Jeszcze jeden rok

Okładka książki Jeszcze jeden rok autorstwa Sylwia Markiewicz
Okładka książki Jeszcze jeden rok autorstwa Sylwia Markiewicz
Sylwia Markiewicz Wydawnictwo: Pascal literatura obyczajowa, romans
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2023-03-22
Data 1. wyd. pol.:
2023-03-22
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383171005
Beata nie ma łatwo w życiu – jest po rozwodzie, spłaca kredyt za ojca, zmaga się z nerwicą i dodatkowo nie może się porozumieć z rodziną. Jedyną odskocznią jest dla niej pielęgnowanie roślin, które dają jej ukojenie.

Po nieudanej imprezie walentynkowej koleżanki z pracy postanawiają pomóc Beacie w znalezieniu drugiej połówki – do następnego święta zakochanych ma umówić się na trzy spotkania z każdym z wybranych przez nie mężczyzn. Podczas jednej z randek poznaje Mikołaja,który z czasem staje się jej przyjacielem. Jednak Beata nie czuje w jego obecności motyli w brzuchu, na które tak bardzo czekała.

Czy relacja Beaty i Mikołaja przerodzi się w miłość? A może w życiu kobiety pojawi się ktoś inny?
Średnia ocen
7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jeszcze jeden rok w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Jeszcze jeden rok



1740 583

Oceny książki Jeszcze jeden rok

Średnia ocen
7,9 / 10
88 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Jeszcze jeden rok

avatar
1078
492

Na półkach: ,

Przemówiła do mnie autentyczna historia Beaty.

Zdaję sobie sprawę, że takie sytuacje rodzinne nie są rzadkością- chodzi mi o takie przeświadczenie, że taka czy inna osoba na pewno sobie poradzi i oczekuje się od niej zaangażowania oraz tego, że weźmie na siebie odpowiedzialność za swoich bliskich. Moim zdaniem Beata i tak długo wytrzymała w tej sytuacji.

Poza tym myślę, ze książka niesie za sobą przesłanie ,,że życie ludzi z naszego otoczenia nie zawsze jest takie kolorowe jak wydaje się"- bo widzimy tylko na wierzchu- o czym się przekonujemy podczas wspólnego wieczorku.

Lekturę zaliczam na plus.

P.S. Od początku nie przepadałam za siostrą Beaty, ostatecznie byłam pod wrażeniem tego, ze miałam ją trochę za taką hubę, a okazała się naprawdę przedsiębiorcza jakby na to nie patrzeć 😆

Przemówiła do mnie autentyczna historia Beaty.

Zdaję sobie sprawę, że takie sytuacje rodzinne nie są rzadkością- chodzi mi o takie przeświadczenie, że taka czy inna osoba na pewno sobie poradzi i oczekuje się od niej zaangażowania oraz tego, że weźmie na siebie odpowiedzialność za swoich bliskich. Moim zdaniem Beata i tak długo wytrzymała w tej sytuacji.

Poza tym myślę,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1045
417

Na półkach:

Dobrze się czyta, mimo trochę przyspieszonej końcówki, trochę przesłodzonej.

Dobrze się czyta, mimo trochę przyspieszonej końcówki, trochę przesłodzonej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
952
946

Na półkach:

Solidna obyczajówka. Czytałam lepsze, ale też i gorsze. Miłośnicy gatunku raczej nie będą zawiedzeni.

Solidna obyczajówka. Czytałam lepsze, ale też i gorsze. Miłośnicy gatunku raczej nie będą zawiedzeni.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

146 użytkowników ma tytuł Jeszcze jeden rok na półkach głównych
  • 99
  • 47
32 użytkowników ma tytuł Jeszcze jeden rok na półkach dodatkowych
  • 12
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Sylwia Markiewicz
Sylwia Markiewicz
Sylwia Markiewicz – mieszka w Częstochowie, szczęśliwa mama i żona, która nawet w najgorszej sytuacji umie dostrzec coś dobrego. Idealny moment dnia dla niej to filiżanka cappuccino, gorzka czekolada z orzechami i wciągająca książka w ręce. Pisanie daje jej szczęście i spełnienie, a obcowanie z przyrodą, napełnia ją spokojem i natchnieniem do dalszej pracy. Lubi ludzi, Kocha przyjaciół, jest urodzoną optymistką patrzącą na świat przez różowe okulary.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Jeszcze jeden rok przeczytali również

Zagubiona pszczoła Patrycja Żurek
Zagubiona pszczoła
Patrycja Żurek
Pióro autorki znam tylko z jednego opowiadania, które było w antologii mojego patronatu. Dlatego byłam ciekawa jej powieści. Już sam tytuł mnie zaintrygował, a opis utwierdził mnie w przekonaniu, że muszę poznać historię zawartą w tej książce. Miodula to malownicza miejscowość, gdzie przeprowadza się emerytowany policjant Jacenty z żoną. Dużo wolnego czasu skłania go do założenia pasieki. Niestety jedna z pszczół użądliła Katarzynę, a ta uczulona na jej jad, zapadła w śpiączkę. W tym to czasie na drodze bohatera pojawia się piękna Maciejka, która robi na nim ogromne wrażenie. Dziewczyna zaczyna pracę w miejscowym pensjonacie i jest bardzo skryta. Czy Jacenty zakocha się w dużo młodszej od siebie kobiecie? Czy odkryje co ją dręczy i dlaczego przybyła do Mioduli? Jak mężczyzna pokieruje swoim życiem? Czy zażegna konflikt z synem? Czy rozstanie się z żoną i odnajdzie szczęście z Maciejką? Powiem wam, że zachwyciła mnie ta powieść, która w rzeczywistości jest skomplikowana i pełna tajemnic. Poruszone w niej tematy wstrząsają i zaskakują czytelnika. Zmuszają do przemyśleń oraz zadawania sobie pytań, na które ciężko znaleźć rozsądną odpowiedź. Nie ukrywam, że momentami byłam rozdarta i rozemocjonowana. Polubiłam główną bohaterkę i kibicowałam jej z całych sił. Współczułam jej, gdyż dzieciństwo i młode lata zanim weszła w dorosłość miała nie do pozazdroszczenia. Jestem pełna uznania, że przetrzymała to wszystko i mimo tego wyrosła na miłą, mądrą i rozsądną kobietę. Jej matkę to bym rozszarpała gołymi rękoma, ale dlaczego to wam nie zdradzę. Co zaś się tyczy Jacentego, to uważam iż zaniedbywał od lat rodzinę. Rozumiem, że praca w policji jest trudna i wymagająca, ale gdyby tak naprawdę chciał, to by wygospodarował chociaż krótkie chwile, by pobyć z bliskimi i okazać im swą miłość. Rola męża i ojca najważniej go przerosła. Jeśli szukacie czegoś nieszablonowego, nieprzewidywalnego i takiego co wami wstrząśnie to najlepszym wyborem będzie właśnie ta książka. Będziecie w totalnym szoku poznając to czym uraczyła nas pisarka. Nie chce za dużo odkrywać, więc sami musicie sięgnąć po lekturę. Uważam, że warto!
Izzi - awatar Izzi
ocenił na81 rok temu
Księgarenka na Miłosnej Paulina Molicka
Księgarenka na Miłosnej
Paulina Molicka
Autor Paulina Molicka Tytuł Księgarenka na Miłosnej 🩵Jestem po lekturze i pod wielkim wrażeniem napisanej historii. Ola skromna,cicha i bardzo wrażliwa osoba osamotniona bo życie miało swój plan.Trauma, strata obojga rodziców jest cieżarem samotności,ale dziewczyna ma wsparcie przyjaciółki i w sumie każdego kto staje na jej drodze.Ulubione zajęcie,praca w Księgarni na Miłosnej staje się być zagrożone po tym jak miejsce zmienia właściciela.Co los szykuje Oli?Kogo postawi na jej drodze ,co wniosą w jej życie osoby które napotka? 🩵Lektura bardzo mnie użekła,jest delikatna a porusza tyle ważnych tematów,choćby problem codzienności matek i ich dzieci z niepełnosprawnoscią,relacji rodzic dziecko i dźwiganie bagażu doświadczeń składanych w plecaku,nauka otwierania okna na uczucie i budowania relacji z drugim człowiekiem.To bardzo mądra książką,która zapamiętam. 🩵Kim okaże się być tajemniczy elegant,który podsuwał Oli mądre myśli? Piękny motyw życzliwości i udzielania pomocy ,czasami drobny gest może wyciągnąć kogoś z dołka.Wspaniałe akcje harytatywne,aukcje na szczytny cel,zwykła herbata i rozmowa z kimś kto wysłucha,wesprze dobrym słowem,bądź nocne zwierzenia lub pobudka w awaryjnym miejscu to wszystko nadaje życiu sens.Troska innych o ciebie daje szansę że świat o tobie pamięta.Znam zakończenie histori i choć zaskoczyło mnie to jednak wiem ,że jest cudowne. 🩵Warto otaczać się życzliwymi osobami i siać to dobro bo nigdy nie wiesz kto stanie obok,z jakim plecakiem doświadczeń i otworzyć się na nowe wschody słońca. 🩵Dziękuję za wspaniałą,ciepła,pełną nadziei historię, Księgarenka na Miłosnej to takie moje miejsce.
anulajula - awatar anulajula
oceniła na81 rok temu
Podróż w niechciane Danuta Chlupowa
Podróż w niechciane
Danuta Chlupowa
Polska literatura współczesna coraz częściej i odważniej sięga po tematy trudne, bolesne i dotąd spychane na margines zbiorowej pamięci. Danuta Chlupowa w swojej powieści „Podróż w niechciane” udowadnia, że o wielkiej historii można pisać w sposób intymny, skupiony na jednostkowym cierpieniu, a jednocześnie zachowujący epicki rozmach. Przyznając tej książce ocenę 8/10, doceniam jej rzetelność historyczną, emocjonalną głębię oraz niezwykły kunszt językowy, który sprawia, że lektura staje się przeżyciem niemal fizycznym. Akcja powieści osadzona jest w realiach II wojny światowej i tuż po jej zakończeniu, koncentrując się na losach mieszkańców Śląska Cieszyńskiego i Zaolzia. To region szczególny, gdzie granice państwowe, narodowościowe i językowe od zawsze były płynne, a wojna brutalnie zmusiła ludzi do opowiedzenia się po jednej ze stron. Chlupowa po mistrzowsku kreśli portrety bohaterów, którzy nie chcą wielkiej polityki – chcą jedynie przetrwać, kochać i uprawiać swoją ziemię. Tytułowa „podróż w niechciane” to nie tylko fizyczne przemieszczenie, wywózki czy ucieczki przed frontem, ale przede wszystkim wewnętrzna wędrówka ku rzeczywistości, której nikt sobie nie życzył. Autorka z wielką wrażliwością opisuje dramat ludzi traktowanych przez nową władzę jako „obcy” lub „niepewni”. Chlupowa nie boi się poruszać tematów tabu – wysiedleń, brutalności Armii Czerwonej czy trudnych relacji polsko-czeskich. Najmocniejszą stroną książki jest jej autentyzm. Widać, że pisarka wykonała ogromną pracę dokumentacyjną, co przekłada się na dbałość o detale: od topografii regionu, przez gwarowe wstawki, aż po opisy codziennych trudów. To sprawia, że „Podróż w niechciane” przestaje być tylko fikcją literacką, a staje się żywym pomnikiem wystawionym pokoleniu naszych dziadków. Powieść należy do literatury dojrzałej i poruszającej. Chlupowa posiada rzadki dar opowiadania o rzeczach strasznych bez popadania w tani sentymentalizm czy epatowanie okrucieństwem. Jej styl jest elegancki, wyważony, a momentami wręcz poetycki, co stanowi doskonałą przeciwwagę dla brutalnych realiów opisywanych wydarzeń. Dlaczego nie pełna dziesiątka? Momentami wielowątkowość narracji sprawia, że czytelnik musi wykazać się dużą koncentracją, by nie zgubić powiązań między licznymi postaciami drugoplanowymi. Niektóre przejścia czasowe mogłyby być również nieco płynniejsze, choć nie wpływa to znacząco na ogólną, bardzo wysoką ocenę dzieła. „Podróż w niechciane” Danuty Chlupowej to książka, która zostaje w sercu na długo po przewróceniu ostatniej strony. To lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć skomplikowaną tożsamość pogranicza oraz dla tych, którzy szukają w literaturze prawdy o ludzkiej kondycji w czasach pogardy. Autorka przypomina nam, że historia to nie tylko daty i bitwy, ale przede wszystkim miliony przerwanych biografii i niechcianych podróży, z których nie zawsze da się wrócić do domu. To solidne 8/10 – literatura piękna w najpełniejszym tego słowa znaczeniu.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na81 miesiąc temu
Stefania Małgorzata Manelska
Stefania
Małgorzata Manelska
Z powojennej tułaczki na ziemie odzyskane wraca młoda dziewczyna w widocznej ciąży i milczy jak zaklęta. Nie wiadomo czy czy w ogóle nie potrafi mówić czy może wydarzyło się coś co spowodowało ten stan. To Stefania, lecz najblizsza jej siostra Kazia nie potafi sobie poradzić z tym faktem, a ciaża to dodatkowe piętno w rodzinie. Jedynym wyjsciem z sytuacji wydaje się szybkie zamążpójście dziewczyny, Ku rozpaczy Stefanii na horyzoncie pojawia sie dosć tajemniczy Leopold. Aparycja tego meżczyzny pozostawia wiele do życzenia, a i to czym sie zajmuje z pozoru zapewnia dostatek, ale służba w UB to chyba nic dobrego. autorka pokazuje w powieści bardzo trudny czas tuż po wojnie, gdzie powoli wracaja do domów ci, którzy przeżyli zawieruchę. To równiez czas wielkich edrówek ludności i tych wysiedlonych ze swoich gospodarstw ale i tych zmuszonych do przeprowadzki. Ziemie odzyskane są terenami trudnymi, bo przeciez tu wciąz są ci, którzy mieszkali tam zawsze, a z drugiej strony nie są mile widziani przez nowych osiedleńców. Budowane napięcie wciąż wzrasta, a losy Stefanii przejmują do szpiku kości. Bestialstwo przedstawicieli nowej władzy przeraża i nkit nie może sie czuć bezpieczny. Dodatkowo strach wzbudzają coraz częstsze napady rabunkowe i już nie wiadomo kto wróg, a kto przyjaciel. To wszystko sprawia, że kolejne strony powieści mijają błyskawicznie. I trudno tu się nie wzruszać, nie wzburzać na losy ocalonych, gdy dopiero skończyła się wojna a oni wciaż muszą walczyć o przetrwanie. Ciekawi mnie druga cześć dylogii, w której bohaterką ma sie stać córka Stefanii Basia.
Agnieszka Garncarczyk - awatar Agnieszka Garncarczyk
ocenił na75 miesięcy temu
Tamarynd. Marząc o lepszym jutrze Żaneta Pawlik
Tamarynd. Marząc o lepszym jutrze
Żaneta Pawlik
" .... była silna jak drzewo, na którym dojrzewały owoce tamaryndowca. Niewiele potrafiło ja złamać. Jeśli upadała, to podnosiła się, otrzepywała kolana i ruszała naprzód. Samotnie. Teraz bardziej niż kiedykolwiek czuła, że musi dotrzeć do tej części siebie, którą skrywała pod skorupą." Anka po długim pobycie w Niemczech wraca do Polski z postanowieniem aby zacząć wszystko od nowa. Wynajmuje nędzne mieszkanie i zaczyna pracę jako pielęgniarka w szpitalu psychiatrycznym. Pomimo pracy za granicą Anka nie ma żadnych oszczędności. Zarobione pieniądze przeznaczyła na operację swojej młodszej siostry. Swoją nową pracę rozpoczyna z przytupem od konfliktu z jedną z pracownic, z którą później się zaprzyjaźnia. Jej stosunki z rodziną, a właściwie z matką nie są zbyt poprawne. Właściwie utrzymuje je tylko z ojcem i siostrą. Wyjeżdżając rozstała się z narzeczonym, który ją zdradził, ale nadal ją nachodzi. Poznanie Franka, przystojnego policjanta daje jej nadzieję na nową miłość. Jednak nadchodzi dzień kiedy dziewczyna musi zmierzyć się z przeszłością. Pojawienie się nowej pacjentki otwiera pewien rozdział jej życia, który uważała już za zamknięty. Czy Anka zdoła uwolnić się od przeszłości i ułoży sobie życie od nowa? Żaneta Pawlik porusza w tej książce sporo trudnych tematów takich jak choroby psychiczne, depresje, uzależnienie od alkoholu, brak zrozumienia i wsparcia od najbliższych członków rodziny, strata bliskiej osoby i żałoba. Pokazuje też historię osób, które wołają o pomoc, ale nikt ich nie słyszy. Daje do zrozumienia, że nieleczona depresja prowadzi do tragedii. "Tamarynd. Marząc o lepszym jutrze" to też książka o nadziei, o pogoni za marzeniami, o przyjaźni i miłości. Mocna, wnikliwa i poruszająca powieść, która chwyta za serce i skłania czytelnika do refleksji. Jeżeli szukacie wartościowej lektury to sięgnijcie po "Tamarynd". Książka ma nie tylko piękną okładkę, ale skrywa też bardzo ciekawe wnętrze. "Choroby psychiczne zostawiały piętno pod skórą, niewidoczne na pierwszy rzut oka. Dlatego otoczenie często nie pojmowało, że ktoś pod maską uśmiechu skrywał ogromny ból".
Maria Manterys-Storma - awatar Maria Manterys-Storma
oceniła na81 miesiąc temu
Jak nie być spinką przy krawacie Anna M. Brengos
Jak nie być spinką przy krawacie
Anna M. Brengos
Anna M. Brengos po raz kolejny udowadnia, że literatura obyczajowa może być pełna emocji, życiowych obserwacji i przewrotnego humoru. W książce Jak nie być spinką przy krawacie autorka przedstawia historię Marceliny Żurowskiej – kobiety, która przez całe życie żyła w cieniu męża, znanego adwokata. Gdy ten nagle umiera… na sali rozpraw, życie Marceliny diametralnie się zmienia. I wreszcie – zaczyna się prawdziwie. Marcelina to bohaterka, z którą łatwo się utożsamić. To kobieta inteligentna, zdolna i wrażliwa, która przez lata spychała siebie na margines, by wspierać karierę męża i dbać o rodzinę. Brengos nie idealizuje swojej protagonistki – pokazuje jej słabości, wątpliwości, a także siłę, która długo była tłumiona. Gdy Marcelina zostaje sama, okazuje się, że musi zmierzyć się nie tylko z żałobą, ale i z zaskakującym dziedzictwem po mężu. Sprawy komplikują się, gdy na horyzoncie pojawiają się… dwie mafie. Autorka zgrabnie łączy wątki obyczajowe z elementami kryminału i humoru. Absurdalne sytuacje – jak chociażby nieoczekiwane sojusze z miejscowym lumpem, który okazuje się jedną z najjaśniejszych postaci drugoplanowych – wprowadzają lekkość do momentami bardzo refleksyjnej opowieści. Ten kontrast nadaje książce oryginalny charakter, balansując między poważnymi tematami a komiczną tonacją. Brengos w sposób bardzo celny komentuje rolę kobiet w rodzinie i społeczeństwie, nie stroniąc od ironii. Tytułowa „spinka przy krawacie” to metafora wielu kobiet, które przez lata żyją w cieniu mężczyzn – nie dlatego, że muszą, ale dlatego, że tak zostają ukształtowane przez otoczenie. Marcelina, choć długo była dodatkiem do wizerunku męża, powoli przechodzi przemianę – odzyskuje głos, niezależność i własną tożsamość. Język powieści jest lekki, barwny i bardzo plastyczny. Dialogi brzmią naturalnie, a narracja pełna jest ironicznych obserwacji i celnych spostrzeżeń. Autorka nie boi się też poruszać trudniejszych tematów – żałoby, samotności, rozczarowań – ale robi to bez patosu, z dużą dozą empatii. Jak nie być spinką przy krawacie to książka, która bawi, wzrusza i zmusza do refleksji. To opowieść o kobietach, które uczą się stawiać granice i odzyskiwać swoje życie. Ale też o tym, że czasem warto zaufać komuś zupełnie niespodziewanemu – nawet jeśli tym kimś jest lokalny bezdomny z filozoficznym zacięciem. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć, zwłaszcza jeśli szukasz literatury, która łączy mądrą fabułę z humorem i niebanalnymi postaciami. Anna M. Brengos po raz kolejny pokazuje, że potrafi pisać o kobietach z siłą, ciepłem i przekorą. A Marcelina? To bohaterka, którą chciałoby się mieć za sąsiadkę – z własnym kompasem moralnym, szkicownikiem pod pachą i ironicznym błyskiem w oku.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na99 miesięcy temu
Madeira Jolanta Kosowska
Madeira
Jolanta Kosowska
Madera. Musicie najpierw dowiedzieć się nieco więcej o tym niesamowitym miejscu na kuli ziemskiej. To portugalska wyspa położona na Oceanie Atlantyckim, często nazywana „wyspą wiecznej wiosny” ze względu na łagodny klimat przez cały rok. Jej stolicą jest Funchal, gdzie koncentruje się życie turystyczne i kulturalne. Wyspa słynie z niezwykle zielonych krajobrazów, stromych klifów i górskich szlaków, w tym popularnych tras wzdłuż tzw. lewad (kanałów irygacyjnych). To idealne miejsce dla osób lubiących naturę, trekking i spokojny wypoczynek. Madera jest też znana z lokalnego wina (wino madera),egzotycznych ogrodów oraz spektakularnych widoków, szczególnie z punktów takich jak klif Cabo Girão. Dzięki dobrym warunkom pogodowym można ją odwiedzać praktycznie o każdej porze roku. Już z samego opisu tego miejsca człowiek, który kocha podróże, z chęcią spakowałby się i ruszył w świat. Jednak nie zawsze jest to możliwe, tym bardziej cieszyłem się na myśl, że przeczytam Madeirę autorstwa pani Jolanty Kosowskiej. Pani Jolanta pochodzi z południowej Polski, z Opolszczyzny, ale sporą część życia spędziła we Wrocławiu na Dolnym Śląsku. Związana była także z niewielką Sobótką, miejscowością położoną u stóp Ślęży na Przedgórzu Sudeckim. Z zawodu jest lekarką, absolwentką Akademii Medycznej we Wrocławiu, a obecnie mieszka w Dreźnie w Niemczech, niedaleko granicy z Polską. Gdy spojrzymy na okładkę, ta od razu pokazuje nam piękno wyspy. Kamienista plaża, górski krajobraz w tle i świt (a może zachód słońca?). W tę cudowną przestrzeń wpisuje się kobieta. Nie widzimy jej dokładnie, bo stoi tyłem do odbiorcy, tuż nad brzegiem oceanu. Przygląda mu się, jakby szukała odpowiedzi na wiele nurtujących ją pytań. Tych jeszcze nie znamy, ale po opisie na ostatniej stronie okładki możemy się ich domyślać. To co?Gotowi? Ruszamy na Maderę? Rezerwujcie więc lot. Wsiadajmy i już! Julia – Polka, Filipe – Portugalczyk. Zakochani, planujący przyszłość, ślub i wspólne życie. Początek jak z bajki, ale… no właśnie. Życie pisze różne scenariusze, bo do uroczystości nie dochodzi. Oboje spędzają wieczór panieński i kawalerski na swój sposób. Ona z koleżankami, on z kolegami, nietypowo, bo na górskim szlaku w polskich Tatrach. Stamtąd, z jednego ze szczytów, wysyła wiadomość do ukochanej. Jest to zdjęcie wschodu słońca, a potem znika bez śladu. Dramat młodej kobiety sprawia, że Julia postanawia wyruszyć do Portugalii, na Maderę. Chce tam spędzić ostatnie chwile w miejscach poznanych dzięki Filipe, a potem… popełnić samobójstwo. To niesamowicie piękna, trzypokoleniowa powieść, gdzie poznajemy również rodzinę zaginionego chłopaka. Jolanta Kosowska, oprócz niebanalnej fabuły, znakomicie łączy tradycje lokalne, kulinaria oraz piękno krajobrazu z trudną historią Any, Brena, Alberta i ich rodzinnych problemów. Jak w tym wszystkim odnajdzie się Julia? Książki Jolanty Kosowskiej bardzo cenię i tę kolejną polecam z całego serca do przeczytania.
BibliotekarzOchota - awatar BibliotekarzOchota
oceniła na1028 dni temu
Po tamtej stronie piekła Tomasz Betcher
Po tamtej stronie piekła
Tomasz Betcher
Drugi tom cyklu Po tamtej stronie. Drugi i jakże udany i wciągający tom. Poznajemy dalsze losy braci Steinke – dowiadujemy się co się dzieje z Teodorem i Brunem w czasie wojny. Na poznanie losów Bruna przyjdzie nam dosyć sporo poczekać ponieważ autor skupia się na losach Teodora i jemu poświęca bardzo dużo czasu. Teodor jak to Teodor- wrogo nastawiony do Niemców, próbujący na każdym kroku pokazać swoją wrogość do nich, ciągle popada w jakieś konflikty. Pomimo, że bierze ślub z dobrze sytuowaną arystokratką to nie uspokaja się, dalej prowadzi hulaszczy tryb życia i zdradza żonę, która dla niego jest antykobieca. Na każdym kroku niestety jej to pokazuje, jest wulgarny w stosunku do niej i momentami bezczelny. Bardzo dużo miejsca autor poświęcił tym razem opisom latania Teodora i całej tej otoczce. Jak dla mnie było ich zdecydowanie za dużo ale z drugiej strony wiem, że innym czytelnikom mogło się to podobać. Przez długi czas czekałam aż autor wyjaśni losy Sary i Bruna. Oj wytrzymał mnie autor bardzo długo. Gdy wrócił do ich wątku jak dla mnie powieść zrobiła się ciekawsza. Sary niestety los nie oszczędzał, Bruno miał trochę więcej szczęścia ale niestety również wpadł w kłopoty. Poślubiając niemiecką narzeczoną, wpadł w sam środek Niemców. Wujek jego żony bardzo dobrze poznał przeszłość Bruna i dał mu jasno do zrozumienia, że będzie mu patrzył na ręce i lepiej żeby współpracował z nimi bo może źle skończyć. Bojąc się o swoją córkę i żonę w pewien sposób próbuje zapomnieć o przeszłości ale przeszłość nie zapomni o nim. Sara po ciężkich przeżyciach, w końcu ucieka z getta i chyba tylko dlatego, że los nad nią czuwa trafia do dobrych ludzi, którzy się nią zajmują i przygarniają. W końcu dziewczyna doznaje trochę spokoju i wraca do żywych. Próbuje zapomnieć o tym co przeszła ale jest to bardzo trudne tym bardziej w obliczu sytuacji, w której się znalazła. Drugi tom podobnie jak pierwszy jest bardzo dobrym tomem. Intryguje od samego początku może dlatego, że pierwszy tom kończy się w sposób nieoczywisty i pozostawia wiele pytań. Czytelnik chcąc poznać jak najszybciej odpowiedzi, sięga po kolejny tom, który wprowadza kolejne zawirowania. Cały czas nurtuje mnie pytanie czy Bruno i Sara się spotkają, czy ich losy się skrzyżują. Czekam na to jak na szpilkach. Opisy życia w getcie mnie przerażały. Wielokrotnie łza spłynęła po policzku i musiałam zrobić pauzę ponieważ opisy autora są brutalne i w żaden sposób nie koloryzowane. Brutalność Niemców nie miała granic. Ich bestialstwo, okrucieństwo, pomysły na kary przerażały momentami. Czytając takie fragmenty uświadamiałam sobie jak wielkie mamy szczęście, że nie żyjemy w tamtych czasach i nie musimy się martwić o przyszłość swoją jak i bliskich. Ta ciągła niepewność, strach o jutro była nie do opisania. My, współczesne pokolenie nie potrafimy sobie tego nawet wyobrazić. Zarówno pierwszy jak i drugi tom są powieściami po części smutnymi, wywołującymi wiele emocji. Z drugiej strony nie można się od nich oderwać bo czytelnik chce poznać losy głównych bohaterów i po cichu liczy na szczęśliwe zakończenie. Mam nadzieję, że tak właśnie skończy się trzeci tom.
Wiolek - awatar Wiolek
ocenił na811 miesięcy temu

Cytaty z książki Jeszcze jeden rok

Więcej

Miłość to nie tylko motyle w brzuchu, nagłe tąpnięcie, zauroczenie od pierwszego wejrzenia. Miłość ma różne oblicza, nie zawsze rodzi się tak samo, raz pojawia się nagle, a raz tworzy się powoli, ze wspólnie spędzonego czasu, z przyjaźni.

Miłość to nie tylko motyle w brzuchu, nagłe tąpnięcie, zauroczenie od pierwszego wejrzenia. Miłość ma różne oblicza, nie zawsze rodzi się ta...

Rozwiń
Sylwia Markiewicz Jeszcze jeden rok Zobacz więcej

Są ludzie, którzy również myślą o innych, może nie ma ich tak wielu, ale takimi ludźmi przyjemnie jest się otaczać.

Są ludzie, którzy również myślą o innych, może nie ma ich tak wielu, ale takimi ludźmi przyjemnie jest się otaczać.

Sylwia Markiewicz Jeszcze jeden rok Zobacz więcej
Więcej