu ba twarzy, po to, aby cieszyć się każdą chwilą z rodziną i przyjaciółmi. Książka bardzo mi się podobała i ta okładka - cudna !!! Polecam ją jak najbardziej każdemu.
Oceny książki Bliżej siebie. Imiona kobiecości
Poznaj innych czytelników
218 użytkowników ma tytuł Bliżej siebie. Imiona kobiecości na półkach głównych- Przeczytane 145
- Chcę przeczytać 71
- Teraz czytam 2
- 2023 15
- Posiadam 9
- 2024 7
- Legimi 6
- Audiobook 3
- Czytam z Legimi 2
- Audiobooki 2
Tagi i tematy do książki Bliżej siebie. Imiona kobiecości
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Bliżej siebie. Imiona kobiecości
Kochanie siebie nie ma nic wspólnego z egoizmem czy narcyzmem, jak nam wmawiano przez pokolenia. Miłość do siebie to nic innego, jak: troska o swoje potrzeby, umiejętność poszanowania własnych granic, w swoje możliwości, zaufanie swojemu doświadczeniu i wreszcie dar łagodnego spojrzenia na siebie, przychylnym okiem, z wdzięcznością.










































OPINIE i DYSKUSJE o książce Bliżej siebie. Imiona kobiecości
Dawno nie trafiłam na coś tak złego. Cytaty, oklepane przepisy, zdjęcia - to ponad połowa tej książki, reszta to oczywistości. Nie dałam rady dobrnąć do końca.
Dawno nie trafiłam na coś tak złego. Cytaty, oklepane przepisy, zdjęcia - to ponad połowa tej książki, reszta to oczywistości. Nie dałam rady dobrnąć do końca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiększość z nas z niechęcią lub z lekkim uśmiechem na twarzy przyjmuje fakt, że oto znany aktor, piosenkarka, kabareciarz czy jeden z celebrytów, wydaje książkę. Rynek jest już tak zalany wszelkiej maści autobiografiami, wspomnieniami, poradnikami psychologiczno-modowo-kulinarnymi, „napisanymi” przez znane postacie z ekranu, że momentami staje się to wręcz żenujące. Jak w tym zalewie książek nie skrzywdzić jednak tych, którzy będąc ludźmi uznanymi, cenionymi, rozpoznawalnymi, naprawdę wydają dobre książki z treścią, mając coś do powiedzenia (napisania) i jest to ważny głos na rynku literackim? Znana i ceniona aktorka, Marta Żmuda Trzebiatowska napisała książkę, jakiej jeszcze na polskim rynku wydawniczym nie było: "Bliżej siebie. Imiona kobiecości". Zacznę od pochwalenia wydawnictwa Mando, które dosłownie w każdym szczególe dopieściło to cacko wizualnie i edytorsko. Książka ma solidną okładkę, piękną, pastelową kolorystykę, która nie „bije po oczach”; zadbano o korektę – bo co niestety, rzadko się zdarza w taśmowo wydawanych książkach, nie znalazłam tutaj ani jednego błędu stylistycznego czy literówki. „Imiona kobiecości” dedykowane przede wszystkim kobietom, to książka bardzo czuła, subtelna, z ważnym przesłaniem. Siedem kobiet, których imiona są początkiem snucia wyjątkowych historii, oraz ich wpływ na autorkę. Siedem kobiet, które w życiu Marty „namieszały” i poprowadziły ją w świecie kobiecości często nieznanymi dla niej, ale prowadzącymi do rozwoju i umocnienia swojej siły wewnętrznej ścieżkami. Poznajcie je! Aniela, Aldona, Ewa, Anna, Zuzanna, Marta oraz Klara. Kim są? Kto się kryje pod tymi imionami? Chociaż poza mamą i córką, autorka nie zdradza szczegółów z ich prywatnego życia, osobiście rozpoznałam kim są wspomniane panie 😉 Marta Żmuda Trzebiatowska czule i z wielkim wsparciem prowadzi nas przez kobiece życie – od dzieciństwa aż do dojrzałości, poprzez historie i doświadczenia kobiet dla niej ważnych. Niejednokrotnie to historie bardzo trudne, osobiste przeżycia i zmagania. Pisze o miłości, przyjaźni, pracy, samotności, zagubieniu, wątpliwościach. Przyznaje się do wylanych łez i trudnych chwil - nie ma tutaj jednak banałów. Czytelnik ma wrażenie, że Marta naprawdę chwyta go za rękę, podaje w kubku kawę z kardamonem i obiecuje, że wszystko się w końcu ułoży... Sama autorka przyznaje się do tego, że w swoim życiu, pochodząc z małego miasteczka, czuła się znacznie gorsza od rówieśników, a na studia aktorskie w gruncie rzeczy dostała się zakompleksiona, niewierząca w siebie, zmagająca się z zaburzonym obrazem własnego ciała dziewczyna. Myślę, że Marta chciała stworzyć książkę – przewodnik po kobiecości, gdzie koncepcja kochającej mamy (czasami niejednej) i przewodniczki, potrafi zdziałać cuda i poprowadzić nas ku odkryciu swojej prawdziwej siły oraz wartości. Czy autorce się to udało? Oceńcie sami. W przerwie od czytania upieczcie zdrowy chleb, posmarujcie go domowymi powidłami śliwkowymi, sącząc niespiesznie napar z imbirem i cytryną. Te przepisy "od serca" również znajdziecie w tej książce. Tak samo, jak wiele pięknych i ważnych cytatów z książek Lewisa Carrolla, J.L. Wiśniewskiego, C.P.Estés, E.Fromma czy A.de Melllo. Tekst „płynie”, a czytanie koi – takie miałam wrażenie. Na końcu znajdziemy miejsce na własne notatki. Autorka pisze: „Mam marzenie, by ta książka stała się twoją kompanką i osobistym pamiętnikiem, który będzie ci towarzyszył w domu, w pracy, na wakacjach, w dobrych i trudnych chwilach”. To lektura bardzo czuła, wrażliwa, niosąca nadzieję i uspokojenie. Ile dla siebie z niej weźmiemy, zależy wyłącznie od nas... RECENZJA JEST MOIM AUTORSKIM TEKSTEM. ZAKAZ KOPIOWANIA, POWIELANIA I WYKORZYSTYWANIA CAŁOŚCI LUB CZĘŚCI PUBLIKACJI, BEZ MOJEJ WCZEŚNIEJSZEJ ZGODY. WSZYSTKIE RECENZJE POCHODZĄ ZE STRONY, NA KTÓRĄ ZAPRASZAM: https://www.facebook.com/TatraLang/
Większość z nas z niechęcią lub z lekkim uśmiechem na twarzy przyjmuje fakt, że oto znany aktor, piosenkarka, kabareciarz czy jeden z celebrytów, wydaje książkę. Rynek jest już tak zalany wszelkiej maści autobiografiami, wspomnieniami, poradnikami psychologiczno-modowo-kulinarnymi, „napisanymi” przez znane postacie z ekranu, że momentami staje się to wręcz żenujące. Jak w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężko oceniać takie książki.
Ciężko oceniać takie książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku już sama okładka jest ozdobna i raduje oczy. Ma przyjemną fakturę, odcienie błękitu i kwiaty, w szczególności habry.
Pani Marta jest w mojej opinii bardzo kobieca i piękna. Widoczne jest emanujące od niej ciepło, delikatność, dobro. To, co w środku uwidacznia się też na zewnątrz. Bardzo lubiłam jej rolę Hani Sikorki w "W na dobre i na złe" i znakomite Matołki. Zawsze wywoływała w sercu widza pozytywne odczucia.
Napisała książkę właśnie o kobietach, tym samym spełniła swoje marzenie. Przedstawia w niej kobiety, które stanęły na drogach jej życia, a także jaki miały na nią wpływ.
Pochłonęłam ją w jeden wieczór. Napisania jest w przyjemny w odbiorze sposób. W czasie czytania miałam wrażenie, jakbym spędziła czas z przyjaciółką przy kawie albo lampce wina. Takie wrażenie dodatkowo wzmocniła obecność przepisów m.in. na chlebek zmieniający życie, powidło, pączki czy też wspomnienie autorki o cieście drożdżowym. Wiele jest też pięknych kadrów oraz cytatów.
"Dzielę się dziś tym z tobą, bo chcę ci powiedzieć, że najtrudniejszym przeciwnikiem, którego masz do pokonania, najprawdopodobniej jesteś ty sama. Nie wstydź się swoich łez, niech płyną, a kiedy już spadnie ostatnia, otrzyj je i stań do walki o swoje szczęście. Wszystko można zmienić i przepracować, i można zacząć żyć naprawdę, świadomie, bliżej siebie - ja w to wierzę."
Autorka pisze o własnej drodze do siebie, którą musiała przejść. Na podstawie tego, czego doświadczyła, daje wskazówki czytelniczkom. Opowiada o kobiecej sile, akceptacji ciała, podróży wgłąb własnej osoby, samoświadomości, dążeniu do rozwoju, dbania o siebie i własne potrzeby. Pisze o ćwiczeniu uważności na świat, drugiego człowieka. Wskazuje na ogromną wartość macierzyństwa oraz jak wielką rolę odgrywają relacje z ludźmi, miłość. Jest osobą publiczną, ale pokazuje, że też jest taka jak inne kobiety, przeżywa radosne, ale i gorsze chwile. Nie ujawnia w szczegółach wszelkich aspektów swojego życia, aby zachować prywatność, ale jest to jak najbardziej zrozumiałe.
Moje zaciekawienie wzbudziła opowieść pani Marty o wiosennym spacerze z przyjaciółką i podmuchu wiatru, który wzbił w powietrze deszcz serduszek tuż przy kościele. Były to tylko pozostałości po ślubie, który był tego dnia, ale był to pokrzepiający znak, dający nowy początek.
Po lekturze tej książki miałam bardzo pozytywne odczucia, miło spędziłam czas jakby z bliską osobą. Polecam przeczytać😊
ksiazka.cytaty - https://www.instagram.com/p/C9zYpdANKbW/
Na początku już sama okładka jest ozdobna i raduje oczy. Ma przyjemną fakturę, odcienie błękitu i kwiaty, w szczególności habry.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPani Marta jest w mojej opinii bardzo kobieca i piękna. Widoczne jest emanujące od niej ciepło, delikatność, dobro. To, co w środku uwidacznia się też na zewnątrz. Bardzo lubiłam jej rolę Hani Sikorki w "W na dobre i na złe" i znakomite Matołki....
Dostałam tę książkę od Legimi, ale... To jest naprawdę beznadziejna książka. W zasadzie jej treść można zawrzeć na jakiś 20 - 30 stronach. Większość miejsca zajmują przepisy, cytaty i zdjęcia (naprawdę nie wiem po co). Wynudziłam się strasznie. Nie rozumiem jak można było wydać coś takiego, bo książka jest o niczym.
Dostałam tę książkę od Legimi, ale... To jest naprawdę beznadziejna książka. W zasadzie jej treść można zawrzeć na jakiś 20 - 30 stronach. Większość miejsca zajmują przepisy, cytaty i zdjęcia (naprawdę nie wiem po co). Wynudziłam się strasznie. Nie rozumiem jak można było wydać coś takiego, bo książka jest o niczym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgając po książkę Pani Marty nie bardzo wiedziałam czego się spodziewać. Do teraz nie bardzo wiem w którą szufladę ją wsadzić, ale na pewno czas z tą książką to nie był stracony czas.
Książka bardzo przyjemna, napisana prostym językiem, opowiada o odkrywaniu siebie jako kobiety, jako świadomej i pewnej siebie kobiety. To podróż wgłąb siebie, poszukiwaniu wewnętrznej siły i motywacji do zmian i podjęcia działania. Po jej przeczytaniu ma się odczucie że autorka jest taka jak ja, czasem się złości, czasem płacze, czasem niezadowolona a czasem zachwycona. I choć to osoba znana, to tu można poznać ją lepiej, bliżej. Można dowiedzieć się co i kto ją ukształtował, dzięki komu odniosła swój sukces. To na pewno nie autobiografia, to coś głębszego, bardziej intymnego.
Sięgając po książkę Pani Marty nie bardzo wiedziałam czego się spodziewać. Do teraz nie bardzo wiem w którą szufladę ją wsadzić, ale na pewno czas z tą książką to nie był stracony czas.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo przyjemna, napisana prostym językiem, opowiada o odkrywaniu siebie jako kobiety, jako świadomej i pewnej siebie kobiety. To podróż wgłąb siebie, poszukiwaniu wewnętrznej siły...
Kiedyś zarzekałam się, że nie sięgnę już po książkę żadnego piosenkarza, aktora czy innego celebryty.
Przepraszam, zmieniłam zdanie.
Marta Żmuda Trzebiatowska przekonała mnie. Poczułam, że to nie będzie stracony czas. I nie pomyliłam się.
To piękna książka o kobietach i dla kobiet.
To książka o akceptowaniu siebie, swojego ciała, swoich wyborów.
Czytając, miałam wrażenie, że autorka siedzi przede mną i opowiada mi to wszystko spokojnym, miłym dla ucha głosem. Że razem siedzimy, pijemy kawę i rozmawiamy. O nas.
Książka jest ozdobiona przepięknymi zdjęciami, cytatami i przepisami kulinarnymi... Czego chcieć więcej 🤗
Aż żałuję, że nie mam jej w formie papierowej, a tylko w ebooku. Bo na końcu jest miejsce, na napisanie swojej historii...
Kiedyś zarzekałam się, że nie sięgnę już po książkę żadnego piosenkarza, aktora czy innego celebryty.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzepraszam, zmieniłam zdanie.
Marta Żmuda Trzebiatowska przekonała mnie. Poczułam, że to nie będzie stracony czas. I nie pomyliłam się.
To piękna książka o kobietach i dla kobiet.
To książka o akceptowaniu siebie, swojego ciała, swoich wyborów.
Czytając, miałam...
Przeczytalam tylko ze wzgledu na autorke. Nie jest to nic odkrywczego ale mimo to przyjemnie i szybko sie czyta.
Przeczytalam tylko ze wzgledu na autorke. Nie jest to nic odkrywczego ale mimo to przyjemnie i szybko sie czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej książce autorka opowiada nam swoją drogę do odkrycia samej siebie. Drogę, która nie zawsze była prosta i łatwa. Napotkane na niej kobiety, podając rękę w postaci przyjaźni pomogły jej ją przejść. Każda z nich odegrała inną rolę i pojawiła się w odpowiednim momencie, a ich osobowość i życiowe doświadczenia były jak światło oświetlające drogę, które pomogło autorce dowiedzieć się jaką naprawdę jest kobietą i jak chce żeby wyglądało jej życie.
Ta książka jest jak wieczór z najlepszą przyjaciółką, która bez pytania przychodzi do ciebie, otula kocem, podaje ciepłą herbatkę i ze zrozumieniem słucha o Twoich troskach, potem przytula, a Ty już wiesz, ze wszystko będzie dobrze.
To nie jest poradnik, to jest lustro, w którym na pewno znajdziesz odbicie siebie, własnych trosk, zmartwień i myśli. Autorka zapewni Cię, że nie jesteś sama, poklepie po plecach i da nadzieję, że i Ty odnajdziesz swoje światło.
Ja osobiście najwiecej podobieństw do siebie znalazłam w rozdziale „Zuzanna”.
Książka jest napisana z wyrozumiałością i zrozumieniem, bez osądów i wytykania co robisz źle. Ta książka bierze za rękę i prowadzi Cię byś znalazła się „bliżej siebie”.
Miałam to szczęście spotkać w życiu takie kobiety, każda z nich pojawiła się wtedy, kiedy bardzo ich potrzebowałam, a każda z nich nauczyła mnie czegoś innego. A ich imiona to (chronologicznie) Pati, Anna, Samantha i Blinne. Dziękuje Wam za to, że pomogłyście mi pisać moją historię.
Bez względu na to czy czytacie tego rodzaju książki, ja wierzę, że tę powinna przeczytać każda z nas.
W tej książce autorka opowiada nam swoją drogę do odkrycia samej siebie. Drogę, która nie zawsze była prosta i łatwa. Napotkane na niej kobiety, podając rękę w postaci przyjaźni pomogły jej ją przejść. Każda z nich odegrała inną rolę i pojawiła się w odpowiednim momencie, a ich osobowość i życiowe doświadczenia były jak światło oświetlające drogę, które pomogło autorce...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężko mi jednoznacznie stwierdzić, jakiego rodzaju jest to książka. Przypomina pamiętnik, ale może bardziej poradnik? Pani Marta niewątpliwie przedstawia w niej cząstkę najprawdziwszej siebie - kobiety, która takie same problemy, jak każda inna kobieta świata. Autorka ukazuje drogę, którą mniej lub bardziej świadomie przechodziła, aby znaleźć się w miejscu, w którym jest dziś. Niezwykle przyjemna publikacja, pełna wspaniałych ilustracji i zdjęć, a w wersji audiobooka z kojącym głosem samej autorki. Napisana w dodatku dokładnie tak, jak mogłabym wyobrazić sobie książkę pióra pani Marty - subtelnie, elegancko, z pełnym zaangażowaniem. Zdecydowanie warto się nad nią pochylić, a ostatnie, puste strony, zapełnić swoimi przemyśleniami, które podczas lektury same nasuwają się na myśl.
Ciężko mi jednoznacznie stwierdzić, jakiego rodzaju jest to książka. Przypomina pamiętnik, ale może bardziej poradnik? Pani Marta niewątpliwie przedstawia w niej cząstkę najprawdziwszej siebie - kobiety, która takie same problemy, jak każda inna kobieta świata. Autorka ukazuje drogę, którą mniej lub bardziej świadomie przechodziła, aby znaleźć się w miejscu, w którym jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to