Prawdziwe tygrysy

Okładka książki Prawdziwe tygrysy autora Mick Herron, 9788366873728
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Prawdziwe tygrysy
Mick Herron Wydawnictwo: Insignis Cykl: Slough House (tom 3) kryminał, sensacja, thriller
432 str. 7 godz. 12 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Slough House (tom 3)
Data wydania:
2022-05-18
Data 1. wyd. pol.:
2022-05-18
Data 1. wydania:
2016-01-16
Liczba stron:
432
Czas czytania
7 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366873728
Tłumacz:
Anna Krochmal, Robert Kędzierski
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Prawdziwe tygrysy w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Prawdziwe tygrysy



książek na półce przeczytane 1598 napisanych opinii 1051

Oceny książki Prawdziwe tygrysy

Średnia ocen
7,2 / 10
426 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
554
174

Na półkach: ,

Trzecia część serii, w której na plan pierwszy wysuwa się przez moment Catherine Standish, odsunięta na boczny tor i zesłana do `Slough House z powodu alkoholizmu. Nie przeszkadza jej to w trzeźwej ocenie przypadkowego spotkania, które pociąga za sobą lawinę zdarzeń, dzięki którym odkrywamy nowe oblicze Jacksona Lamba, pozornie znudzonego swoją praca i pogardzającego podwładnymi. Konstrukcja serii pozwala Autorowi na żonglowanie wątkami dotyczącymi poszczególnych bohaterów, co rzuca coraz więcej światła na te indywidua, dzięki którym trudno się nudzić czytając tą jakże ciekawą współczesną szpiegowską powieść.

Trzecia część serii, w której na plan pierwszy wysuwa się przez moment Catherine Standish, odsunięta na boczny tor i zesłana do `Slough House z powodu alkoholizmu. Nie przeszkadza jej to w trzeźwej ocenie przypadkowego spotkania, które pociąga za sobą lawinę zdarzeń, dzięki którym odkrywamy nowe oblicze Jacksona Lamba, pozornie znudzonego swoją praca i pogardzającego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

857 użytkowników ma tytuł Prawdziwe tygrysy na półkach głównych
  • 503
  • 335
  • 19
199 użytkowników ma tytuł Prawdziwe tygrysy na półkach dodatkowych
  • 121
  • 23
  • 15
  • 12
  • 11
  • 10
  • 7

Inne książki autora

Mick Herron
Mick Herron
Mick Herron’s six Slough House novels have been shortlisted for eight CWA Daggers, winning twice, and shortlisted for the Theakston Old Peculier Crime Novel of the Year three times. The first, Slow Horses, was picked as one of the best twenty spy novels of all time by the Daily Telegraph, while the most recent, Joe Country, was a Sunday Times top ten bestseller. Mick Herron was born in Newcastle upon Tyne, and now lives in Oxford.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Agent w terenie John le Carré
Agent w terenie
John le Carré
John Le Carré właśc. David John Moore Cornwell (1931 - 2020), były brytyjski agent MI6, to pisarz bardzo specyficzny. Jego powieści charakteryzuje piękna narracja, bardzo realistyczne oddanie specyfiki klimatu służb, miejsca i czasu, bez stosowania tanich chwytów z poradników na produkcję bestsellerów. Nie każdemu to pasuje – realizm jest czasem „nudny”. „Agent w terenie” to kolejne już moje spotkanie z prozą tego autora. Jak zwykle radosna twórczość naszych wydawców dała o sobie znać – polska edycja, co jest już normą, musiała otrzymać tytuł odmienny od oryginalnego („Agent Running in the Field„). Aż ciśnie się pytanie z lekcji języka polskiego ze szkoły podstawowej - Co geniusze mieli na myśli? No, ale jest jak jest, ponarzekać można. W kraju Zulu-Gula nie należy oczekiwać logiki w żadnej dziedzinie. Wybrałem wersję audio z głosem Adama Baumana i zacząłem słuchać. Jak zwykle fabuły nie będę zbytnio przybliżał, ale zdradzę, iż głównym bohaterem jest prawie emerytowany szpieg i to narzuca specyficzną perspektywę, z której widzimy rzeczywistość służb i polityki, nie tylko zresztą brytyjskich. Jest to też, ciekawe czy świadomy, czy nie, zabieg zbliżający treść książki do życiowego i zawodowego doświadczenia autora oraz jego prognoz na przyszłość. Świetnie się to czyta, narracja wciąga powoli, akcja też się powoli nakręca, bez pościgów, strzelanin i innych takich, choć z każdą chwilą staje się jasne, że stawką może być życie. A jeśli nie, to co najmniej dłuugie więzienie. W wymiarze indywidualnym oczywiście, bo w globalnym to sami wiecie – Królestwo, racja stanu, dobro powszechne, pokój i co tam jeszcze można wymyślić. No a zakończenie? Crème de la crème, choć mam na myśli nie ostatnie sceny, a zakończenie intrygi szpiegowskiej. Zwróciłem też uwagę, że bardzo mocno dostaje się zwolennikom brexitu, a jeszcze mocniej Trumpowi. Ponieważ zaś podobna sytuacja uderzyła mnie i w następnej powieści, po którą sięgnąłem, a o której niebawem, pochodzącej również spod pióra brytyjskiego pisarza, choć młodszego pokolenia, to zastanawia mnie, na ile to powszechne przekonania w UK i jak się one rozkładają w strukturze społecznej pod względem wykształcenia, majętności, wieku, itd. Jeśli chodzi o rekomendacje czytelnicze, to jestem jak najbardziej na tak i polecam gorąco każdemu. W szczególności zaś tym, którzy myślą o podjęciu prac w naszych służbach, lub zostania agentami służb obcych. „Agent Running in the Field„ jak niewiele innych książek unaocznia, jak skomplikowana stała się rzeczywistość służb w XXI wieku i jak łatwo dostać w plecy. I to z perspektywy Wielkiej Brytanii, kraju bądź co bądź o dużo większej niż Polska stabilności państwa oraz wszystkich jego organów, celów i priorytetów. Żal tylko, że Le Carré już niczego nie napisze… To przedostatnia powieść w jego dorobku...
Andrew Vysotsky - awatar Andrew Vysotsky
ocenił na 8 9 miesięcy temu
Mała Syberia Antti Tuomainen
Mała Syberia
Antti Tuomainen
Antti Tuomainen „Mała Syberia” - mroźnie, kryminalnie i sensacyjnie No cóż, przyznam się od razu, po powieść „Mała Syberia” współczesnego (ur. 1971) fińskiego autora Antti Tuomainena sięgnąłem skuszony entuzjastycznym przyjęciem, z jakim się spotkała zarówno w Finlandii, jak i w świecie. Nie czytałem blurba, nie robiłem researchu o autorze… Wybrałem wydanie by Albatros, w formie audio z głosem Filipa Kosiora i w tłumaczeniu Bożeny Kojro. Lektura trafiła mi się w punkt. Zimy nie lubię, a za oknem właśnie wyjątkowy jej atak, jak na to ocieplenie globalne, do którego już z przyjemnością zacząłem się przyzwyczajać. I tak na spacerze z pieskiem, w świecie przykrytym tym białym i zimnym, zacząłem słuchać, by przenieść się do zimowej (a jakże) Finlandii, w dodatku na głęboką prowincję. Od razu nasz „mróz” wydał mi się mniej dokuczliwy. Zima, zabita dechami dziura gdzieś na fińskim białym i zimnym odludziu blisko rosyjskiej granicy. I tu właśnie spada meteoryt. Nie taki zwykły, a czterokilowy, w dodatku, i właściwie tylko to ma znaczenie, warty milion euro. Przez kilka dni ma być przechowywany w miejscowym muzeum; do czasu przyjazdu kogoś z Miasta, kto zabierze go w godniejsze miejsce. Kilka dni to nie problem. Problem to kilka nocy. W ich czasie meteorytu mają pilnować samotni strażnicy-ochotnicy spośród mieszkańców. Jednym z nich jest miejscowy pastor. Facet z przeszłością i kilkoma skrywanymi tajemnicami. No i z piękną żoną, w której jest zakochany. Dłuugie zimowe noce to dość czasu, by niektórzy z mieszkańców doszli do wniosku, że milionik bardzo by im się przydał. Dużo czasu, by od myśli przejść do działania. Na pierwszą próbę włamania, a właściwie napadu, nie trzeba długo czekać. A pastor ma i inny problem poza pilnowaniem cennego kamienia. Dowiaduje się, że żona jest w ciąży, a on wie, że nie z nim. Tylko z kim? I kto chce dorwać się do meteorytu? Co i jak dalej, nie będę zdradzał. Będzie się działo i nie zamierzam nikomu psuć świetnej rozrywki. Udany miks kryminału, powieści akcji i thrillera. Bo to też i kryminał wbrew temu, co piszą niektórzy, którzy jeszcze nie wiedzą, że kryminały to nie tylko powieści detektywistyczne i policyjne. Choć nie ma detektywa, to dwa dochodzenia prywatne są; kto zapłodnił i kto chce ukraść. Gdybym miał szufladkować, byłoby trudno. Trochę powieści detektywistycznej, dużo sensacji, sporo nordic noir i kryminału społecznego, whodunit i muśnięcie psychologii. Piszę o tych szufladkach gatunków literackich, choć sam za nimi nie przepadam, gdyż wyjątkowo, już PO poznaniu powieści, przejrzałem trochę naszych krajowych internetowych recenzji. Zwykle tego nie robię, a tym razem mnie podkusiło i rozpacz mnie ogarnęła. Dyskusyjny Klub Książki przyzwyczaił mnie do tego, że oceny jednego i tego samego dzieła mogą się nie tylko różnić, ale rozrzucać się po ekstremach. Nie przygotował mnie jednak na argumenty od czapy. „Powieść jest zła, bo to nie kryminał”. Boże! A mówią, że czytanie czyni inteligentnym… „Anna Karenina”, „Mały Książę” i „Hamlet” są złe, bo to nie kryminały?… O tempora, o mores! „Powieść jest zła, gdyż protagonista zataił przed żoną, że jest bezpłodny.” No comment. To były tylko dwa przykłady, by unaocznić przyczynę nie aż tak wysokich notowań ze średniej ocen wśród internautów. Dla mnie powieść jest super. Oryginalna, niepowtarzalna, wciągająca i mimo przemocy, pełna poważnych aspektów ukrytych pod warstwą dynamicznej akcji i niedoścignionego mistrzostwa w oddaniu mroźnego fińskiego klimatu. Od tej książki wprost robi się zimno. Szkoda, że nie sięgnąłem po nią w letni upał. Wbrew pozorom w „Małej Syberii” są głębie. Nie za wiele, w końcu to określona konwencja, lecz nawet niezła teologiczna zagwozdka się znalazła. Świetna rzecz, jeśli zamiast w niej szukać tego, czego tam nie ma, lub wymyślać jakieś niepoważne argumenty, zauważyć to, co w niej jest. Gorąco polecam, a sam na pewno poszukam jeszcze czegoś tego autora. źródło: https://www.goodreads.com/user/show/98941868?ref=nav_profile_l
Andrew Vysotsky - awatar Andrew Vysotsky
ocenił na 7 2 miesiące temu
Morderstwa w Suffolk Anthony Horowitz
Morderstwa w Suffolk
Anthony Horowitz
Drugi tom serii tylko utwierdził mnie w tym, że Anthony Horowitz naprawdę wie, co robi. „Morderstwa w Suffolk” kontynuują to, co było najlepsze w pierwszej części, ale jednocześnie wchodzą poziom wyżej jeśli chodzi o konstrukcję historii i sposób prowadzenia czytelnika. Znowu dostajemy zabawę formą i granicą między fikcją a rzeczywistością, ale tym razem miałem wrażenie, że wszystko jest jeszcze lepiej przemyślane. Autor pewniej prowadzi tę historię i daje czytelnikowi więcej przestrzeni do własnych domysłów. Zagadki są bardziej złożone, a tropy jeszcze sprytniej ukryte. Kilka razy byłem przekonany, że jestem już blisko rozwiązania, a potem okazywało się, że to tylko kolejna iluzja. Bardzo podobało mi się też to, jak rozwijają się znane już elementy. Relacja między warstwą książki a „rzeczywistością” robi się ciekawsza i bardziej angażująca. Czuć, że to nie jest tylko powtórka schematu, ale świadome rozwinięcie pomysłu z pierwszego tomu. Tempo jest dobre, nic się tu nie dłuży, a jednocześnie historia ma momenty, w których można się na chwilę zatrzymać i spróbować wszystko poukładać. Klimat spokojnej angielskiej prowincji znowu działa świetnie i kontrastuje z tym, co dzieje się pod powierzchnią. Muszę jednak przyznać, że momentami można się lekko pogubić, zwłaszcza jeśli ktoś nie czytał pierwszej części albo nie pamięta jej dobrze. To książka, którą dobrze czytać jako kontynuację.
m_bookish_ - awatar m_bookish_
ocenił na 10 3 dni temu

Cytaty z książki Prawdziwe tygrysy

Więcej
Mick Herron Prawdziwe tygrysy Zobacz więcej
Mick Herron Prawdziwe tygrysy Zobacz więcej
Mick Herron Prawdziwe tygrysy Zobacz więcej
Więcej